wesolych swiat

Dzisiaj napiszę jedynie kilka zdań. Święta to raczej nie jest najlepszy czas na czytanie blogów i, co tu dużo ukrywać, niezbyt też dobry na ich pisanie. 🙂 Myślę, że zrobimy najlepiej poświęcając teraz całą uwagę naszym najbliższym, dla których na co dzień tego czasu mamy zdecydowanie zbyt mało.
Zanim jednak obudzi się moja rodzinka (jest 7:00 rano w Wigilię i wszyscy jeszcze smacznie śpią po wczorajszym szaleństwie na nartach), chciałbym Ci złożyć świąteczne życzenia, bo Ty również jesteś bardzo ważną osobą w moim życiu.

To dzięki Tobie rozwija się ten blog. Dzięki temu, że tu zaglądasz, że czytasz artykuły, że napiszesz komentarz lub prześlesz mi maila z pomysłem, że podzielisz się artykułem na Facebooku lub polecisz blog swoim znajomym. Dzięki Tobie rozprzestrzenia się to drobne antidotum na tworzoną wokół nas fikcję: że szczęście opiera się na konsumpcji za pożyczone pieniądze, że kredyty są rozwiązaniem naszych problemów, że odpowiedzialność i zdrowy rozsądek to stare i niemodne pojęcia. Dzięki Twojej pomocy realizuje się stopniowo moje ogromne marzenie i w ten wigilijny poranek chciałbym Ci za to po prostu serdecznie podziękować.

Życzę Ci wspaniałych, radosnych, rodzinnych i pełnych miłości świąt Bożego Narodzenia. Nie życzę Ci jednak spełniania marzeń. Wiesz dlaczego? Bo moim zdaniem marzenia same się nie spełnią. To my sami musimy je zrealizować: swoją pracą, konsekwencją i współdziałaniem z innymi ludźmi. Życzę Ci za to z całego serca, żebyś zawsze miał jasność czego tak naprawdę pragniesz, oraz żebyś odnalazł drzemiącą w Tobie odwagę i siłę, które pozwolą Ci to pragnienie zrealizować.

A na koniec maleńka prośba do Ciebie. Nawet jeżeli zwykle nie komentujesz, to dzisiaj zrób dla nas wyjątek. Napisz dla mnie i innych czytelników króciutkie: „Wesołych świąt!”.
Dziękuję Ci serdecznie i do usłyszenia po świętach! 🙂