Doradca finansowy? Zapomnij! Żaden nie sięgnie nawet do pięt najnowszym aplikacjom. Zarządzający funduszami? Przeszłość! W inwestowaniu człowiek nie będzie mieć szans w starciu z maszyną. Prawnik? Nie żartuj! Testowane właśnie rozwiązania zastąpią rzesze zakuwających po nocach prawników. A może chociaż…kierowca? Po co? Autonomiczne pojazdy już dzisiaj są bardziej bezpieczne. Czy za kilkanaście lat wszyscy będziemy bezrobotni? Zobacz, jak sztuczna inteligencja może wpłynąć na Twoje życie i finanse.

Co myślisz, gdy czytasz o takich rzeczach? To science fiction? Może za 100 lub 200 lat, ale na pewno nie za Twojego życia? Oj, możesz się mocno zdziwić, bo żyjemy w przełomowych czasach.

W ostatnich miesiącach bardzo wciągnął mnie temat sztucznej inteligencji oraz uczenia maszynowego. To jedna z tych rzeczy, które już wkrótce mieć będą ogromny wpływ na nasze życie i finanse. Dlatego chciałbym Ci zwrócić na to uwagę. W tym artykule postaram się bardzo krótko napisać:

1. Czym jest sztuczna inteligencja?
2. Na jakim etapie jej rozwoju jesteśmy dziś?
3. Co to oznacza dla nas i naszych finansów?

Zacznijmy jednak od pewnej pułapki.

Pułapka liniowego myślenia

Jest rok 1903. W Kitty Hawk w Karolinie Północnej bracia Wright dokonują pierwszego kontrolowanego lotu samolotem, pokonując imponujący dystans 37 metrów w czasie 12 sekund.

Źródło grafiki: Wikipedia

Rok 1969. Misja Apollo 11 kończy się sukcesem i po raz pierwszy w historii człowiek spaceruje po powierzchni Księżyca:

Źródło grafiki: Wikipedia

Spójrz tylko na powyższe zdjęcia i pomyśl, jak wielka przepaść technologiczna dzieli te dwa wydarzenia. Jak musiały się zmienić materiały, automatyka, sposób kontroli lotu, a także metody pracy, by poprowadzić ludzkość od pierwszego samolotu do spaceru po Księżycu. Tymczasem z punktu widzenia technologii wszystko odbywało się w erze „starożytnej” – z prymitywnymi komputerami o mocy mniejszej niż dzisiejsze smartfony. Nic dziwnego, że trwało to stosunkowo długo: 66 lat.

Ale nawet tak „niskie” tempo rozwoju wprawiłoby w osłupienie człowieka z początku XX wieku. Jak zareagowałby Twój pradziadek, który w 1903 roku z niedowierzaniem czytał doniesienia o wyczynach braci Wright, gdyby usłyszał wtedy takie zdanie:
– To dopiero początek. Już wkrótce będziemy spacerować po Księżycu!

Puknąłby się zapewne w głowę, wyszedłby z baru, wsiadł do dorożki i odjechał czym prędzej w nieznanym kierunku, by nie słuchać bełkotu szalonych ludzi.

Dziś wielu z nas reaguje podobnie na doniesienia o sztucznej inteligencji, o nanobotach naprawiających uszkodzone komórki czy planach kolonizacji Marsa. Nawet jeśli część osób bardziej otwartych na technologię dopuszcza możliwość, że takie rzeczy wydarzą się za ich życia, to nawet one krzywią się w sarkastycznym uśmiechu, czytając o komputerze mądrzejszym niż cała ludzkość czy planach „wgrania” zawartości ludzkiego mózgu „do komputera” (swoistej dematerializacji człowieka, który funkcjonowałby „online” jako świadoma istota, lecz nie potrzebowałby ciała).

Rozwój ludzkości kiedyś i dziś

Cały problem polega na tym, że zwykle myślimy liniowo. Zakładamy, że nawet jeśli w przyszłości rozwój będzie szybszy niż obecnie, to będzie przebiegał mniej więcej tak:

Tymczasem technologia rozwija się w tempie wykładniczym, czyli w zasadzie wygląda to tak:

A ze względu na rozwój komputerów, w tym sztucznej inteligencji, w naszym pokoleniu wyglądać to może tak:

Te ilustracje wykonałem na podstawie artykułu na blogu Wait but Why pod tytułem The AI Revolution – Part I, który jest moim zdaniem doskonałym wprowadzeniem do zagadnienia sztucznej inteligencji i zdecydowanie polecam go wszystkim osobom pragnącym zgłębić ten temat.

Czym jest sztuczna inteligencja?

Zacznijmy od tego, że wcale nie chodzi o robota wyglądającego i zachowującego się jak człowiek. Uznając się za najwyższe osiągnięcie ewolucji, lubimy myśleć, że jeśli coś ma być inteligentne, musi być podobne do nas. Zapominamy jednak o tym, że:

  • Ewolucja biologiczna cały czas trwa i, o ile nie wyginiemy, to w przyszłości wyewoluujemy w kolejny gatunek (niekoniecznie bardziej inteligentny – ostatecznie zadecyduje zdolność przekazywania genów kolejnym pokoleniom).
  • Ewolucja technologiczna – w tym rozwój sztucznej inteligencji oraz możliwość połączenia technologii z naszym biologicznym organizmem, mogą poprowadzić nas zaskakującą drogą. Już dziś realizujemy przecież funkcje życiowe, korzystając z trzech poziomów „mózgu”:

1. Mózgu gadziego
2. Kory mózgowej
3. Smartfona ?

Sama próba zdefiniowania terminu „sztuczna inteligencja” to materiał na bardzo długi artykuł. Dzisiaj wystarczy, jeśli przyjmiemy w uproszczeniu, że jest to maszyna (sieć?, komputer?, program?), umiejąca realizować niektóre (lub wszystkie) kognitywne procesy naszych mózgów, dotąd zarezerwowane dla ludzi, jak choćby:

  • Racjonalne rozumowanie i uczenie się,
  • Rozwiązywanie problemów i podejmowanie decyzji – szczególnie w sytuacji posiadania niepewnej i ograniczonej informacji,
  • Posługiwanie się językami naturalnymi (analiza i synteza mowy),
  • Rozpoznawanie obrazów (np. twarzy, zwierząt, czytanie z ruchu warg i gestów),
  • Inne sprawy – aż po coś, co nazwać możemy „samoświadomością”.

Osobiście lubię szerokie stwierdzenie, że sztuczna inteligencja to po prostu realizacja za pomocą komputera tego, co w przypadku realizacji przez człowieka byłoby nazwane działaniem inteligentnym.

Trzy poziomy sztucznej inteligencji

Sztuczną inteligencję dzieli się zwykle na 3 poziomy:

1. Wąska sztuczna inteligencja (ANI – Artificial Narrow Intelligence) – czasami nazywana również „słabą” sztuczną inteligencją. Tu chodzi o systemy, które m.in. potrafią same się uczyć, przez co specjalizują się w konkretnym zadaniu, np. grze w szachy.
2. Silna sztuczna inteligencja (AGI – Artificial General Intelligence) – dorównująca pod każdym względem ludzkiemu mózgowi – umiejąca zrealizować każde intelektualne zadanie, w tym rozumować, planować, myśleć abstrakcyjnie itp.
3. Super silna sztuczna inteligencja (ASI – Artificial Super Intelligence) –– pod każdym względem „mądrzejsza” od najmądrzejszych ludzi na ziemi – począwszy od kreatywnego myślenia, przez pełne rozumienie skomplikowanych idei, aż po umiejętności społeczne (social skills).

Mnemotechnicznie wyobrażam je sobie jak trzy dziewczyny: Anię (ANI), Agę (AGI) oraz Asię (ASI) ?

W ogromnym uproszczeniu można powiedzieć, że ANI wykona lepiej od nas skomplikowane zadania, AGI – pogada z nami jak człowiek i wszystko zrozumie, zaś ASI… tego nie wie nikt. Będzie wielokrotnie od nas mądrzejsza i to pod każdym względem, więc łatwo nas zmanipuluje i zagoni w kozi róg tak samo, jak my to robimy np. szympansom.

Sprawdź aktualne rankingi
ostatnia aktualizacja:


Najlepsze lokaty bankowesprawdź
Najlepsze konta osobiste za 0 zł
Promocje bankowe do 900 zł premii
Najtańsze kredyty hipoteczne 10 banków

Sprawdź

Na jakim etapie jesteśmy dzisiaj?

Jednym zdaniem: osiągnęliśmy poziom ANI i szybko ją rozwijamy w kierunku AGI.

Rzuć okiem na kilka przykładów, o których być może gdzieś już słyszałeś:

  • 1997 – stworzony przez IBM komputer Deep Blue pokonuje w szachy arcymistrza Garego Kasparova,
  • 2004 – łaziki terenowe Spirit i Opportunity autonomicznie nawigują po powierzchni Marsa,
  • 2009 – Google buduje pierwszy „samokierujący się” samochód,
  • 2010 – Microsoft uruchamia sprzedaż XBOX360 – konsoli umiejącej monitorować i uczyć się ruchów ludzkiego ciała,
  • 2011 – wyprodukowany przez IBM komputer Watson pokonuje najlepszych graczy w telewizyjnej grze Jeopardy,
  • 2011 – aplikacje: Siri wyprodukowana przez Apple, Google Now oraz Cortana Microsoftu używają naturalnego języka, by odpowiadać na pytania, wydawać rekomendacje oraz wykonywać zadania,
  • 2016 – komputer Deep Mind Alpha Go pokonuje koreańskiego mistrza gry w GO (liczba możliwych kombinacji w tej grze wynosi ok. 2,082 x10^170
    (czyli 2 082 000 000 000 000 000 000 000 i jeszcze 145 zer), więc żaden komputer nie jest w stanie ich wszystkich policzyć; AlphaGo musiał korzystać z tzw. uczenia maszynowego i sztucznej sieci neuronowej),
  • 2017 rok – komputer Libratus pokonał czterech najlepszych na świecie zawodowych graczy w bardzo trudną wersję pokera Texas hold’em; Przypomnij sobie, że w przypadku pokera wiele informacji jest niedostępnych i dużo zależy od dobrego blefu.

Być może wygrane „gierki” nie robią na Tobie wrażenia. Chodzi jednak o to, że wymagają one ogromnego zaangażowania naszego mózgu oraz intensywnego korzystania z jego różnych zasobów. Mimo to  rozwój komputerów jest tak szybki, że padają kolejne „bastiony” ludzkiego umysłu.

Inne przykłady ANI w akcji:

  • Systemy marketingowe, które analizują, co oglądasz w internecie i wyświetlają reklamy dostosowane do Twoich preferencji lub podsuwają pomysły konkretnych zakupów,
  • Systemy antyspamowe w mailach – uczą się z czasem, co jest faktycznie spamem, a co powinny przepuszczać,
  • Aplikacje podsuwające propozycje znajomych na Facebooku,
  • Systemy tradingowe u brokerów finansowych,
  • Autopilot, dzięki któremu Twój samolot bezpiecznie ląduje,
  • Wyszukiwarka Google – to jeden wielki system ANI itp.

Do myślenia dały mi szczególnie takie przykłady:

  • Algorytm, który na podstawie zdjęcia wykonanego smartfonem jest w stanie zdiagnozować raka skóry równie skutecznie, jak doświadczeni dermatolodzy (źródło),
  • Komputerowy prawnik o nazwie ROSS w kancelarii Baker&Hostetler, któremu pracownicy kancelarii mogą zadawać pytania w języku naturalnym, a on odpowiada, podając źródła, cytaty, linki oraz najnowsze orzeczenia sądowe (źródło).

W tym miejscu chciałbym serdecznie polecić Wam świeży, ale bardzo ciekawie zapowiadający się podcast Biznes myśli, którego autorem jest Vladimir Alekseichenko pracujący w General Electric w Krakowie. Vladimir już wkrótce wystąpi w u mnie w podcaście FBO, gdzie rozwiniemy dzisiejszy temat. Szczególnie polecam Wam ten odcinek: Sztuczna inteligencja i ekonomika.

Oczywiście lubimy też tworzyć maszyny na ludzki obraz i podobieństwo. Dziś wyglądają one mniej więcej tak:

Jak sztuczna inteligencja wpłynie na nasze finanse?

Mamy niesamowite mózgi – to fakt. Mamy niestety też spore ograniczenia. Nasz system nerwowy przenosi informacje za pośrednictwem impulsów elektrycznych z prędkością do 0,12 km/s. Łącze światłowodowe komputera przenosi informację z prędkością ok. 200 000 km/s. Nasz mózg potrzebuje kilku godzin snu na dobę, uniemożliwiając nam wówczas świadome działanie. Komputery mają do dyspozycji pełne 24 godziny. Delikatnie mówiąc: błyskawicznie nas doganiają.

Ludzka praca jest daleka od doskonałości. Popełniamy błędy, męczymy się, a faktyczny poziom naszej inteligencji waha się w zależności od ogólnej kondycji i stanu zdrowia (przypomnij sobie, jak Ci się myśli, gdy jesteś chory lub niewyspany). Przewiduje się, że w bardzo niedalekiej przyszłości trudno będzie wskazać zawód, którego jakaś forma maszyny nie wykona lepiej i taniej od ludzi. Mówiąc krótko – z ekonomicznego punktu widzenia staniemy się trochę… zbędni.

Przykład? Tak wyglądała pierwsza w historii dostawa ładunku z wykorzystaniem w pełni autonomicznej ciężarówki:

Co to oznacza dla milionów kierowców na całym świecie? Nie ma się co martwić, bo przecież w środku musi być jakiś człowiek? Cóż… Kiedyś w każdej windzie również był operator. Myślisz, że zanim rozwiązania korzystające ze sztucznej inteligencji wejdą do masowego użytku minie szmat czasu? To zobacz, w jaki sposób komputery się uczą.

Stworzony przez Google program Agent otrzymał tytuły 49 klasycznych gier komputerowych oraz informację, że celem jest zdobywanie punktów. Nie miał żadnego doświadczenia ani wiedzy związanej z graniem i rozpoczynał po prostu od testowania losowych kombinacji klawiszy.

Jak mu poszło? Oto przykład jak sobie radził z jedną z najprostszych gier:

Po odpowiedniej liczbie prób program nie tylko „wiedział” już o co chodzi, ale potrafił też wypracować strategie, które zapewniały wygraną.

Z jednej strony mamy zatem człowieka – istotę wspaniałą, lecz nie pozbawioną pewnych „ułomności”. Z drugiej strony mamy komputery, które potrafią wykonywać pracę szybciej, lepiej, taniej – a dzięki rozwojowi sztucznej inteligencji – potrzebują coraz mniej „wkładu” ze strony człowieka, by bardzo skutecznie się uczyć.

Co może to oznaczać dla naszych finansów i ekonomii?

Na to pytanie odpowiemy sobie w drugiej części tego artykułu.

Podjąłem jednak ten temat w konkretnym celu – by zwrócić Wam uwagę na bardzo ciekawe zmiany, które właśnie się dzieją na naszych oczach. Chcę również zachęcić Was do świadomego zastanowienia – co takie zmiany mogą oznaczać dla gospodarek, dla ekonomii i naszych portfeli. Które zawody mają szansę przetrwać, a które nie? Jak rozwój sztucznej inteligencji może wpłynąć na pracę, którą dzisiaj wykonujecie? Co robić, by przygotować się na te zmiany? A może znacie jakieś ciekawe źródła na temat sztucznej inteligencji, które możecie polecić innym?

Zachęcam Was bardzo serdecznie do wspólnej dyskusji w komentarzach, bo jestem bardzo ciekawy Waszych opinii. Miłego dnia! ?