Finansowe Q&A – odpowiadam na Wasze pytania

34

Po każdym #wtorekzfinansami staram się odpowiedzieć na żywo na jak najwięcej Waszych pytań. Niestety ograniczenie czasowe, dyktowane pojemnością pęcherza mojego psa Miśka, z którym co wieczór wychodzę na spacer, powoduje, że tego czasu zawsze trochę nam brakuje. Dlatego dziś bardziej szczegółowo odpowiem na zadane przez Was pytania o inwestycje, nieruchomości i moje techniki oszczędzania. 

W zeszłym tygodniu na Facebook’u poprosiłem Was o zadawanie pytań do specjalnego odcinka Q&A, na którym pozwolę sobie na dłuższe odpowiedzi na nurtujące Was zagadnienia. Społeczność FBO podbiła like’ami najlepsze pytania, na które odpowiedzi znajdziecie w dzisiejszym filmie i poście:

Skąd biorę informacje potrzebne do zarządzania moim portfelem inwestycyjnym?
Jak podjąć dobrą decyzję w sprawie kredytu hipotecznego na własne mieszkanie?
Czy przyjąłbym posadę ministra finansów?
Jakie widzę prawdopodobieństwo spadku cen nieruchomości?
Jakich technik oszczędzania używam na bieżąco?

Zapraszam Cię serdecznie do zobaczenia filmu:

A jeżeli wolisz tekst od filmu, poniżej dla Twojej wygody wersja „do poczytania”.

Skąd biorę informacje potrzebne do zarządzania moim portfelem inwestycyjnym?

Skąd brać informacje do zarządzania własnymi inwestycjami?

Aby inwestować skutecznie, trzeba świadomie i na spokojnie zaplanować, a najlepiej SPISAĆ swoją strategię inwestycyjną. Dodatkowo, musi to być taka strategia, aby naszymi decyzjami podejmowanymi w czasie rynkowych zawirowań nie zrobić sobie krzywdy. 

Jak można ją stworzyć? Zastanów się nad trzema kwestiami. 

Własna strategia inwestycyjna - co wziąć pod uwagę?

W telegraficznym skrócie robi się to tak, że – w oparciu o swoje cele oraz swój apetyt na ryzyko – definiujesz najlepiej dostosowany do swoich potrzeb skład portfela. 

Decydujesz o trzech sprawach: 

– jakie aktywa chcesz mieć w tym portfelu i dlaczego,
– jaką wagę ma mieć każde z tych aktywów i dlaczego,
– w jakich okolicznościach możesz tę wagę zmienić, o ile, i dlaczego. 

Kiedy sobie to wszystko określisz, przez większość czasu wystarczy się trzymać ustalonych wag poszczególnych składników portfela. A to dlatego, że jak się je dobrze zdefiniuje i od czasu do czasu zrobi rebalancing – nie ma potrzeby niczego zmieniać tylko dlatego, że inni uczestnicy rynku panikują lub wpadają w euforię.

Warto natomiast dostosowywać portfel do zmian o znacznie trwalszym i dłuższym charakterze. Dla przykładu – w sytuacji, w której stopy procentowe, a wraz z nimi rentowności obligacji zbliżają się do zera – drastycznie spada potencjał zysków z obligacji notowanych na rynku, więc warto stopniowo odzwierciedlić to w swoim portfelu. Ale aby takie decyzje móc podejmować świadomie – trzeba oczywiście dokładnie rozumieć, jak każda klasa aktywów zachowuje się w określonym otoczeniu makroekonomicznym.

I między innymi temu jak świadomie i mądrze przygotować, a potem wdrożyć swoją własną strategię inwestycyjną poświęcona jest moja nowa książka o inwestowaniu. Przedsprzedaż książki rusza 1 lipca 2020 i jeżeli chcesz w niej uczestniczyć i otrzymać najbardziej preferencyjne warunki zakupu, zapisz się na newsletter książki – możesz to zrobić TUTAJ

Poniżej przygotowałem dla Ciebie też 3 książki, które mi bardzo pomogły w zrozumieniu cyklu gospodarczego. 

Książki na temat inwestowania godne polecenia

Jeżeli to pytanie wydało Ci się interesujące, polecam Ci powiązane artykuły:
Jak dostosować swój portfel inwestycyjny do wahań rynkowych?
IKE Plus – pokazuję wyniki i zmieniam na inne. Dlaczego?
Co się dzieje w moim portfelu? Wyniki IKE oraz inwestycyjny eksperyment na żywym organizmie
IKE Obligacje kontra IKE Plus – co lepsze? Kalkulator + wyniki [FBO 082] 

Jak podjąć dobrą decyzję w sprawie kredytu hipotecznego na własne mieszkanie?

Jak podjąć dobrą decyzję w sprawie kredytu hipotecznego na własne mieszkanie?

Zacznijmy od tego, że nie kupujesz mieszkania w celach inwestycyjnych, tylko po to, aby zaspokoić własne potrzeby mieszkaniowe – Twoje i Twojej rodziny. A zatem elementy takie, jak to, na ile jest to dla Was ważne, na ile jesteście w stanie spokojnie poczekać, w jakich warunkach mieszkacie dziś, o ile wzrośnie Wasze poczucie szczęścia po przeprowadzce – to wszystko jest bardzo ważne. Finanse osobiste to nie tylko matematyka.

Jeśli zaś chodzi o kwestie finansowe, to podejmując decyzję trzeba więc wziąć pod uwagę trzy podstawowe zmienne:

Zakup nieruchomości - co brać pod uwagę?

Zacznijmy od 1) stabilności i wysokości dochodów. Jeżeli widzisz tutaj jakieś zagrożenia w związku z obecną sytuacją gospodarczą, z całą pewnością NIE jest to dobry moment na zaciągnięcie kredytu. Jeżeli recesja wywołana koronawirusem zagraża w jakiś sposób firmie, w której pracujesz – prawie na pewno lepiej poczekać z kredytem do czasu, gdy sytuacja się polepszy. 

Jeżeli jednak tutaj zagrożeń nie ma i Twoje dochody  są stabilne – a może nawet lepsze, bo na przykład sprzedajesz antywirusowe środki ochrony osobistej – to możesz sobie ten punkt odhaczyć i na spokojnie pójść dalej – szczególnie, jeśli np. dodatkowo masz wysokie oszczędności.

Kolejna sprawa do rozważenia to 2) kredyt. W sytuacji spowolnienia gospodarczego rośnie ryzyko, że jakaś część kredytobiorców nie będzie w stanie spłacać rat. Często banki przykręcają w takich sytuacjach kurek z kredytami, zmniejszając ich dostępność. Robią to poprzez podnoszenie wysokości wymaganego wkładu własnego, rezygnację z udzielania kredytów niektórym grupom zawodowym, czy podnoszenie marż kredytowych i innych kosztów. Innymi słowy – w takiej sytuacji jak obecnie o kredyt hipoteczny jest trudniej i zwykle jest on droższy.

Zatem konieczne jest sprawdzenie, czy i na jakich warunkach w ogóle otrzymasz kredyt i ile wyniosą łączne koszty takiego kredytu. Tutaj pomoże Ci Sebastian Bilski, z którym co miesiąc publikujemy u mnie na blogu ranking kredytów hipotecznych i omawiamy bieżącą sytuację na tym rynku. Pamiętaj proszę, aby nie kierować się samą ratą, ale również wszystkimi innymi kosztami kredytu. Prowizje, ubezpieczenia i inne opłaty pobierane przez bank, drenują Twoje kieszenie równie skutecznie, jak sama rata. A rata składa się z kapitału (czyli kwoty oddawanej bankowi) oraz odsetek. Odsetki zależeć będą od wysokości stóp procentowych, odzwierciedlonej pośrednio w stawce WIBOR oraz od marży banku.

Jeżeli chcesz dobrze zrozumieć temat kredytów hipotecznych, zapraszam Cię do wzięcia udziału w kurshipoteczny.pl. Już 1500 osób zaoszczędziło dzięki niemu duże kwoty na swoich kredytach.

Jak nie przepłacić za kredyt hipoteczny?

I ostatnia kwestia 3) cena nieruchomości. Bez względu na to, co dzieje się obecnie na rynku i co się stanie wkrótce – nie zawieszałbym poszukiwań wymarzonej nieruchomości. W sytuacji spowolnienia czy kryzysu – m.in. na skutek spadku dostępności kredytów – ceny nieruchomości po jakimś czasie spadają. I taki scenariusz wydaje mi się obecnie najbardziej prawdopodobny. Jednak nie znam przyszłości i nie mam 100% pewności, że właśnie tak będzie.

Ale ponieważ jak już wspominałem finanse osobiste to nie matematyka i oprócz sytuacji na rynku ważne są także inne kwestie, to Ty musisz zdecydować, czy cena mieszkania, które znajdziesz jest do zaakceptowania. Być może mieszkanie będzie na tyle wymarzone, że korzyści niematerialne związane z jego posiadaniem znacząco przewyższą u Ciebie koszty finansowe, które będziesz musiała ponieść.

Mieszkanie, w którym obecnie mieszkam – kupiłem w okresie wysokich cen ok. 12 lat temu, które po drodze były niższe niż dziś. Z czysto finansowego punktu widzenia, to nie była optymalna decyzja. Ale po pierwsze: minęło tyle czasu, że ceny dzisiaj ponownie są znacząco wyższe. A po drugie – i to moim zdaniem jest znacznie ważniejsze – mieszka się tutaj mojej rodzinie po prostu cudownie. 

I ta „niematerialna” wartość dała nam tyle dodatkowego szczęścia i pozytywnych emocji, że decyzja bardzo przeciętna pod względem finansowym, okazała się być doskonała pod względem życiowym. Finanse osobiste – to nie tylko matematyka.

Jeżeli to pytanie wydało Ci się interesujące, przeczytaj więcej:
Czy własne mieszkanie to dobra inwestycja?
Lepiej kupić czy wynająć mieszkanie?
Kredyt hipoteczny: Dlaczego 30 lat to kiepski pomysł?
Kredyt hipoteczny ze stałym oprocentowaniem? To może być całkiem sensowny wybór 

Czy przyjąłbym posadę ministra finansów?

To pytanie wywołało u mnie niemały uśmiech😀 Moja stanowcza i krótka odpowiedź  brzmi – NIE. Realizuję obecnie zdecydowanie ważniejszą dla mnie misję dotarcia do 15 mln Polaków i uzbrojenia ich w wiedzę i narzędzia pomagające skutecznie dbać o finanse. Naprawdę wierzę w to, że jak będziemy mieli w kraju 15 mln niezależnych finansowo obywateli, którzy będą potrafili myśleć krytycznie, to i jakość polityki i wybieranych polityków wzrośnie.

Póki co – żyjemy w erze populizmu i naiwnej wiary wyborców, że rządzący to dobrzy wujkowie, którzy coś nam „dają”. Jak uczy historia – po osiągnięciu odpowiedniego progu bólu, poziomu zadłużenia lub zubożenia społeczeństwa na skutek populistycznych decyzji – ta era przeminie. Przede wszystkim jednak – Ministrem Finansów powinien być wybitny fachowiec z odpowiednią wiedzą oraz z osiągnięciami w tej dziedzinie. Znam granice swoich kompetencji i na temat finansów publicznych na tym etapie swojego życia wiem zdecydowanie za mało.

15 mln finansowo świadomych Polaków – to jest mój cel, to jest moje marzenie i to jest moja ambicja.

Przeczytaj też:
12-tygodniowy rok – skuteczny przepis na realizację celów
Celuj jak najwyżej! Ale… czy to ma sens? 

Jakie widzę prawdopodobieństwo spadku/wzrostu/utrzymania się cen na rynku nieruchomości? 

Zakup nieruchomości dla siebie w czasach kryzysu 2020

Bardzo się cieszę, że masz z tyłu głowy różne scenariusze.

Zamiast trzymać się kurczowo przekonania o jednym możliwym rozwoju wypadków – np. założenia, że bańka na rynku nieruchomości pęknie i za rok będzie o 30% taniej – rozsądniej jest zrobić 3 rzeczy:

(1) Wypisać sobie możliwe scenariusze.
(2) W oparciu o różne źródła – postarać się przypisać im jakieś prawdopodobieństwa.
(3) Obstawić ten najbardziej prawdopodobny scenariusz, ale mieć także jasny plan działania na wypadek, gdyby zrealizował się inny.

Chodzi o postawę człowieka, który słysząc w prognozie pogody, że na 60% będzie słońce, a na 40% będzie deszcz, zabiera ze sobą parasol. Jak będzie słońce – to super. Jak będzie deszcz – to nie zmoknę.

A wracając do pytania: w krótkiej perspektywie 3-4 kwartałów widziałbym 20% szans na to, że ceny mieszkań spadną o więcej niż 10%, 40% szans na to, że spadną o mniej niż 10%, 30% szans na to, że się nie zmienią i 10% szans na to, że pójdą w górę. W długim terminie – np. 10 lat – widzę 90% szans na to, że w ośrodkach takich jak Warszawa będzie znacznie drożej, niż dziś.

Co jeszcze warto zrobić? Zbierz podobne informacje od osób, które specjalizują się w rynku nieruchomości. Szczególnie postaraj się wsłuchać w argumentację tych specjalistów, którzy mają zdanie odmienne od Twojego – bo oni mogą odpowiednio poszerzyć Twoją perspektywę. I dopiero w oparciu o to wypracuj sobie własne zdanie.

Jeżeli to pytanie wydało Ci się ciekawe, polecam Ci także:
Poduszka bezpieczeństwa czy wkład własny na zakup nieruchomości?
FBO 054: Inwestowanie w nieruchomości – co warto wiedzieć przy różnych opcjach? 

Jakich technik oszczędzania używam na bieżąco?

Techniki oszczędzania

Sprawa jest bardzo prosta i opiera się na 3 filarach bogacenia się, o których Wam wielokrotnie opowiadałem: wydatki, zarobki, inwestycje.

Trzy filary bogacenia się

1) Bardzo pilnuję swoich wydatków, aby moje ciężko zarobione pieniądze nie rozchodziły się na pierdoły. Dlatego razem z żoną prowadzimy budżet w aplikacji YNAB i na początku każdego miesiąca wspólnie przypisujemy zadania naszym pieniądzom do wykonania w kolejnym miesiącu. Innymi słowy – to my im mówimy, dokąd mają iść, zamiast zastanawiać się, gdzie się rozeszły. 

By nie ulegać pokusom, stosuję proste techniki: nie spędzam wolnego czasu w centrach handlowych (bo wtedy zawsze coś kupię), tylko na świeżym powietrzu. Przed zakupami staram się porządnie najeść, żeby na głodniaka nie wrzucać do wózka sterty zbędnych produktów. A jak chcę wydać na coś większą kwotę – np. na nowy tablet, bo stary „chyba się wiesza” – wypłacam najpierw pieniądze z bankomatu i patrzę głęboko w smutne oczy króla Jagiełły, który błaga, by nie oddawać go obcym. To zwykle działa na mnie trzeźwiąco. Ale przede wszystkim budżet – to załatwia temat. 

A na co przeznaczam pieniądze? Poza pokryciem niezbędnych wydatków – wędrują one na 3 ważne dla nas cele: (1) cieszenie się życiem (2) mądre inwestowanie (3) pomoc innym.

2) Wiedząc, że wydatki mamy pod kontrolą – kieruję swoje wysiłki w stronę zwiększania dochodów – bo to właśnie  ten element ma niezwykle ważny wpływ na stan finansów mojej rodziny i pozwala na realizowanie marzeń i pasji, o których kiedyś nam się nie śniło. Aby zwiększać dochody – nieustannie się rozwijam i cały czas chłonę wiedzę z mojej dziedziny, a następnie – staram się tę wiedzę i umiejętności przekuć w konkretną wartość dla jak największej liczby osób. I wreszcie – aby nie mieć ograniczeń w zakresie kwot, jakie mogę zarobić – staram się tworzyć takie źródła dochodu, które są niezależne od czasu mojej pracy.

3) Konsekwencja w takim postępowaniu nieuchronnie prowadzi do generowania coraz wyższych nadwyżek finansowych, które staram się po prostu na spokojnie i z rozmysłem inwestować. A jak inwestuję swoje pieniądze, dlaczego właśnie tak, jakimi zasadami się kieruję i jakie przynosi to efekty – tak, tak, jak zapewne się spodziewacie – o tym wszystkim przeczytacie w mojej książce o inwestowaniu, która śni mi się po nocach. To efekt mojej 2-letniej pracy i wierzę, że przeczytanie tej książki pomoże Wam zdecydowanie bardziej świadomie podchodzić do pomnażania pieniędzy, szczególnie, jeśli zależy Wam na ich pomnożeniu przez liczbę większą niż 1. 

Jeżeli to pytanie było dla Ciebie interesujące, przeczytaj więcej:
Jak mądrze zaplanować wydatki?
Jak pracować by zarobić więcej?
Najlepsza książka o inwestowaniu – aktualności [23 marca 2020]

Dziękuję Wam bardzo za przesyłanie pytań oraz ich podbijanie na Facebook’u. Dajcie koniecznie znać w komentarzu, która odpowiedź przydała Wam się najbardziej 🙂

A ja tymczasem wracam do prac nad książką. Trzymajcie za mnie proszę kciuki – Wasze wsparcie w tych kolejnych tygodniach będzie mi naprawdę potrzebne.

Opowiadam o oszczędzaniu siedząc w… Bentleyu 🙂

Niezły kontrast, co? Rozmawialiśmy także o inwestowaniu i innych tematach, a wszystko na kanale “Ekspert w Bentleyu”. Zachęcam Was do obejrzenia materiału – w sam raz na weekend 🙂

Linki do materiałów wymienionych w audycji:

Jak słuchać podcastu?

Dzisiejszy odcinek znajdziesz na górze tego wpisu, a w ciągu kilku godzin po publikacji na blogu podcast będzie również dostępny w aplikacjach do odsłuchiwania podcastów, w tym m.in.:

za pośrednictwem Apple Podcasts
za pośrednictwem Spotify
za pośrednictwem YouTube
poprzez RSS

Jestem bardzo ciekaw Twoich wrażeń z tego odcinka i będę Ci bardzo wdzięczny, jeśli podzielisz się swoją opinią.

A jeśli korzystasz z Apple Podcasts i masz 20 sekund, będę Ci bardzo wdzięczny za ocenienie podcastu w tej aplikacji:

-> Oceń podcast w Apple Podcasts

Może Cię zainteresować

Jeżeli ten artykuł Ci się spodobał, przeczytaj także:
Kredyt hipoteczny ze stałym oprocentowaniem? To może być całkiem sensowny wybór
Jak stoicki spokój może pomóc Ci w finansach?

PODOBAJĄ CI SIĘ ARTYKUŁY NA BLOGU?

Dołącz do ponad 19 222 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

PLANUJESZ ZACIĄGNĄĆ KREDYT HIPOTECZNY
I NIE WIESZ OD CZEGO ZACZĄĆ?

To zupełnie naturalne. Kredyt hipoteczny to ogromne zobowiązanie, które przygniata przez kilkadziesiąt lat. W dodatku mnóstwo osób bardzo za niego przepłaca.

Przygotowałem kurs Kredyt Hipoteczny Krok po Kroku, aby uzbroić Cię w niezbędną wiedzę i dać narzędzia do wygodnego podjęcia najlepszych dla Ciebie decyzji. Chcę Ci pomóc w znalezieniu kredytu hipotecznego, który: Zdjęcie autora

w bezpieczny sposób pomoże Ci zrealizować marzenie o własnym mieszkaniu czy domu,
nie obciąży nadmiernie budżetu Twojej rodziny,
będzie Cię kosztował tak mało, jak to tylko możliwe,
szybko przestanie być Twoim zobowiązaniem, bo sprawnie go spłacisz.

Sprawdź szczegóły

Podziel się:

Komentarze34 komentarze

  1. Witam. Co do polecanych książek – czy istnieją ich polskojęzyczne odpowiedniki lub aby częściowe zamienniki godne polecenia dla osób gdzie istnieje bariera językowa?

    • Nie mam pojęcia, Dawid. Nie spotkałem się z tymi pozycjami po polsku, ale nie specjalnie intensywnie szukałem, bo zdecydowanie wolę czytać w oryginale.

  2. Cześć Marcin, wrzucaliśmy pytania pod jednym z postów, ale chyba nie pod tym, który listował te najczęściej zadawane 😉 na jedno odpowiedź padła od jednego z czytelników, ale drugie wciąż nie daje nam spokoju. Być może przy jakiejś okazji dałbyś radę się odnieść (z artykułu na ten temat nie do końca jestem w stanie wyczytać podejście), ale do rzeczy…
    Pytanie dotyczy FWN. Proponujesz podział na kwoty określone jako “Potrzeba” i “Zachcianka”. Rozumiem powód podziału, ale nie bardzo wiem jak podejść do zaplanowania tego wydatku. W domu podeszliśmy do tego dość jednorodnie – po prostu tworząc budżet na 2020 rok podsumowaliśmy kwoty, które spodziewamy się wydać w skali tego roku a potem podział łącznej kwoty na 12 miesięcy. I wtedy – wiedząc, że w miesięcznie należy odłożyć 1.000 zł a w styczniu planujemy w ramach wydatków regularnych 250 zł na bilet komunikacji miejskiej – a na wydatki, które nadejdą w kolejnych miesiącach przelewamy 750 zł. Czy w Twoim podejściu co miesiąc “odkładasz” to co wiesz że będzie “potrzebą” a to co jest ewentualną zachcianką tylko jeśli budżet danego miesiąca na to pozwala?

    • Hej Łukasz,
      dziękuję za pytanie.
      Odkładam zarówno na potrzeby, jak również na zachcianki. Dzięki tym drugim życie jest bardziej kolorowe 😉
      Ale dzięki jasnemu podziałowi – jaka część potrzebna na zachcianki, a jaka na potrzeby – wiem, jaki mam “bufor” gdyby budżet się nie spinał.
      Np. – wybucha epidemia koronawirusa, pojawia się ryzyko spadku przychodów – od razu widzę, które pozycje mogę spokojnie wyciąć.

      • Marcinie, planujesz może rozbudowe arkusza FWN? Jest świetny, dużo mi poukładał ale brakuje mi jednej rzeczy.

        Wpada nowy wydatek nieregularny, którego nie przeiwidzłaem, a jest tak jak teraz – końcówka maja. Żeby wszystki się spinało to niewystarczy wpisać zwyczajnie wydatku do arkusza, bo wtedy sytuacja jest kalkulowana jakbym wpłacał na FWN od stycznia biorąc pod uwagę już powiekszoną miesieczną kwotę o nowy wydatek. Jest to oczywiście do obejścia ale każdorazowo trzeba trochę podłubać 🙂

        Bardzo przydałaby się taka funkcja, która pomagała by tworzyć symulacje i wrzucać nowe wydatki w ciągu roku.

  3. Cześć Marcin! Dołączyłem niedawno do Twojej(potencjalnie) 15mln. armii finansowych żołnierzy i powoli zaczynam korzystać z nowego uzbrojenia. Na razie niepewnie, niezdarnie, ale widać pierwsze efekty. Dzięki!

    W jednym z wpisów poleciłeś Raya Dalio, którego od dłuższego czasu obserwuję. Ostatnio opublikował kilka rozdziałów ze swojej najnowszej(jeszcze niewydanej) książki. Opisuje w niej długoterminowy cykl długu i bliski upadek dolara/obecnego systemu monetarnego co ma być jednoznaczne ze zdewaluowaniem waluty(długu) inflacją. Tym samym uważane za bezpieczną przystań obligacje mają być finansową bombą z opóźnionym zapłonem. Stąd pytanie – czy inwestowanie w fundusze obligacji ma jeszcze sens? Większość takich funduszy trzyma długoterminowe obligacje o stałym oprocentowaniu – fatalny wybór przy stagflacji. Stóp procentowych obniżyć się już (prawie) nie da, więc potencjał do wzrostu cen jest żaden. Z kolei ryzyko zdewaluowania długu(wysokiej inflacji) jest duże -ryzyko, za które obligacje nie płacą żadnej premii(oprocentowanie bliskie zeru). Za przywilej pożyczania pieniędzy niektórym państwom trzeba zapłacić(ujemne stopy). Rozwiązaniem mogą być obligacje indeksowane inflacją, ale realna stopa zwrotu z takiej inwestycji również będzie bliska zeru. Czy jest jakiś rozsądny substytut długu do bezpiecznej części portfela?

    Ray niezmiennie tłumaczy, że ‘cash is trash’. Jednocześnie ‘bezpieczny’ portfel Dalio (All Weather Portfolio) jest naładowany pod kurek obligacjami, ale jego zdaniem ‘You’d be pretty crazy’ to hold bonds right now’. Złoto drogie, w surowce inwestować niełatwo, zaś na giełdzie(ponoć) niczym nieuzasadniony entuzjazm i skrajne przewartościowanie(w Stanach) – największe spadki jeszcze przed nami, wieszczą eksperci. Młodzi jeszcze powalczą, przetrwają, ale co z kobietami i dziećmi z wypchanymi gotówką skarpetami? Jaki schron polecasz?

    • Hej Bartek,
      w obligacjach skarbowych warto pamiętać, o wyraźnym podziale na:
      a) detaliczne – tu interesują mnie te indeksowane inflacją,
      b) notowane na rynku – czyli te w portfelach funduszy.

      Zachowują się one zupełnie inaczej.

      Pierwsze – prosta piłka – wyższy CPI = wyższe odsetki. Tu nie widzę zagrożeń (oczywiście możemy dyskutowac o wskaźniku GUS, ale pytanie – jaka jest alternatywa dla stabilnej części portfela)?

      Drugie – moim zdaniem są już wyciśnięte jak cytryna. Rentowności obligacji bardzo niskie, kupony nowych emisji bardzo niskie – dlatego stopniowo się ich pozbywam.
      Czy mogą dać jeszcze trochę zarobić? Teoretycznie tak – rentowności mogą spaść do zera, a nawet wyjść na minus. Ale relacja zysku do ryzyka wygląda słabo.

      Opisuję to w książce (pokazuję m.in. jak dostosowuję skład swojego długoterminowego portfela i dlaczego).
      Zwiększam udział złota (drogie, ale jeśli założymy koniec długoterminowego cyklu długu i spadek wartości USD – powinno być droższe), mam w portfelu nieruchomości (dobry inflation hedge) – no i mam nadzieję na dokupienie akcji po atrakcyjniejszych od dzisiejszych cenach. Wertuję też intensywnie ETF-y surowcowe (na razie kupiłem trochę LGCU.UK – ale jak książka pójdzie do druku, dodam pewnie coś jeszcze).
      W portfelu ofensywnym pojawiła się w tym roku ziemia 🙂

          • Dziękuję za odpowiedź 🙂

            Wczoraj czytałem Twój artykuł o obligacjach detalicznych i zdecydowałem się na sprzedaż funduszy obligacji i zakup 10 i 4-latek. W złoto udało się obkupić jeszcze przed wzrostem cen. Nieruchomość też już jest. Dzięki za namiar na ETF.

            Nie mam w portfelu żadnych akcji i rozglądałem się za czymś w dobrej cenie. Znalazłem ETF-y dające ekspozycję na solidne spółki dywidendowe EM i DM (duże spółki typu value). Oba ETF-y są dobrze zdywersyfikowane geograficznie i sektorowo i są wskaźnikowo niedrogie, więc wydają się dobrym wyborem na trudne czasy. Tickery: GLDV i SEDY. Czy jest jakiś haczyk, coś czego nie zauważam? Zdaję sobie sprawę, że w nadchodzących miesiącach zyski spadną, więc na wysoką dywidendę nie ma co liczyć – inwestuję jednak długoterminowo.

            Czekam na książkę 🙂 Pozdrawiam!

      • Dziękuję za odpowiedź 🙂

        Wczoraj czytałem Twój artykuł o obligacjach detalicznych i zdecydowałem się na sprzedaż funduszy obligacji i zakup 10 i 4-latek. W złoto udało się obkupić jeszcze przed wzrostem cen. Nieruchomość też już jest. Dzięki za namiar na ETF.

        Nie mam w portfelu żadnych akcji i rozglądałem się za czymś w dobrej cenie. Znalazłem ETF-y dające ekspozycję na solidne spółki dywidendowe EM i DM (duże spółki typu value). Oba ETF-y są dobrze zdywersyfikowane geograficznie i sektorowo i są wskaźnikowo niedrogie, więc wydają się dobrym wyborem na trudne czasy. Tickery: GLDV i SEDY. Czy jest jakiś haczyk, coś czego nie zauważam? Zdaję sobie sprawę, że w nadchodzących miesiącach zyski spadną, więc na wysoką dywidendę nie ma co liczyć – inwestuję jednak długoterminowo.

        Czekam na książkę 🙂 Pozdrawiam!

  4. Cześć Marcinie!
    Mam pytanie odnośnie IKE Obligacje. Jak działa wcześniejszy wykup w poniższych dwóch scenariuszach:
    1. Mając 30 lat założyłem IKE Obligacje inwestujące w EDO. Chce dokonać wcześniejszej wypłaty z IKE po 8 latach. Jakie będą koszty? Czy jeśli zgromadzę 100 tysięcy złotych przez te 8 lat, to moją wcześniejsza wypłata nastąpi z których obligacji( FIFO/LIFO?)
    2. Moja mama na emeryturze (65 lat) zakłada IKE Obligacje kupujące EDO. Po 5 latach będzie chciała wypłacić pieniądze. Jak wyglądają opłaty?
    Pozdrawiam!

    • Hej Radek,

      1. Dokonując przedterminowego wykupu sam decydujesz, której serii obligacji wykup ma dotyczyć.
      2. Mama nie zapłaci opłaty za przedterminowy wykup, jeżeli będzie dokonywała wpłat w każdym z 5 lat.

      Wynika to z poniższej zasady:

      Obok spełnienia warunku wieku (Mama go spełnia), by skorzystać ze zwolnienia podatkowego oszczędzający muszą również:
      a. dokonywać wpłat na IKE co najmniej w 5 dowolnych latach kalendarzowych albo
      b. dokonać wpłaty ponad połowy wartości wszystkich wpłat na IKE nie później niż na 5 lat przed dniem złożenia wniosku o dokonanie wypłaty.

      Przy wypłacie z IKE po uzyskaniu uprawnień opłata za wcześniejszy wykup nie jest pobierana.

      Mama powinna więc spełnić warunek a.

  5. @Marcin

    Przy okazji poradnika dotyczącego zakupu złota wyraziles przekonanie o bardzo niskim prawdopodobieństwie konfiskaty złota w przyszłości — zgadzam się z Tobą w tym temacie w 100%
    Pisałeś też o zakupach anonimowych których dokonywales- jaki % Twoich zakupów stanowią zakupy anonimowe ??
    Nie pytam o wartość oczywiście tylko proporcje które wskazują na przekonanie co słuszności stawianej tezy

    • Konrad, ale jak Ci odpiszę, to w razie konfiskaty będą dokładniej szukać 🙂
      Prawdopodobieństwo bardzo niskie, ale nie oznacza to, że jak się obudzimy za kilka lat w państwie totalitarnym to ono nie wzrośnie.

      Ale cóż, trudno – jakieś 95% kupiłem oficjalnie (tych 5% to dla sprawdzenia, czy się da anonimowo. Da się).

      • @ Marcin

        To żadne pocieszenie ale w razie czego podzielimy ten sam los 😉

        Po pierwsze uważam że to były inne czasy , dziś można kraść w białych rękawiczkach bez narażania się na protest i spadek poparcia (czytaj nielimitowany dodruk)
        Po drugie mogłeś zgubić w drodze do domu ale ktoś mógł Ci ukraść lub mogłeś dać kochance jak to mawia Slomski 😉

        Tak czy inaczej wszystko jest możliwe ale uważam że jednak nie można popadac w paranoje

  6. Nawiązując do pytania o źródła informacji – książki rzecz martwa, nie komentują bieżącej sytuacji. Ilość komentarzy jest przytłaczająca a opinie różnych ekspertów często sprzeczne. Czy są osoby, które obserwujesz na co dzień (np. na Twitterze) i traktujesz jako filtr wiarygodnej informacji?

  7. Nawiązując do pytania o źródła informacji – książki rzecz martwa, nie komentują bieżącej sytuacji. Ilość komentarzy jest przytłaczająca a opinie różnych ekspertów często sprzeczne. Czy są osoby, które obserwujesz na co dzień (np. na Twitterze) i traktujesz jako filtr wiarygodnej informacji?

  8. Cześć Marcinie, co sądzisz o holenderskim brokerze Degiro w kontekście zakupu ETFów?
    Planuję zainwestować w ETFy poza IKE, czy w takim razie jest sens kupować w droższym i bardziej zlimitowanym polskim DM, a nie w Degiro?

      • Dzięki za odpowiedź.
        Swoją drogą może komuś się przyda informacja o przeraźliwie długim czasie oczekiwania na potwierdzenie konta. Swoje konto założyłem 11 maja i byłem 2176 w kolejce, dzisiaj jestem 1681. Jeżeli takie tempo się utrzyma to moje konto zostanie potwierdzone pod koniec czerwca – daje to prawie 2 miesiące oczekiwania.

      • Dla mnie argumentem moze byc tylko szersza oferta , zgadzam się prowizje są niższe ale w wielu przypadkach przy braku czasu polscy dają mi możliwość łatwiejszego rozliczenia PIT, poza tym koszty utrzymania są niższe jeśli ktos mało korzysta i kupuje dlugoterminowo — jakieś ostatnio nawet podwyżki były w Exante .
        Poza tym jakoś mimo różnych sytuacji w Naszym kraju , psychicznie można mieć większą kontrolę niż gdy nasze środki są na Malcie czy w Portugalii – zwłaszcza teraz

  9. @Pawel

    Wydaje mi się że w degiro masz nieporównywalnie szerszą ofertę niż w Naszych rodzimych brokerach , choćby rynek amerykański ?!

    • Akcje notowane w USA w Degiro kupisz, ETFy nie. W polskich DM jest podobnie. Różnica może być przy dywidendach (wysokość pobranego w USA podatku).

  10. Marcin, jak myślisz (a może potrafisz to wyliczyć), ile już nas – świadomych finansowo Polaków jest? Jak określisz postępy do swojego wymarzonego celu, kiedy będziesz wiedział że go osiągnąłeś?
    Pozdrawiam

  11. Marcinie,
    Nie wiem czy takie pytanie się już pojawiło. Stoję przed dylematem. Chcemy z żoną znaleźć drugie mieszkanie/dom i wziąć kredyt na nie. W tym momencie mamy już kredyt na mieszkanie w którym mieszkamy, który teoretycznie możemy spłacić. Różnica polega na tym że jeśli spłacimy pierwszy, będziemy mieli niski wkład własny na drugi kredyt (powiedzmy że uda się 20%) wymagane teraz przez sporą ilość banków. Lepiej utrzymywać dwa kredyty i wejść z większym wkładem wlasnym czy spłacić pierwszy całkowicie?

  12. W degiro obecnie jakieś zmiany. Wycofują kikadziesiąt jak nie kilkaset pozycji z oferty. Zarowno etfy jak i akcje. ALe ogólnie jestem zadowolony. No i możliwość porozmawinia z konsultantem po polsku 🙂

  13. Marcinie, przygotowując się do rozpoczęcia przygody z ETFami natrafiłem na stronę z gotowymi portfolio:
    http://www.lazyportfolioetf.com/allocation/
    Są tutaj takie propozycje jak na przykład “Ray Dalio All Weather Portfolio”. Wiem, że planujesz podzielić się swoim podejściem do przerzucenia IKE na ETFy, ale podejrzewam, że skoro jest to część Twojego portfela długoterminowego to poziom ryzyka będzie raczej niski. Czy myślałeś może o stworzeniu dodatkowo takich kilku uniwersalnych (na tyle na ile to możliwe) zestawów ETFów różniących się ryzykiem (jak na podlinkowanej stronie) dla osób mieszkających w Polsce i zarabiających z pln?

  14. Marcinie. Cały czas nurtuje mnie to odkładanie na wkład własny. Pieniądze uda mi się najszybciej odłożyć pod koniec przyszłego roku i jest to optymistyczne założenie.
    W tym wypadku opłaca się kupić obligacje skarbowe np. 4-letnie indeksowane inflacją i w razie konieczności wypłacić je wcześniej czy do bólu z każdym miesiącem odkładać na konto oszczędnościowe?
    Bardzo proszę o pomoc.
    Pozdrawiam

  15. Hejo Marcin, Grupo,

    Jak inwestujecie EURO? Znacie jakieś “dobre” lokaty? Warto rozważyć założenie konta w jednym z krajow UE?

    Udanego dnia!
    Patryk

Odpowiedz

MENU