To będą pracowite wakacje – pomysł „od czapy” oraz zapowiedź pierwszego kursu online.

49

Bardzo dawno tego nie robiłem, ale dziś chciałbym sobie z Wami po prostu chwilę „pogadać”.

Kilka ostatnich dni spędziłem na mini-wakacjach i, jak zwykle po przerwie, po głowie chodzą mi różne pomysły. Najpierw zacznę od sprawy, która bardzo mnie kusi, lecz nie wiem, na ile w dobie Internetu ma szansę się sprawdzić. Potem zapowiem mój pierwszy kurs online. I wreszcie na końcu…zobaczymy 😉

Brakuje mi spotkań z Wami… Pomysł od czapy?

Blogowanie jest fajne, wygodne i bardzo przyjemne. Pisanie i publikowanie artykułów sprawia mi ogromną radość, ale niestety ma ważną wadę: prawie wszystko dzieje się w świecie wirtualnym. Być może to efekt tego, że mam już na karku 39 lat i pamiętam czasy bez Facebooka, ale jednak sam blog i „socjale” jakoś mi nie wystarczą. Brakuje mi spotkań w „realu” – Waszej energii, dyskusji, rozmów, wymiany poglądów. Są oczywiście różnego rodzaju eventy i konferencje (już wkrótce zapowiemy kolejny FinBlog, na który bardzo się cieszę), ale myślę o czymś jeszcze bardziej interaktywnym i przede wszystkim – dwukierunkowym.

Wyobrażam sobie, że spotykamy się w jakimś konkretnym miejscu (sala na uczelni?), bierzemy na tapetę jakiś konkretny finansowy temat (np. Czy warto inwestować w złoto?, albo Jak radzić sobie z finansami bez domowego budżetu?, itp. – przeróżne tematy, które sami wybierzecie)  – ja robię na takim spotkaniu krótkie wprowadzenie, a potem ruszamy z dyskusją i Q&A. Dla osób spoza Warszawy moglibyśmy robić transmisję na FB, a nagranie z takiego spotkania umieszczać potem na blogu w formie video lub podcastu. Po co?

Bo bardzo zależy mi na upowszechnieniu wiedzy i obudzeniu świadomości finansowej Polaków i myślę, że z Waszym zaangażowaniem, uda się tego dokonać znacznie szybciej i skuteczniej. Jako czytelnicy tego bloga doskonale wiecie, że proste, oparte na zdrowym rozsądku sposoby zarządzania pieniędzmi znakomicie sprawdzają się w życiu. O wielu takich sposobach napisałem już na blogu i w mojej książce. O innych – jeszcze opowiem i napiszę. Ale to ciągle jest przekaz trochę jednostronny: ode mnie – do Was. A myślę, że niezwykle ciekawa byłaby fajna, otwarta dyskusja na ten temat, gdzie mógłbym nie tylko odpowiedzieć na Wasze pytania, ale przede wszystkim moglibyśmy wspólnie dzielić się pomysłami i opiniami ze sobą nawzajem. Bo, choć wiem z doświadczenia, że metody opisywane na blogu doskonale działają w praktyce, to nie mam żadnych złudzeń, że w Waszych głowach kryją się różne niesamowite pomysły i sposoby na ogarnięcie domowych finansów.

Co o czymś takim myślicie? Pomysł od czapy czy do zrealizowania? Co Waszym zdaniem powinno się zdarzyć, by taki „projekt edukacyjny” miał szansę powodzenia?

  • Czy Wy mielibyście ochotę wziąć udział w takich spotkaniach „w realu”?
  • Jak często powinny się one odbywać? Raz na miesiąc? Częściej?
  • W który dzień tygodnia? O której godzinie?
  • Jak długo powinny trwać?
  • Ile osób powinno móc w nich wziąć udział „na żywo”?
  • Czy okres roku akademickiego poza sesją (październik – grudzień/ marzec-czerwiec) to dobry okres w roku na takie spotkania?
  • Ile Waszym zdaniem mogłyby kosztować bilety na takie edukacyjno-inspiracyjne spotkanie, (gdyby wstęp musiał być płatny ze względu na koszty sali, wypożyczenia sprzętu, ekipy realizującej relację)?
  • A może macie zupełnie inne sugestie z tym związane? Może jednak jakaś inna formuła – również „online”, w której rozmowa mogłaby być dwukierunkowa – sprawdziłaby się lepiej?

Dajcie mi proszę znać, co w ogóle myślicie o takim pomyśle. To dla mnie naprawdę ważne, bo męczy mnie on coraz bardziej od kilku dobrych miesięcy. Już czas by definitywnie go zamknąć – jeżeli Waszym zdaniem w dobie Internetu to czysta utopia – albo po wakacjach zacząć po prostu to robić, biorąc jednak pod uwagę Wasze preferencje. Każda Wasza podpowiedź będzie po prostu bezcenna. A teraz kolejna sprawa.

Kurs online. Pierwszy będzie gotowy pod koniec września i będzie dotyczył…

Kilka tygodni temu zadałem Wam na blogu jedno otwarte pytanie: Czego chciałbyś dowiedzieć się na temat kredytu hipotecznego? Skala zainteresowania tym tematem przerosła moje najśmielsze oczekiwania. W specjalnie przygotowanym formularzu otrzymałem od Was ponad 280 odpowiedzi. Były to szczegółowe, rozbudowane opisy – blisko 50 stron A4 zapisanych drobnym maczkiem. Dlatego chciałbym Wam najpierw bardzo serdecznie podziękować za te odpowiedzi, ponieważ niesamowicie pomogły mi one zdecydować, jak podejść do tego tematu. Po pierwsze – w formie artykułów na blogu. A po drugie – w formie kursu online.

Własne mieszkanie lub dom to marzenie ogromnej rzeszy Polaków. Nieruchomości są również jedną z naszych ulubionych form lokowania kapitału – kojarzoną z pewnością i bezpieczeństwem. Przyznam się szczerze, że sam bardzo lubię nieruchomości. Ale, jak zwykle w finansach osobistych, należy wystrzegać się wyświechtanych formułek w rodzaju: kupno mieszkania to pewny zysk.

Nieruchomość kupiona w kiepskiej lokalizacji, w dodatku sfinansowana zbyt wysokim kredytem hipotecznym, zaciągniętym na słabych warunkach, może zamienić marzenie w koszmar. W dodatku koszmar trwający kilkadziesiąt lat. Zakup nieruchomości na kredyt może być doskonałą decyzją, ale może być również ogromnym błędem.

Już 2 miliony Polaków posiada kredyt hipoteczny, a łączna suma zaciągniętych kredytów to jakieś 374 mld złotych. Zaciągamy je na potęgę korzystając z niskich stóp procentowych, starając się wyciągnąć od banku jak najwyższą kwotę i nie zawsze zastanawiając się nad konsekwencjami. Lubię nieruchomości i uważam, że mądrze zaciągnięty kredyt hipoteczny ma jak najbardziej sens. Jednak kluczem do sukcesu jest słowo „mądrze”.

Dlaczego postanowiłem przygotować pierwszy kurs online właśnie o kredycie hipotecznym?

Powodów jest kilka, ale najważniejszy jeden: moim zdaniem taki kurs pomoże bardzo wielu osobom w świadomym podjęciu jednej z tych życiowych decyzji, które niosą ze sobą ogromne finansowe konsekwencje. Konsekwencje liczone w dziesiątkach, a nawet setkach tysięcy złotych.

Długo i bardzo intensywnie wczytywałem się we wszystkie Wasze odpowiedzi i krok po kroku tworzyłem listę spraw, które w tym kursie poruszę. Sporo rzeczy mam już gotowych, inne dość dobrze przemyślane, na temat kolejnych zbieram jeszcze materiały. Muszę się przyznać, że temat bardzo mnie wciągnął.

Ale zanim napiszę, co dalej, najpierw odpowiedź na pytanie, które zapewne rodzi się w Waszych głowach:  Czy kurs będzie płatny?

Tak, będzie płatny. Jednak na blogu będą pojawiać się kolejne artykuły poświęcone najważniejszym tematom, o które pytaliście w ankiecie. Na przykład najbliższy (za 2 tygodnie) będzie dotyczył tego, jak zmiana WIBOR-u wpłynie na Wasze raty i skąd się bierze wysokość tego WIBOR-u. Myślę, że dla osób, które zadadzą sobie trud, by przeczytać wszystkie artykuły na temat kredytu hipotecznego (część z nich już jest w sekcji kredyt hipoteczny) większość spraw poruszanych w kursie będzie jasnych.

Sam kurs z założenia będzie po prostu bardzo wygodnym i przejrzystym przewodnikiem dla osób, które:

a) Przygotowują się do zaciągnięcia kredytu hipotecznego, chcą dobrze zrozumieć, na co się porywają, o co wypytać doradcę, na co zwrócić szczególną uwagę i dzięki temu zaoszczędzić sporo pieniędzy. Takie osoby znajdą tam wiedzę podaną w prosty, wygodny, przejrzysty sposób i będą mogły policzyć różne scenariusze oraz porównać alternatywy.

b) Mają już kredyt hipoteczny i myślą, jak w nim coś poprawić (zrefinansować, zmienić warunki, nadpłacić, zmienić nieruchomość, itp.)

c) Są osobami z punktu (a) lub (b) i dodatkowo chcą zdobyć tę wiedzę szybciej, wygodniej i łatwiej niż przedzierając się przez poszczególne artykuły.

Przy każdym wpisie na temat kredytu hipotecznego będę meldował Wam o postępach prac. Oczywiście, jeżeli macie odnośnie kursu jakiekolwiek pytania, bardzo chętnie na nie odpowiem. W każdym razie na te, na które już dzisiaj znam odpowiedzi.

O co jeszcze chciałbym Was dzisiaj zapytać?

Gdybyśmy siedli dziś razem w knajpie, to strasznie bym się rozgadał i zasypywał Was gradem pytań. Nie wiem, czy to efekt mojego krótkiego urlopu, czy może coś innego, ale naprawdę chciałbym Was dzisiaj bardzo usłyszeć. Na przykład:

  • O czym chcielibyście poczytać na blogu w najbliższych miesiącach?
  • Jakie macie sugestie i podpowiedzi – które uatrakcyjnią dla Was blog? Być może chodzą Wam po głowie takie rzeczy, a nie mieliście jeszcze okazji, aby się nimi ze mną podzielić?
  • Czy takie wpisy jak ten – o tym, co będzie się działo na blogu i poza nim w najbliższym czasie – są również OK? Jak często chcielibyście przeczytać coś takiego?
  • itp, itd…

Rozgadałem się… Ale teraz – czas na Was, a ja się zamieniam w słuch… Dziś jest naprawdę świetny dzień, by się tym wszystkim ze mną podzielić i z góry Wam za to dziękuję! 🙂 Miłego dnia!

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 8 337 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze49 komentarzy

  1. Grzesiek J.

    Cześć Marcin! 🙂

    Ja chętnie bym rozszerzył swoją wiedzę (jak to brzmi 🙂 ) o takim przyjemnym temacie jak nadpłacanie. Dużo się pisze/mówi o nadpłacaniu, ale sama operacja nie zawsze jest łatwa i oczywista. Wiadomo, każda umowa jest inna, ale myślę, że przydałby się taki artykuł, jakie są możliwości/warianty, jakie mogą się wiązać z tym konsekwencje (np. w hipotecznym – skrócenie po częściowej nadpłacie okresu spłaty może się wiązać z koniecznością sporządzenia aneksu i opłatami).
    Ostatnio czytałem na stronie Rzecznika Finansowego, że jak spłacimy wcześniej kredyt konsumencki, to należy się nam zwrot kosztów, nie tylko oczywiście odsetek czy ubezpieczenia, ale także PROWIZJI, proporcjonalnie do czasu spłaty rzeczywistego/planowanego (np. przy 5-letniej pożyczce, spłata w 4 lata = 20%). Czy słyszałeś o tym i myślisz że da się to od banków wyegzekwować?

    Do samego bloga ciężko się przyczepić, nic bym nie zmieniał 🙂 Prosto i dostępnie, mnie to odpowiada.

    • Cześć Grzesiek. W wakacje na pewno pojawi się artykuł o nadpłacaniu kredytu hipotecznego – dziękuję za sugestię. Właśnie zbieram informacje w jaki sposób pogląd Rzecznika będzie odnosił się do kredytów hipotecznych. Szczególnie tych udzielonych np. ponad 10-lat temu.
      Dzięki za miłe słowa na temat bloga 🙂

    • Zupełnie szczerze: nie wiem. Na razie w 100% jestem pochłonięty przygotowaniem kursu od strony merytorycznej i technicznej.
      Łatwiej będzie mi to wyceniać pod koniec prac – zapewne gdzieś w drugiej połowie sierpnia. Ale cena z pewnością będzie bardzo atrakcyjna w stosunku do oszczędności na kredycie i w domowym budżecie dzięki wiedzy z kursu 🙂

  2. Dla mnie takie wpisy jak ten – o tym, co będzie się działo na blogu i poza nim w najbliższym czasie – są również super do poczytania. Pisz o tym regularnie, tym bardziej że pewnie nie wymagają od Ciebie jakiegoś szczególnie dużego nakładu pracy.

    Na blogu chętnie bym poczytał o inwestowaniu w nieruchomości, ich wynajem, kupno nie tylko na kredyt ale i gotówkę.

    • Dziękuję Robert. Z tematem nieruchomości (w różnych ujęciach) ruszam we wrześniu – faktycznie juz czas, aby na blogu więcej o tym napisać. To w końcu jedna z moich ulubionych form inwestycji 🙂

  3. Myślę, że fajne byłyby regularne webinary on – line – cykl spotkań online z możliwością pogadania wypowiedzenia się w komentarzach.

    Dodatkowo można byłoby od czasu do czasu zaprosić jakiś gości (a dzięki różnym platformą nie musiałoby to być spotkanie fizyczne).

    A kursy – kupię natychmiast 🙂 Chętnie zobaczyłbym też jakiś dobrze przygotowany kurs dot. dodatkowe zarabiania – jak zacząć, jak przygotować się prawnie, jak znaleźć klientów oraz przede wszystkim od czego zacząć

    • Hej Michał,

      Dzięki. Myślałem również o webinarach, tylko, że to cały czas jest sytuacja, w której nie mam okazji nawet Was zobaczyć. Interakcja oczywiście jakaś jest – jak choćby komentarze. Ale mi chodzi bardziej o przybicie piątki i dobrą dyskusję 🙂

      Kolejne kursy również będą. Najpierw musi być jednak ten pierwszy 🙂

  4. Spotkania „w realu” jak najbardziej TAK. Proponuję wykorzystać sprawdzony sposób na przykładzie Social Media Czwartków. Spotkania raz w miesiącu, w godzinach wieczornych w tygodniu. Miejsce wydarzenia – jakiś pub, kawiarnia itp. Spotkania w luźnej atmosferze przy piwku.
    Można zaprosić ciekawe osoby (niekoniecznie super znanych celebrytów), które opowiedzą o swoich doświadczeniach w temacie finansów osobistych.
    Całość oczywiście z sesją pytań i odpowiedzi, wszystko zakończone dyskusją do „białego rana” 😉
    Myślę, że uda się zorganizować wartościowe spotkania w takiej formule, najlepiej bezpłatne.

    Pomysł spotkań „na żywo” jest super. Powodzenia.

    • Ania Sadowska

      Właśnie mniej więcej takie było Pierwsze Spotkanie Czytelników Bloga w zeszłym roku w marcu – tylko zamiast piwka był szampan, bo akurat Marcin odebrał nagrodę za najlepszy blog roku w swojej kategorii. Zapraszam z kolejnym spotkaniem do Łodzi 🙂

    • Cześć Andrzej,

      Super – bardzo dziękuję za sugestie. Właśnie – może faktycznie podzielić takie spotkania na 2 części – merytoryczną i integracyjną. Hmm.. Dobry pomysł 🙂

      @Ania – dziękuję za przypomnienie – fakycznie, to było bardzo fajne spotkanie. Jeszcze większy mam teraz apetyt na kolejne.

    • Na temat inwestowania dywidendowego możesz poczytać na blogu Macieja Samcika i longterm.pl Oni mają teraz taki cykl wpisów o inwestowaniu długoterminowym. Bardzo polecam;-)

      • Pełna zgoda – akcja Maćka Samcila i Alberta z Longterm jest świetnym źródłem informacji na temat tego typu inwestycji.

        Osobiście jestem sceptyczny co do tego, czy każdy Kowalski powinien inwestować w akcje. Nasza giełda to nie jest jednak rynek Amerykański i drobny inwestor może kupić dziś dobrą spółkę energetyczną, która za miesiąc może zostać właścicielem nierentownej kopalni… A raczej nikt nie podpowie mu wtedy: sprzedaj.

        Właśnie – może coś o tym napiszę. Dziękuję.

  5. Witam panie Marcinie, mam pytanie kiedy planuje pan wypuszczenie artykuł o leasingu dla firm jednoosobowych? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

      • @Artur i Grzegorz,

        Tomek Knapiński pracuje właśnie nad tym wpisem – zbiera i analizuje właśnie oferty. Podpytam go dzisiaj i wrócę do Was z informacją. Takie wpisy wolę czasem opublikować nieco później, za to mieć pewność, że temat jest dobrze pokazany i wyjaśniony, niż się pospieszyć i opublikować coś gorszej jakości.

        Paradoksalnie – czasem prosto napisany artykuł wymaga naprawdę żmudnej obróbki 🙂 Dam znać.

  6. cześć Marcin,

    fajnie, że napisałeś co planujesz!

    ja z niecierpliwością czekam na kurs o kredycie hipotecznym. Świetny pomysł, podejrzewam, że masa ludzi wpierw odwiedzi Twój blog, a potem dopiero uda się do banku. Ten temat zajmie Ci sporo czasu:)

    Co do spotkań moim zdaniem najlepiej zorganizować spotkania online tzw. webinar. Możliwość oglądania Cię przez kilka osób jednocześnie z opcją zadawania pytań.
    Na różne tematy:
    -długi-konkretne przypadki,
    -inwestycja w złoto,
    – polisy ubezpieczeniowe,
    – Twój konik czyli fundusze, etc.

    FinBlog- rewelacja!

    Jutro albo i nie, ( nie chce spekulować ) może przybyć Ci kolejny temat na blog, BREXIT.

    Inwestowanie w sztukę ( obrazy, biżuteria, antyki, książki ) o tym chyba nie pisałeś. Moim zdaniem sporo jest osób, które ,,trzymają” tak pieniądze. Czy w dłuższej perspektywie opłaca się to, czy jednak lepiej ulokować pieniądze ( których przez parę lat nie będziemy potrzebować ) gdzie indziej.

    pozdrawiam
    Grzegorz

    • Dziękuję Grzegorz,

      Tak – materiału jest ogrom – a chcę wybrać sprawy najbardziej kluczowe i bardzo przejrzyście je wyjaśnić.
      Jeśli chodzi o webinar, to – jak już odpisałem Michałowi – to jednak dla mnie nie jest „real” 🙂 Ale skoro kolejna osoba to proponuje – bardzo poważnie to rozważę. Bardzo dziękuję za propozycje tematów.

      FinBlog – jutro spotykamy się w blogerskim gronie aby ustalać założenia 🙂

      Jeśli chodzi o inwestowanie w sztukę – faktycznie o tym nie pisałem. Główny powód to to, że na tym typie inwestycji po prostu (jeszcze) się nie znam. Ale z pewnością uda się znaleźć jakiegoś eksperta z branży. Wpisuję na listę tematów.

  7. Jeśli chodzi o spotkania na uczelniach, to chętnie pomogę w organizacji wydarzenia na WZ UW 🙂

    Na poprzednim niestety nie mogłem być, lecz z ogromną przyjemnością wybiorę się na następne, bo pomysł jest świetny.

    • Super – dzięki Maciej 🙂
      I tym razem liczę na spotkanie z Tobą. To między innymi to ostatnie spotkanie na UW pomogło mi zrozumieć, że naprawdę brakuje mi takich rzeczy.

  8. Bardzo fajny pomysł spotkań w realu, myślę, że nie częściej niż raz na kwartał. a moze też webinarium raz w miesiacu na wybrany temat. mnie osobiście interesuje również temat nieruchomości, zakupu, wynajmu.

    • Jola – ty to masz głowę! 🙂 Właśnie – raz na kwartał „real”, a co miesiąc webinar. To może być to 🙂

      Temat nieruchomości na pewno ruszy we wrześniu. Dziękuję.

  9. Zdecydowanie chciałabym wiecej poczytać o inwestowaniu. I to nie tylko mniejszych miesięcznych odkładanych kwot, ale przydałby sie także artykuł co zrobic z większa suma gotówki np odziedziczona.
    Pomysł spotkań bardzo fajny, ale koniecznie z jakaś transmisja dla osób które nie mieszkają w Warszawie.

    • Hej Marcelina – dziękuję za sugestię.
      Większe pieniądze możesz śmiało przelać na mój rachunek bankowy. Jego numer to… 🙂

      A bardziej na serio – dobry pomysł na wpis. Dzięki!

  10. Marcinie,
    1. Kurs o kredycie hipotecznym – jak najbardziej, w temat wchodzą kolejne osoby i pewnie chętnie rozjaśnią go sobie przy Twojej pomocy w głowach. Mnie to raczej nie dotyczy – kredyt spłacam już ponad 10 lat, zostały cztery.
    2. Oczywiście pisz, czego można się u Ciebie spodziewać i kiedy. Miej tylko na uwadze, że opublikowanie zapowiedzi jest pewną formą umowy z czytelnikami bloga. Pacta sunt servanta…
    3. Spotkania – pomysł jak najbardziej, ale pewnie będą organizowane w miastach wojewódzkich… To raczej nie dla mnie.
    4. Finanse osobiste to szeroki wachlarz zagadnień. O zasadach dobrej gospodarki finansami osobistymi już dużo napisałeś i chwała Ci za to – są to tematy ponadczasowe i zawsze aktualne. Dobrze byłoby, abyś swoim okiem finansisty analizował, objaśniał i przedstawiał jasne i ciemne strony różnych nowości, które na bieżąco pojawiają się w świecie finansów osobistych – na przykład nowe sposoby płatności, wzmiankowana dzisiaj w prasie propozycja KNF dotycząca nowego mechanizmu dobrowolnych oszczędności emerytalnych, może nowe kategorie usług finansowych kierowanych do przysłowiowego przeciętnego Kowalskiego … Nie kojarzę np. żadnego Twojego wpisu na temat FIZ’ów.
    Pozdrawiam serdecznie!

    • Hej Zbyszek,

      1. Gratuluję! Daj znać, jak tylko pozbędziesz się hipoteki. Jestem ciekawy, jak będziesz się wtedy czuł – u nas to było naprawdę przyjemne uczucie i powód do świętowania. To dla mnie przykład, że w finansach osobistych nie chodzi wyłącznie o matematykę 🙂 W kursie będzie również sporo tematów dla osób, które kredyt już posiadają.

      2. W punkt. 🙂

      3. Dlatego właśnie myślę o jakiejś formie transmisji/relacji.

      4. Prawda. Staram się wybierać tematy bardziej uniwersalne i trwałe. Nie komentuję zwykle propozycji ustaw, bo to dla mnie jak opisywanie chmur – dziś są takie, jutro inne 🙂 Ale może faktycznie jakiś drobny przegląd „aktualności” mógłby być ciekawy. Dzięki!

  11. Jak najbardziej jestem za realem. Zgadzam się z Tobą, że sociale nas w jakiś sposób odczłowieczają, jeśli zrezygnujemy z kontaktu w cztery oczy. A o czym bym z chęcią poczytał/porozmawiał? Chyba najbliższy jest mi teraz temat nadpłacania kredytu – warto czy nie warto?

    Wpisy takie jak ten są super, po przeczytaniu takiego czuję o wiele bliższą relację 🙂

    • Hej Paweł,
      Bardzo dziękuję. Mi właśnie z tym nawiązywaniem bliskich relacji znacznie łatwiej idzie w „realu” niż w socialach 🙂

  12. Chętnie uczestniczyłabym w kursie w realu, choć może niekoniecznie dotyczącym kredytu hipotecznego, jednak nie będę w stanie poświęcić na niego więcej niż 100 zł, bo zwyczajnie budżet nam się nie zepnie.

  13. Cześć Marcin, pozwól że odpiszę cytując:

    Czy Wy mielibyście ochotę wziąć udział w takich spotkaniach „w realu”?
    – tak, chociaż zależy czego będzie dotyczył. Mam niewiele czasu i choć Twoje opowiadanie o finansach to pewnie strasznie fajna rzecz, to jednak próbuję wyrobić sobie podejście – ucz się tego co akurat potrzebujesz/wykorzystasz. Np. o kredycie hipotecznym nie będę czytał, bo jeszcze nawet nie mam stałej pracy.
    Jak często powinny się one odbywać? Raz na miesiąc? Częściej?
    – dla mnie raz na miesiąc to chyba maksymalnie często – może regularny cykl?
    W który dzień tygodnia? O której godzinie?
    – hmm pn-pt 17-20, sb – 9-12 lub 17-20
    Jak długo powinny trwać?
    – 1h lub 2x 45min z krótką przerwą po „wykładzie” na przykład
    Ile osób powinno móc w nich wziąć udział „na żywo”?
    – max 30
    Czy okres roku akademickiego poza sesją (październik – grudzień/ marzec-czerwiec) to dobry okres w roku na takie spotkania?
    – pewnie tak, chociaż na PW koniec listopada, początek grudnia jest okres połówkowych kolokwiów, a tydzień/dwa przed samą sesją (luty, czerwiec) często bywa gorzej niż w trakcie sesji. po 25 czerwca można śmiało coś organizować – co najwyżej pojedyncze egzaminy zostały do zdania 😉
    Ile Waszym zdaniem mogłyby kosztować bilety na takie edukacyjno-inspiracyjne spotkanie, (gdyby wstęp musiał być płatny ze względu na koszty sali, wypożyczenia sprzętu, ekipy realizującej relację)?
    – zależy co by tam było. Jeśli warsztat 3godzinny – z przepracowaniem konkretnego tematu – to mógłbym dać do 100zł.
    A może macie zupełnie inne sugestie z tym związane? Może jednak jakaś inna formuła – również „online”, w której rozmowa mogłaby być dwukierunkowa – sprawdziłaby się lepiej?
    – konsultacje 🙂 „kawa z Marcinem” przez skype, lub na żywo za rozsądną cenę – my byśmy skorzystali bezpośrednio na tym czego potrzebujemy – Ty byś mógł porozmawiać z żywymi ludźmi (np. raz na tydzień, lub jak sobie ustalisz) i dodatkowo budował relacje z przyszłymi klientami/ czytelnikami. Chętnie bym widział takie spotkania jako nagrody różnych konkursów (co też czynisz 🙂 )

  14. Cześć Marcin!
    Spotkania „w realu” powinny odbywać się w różnych miejscach w Polsce. Ja do Warszawy mam ponad 500 kilometrów. Spotkania Powinny być w takich miejscach i o takich porach aby każdy miał możliwość dotrzeć na spotkanie i z niego wrócić bez konieczności nocowania poza domem. Może być to coś na kształt JOP life.

  15. To ja trochę z innej mańki… Czasami dobrze przeczytać jest coś lżejszego. Miewałeś kiedyś takie „życiowe” wpisy… Te wszystkie poważne i ważne tematy, myślę, że fajnie byłoby przedzielić czymś lżejszym np. o narzędziach, o aplikacjach, które ułatwiają, motywują, usprawniają lub są genialne i warto je sprawdzić. Oczywiście w kontekście finansów lub tematów okołofinansowych. Tak jak były wzmianki o YNAB czy Nozbe. A może coś w stylu… „Fajną książkę przeczytałem”, tak jak był wpis o „Jednej rzeczy”. Oczywiście nie mówię, że to ma być regularnie, bo tematy „lifestyle’owe” tak je określę, nie są clue tego bloga, a mogłyby być pewnego rodzaju przerywnikiem.

    I jeszcze jedna sugestia. Z reguły tworzysz wpisy na dany temat, które ciągną się przez kilka tygodni np. ostatnio o zakupie aut. Dobrze byłoby przeczytać Twój komentarz odnośnie bieżących sytuacji finansowo-gospodarczych w kraju i na świecie. Rosną/maleją stopy, drożeje/tanieje złoto, ropa, euro, dolar itd. i co z tego wynika, i jaki jest Twój punkt widzenia na daną sytuację.

  16. Podoba mi się pomysł z tym kursem o kredycie hipotecznym. My nietety takowy posiadamy ( kredyt nie kurs) , w dodatku w EURO. Czy na kursie będzie temat poruszany? Np. kiedy warto przewalutowaćkredyt? Może jakiś komentarz do bieżàcych wydarzeń, które maja wpływ na kurs EURO?

  17. Panie Marcinie ponawiam pytanko o artykuł o leasingu dla firm? Kiedy można się spodziewać? Z gòry dzięki za odpowiedź.Pozdrawiam.

    • Artur – pozwolę się włączyć ponieważ pracuję nad materiałem do tego artykułu (jako kontynuacja 2 poprzednich o samochodach) – w ciągu max 2 tygodni będzie – miał być wcześniej ale trochę zmieniliśmy sekwencję

      Pozdrawiam serdecznie
      Tomek

      • Ok,spoko panie Tomku😃 i dzięki za odpowiedź oraz za pracę którą w to wkładacie. Pozdrawiam.

  18. Tematyka:
    1. Nadplacanie kredytu w walucie a przewalutowanie.
    2. Dzieci a finanse…. krótko mówiąc kontynuacja problematyki która już prowadzisz
    3. Oszczędzanie na nasza przyszła emeryturę.

    Spotkania: Świetny pomysł, chociaż jestem za tym żeby nie były te spotkania tylko w Warszawie a w różnej części kraju

  19. Pomysł ze spotkaniami w realu super. Tak naprawdę kursów online jest bardzo dużo, jednak w moim odczuciu nie dają one takiej możliwości koncentracji na przekazywanej wiedzy. Zagada żona, dziecko będzie chciało się pobawić, a spotkanie w realu to 100% koncentracji na nich oraz możliwość spotkania z Tobą osobiście jak i z ludźmi o podobnych zainteresowaniach. Tak jak na FINBLOG rewelacyjne i bardzo owocne przeżycie. Fajnie oczywiście jakby były spotkania w różnych częściach kraju np. w Olsztynie bo stąd pisze :), a jeśli w Warszawie też ok tylko jakoś o takiej porze by zdążyć przyjechać i wrócić wieczorem więc tu dla mnie pomysł jaki wyżej się pojawił o spotkaniu w knajpie ok, ale może nie w godzinach wieczornych. Z całym szacunkiem do przedmówcy, ale jeśli ktoś pisze, że w miastach wojewódzkich nie dla niego to uważam, że Warszawa leży na tyle w środku Polski, że poświęcić te parę godzin na dojazd w jedną stronę to żaden problem. Wydaje mi się, że jak ktoś ma problem z zorganizowaniem sobie dojazdu to z oszczędzaniem będzie jeszcze trudniej. No rozumiem, że na drugi koniec Polski to niekoniecznie. Tematy o jakich wspomniałeś inwestowanie np w złoto bomba. Ja bym rozszerzył jeszcze o inwestowanie w monety NBP i inne kolekcjonerskie sprawy, inwestowanie w waluty, obniżanie kosztów życia, dodatkowe źródła dochodu jak i edukacja finansowa. Bo o ile na spotkaniach będą pewnie sami ludzie, myślący rozsądnie o finansach ciężko jest czasem próbować przekazać tę wiedzę innym ludziom. Pytałeś też o cenę. Myślę że ok stówy to chyba taka optymalna kwota. Można też zrobić spotkania co miesiąc i jak ktoś zapiszę się na wszystkie to np dwa gratis. Tyle ode mnie. Niezależnie czy skorzystasz z mojej wypowiedzi czy nie dawaj znać jeśli takie spotkanie w realu będzie planowane. Pozdrawiam

  20. Pomysł spotkań jest super. Na blogu możesz przedstawić swój punkt widzenia. Na panelach dyskusyjnych pada najwięcej ciekawych pomysłów. Można się wymienić poglądami, sugestiami itd itp. I to wszystko się dzieje w czasie rzeczywistym. Wyprzedza to znacznie zwykłe komentowanie na blogu.

    W ogóle spotkania z ludźmi i ich poznawanie jest fajne. A na takim spotkaniu masz pewność, że spotkasz ludzi, którzy przynajmniej w jakimś stopniu mają podobne do Ciebie zainteresowania. Dla mnie super, ja chętnie :). Jestem wręcz tego bardzo głodny 🙂

    Odpowiedzi na Twoje pytania:
    Jak często?
    Raz na miesiąc to maks. Bardziej raz na kwartał
    Dzień tygodnia?
    Jeśli w tygodniu to tak, żeby zdążyć dojechać po pracy – godzina 18. Weekend jest ryzykowny – często ludzie mają plany wyjazdowe. Szczególnie latem.
    Jak długo powinny trwać?
    Do 4h. Powyżej tego mózg, przy mocnym wysiłku (który niewątpliwie wystąpi 😉 ), po prostu zaczyna być zmęczony 😉
    Ile osób?
    Im więcej tym lepiej, ale nie więcej niż 50.
    Ile mogłbyby kosztować bilety?
    Dla mnie do 100 zł bez problemu. Do 200 zacząłbym analizować, czy warto. Pewnie raz bym pojechał sprawdzić z ciekawości i nast razem bym przeliczył

    O czym chcielibyście poczytać na blogu w najbliższych miesiącach?

    Och, Marcinie zadałeś pytanie, na które bardzo chętnie odpowiem. Tylko nie wiem, czy chcesz czytać odpowiedź 😉

    Trafiłeś akurat dosyć mocno, bo od wczoraj drążę temat, który trudno mi ogarnąć. Zgodnie z Twoją zasadą „nie inwestuję w to czego nie rozumiem”, a temat ten jest po prostu trudny. Nawet dla mnie – informatyka. Nie to, żebym prowokacyjnie Ci wjeżdżał na ambicje – ale nie dasz rady 😉

    Chodzi mi o kryptowaluty typu bitcoin. Tak jak pisałem: temat trudny do zrozumienia w pełni, ale dający możliwości sporego przychodu pasywnego. Mocno się dookoła niego kręcę, a po dzisiejszej sytuacji w UK jeszcze bardziej. Złoto poszło dzisiaj w górę o 5% a bitcoin o 9%. A w ciągu roku skok bitcoin to 172% !!!!
    W czerwcu 2015 1 bitcoin kosztował 850 zł, dzisiaj 2680 zł!

    A kupowanie bitcoin to nie jedyna forma zarabiania na nim. Można go wydobywać samemu – kupując sprzęt IT. Można kupować udziały w kopalniach. Jest tego na prawdę sporo.

    Skomplikowanie skomplikowaniem, ale te liczby motywują mnie do zgłębienia tematu. Zachęcam też Ciebie do tego 🙂

    • Świetny pomysł na post o bitcoin, myślałem parę dni temu czy by nie zainteresować się nim bliżej.

  21. Hej, pomysł ze spotkaniami mi się podoba, pewnie bym przyszedł, jeśli termin by mi pasował. W kwestii tego, ile wstęp mógłby kosztować: najlepiej tyle, żeby chętni nie musieli zabijać się o bileciki w godzinę po ogłoszeniu zapisów, a z drugiej strony nie zostało wiele miejsc pustych — słowem: tyle, żeby popyt zrównoważył podaż. Nie mam pojęcia, jaka to może być kwota, ale Ty, jako finansista, z pewnością sobie poradzisz. To prawie jak emisja akcji.

    Jeśli chodzi o treści na blogu, to mnie najbardziej interesują tematy związane z inwestowaniem i prowadzeniem biznesu. A może jakiś konkurs, jak w zeszłym roku?

  22. Krzysiek K.

    Cześć Marcin. Bardzo podoba mi się pomysł ze spotkaniami w realu. Fajnie byłoby zorganizować takie spotkania np. w każdym mieście wojewódzkim, na pewno łatwiej spotkać wtedy większą liczbę czytelników. A już sam fakt bycia tam w realu pozwoli na przekazanie tej ogromnej pozytywnej energii na żywo. Jestem za organizacją takich spotkań 🙂

  23. Cześć. To chyba mój pierwszy komentarz na Twoim blogu ale nie pierwsze z nim spotkanie 🙂 zaglądam tu co jakiś czas.
    Co do spotkań to chętnie bym się na takich pojawił gdzieś w Warszawie
    cena 50 max
    częstotliwość co miesiąc lub dwa
    ilość uczestników od 20 do 50 osób
    Co do kursu to gdy będę się przygotowywał do kredytu hipotecznego to penie kupię taki kurs (na razie nie planuję)
    Co do opisywania planów na przyszłość na blogu jako dodatek mi nie przeszkadza i tak czytam prawie wszystko ale właśnie jako dodatek a nie jako artykuł główny (mam nadzieję że dobrze mnie zrozumiesz)
    O czym chciałbym przeczytać, mniej więcej wszystko co mnie ciekawi jest na miejscu ale jak znajdziesz czas to możesz popełnić artykuł o programie Mieszkanie + który to chce nam zafundować Beata o tym jakie to niesie zagrożenia dla branży budowlanej kto na tym straci lub jakie to przyniesie pozytywne efekty i jak dzięki temu będziemy żyć w powszechnym dobrobycie 🙂

Odpowiedz