Portfel na trudne czasy? – zmiany w IKE Plus

23

Od ostatniego wpisu z tej serii (18 kwietnia) mój portfel w IKE Plus wypracował 1047 zł zysku. To oczywiście powód do radości, ale bardziej mnie zastanawia, co robić dalej? W dzisiejszym artykule pokażę, jakie zmiany postanowiłem wprowadzić w portfelu na kolejny okres i przybliżę Wam sylwetkę inwestora, którego podejście do rynków finansowych bardzo mnie inspiruje.

Ten artykuł jest częścią cyklu, w ramach którego pokazuję mój prawdziwy portfel IKE Plus, gdzie odkładam środki na edukację dzieci. Oto lista wszystkich opublikowanych dotąd artykułów z tej serii:

  1. Jak inwestuję własne pieniądze?
  2. Budowa portfela funduszy – fundament strategii.
  3. Wybieram fundusze do portfela.
  4. Portfel funduszu dla dzieci: ile zarobiłem i jak działamy dalej?
  5. Dlaczego polecam TEN produkt inwestycyjny?
  6. Kiedy podwoisz swój kapitał?
  7. Czy rynkowe zawirowania spustoszyły mój portfel?
  8. Czym są fundusze cyklu życia?
  9. Ostatni dzwonek. Za kilka dni limit IKE lub IKZE przepadnie na zawsze.
  10. Krajobraz po obcięciu Polsce ratingu. Co dalej z portfelem IKE?
  11. Portfel IKE Plus – straty czy zyski?

Na początek zobaczmy, jak portfel wygląda obecnie:

portfel-ike-plus-2016_09_27

W październiku miną 2 lata, odkąd zacząłem pisać o IKE Plus, a w grudniu 2 lata od czasu, gdy zacząłem inwestować zgodnie z założoną strategią. Trzymam się tutaj zasady, że zanim dokonam jakiejkolwiek transakcji, najpierw opisuję ją na blogu. Daje mi to naturalny pretekst do dzielenia się z Wami moim podejściem do inwestycji, które jest dość konserwatywne. Portfel jest prawdziwy, inwestuję w nim swoje własne pieniądze, dlatego widzicie wszystkie moje błędy i potknięcia.

Przypomnę tylko, że wykorzystuję go do odłożenia środków na edukację moich dzieci. Chcę w nim uzbierać ok. 80 tys. PLN dla Julki (za 8 lat) plus 88 tys. dla Gabi (za 11 lat). Ta inwestycja „na żywo” daje mi również świetny pretekst do rozmowy z Wami o inwestowaniu. Ale pod żadnym pozorem nie naśladujcie moich decyzji.

Oto jak zachowuje się mój portfel od początku na tle indeksu WIG, średniego oprocentowania depozytów (do 2 lat) oraz inflacji (monitoruję portfel w aplikacji MyFund)

zwrot-ike-plus

 

Kluczowe jest dla mnie to, aby nie poświęcać mu zbyt wiele czasu, dlatego na początku każdego miesiąca stałe zlecenie wysyła automatyczne przelewy na poszczególne fundusze. Po 22 miesiącach suma wpłat to 35 561,35 zł, a wartość portfela to 37 003,90 zł. Wypracowany zysk na ten moment to 1442,55 zł, a przebieg wpłat i wartości portfela widać na tym wykresie:

 

ike-plus-wklad-i-wartosc

Co dalej? No właśnie. Od wielu miesięcy jestem nastawiony bardzo sceptycznie do wzrostów na rynkach akcji, a wzrosty sobie trwały. Już przy poprzednim wpisie ustawiłem portfel defensywnie i szczerze mówiąc ciągle czekam na „ostry zjazd”. Nic z tego. Zwałka nie przychodzi 🙂 To wywołuje u mnie ciekawe emocje: zamiast cieszyć się z zysków, martwią mnie drogie akcje w portfelu w sytuacji, gdy powodów do wzrostu ich cen nie widzę (oczywiście poza drukowaniem pieniędzy przez banki centralne).

Powody, dla których korzystam z IKE Plus opisałem tutaj: Dlaczego polecam TEN produkt inwestycyjny?

Dlatego dokonam jeszcze jednej korekty portfela, która powinna go doprowadzić do odrobinę bardziej konserwatywnej postaci. Przypomnę, że ostatnio procentowy udział poszczególnych funduszy wyglądał tak:portfel-docelowy

Tym razem, pomimo zakładania minimalnej ekspozycji na akcje w wysokości ok. 40%, postanowiłem zmienić portfel do takiej postaci:

portfel-2016-09-28

Zetnę zatem jeszcze po 5% z każdego z funduszy akcyjnych, dorzucę 5% z NN Gotówkowego i skonwertuję te środki do NN Stabilnego Globalnej Alokacji. I taka będzie struktura „przetrwalnikowa” tej inwestycji na ciężkie czasy dla rynków. Co to znaczy „przetrwalnikowa”? Że takiego składu portfela będę się trzymał do czasu, aż wyceny akcji na różnych rynkach spadną do poziomów, które znów staną się atrakcyjne. Na czym polega problem? Na tym, że równie dobrze ceny mogą dalej piąć się w górę, nic sobie nie robiąc z moich kasandrycznych wizji. 🙂

NN Stabilny Globalnej Alokacji (a właściwie fundusz źródłowy NN First Class Multi Asset) inwestuje w różne aktywa i szczególną wagę przywiązuje się w nim do ograniczenia ryzyka spadków. Gdy gwałtownie rośnie zmienność na danej klasie aktywów i zarządzający widzą rosnące ryzyko, dostosowują odpowiednio alokację. Przynajmniej tak twierdzą. Oczywiście w przypadku zwałki na rynkach wartość funduszu spadnie, ale powinno to mieć ograniczony zasięg. Mówiąc krótko – to na ich barki zrzucę jeszcze więcej decyzyjności, bo gdybym podążał tylko za własnym „nosem” (i emocjami) to już od kilku miesięcy siedziałbym w gotówce, patrząc na uciekające w górę rynki. Moim zdaniem tutaj zarządzający szybciej i skuteczniej zareagują w razie ostrych spadków i znacznie szybciej ode mnie załapią się na powtórne wzrosty. Czas pokaże, czy taka nadzieja była uzasadniona.

30 czerwca 2016 w portfelu funduszu NN First Class Multi Asset było ok. 30% akcji (jego skład sprawdzam np. tutaj) – to by oznaczało, że moja obecna ekspozycja na akcje spadnie w okolice 30% . W każdym razie – niżej już nie schodzę.

Dlaczego jednak jestem jeszcze bardziej konserwatywny, niż zakładałem? Wszystkiemu winny Ray Dalio.

Ray Dalio – człowiek, którego warto posłuchać

Ray Dalio jest założycielem Bridgewater Associates, firmy zarządzającej największym funduszem hedgingowym na świecie. Jego osobisty majątek netto szacuje się na 15,9 mld dolarów. Należy on do grupy miliarderów, którzy podpisali tzw. The Giving Pledge – czyli zobowiązanie, że większość swojego majątku przeznaczy na cele charytatywne. Już dziś na działalność Dalio Foundation przeznaczył ponad 800 mln dolarów. W 2012 roku znalazł się na liście 100 najbardziej wpływowych osób na świecie według magazynu Time.

To, co ujmuje mnie w tym człowieku, to fakt, że pomimo ogromnego doświadczenia i świetnych wyników, zachowuje ogromną pokorę w stosunku do inwestowania na rynkach finansowych. Jego zdaniem, pomimo zatrudniania ponad 1500 najlepszych analityków na świecie, nawet on nie jest w stanie przewidywać zachowania rynków finansowych. Dlatego swoje własne środki inwestuje zgodnie z tzw. strategią „All Weather” – czyli portfela na każdą pogodę. Tutaj znajdziecie podstawowe założenia tego portfela:

Strategia „All Weather”

Zacząłem na własne potrzeby dostosowywać swój portfel inwestycji (nie tylko IKE, ale wszystkich aktywów finansowych) do czegoś na kształt tej strategii. Za jakiś czas postaram się to opisać. Na razie jednym z wniosków jest m.in. to, że wyrzucę jeszcze trochę akcji ze swoich portfeli. A jeśli lubicie słuchać mądrych ludzi, to zachęcam serdecznie do posłuchania rady Raya:

Linki do IKE Plus i aplikacji MyFund to tzw. linki afiliacyjne – powody korzystania z tych rozwiązań opisuję szczegółowo w poprzednich artykułach z tego cyklu, dlatego dziś ich nie przytaczałem.

Pamiętaj proszę, że ten blog ma na celu tylko i wyłącznie zachęcenie Cię do zdobywania wiedzy na temat spraw związanych z tematem finanse osobiste. Nie jestem doradcą inwestycyjnym, nie udzielam Ci żadnych rekomendacji i nie proponuję wspólnego inwestowania. Zdecydowałem się wykorzystać ten konkretny portfel jedynie jako ilustrację, ale pod żadnym pozorem mnie nie naśladuj. Inwestuję tam moje pieniądze i na pewno od czasu do czasu poniosę straty. Pamiętaj, że Ty podejmujesz własne decyzje na swoją odpowiedzialność. Różnię się od Ciebie w podejściu do ryzyka i pod wieloma innymi względami. Dla pełnej jasności przytoczę tu ważną klauzulę prawną, która zawsze jest w stopce mojego bloga: Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność.

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 8 337 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze23 komentarze

  1. Dlaczego Nie iwenstujesz w nn obligacji? Ma całkiem niezłe zyski. Czy uważasz ze czekają nas spadki na rynku obligacji polskich czy funduszy obligacji?
    Ps miałem sie juz Ciebie pytać kiedy wreszcie będzie wpis o ike 🙂
    Andrzej

    • Hej Endru089,
      O części dłużnej napiszę trochę więcej przy kolejnej okazji. Bardzo poważnie zastanawiam się nad NN Obligacji. Gdzieś z tyłu głowy mam jednak takie wydarzenia takie jak potencjalna obniżka ratingu Polski, czy ewentualny odwrót inwestorów z rynków takich jak Polska. Wtedy taki fundusz zalicza zwykle krótki „zjazd” (max. kilka %) i stwarza możliwość wejścia przy bardziej atrakcyjnych rentownościach. Dziś rentowność obligacji 10Y wynosi 2,8%. Moim zdaniem (mogę się oczywiście mylić) będą okazje, by kupić taniej (przy wyższych rentownościach). Ale celowo zostawiłem sobie to na kolejny raz, bo z punktu widzenia ryzyka i zwrotu z całego portfela to właśnie część akcyjna będzie kluczowa.

  2. Czesc Marcin,

    Co sadzisz o NN Perspektywa 2030? Tez od jakiegos czasu zbieram dla córki (5 l.) inwestycja ok 14 lat i zainteresowalem sie tym funduszem. Wyniki ma dobre choc 2% za zarządzanie. Nie jest to dobra opcja gdy nie chcesz za czesto sie interesować rynkiem?

  3. Marcinie czy planujesz jakiś, krótki wpis o najnowszych obligacjach 500+. Zastanawiam się nad nimi.

  4. Pamiętam Marcinie z jednego wpisu, że najważniejsze to „mieć strategię i się jej trzymać”.

    Tutaj cytat z Twojego komentarza z artykułu „Czy rynkowe zawirowania spustoszyły mój portfel?”:
    „W czasie spadków emocje zawsze są największe. Dlatego robię dużo, aby je „wyłączyć”. Właśnie dlatego dla każdego swojego portfela z góry określam strategię dokładnie w taki sposób, jaki opisałem krok po kroku w tym cyklu. A potem po prostu się jej trzymam. Bez emocji, bez stresu, bez przeliczania „zysków i strat” i bez ciągłego śledzenia doniesień rynkowych.”

    Chyba jednak pojawiły te emocje, stres i śledzenie doniesień rynkowych czy opinii „guru inwestycyjnych”? Co teraz sądzisz o tworzeniu i trzymaniu się jednej strategii, zamiast analizowania, czy giełda jest obecnie „tania” czy „droga” i zmienianiu alokacji aktywów?

    • Hej Kamil,
      Czekałem na taki komentarz i dzięki za to pytanie 🙂
      Długo zastanawiałem się nad tym cięciem alokacji do ok.30%. Zdecydowałem się ostatecznie na modyffikację po lekturze kilku źródeł na temat ważenia aktywów ryzykiem (risk parity) – a nie „dolarami”. Właśnie tak jest konstruowana m.in.strategia All Weather. Opiszę to przy kolejnej okazji.
      Doniesienia rynkowe nie specjalnie mnie ruszają (nie mam czasu ich śledzić). Ale wyceny spółek w USA już tak (P/E na S&P powyżej 24).
      Możliwe, że popełniam właśnie duży błąd zachowując się w ten sposób. Czas pokaże…
      W każdym razie większego konserwatyzmu w tym portfelu nie przewiduję i chętnie zobaczyłbym wreszcie solidne spadki.

      • I jeszcze uzupełnię:
        Modyfikacja strategii jest dość kosmetyczna (ok. 9% mniej akcji). Będę ją w czasie modyfikował – zarówno pod wpływem rozwijanej wiedzy (jak np. risk parity), pytania: „jest tanio, czy drogo?”, jak również w miarę zbliżania się do realizacji celu (np. na 2 lata przed planowanym końcem inwestycji będę z pewnością ostrożniejszy, niż na 8 lat przed jej zakończeniem).

        Stres? Jedyny, jaki mi towarzyszy, to to, czy będę w stanie wystarczająco jasno opisać dlaczego podejmuję właśnie takie, a nie inne decyzje.
        Na przykład gdy rynki będą spadać – mój portfel będzie przynosił straty. Dla mnie to oczywiste. Ale dla wielu czytelników z pewnością nie.
        Większość komentarzy będzie wówczas miała wydźwięk: „Co to za kiepska inwestycja? Trzeba było wybrać lokatę bankową”, itp… 🙂

        Tymczasem skuteczność tej strategii można będzie ocenić na samym końcu, odpowiadając na jedno pytanie:

        1. Czy uzbierałem zakładane środki w 2024 i 2027 roku?

        Trochę jak z maratonem. Po 5 km ocenianie zawodników niewiele powie o końcowym wyniku.
        Na mój wynik wpłyną 2 elementy:
        1) Rynki – na to wpływu nie mam, ale zakładam, że w okresie mojej inwestycji stopa zwrotu z aktywów finansowych będzie jednak wyższa niż z gotówki. Dlatego stopniowo akumuluję je w IKE wykorzystując roczny limit wpłat.
        2) Moje decyzje – tu mogę oczywiście popełnić błędy i ostatecznie mieć wynik słaby. Ale ocenić będzie go można dopiero na końcu.

  5. Hej Marcin,
    Z wielką niecierpliwością oczekuję artykułu o tym jak stosujesz strategię „All Weather”.
    Życzę powodzenia w inwestycjach (podzielam Twoje obawy o kondycję rynków w najbliższym czasie).

    Pozdrawiam,
    Ben

  6. „Przypomnę tylko, że wykorzystuję go do odłożenia środków na edukację moich dzieci. Chcę w nim uzbierać ok. 80 tys. PLN dla Julki (za 8 lat) plus 88 tys. dla Gabi (za 11 lat). ”

    Nie wiem czy to pytanie już to padło ale czy chcesz zamknąć inwestycje płacąc podatek od zysków?
    Dobrze rozumiem? Czy warto inwestować w IKE na krótszy okres ?

    • Hej Robert,
      Tak – w poprzednich odcinkach tego cyklu szczegółowo to wyjaśniam.
      W telegraficznym skrócie: ten portfel prowadzę właśnie z myślą o córkach. Dlaczego warto?
      1. Opłaty za zarządzanie funduszami w IKE Plus niższe o 25%, brak jakichkolwiek innych opłat. Najtańszy sposób na inwestowanie w fundusze NN TFI.
      2. Przy konwersjach/zamianach – podatek Belki nie jest pobierany. Jest on efektywnie odroczony do zakończenia inwestycji (pomimo tego, że mam tu fundusze z różnych funduszy parasolowych.
      3. Całkowita elastyczność wpłat i wypłat (jedyne ograniczenie – to ustawowy limit IKE)
      4. Otwarta opcja – jeśli w momencie rozpoczęcia edukacji córek będę mógł zapłacić za to z innych środków – będę dalej kontynuował inwestowanie w IKE i podatku Belki ostatecznie nie zapłacę wcale.

      Podsumowując: dużo funduszy, taniej, odroczenie podatku Belki – a jeśli nie będę musiał tych środków wypłacać – całkowite uniknięcie tego podatku.

      • Marcin mam pytanie odnośnie właśnie ograniczeń wpłat IKE, przez 22 miesiące wpłaciłeś tyle ile wpłaciłeś co daje po ok. 1700zł/miesiąc. Po pomnożeniu przez 12 daje ok. 20tys rocznie, a limit IKE jest wiadomo jaki. Jak to robisz ? 🙂

        • Cześć Łukasz,
          To bardzo proste – mam trochę znajomości w Urzędzie Skarbowym i wynegocjowałem nieco wyższy limit indywidualny 🙂
          A mówiąc bardziej poważnie – Twoje spostrzeżenie jest jak najbardziej trafne. Dokładne wyjaśnienie znajduje się w początkowych wpisach z tego cyklu.

          Korzystałem z IKE Plus jeszcze zanim wpadł mi do głowy pomysł, by zacząć pokazywać ten portfel na blogu. W momencie, w którym ten pomysł przyszedł mi do głowy – miałem tam już wpłacone 14 567,34 zł – i to był mój „kapitał początkowy”. Start portfela opisałem w tym artykule:
          http://marciniwuc.com/finanse-osobiste-fundusze-3/

  7. Witam
    Mam pytanie związane z ikze w ING czy jest sens zakładać taki produkt właśnie w tym banku czy może są lepsze ofert na rynku? Głównie mi chodzi o ikze.

    Z góry dziękuję za odpowiedź

    • Cześć Sebastian,

      Nie porównywałem ofert IKZE oferowanych przez banki.

      Ja korzystam z IKE w formie funduszy inwestycyjnych – a tutaj oferta NN Investment Partners TFI jest bardzo dobra (2 lata z rzędu nr 1 w rankingu Analiz Online).
      IKZE w NN TFI ma takie same parametry (koszty, dostępne fundusze, brak opłat, elastyczność) jak IKE – różni się tylko „opakowaniem podatkowym”.
      Szczegółowo różnice między IKE i IKZE opisałem tutaj:
      http://marciniwuc.com/ike-ikze-porownanie/

      • Pozwolę sobie zacytować: Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) jednogłośnie zawiesiła z dniem 21 października 2016 r. działalność Banku Spółdzielczego w Nadarzynie oraz postanowiła wystąpić do właściwego sądu z wnioskiem o ogłoszenie upadłości tego banku spółdzielczego.

  8. Dziękuję bardzo za odpowiedzi na moje pytanie.
    teraz mogę na spokojnie wszystko przemyśleć i podjąć decyzję gdzie odkładać na emeryturkę:)

Odpowiedz