Miej frajdę z tego, co robisz! – Sir Richard Branson

26

Posiada ponad 400 firm, a jego majątek jest wyceniany na blisko 5 mld dolarów. Będąc dyslektykiem, nie radził sobie z w szkole, zaś jego pierwsze biznesy to sprzedaż drzewek świątecznych oraz papużek falistych. Mieszka na własnej wyspie na Atlantyku, przeleciał balonem nad Pacyfikiem, Książę Walii nadał mu tytuł rycerski, a wkrótce uruchomi komercyjne loty w kosmos. W ramach cyklu “ludzie, którzy inspirują”, zapraszam Was na spotkanie z Richardem Bransonem.

Dziś planowałem publikację bardzo fajnego e-booka z cytatami o pieniądzach, jednak zostałem brutalnie zmuszony do zmiany planów. Rodzina uknuła spisek z okazji mojej 40-tki, w wyniku czego 16 godzin po wyjściu z domu znalazłem się 8,5 tys. km od mojego biurka. Na szczęście zdążyłem zabrać laptopa, więc chociaż kiepsko tu z internetem, opublikuję wpis o człowieku, który niezwykle mnie inspiruje. Szczególnie że miejsce, w którym to piszę, jest całkiem blisko prywatnej wyspy Bransona i świetnie wpisuje się w głoszoną przez niego zasadę czerpania radości z życia i pracy 😉

Szukaj ludzi, którzy dodają Ci skrzydeł!

“Nie da się” – to częsta wymówka tych, którzy chcieliby robić w życiu coś fajnego i ciekawego, lecz ostatecznie odpuszczają. Tak się układa, że jako dzieci mamy pełno szalonych pomysłów i wszystko wydaje nam się możliwe, a potem dorastamy i krok po kroku rezygnujemy z kolejnych marzeń. Dlaczego?

Cóż, niektórych marzeń – jak choćby jazdy na jednorożcu – nie da się spełnić z przyczyn obiektywnych. Jednak mnóstwo innych jest całkowicie w naszym zasięgu! Niestety, w każdym z nas siedzi “mały człowieczek”, który skutecznie je zagłusza i ciągle nam szepcze do ucha: To zbyt trudne. Nie da się. Popatrz, innym się nie udało. Zejdź na ziemię, nie bujaj w obłokach. To nie dla Ciebie. To zbyt ryzykowne… itd.itp.

Dla mnie skutecznym sposobem na uciszanie siedzącego we mnie “małego człowieczka” jest poznawanie historii ludzi, którzy udowadniają, że jednak “da się”. Tacy ludzie dodają skrzydeł, pomagają odważnie wrócić do marzeń, a potem jedno po drugim zrealizować… Zobaczcie, jakich zasad trzyma się Richard Branson.

1. Koncentruj się na możliwościach, a nie na ograniczeniach.

W wielu wywiadach miliarder opowiada o doświadczeniach z dzieciństwa. Oprócz matki, która uczyła go wielkiej samodzielności, szczególnie wspomina okres szkolny. Wyznaje, że ze względu na dysleksję, kompletnie nie radził sobie z nauką i mając 15 lat, porzucił szkołę.

Pomimo tych przeciwności, tak opisuje to doświadczenie: Dysleksja sprawiała mi problemy przez całe moje szkolne życie. Teraz, choć wciąż robię sporo błędów ortograficznych, lepiej daję sobie radę, gdyż nauczyłem się koncentrować. Być może trudności spowodowane przez dysleksję sprawiły, że rozwinęła mi się intuicja i wyobraźnia.

Zasadą Bransona jest zatem, by z przeciwności wyciągnąć coś pozytywnego i wartościowego. Być może właśnie ta rzecz, która wydaje nam się tak negatywna, ma nas czegoś nauczyć?

2. Upraszczaj, upraszczaj i jeszcze raz upraszczaj!

Powracając jeszcze do dysleksji, Branson miał ogromne problemy ze znajomością różnych zagadnień. W jednym z wywiadów przyznaje się ze szczerością dziecka, że prowadząc największą grupę prywatnych firm w Europie, długo nie był w stanie wskazać różnicy pomiędzy znaczeniem „netto” i „brutto”. Mając na uwadze własne ograniczenia, Branson przywiązuje ogromną uwagę do tego, by nie komplikować procesów i działań oraz możliwie jasno się komunikować. To pomaga w dotarciu do “sedna spraw”.

3. Jesteś do czegoś przekonany? Zrób to!

Tworząc linie lotnicze Virgin, Branson słyszał od wielu znajomych, że nie powinien tego robić. Dostał wiele rad, aby nie wchodzić na ten rynek, głównie ze względu na bardzo dużą konkurencję.
On jednak widział, że tradycyjne linie lotnicze są do kitu i można świadczyć tę usługę o niebo lepiej. Obmyślił plan stworzenia linii lotniczej drastycznie różniącej się od konkurencji poziomem obsługi i podejściem do klienta. Zobaczcie sami, co mam na myśli – oto sposób na wyjaśnienie pasażerom samolotu zasad bezpieczeństwa:

Rada Bransona? Rób to, do czego jesteś przekonany, pomimo negatywnych głosów otoczenia. Warto chociaż spróbować, niż siedzieć bezczynnie w miejscu.

4. Nie poddawaj się.

Miliarder jest przekonany, że istnieje bardzo cienka granica pomiędzy sukcesem i porażką. Sukces często odnoszą ci, którzy po prostu walczyli trochę dłużej. Każdy przedsiębiorca działający na rynku powinien zdawać sobie z tego sprawę i nie poddawać się po jednym niepowodzeniu. Jak mówi: Jeśli nigdy nie popełniasz błędów, to nigdy niczego nie zrobisz. Każde niepowodzenie czegoś uczy.

5. Pamiętaj, że firma to przede wszystkim ludzie.

To jedna z najważniejszych zasad Richarda – Utrzymywanie kontaktów i słuchanie ludzi w czasie bezpośredniej rozmowy to podstawa. Jednym z najczęstszych powodów, dla których ludzie odchodzą z pracy, jest to, że nikt ich nie słuchał. Rzadko chodzi wyłącznie o pieniądze, częściej o frustrację.
Każdą organizację tworzą ludzie. Jeżeli mają Ci pomóc w osiągnięciu sukcesu, musisz ich słuchać i stawiać przed nimi wyzwania.

6. Otaczaj się ludźmi lepszymi od siebie.

Twoją rolą nie jest wykonywanie wszystkiego najlepiej ze wszystkich. Nie możesz koncentrować się na każdym szczególe. Powinieneś starannie dobierać współpracujące z Tobą osoby i otaczać się ludźmi lepszymi od Ciebie. Tylko tak możesz powierzyć wykonywanie poszczególnych działań innym, bez obawy o jakość. Dzięki tej umiejętności będziesz mógł rozwijać organizację, siebie i innych. A jeżeli ludzie zobaczą, że mogą się przy Tobie rozwijać, zrobią dla Ciebie jeszcze więcej!

7. Miej frajdę z tego, co robisz.

Z takiego podejścia do życia i pracy Branson znany jest chyba najbardziej: Jeżeli nie masz ze swojej pracy frajdy, nie warto tego robić. Życie jest zbyt krótkie.
Oprócz zbudowania imperium, składającego się z 400 firm, Branson bił rekordy świata, latając balonem na gorące powietrze, w rekordowym czasie przepłynął Atlantyk, pobił rekord najszybszego pokonania amfibią kanału La Manche…

Zachęcam Was serdecznie do bliższego poznania historii tego fascynującego człowieka. Bardzo lubię jego charyzmatyczny, lekki i żartobliwy sposób bycia, widoczny na przykład w tym wywiadzie:

Odkop swoje marzenie!

Siedząc w lutym pod palmą i pisząc artykuł o Bransonie, przypomniałem sobie o własnym marzeniu z dzieciństwa, które “zakopałem” na wiele lat. Tym marzeniem jest uzyskanie licencji lotniczej, aby z pokładu pilotowanej przez siebie awionetki podziwiać świat. Na prośbę żony odłożyłem to marzenie do czasu, gdy dzieci „dorosną” (ustaliliśmy, że będzie to czerwiec 2023 roku). Jeżeli nadal będę prowadzić blog, na pewno napiszę, jak idzie mi jego realizacja 😉

Jakie są Wasze “zakopane” marzenia, które z upływem czasu zaczynają się trochę “wymykać”? Przypomnijcie sobie o nich, wyznaczcie deadline i… do dzieła! Mam nadzieję, że ten dzisiejszy wpis, będzie do tego inspiracją.

No dobrze, na kilka dni wracam jeszcze w tryb offline. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i do usłyszenia 28 lutego – po moim powrocie 😉
Źródło grafiki tytułowej: https://cloudpix.co/in-hamburg-richard-branson-328023.html

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 8 831 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze26 komentarzy

  1. Super tekst i dziękuję za inspirację. Moim „zakopanym” marzeniem było właśnie podróżować samolotami pasażerskimi. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  2. Mój kolega z pracy zawsze mówił: „nie da się? Jak to się nie da, ludzie w kosmos latają a Ty mi mówisz, że nie da się zrobić…… ” i tu można wstawić co tylko się chce. Jest to mój ulubiony komentarz dla osób, które mówią, że się czegoś nie da. Trzymam kciuki za licencję pilota i wierzę, że uda Ci się je zrealizować 🙂 . Sam wielokrotnie przekonuję ludzi, że warto sięgać do swoich pudełek z zakopanymi marzeniami – ja ostatnio spełniłem swoje sprzed 20 lat i zaopatrzyłem się we wspaniałą gitarę na której wygrywam melodie bliskie sercu powodując radość za każdym razem kiedy na niej gram. Zbieraj słońce – w Polsce obecnie szaro buro i mokro.

  3. Cześć,

    Kolejny bardzo ciekawy i interesujący wpis 🙂

    Wyłapałem jeden mały błąd we wstępie: „Będąc dyslektykiem, nie radził sobie Z w szkole”.

    Udanego wypoczynku.

  4. Ostatnio staram się nie marzyc tylko po prostu mieć plany. Wierzę, że tylko dzięki swoim własnym wysiłkom uda mi się moje cele zrealizować: 10 UU na blogu, niezależność finansowa, udane życie rodzinne- sprawy w toku. Za kilka lat zobaczymy czy sie udało 🙂

  5. Branson to naprawdę ciekawy człowiek do naśladowania i wdrażania jego przemyśleń we własne życie. Co do wymienionych punktów to świat byłby lepszym miejscem gdyby wszyscy potrafili się do tych porad stosować. Jeśli o mnie chodzi to dodaję do ulubionych i na pewno nie raz do tego artykułu wrócę, miłego wypoczynku!

  6. Marcin gdzie Ty jesteś? 🙂

    Richard Branson doszedł do tego co ma głównie też dzięki swoim rodzicom, ojciec nie chciał by porzucał szkołę matka natomiast nie robiła mu z tym problemów, wspierała go we wszystkim, jej słynne słowa to „Screw It, Let’s Do It” osiągnął duży sukces dzięki zapleczu finansowym jakie miał. Co nie zmienia faktu, że śmiało można się nim inspirować.

    czytałem jego książkę ,,like a virgin” gorąco polecam tym, którzy posiadają własną działalność.

    pozdrawiam
    Grzegorz

  7. Ależ wspaniały spisek!!! Zazdroszczę! 🙂 Za mną też chodzi jakaś podróż w ciepłe kraje, ale ze względu na mój odmienny stan 😉 i początkowe komplikacje raczej się nie zdecydujemy ;(

    Mądre rady. Zgadzam się ze wszystkimi i dodałabym jeszcze jedną. >> Nie porównuj się z innymi. <<
    W takim sensie, że ktoś inny "coś" osiągnął, a Ty pomimo prób jeszcze nie to w ogólne nie ma sensu dalej działać. Zazwyczaj widzimy tylko efekt końcowy, wielki sukces etc. A zapominamy, że te osoby, które są teraz na szczycie, dotarły tam po wielu potknięciach, godzinach ciężkiej (mądrej) pracy i wbrew wielu przeciwnościom 😉

    Jeśli chodzi o moje "zakopane" marzenia… to kolejna długa podróż, tym razem z dzieciakami. (niekoniecznie dookoła świata, bo przecież już jedną mamy na swoim koncie). Niestety ciężko mi ustalić obowiązujący deadline… bo przed urodzeniem Juniora mieliśmy wielkie podróżnicze plany, ale okazało się, że On wcale nie miał na nie ochoty 😉 Drugi Dzidziuś pojawi się w sierpniu… i wtedy zobaczymy 😉 Być może drugi urlop macierzyński okaże się bardziej podróżniczy ;P A może będziemy musieli poczekać jeszcze kilka lat…

  8. Dotychczas nie miałem czasu by dokonać wpisu. Z rad, które wypisał Pan od Pana Bransona wszystkie mi się bardzo podobają . Niestety nie wyznają ich właściciele ( ? ) i wyjnajęci managerowie zarządzający kupioną przez CVC Capital Partners firmą, której jestem pracownikiem. A firma jest amerykańska, tylko działa na polskim rynku i postępuje dokładnie odwrotnie niż radzi Pan Branson. Można by napisać, że to, co Pan napisał należy oznaczyć gwiazdką a pod spodem dać wyjaśnienie : ” nie dotyczy Polski, w której żyje pewien obywatel”. Takie mam niestety odczucia i mam ku temu podstawy. No i mieszkam nie tam gdzie Pan i mam trochę więcej lat i doświadczeń zgoła innych.

    Pozdrawiam

  9. Właśnie to robię. Realizuję marzenie którego jednak nie zakopałem… Towarzyszy mi od zawsze… Rysowanie, malowanie, projektowanie. Teraz gdy już zdobyłem pewną pozycję w świecie artystycznym (instagram: pinstriper.pl) wystarczy, że wreszcie przekuję ten sukces na pieniądze – a wiem jak to zrobić!
    I faktycznie – ile razy słyszałem to „nie da się”…
    Mniej więcej tyle samo razy co całkiem fajne rady co zrobić żeby ten cel osiągnąć… Wystarczy tylko wybrać kogo się chce słuchać

  10. Ah żeby mnie ktoś chciał zaskakiwać z godziny na godzinę takimi niespodziankami jak plaża, palmy i święty spokój 🙂 Jeśli chodzi o te ,zakopane’ marzenia to może czas w końcu coś ruszyć i (jeśli o mnie chodzi) otworzyć coś swojego, na początek małego? Raz się żyje, oszczędności mam czas działać. Dzięki za inspirację i motywację!

  11. Świetny i bardzo motywujący wpis. Słyszałem o Bransonie nie raz, ale przed przeczytaniem tego artykułu wydawał mi się kolejnym nadętym miliarderem. Cóż, to kolejna nauczka na przyszłość, aby nie szufladkować ludzi zbyt pochopnie. Tymczasem wydaje się bardzo sympatycznym, inteligentnym człowiekiem. Po obejrzeniu filmu szczególnie w głowie zapadała mi fraza cyt.: Jeśli będziesz traktował ludzi dobrze, to będą do Ciebie wracać po więcej. Wszystko co mamy w życiu to reputacja, a świat jest mały.

    PS Marcin, uchyl rąbka tajemnicy gdzie znajduje się to sekretne miejsce, do którego zaprosiła Cię rodzinka 😉

    • Bierzesz mapę…. odznaczasz od Warszawy odległość 8500km i cyrklem zaznaczasz koło.

      W tym momencie już można ograniczyć miejsca w których jest Marcin…

      To co może jakieś typy?

      8000 km od W-wy są Stany ale tam nie pojedziesz bez wizy wiec nie mógłby być Marcin zaskoczony noespodzianka która przygotowała rodzina. Chyba ze blefuje ze nie wiedział 🙂 🙂 🙂

      Ale zbierzmy fakty odrzucając emocje:)
      1. 8500 km od W-wy
      2. Palmy
      3. Niespodzianka o której nie wiedział
      4. Z zdjęcia wynika ze jest ciepło

  12. A kiedy w końcu ponownie pojawi się kolejny wpis z serii konkretów dotyczących finansów bardzo osobistych? 🙂 Lubię serie o motywacji, pasji i etc, ale jako przerywnik etc. a to jednak jest blog o finansach i nie ukrywam, że ostatnio brakuje mi takich konkretnych postów. Oczywiście to Twój blog i Ty decydujesz o czym piszesz, ale ja jednak się delikatnie przypomnę, że od dobrych kliku wpisów (poza tym o kredytach) nie pojawiło się nic konkretnego. A póki co wypoczywaj, nabierz sił i może wena finansowa wróci 😉
    Pozdrawiam

  13. Wiele rzeczy już robię, o których tutaj piszesz. Muszę jednak jeszcze popracować nad podtytułem „upraszcza, upraszczaj, upraszczaj” 🙂

  14. Cześć Marcin:)

    A co z tematem kieszonkowego dla dzieci? Porzuciłeś już to zagadnienie, czy jeszcze do niego wrócisz?

    Pozdrawiam,
    Przemek

  15. Moim bylo odwiedzenie Machu Picchu w Peru. Ot, taki marzenie z dzieciństwa po obejrzeniu dokumentu na programie przyrodniczym 🙂

    Marzenie zrealizowane w październiku 2016 🙂

    Teraz czas na budowe własnego domu kopułowego oraz osiagniecie niezaleznosci finansowej. To będa dużo trudniejsze i kosztowniehsze marzenia do zrealizowania ale trtskam optymizmem i realizuje plan finansowy ktory ma mi to umozliwic 🙂

Odpowiedz