Kredyt hipoteczny krok po kroku – kurs online – cz.1

85

Zaciągnięcie kredytu hipotecznego to jedna z tych decyzji, które niosą ze sobą ogromne finansowe konsekwencje. Jeśli tu popełnimy błąd – to cała seria naszych innych oszczędności i wyrzeczeń delikatnie mówiąc, weźmie w łeb – i możemy skończyć jak ludziki z powyższej grafiki 😉 Właśnie dlatego mój pierwszy kurs online postanowiłem poświęcić kredytowi hipotecznemu. Dziś kilka słów o tym, co jest już zrobione, co dokładnie będzie w kursie i kiedy będzie premiera.  

Muszę przyznać, że praca nad tym kursem to dla mnie prawdziwa frajda. Gdy zaczynałem, sprawa wydawała się prosta: kilka filmików, parę porad i gotowe. Postanowiłem podejść jednak do sprawy nieco bardziej ambitnie, a to oznaczało zdecydowanie więcej nakładów i pracy.

Przede wszystkim zależy mi bardzo, aby ten kurs otworzył oczy na wszystkie koszty związane z kredytem hipotecznym oraz realnie pomógł w podjęciu świadomych decyzji. Większość osób zaciągających kredyty spieszy się, chce szybko mieć z głowy całą procedurę I przymyka oczy na z pozoru “drobne decyzje”. A potem… płacą za kredyt nawet kilkadziesiąt tysięcy więcej, nie wspominając już nawet o zadłużaniu się ponad miarę.

Wymarzyłem sobie, aby uczestnik mojego kursu był świetnie przygotowany do zaciągnięcia kredytu, dokładnie rozumiał, czym się kierować przy jego wyborze i wreszcie, by miał narzędzia, które pomogą mu w wyborze najlepszej oferty i bardzo merytorycznej rozmowie z doradcą. Problem w tym, że aby przekazać tę wiedzę w sposób możliwie prosty, a z drugiej strony ciekawy, muszę się nieźle nagimnastykować.

Zresztą – zobaczcie sami, co będzie “w środku”, a jeśli znajdziecie chwilę, by podzielić się Waszą opinią, to będę za to ogromnie wdzięczny.

12 odcinków – a w nich mnóstwo wiedzy

Kurs będzie składał się z 12 odcinków. Nagrałem właśnie próbkę jednego z nich, p.t. “Ile tak naprawdę wyniosą Twoje raty?”. Aby przekazać wiedzę w sposób syntetyczny i ciekawy, a jednocześnie mieć pewność, że po obejrzeniu danego odcinka uczestnik kursu w łatwy sposób wyciągnie z niego to, co najważniejsze, postanowiłem zilustrować kurs przykładami, wykresami i grafikami. Moja “gadająca głowa” będzie tu tylko mało istotnym dodatkiem 😉 Będzie to wyglądało mniej więcej tak:

To oczywiście jest wersja robocza, nad którą teraz pracuje grafik (bardziej przyjazny wygląd), a wkrótce pracę zacznie też montażysta. Chodzi o to, by uzyskać zdecydowanie lepszy efekt, niż ta niezdarna próbka, którą sam wykonałem 😉 Myślę jednak, że dość dobrze pokazuje ona, w którym kierunku poszedłem.

W sumie będzie 12 odcinków, trwających od 20 do 30 minut. Oprócz tego sporo dodatkowych materiałów bonusowych, o których napiszę bliżej premiery.

Tematy poszczególnych lekcji wynikają wprost z ankiety, którą zadałem na blogu kilka miesięcy temu. Na pytanie: Czego chciałbyś dowiedzieć się o kredycie hipotecznym? odpowiedziało wówczas ponad 250 osób! 🙂

Choć większa część kursu ma mieć charakter uniwersalny – tzn. wskazywać na pewne żelazne reguły, bez względu na aktualną ofertę rynkową, sporo czasu spędziłem z doradcami kredytowymi na analizie tego, co mają obecnie w ofercie banki. Różnice w całkowitych kosztach kredytów potrafią być ogromne. Niektóre z nich można wręcz nazwać “opcja dla desperatów” 😉

Kredyt hipoteczny krok po kroku

Oto tytuły poszczególnych odcinków, których treści są już gotowe:

1. Kredyt hipoteczny w pigułce
2. Ile tak naprawdę wyniosą Twoje raty?
3. Ile w sumie kosztuje kredyt hipoteczny?
4. Poznaj kalkulator WSZYSTKICH kosztów kredytu
5. Na jaki kredyt właściwie Cię stać?
6. Lepiej kupić, czy wynajmować mieszkanie?
7. Czy własne mieszkanie to dobra inwestycja?
8. Kredyt w banku czy u doradcy kredytowego?
9. Wszystko o zdolności kredytowej
10. Twoja wiarygodność kredytowa w BIK
11. Proces kredytowy krok po kroku
12. Najważniejsze wnioski z całego kursu

Część merytoryczną mam zatem w zasadzie zamkniętą, tworzę jeszcze ostatnie schematy i prezentacje, a wkrótce będę nagrywał odcinki. W tym miejscu mam jeszcze do Was pytanie:

Czy Waszym zdaniem tyle wystarczy? Może coś jeszcze dodać lub z czegoś zrezygnować?

Kalkulator bardzo niesprzedażowy 😉

Ta część kursu pochłonęła mnóstwo czasu, bo wymagała przeanalizowania kilkudziesięciu ofert oraz różnych sposobów naliczania przez banki wszelkiego rodzaju kosztów, które na pierwszy rzut oka łatwo pominąć.

W internecie można wprawdzie znaleźć kalkulatory kredytowe, jednak ich funkcjonalność jest dość ograniczona. Pokazują one tylko podstawowe parametry, nie uwzględniając większości kosztów. Ich główny cel to doprowadzić do konwersji – czyli skłonić użytkownika do zostawienia swoich danych (zdobycie “leada”). Dlatego wiele z nich to w zasadzie kalkulatory “sprzedażowe”.

Integralną częścią mojego kursu Kredyt hipoteczny krok po kroku będzie kalkulator, który uczestnikom pozwoli się zorientować, ile tak naprawdę wyniosą wszystkie koszty związane z kredytem hipotecznym. Co mam konkretnie na myśli?

Poza klasycznymi pozycjami, jak marża i prowizja, w obliczeniach będzie można uwzględnić:

  • opłatę za wycenę nieruchomości,
  • ubezpieczenie pomostowe,
  • ubezpieczenie niskiego wkładu,
  • ubezpieczenie na życie,
  • ubezpieczenie nieruchomości,
  • ubezpieczenie od utraty pracy,
  • a także dodatkowych produktów bankowych (rachunków, kart kredytowych itp.).

Przygotowując brief dla programisty, zapisałem wszystkie formuły w Excelu. Bebechy takiego pliku ciągną się 360 wierszy w dół i wyglądają mniej więcej tak:

To waśnie praca nad kalkulatorem była elementem, którego pracochłonności zupełnie nie doszacowałem. W sumie nie miałem szans – po zebraniu wszystkich danych sam byłem pod wrażeniem, na ile sposobów można pobierać koszty 😉

Cel tego kalkulatora jest taki, aby uczestnik kursu mógł wygodnie policzyć i porównać oferowane mu opcje. Na przykład: co bardziej się opłaca – wziąć kredyt z niższą marżą, w zamian za dołożenie “fajnego produktu”, czy raczej zdecydować się na ofertę standardową? Albo: czy oferta promocyjna w banku A, faktycznie jest tańsza niż kredyt w banku B? Itp.

Panel z wynikami z kalkulatora prezentuje się tak:

Oprócz samych kosztów kalkulator pokaże również szczegółowy harmonogram spłat oraz pozwoli policzyć, ile zaoszczędzimy, nadpłacając kredyt.

Co jeszcze muszę zrobić i kiedy premiera?

Choć prace idą pełną parą, do zrobienia jest jeszcze sporo. Do wykonania zostały:

  1. Testy kalkulatora – muszę mieć pewność, że wszystko liczy się poprawnie.
  2. Nagranie odcinków – mam już gotowe treści, nagranie próbne poszło bardzo sprawnie, więc ten element też pójdzie szybko.
  3. Osadzenie kursu na odpowiedniej platformie (umożliwiającej jego zakup oraz możliwie najprostszą obsługę) – ten element też jest już mocno zaawansowany.

Nie mogłem rzucić wszystkiego i zajmować się teraz jedynie kursem. A raczej powinienem napisać – nie chciałem rzucać wszystkiego i zająć się tylko kursem. Dlaczego?

Po pierwsze: lubię mieć frajdę z tego, co robię, a praca jedynie nad kursem byłaby zbyt monotonna.

Po drugie: cały czas prowadzę działania poza blogiem (współprace z firmami i organizacjami pozarządowymi), które dają mi dużo satysfakcji i nie chcę z nich rezygnować.

Po trzecie:  wiem, że “done is better than perfect” – ale  zależy mi na osiągnięciu wysokiej jakości. To pierwszy kurs i z całą pewnością nie będzie doskonały, ale zależy mi bardzo, aby każda osoba, która z tego kursu skorzysta, była z niego bardzo zadowolona.

Dlatego nad kursem pracuję przez 3 godziny z samego rana – w ramach metody “One Thing” – a potem wracam do innych zajęć. Paradoksalnie – odkąd zacząłem tak robić, prace zdecydowanie przyspieszyły, bo robię to z większą “świeżością umysłu” i jeszcze większą przyjemnością 😉

Kiedy zatem będzie gotowy kurs? Nie chcę do niczego się zobowiązywać, bo wiem, że nie jestem zbyt dobry w szacowaniu czasu potrzebnego na poszczególne etapy. Harmonogram prac sugeruje obecnie premierę w połowie czerwca. W każdym razie – co kilka tygodni będę meldował Wam o postępach 😉

Jakie masz dla mnie wskazówki?

Inwestuję w ten kurs dużo czasu i sporo pieniędzy, ponieważ zależy mi bardzo, by był on realną pomocą dla każdego uczestnika, który zdecyduje się na jego zakup. Ponieważ sporo jest już zrobione, mogę wreszcie stopniowo pokazywać Wam pewne konkrety. To dla mnie przede wszystkim okazja, aby usłyszeć Wasze opinie i w razie czego wprowadzić jeszcze poprawki.

Myślę o zaproszeniu części z Was za kilka tygodni do grupy “crash-testowej” – która będzie miała okazję skorzystać z kursu “w wersji Beta” na bardzo preferencyjnych warunkach w zamian za jego solidne “przetestowanie”. Co o tym myślicie?

A może macie już teraz jakieś konkretne wskazówki? Z góry dziękuję Wam za każdy komentarz, sugestię, podpowiedź i opinię. Miłego dnia! 😉

P.S. Prawie zapomniałem! 😉
Tytuł kursu to Kredyt hipoteczny krok po kroku. Ale mogę go jeszcze zmienić. Macie może jakieś sugestie, czy zostawiamy?

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 9 183 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze85 komentarzy

  1. Panie Marcinie,
    Super pomysł, na pewno wszystkim potrzebny.
    Akurat jestem „świeżo” po wzięciu kredytu i próbuję rozpracować temat „jakim instrumentem skutecznie zabezpieczyć się przed wzrostem WIBORu 3M” – tylko tak, żebym mógł spokojnie patrzeć na W3M na poziomie 5-7% za kilka lat (mam nadzieję że nie będę musiał). Może mógłby Pan wziąć na tapetę również kwestię zabezpieczania kredytów, bo jak wiadomo z case’u frankowiczów, to też może skutecznie „utopić” inwestycję.
    Dziękuję i pozdrawiam.

    • Hej Michał – dziękuję za sugestię. W kursie omawiam krótko dostępne kredyty z oprocentowaniem stałym. Indywidualne zabezpieczenie stopy procentowej będzie raczej bardzo drogie – ale to super sugestia – sprawdzę dostępne opcje.

    • Cześć! To jest bardzo ważny problem, którego wielu ludzi (mam obawy) nie dostrzega.
      Dokładnie o tym pisałem jakiś rok temu na Elementarzu Finansów Domowych i zaproponowałem pewną procedurę brania kredytu w ryzy;) – http://www.elfido.pl/kredyty/to-ty-mozesz-byc-panem-swego-kredytu/
      polecam tam zajrzeć.
      A tak w pigułce … trzeba zawczasu samemu trochę ten WIBOR podnieść, budować poduszkę zabezpieczającą, potem powolutku nadpłacać kredyt i przede wszystkim już zawczasu przyzwyczaić się do WIBORU wyższego niż teraz.

      • Również byłabym zainteresowana omówieniem takiego wątku.
        Z niecierpliwościa czekam na kurs, świetny pomysł 🙂

        • Hej, Marcinie,

          Bardzo mi się podobają Twoje pomysły i rzetelność w ich realizowaniu. Chętnie też wzięłabym udział w testowaniu całości przed premierą.

          Dodałabym natomiast fragment o wyborze odpowiedniego mieszkania w kontekście tego, czy to dobra inwestycja (mam na myśli parametry, które warto wziąć pod uwagę, a które mogą sprawić, że mieszkanie choć atrakcyjne dla kupującego, w dalszej perspektywie będzie ‚niewynajmowalne’ lub ‚niesprzedawalne’). Czy lepiej kupić mieszkanie dopasowane do obecnych potrzeb, czy nieco na wyrost… Zapewne nie ma tu prostych recept, ale w mojej opinii temat wart jest poruszenia.

  2. Małgorzata

    Jako osoba zdecydowanie zainteresowana takim kursem mogę powiedzieć już na starcie jedno: spokojnie zrezygnowałabym z części „Lepiej kupić, czy wynajmować mieszkanie?” – skoro chcę dowiedzieć się jak najwięcej o kredycie hipotecznym, realiach, warunkach, procesie, zagrożeniach, to raczej bliżej mi już do wzięcia tego kredytu niż zastanawiania się czy może nie lepiej wynajmować. Dla mnie osobiście ten dział byłby zbędny, pewnie dlatego że wynajmowałam już wiele mieszkań i skoro interesuje mnie kurs dotyczący kredytu hipotecznego, to pewne analizy i porównania mam już za sobą. Zamiast tego dużo chętniej nauczyłabym się czegoś z obszaru „klasycznych pułapek i manipulacji” – czyli na jakie pytania, zapisy, warunki, narzędzia perswazji ze strony banku lub doradcy być wyczuloną i nie dać się omamić pozornie przyjaznymi opcjami 😉

      • A właśnie, że nie 🙂

        To, że ktoś myśli o kredycie to nie znaczy, że jest świadom wszystkich kosztów i zobowiązań jakie bierze na siebie.
        Jak w pierwszych lekcjach dowie się ile to kosztuje i jak bardzo tych kosztów niedoszacował, to bardzo ważne będzie znalezienie odpowiedzi na pytania: po co mi to wszystko, czy naprawdę warto kupić mieszkanie zamiast wynajmować, jakie korzyści z tego będę miał, jakie koszty i zobowiązania mam jako najemca a jakie jako właściciel, co zrobić w przypadku utraty dochodów (wynajęte mieszkanie łatwo zmienić na mniejsze i w gorszej dzielnicy – czyli tańsze), lepiej wynajmować duże czy kupić małe (miesięczny koszt wyjdzie podobny) itd.
        Nie ma się co pakować w kredyt jeśli nie jesteśmy świadomi kosztów oraz tego po co to wszystko robimy.

        • Małgorzata

          Całkowicie się zgadzam 🙂 dlatego tak jak pisałam na początku – piszę tylko i wyłącznie z własnej perspektywy, wiedząc jaką jestem osobą, czego chcę, a czego nie, itp. Z zasady robię na początku porządną analizę, rozeznanie, wszelkie za i przeciw, dlatego właśnie przez wiele lat swojego życia byłam przeciwniczką kredytów hipotecznych (w dużej mierze nadal nią jestem, co nie oznacza że nie chcę mieć większej świadomości i wiedzy w tym temacie) i nie widzę nic złego w wynajmowaniu mieszkania nawet i przez całe życie zamiast parcia do posiadania „własnego” (czyli wcale nie własnego aż do momentu spłaty kredytu) za wszelką cenę. Dla mnie jako dla kogoś, kto nie brnie w temat kredytu hipotecznego nie przeanalizowawszy wcześniej czy faktycznie ma to sens, taka sekcja jest zbędna. Natomiast jeśli sporo osób miałoby sięgnąć po ten kurs i jednak uświadomić sobie, że nie przemyślało jeszcze wielu ważnych aspektów (lub zwyczajnie nie zdawało sobie z nich sprawy) to oczywiście będzie to dla nich bardzo pomocne 🙂

      • Ciągle myślę o kredycie hipotecznym mieszkając w wynajetych mieszkaniach. Nie rezygnuj z tego odcinka bo potrzebuje wsparcia w podjęciu decyzji.

  3. Dłuuuuugo kazałeś Marcinie czekać na ten kurs ale jak Cię znam warto czekać 🙂
    Materiał wygląda bardzo przystępnie – jedynie ta latająca kamera nie jest zbyt przyjemna moim zdaniem bardziej sprawdza się statyczna w jednym miejscu.
    Z niecierpliwością oczekuje kolejnych „przecieków”.

    • Hej Michał,

      „Latająca kamera” jest przecież wspaniałym efektem specjalnym 😉
      Taki byłem z tego dumny, a Tobie się nie podoba?

      Spokojnie – to tylko szkic. Teraz już wezmą to na warsztat profesjonaliści 😉

  4. Ja chciałabym wśród tych 12 części znaleźć informacje o dodatkowych produktach, na które często się decydujemy przy kredycie hipotecznym żeby obniżyć marżę. Porównanie kosztów kredytu z produktem A wraz z kredytem z produktem B będzie super ale ważne są też informacje na co jeszcze zwacać uwagę przy wybieraniu tych produktów żeby się na wpakować w bagno. Ja na przykład mocno się nacięłam w ubezpieczniu na wypadek smierci oraz w ubezpieczeniu nieruchmości i o tym wszystkim dowiedziałam się dopiero po kilku latach – wyszło to „w praniu”.
    Ważne są też informacje o stosowanych w praktyce przez banki „kruczkach”. W moim przypadku banalna sprawa- prowizja od wcześniejszej spłaty kredytu – pośrednik szukając dla mnie kredytu przedstawił mi opcje gdzie nie było prowizji. Gdy nadpłaciłam kredyt okazało się, że prowizja jest . Przeryłam umowę i znalazłam załącznik do umowy – tabelę opłat i prowizji z której wynikało, że prowizja jest 2% gdy kredyt chcę spłacić/nadpłacić w ciągu 3 lat . Ostatecznie się okazało, że ta prowizja będzie naliczana przez 5 lat gdyż mam „pakiet ubezpieczeniowy”- te 5 lat nie wynikało z tabeli opłat i prowizji tylko z indywidualnych warunków umowy. Takie kwiatki 🙂
    Okazało się również, że nieruchomość którą ubezpieczyłam podpisując umowę kredytową z opcją przystąpienia do ubezpieczenia, jest ubezpieczona jedynie na połowie jej wartości – zaciągalam kedyt z wkładem własnym i nieruchomość była ubezpieczona tylko na kwotę zaciągniętego kredytu, o czym nie wiedziałam, bo nawet w polisie tej informacji nie było. Suma ubepiecenia nie widniała nigdzie w polisie i dopiero wymieniając się pismami z bankiem dowiedzialam się ile ta wartość wynosi. Onacza to mniej więcej tyle, że w np. przypadku spalenia domu, ubezpieczyciel wypłaca kwote połowę wartości domu i kwotę tę dostaje bank a ja już nic.

    • Hej Kasiu,

      Polisy dołączane do kredytu mają czasami ograniczony zakres, sporo wyłączeń i w relacji do tego – wysokie koszty. Pełna zgoda, że trzeba tutaj zachować czujność.

      Napiszesz trochę więcej? – Na czym w Twoim przypadku polegał problem z tymi ubezpieczeniami?

      • Nie spotkałam jeszcze u klientów takiego kredytu, w którym ubezpieczenie mieszkania od razu przez bank byłoby lepsze niż indywidualne w towarzystwie ubezpieczeniowym. Nie mówiąc już o tym, że nie spotkałam takiego, które byłoby tańsze.

        Na szczęście teraz już bank nie może zmusić do ubezpieczenia przy kredycie i nie może naliczać wyższych opłat z powodu ubezpieczenia mieszkania gdzie indziej. I z każdego ubezpieczenia w banku można zrezygnować. Ale co z tego, skoro w moim kredycie bank swego czasu taką zawyżoną opłatę ubezpieczenia za 5 lat z góry zawinął w pożyczkę hipoteczną, rozłożył na 30 lat i zlepił wszystko w jedną ratę kredytową… Taki sprytny zabieg 🙂

  5. Cześć,

    A czy jest możliwość dodania do kursu punktu o refinansowaniu kredytu i opłacalności takiej operacji? Podejrzewam, że taka wiedza mogłaby być przydatna dla osób, które już wzięły niezbyt korzystne kredyty i chciałby poszukać czegoś bardziej opłacalnego 🙂

    • Hej Patrycja,

      Tak, choć nie wiem czy od razu w dniu premiery. Mam taką koncepcję, aby uruchomić kurs z najbardziej ważnymi informacjami, a następnie dodawać do niego kolejne lekcje – związane z dodatkowymi potrzebami zgłaszanymi przez uczestników.
      Natomiast zdecydowanie kalkulator pomoże policzyć opłacalność całej operacji.

  6. Marcin! Super że prace nad tym tematem trwają, nie moge sie doczekac efektow 🙂
    Myślałeś o tym żeby jednym z tematow byla kwestia pomocy państwowej dla kredytobiorców? MdM, pomimo ze się kończy, dotyczy pewnie znaczacej grupy kredytobiorcow.
    Tak jak ktoś już wspomniał – też uważam że spokojnie moglibyśmy na to miejsce pozbyć się punkty 6. 😉

    • Cześć Marcin,

      Raczej nie.
      Koncentruję się przede wszystkim na tych elementach, które dotyczą wszystkich.
      Natomiast w kalkulatorze będzie można zastosować niższe oprocentowanie w wybranym okresie kredytowania i będzie można zobaczyć, jak sprawy będą się miały po zakończeniu MDM.

  7. Też jestem zainteresowany 😉
    mieszkanie pod wynajem, ale jak to zrobić, ciężej. Każdy służy dobra radą, wiedza w pigułce od bankowca ( i nie tylko;) świetnie.

    Odcinek na jakie mieszkanie nas stać -super. Łatwo dać się ponieść emocjom. Przynajmniej z tego co obserwuje u znajomych.

    Czekam z niecierpliwością.

  8. Marcin dwa pytania
    1) jakiej można spodziewać się ceny?
    2) zachowaj w filmach możliwości przyspieszenia odtwarzania, wolę często oglądać w 1.5x 😉

    Pozdrawiam!

    • Hej Darek,

      1) Jeszcze nie wiem. Gdy będę miał już wszystko gotowe – skonsultuję to z czytelnikami, którzy przejdą przez wersję „Beta”. W każdym razie cena będzie na pewno atrakcyjna w stosunku do jakości. W tym projekcie myślę raczej o możliwie szerokim dotarciu.

      2) Dziękuję za sugestię. Dobry pomysł – sprawdzę to.

  9. Kalkulator który analizuje wszystkie możliwe koszty kredytu hipotecznego to przełomowe rozwiązanie. Jestem pod wrażeniem 🙂
    Chciałbym zwrócić uwagę na jedną kwestię, szczególnie ważną podczas budowy domu tzw. systemem gospodarczym. Aby wyniki analizy kalkulatora były poprawne należy rzetelnie opracować budżet budowy.
    Nawet największe światowe budowy miały niedoszacowane koszty pomimo, że pracowali przy nich specjaliści z doświadczeniem. Przykładowo koszt budowy tunelu pod kanałem La Manche przekroczył o 80% kosztorys, a pierwotny kosztorys budowy Opery w Sydney został przekroczony piętnaście razy.
    Jeżeli koszty budowy zostaną źle oszacowane to dodatkowe pieniądze będzie trzeba pozyskać na wiele gorszych warunkach np. zaciągając kredyt gotówkowy.
    Aby przygotować rzetelny budżet budowy, proponuję zastosować metodę od szczegółu do ogółu. Ja zaczynam od wykończenia, wykorzystuję pomysły z aplikacji Pinterest.
    Sprawdzam ceny wszystkich elementów i zapisuje. Kończę spisywanie kosztów na elementach od których inni zaczynają wycenę, tj. fundamenty, ściany, stropy, konstrukcja dachu.
    Unikam tym samym złudnego przekonania o całkowitych kosztach budowy, w miejscu w którym wydatki dopiero się zaczynają.

    • Cenna uwaga, zwłaszcza że profesjonaliści radzą zawsze zaczynać projektowanie od instalacji. To znaczy, że już na etapie projektowania powinniśmy wiedzieć gdzie ma stać telewizor a gdzie zlew. O ty m też zdaje się wiele osób nie pamiętać, a później rosną koszty bo trzeba coś przesuwać czy dokładać.

  10. Cześć Mój imienniku,
    Nie planujesz w późniejszym czasie dodać napisy do filmów? Bardzo często wchodzę na Twój blog, dużo wartościowych informacji pozyskalem od Ciebie za co bardzo Cię dziękuję! Ale ze mam wadę słuchu, to niestety nie będę mógł posłuchać o czym gadasz w tej swojej latającej kamerze :). A jestem obecnie na etapie wyszukiwania wszelkich informacji o kredycie hipotecznym i takie filmy z pewnością by mi się przydaly.

    • Hej Marcin 😉

      Nie wiem, czy dam radę przygotować taką funkcjonalność w pierwszej wersji kursu. Natomiast w zamyśle każda jego kolejna wersja będzie uzupełniana o kolejne funkcjonalności zgłaszane przez uczestników, więc być może z czasem to wprowadzę (obecnie nie wiem nic na temat pracochłonności i ewentualnych kosztów związanych z taka funkcjonalnością).

      • Dzięki, że i to bierzesz pod uwagę! Gdybyś chciał się zorientować na rynku odnośnie wprowadzenia napisów, mogę Ci w tym kierunku pomóc, bo że sam często komuś zlecam do spisania napisów ze słuchu, potem ich montowania w filmach itp, to mam w tym duze doświadczenie i dobre rozeznanie.
        Pozdrawiam!

  11. Sugerowałbym zlecić tworzenie prezentacji osobom profesjonalnie się tym zajmującym, te animacje i efekty specjalne są naprawdę słabe, do tego ta latająca myszka… No i słusznie ktoś pisał o pływającej kamerze, ja bym w ogóle pozbył się gadającej głowy, ale to już Twoja decyzja (może pokazywać ją tylko czasami, albo robić z przerwami, w stylu: slajd-głowa na pełnym ekranie-slajd-głowa-itd.?).

  12. A czy znajdzie sie omówienie kwestii kredytu hipotecznego jako inwestycji? W sensie czy warto kupować mieszkanie, lokal na wynajem ale podpierac sie w maksymalnej czesci kh?

    • Hej Marcin,

      Nie. To wbrew pozorom odrębny temat, rządzący się nieco innymi prawami.
      Kurs będzie skierowany do osób, które z pomocą kredytu hipotecznego chcą zrealizować własne potrzeby mieszkaniowe.

      Natomiast część poświęcona opłatom i kosztom oraz kalkulator są pod tym względem uniwersalne.

  13. Kredyt hipoteczny przed nami… i teraz wiem, że nie będziemy się spieszyć – poczekamy na kurs.
    Mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem, a nawet lepiej i zaczniemy edukację wcześniej niż w połowie czerwca! 🙂 I z przyjemnością stanę się testerem. 🙂
    To co wbiłam już sobie do głowy po lekturze Twojego bloga to to, że dłuższy kredyt, minimalny wkład własny i niska rata wcale nie są dobrym rozwiązaniem. Dlatego dzielnie odkładamy grosz do grosza, by nie dać bankowi za dużo na nas zarobić. 😉
    W wersji roboczej podoba mnie się to, że są animacje, które ukazują się płynnie z tym co mówisz. Jedynie w ramach jednego ‚slajdu’ okienko z Tobą mogłoby być nieruchome, żeby móc lepiej skupić się na merytoryce, a nie ‚gdzie ten Marcin się przemieszcza’ – ale to tylko taka kosmetyka, z którą jako odbiorcy na pewno sobie poradzimy. 🙂
    Tytuł jest ok – od razu wiadomo o co chodzi, bez zbędnego owijania w bawełnę.

  14. Super sprawa z kursem, ponieważ właśnie stoję przed wyborem wynajem/kredyt.
    Osobiście chętnie bym zobaczył odcinek w którym byłyby informacje czy warto wziąć kredyt na firmę (przy jednoosobowej działalności gospodarczej), i przez pewien czas wynajmować mieszkanie (w ramach DG) i również w tym czasie wynajmować mieszkanie dla siebie . Ale mam świadomość że to może mocno skomplikować sprawę 😉

    • Hej Daniel,

      To faktycznie „przypadek szczególny” 😉

      Kurs będzie koncentrował się bardziej na tym, jak mądrze wybrać kredyt, by za niego nie przepłacać.

      Nie będę w nim rozpatrywał spraw związanych z wyborem nieruchomości.

  15. Siemanko,

    Jestem tydzień przed podpisanie aktu notarialnego na zakup działki, czyli decyzja podjęta że będzie kredyt hipoteczny i na pewno skorzystam z Twojego kursu ponieważ zacząłem rozglądać się za kredytem i czym dużej to robię to tak naprawdę mniej wiem. Wiele informacji, które można znaleźć w internecie się wykluczają oraz sami doradcy zaprzeczają innym z innego banku.

    Bardzo chętnie bym usłyszał jak to jest z tym nadpłacaniem kredytu? Jeżeli zastosuję zasadę że po 3 latach kredytu nadpłacam 30 tyś oraz po 10 tyś każdego kolejnego roku jak to się ma do samej raty oraz spłaty kapitału i odsetek. Oraz moje drugie pytanie jak banki podchodzą do kredytowania niewielkiej części Inwestycji. Chodzi mi tu o sytuację, że za własną gotówkę kupuję działkę stawiam dom do stanu zamkniętego oraz zostają zrealizowana w 100% instalacja elektryczna, w 40% instalacja hydrauliczna, 50% posadzek i tynków. Ustalmy że jest to 60% całej inwestycji. Spotkałem się z informacją, że banki bardzo niechętnie kredytują takie nieruchomości. Jest to prawda? Jeżeli tak to na jakim etapie udać się do banku aby uniknąć takie sytuacji?

    Sam pomysł który zaprezentowałeś wydaje mi się ok. W przypadku takiego szkolenia w 100% chodzi o wartość merytoryczną, wygląd nie odgrywa tu za dużej roli.

    • Hej Dawid,

      W kalkulatorze będzie osobna zakładka „nadpłaty”.

      Tam będzie można wprowadzić sobie faktycznie dowolną kombinację nadpłat i zobaczyć, jak wpłynie to na ogólny koszt kredytu oraz na harmonogram spłat.

  16. Cześć,

    a ja bym chętnie poszerzył wiedzę o tym kiedy i w jaki sposób warto nadpłacać kredyt hipoteczny ?

    Pozdrawiam,
    Robert

  17. Cześć Marcin,

    Super pomysł z tym kursem 🙂 a nazwa z kalkulatorem jako bardzo niesprzedażowy – po prostu wymiata :)))

    Pomimo, że mamy 2 kredyty hipoteczne brane w odstępie 2 lat i przy drugim kredycie wydawało mi się, że już wszystko wiem… to jednak życie pokazuje, że ciągle można się uczyć…

    Zakres optymalny, pewnie zawsze można coś dodać, dla mnie wartościowa byłaby już wspomniana informacja o kh na budowę domu.

    PS. A może krótsza nazwa „Dobry kredyt hipoteczny” choć Twoja nazwa jest bardziej kompletna, może hybryda dwóch „Dobry kredyt hipoteczny krok po kroku” – bo nie mam wątpliwości, że większość kredytów zaciągniętych po Twoim kursie to będą DOBRE kredyty 🙂

    Pozdrawiam i zgłaszam się na testera

  18. Cześć,

    świetny pomysł! Jestem świeżo po podpisaniu umowy kredytowej i bardzo posiłkowałam się Twoimi wcześniejszymi postami przy podejmowaniu decyzji i zwracaniu uwagi na szczegóły. Największą trudność miałam przy wyliczaniu kosztów nadpłacanego kredytu, gdy chcę skrócić okres kredytowania, a pozostawić niezmienioną ratę. Czekam na kurs z niecierpliwością!

    A wszystkich którzy czepiają się strony graficznej proszę o zwrócenie uwagi, że Marcin napisał, że jest to „wersja robocza, nad którą teraz pracuje grafik” i montażysta, dajmy im szansę 🙂

    Powodzenia!

    • Hej Ewa,

      Dziękuję 😉

      Właśnie dodałem kolejny odcinek do listy: „Czy warto nadpłacać kredyt hipoteczny?”

      Opcje w kalkulatorze już są.

  19. Mój komentarz /a raczej informacja/ będzie trochę odmienny od pozostałych…Ja z tego KURSU chcę zrobić PREZENT dla mojego syna, który „przymierza” się do kredytu hipotecznego /nazywam go żartobliwie w rozmowie z nim …hipotetycznym”!/ – ale bardzo się boi! Może ten kurs go ośmieli… Nie informowałem go o tym kursie,bo podchodzi do wszelkich „doradztw” b.sceptycznie..Po prostu chcę mu ten KURS podarować! Dlatego pytanie moje
    dotyczy…ceny tego kursu.Pytam,bo…muszę ten wydatek…zaplanować! Sorry! Pozdrawiam!

    • Hej Stanisław,

      Znakomity pomysł na prezent 😉 Steptycyzm syna w pełni uzasadniony, ale w moim będzie „edukacja”, a nie doradztwo.

      O cenie jeszcze nie zdecydowałem. Będę to ustalał z osobami, które przejdą przez pierwszą wersję.
      A ile planujesz odłożyć? 😉 😉 😉

      • Oczywiście z całym szacunkiem – ale podam maksymalną kwotę na którą może mnie stać: 500,00zł za cały Kurs. Ponieważ Kurs ma się składać z 12 tematów – to wychodzi trochę ponad 40,00zł” za jeden temat”
        Przepraszam za moje KUNKTATORSTWO ale tak to z mojej strony wygląda ta „kalkulacja”. Pozdrawiam!

        • Bardzo dziękuję – to dla mnie ważna i ciekawa informacja. Naprawdę nie zastanawiałem się jeszcze nad ceną – w 100% koncentruję się teraz na przygotowaniu treści kursu. Na pewno tak będę chciał ustalić cenę, aby każdy uczestnik po jego zakończeniu miał całkowitą pewność, że to były świetna inwestycja. Właśnie dlatego najpierw chciałbym usłyszeć opinię osób, które przez taki kurs przejdą.

          • Mam jeszcze jedno pytanie… Ponieważ zamierzam ten Kurs podarować synowi w formie „gotowca” – to czy będzie możliwość /pod pewnymi warunkami oczywiście/ ŚCIĄGNĄĆ to w formie pliku do tzw.mojego archiwum? Rozważ tę „opcję”.Mam nadzieję, że będzie ona „odporna na ewentualne zakusy hakerskie”-chodzi o zminimalizowanie ewentualnego ryzyka…Przepraszam,ale taki już jest ten świat…/ Ja go nie stworzyłem/

  20. Trafione w 10-ę Marcinie . Nie tylko my ale cała Polska potrzebuje takich ludzi jak Ty , gotowych pomagać i uświadamiać innym prawdziwe oblicze ich finansów i powagi zadłużania się , jestem „za” i będę się modlił , aby wszystkie Toje projekty znalazły uznanie i jak najszersze zainteresowanie

  21. Pierwszy odcinek moglby byc (a walsciwie to osobny kurs!) Przeznaczony na to jak sie przygotowac do wzieca kredytu, gdzie oszczedzac, jak uzbierac te 20% jak 10% wplaty brzmi nie zle, jest akceptowane przez wszystkie banki😉
    Co z kredytami na stare domy do remontu, ktorych wartosc wzrosnie, czy kredyt zmaleje?

  22. Wow, super pomysł. Nazwa kursu w punkt, a i odcinki mi się podobają. Właśnie stoję przed dylematem czy decydować się na kredyt od stycznia z dopłatą MDM i mniejszym wkładem własnym, czy może odkładać pomału na własny kąt. Budowa domu czy zakup od dewelopera segmentu w bliźniaku. A może inwestycja w remont domu rodziców, z którymi obecnie mieszkamy (też posiłkowany pożyczką hipoteczną). Myślę, że Twój kurs rozwieje wiele wątpliwości. I przyłączam się do prośby o wcześniejsze ustalenie ceny, tak aby spokojnie można było tą inwestycję uwzględnić w budżecie domowym 🙂

  23. Marcin jak dla mnie bomba. Nosimy się z zamiarem zakupu większego mieszkania. Jak przypomnę sobie na jakiej zasadzie brałam kredyt ma moją kawalerkę 10 lat temu to sama się dziwie, ze nie poszłam wtedy z torbami. Decyzja co do mieszkania podjęta w ciagu tygodnia (bo zaraz wykupią) a bank ten, który dawał najwiekszą zdolność kredytową Teraz dzięki Twoim radom Marcinie jestem na etapie nadpłaty kredytu by jak najszybciej kupić nasze 3 pokoje.

    Zdecydowanie piszę się na kurs. Z przyjemnością przetestowalabym tez wersję testową jeśli się zakwalifikuję.

  24. Marcin …. gdzie byłeś z tym kursem 9 lat temu???? 🙂 🙂 🙂 Teraz to ja potrzebuje poradnik jak spłacić go wcześniej? Nadpłacać najczęściej jak to możliwe nawet co 2 miesiące czy dużymi strzałami np. raz na rok?

    • Hugo,

      Ja swój kredyt nadpłacałem co miesiąc. 10 lat po zaciągnięciu był już tylko mglistym wspomnieniem 😉
      Teraz to samo robię z kredytem na nieruchomość, którą kupiłem w celach inwestycyjnych. Miesiąc w miesiąc idzie nadpłata.
      Nie ma co bawić się w duże strzały.
      W kalkulatorze możliwe będzie ustalenie różnej częstotliwości nadpłat i obliczenie efektu.

  25. Bartłomiej

    Cześć Marcin, spadasz nam z nieba z takim kursem. Razem z małżonką i moimi rodzicami stoimy przed trudnym zadaniem. Rodzice w wyniku nadmiernego zadłużenia we franku, oraz życiu ponad stan znaleźli się pod grubą kreską, czytając między innymi Twój blog i wdrażając w życie narzędzia finansowe które opisujesz, pomogliśmy im wyjść na prostą (czytaj wyjść na zero, obecnie nie mają żadnego majątku pokroju nieruchomości – ale tez nie mają długów). Z nieprzymuszonej woli chcemy im pomóc, dlatego stoimy przed najtrudniejszym wyborem w naszym życiu: z racji tragicznej w ich wypadku historii w BIK, przyszłe kredyty hipoteczne będą na mnie i małżonkę, zastanawiamy się odpowiednio nad:
    a) budować dom wielopokoleniowy – zaciągając większy kredyt z większą ratą płacony wspólnie
    b) budować malutki dom dla rodziców na „starość” z własnych środków, następnie zadłużać się pod zastaw tego domu i budować drugi dla nas
    W obu przypadkach kredyt byłby brany na nas dwoje a z pieniędzy rodziców nadpłacany, tutaj pojawiają się kolejne pytania: jaki bank ma najlepsze oferty pod względem szybszej spłaty kredytu, jak rozwiązać nadpłacanie kredytu – większe raty rzadziej, czy mniejsze częściej. Jaki bank pozwoli nam najbardziej korzystnie podejść do tematu budowy domów systemem gospodarczym.
    Ogólnie rzecz biorąc sytuacja w jakiej znaleźli się moi rodzice bardzo odbiła się na moim podejściu do wszystkich instytucji finansowych, do tego wszystkie rzeczy o których piszesz na swoim blogu potęgują to uczucie i podwyższają naszą uwagę podczas przeglądania ofert kredytowych. Kurs pomógłby nam znacznie podjąć, mam nadzieję słuszną decyzję.
    Pozdrawiamy 🙂

  26. Witaj,
    Czy decydując się na kredyt powinnam bać się inflacji i czy mogę coś zrobić w sytuacji kiedy będzie ona rosła (oprócz kredytu ze stałą stopą). Jak bardzo to wpłynie na moje finanse (warto wtedy brać kredyt na mieszkanie czy nie). Tego nie rozumiem i szukam tych informacji w intrnecie bez zadawalającego efektu. Mam mieszkanie chce je wynajmować, a z wynajmu spłacać ratę kredytu większego mieszkania. Tylko jak będzie wyglądał rynek jeśli będzie rosła inflacja. Wartość mieszkania będzie spadać, a rata rosnąć? Może całe moje założenie obarczone są jakimś błędem. Nie znam się, a chce to wiedzieć.
    Pozdrawiam.

    • To proste, jeśli inflacja będzie rosła to też będziesz podnosić czynsz za mieszkanie (przecież nie będziesz tej ceny miała jak wszystko inne będzie zdrożeć po za tym w umowie powinnaś mieć zapis że czynsz będzie uwzględniał inflacje tym bardzej jest to istotne przy długoterminowym wynajmowaniu powyżej 12m ). A należy pamiętać że mieszkać każdy musi gdzieś wiec tym bardziej w czasach kryzysu itp mieszkania wynajmowanie będzie w cenie.

  27. W 2:04 wersji roboczej na jednym slajdzie są złożone 2 różne kalkulacje. W górnej części spłacony kapitał to 1mln a na wykresie kapitał „spada” od 300tys. Wygląda to trochę niespójnie.

  28. Kurs wygląda bardzo interesująco, a przede wszystkim interesująco wygląda kalkulator, ale mi przydałyby się informacje związane z kredytem hipotecznym pod budowę domu (działka już jest), bo mieszkania kupować nie będziemy. Niektórzy pewnie biorą też kredyt i na zakup i na budowę.

  29. Co do samego kredytu to przydało by się takie informacje jak:

    1) jak wziąć kredyt jak najmniejszym wkładem własnym
    2) Przypadku mieszkań z rynku wtórnego możliwość wzięcia dodatkowej kwoty na remont (przy dobrej okazji cenny mieszkania) wkład własny może być poniżej 10% a czasami i blisko 0% (ale to już niestety bardzo rzadko).
    3) Ja np chcę wziąć kredyt w celach inwestycyjnych (wynajem mieszkania) warto to też rozważyć bo wtedy trochę inaczej patrzymy i rozważamy zaciągnięcie kredytu.

  30. Czy w ramach kursu będzie słowo do takich jak ja chciwych „cwaniaków” lub jak kto woli pozbawionych rozumu „lemingów”, uwięzionych we franku szwajcarskim?

  31. Dla mnie kurs marzenie, bo podpisaliśmy już umowę na kupno mieszkania. Do połowy przyszłego roku będziemy wplacac środki własne, ale potem już niestety potrzebny kredyt. Mam nadzieję, że dzięki Twojej pracy uda się nam go zaciągnąć na sensownych warunkach.

  32. To ja nieśmiało się zapytam, czy kredyt hipoteczny z ratą malejącą nie jest tańszy od kredytu z ratą równą? A jeśli jest to czy można go włączyć w zakres kursu np. ver. 2.0 :)? Skoro mamy nie kierować się wysokością raty, tylko kosztem kredytu…

  33. Cześć, zgłaszam się na chętnego do wzięcia udziału w „wersji beta” kursu 🙂 W nadchodzących 1-3 latach planuję zakup mieszkania i zaciągnięcie kredytu, dlatego mogę być niezłym testerem. Na początek kilka uwag 🙂

    Proponuję treść kursu przygotować w sposób uniwersalny / ponadczasowy, a w ramach zakupu kursu dać dostęp jego uczestnikom do aktualnej oferty kredytowej instytucji, na bieżąco aktualizowanej. Myślę, że byłaby to wartość dodana dla kupujących, przekonująca do zakupu kursu nawet osoby, które twierdzą że są w stanie „wygooglować” informacje zawarte w kursie. Aktualizacje mogłyby obejmować także zmienne warunki zewnętrzne, np. takich programów jak „Mieszkanie dla Młodych” oraz „Mieszkanie+”.

    Zaciągnięcie kredytu to jedna strona medalu – drugą stroną jest zakup odpowiedniej nieruchomości. Rozumiem, że to temat tak rozległy, że można nim objąć kolejny kurs. Ale może warto by wesprzeć promocję kursu chociażby poprzez kilka artykułów podpowiadających, jakimi kryteriami kierować się przy zakupie mieszkania, żeby na tym nie stracić 🙂

  34. hej Marcinie,

    Chciałbym podyskutować o jednej zasadzie którą promujesz, że kredyt hipoteczny to na max 10-15 lat można brać. Na dłużej nie ma to żadnego sensu.

    Nie zgadzam się z tym i już wyjaśniam dlaczego i przedstawię na własnym przykładzie:
    myślę że lepszym rozwiązaniem jest brać długi okres kredytowania + solidne nadpłacanie. Daje mi to komfort że gdy coś się stanie mogę na jakiś czas zawiść nadpłacanie i mam niską ratę.
    Ja mam kredyt na 30 lat, rata 2000 zł nadpłacam co miesiąc drugie tyle i jak mam jakieś ekstra dochody to też uderzam w kredyt. Efekt, po 4 latach zostało mi już 150 rat. Jak dobrze pójdzie to wyrobię się w 9-10 lat z tym kredytem.
    To jest dobry scenariusz, ale jeżeli coś się stanie(stracę wszystkie dochody) to przestaje nadpłacać i bez proszenia się w banku moja rata spada o połowę i na poduszce bezpieczeństwa wytrzymam dłużej. Gdybym od razu brał kredyt kredyt na 10 lat to katastrofa naraziła by mnie na duże koszty gdybym nie był wstanie płacić rat lub musiał bym utrzymywać sporo większą poduszkę bezpieczeństwa co też jest kosztem.

    Co myślisz o takim podejściu?

    • Kuba,
      Ale ja nie promuję takiej zasady, że max na 10-15 lat 😉

      Kredyt na 30 lat + nadpłaty jest OK. Tak właśnie spłaciłem własny.
      Jednak regularne nadpłaty wymagają konsekwencji i silnej woli – a z mojego doświadczenia wynika, że w sferze finansów ma ją bardzo niewiele osób(nie tylko w sferze finansów).
      Bardziej szczegółowo omawiam to w kursie.

      • ” Kredyt hipoteczny: Dlaczego 30 lat to kiepski pomysł?
        Zasada 3: Nie bierz kredytu na okres dłuższy niż 20 lat. Choć dziś standardem są kredyty na 30 lat, a niektóre banki oferują nawet 35-40 lat, zaciąganie kredytu na okres dłuższy niż lat 20 to generalnie słaby pomysł. ”
        Twoje słowa 🙂
        argumentujesz to wyższymi kosztami odsetek, zgoda ale jeżeli dodamy nadpłacanie to koszty będą takie same jak przy kredycie na krótszy okres ponieważ odsetki są naliczane „na bieżąco” a nie z góry na cały kredyt.
        Nigdzie w Twoich wypowiedział o kredycie hipotecznym nie spotkałem się z taki podejściem (chyba że coś przeoczyłem). Dlatego postanowiłem zwrócić na nie uwagę.

        Tak przy okazji, to odwalasz kopę dobrej roboty, wszystkim polecam Twój blog 🙂
        Trzymaj się twardo swoich zasad i nie daj się sprzedać.

      • Kuba,
        Teraz się zgadza. Promuję zasadę max.20 lat – a nie max. 10-15 lat. To jednak spora różnica, prawda? 🙂

        Bardzo wiele osób zakłada, że choć stać ich na krótszy okres kredytowania, to wezmą kredyt na 30 lat, a później będą go nadpłacać.
        A potem?… Wakacje, dodatkowe zajęcia dla dzieci, nowy samochód… Włącza się konsumpcyjna zapadka i plan nadpłacania „bierze w łeb”.
        Finanse osobiste to coś więcej niż matematyka.

        Z matematycznego punktu widzenia nie ma różnicy pomiędzy:
        (a) wzięciem kredytu na 30 lat i dokonywaniem takich nadpłat, by spłacić go w lat 20 (oczywiście przy założeniu braku prowizji za wcześniejsza spłatę, odpowiednim rozłożeniu nadpłat i przyjęciu założenia, że czas poświęcany na składanie dyspozycji ma wartość równą 0 zł)
        (b) wzięciem kredytu na 20 lat i spłacaniem go zgodnie z harmonogramem.

        W kalkulatorze dokładnie to będzie można policzyć (termin dokonywania nadpłat wpływa na łączną wysokość zapłaconych odsetek).

        Ale nawet jeśli matematycznie (a) i (b) są identyczne, to po upływie 20 lat Ci, którzy zaciągnęli kredyt na 20 lat będą wolni. Wśród tych, którzy wzięli kredyt na lat 30 – ciągle będzie bardzo wiele osób spłacających.
        Zakładanie w swoim postępowaniu długoterminowej dyscypliny, to bardzo mocne założenie. Stąd – poza oczywistymi korzyściami z niższych kosztów odsetkowych – moje podejście, by kredyt zaciągać na max. 20 lat.

        • Fakt, jeżeli założymy że „statystyczny człowiek” nie jest w stanie się pilnować i nadpłacać rzetelnie to masz pełną rację. Tylko czy Twój blog trafia do takich ludzi? myślę że Twoi czytelnicy trochę odbiegają od „statystycznego człowieka”. Już sam fakt że ktoś szuka i czyta takie treści za tym przemawia.

          • Z kursem chcę dotrzeć jak najszerzej – najbardziej potrzebuje go właśnie ów „statystyczny człowiek” zaciągający kredyt hipoteczny nie zdając sobie sprawy z konsekwencji oraz kosztów.

  35. Szkoda, że na Twojego bloga nie trafiłem kilka lat wcześniej. Kiedy to brałem kredyt na ślub, potem na mieszkanie i remont mieszkania. Wydawało mi się, że podchodzę do wszystkiego racjonalnie (na pewno racjonalniej niż większość ludzi). Teraz od jakiegoś czasu jest coraz lepiej. Ale gdybym trafił tutaj wcześniej mogłoby być już teraz zdecydowanie lepiej 😉
    Dzięki Marcin za wszystko! Dzięki Tobie po części jestem tu gdzie jestem 😉
    Pozdrawiam.

  36. Cz Marcin,

    Co z tematem kredytow w walucie obcej ? :-). Niektorzy majacy dochody tylko z Zagranicy akutalnie skazani sa tylko na takie warunki :-).

    Pozdr,

    Tome

  37. Witam

    Polecałbym rozdział o możliwych ryzykach:

    – nagłe zachorowanie
    – utrata pracy
    – możliwe nowe podatki (np katastralny)
    – konflikt zbrojny (brak ważności ubezpieczeń, ubezpieczeń na życie, możliwość powołania do armii itp)
    – przewalutowanie na euro
    (chodzi mi o spektrum niepewności przy kredytach długo dystansowych), czy wibor zastąpi libor
    -dodatkowe koszty związane z powiększanie rodziny
    -kwestia sprzedaży mieszkania obciążonego hipoteką

    możliwych dodatkowych kosztach inwestycji związanymi z koniecznością wyposażenia i utrzymania budynku

    – konieczne inwestycje w domu lub mieszkaniu w stanie deweloperskim (koszty doprowadzenia pod klucz)
    – remonty, malowania elewacji itp (koszty eksploatacyjne na np 25 lat)
    – nieoszacowanie inwestycji czyli powstanie braków, które będziemy chcieli uzupełnić z wypłat obciążonych już kredytem
    – zmiana lokalizacji, oznacz często zmianę kosztów ponoszonych na dojazd itp

    ale i plusach:
    – wzrost dochodów przy względnie stałych kosztach (np. moje podwyżki po kilku latach przerosły wszelkie koszty kredytu)
    – plusach mieszkania na swoich (wiercenie, malowanie itp jak się chce)

    odpowiedzialności:
    – kredyt to rodzaj umowy na bezpieczeństwo własnej rodziny,danie jej szansy ale i wystawienia na szerszą gamę zagrożeń

    Mam nadzieję, że jasne jest moje przesłanie. Ludzie nie kalkulują, lub nie są świadomi ryzyka zmiany stanu rzeczy na przestrzeni długich okresów. (25 lat temu na świecie pojawiały się komórki pierwsze PC), trzeba pomóc im zrozumieć co to jest np 25 lat i jak wiele może się zmienić na takiej przestrzeni czasu na plus i minus.

    Oprócz tego ostrzegł bym przed znanymi mi kruczkami:
    – ubezpieczenie nieruchomości tylko na wartość zaciągniętego kredytu
    – w mojej ocenie banki przy niskim Wibor znacząco podwyższają marżę, bo klienci nie widza wtedy tak jej wpływu na liczbę odsetek, jak wtedy gdy wibir jest wysoki.
    – konieczna informacja o zmianie wibor 3m jego historii i co będzie oznaczało przyspieszenie gospodarki na jego wartość. (Np mój kredyt był kalkulowany przy wibor 5,11 aka 1,73), wiele osób może być zaskoczonych gdy wibor wróci do tego poziomu a oni zaciągnęli dzisiaj kredyt na styk

    I ostatnia sprawa
    uważam, że kalkulator powinien obejmować trwające lub wygasłe ale dalej aktywne pomoce Państwa.
    RNS, MDM i przyszłe – to może pokazać ludziom, że czasami warto poczekać i skorzystać z programów preferencyjnych – szczególnie tym, którzy mogą czyli na ogół osobom poniżej <35 roku dla których w największej mierze poradnik ten ma trafić.

    Kredyt to nic więcej jak matematyka procentu składanego. Ci zaciągają kredyt musza przede wszystkim dobrze liczyć!

    PS oczywiście mam swój kredyt zaciągnięty na 22 lata z końcem roku 2012 w RNS. Regularnie nadpłacam jak dobrze pójdzie to za 6-7 lat koniec. Póki co uważam, że to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu.

  38. Coś złego dzieje się z blogiem , od kilku dni często przez kilkanaście minut nie działa (wyświetla się biała strona), a co gorsza nie ma nowych wpisów 🙂

Odpowiedz