Kiedy podwoisz swój kapitał? (STI 09)

47

Szybkie podwojenie kapitału to marzenie każdego inwestora. Co ciekawe, na początku, gdy nasz kapitał jest mały, pomysłów na jego podwojenie przychodzi nam do głowy sporo. Jeśli dzisiaj mamy 100 zł i za rok chcemy mieć dwa razy więcej, łatwo znajdziemy na to sposób. Wystarczy codziennie wrzucać 28 groszy do słoiczka i po roku uzbiera się kolejna stówka. Mniej cierpliwi chętnie zaryzykują stówkę na grę w kasynie. Obstawiając na ruletce kolor czerwony mamy (prawie) 50% szans na wygraną. A jeśli przegramy? Trudno, to tylko stówka. Najwyżej do słoiczka będziemy odkładać 55 groszy dziennie. 🙂

Sprawa zaczyna się komplikować kiedy w grę wchodzą większe kwoty. Podwojenie 100 tys. zł czy 1 mln zł wymaga już trochę innych działań, a do tego do głosu zaczynają dochodzić nasze emocje. Postawić 100 zł w kasynie? Fajna zabawa. Postawić 100 tys. zł w kasynie?….No, tu już będziemy się dłużej zastanawiać, a po plecach z pewnością przebiegnie nam lekki dreszczyk.

Na początku naszego procesu „bogacenia się” najpewniejszym sposobem na w miarę szybkie podwajanie majątku jest po prostu systematyczne zwiększanie zarobków i odkładanie pieniędzy. Pisałem o tym w wielu miejscach na blogu i dziś nie będę tego powtarzał. Pierwsze odłożone pieniądze, stanowiące nasz fundusz bezpieczeństwa, powinny być ulokowane w sposób prosty i bezpieczny – dobre konto oszczędnościowe w zupełności wystarczy. Jednak w miarę jak przybywa nam oszczędności, zdecydowanie warto zachęcić nasze pieniądze do cięższej pracy. „Pieniądz robi pieniądz” to stare i prawdziwe powiedzenie. Jednak, aby je wcielić w życie, musimy trochę pogłówkować.

Dziś napiszę co się dzieje w moim portfelu prowadzonym w ramach IKE Plus oraz jakie wprowadzę w nim zmiany. Ale najpierw kilka akapitów na temat stóp zwrotu, zgodnie z Waszym wyborem w komentarzach pod artykułem Dlaczego polecam TEN produkt inwestycyjny?
Od razu uprzedzam: będzie sporo cyferek. Ale o stopach zwrotu inaczej napisać się nie da 🙂

 

Ósmy cud świata nie taki oczywisty.

Procent składany, nazwany podobno przez Alberta Einsteina ósmym cudem świata, z całą pewnością cudownie się sprawdza przy sprzedaży produktów inwestycyjnych. I oczywiście jest w tym bardzo dużo racji – magia procentu składanego działa, a mechanizm naliczania odsetek od odsetek wraz z upływem czasu wywiera bardzo korzystny wpływ na stan naszych finansów.

Warto jednak sobie uświadomić, że w praktyce inwestowanie nie wygląda aż tak prosto jak na modelowych wykresach. Załóżmy, że przez 30 lat będziemy odkładać 300 zł miesięcznie i średnia roczna stopa zwrotu z naszej inwestycji wyniesie 6% w skali roku. Matematyczny wykres takiej inwestycji wygląda pięknie i prezentuje się tak (korzystam z kalkulatora na stronie ing tfi):

finanse osobiste procent składany

Wpłacamy w sumie 108 tys zł, a wyciągamy prawie 303 tys zł. Nieźle. Tyle tylko, że tego typu obliczenia są wyłącznie poglądową ilustracją czegoś, co w praktyce wyglądać będzie zupełnie inaczej. W zasadzie nie ma szans, aby wyglądało to tak, jak na tym wykresie. Po drodze będą zarówno okresy znacznie lepsze, pozwalające osiągać stopy zwrotu ponad 6% w skali roku, jak również okresy dużo słabsze, w których poniesiemy straty.

I myślę, że każdy z Was doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Ale zapewne mniejsza grupa osób bierze pod uwagę również inną rzecz: w przypadku regularnych wpłat kwota, jaką ostatecznie zarobimy, zależeć będzie również od kolejności, w jakiej będą po sobie następować „lata chude” i „lata tłuste”. Dlaczego?

Wyobraź sobie dwóch inwestorów: Kowalskiego i Nowaka (a jakże 😉 ). Każdy z nich 10 lat temu zainwestował kwotę 100 tys złotych i zapomniał o tej inwestycji. Pan Kowalski korzystał z Funduszu A, natomiast Pan Nowak z Funduszu B. W sumie w ciągu 10 lat każdy z funduszy przyniósł następujące stopy zwrotu:

Fundusz A: 100% zysku w 10 lat, czyli średnio 7,19% w skali roku

Fundusz B: również 100% zysku w 10 lat, czyli średnio 7,19% w skali roku

Po całej dekadzie zarówno Pan Nowak jak i Pan Kowalski wypłacili sobie po 200 tys. złotych, pogratulowali sobie dobrej inwestycji i poszli razem na piwko.

Wpłacili kwotę jednorazową i żaden z nich nie przejmował się tym, co się działo po drodze. Na zakończenie inwestycji wypłacone przez nich kwoty były identyczne i w zasadzie nie miało znaczenia czy korzystali z Funduszu A czy z Funduszu B. Właśnie w taki sposób podawane są stopy zwrotu funduszy inwestycyjnych i tak powinieneś je interpretować. Pokazują one wyniki przy założeniu jednorazowej wpłaty na początku okresu, za jaki oglądasz wynik.

Wiele osób inwestuje jednak w inny sposób, dokonując okresowych wpłat. Być może, gdy widzisz w tabelce wyniki dwóch funduszy, z których każdy zarobił 100% w 10 lat, zakładasz, że nie ma między nimi różnicy. Tymczasem różnice mogą być bardzo istotne…

 

Droga jest równie ważna jak cel.

Załóżmy, że Fundusze A i B z powyższego przykładu zarobiły te swoje 100% w nieco innym stylu i w poszczególnych latach wyniki inwestycyjne wyglądały następująco:

finanse osobiste 2 fundusze inwestycyjne

Fundusz A miał 5 wspaniałych lat, po których zaczął przynosić straty, natomiast Fundusz B przez 5 lat zmagał się ze stratami, by wreszcie w końcówce porządnie „dać czadu”. Jak widzieliście wcześniej, w przypadku jednorazowej wpłaty kolejność osiągania stóp zwrotu nie miała żadnego znaczenia – na koniec inwestorzy wyciągnęli 100% zysku.

A jak by to wyglądało w przypadku regularnych wpłat?

Załóżmy, że równolegle ze swoimi mężami inwestowały Panie: Kowalska i Nowak. Pani Kowalska wpłacała co miesiąc 1000 zł do Funduszu A, natomiast Pani Nowak wpłacała taką samą kwotę do Funduszu B. Obydwie przez 10 lat wpłaciły w sumie po 120 tys. złotych. Która jednak zarobiła więcej?

Otóż wykres wartości ich inwestycji wyglądał następująco:

finanse osobiste kolejnosc stop zwrotu

Jak widzicie kolejność stóp zwrotu w funduszu B sprawiła, ze Pani Nowak wypłaciła aż 243 tys. złotych, a Pani Kowalska zaledwie 140 000 zł. Efekt? Pani Kowalska nie chciała pójść z Panią Nowak na piwko, ani nawet na kawę. 🙂

Co z tego, że po 10 latach każdy z funduszy pokazał wynik 100%, a średnia roczna stopa zwrotu wyniosła 7,19%? Niewiele.

To właśnie jest problem z różnego rodzaju średnimi.
Gdybyśmy siedzieli sobie w barze przy piwku z Panem Nowakiem i Panem Kowalskim, i dołączyłby do nas Bill Gates, to „średnio” wszyscy bylibyśmy miliarderami.

Warto abyście z powyższych obliczeń zapamiętali, że przy regularnych wpłatach kolejność wyników inwestycyjnych ma ogromne znaczenie. Im dłużej trwa nasza inwestycja, tym bardziej starannie powinniśmy podejmować nasze decyzje. To jest logiczne – bo wraz z kolejnymi wpłatami coraz większy kapitał pracuje na naszą przyszłość. Ale to również dobra wiadomość: nawet jeśli popełnimy trochę błędów na początku, ich cena będzie niewielka. Grunt, żeby wyciągnąć z nich wiedzę i zdobyte doświadczenie wykorzystać w przyszłości, gdy gra będzie się toczyć o wyższą stawkę.

 

No dobrze, to kiedy podwoisz ten kapitał?

Zanim przejdę do omówienia portfela IKE Plus, jeszcze tylko jedna ciekawostka dla Was. Zwykle obliczenia związane z inwestycjami wymagają kalkulatora finansowego, albo Excela. Istnieje jednak prosty sposób, aby z dobrym przybliżeniem szybko policzyć kiedy podwoimy kapitał.

Jest to tak zwana Reguła 72.

Mówi ona o tym, że aby szybko oszacować po ilu latach podwoimy kapitał przy danej stopie zwrotu, wystarczy podzielić liczbę 72 przez stopę zwrotu.

Przykład 1: Ile lat potrzeba, aby podwoić kapitał przy stopie zwrotu 10%?
Odpowiedź: 72/10 = 7,2 roku

Przykład 2: Ile lat potrzeba, aby podwoić kapitał przy stopie zwrotu 3% (np. na lokacie)?
Odpowiedź: 72/3 = 24 lata

Z reguły tej można też śmiało korzystać, gdy znamy okres, w którym chcemy podwoić kapitał, ale nie wiemy jakiej wymaga to średniej rocznej stopy zwrotu. Oto, jak to działa:

Przykład 4: Jaka średnia roczna stopa zwrotu będzie potrzebna, aby podwoić kapitał w 5 lat?
Odpowiedź: 72/5 = 14,4% rocznie

Przykład 4: Jaka średnia roczna stopa zwrotu będzie potrzebna aby podwoić kapitał w 10 lat?
Odpowiedź: 72/10 = 7,2% rocznie.
Pamiętacie jaką stopę zwrotu osiągnęli Nowak i Kowalski? 7,19% w skali roku. Nic zatem dziwnego, że podwoili kapitał w dekadę.

Ta reguła to oczywiście przybliżenie, ale bardzo przydatne by szybko policzyć wpływ kapitalizacji na okres inwestycji. Sam z niej korzystam, więc pewnie Wam również kiedyś się przyda.

 

A co tam słychać w portfelu IKE Plus?

No dobrze, zajrzyjmy teraz do portfela, w którym zbieram pieniądze na edukację moich dzieci. Po zalogowaniu dziś do systemu ING TFI24 moim oczom ukazał się taki oto obrazek:

Portfel 2015-06-05

Pękło zatem 20 tys złotych. Czas sobie płynie, stałe zlecenie w banku automatycznie kieruje co miesiąc pieniądze na rachunek funduszu ING Gotówkowego, a ja zaglądam sobie do tego portfela przy okazji przygotowywania wpisów dla Was. Jestem spokojny, bo wiem dokładnie że żadne dodatkowe opłaty nie podgryzają moich pieniędzy i w pełni świadomie realizuję obraną strategię.

Jeżeli nie miałeś jeszcze okazji zapoznać się z wcześniejszymi artykułami na temat tego portfela, to zachęcam Cię bardzo serdecznie do rozpoczęcia lektury od wpisu: Jak inwestuję własne pieniądze?

Skoro dziś poświęcamy trochę czasu na dyskusję o stopach zwrotu, to wykorzystajmy do tego również ten portfel. Policzmy: Ile dotąd zarobiłem?

Portfel ruszył 10 grudnia 2014 roku (w tym dniu nabyłem jednostki uczestnictwa w wybranych funduszach). Wystartowałem z kwotą 14565,54 zł i na początku każdego miesiąca dopłacałem 773 złote. Suma wpłat wyniosła zatem 19203,54 zł.

Skoro wartość portfela to 20330,40 zł, a wartość wpłat wyniosła 19203,54 zł, to kwota 1126,86 zł jest wypracowanym przez fundusze zyskiem. Jaka to będzie stopa zwrotu?

No właśnie. Niby proste pytanie…

Część osób policzyłaby to być może tak:

Zysk/Zainwestowany kapitał = Stopa zwrotu

Czyli:

1126,86 zł/ 19203,54 zł = 0,05867 czyli 5,86%.
Jest to stopa zwrotu osiągnięta w ciągu niecałych 7 miesięcy (od 10 grudnia do 5 czerwca, czyli dokładnie w ciągu 177 dni). Aby porównać to do jakiejś innej inwestycji, na przykład lokaty bankowej, musimy taką stopę „urocznić”, albo jak mówimy w branży „zannualizować”.

Mamy 365 dni w roku, a stopę zwrotu podaną za 177 dni. Aby ją zannualizować wykonujemy dwa proste przeliczenia:
a) dzielimy naszą stopę zwrotu przez 177 dni – dzięki temu otrzymujemy przybliżoną dzienną stopę zwrotu: 5,86%/177 = 0,33107%
b) wynik (czyli te niby-dzienne stopy zwrotu) mnożymy przez 365 dni, aby otrzymać „zannualizowaną” stopę zwrotu: 0,33107% * 365 dni = 12,08%

Każdą stopę zwrotu za okres krótszy niż 1 rok możecie łatwo przeliczyć na stopę zannulaizowaną korzystając właśnie z tej prostej zasady:

stopa zannualizowana = stopa zwrotu za dany okres * (365/liczba dni inwestycji)

12,08% w skali roku? Nieźle. Przypomnę, że portfel celuje w 4% powyżej inflacji.

W rzeczywistości było jednak jeszcze lepiej. Dlaczego? Otóż każda z wpłaconych kwot pracowała przecież przez inny okres. Pieniądze wpłacone w grudniu pracowały przez 7 miesięcy. Pieniądze wpłacone w lutym już tylko przez 5 miesięcy, a pieniądze wpłacone w kwietniu zaledwie przez 3 miesiące.
Ponieważ dwie wpłaty w wysokości 773 zł, które wpłynęły po ostatnim wpisie na temat IKE Plus, nie były de facto inwestowane, tylko wskakiwały sobie na ING Gotówkowy, to 1126,86 zł zysku zostało wypracowane przez kwotę przynamniej o te dwie wpłaty niższą, czyli 18784,40 zł

To oznacza, że lepszą oceną sposobu inwestowania będzie tutaj dokonanie następujących obliczeń:

1126,86zł/18784,40 zł = 5,9989%

Co da nam po zannualizowaniu:

5,9989% * (365/177) = 12,37% w skali roku! Czyż nie wyglądałoby to pięknie w reklamie?

Aby zrobić to jeszcze dokładniej, należałoby policzyć tzw. wewnętrzną stopę zwrotu z inwestycji (IRR) uwzględniającą czas zainwestowania każdej wpłaty. I chętnie mógłbym Wam o tym napisać, tylko… po co?

Przecież z punktu widzenia celu, jakim jest sfinansowanie edukacji moich dzieci, liczy się tylko jedna sprawa: Ile wynosi wartość portfela? Ta przyrosła w sumie o 1126,86 zł i dzięki konsekwentnym i systematycznym wpłatom z każdym kolejnym miesiącem przybywa pieniędzy na edukację moich dzieci. I na tym etapie nie ma to wiele wspólnego ze sposobem inwestowania. Znacznie ważniejsze są inne sprawy: konsekwentne wpłaty i brak przejadających moje pieniądze opłat manipulacyjnych.

A jak ostatnie zawirowania na rynkach finansowych wpłynęły na wartość portfela?

Co robię dalej?

Zgodnie z ostatnim wpisem na ten temat z 23 kwietnia (czwartek) w dniu 27 kwietnia (poniedziałek) złożyłem zlecenia, po których od dnia 28 kwietnia (po rozliczeniu transakcji) portfel przybrał następującą postać:

finanse osobiste portfel 23 kwietnia

Od tego czasu zarówno na rynkach długu jak i akcji panowała spora niepewność, co oczywiście przełożyło się na wyniki poszczególnych funduszy. Słabsze dane z USA i Chin, niepewność odnośnie losów Grecji i jeszcze kilka innych spraw, które…nie spędzały mi snu z powiek i większości nawet nie pamiętam. Wyniki funduszy i całego portfela wyglądały tak:

wyniki 28 kwi do 6 czeMoje ostatnie decyzje niewiele wniosły do zachowania całego portfela i utwierdziły mnie tylko w przekonaniu, że nie ma co komplikować spraw. W kwietniu zmniejszyłem zaangażowanie w ING Globalnym Spółek Dywidendowych i środki przerzuciłem do ING Japonia (dobra decyzja), do ING Akcji (dobra decyzja, stracił mniej niż ING Globalny Spółek Dywidendowych), do ING Stabilnego Globalnej Alokacji (również stracił mniej) oraz do ING Spółek Dywidendowych Rynków Wschodzących (kiepska decyzja – ten poleciał na łeb na szyję). W sumie, gdybym nie robił żadnych ruchów i został przy wcześniejszym wyborze funduszy efekt byłby bardzo podobny.

Na kolejny okres zmienię strukturę portfela bardzo delikatnie. Wyrzucę jednak z portfela ING Spółek Dywidendowych Rynków Wschodzących. Spadki wartości tego funduszu skłoniły mnie aby trochę więcej dziś poczytać o perspektywach dla tych rynków na kolejne miesiące i wyglądają one raczej słabiej niż dla Polski. Dlatego uproszczę sobie sprawę i wyrzucę z portfela ten fundusz zwiększając alokację w ING Akcji. W ten sposób portfel docelowy na kolejne tygodnie będzie wyglądał tak:

finanse osobiste portfel 9 czerwca

Oznacza to, że nieco poniżej 50% portfela to ekspozycja na akcje, a pozostała część na instrumenty dłużne. Przypominam, że w ramach przyjętych przeze mnie założeń neutralny poziom akcji w portfelu to 60% i może się on wahać od max 80% (gdy będę wierzył w silne wzrosty i będę „odważny”) do 40% (gdy będę miał pietra i żadnej nadziei na wzrosty). Obecny poziom ok. 50% oznacza, że jestem raczej ostrożny. Ale, mogę się bardzo mylić. Otwarcie przyznaję, że nie mam pojęcia jak będą zachowywać się rynki w najbliższych tygodniach i miesiącach. Wyjście Grecji ze strefy euro? Dalsze osłabienie rynków wschodzących? A może przecena banków w Polsce z powodu obaw o przewalutowanie kredytów w CHF? A może nic z tych rzeczy?

To są z pewnością tematy fascynujące dla osób śledzących codziennie rynki finansowe. Ja tego nie robię. Mnie interesuje tylko jedno: chcę uzbierać środki na edukację moich córek. Mogę poświęcać na to czas nie częściej niż raz w miesiącu. Ustawiłem sobie konkretny plan, który szczegółowo opisałem w poprzednich wpisach. A teraz po prostu konsekwentnie go realizuję.Oczywiście jeśli stwierdzę, że zaszły okoliczności wymagające zmiany tego planu, to wtedy go zmodyfikuję. Na razie takich okoliczności nie widzę. Jeżeli chciałbyś poznać ten plan, przeczytaj proszę ten artykuł: Jak inwestuję własne pieniądze?

Na zakończenie koniecznie zapoznaj się z tą informacją:

Pamiętaj proszę, że ten blog ma na celu tylko i wyłącznie zachęcenie Cię do zdobywania wiedzy na temat spraw związanych z tematem finanse osobiste. Nie jestem doradcą inwestycyjnym, nie udzielam Ci żadnych rekomendacji i nie proponuję wspólnego inwestowania. Zdecydowałem się wykorzystać ten konkretny portfel jedynie jako ilustrację, ale pod żadnym pozorem mnie nie naśladuj. Inwestuję tam moje pieniądze i na pewno od czasu do czasu poniosę straty. Pamiętaj, że Ty podejmujesz własne decyzje na swoją odpowiedzialność. Różnię się od Ciebie w podejściu do ryzyka i pod wieloma innymi względami. Dla pełnej jasności przytoczę tu ważną klauzulę prawną, która zawsze jest w stopce mojego bloga: Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność.

Uff… Serdecznie Ci gratuluję przebrnięcia przez ten wpis. Jesteś twardym zawodnikiem (lub twardą zawodniczką). Życzę Ci bardzo miłego dnia 🙂

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 8 337 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze47 komentarzy

  1. Marcin,

    Pozwól, że opowiem ci śmieszną sytuację dotyczącą Reguły 72. Do tej pory wydawało mi się, że ukończenie szkoły ekonomicznej i ponad 10 lat doświadczenia w świecie finansów, predestynuje mnie do miana osoby, która „pozjadała wszystkie rozumy” :-). Przygotowując ostatnio wpis na bloga na temat książek uczących dzieci finansów, nie spodziewałem się, że mogę się czegoś nowego dowiedzieć. Ku mojemu zaskoczeniu, w książce „Zygzakiem przez Świat Pieniędzy” wydanej przez Fundację Graj Wysoko jest opisana Reguła 72. Nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek się o niej uczył, albo po prostu już o niej zapomniałem. Świat bywa przewrotny 🙂

    • Hej Dominik,

      Im dłużej sam zajmuję się finansami, tym bardziej zdaję sobie sprawę, jak mało na ten temat wiem. Szczególnie, że choć jest w tym trochę matematyki, to jednak nie jest to nauka ścisła. Na szczęście wiedza to 20% sukcesu – reszta to zdrowy rozsądek 😉

      Ray Dalio – znakomity inwestor – zapytany o klucz do swojego sukcesu odpowiedział: „Po prostu wiem, czego nie wiem.”

      Fajnie, że w książkach dla dzieci opisane są takie proste reguły. Oby nasze dzieci były od nas znacznie mądrzejsze jeśli chodzi o finanse.

  2. Fajnie. Szkoda tylko, że jeszcze na razie jestem hipotecznie związany z Aegonami… :/ Ale może i tam uda mi się nieco zracjonalizować inwestycje? Pozdrawiam…

  3. Marcinie, tak trochę w formie ciekawostki przyrodniczej 🙂 z regułą 72 bym trochę polemizował 🙂 Jest dobra o ile nie mamy do czynienia z inflacją i podatkami.

    W tym artykule jest informacja o twórcy tej reguły (nie dotyczyła ona finansów):

    http://blog.opiekuninwestora.pl/regula-72-w-inwestowaniu/

    W związku z tym wyprowadziłem bardziej skomplikowany wzór:
    http://blog.opiekuninwestora.pl/za-ile-lat-podwoje-zainwestowany-kapital/

    Nie będzie popularny bo używa logarytmów…

    Stosowanie reguły 72 może mocno uśpić czujność inwestora – może oczekiwać w ciągu 20 np. lat podwojenia kapitału. Ale … w tak długim czasie inflacja jest druzgocąca dla portfela.

    Kilka przykładów:
    http://blog.opiekuninwestora.pl/297-lat/

    Liczenie zysku jako n% powyżej inflacji – też jest trochę uproszczeniem. W długim okresie nie będzie to dokładnie odzwierciedlało wyniku inwestycji – szczególnie w przypadku płacenia podatków – podatek płacimy od wartości nominalnej, a nie od zysku ponad inflację – to w długich analizach daje sporo odmienny wynik. Czyli pokazujący, że przy danych założeniach trzeba inwestować więcej.

    Ale – dla uproszczonych analiz reguła 72 i używanie zysku ponad inflację będzie wystarczające. Dla bardziej zainteresowanych – temat matematyki procentowej jest bardziej zabawny. Moje artykuły można tu potraktować jako ciekawostkę.

    • Hej Remigiusz,

      Dziękuję za komentarz. Reguła 72 jest po prostu szybkim przybliżeniem – niczym więcej.
      Gdy nie mamy pod ręką kalkulatora to wzory z logarytmami na niewiele się zdadzą, a reguła 72 pozwoli nam szybko oszacować wymagany okres czy stopę zwrotu.

      Co do inflacji i jej wpływu na portfel – oczywiście, że ma ona duże znaczenie. Jeszcze o tym napiszę.
      Ale skoro zwracasz uwagę, że podatki od zysków liczone są od wartości nominalnej, to warto również dodać, że opłaty w produktach inwestycyjnych (w tym w polisach) również. Dlatego minimalizowanie opłat jest takie istotne. 😉

      Od dobrych paru lat inflacja jest znacznie niższa niż opłaty w polisach. Co ma zatem bardziej destrukcyjny wpływ na wyniki?

  4. Opłaty, inflacja i podatki istotnie wpływają na wynik, szczególnie w długim okresie. Tabelki z procentem składanym były, a u niektórych jeszcze są, podstawowym narzędziem w rękach sprzedawców, niczym pałeczka w rękach iluzjonisty 🙂 Niestety w tym przypadku miłe dla oka wykresy nie obejmują opłat… Stąd uważam, że stosowanie narzedzia jakim jest zwykłe konto IKE, nie tylko do celów emerytalnych, ale również jak pisze Marcin, dla celów edukacyjnych dzieci, czy np. dla tzw. „poduchy” jest bardzo dobrym rozwiązaniem dla osób, które generują rocznie oszczędności w przedziale od 100 do kilkunastu tysięcy złotych. Bez zbędnych opłat, bez podatku, dostępne w razie „w” w przeciągu 2-3 tygodni.
    Pozostaje jedynie, a być może aż, pytanie w co lokować. Ale z takim lekkim rozwiązaniem jak IKE, to już połowa sukesu za nami. A podpowiedzi w jakie fundusze lokować dostarcza Marcin, pokazując swoje IKE Plus, lub można też śledzić raporty Michała Górczewskiego i Andrzeja Miszczuka tu http://www.f-trust.pl/raport-miesieczny-f-trust
    Pozdrawiam i gratuluję kolejnego dobrego wpisu!

  5. Finansami i w ogóle ekonomią zainteresowałem jakieś pół roku temu. Okazało się, że to naprawdę pasjonujący temat.
    Do tej pory wydawało mi się, że jakiekolwiek inwestycje w jakiekolwiek fundusze mało mają wspólnego z czymś co nazywa się „zarządzaniem finansami osobistymi”, ze szczególnym uwzględnieniem słowa „zarządzanie” :-). Chodzi o to, że wspomniane inwestycje niosą ze sobą zbyt dużą ilość niewiadomych; są zbyt nieprzewidywalne, żeby można mówić o jakimkolwiek zarządzaniu. Twój artykuł troszkę zmienia to moje podejście. Co oczywiście nie znaczy, że stanę się zwolennikiem takiego lokowania pieniędzy :-).
    serdecznie pozdrawiam

  6. Marcinie dzięki za kolejny wpis, a zarazem ponawiam pytanie czy istniej możliwość abyś dorzucił do swojego artykułu przygotowany plik .xls który liczyłby w szybki sposób nasz zarobek, oraz jakich konwersji dokonać?

    • Hej Robert,

      Dzięki za przypomnienie. Popracuje nad tym i z następnym wpisem na temat IKE Plus (zapewne w lipcu) podłączę taki plik.

      Nie wiem na ile będzie prosty – bo wbrew pozorom trochę danych trzeba tam wprowadzić.

      Rozglądałem się ostatnio za jakąś fajna aplikacją do monitorowania portfela inwestycyjnego, którą mógłbym Wam polecić. Znalazłem świetne dla rynku amerykańskiego, a u nas niczego nie udało mi się namierzyć.

  7. Świetny wpis, mam nadzieję, że ludzie otworzą oczy i zaczną w końcu oszczędzać a nie żyć na kredyt. Mam 24 lata. Inwestowałem swojego czasu w ingtfi. Obecnie od 4 miesięcy wpłacam zdecydowanie mniejsze kwoty, z racji chwilowych problemów finansowych. Jednak ciekawi mnie jak odniesie się Pan do czysto hipotetycznej sytuacji, gdzie Ing tfi (teraz już NN investments partners), upadłoby. Wydaje mi się, że tego typu fundusze nie są gwarantowane przez BFG, a jeśli są to proszę wyprowadzić mnie z błędu:) Dla mnie bezpieczeństwo zainwestowanych pieniędzy jest najważniejsze (mam bardzo wysoką awersję do podejmowania ryzyka)

    Pozdrawiam

    • Marcin na pewno odesle Cię do pierwszego artykułu z cyklu o funduszach inwestycyjnych. Powie, że pieniądze zgromadzone przez fundusz nie wchodzą do masy upadłościowej – są przejmowane i dalej zarządzane.

      Marcin zacznie jednak od tego, byś nigdy nie inwestował w produkt którego nie rozumiesz! Jeżeli ciężko przychodzi ci wpłacanie oszczędności na fundusz, tym ciężej powinieneś pracować nad poszerzaniem wiedzy i doświadczenia.

    • Hej Michał,

      Zacznę od tego, że ING TFI (od lipca NN Investment Partners) to firma zarządzająca funduszami. Nie inwestujesz zatem w ING TFI tylko w jeden z zarządzanych przez nich funduszy.

      BFG to Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Jak sama nazwa wskazuje – „bankowy” a nie „funduszowy”.

      Aktywa funduszu inwestycyjnego są oddzielone od aktywów TFI i nie wchodzą w skład masy upadłościowej. Wartość funduszu zależy od tego, jakie instrumenty finansowe znajdują się w jego portfelu, nie od kondycji finansowej TFI.

      Piszesz, że najważniejsze jest dla Ciebie bezpieczeństwo wpłaconych środków i zdecydowanie przydałoby Ci się więcej wiedzy. Najbezpieczniejszym funduszem w ramach ING TFI jest ING Gotówkowy.

      Na Twoim miejscu właśnie tam trzymałbym środki tak długo, jak długo nie zdobędziesz pełnej jasności w co właściwie inwestujesz.
      Zacznij od tego wpisu: Jak inwestuję własne pieniądze?

      Zachęcam Cię również do śledzenia artykułów, które maja przybliżyć moim czytelnikom fundusze. Artykuły powiązane będą z konkursem, w którym do wygrania jest pula nagród o wartości 30 000 zł. W tym wpisie również wyjaśniam czym są fundusze inwestycyjne:
      Do wygrania 30 000 zł za…Czytanie bloga!

  8. świetny wpis, są owszem cyferki, ale podane w tak lajtowy sposób, że uśmiechałam się czytając Twój artykuł:-)
    pozdrawiam i życzę wysokich zysków!

  9. Wis w dziesiątkę, bo akurat jestem po pierwszej wpłacie na IKE Plus i naszły mnie wątpliwości. Zainwestowałam w Perspektywę 45, gdyż chcę zbierać na emeryturę, lecz z 300 zł w miesiąc straciłam już 8 zł 🙁 Trochę mnie to zdemotywowało, bo naiwnie myślałam, że to moje zbieranie na IKE będzie takie bezstresowe. Chyba będę musiała pomyśleć nad innymi funduszami i kolejną wpłatę ulokować gdzie indziej. Swoją drogą dopiero zapoznaję się z tym ING Tfi i nie wiedziałam nawet, że można przerzucać pieniądze między funduszami.
    Mam tez pytanie – myślałam, że IKE służy typowo zbieraniu środków na emeryturę, bo szybsza wypłata pieniędzy anuluję sporą cześć wypracowanych odsetek. Jak to ma się do Ciebie i zbierania pieniędzy na edukację córek? Przecież trzeba będzie te pieniądze wypłacić szybciej – kiedy pójdą na studia, więc czy nie zostanie Ci potrącona spora część tych odsetek?
    Pozdrawiam 🙂

    • W przypadku wcześniejszej wypłaty Marcin odzyska bieżącą wartość rachunku IKE oraz zapłaci tzw. podatek Belki od zysku, podobnie jak w przypadku każdej innej inwestycji i wygenerowanego zysku, z tym, że w przypadku IKE Plus są niższe koszty zarządzania w porównaniu do funduszy inwestycyjnych oferowanych przez ING np. poprzez konto ROR, więc czysty zysk będzie „większy”.

    • Cześć Olu,

      ING Perspektywa 2045 zawiera obecnie w swoim portfelu ok. 56% portfela w funduszach inwestujących w akcje. To oznacza, że jego wycena będzie się wahać w rytm rynkowych wzrostów i spadków. Obejrzyj sobie wykres tego funduszu: ING Perspektywa 2045.
      Myślę, że zdecydowanie warto abyś lepiej zaznajomiła się z funduszami inwestycyjnymi i z samym IKE Plus. Do tego czasu najbezpieczniejszym funduszem w ramach IKE Plus, w którym można trzymać swoje środki, jest ING Gotówkowy.
      Dopóki nie zdobędziesz wiedzy na temat tego, jak działają fundusze i czego możesz się spodziewać, to inwestowanie nie będzie bezstresowe. Spokój pochodzi właśnie z tej wiedzy.

      Szczególnie serdecznie zachęcam się do prześledzenia wszystkich moich wpisów o IKE Plus oraz do przeczytania artykułów, które powstają w ramach tej inicjatywy:
      Do wygrania 30 000 zł za…Czytanie bloga.

      Powody, dla których korzystam z IKE Plus jako sposobu na odkładania środków na edukację dzieci opisałem właśnie we wcześniejszych artykułach na ten temat. Cykl zaczyna się tutaj: Jak inwestuję własne pieniądze?

  10. Bardzo rzetelny i profesjonalny wpis, ale podany w sposób do „przełknięcia” i dla Kowalskiego i dla Nowaka 😉 Dzięki, teraz poważnie się muszę zastanowić nad takim funduszem.

  11. Wpis o podwojeniu majatku taki troche z kategorii „super expres”.
    Niemniej czesc o ike zmotywowala mnie do 2 juz wplaty . I tym sposobem juz 2 lata inwestuje w ike. Dziekuje Marcin, wczesniej nawet nie wiedzialem co to jest.

  12. Bardzo lubię ten cykl i już nawet miałem pisać kilka dni temu kiedy kolejny wpis w tym temacie.
    Chciałem spytać o Twoją opinię dotyczącą ING Japonia?
    Czy widzisz tu szansę na dalsze wzrosty? Czy raczej sytuacja jest podobna do rynku amerykańskiego tylko z kilkumiesięcznym opóźnieniem?

  13. Witaj Marcinie
    Mam do Ciebie pytanie….informujesz ,że długoterminowo inwestujesz
    w IKE PLUS dla dzieci,bo nie ma opłat,prowizji,darmowe konto itd.
    Dlaczego nie inwestujesz w ETF-y,przecież mają więcej zalet niż wad.
    ETF-y są tanie w zakupie i sprzedaży (szybko można kupić i sprzedać ! ),ekspozycja na różne rynki i sektory,fajny produkt do długoterminowego inwestowania i nie trzeba poświęcać dużo czasu do monitorowania portfela.
    Osobiście znalazłem brokera z dobrą renomą międzynarodową
    gdzie wystarczy mieć 2000 usd na otwarcie konta i mieć możliwość inwestowania długoterminowego.Poza tym jeżeli klient posiada
    większe środki (10000 usd ) proponują tzw.zarządzanie kapitałem.
    Co o Tym myślisz ?!

    • Jarku, jeśli będę niesprawiedliwa, wybacz, ale Twój wpis brzmi jak wpis kogoś, kto żyje z prowizji ze sprzedaży takich produktów. Jeśli tak nie jest, zmień może trochę styl wpisów.
      Pozdrawiam ciepło;-)

      • nie wiem o co Ci chodzi Nina,nie jestem żadnym przedstawicielem finansowym ,a wpis był normalny…po prostu interesuję się rynkami finansowymi od przeszło 10 lat i chciałem poznać zdanie Człowieka który ma dużą więdzę o pieniądzach.
        A propos ja też mam IKE PLUS i jestem zadowolony,ale to mnie nie zwalnia z tego aby szukać produktów jeszcze tańszych i ciekawych…

    • Cześć Jarku,
      Powodów jest kilka:
      1. Brak ekspozycji na rynek Polski. Dostępne u nas ETF-y Lyxora są tylko na WIG20 (Indeks cenowy – nie uwzględnia dywidend). Są mało płynne. W dodatku są to ETF-y syntetyczne, więc nie do pominięcia jest ryzyko kredytowe kontrahenta (zapewne niskie, ale nie potrafię go ocenić).
      2. Prowizje maklerskie za nabycie i kupno ETF-ów – tak jak przy akcjach (ale zgadzam się, że sumarycznie powinny wyjść taniej niż IKE PLUS -choć musiałbym policzyć – bo to będzie zależało od liczby transakcji)
      3. W przypadku ekspozycji na inne rynki poza Polską – ryzyko walutowe. Zarabiam w PLN. Pomnażam PLN. Nie chcę dodatkowej ekspozycji na USD, EUR czy JPY. Nie w tym portfelu.
      4. Brak formy IKE poza polskimi domami maklerskimi (odroczenie podatku jeśli wypłacę wcześniej lub jego zupełny brak).
      5. Brokerzy spoza Polski, w systemach prawnych, których nie znam.

      ETF-y syntetyczne opierają się na transakcjach swap z bankiem inwestycyjnym. Ryzyko oczywiście nie jest wielkie, ale po upadku Lehman Brothers jestem tutaj ostrożniejszy.
      To wbrew pozorom dość skomplikowane instrumenty gdy spojrzy się pod maskę. Mam zasadę, że nie inwestuję w instrumenty, jeśli dobrze ich nie prześwietlę. ETF-y jeszcze prześwietlam.
      Ze względu na ryzyko walutowe bardziej widziałbym je w moim portfelu spekulacyjnym. Portfel na przyszłość dzieci buduję znacznie prościej i ostrożniej.

      Moim zdaniem idealne do długoterminowego inwestowania byłyby tanie fundusze indeksowe, takie jak Vanguard.
      Na razie, po przejrzeniu różnych opcji, IKE Plus najlepiej spełnia moje oczekiwania. Ale to nie oznacza, że nie będę szukał jeszcze lepszych rozwiązań i jeśli takie pojawią się na horyzoncie, to zmienię sposób inwestowania. Oczywiście opiszę to na blogu.

      Zarządzanie kapitałem od 10 000 USD?…Cóż. Od tak niskiej kwoty nie opłaci im się przemęczać. (1) Na czym polega ich wartość dodana? (2) Za ile? (3) Jaki maja track record?
      To często działa analogicznie jak portfele modelowe w polisach inwestycyjnych. Dodatkowy koszt, a wartość dodana „umiarkowana”.
      Podrzuć linka w komentarzu do tego brokera. Jak będę miał chwilę, to przejrzę tę ofertę.

      • Dzięki za odpowiedz Marcinie !
        Oczywiście myślę najbardziej o funduszach indeksowych jeżeli chodzi o inwestowanie długoterminowe.
        Jeżeli chodzi o brokera to jest to DIF BROKER ,mają w ofercie zarządzanie kapitałem w postaci ETF.Zaznaczam że nie jest to reklama z mojej strony chcę po prostu poznać Twoje zdanie na ten temat.
        Ja też mam IKE PLUS-PERSPEKTYWA 2030 które otworzyłem po przeczytaniu Twoich artykułów.
        Dzięki za fajne wpisy,trzymaj tak dalej….

  14. mam pytanie trochę z innej beczki czy mając oszczednosci np. 50 tyś.warto złotówki wymienić np.na euro co o tym myslisz?

  15. „Co z tego, że po 10 latach każdy z funduszy pokazał wynik 100%, a średnia roczna stopa zwrotu wyniosła 7,19%? Niewiele.” -> A skąd wiemy, że fundusz pokazał wynik 100%? Bo przecież Panie nie podwoiły kasy? ;p Wiem, że nic nie wiem, ale nie ogarniam skąd się bierze to sto procent w przypadku pań.

    • Hej Marta,
      Ktoś, kto nie inwestował jeszcze w fundusze, bierze do ręki tabelkę z wynikami i widzi, że za 10 lat obydwa przyniosły stopę zwrotu 100%, bo w obydwu przypadkach wartość jednostki uczestnictwa funduszu o tyle właśnie wzrosła (np. ze 100 zł do 200zł).Myśli sobie: to pewnie to samo.

      Panie, które inwestowały regularnie, doskonale wiedzą, że to nie to samo…

  16. Witam
    Panie Marcinie, a ta reguła 72 to chyba takie duże uproszczenie. Według reguły chcąc podwoić kwotę 100.000 w 5 lat, roczna stopa zwrotu powinna wynosić 14,4% (czyli 14.400), mnożąc sumę przez 5 (lat) da to dopiero kwotę 72.000. Czyli brakuje 28.000 czy obliczam coś nie tak ?
    Pozdrawiam

    • Musisz wziąć pod uwagę procent składany (odsetki od odsetek). Wtedy się znajdą Twoje zaginione 28.000 zł 🙂

  17. Podwojenie kapitału – wszystko jest względne. Jeżeli mam kapitał 1 zł, to jego podwojenie może mi zająć kilka minut 😉

  18. Marcin,
    dla pełnego obrazu brakuje dwóch ważnych elementów jak piszesz o zyskach:
    1. inflacji (w okresie wieloletnim ma duży wpływ)
    2. podatku od zysków
    Takie zyski o jakich piszesz przy Twoich założeniach są tylko na papierze. Wiele osób może się łudzić, że obliczenia są realne.
    Ale właśnie z powyższych powodów są teoretyczne (czytaj ułomne).
    pozdr. Jarek

  19. Cześć Marcinie,

    Twój Blog zmienił mój sposób patrzenia na kilka kwestii związanych z oszczędnościami i inwestycjami – dziękuję Ci za to 🙂

    Mam pytanie odnośnie inwestycji i IKE. Rozpocząłem swoją przygodę z IKE, nie mam niestety czasu żeby na co dzień zajmować się kwestią sytuacji rynkowej – sprawdzać kondycję poszczególnych funduszy czy zachowania na giełdach.

    Czy znasz może strony internetowe, które w krótki, przystępny sposób analizowałyby powyższe kwestie i przewidywałyby (na tyle na ile jest to możliwe) to co wydarzy się z tymi instrumentami w przyszłości. Chodzi mi o naprawdę bardzo ogólne informacje, które w choć minimalny sposób pozwoliłyby zorientować się w aktualnej sytuacji i podjąć z związku z tym określone działania inwestycyjne.

  20. Cześć Marcin,
    Mnie tylko martwi że IKE PLUS jest tak świetnym produktem obecnie że mogę przypuszczać że nie długo pojawią się opłaty.. Czy jest to wysoko prawdopodobne?

  21. Marcinie, fajnie piszesz, nawet ja lail to rozumiem. Chetnie bym Cie skopiowala lub wyszla za maz, byś ogarnął moje pieniądze.
    Znasz może tylko sposob na strach? Co zrobic by sie nie bac zainwestować cięzko zarobione pieniądze, gdy przyszlosc niepewna, kredyt we frankach i takie tam….
    pozdrawiam serdecznie
    B.

Odpowiedz