Dlaczego polecam TEN produkt inwestycyjny? (STI 08)

139

Po dwóch artykułach na temat polis inwestycyjnych ich zwolennicy zarzucili mi w komentarzach, że nie przedstawiłem żadnej alternatywy. Trochę mnie to zdziwiło, bo od kilku miesięcy regularnie piszę o jednym z ciekawszych rozwiązań, ale być może faktycznie trzeba je nieco przypomnieć.

Przyznam szczerze: krytykowanie słabych produktów finansowych to z punktu widzenia blogera dość wdzięczny temat. Liczba niezadowolonych klientów jest duża i każdy z nich chętnie się dzieli rozczarowaniami. Na rynku „potworków” produktowych jest dużo, więc mógłbym się zająć wyłącznie tym. Ale to absolutnie nie jest moim celem. Swoją krytykę ograniczam do dwóch grup produktów, które wpędzają klientów w kłopoty: wszelkich kredytów konsumenckich (bo zadłużanie się jest głupie) oraz polis inwestycyjnych (bo są naszpikowane opłatami i sprzedawane w fatalny sposób).

Dużo trudniej jest mi jednak zarekomendować produkt finansowy, bo z tym się wiąże konkretna odpowiedzialność. Dlatego raczej rzadko polecam jakiekolwiek produkty i ograniczam się do tych, które moim zdaniem są naprawdę OK. Dzisiaj napiszę więcej o jednym z takich rozwiązań.

Ten wpis jest dość szczegółowy i składa się z dwóch części:
1. Opis działania produktu.
2. Prezentacja składu portfela.

Zatem jedziemy:

 

Kto powinien inwestować?

Nie trzeba być bogatym, aby inwestować. Trzeba inwestować aby być bogatym.” Choć w tym stwierdzeniu jest sporo prawdy, to jednak moim zdaniem nie każdy powinien inwestować. Uważam, że w pewnych okolicznościach inwestowanie pieniędzy nie ma po prostu sensu. Kiedy?

Po pierwsze: gdy masz zaciągnięte kredyty i pożyczki konsumenckie. W tej sytuacji zdecydowanie lepszym wyborem niż inwestycja będzie jak najszybsze pozbycie się długów. Koszty kredytów konsumenckich są bardzo wysokie, a szanse, że inwestycja da Ci zarobić więcej – nikłe. Dlatego, zamiast wspinać się na wyżyny inwestycyjnych umiejętności, najpierw spłać długi. Wyjdziesz na tym zdecydowanie lepiej. O tym jak tego dokonać przeczytasz tutaj.

Po drugie: gdy nie masz zbudowanego funduszu bezpieczeństwa. Dopóki nie odłożysz poduszki bezpieczeństwa w wysokości Twoich 6-miesięcznych wydatków, inwestowanie też nie ma sensu. Dlaczego? Bo wcześniej czy później w Twoim życiu wystąpi nieprzewidziana sytuacja, na którą będziesz potrzebować pieniędzy. Zapewne sięgniesz wtedy po środki ulokowane w inwestycji, a to może oznaczać, że wypłacisz je w najmniej korzystnym momencie. Artykuł o działaniu funduszu bezpieczeństwa znajdziesz tutaj. 

Po trzecie: gdy nie rozumiesz w co inwestujesz. To raczej nie wymaga komentarza.

Kiedy zatem powinieneś rozważyć inwestowanie? Dopiero gdy pozbędziesz się długów konsumenckich, zbudujesz fundusz bezpieczeństwa i zdobędziesz wiedzę o produkcie, z którego chcesz skorzystać. Wcześniej – poczytaj sobie o tym, przygotuj się, ale pieniędzy nie wpłacaj.

Osiągniesz lepsze efekty spłacając długi i budując fundusz bezpieczeństwa. W mojej opinii namawianie do inwestycji zadłużonych klientów, płacących wysokie odsetki i prowizje od kredytów, jest błędem. O własne finanse najlepiej jest dbać krok po kroku, o czym napisałem w mojej książce.

 

Jakie inwestycje mamy do wyboru?

Zaznaczę od razu, że w tym artykule koncentruję się na takim sposobie inwestowania, który nie wymaga posiadania dużego kapitału. Rynek produktów inwestycyjnych jest bardzo szeroki, a dostępnych opcji jest mnóstwo. Łatwo się w tym pogubić i ulec chwilowej modzie na to, co akurat najbardziej popularne. Złoto, platyna, małe spółki, fundusze sektorowe, obligacje korporacyjne, certyfikaty Amber Gold, produkty strukturyzowane, whiskey, wina, kontrakty terminowe, itp… Każda z tych inwestycji ma bardzo ciekawe „story sprzedażowe”, które zawsze brzmi bardzo przekonująco.

Po latach spędzonych w branży finansowej i po okresie ogromnej fascynacji różnymi rozwiązaniami dochodzę jednak do prostego wniosku: „Im prościej, tym lepiej…”. Moją filozofię inwestowania dobrze określa stwierdzenie : KISS Your Money (KISS = Keep It Simple, Stupid! 🙂 ). Takie podejście wynika z pokory do rynków finansowych, realistycznej oceny własnych umiejętności oraz czasu, jaki mogę poświęcić na zajmowanie się inwestycją. Dlatego inwestuję w sposób prosty, co w moim przypadku sprawdza się znakomicie.

 

Mój wybór.

Korzystam z IKE Plus  – produktu, który zajął pierwsze miejsce w rankingu opracowywanym przez Analizy Online – niezależną firmę monitorującą rynek funduszy inwestycyjnych. Oczywiście, jako Indywidualne Konto Emerytalne najlepiej nadaje się on do budowania kapitału na prywatną emeryturę, jednak szereg jego innych cech sprawia, że z powodzeniem można go wykorzystać na inne cele. Jeżeli nie wiesz na czym polega konstrukcja prawna IKE, wytłumaczyłem to w tym artykule: Chcesz oszczędzać bez podatku? Poznaj bliżej IKE. 

W naszej rodzinie mamy 2 IKE Plus. Jedno prowadzimy dla mojej żony – na przyszłą emeryturę. Drugie, które jest na mnie, prowadzimy z myślą o środkach na edukację naszych dzieci. Ten drugi portfel pokazuję na blogu i w cyklu artykułów opisuję co się z nim dzieje. Dzisiaj też o tym napiszę.

Uwaga: fundusz inwestycyjny to nie to samo, co UFK (Ubezpieczeniowy Fundusz Kapitałowy). Ja korzystam z funduszy inwestycyjnych, a od UFK trzymam się z daleka.

A teraz przytoczę kilka argumentów, dlaczego korzystam z IKE Plus.

 

Po pierwsze: jest z czego wybierać.

Chociaż w skład IKE Plus wchodzą tylko fundusze ING TFI, to jednak jest z czego wybrać. Nie chodzi mi jedynie o liczbę dostępnych funduszy (jest ich obecnie 21), ale przede wszystkim o to, jak zostały one dobrane. Są tu zarówno fundusze inwestujące w Polsce i w naszym regionie, jak również w USA, Europie, Japonii i na Rynkach Wschodzących. Do tego są różne klasy aktywów (akcje, obligacje, dług korporacyjny) a nawet fundusze cyklu życia. Cała paleta dostępnych funduszy wygląda tak:

 

IKE Plus dostepne fundusze
Jak widać, choć formalnie jest to jedno TFI, w praktyce mamy kilka zespołów inwestycyjnych z różnych części świata. Najciekawszym elementem tej oferty są moim zdaniem właśnie fundusze zagraniczne, które nie tylko umożliwiają inwestowanie na różnych rynkach, ale dodatkowo zostały „opakowane” w całkiem sensowny sposób. O tym opakowaniu napiszę niżej, bo słyszałem sporo przekłamań na ten temat.

 

Po drugie: żadnych opłat manipulacyjnych czy administracyjnych.

IKE Plus kupujemy przez Internet bezpośrednio od ING TFI. Nie ma tutaj żadnych doradców, żadnych pośredników, a co za tym idzie, żadnych dodatkowych kosztów. ING TFI pobiera jedynie opłatę za zarządzanie funduszami, o której za chwilę dokładnie napiszę. Jest ona jedną z najniższych w Polsce. Poza opłatą za zarządzanie tabela opłat wygląda tak:

Opłata dystrybucyjna: 0%
Opłata za konwersję: 0%
Opłata za zamianę: 0%
Opłata za otwarcie i prowadzenie IKE Plus: 0%
Inne opłaty: 0%

Tabelę opłat i prowizji dla IKE Plus załączam tutaj.

Pobierz tabelę opłat i prowizji IKE Plus.

Teraz kilka zdań o opłacie za zarządzanie. Najważniejsza sprawa, którą musisz zrozumieć, to sposób naliczania i pobierania tej opłaty. Otóż wycena jednostki uczestnictwa funduszu pokazana jest już po odjęciu tej opłaty.

Załóżmy, że w tabeli notowań widzisz, że Twój fundusz w IKE Plus zarobił 10% w ciągu roku, a opłata za zarządzanie tym funduszem wynosi 2% w skali roku. Ile zatem zysku zostanie dla Ciebie? Otóż zarobisz dokładnie 10%, dlatego że to jest wynik już po odjęciu opłaty.

To jest ważna różnica w porównaniu z licznymi polisami z UFK, w których opłata od aktywów pobierana jest przez odjęcie z Twojego rachunku jednostek uczestnictwa. Na wykresie zobaczysz, że UFK zarobił 10%, ale Ty w praktyce zarabiasz mniej, bo masz mniej jednostek uczestnictwa. Pokażę to w którymś z kolejnych wpisów. W IKE Plus sprawa jest prosta: dostajesz tyle, ile widzisz na wykresie – bez żadnych niespodzianek.

Jest jeszcze jeden ważny element, który w przypadku kosztów IKE Plus mi się podoba. Otóż opłaty za zarządzanie w tym konkretnym produkcie są o 25% niższe, niż w przypadku inwestowania w fundusze ING poza IKE Plus. Tak wyglądają te opłaty dla wszystkich dostępnych funduszy:

oplaty za zarzadzanie IKE PLUS

Bardzo ważna sprawa: inwestując w IKE Plus nabywasz jednostki kategorii K – z niższą opłatą za zarządzanie. Dlatego wszystkie informacje na temat funduszy oraz wyniki inwestycyjne powinieneś sprawdzać dla jednostki kategorii K. Ze względu na niższe opłaty Twoje wyniki inwestycyjne będą lepsze, niż gdybyś po prostu inwestował poza IKE PLUS – w ramach jednostki A.
Oto porównanie wyników dla kilku funduszy za ostatnie 12 miesięcy (od.21.04.2014 do 21.04.2015) :

ING Akcji:
jednostka A: +11,13%
jednostka K: +12,04%

ING Japonia:
jednostka A: +37,63%
jednostka K: +38,46%

ING Obligacji Rynków Wschodzących (Waluta Lokalna):
jednostka A: -10,06%
jednostka K: -9,64%

Jak widzisz, różnica jest zdecydowanie na korzyść jednostki K i z każdym kolejnym rokiem wyniki jednostki K (czyli Twoje) będą lepsze od jednostki A.

Specjalnie pokazuję Wam również fundusz o najniższej stopie zwrotu, by nie epatować samymi zyskami. To są fundusze i każdy z nich będzie miał również okresy, w których będzie notować straty.

Spotkałem się niedawno z opinią jednego z recenzentów IKE PLUS, że w funduszach zagranicznych opłaty za zarządzanie pobierane są podwójnie. Wyjaśnię to dokładnie na końcu wpisu, bo sprawa jest ważna i ciekawa. Na razie napiszę tylko tyle: gdyby były pobierane podwójnie to raczej nie korzystałbym z tego produktu.

 

Po trzecie: elastyczność wpłat.

Jestem zdecydowanym zwolennikiem regularnego wpłacania pieniędzy na dany produkt inwestycyjny. I nie chodzi mi tutaj o „uśrednianie ceny zakupu”, ale o to, aby co miesiąc nie podejmować od nowa męczącej decyzji: wpłacać, czy nie? Dobry moment, czy zły? , itp. Efekt końcowy może być taki, że nie wpłacimy wcale.

Do takiego regularnego wpłacania nie potrzebuję jednak żadnych zewnętrznych motywatorów w postaci „działu windykacji” ścigającego mnie za zaległe składki czy wysokiej opłaty likwidacyjnej, która będzie pobrana jeśli przestanę wpłacać.

Załatwiam to w prosty sposób: ustawiłem w banku stałe zlecenie z terminem „do odwołania”, a środki wpłacam na ING Gotówkowy. W ten sposób suma pieniędzy odkładanych na mój cel ciągle rośnie, a ja oddzielam decyzję „czy inwestować?” od decyzji „w co inwestować?”. Od czasu do czasu po prostu loguję się na konto w IKE i rozdzielam pieniądze z ING Gotówkowego na inne fundusze. Opisuję to na blogu.

Dlatego uważam za ogromna zaletę IKE Plus fakt, że to do mnie należy decyzja ile chcę wpłacić i kiedy. Nikt mnie nie zmusza, ani tym bardziej nie grozi karami za „opóźnienia”. To w końcu moje pieniądze, moje życie i moja decyzja. Jestem dorosły. Taka elastyczność gwarantuje mi również, że jeśli w jakimś okresie nie będę mógł dokonać wpłaty, to po prostu tego nie zrobię.

Ponieważ jest to jednak IKE, to zgodnie z ustawą istnieje roczny limit możliwych wpłat. W 2015 roku limit ten wynosi 11 877 zł, czyli prawie 1000 zł miesięcznie. Wcale nie tak mało. Jeżeli w danym roku wpłacę większą kwotę niż wynosi limit, to nadwyżkowe środki wrócą na moje konto.

 

Po czwarte: elastyczność wypłat.

A co jeśli po drodze będę potrzebował części zgromadzonych środków na jakiś inny cel? Na przykład będę chciał sfinansować leczenie mojego dziecka, gdy skończą się inne oszczędności? Albo trafi mi się doskonała okazja inwestycyjna, przy której inwestycja w fundusze to pikuś? Co wtedy?

Nie ma sprawy – z IKE PLUS mogę wypłacić w dowolnym momencie i bez żadnych opłat. Jest to realizowane w dwóch scenariuszach:

  1. Częściowy zwrot. Wypłacam część pieniędzy, a moje konto IKE Plus funkcjonuje sobie dalej. Wtedy istnieje ustawowe ograniczenie, że wypłacić mogę tyle, ile wyniosła łączna suma moich wpłat. Czyli kwota równa wypracowanym zyskom powinna zostać na koncie aby umowa trwała.
  2. Zwrot całkowity– czyli de facto wypowiedzenie umowy. Wypłacam wówczas wszystko – zarówno wpłacony kapitał, jak i wypracowane zyski, a moje IKE po prostu przestaje funkcjonować. Będę mógł założyć je od nowa.

Zgodnie z regulaminem częściowy zwrot powinien być dokonany w czasie nie dłuższym niż 30 dni licząc od dnia złożenia dyspozycji. Według moich informacji zwykle trwa to krócej.

Zatem jedyna konsekwencja wypłaty to konieczność zapłaty podatku Belki, który zostanie pobrany automatycznie. Na moje konto bankowe wrócą wszystkie wpłacone środki plus wszystkie wypracowane zyski pomniejszone o podatek Belki. Oczywiście – jeśli na skutek sytuacji rynkowej moja inwestycja będzie pod kreską, to otrzymam wpłacone środki pomniejszone o stratę na inwestycji. Dokładnie tak jak w przypadku zwykłych funduszy. Ale nie będę ponosił z tego tytułu żadnych bezsensownych opłat.

 

Po piąte: efektywność podatkowa.

Wiele zalet wiąże się z tym, że produkt ma właśnie formę IKE. Poza faktem niższej opłaty za zarządzanie, a tym samym lepszych wyników, są jeszcze takie korzyści:

  • mogę swobodnie przenosić środki pomiędzy 21 funduszami w ramach IKE Plus dowolną liczbę razy, bez żadnych limitów i bez podatku Belki,
  • jeśli będę kontynuował inwestycję do 60-go roku życia – podatku Belki nie zapłacę również na końcu inwestycji, kiedy suma wypracowanych zysków będzie spora,
  • jeśli wypłacę środki wcześniej – zapłacę tylko podatek Belki – korzyści związane z niższą opłatą za zarządzanie zabieram z sobą,
  • jeśli z jakichkolwiek powodów oferta IKE Plus się pogorszy (na przykład pojawią się jakieś opłaty), albo na rynku pojawi się inna, bardziej atrakcyjna oferta, mogę dokonać tzw. transferu IKE – czyli przenieść wszystkie środki wraz z wypracowanymi zyskami do innej instytucji – nadal nie płacąc podatku Belki i zabierając ze sobą korzyści z niższych opłat.

 

Po szóste: mogę wskazać osoby uposażone.

W ramach IKE mogę wskazać osoby uposażone, które w przypadku mojej śmierci otrzymają zgromadzone na IKE środki. Dzięki temu na przykład moja żona nie będzie musiała czekać na zakończenie postępowania spadkowego, tylko jako osoba uposażona będzie miała od razu dostęp do środków na moim IKE i nie zapłaci od tego żadnych podatków.

 

Po siódme: sensowne „opakowanie” funduszy zagranicznych.

I tutaj wyjaśnię tę ciekawą sprawę związaną z opakowaniem funduszy zagranicznych. Zrobię to na przykładzie jednego funduszu, ale dotyczy to również pozostałych inwestujących zagranicą.

Weźmy fundusz ING Globalny Spółek Dywidendowych. Pozwala on inwestować w akcje dużych spółek, wypłacających wysokie dywidendy, notowanych na tzw. rynkach rozwiniętych: głównie w USA, Europie i Japonii. Trudno byłoby znaleźć kogoś w Polsce, kto znałby te spółki na tyle, by trafnie dobrać je do portfela. Dlatego lokalny fundusz nie kupuje do swojego portfela konkretnych akcji, tylko jednostki uczestnictwa tzw. funduszu źródłowego, czyli w tym przypadku ING (L) Invest Global High Dividend. To zespół zarządzający tamtym funduszem dobiera do portfela spółki, zaś lokalny fundusz pełni po prostu rolę „klienta instytucjonalnego” nabywającego jednostki funduszu źródłowego.

No dobrze, ale w ten sposób tworzy nam się struktura „funduszu funduszy” (a właściwie tzw. master-feeder). Fundusz lokalny pobiera swoją opłatę za zarządzanie (1,9% w skali roku), a fundusz źródłowy pobiera dodatkowo drugą opłatę za zarządzanie. Czy w ten sposób płacimy dwa razy?

Tak w istocie by było, gdyby nie fajny zabieg zastosowany przez ING TFI. Istnieją 2 elementy dość efektywnie obniżające nasz koszt inwestycji:

  1. Nabywanie jednostki instytucjonalnej. Fundusz lokalny nie kupuje jednostek dla klientów detalicznych, tylko dla klientów instytucjonalnych, o znacznie niższej opłacie za zarządzanie. Ta opłata nie wynosi kolejne 1,9%, tylko efektywnie 0,8% . A zatem – łączny koszt inwestycji w fundusz zagraniczny wyniósłby 2,7% – czyli mniej niż w przypadku większości polskich funduszy akcji a nawet niektórych mieszanych. Ale to jeszcze nie wszystko.
  2. Premia inwestycyjna.Teraz coś, czego nie sposób wyczytać z dokumentów 😉 Aby nie dublować kosztów dla klientów z Polski lokalny fundusz ING Globalny Spółek Dywidendowych otrzymuje od funduszu źródłowego znaczny zwrot opłaty za zarządzanie na podstawie tzw. umowy o premię inwestycyjną. Zwracanych jest ok 0,4% w skali roku, co dodatkowo obniża łączną opłatę, która efektywnie nie przekracza 2,3%. Jest to widoczne w dokumencie Kluczowe Informacje dla Inwestorów dla jednostki kategorii K w punkcie „Opłaty bieżące”. Ta wartość wynosi właśnie 2,3% w skali roku.

 

Po ósme: hedging walutowy.

To również element, który dla mnie jest ważny. Inwestując w dany fundusz nie chcę ponosić ryzyka związanego z tym, że fundusz źródłowy wyceniany jest w euro czy japońskim jenie, a fundusz lokalny w złotówkach. W IKE Plus ten element jest również zabezpieczony dzięki hedgingowi walutowemu pomiędzy funduszem źródłowym i lokalnym. Fundusz lokalny nabywa tzw. jednostki I-PLN hedged.

Wszystkie powyższe elementy sprawiają, że inwestując z Polski w fundusz oferowany przez lokalne TFI (nie muszę np. składać reklamacji w Luxemburgu i mam nadzór KNF) – osiągam stopy zwrotu bardzo zbliżone do inwestorów zagranicznych korzystających bezpośrednio z funduszy źródłowych.

Oto porównanie stóp zwrotu funduszu lokalnego i źródłowego dla 3 funduszy:

ING Globalny Spółek Dywidendowych (jednostka kat.A):

GHD source

ING Europejski Spółek Dywidendowych (jednostka kat.A):

EHD source

ING Japonia (jednostka kat.A):

JAP source

Jak widać w przypadku ING Japonia w 2013 fundusz lokalny został trochę w tyle, co jak sądzę wynika z tego, że zarządzający nie nadążał w alokowaniu wpływającej do funduszu lokalnego gotówki. Oczywiście dla jednostek Kategorii K lokalne wyniki są jeszcze lepsze ze względu na niższą opłatę.

 

Czy ten produkt ma wady?

Oczywiście, że tak. Oto kilka, o których wiem:

  1. Nie ma tu funduszy innych TFI ani innych zagranicznych firm zarządzających aktywami.
  2. Część dostępnych funduszy ma całkiem przeciętne wyniki w swojej kategorii.
  3. Brak funduszu małych i średnich spółek (dla prawdziwych spekulantów).
  4. Opłaty za zarządzanie mogłyby być jeszcze niższe.
  5. Platforma transakcyjna jest bardzo uproszczona – bez Excela ciężko zarządzać portfelem.
  6. Limit wpłat nie pozwala na wykorzystanie tego produktu do naprawdę dużych kwot (chyba, że ktoś przetransferuje tu środki ze słabego PPE).
  7. Nikt nie doradzi nam, które fundusze wybrać.

Jednak suma summarum uważam to za bardzo sensowne rozwiązanie inwestycyjne, dlatego sam chętnie z niego korzystam i z czystym sumieniem polecam ten produkt również innym osobom, które myślą o regularnym inwestowaniu.

Ważna informacja nr 1:

To nie jest artykuł sponsorowany przez ING TFI i nie otrzymam żadnego wynagrodzenia za jego przygotowanie. Polecam po prostu rozwiązanie, co do jakości którego jestem całkowicie przekonany i sam inwestuję tam własne pieniądze.
Istnieje jednak szansa, że mogę na tym zarobić. Korzystam z oferty programu afiliacyjnego NetSales, do którego może przystąpić każda osoba, posiadająca swoją stronę internetową. Zgodnie z tym programem mogę zarobić na tym wpisie wtedy, kiedy ktoś z czytelników skorzysta z linka na moim blogu klikając w banner lub nazwę IKE Plus w tekście, otworzy rejestr oraz wpłaci min. 50 zł. Wtedy i tylko wtedy NetSales wypłaci mi wynagrodzenie, więc droga do celu daleka.

Nie namawiam Cię do korzystania z produktu, który nie jest Ci potrzebny. Jeżeli jednak uznasz, że ta forma inwestowania ma sens i zechcesz otworzyć IKE Plus za pośrednictwem mojego bloga, będę Ci bardzo wdzięczny. Dla Ciebie to jedno kliknięcie, dla mnie szansa na pozyskanie środków na dalszy rozwój bloga. Dlatego serdecznie dziękuję jeśli uznasz, że warto to zrobić.

A teraz rzut oka na mój portfel.

Od kilku miesięcy wykorzystuję również IKE Plus do tego, aby na konkretnym portfelu krok po kroku dzielić się z Wami moim podejściem do inwestycji w fundusze. Dlatego serdecznie zachęcam do prześledzenia całego cyklu artykułów, który zaczyna się wpisem: Jak inwestuję własne pieniądze?

Ponieważ dzisiejszy artykuł jest bardzo długi, to dziś tylko szybki rzut oka na portfel i dyspozycja związana z uzbieranymi kwotami. W ostatnim wpisie z tego cyklu złożyłem zlecenia, po których portfel wyglądał tak:

NASTEPNY WPIS Portfel startowy dzieci 2015-02-12

Środki ulokowane w powyższych funduszach pracowały, a dodatkowo po drodze wpłynęły 2 wpłaty ze stałych zleceń na ING Gotówkowy, dlatego dzisiaj portfel wygląda już tak:

IKE Plus 2015-04-21

Od 2015-02-12 gdy portfel wystartował z docelowym składem, poszczególne fundusze przyniosły do dnia 2015-04-21 następujące stopy zwrotu:

ostatnie zyski

To był zatem kolejny dobry okres dla mojego portfela. W sumie stopa zwrotu z całego portfela przez te 2 miesiące z kawałkiem to kolejne 4,19%, co dla mnie jest satysfakcjonującym wynikiem ( wcześniej przez 2 miesiące było to 4,48%). Przypominam, że chciałbym w sumie zarabiać na tym portfelu ok. 4% ponad inflację w skali roku, więc jak na razie jest bardzo dobrze.

Żadne ukryte i pozornie małe opłaty nie podgryzają tu moich pieniędzy, wiem w każdej chwili ile wynosi wartość mojego portfela i dlatego właśnie lubię inwestować w ten sposób.

Oczywiście ten portfel będzie też tracił na wartości przy każdym rynkowym zawirowaniu. Ja zarządzam nim dość pasywnie (1 raz na miesiąc, a czasem nawet raz na 2 miesiące) i dopuszczam straty na poziomie -30%. Dokładnie opisałem założenia we wcześniejszych artykułach z tego cyklu. Pokazuję to tylko w celach edukacyjnych, aby omawiać inwestycje w fundusze na konkretnym przykładzie, a nie teoretyzując. Na pewno popełnię wiele błędów i w wielu sytuacjach podejmę złe decyzje. Dlatego zapoznaj się dokładnie z tą informacją:

Ważna informacja nr 2:

Pamiętaj proszę, że ten blog ma na celu tylko i wyłącznie zachęcenie Cię do zdobywania wiedzy na temat spraw związanych z tematem finanse osobiste. Nie jestem doradcą inwestycyjnym, nie udzielam Ci żadnych rekomendacji i nie proponuję wspólnego inwestowania. Zdecydowałem się wykorzystać ten konkretny portfel jedynie jako ilustrację, ale pod żadnym pozorem mnie nie naśladuj. Inwestuję tam moje pieniądze i na pewno od czasu do czasu poniosę straty. Pamiętaj, że Ty ponosisz własne decyzje na swoją odpowiedzialność. Różnię się od Ciebie w podejściu do ryzyka i pod wieloma innymi względami. Dla pełnej jasności przytoczę tu ważną klauzulę prawną, która zawsze jest w stopce mojego bloga: Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność.

Na zakończenie jeszcze decyzja co zrobić ze środkami, które wpłynęły na fundusz gotówkowy oraz odnośnie zmian w portfelu. Tym razem dokonam kilku ruchów:

  1. Zmniejszę udział funduszu ING Globalny Spółek Dywidendowy do 10% bo w USA moim zdaniem jest już zbyt drogo.
  2. Zwiększę udział ING Akcji do 15% – perspektywy dla naszego rynku akcji wyglądają nieźle.
  3. Wprowadzę ING Japonia na 5% portfela – bo tam wyceny wydają się również OK (trochę Japonii jest też w ING Globalnym Spółek Dywidendowych).
  4. Wprowadzę ING Spółek Dywidendowych Rynków Wschodzących (5%)
  5. Zwiększę udział w ING Stabilnym Globalnej Alokacji do 30%

W ten sposób około 50% portfela da mi ekspozycję na rynek akcji, a reszta na rynek długu. Portfel na następny okres będzie zatem wyglądał mniej więcej tak:

Portfel docelowy 2015-04-23

Jutro składam stosowne zlecenia. Ciekawe, czy i tym razem uda się trochę zarobić, czy może przyszedł już czas na straty? W kolejnym wpisie na temat IKE Plus, oprócz pokazania samego portfela, napiszę jeszcze o dwóch sprawach.

Po pierwsze: ING TFI wkrótce przejdzie rebranding i zmieni swoją nazwę na NN Investment Partners. Wyjaśnię Wam z czego to wynika, ale już dziś napiszę, że nic co miałoby wpływ na moje inwestycje w IKE Plus. Po prostu rebranding , o którym mówiło się od 2010 roku.

Po drugie: chciałbym również opisać jedną z dwóch rzeczy:

  1. Przybliżyć Wam fundusz ING Stabilny Globalnej Alokacji

  2. Napisać o zawiłościach wyliczania stóp zwrotu.

Którą opcję z tych dwóch powyżej wybieracie?
Zapraszam serdecznie do komentarzy, zadawania pytań oraz dyskusji. To najlepszy sposób na pogłębienie naszej wiedzy. Miłego dnia 🙂

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 8 399 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze139 komentarzy

  1. Myślę, że podstawowym błędem jest myślenie „Mam pieniądze, to je zainwestuję”, nie mając o tym zielonego pojęcia. W ten sposób nie zyskamy, a dużo możemy stracić. Nie wystarczy więc mieć pieniądze do zainwestowania.

  2. Marcin świetny wpis! My część środków teraz lokujemy w funduszach, ale w przyszłości przymierzymy się też do IKE, a wytłumaczyłeś to wszystko chyba najjaśniej na świecie!
    Naprawdę jestem pod wrażeniem i liczę, że chętniej będziesz prześwietlał różne oferty inwestycyjne 🙂

  3. Największym minusem dla mnie tej platformy ING jest brak informacji podstawowej: zysku/straty z inwestycji podanej kwotowo lub w % Prawdopodobnie dlatego, aby nie wkurzać klientów w przypadku strat. W mBanku na platformie STFI są takie informacje i to bardzo pomaga w podejmowaniu decyzji o konwersji czy też zmianie funduszy w portfelu.

    • Cześć Jarek,

      Tak, platforma mogłaby być wygodniejsza.
      Ale, coś za coś. Ja tam zadowalam sie moim Excelem. Wolę to niż płacić wysokie oplaty w zamian za fajna platformę. Na koniec dnia liczy sie w końcu to, ile uzbiera się środków, niż to, czy po drodze mogliśmy bawić się fajna „platformą”.
      Pewnie z czasem to udoskonalą.

      Ale jeśli piszesz że platforma jest największym minusen, to jednak produkt faktycznie jest niezły 🙂

      • Tak, produkt jest niezły. Chociaż w przypadku inwestycji w fundusze wolę mBank, gdzie jest większy wybór i bardziej funkcjonalna platforma t.j. wchodzę i od razu widzę zysk lub stratę w poszczególnych funduszach.
        Btw korzystam z IKE Plus dzki właśnie Twojemu blogowi. Niestety w przypadku IKZE konto założyłem w DFE ING nie będąc całkowicie świadomym, że to inna platforma, lecz nie chciałem ponosić opłaty karnej za przenoszenie środków przed upływem roku. Po wygooglowaniu ingikze niestety to wyskoczyło i właśnie tam założyłem konto Za późno się zorientowałem, że wpadłem w taką pułapkę. Na razie mam zysk ok. 10% od 21 grudnia 2014 r. czyli po 4 mcach. Więc powiedziałbym jest nieźle.

        • mBank to również bardzo dobre rozwiązanie. Opłata za zarządzanie jest o 25% wyższa, bo inwestuje się w jednostkę A, ale to i tak najtańszy sposób korzystania z lokalnych funduszy poza IKE.
          Może wkrótce inne TFI pójdą w ślady ING i zaczna obniżać opłaty w produktach internetowych.

          Planuję całą serię wpisów o funduszach – i właśnie platformy, które nie pobieraja opłat dystrybucyjnych, najlepiej się do tego nadają.
          Z jedną z nich rozmawiam, aby została partnetrem takiego cyklu edukacyjnego. Zobaczymy, co z tego wyjdzie 😉

      • Witam, Jestem stałym czytelnikiem Pana bloga, jest super. Pozwolił poukładać mi niektóre sprawy finansowe, oraz przekonać żonę do inwestowania w przyszłość dzieci 🙂
        Mam założone IKE Plus, i jeśli chodzi o początkowe obliczenia ile czego kupić to było łatwe, ale teraz zaczynają się schody i zupełnie nie wiem jak obliczyć rzeczywisty zysk z inwestycji oraz jakiej wysokości konwersje należy zrobić. Czy byłaby taka możliwość aby wstawić taki przykładowy plik excel, w którym w łatwy sposób można by to wszytko obliczyć. Z góry dziękuje za odpowiedź. I jeszcze raz gratuluje super blogu.

        • Cześć Robert.
          Dziękuje za komentarz i miłe słowa. 🙂
          To dobry pomysł. Przy okazji któregoś z kolejnych wpisów wrzucę plik pomagający monitorować inwestycję.

          • Witam.
            I ja bym był wdzięczny za taki plik, chociaż nie inwestuję w ING Plus, ale w 5-letni Program Systematycznego Oszczędzania ING

          • Marcin czym rozni sie IKE Plus od IKE czy IKZE oferowanych przez NN?

            Przy okazji- gratuluje bloga i porad ktore porzadkuja blondynce myslenie;))

            • Aniu,
              IKE Plus to produkt NN Investment Partners TFI – czyli „czyste” fundusze inwestycyjne.

              Na rynku jest jeszcze Nationale Nederlanden (Dawniej ING Życie) – mają IKE w formie funduszy zapakowanych w polisę – to inny produkt, droższy.
              Jest również NN PTE – maję IKZE DFE – to jedne fundusz zarządzany przez ten sam zespół, który zarządza OFE.

              Ja korzystam z IKE Plus NN Investment Partners TFI.

  4. Marcinie,
    Dzięki za kolejny interesujący wpis. Podobny już był jakiś czas temu, ale nic nie przeszkadza, żeby od czasu do czasu wracać do tego samego, uszczegóławiając albo uaktualniając informacje.
    Moim zdaniem skrobnij najpierw o wyliczaniu stóp zwrotu – uwzględniając m.in:
    a) takie TFI, które pobierają opłaty za zarządzanie pomniejszające wartość wpłacanych pieniędzy,
    b) fakt, że inwestycje trwają kilka lat, są rozciągnięte w czasie (kilkanaście wpłat w roku), jak uwzględnić zmianę wartości pieniądza (deflację lub inflację). Nie można chyba prosto sumować wartości wpłat, bo 100 zł wpłacone 31 stycznia ma inną wartość, niż 100 zł 31 marca.
    Te dwie sprawy mnie osobiście nurtują – Ty pewnie myślisz o większej ilości aspektów, które trzeba uwzględnić.
    Pozdrawiam!

  5. Marcinie,

    To ja dla odmiany poproszę słów parę o ING Stabilny Globalnej Alokacji. Przymierzam się właśnie do tego funduszu i chętnie poznalbym Twoje zdanie. Chociaż posiadając 30% kapitału w tym funduszu dość jasno można odczytać co Ty o nim sadzisz 🙂

    P.s. na IKE Plus wpadłem dzięki Twoim wpisom (zz Twojego linku) i tak jak powyżej napisał Jarek – dla mnie też największym (ww sumie jedynym) minusem jest sama platforma i brak info odnośnie zysk/sstrata.

    Pozdrawiam,
    Tomek

  6. Witam
    Nie ukrywam ,że blog Twój bardzo dobrze się czyta i można dużo się dowiedzieć o produktach finansowych.Osobiście jestem w IKE PLUS od 1 miesiaca,ale długo rozważałem nad moją decyzją.Interesuję się rynkami finansowymi od 2007 r. ,wtedy otrzymałem kredyt mieszkaniowy w CHF.Od tego momentu” przeszedłem szkołę”inwestowania w fundusze,akcje ,certyfikaty,cfd,forex.Potrafiłem
    dużo zarobić,ale i zbankrutować….niestety „diabelski”forex.Ale jednego się nauczyłem,pieniądze potrzebują spokoju,nie można tracić całego dnia na śledzenie rynku kapitałowego.Dlatego mój wybór to IKE PLUS na który postanowiłem inwestować co miesiąc 800zł(PERSPEKTYWA 2030-Zlecenie stałe do odwołania ).Mam 40 lat więc myślę ,że spokojnie co miesiąc będę monitorował swoją inwestycję,a więcej czasu poświęcał maluchowi (ma 5 lat 😉 ) i Kochanej Kobiecie.
    Pytanie Marcin do Ciebie ….Czy to dobry wybór,nie ukrywam ,że w wieku 55 lat chciałbym nie myśleć już o tak „mocnym inwestowaniu”
    pozdrawiam
    P.S.Inwestuję 800 zł,bo przyjąłem zasadę odkładania 20% wynagrodzenia.

    • Cześć Jarku,
      Masz cenne doświadczenia.
      Moim zdaniem dla osób, które nie mają czasu na monitorowanie swoich inwestycji Perspektywy są jak najbardziej OK.
      Sam do niedawna z nich korzystałem, a jedyny powód, dla którego teraz portfel przeznaczony na edukację dzieci zainwestowałem w inne fundusze wynika z faktu, że daje mi to więcej okazji do poruszania ciekawych inwestycyjnych tematów na blogu w oparciu o rzeczywiste przykłady 😉

  7. Ja również chętnie poznam Twój sposób obliczania stóp zwrotu. Na tą chwilę korzystam ze strony i aplikacji Myfund.pl – mi pomaga (może pomoże jeszcze komuś) do tego widget w telefonie z moim portfelem funduszy 🙂
    P.S.
    IKE mam od miesiąca a wynik wyszedł mi za ten okres 2,3% 😀

  8. Witaj Marcinie.
    Bardzo się cieszę, że znowu pojawił wpis na temat Twojej strategi w ING IKE Plus. Strategia bardzo fajna, ale mam 2 pytania do aktualnych zmian w portfelu. Dlaczego teraz akurat 5 % udział w ING (L) Japonia, kiedy jednostki uczestnictwa podrożały w ciągu 6 miesięcy 28,56% a ucieczka z z częścią kapitału z ING (L) Globalny Spółek Dywidendowych ponieważ w USA jest za drogo?. I drugie pytanie skąd pomysł na zakup j.u, ING (L) Spółek Dywidendowych Rynków Wschodzących, ponieważ słyszałem taką opinię, kiedy dolar jest silny nie należy inwestować w emerging markets (przykład Turcji od początku tego roku).
    Chciałbym się również podzielić swoją strategią „Emerytura 2049”. Swój wiek emerytalny według dzisiejszych przepisów osiągnę w roku 2049. Na emeryturę staram się oszczędzać w 5 produktach finansowych.
    1.) ING IKZE PLUS od stycznia 2014 r. z następującymi funduszami: ING (L) Japonia, ING (L) Globalny Spółek Dywidendowych, ING (L) Stabilny Globalnej Alokacji, ING (L) Globalny Długu Korporacyjnego, ING Lokacyjny Plus. Udział procentowy na każdy fundusz to 20%. W tym produkcie staram się wykorzystywać cały maksymalny limit wpłat w danym roku, a 18% zwrot z PIT wpłacać na ING IKE Plus. W roku 2015 maksymalny limit: 4750,80 PLN, czyli miesięczna wpłata na IKZE:395,90zł (20% na każdy fundusz 79,18) a planowany zwrot z PIT 2015 to: 855,14 PLN.
    2.) ING IKE PLUS od stycznia 2014 mam z funduszem ING (L) Europejski Spółek Dywidendowych ponieważ liczę na uruchomiony program skupu obligacji QE przez ECB.
    3.) Pracowniczy Program Emerytalny od października 2012 z funduszem ING Perspektywa 2045 (j.u. kat. T). Składka pracodawcy 51 PLN +Składka dodatkowa 50 PLN = 101 PLN.
    W ING IKZE i IKE Plus oraz PPE ekspozycja na rynki globalne ponieważ OFE, na które się zdecydowałem w swoim portfelu ma następujący udział: 78,4% to akcje krajowe, a tylko 8,3% to akcje zagraniczne reszta w portfelu to papiery dłużne, depozyty i środki pieniężne.
    4.) Otwarty Fundusz Emerytalny to oczywiście OFE ING od sierpnia 2005.
    5.) Ostatni produkt w którym lokuje pieniądze na emeryturę to konto oszczędnościowe w BGŻ Optima od stycznia 2014. Aktualne oprocentowanie: Nowe środki 3%. Stare środki 2%. Co miesiąc na konto trafia 50 PLN.
    Marcinie mam serdeczną prośbę, abyś odniósł się do mojej strategi inwestowania pieniędzy na emeryturę. Będę wdzięczny za szczere uwagi.
    PS. Nie wierzę w polisy inwestycyjne ze względu na duże koszty. W pracy mam wykupione grupowe ubezpieczenie, a decyzje inwestycje podejmuje sam, bo jeśli na rynkach finansowych dojdzie do turbulencji, a w długiej perspektywie takie zdarzenia na pewno wystąpią , pretensję o nieudane inwestycję będę miał tylko do siebie

  9. Ja poproszę o stopy zwrotu 🙂 wprawdzie ogarniam już od jakiegoś czasu CAGR i funkcję XIRR w Excelu, ale przyda się coś więcej – szczególnie w przypadku tego produktu. Mam w ING IKZE plus, zarządzane tak samo i nie bardzo sobie radzę z pilnowaniem tych wszystkich funduszy i zmianami w portfelu, nie mam jeszcze skutecznego sposobu na porządne opisanie tego w Excelu.

  10. Strategia inwestowania w fundusze może być dwojakiego rodzaju.
    a) fundusze globalne opierające się na „zaufaniu’ do zarządzającego ze postawi na właściwego konia lub na fundusz który z definicji jest rozproszony.
    b) fundusze jak najbardziej sektorowe lub wąskie geograficznie gdy widzimy niedowartościowanie pewnego wycinka.

    Warto wspomnieć iż w ING (L) są fundusze zarówno Nowej Azji jak i Ameryki Łacińskiej oraz Stabilny Globalnej Alokacji ale hedgowany nie do PLN a do EUR, a nie ma ich w IKE Plus może będą.

    Kolejną ciekawostka jest iż wszystkie otwarte fundusze inwestycyjne mimo iż w nazwie surowcowe lub metali szlachetnych w rzeczywistości w nie inwestować nie mogą. Ba nasze OFI nie mogą tez grac na kontraktach inaczej niz zabezpieczanie pozycji przeciwnych.

    W wypadku funduszy SICAV w grę wchodzą zarówno swapy jak i kontrakty terminowe (poza metalami szlachetnymi) to pozwala na tańsza ekspozycje na wybrane rynki nie trzeba kupowac koszyka akcji indeksu Meksyku można mieć swap z innym bankiem.
    Warto tez wspomnieć iz Stabilny Globalnej Alokacji ma udziały w funduszach „pawdziwych” nieruchomości u nas ustawa o OFI nie pozwala im na to.

    Do do samego produktu jest jak najbardziej w porzadku. Zawiera gotowe portfele Perspektywa oraz zawiera kilka funduszy dla aktywnych choć tutaj powinni iść z czasem w stronę dodania wszystkich funduszy.

    • Jeżeli chodzi o fundusz ING Stabilny Globalnej Alokacji to faktycznie we wszelkich materiałach reklamowych pojawia się informacja, że portfel dywersyfikowany jest m.in. poprzez inwestycje w nieruchomości. Niestety, po weryfikacji dokumentacji lokalnego subfunduszu jak i funduszu źródłowego – dochodzę do wniosku, że chodzi tak naprawdę o inwestowanie w akcje firm z segmentu real estate. Wg. aktualnej karty subfunduszu – dokładnie 4,82% funduszu źródłowego ulokowane jest w Nn (L) Invest Global Real Estate – I Cap Eur, który to inwestuje w akcje spółek notowanych w różnych krajach a działających w sektorze nieruchomości.
      Marcinie, jeśli się mylę proszę o korektę.

  11. Panie Marcinie,
    Ja również zamierzam założyć IKE PLUS, ale nie za bardzo znam się na tych całych funduszach. Czy w takim razie inwestowanie tylko w jeden z funduszy ING Perspektywa jest dobrym i rozsądnym rozwiązaniem? Proszę o radę…

    • Cześć Judyta,
      Zapraszam Cię do przejścia na „Ty” 🙂
      Perspektywy właśnie po to powstały, aby zdjąć z klientów konieczność samodzielnego dobierania funduszy. Przed rozpoczęciem publikacji tego cyklu inwestowałem własnie w Perspektywy ze względu na wygodę.
      Powinnaś jednak dobrze zrozumieć na czym polega ich działanie. Jest ono w przystępny sposób opisane tutaj: http://www.ingperspektywa.pl

  12. Jak zwykle bardzo dobrze mi się czytało – napisane rzetelnie, precyzyjnie, bardzo dobrze językowo. Jednak moje ogólnie pozytywne odczucie skończyło się w momencie, gdy dotarłem do miejsca Mój wybór.
    Proszę, nie odbieraj Marcinie moich słów jako krytyki Ciebie lub produktu, który polecasz. Chcę podzielić się moją myślą, która pojawiła się w pierwszej kolejności: Dlaczego tak inteligentny człowiek, mający od dawna do czynienia z finansami poleca produkt, który przynosi w skali roku zysk tylko 6%? Czy to oznacza, że Twoim zdaniem nie ma produktów, które z dużym prawdopodbieństwem dadzą wyższą stopę zwrotu i nadają się na uzbieranie na godziwą emeryturę? Proszę Cię, napisz o swoich motywacjach, preferencjach w tej mierze. Czy przed rozpoczęciem korzystania z IKE Plus rozważałeś inne możliwości inwestowania? Co dla Ciebie oprócz niskich opłat jest najważniejsze? Czy rozważałeś inwestowanie w srebro? Jest ono obok polis inwestycyjnych moim faworytem. Z jakiego powodu nie wybrałeś właśnie np. srebra?

    Wytrwale piszesz, że polisy inwestycyjne Twoim zdaniem nie są warte zainteresowania, ponieważ jednym z głównych powodów są wysokie opłaty. To ja wytrwale napiszę, że w przypadku efektywnych strategii zarządzania taką polisą, opłaty nie ma praktycznie znaczenia w kontekście osiąganych wyników. O wiele ważniejsze bowiem jest maksymalizowanie zysku z umiejętnego alokowania środków niż minimalizowanie kosztów. Zgodnie z taką ideą powstała np. strategia Darwin + Defender.

      • Stąd: „Załóżmy, że przez 35 lat będziemy na początku każdego miesiąca odkładać 300 zł i zarobimy przeciętnie 6% w skali roku.” To cytat z Twojego innego artykułu o IKE. Poza tym gdzieś przeczytałem też, że zakładasz wynik średnioroczny 4%. Proszę napisz, jaką osiagnąłeś stopę zwrotu za kolejne lata od początku?

          • Mracinie, nie rozumiem, proszę napisz dokładniej. W tym artykule nie znalazłem odpowiedzi na moje pytania. Nie ma tam też stóp zwrotu z Twojej inwestycji. Czy coś stoi na przeszkodzie, aby je tu przedstawić?

            • Tomku,

              IKE Plus jest formą taniego i efektywnego podatkowo opakowania funduszy inwestycyjnych.

              Stopa zwrotu będzie uzależniona od tego, kto, kiedy i w jakie fundusze zainwestuje. Dokładnie tak, jak w znanych Ci polisach. Różnica polega na tym, że w polisach pobieranych jest dużo dodatkowych kosztów, które „podgryzają” Twój wynik inwestycyjny.

              Ja buduję mój portfel przy takich założeniach:
              a) Chciałbym przez 10 lat zarobić średniorocznie ok. 4% ponad inflację.
              b) Straty na portfelu ograniczam do max. 30% jego wartości.

              Skład portfela zgodnie z tymi założeniami ruszył 10 grudnia 2014 roku.
              Do 21 kwietnia (czyli w 4,5 miesiąca) fundusze, w które inwestowałem w tym okresie, przyniosły następujące stopy zwrotu:
              1) ING Akcji: +9,99%
              2) ING Globalny Spółek Dywidendowych: + 20,59%
              3) ING Globalny Stabilnej Alokacji: +9,03%
              4) ING Lokacyjny Plus: +1,38%
              5) ING Gotówkowy: +0,81%

              Dlatego był to dobry okres dla całego portfela. W jednym z kolejnych wpisów przybliżę sposób podejścia do obliczania stopy zwrotu w portfelu z uwzględnieniem wag oraz czasu alokowania kolejnych wpłat.

              • Dzięki Marcinie za więcej informacji. To widzę, że inwestycja jest młoda. Tym niemniej jak na razie wynik jest bardzo dobry.
                Intryguje mnie jeszcze jedna kwestia, o którą już się pytałem. Co sprawiło, że wybrałeś fundusze jako inwestycję? Jest wiele innych narzędzi, możliwości. Czy powodem jest to, że w pracy zawodowej zajmowałeś się funduszami i przez to są bardzo dobrze Ci znane?

                  • Tam są założenia, które są wynikiem Twoich przemysleń, a mi chodzi o to, skąd powstały te założenia. Coś jest, jeśli chodzi o moje pytanie, np. p.2: Nie mam czasu na ciągłe monitorowanie rynku. – to już wiele mówi, zawęża grupę narzędzi inwestycyjnych, ale nadal mieści się w tym sporo różnych możliwości; p.5: Nie inwestuję w pojedyncze akcje. – to też konkret. W tych podpunktach mieści się jednak też inwestowanie w ziemię i srebro, o które się pytałem. Jako że te dwa sposoby uważam ze swojej perspektywy jako jedne z najlepszych, proszę przedstaw swoją opinię na ich temat ogólną, a także pod kątem Twojego inwestowania, Twoich preferencji, dlaczego je odrzuciłeś lub też dlaczego może o nich myślisz w przyszłości.
                    Mam jeszcze dwa pytania:
                    1. W artykule Jak inwestuję własne pieniądze napisałeś: „Prywatna emerytura – wpłacam co miesiąc, inwestuję dość agresywnie”. Rozumiem, że chodzi o Twoją emeryturę? Dość agresywnie, czyli w dużym stopniu w fundusze akcyjne? Czy stosujesz w związku z tą inwestycją jakąś strategię?
                    2. W związku z opisywaną tu inwestycją w IKE Plus założyłeś plan minimum 4% ponad inflację. A jakie załozyłeś optimum, czyli jaka Twoim zdaniem będzie najprawdopodobniej średnioroczna (za cały okres jej trwania) stopa zwrotu tej inwestycji w momencie jej zakończenia?

                  • Długo się nad tym zastanawiałem i przyznam szczerze, że nadal nie do końca tego rozumiem. Albo to pewna doza ignorancji, albo brak czasu, ale faktem jest, że Marcinie nie odpowiadasz na wszystkie zapytania dotyczące inwestowania w szerszym kontekście. Z drugiej strony namiętnie odpowiadasz na te dotyczące IKE. Rozumiem to, że jesteś zwolennikiem IKE, jednak nie podejmujesz dyskusji na temat innych opcji, co sprawia, iż Twój blog jest jednostronny. Oczywiście masz do tego pełne prawo. Blog służy w swej istocie przede wszystkim do przedtawiania swoich opinii. Nie jest więc miejscem, w którym można otrzymać pełne, obiektywne informacje, chociażby na temat polis inwestycyjnych czy srebra, przedstawiających plusy i minusy różnych rozwiązań inwestycyjnych.

    • Panie Tomaszu

      Śledzę komentarze, szczególnie te dot. funduszy, ponieważ właśnie dzięki Marcinowi zdecydowałem się na taki produkt.

      Zauważyłem, że dużo i „namiętnie” wspomina Pan o strategi D+D. Może czas, aby podzielił się Pan tym rozwiązaniem z czytelnikami tego bloga? Byłoby, zapewne nie tylko dla mnie, to przydatne i interesujące, ponieważ każda nowa informacja jest na wagę złota, szczególnie w finansach.

      Może Marcin planuje już taki temat, a jeśli nie, to może właśnie ten czas, aby powiedzieć coś więcej na ten temat, skoro często przewija się przy ostatnich „gorących” wpisach dot. polis z UFK?

      • Strategia Darwin+Defender to właściwie 2 strategie.

        1) Wybór funduszu na najbliższy okres na podstawie wyników z przeszłości.
        2) Konwersja do rynku pieniężnego po spadku o X% i wejście w akcyjny po wzroście o X%.

        Strategia NIE PODAJE wartości bo jest dopasowywana na podstawie danych z przeszłości. Remigiusz w 2009 polecał -10/+10% miesięcznie jak sygnał. Ale strategia na realnych danych przynosiła stratę przez 3 kolejne lata. Nie trafione wejścia/wyjścia.

        Obecnie inny „cwaniak” wcale nie podaje wartości ale chętnie sprzedaje „system” Zyski super za lata 2001-2011,… niestey wyniki w 2013 były fatalne więc pan Kornel zmienił nazwę „systemu” i po zmianie parametrów sprzedaje drugi raz to samo. Znowu dopasował progi na podstawie danych z przeszłości.

  13. Przyszła mi jeszcze jedna bardzo fajna myśl. Strategia Darwin + Defender dotyczy zarządzania funduszami, a te są właśnie w ING IKE Plus. To dlaczego nie zarządzać nimi zgodnie z tą strategią? Dzięki temu można by połączyć korzyści, które daje strategia z zaletami ING IKE Plus 🙂 Tylko ważna rzecz – czy przenoszenie środków między funduszami w ramach tego produktu jest bezpłatne?

  14. Jeżeli chodzi o fundusz ING Stabilny Globalnej Alokacji to uważam go za jedno z ciekawszych rozwiązań na naszym rynku. Na chwilę obecną jeśli chodzi o segment funduszy multi-asset to tak naprawdę jedno z kilku tego typu rozwiązań w Polsce. Kolejne fundusze inwestycyjne m.in. Union Investment zaczynają powoli wchodzić w ten kawałek rynku.
    Przez ostatnie kilka miesięcy uzyskałem dobrą stopę zwrotu poprzez ten subfundusz. To m.in. zasługa hossy na rynkach europejskich. Niestety ostatnio patrzę na to rozwiązanie z mniejszym niż do tej pory optymizmem. Wydaje mi się, że w sytuacji, gdzie praktycznie połowa portfela ulokowana jest w obligacjach skarbowych (Niemcy, Holandia, Kanada), przy obecnej sytuacji na rynku obligacji i globalnym przewartościowaniu tych aktywów perspektywy wyglądają średnio optymistycznie. Zarządzającym z całą pewnością będzie ciężko uzyskać tak wysokie stopy zwrotu jak dotychczas.
    Skład portfela funduszu źródłowego faktycznie jest aktywnie alokowany każdego miesiącu w zależności od prognozowanej sytuacji rynkowej (na podstawie danych na stronie NN IP). Niestety ostatnimi czasy chwilowe wahania jednostki są znaczne, czasami bardzo wysokie jak na fundusz mieszany. Od funduszu reklamowanego jako takiego gdzie ryzyko jest podstawą podejmowania decyzji, a nie jej efektem wymaga się troszkę więcej.
    Na minus rozwiązania wpływa też ostatnimi czasy spore opóźnienie odkupu jednostek ING TFI. Niestety, w ciągu ostatnich kilku miesięcy nie zdarzyło mi się jeszcze otrzymanie środków w terminie D+2. Najczęściej data otrzymania przelewu to D+3 lub D+4. Na tle innych TFI wygląda to nieciekawie.
    Ogólnie, polecam ING Stabilny Globalnej Alokacji:). A Ciebie Marcinie proszę o artykuł o stopach zwrotu.

  15. Marcinie czy podobne zmniejszenie opłaty za zarządzanie w postaci obniżonych kosztów jest dla funduszy wchodzących w skład Perspektyw.

    Krótko mówiąc jakie jednostki kupują fundusze Perspektywa i z jakimi kosztami. Zmierzam do faktu jaki jest rzeczywisty koszt Perspektyw względem zbudowania identycznego portfela samemu.

    Bo jeśli Perspektywa kupuje jednostki A to sam zysk z obniżonej opłaty dla jednostek perspektywy nie jest już taki cudowny. Bo zniżka dotyczy tylko kosztów opakowania a nie zawartości.

    • Jak najbardziej Perspektywy również korzystają z mechanizmów obniżających koszty, które opisałem.
      Dla jednostki K (czyli tej w IKE Plus) efektywny koszt obciążający aktywa w Perspektywie 2045 (czyli najdroższej) to raptem 1,84% w skali roku.
      Dla Perspektywy 2025 (najtańszej) jest to zaledwie 1,2% w skali roku.

      Te informacja są wskazane w KIID-ach (Kluczowe Informacje dla Inwestorów) jako „opłaty bieżące”.

        • Nie Pawle.
          1,8% – czyli opłaty bieżace – to w przybliżeniu całkowita suma kosztów obciążających aktywa na wszystkich poziomach.
          Sama opłata za zarządzanie w jednostce K dla Perspektywy 2045 to 1,55%. Pozostałe 0,25% wynika z dodatkowych kosztów związanych z inwestowaniem w inne fundusze.
          Fundusze, w które inwestuje Perspektywa 2045, pobierają wprawdzie swoją opłatę, ale zwracają wysoką premię inwestycyjną.
          Efektywny wzrost kosztów to ok. 0,25% (jesli dobrze pamiętam to luksemburskie ok. 0,2% a lokalne ok. 0,3%).
          Dzięki temu koszty się nie dublują. Widać to zresztą w wynikach.

          • Ale opłaty bieżące funduszu Perspektywa nie uwzględniają kosztów zarządzania w docelowym funduszu którego jednostki nabywają bo koszty docelowego funduszu są ujęte w cenie zakupywanej jednostki. Oczywiście domyślam się ze w wypadku Perspektyw istnieje taka sama umowa jak dla funduszy chyba już możemy pisać NN (L)

            • Paweł,
              Uwzględniają.
              W dużym uproszczeniu działa to tak:
              Inwestowanie w fundusze lokalne podwyższa koszt o ok. 0,3%, a luksemburskie o ok. o,2% (wypadkowa ok. 0,25% bo obydwa rodzaje funduszy są w portfelu – szczegóły zalezą od umowy, nie znam ich dokładnie).
              Dlaczego? Weźmy lokalny fundusz akcji
              1) Perspektywa kupuje za 1 mln zł jednostki z opłatą 3,5%. Czyli Twój roczny koszt to 35 000 zł
              2) Dostaje premię inwestycyjną w wysokości 3,2% od wpłaconych aktywów, czyli rocznie 32 000 zł
              Poniesiony koszt: 35 000 zł
              Przychód z premii: 32 000 zł
              Koszt efektywny: 35 000 zł – 32 000 = 3 000zł czyli ok. 0,3% wpłaconych aktywów.

              W praktyce premia i opłata naliczane są codziennie, sam przepływ gotówki odbywa się raz na miesiąc, itp.
              Ale mechanizm działa tak, że opłaty efektywnie się nie dublują.

              • Czyli można przyjąć ze opłata za strategie to ok 0,3% to nie jest dużo. Czy Perspektywa to mechaniczne fundusze gdzie skład portfela jest wynikiem algorytmu czyli stały podzial w wypadku zmiany poza widełki ze statutu rebalncing wykonywany jest automatycznie i programowo.

                • To raczej strategia pół-automatyczna. Rebalancing jest robiony raz na kwartał, chyba, że w trakcie kwartału dana klasa aktywów (np. fundusze akcji lokalnych) przekroczy wynikający z mandatu wewnetrznego limit i wtedy jej udzial jest ścinany do tego, który wnika ze ścieżki alokacji (glide-path – popularna sprawa przy funduszach cyklu życia). Do tego jeszcze jest wybór zarządzającego które fundusze w ramach danej klasy aktywów dobrać.

                  Zaznaczam, że to są duże uproszczenia z mojej strony.
                  W praktyce zarządzanie jest nieco bardziej zawiłe. Ale faktycznie pół-automatyczne. Co mi osobiście odpowiada, bo przynajmniej mam gwarancję, że na szczycie hossy nie będę miał 90% akcji w portfelu i polecę w dół z taką alokacją 😉

  16. Witam,

    Od kilku miesięcy również korzystam z ING TFI i całkiem ładnie idzie.

    Jak dajesz wybór to opisz fundusz ING Stabilny Globalnej Alokacji – z prospektu wygląda na ciekawą opcję.

  17. Witam
    Po tym wpisie nie widzę komentarzy tych, co starali się pisać o zaletach /i wadach/ polis z UFK, lub krytykujących merytoryczne wywody właściciela tego blogu.
    Ciekaw jestem, czy teraz wywiąże się polemika, która pozwoli na poszerzanie wiedzy finansowej, na zasadzie zalet i wad tegoż produktu, branej z różnych źródeł.
    Nadal czekam na tzw. zmasowaną akcję fachowców od finansów, aby zarządzanie w różnych produktach finansowych /tam gdzie występują/- było proporcjonalne do wypracowanych zysków.
    Mówiąc krótko: jeśli klient zarabia, to w określonej części zarabia zarządzający /strata-brak zarobku dla zarządzającego/.
    Co o tym czytający sądzą?
    Czesław

    • Hej Czesław,

      Myślę, że komentatorzy zbierają jeszcze argumenty. Ale na pewno „uderzą” 🙂

      A co do postulatu aby opłata za zarządzanie była pobierana wtedy, gdy fundusz przynosi zyski, to podoba mi się ta idea, ale… obawiam się, że jest utopijna.

      Do tej samej kategorii moglibyśmy dodać postulaty:

      1. Płaćmy lekarzowi tylko jak pacjent wyzdrowieje.
      2. Płaćmy prawnikowi tylko gdy wygramy sprawę.
      3. Płaćmy aptekarzowi tylko gdy lekarstwo zadziała.
      —–itp.
      Pomysł fajny, tylko nikt nie chciałby być lekarzem, aptekarzem, ani prawnikiem. 🙂

      Opłata za zarządzanie nie jest opłatą za zyski. To raczej opłata za dystrybucję (większość opłaty za zarządzanie trafia ostatecznie do dystrybutora), za zbudowanie portfela, dobór do niego aktywów zgodnie ze statutem, ich prawidłową wycenę, zapewnienie właściwego poziomu płynności, właściwe rozliczenie transakcji, pilnowanie limitów inwestycyjnych, itp.

      Oczywiście – zapewniona powinna być również selekcja możliwie najlepszych aktywów, co jak wiemy, wychodzi różnie…

      W każdym razie – jest szereg czynności, które realizowane są w funduszu również wtedy gdy jego wartość spada. Dlatego obawiam się, że nie znajdzie się zarządzający chętny do pracy jedynie w zamian za zysk, bo szybko by zbankrutował.

      Natomiast zgadzam się, że opłaty za zarządzanie w Polsce są zdecydowanie za wysokie – choć to osobny temat.

      Przychodzi mi jeszcze do głowy jedno zdanie pozwalające odwrócić perspektywę:
      – Czy zgodziłbyś się pobierać wynagrodzenie od pracodawcy tylko w tych miesiącach, w których Twoja firma przynosi zysk, a w miesiącach stratnych pracować za darmo?

      To również wydaje się fair – jak myślisz? 🙂

      • Opłata od zysku generuje wysoką skłonność do ryzyka. Bo jak wzrośnie będę kokosy a jak spadnie to się fundusz zlikwiduje czy zmieni nazwę.

        Są w Polsce fundusze z opłatami 2-2,5% +15-20% od zysku lub od zysku ponad benchmark.
        Przy stopie 8-10% wychodzi 3,5 do 4,5% łącznej opłaty za zarządzanie.

        Wysokie koszty za zarządzanie wynikają z „rynku dystrybytora” ale czym wiecej platform otworza same TFI tym opłaty beda spadac.

        Sadze ze ING nie dokłada do interesu pomijajac dystrybucje zewnetrzna.

      • „Czy zgodziłbyś się pobierać wynagrodzenie od pracodawcy tylko w tych miesiącach, w których Twoja firma przynosi zysk, a w miesiącach stratnych pracować za darmo?” Byłoby to fair, gdyby wynik firmy zależał tylko od niego.

          • Na to można też spojrzeć tak, że skoro ktoś mi oferuje produkt, to oczekuję, że będzie on dobry i nie wnikam to, w jaki sposób firma go oferująca ma sprawić, aby był dobry. Po prostu ma być dobry. Oczywiście bywa tak, że dana firma nie na wszystko ma wpływ. Jednak w przypadku firm opierających swoje produkty o fundusze zależy od niej efektywne zarządzanie nimi i parę innych spraw. Zależy od niej dużo i w jakimś stopniu powinno mieć to odwzierciedlenie w wynikach.

      • Witaj Marcinie
        Są w Polsce /poza Polską także/ TFI oraz inne instytucje finansowe, w których zarządzaniem zajmują się doradcy inwestycyjni z uprawnieniami państwowymi, których liczba w Polsce niewiele przekracza ponad 500 osób. W takich firmach inwestujący może liczyć z dużym prawdopodobieństwem na zyski, gdyż zarządzający zarabia wtedy,gdy wypracuje zysk.
        Mało tego- firmy te są często podlegają pod KNF, ale o tym z pewnością wiesz.
        Nie pochwalam porównywania zarządzających finansami do innych zawodów (!) – jak prawnicy, aptekarze, lekarze itp. itd.
        A tak nawiasem- są już takie umowy z prawnikami, które różnicują zapłatę za prowadzenie spraw wygranych i przegranych. A lekarze-powiedzenie mówi, że operacja się udała, tylko pacjent nie wytrzymał. Lekarze zawsze mają rację i tyle!
        Wniosek-w każdym zawodzie powinno się odpowiednio wynagradzać , a do czego w Polsce jest jeszcze daleko, chociaż są już tu i ówdzie dobre przykłady.
        Co do zarządzających finansami- a może należałoby podzielić wynagrodzenie za czynności konieczne do wykonania, niezależnie od sytuacji na rynkach finansowych /hossa czy bessa/ – oraz drugi składnik wynagrodzenia /premia/ zależny od zysków. Przecież w tych samych „czasach finansowych” – zyski wypracowane przez zarządzających są bardzo rozbieżne!
        Zgadzam się z tym, że wynagrodzenia za zarządzanie są generalnie za wysokie. Panuje tu niepisana zmowa firm proponujących produkty finansowe opracowane „pod siebie” i ze zbyt dużą liczbą składników kosztowych. Składniki te często stanowią dziesiętną część procenta, ale po zsumowaniu ich i naliczeniu od aktywów- zbierają się pokaźne kwoty, często zjadające zyski klienta! Skojarzenie-podobnie nalicza się za energię i gaz. Składników wiele i konia z rzędem, jeśli ktoś to ogarnia!
        Powszechnie wiadomo, że nasze społeczeństwo musi edukować się finansowo /oby takich blogerów jak Ty Marcinie było więcej/, ale wielu zarządzającym w towarzystwach też to samo przydałoby się. Wtedy lepiej /wyższy poziom wiedzy/ – dbaliby o zyski klienta, a ideałem byłaby premia zależna od zysków. Korzyść dla zarządzających i klientów.
        Ciągle mam nadzieję, że znajdą się ludzie, którzy będą powyższe popierać i rozpoczną odpowiednie działania, aby to „stare” zmienić na „nowe”.
        Pewien uczony powiedział-trudno oczekiwać lepszych rezultatów, robiąc ciągle tak samo…
        Miłego weekendu.
        Czesław

      • Ja mogłabym płacić lekarzowi „abonament” wtedy, gdy jestem zdrowa – na czas choroby bym przestawała ;).

        Aptekarzowi za lekarstwo, to trochę nieadekwatny przykład, bo nie zawsze aptekarz lekarstwo przepisuje/przygotowuje :). Czasem tylko sprzedaje.

    • „Po tym wpisie nie widzę komentarzy”. Spójrz na moje zdjęcie i poszukaj komentarzy z tym samym zdjęciem 😉 Napisałem tylko jeden akapit, ponieważ co miałem do napisania o polisach, już napisałem we wcześniejszych artykułach. Zresztą to logiczne – pod artykułem o IKE komentują przede wszystkim zwolennicy IKE. Pod artykułem o polisach komentują przede wszystkim zwolennicy polis.
      „poszerzanie wiedzy finansowej, na zasadzie zalet i wad” – miałem nadzieję, że Marcin podejdzie w ten sposób do tematu polis inwestycyjnych. Proponowałem to publicznie w komentarzach wcześniej.

  18. To ja mam dla Was ciekawostkę a propo wyboru portfela.
    Inwestycja 15 lat temu na szczycie bańki internetowej 02.04.2000r. :
    100% fundusz Akcji
    50/50 Akcje / Obligacje Kup i zapominj
    50/50 Akcje / Obligacje (rebalansowanie co 1 miesiąc)
    10/90 Akcje / Obligacje Kup i zapominj
    10/90 Akcje / Obligacje (rebalansowanie co 1 miesiąc)

    Wynik….. bedziecie zaskoczeni. W każdym przypadku różnica w wynikach końcowych nie przekracza +/- 0.5punktu procentowego na stopie zwrotu rocznie – CAGR. (od 8,33% do 7,85%. dla strategii mieszanych)

    http://www.inwestowanie.org.pl/i/2015/04/24/inwestycja-sprzed-15-lat-czyli-na-szczycie-banki-internetowej-akcje-obligacje-rebalansowanie/#more-1069

    • Dołożyłem jeszcze jeden wykres pokazujący iż CZYM RZADZIEJ rebalnsujemy portfel do zadanych proporcji tym LEPSZY WYNIK osiągamy.

      Między comiesięcznym a corocznym balansowaniem stopa CAGR wynosi 8,3% vs 9,0% to BARDZO DUŻA różnica na korzyść rocznego balansowania. Ciekawe

      • Fajne i ciekawe 🙂

        Chociaż ja ze sporym dystansem podchodzę do takich analiz, bo jestem świadomy zagrożeń „data-miningu”.
        Pewnie jakbyś trochę się jeszcze pobawił danymi, to dałoby się to zoptymalizować i okazałoby się, że np. rebalancing co 6,5 tygodnia byłby jeszcze o 50bps skuteczniejszy, itp. (przykłąd abstrakcyjny – nie weryfikuj 😉 ).

        Dla mnie kluczowe pytania brzmią:
        Jakie wnioski płyną z takiej analizy dla nas DZIŚ?
        Jak wykorzystać jej wyniki?
        Rebalansować raz na rok?…

        • To jest tylko jeden przykład jednej inwestycji. Nie wyciągałbym żadnych wniosków. Powód re-balansowania portfela wynikać powinien raczej z zachowania POZIOMU ryzyka niezależnie od zmian rynkowych.

          Czyli wyrównujemy portfel co 3-12 miesięcy by trzymać się w wyznaczonych widełkach. Przecież to nic innego jak fundusze Perspektywa 🙂 Robimy to raczej dla zachowania ekspozycji na poszczególne segmenty a nie dla potencjalnego zysku (który jest prawdopodobny ale całkiem przypadkiem).

  19. Marcin, jesteś wspanialą receptą na moje finanse. Spełnię 3 kroki, jestem bardzo zainteresowana tym jak moja zmiana w stosunku do finansów zmieni moje relacje z mężem i sytuację rodzinną…. Zainteresowałam się niezmiernie. I już kolejny raz czytam i czytam, może mi się w końcu uda opanować wiedzę i na tyle wystarczające osiąść umiejętności aby założyć IKE, muszę w tym celu na początek przekonać mojego męża. To trudne zadanie, wiem wiem wiem i czasem nie wiem…. MUSZĘ WIEDZIEĆ BEZDYSKUSYJNIE WSZYSTKO, podejrzewam że swojego syna nazwę Marcin o tyle o ile się pojawi w naszym zyciu, podobnie jak produkt inwestycyjny, o będzie praca jak nie wiem co!!! pozdrawiam człowieku i dziękuję za ten blog!!! po stokroć dziękuję!:D

  20. Dla mnie najgorsze w IKZE i IKE jest polski system prawny. Ostatnio przedstawiono ulotkę IKZE i oczywiście – podatek taki, a taki, zwroty takie a takie i tylko ta mała gwiazdeczka „*stan prawny na 2015 r. ” Już nasi wodzusie zrobili „porządek” z OFE. Przy takim ryzyku – co tam hossy i bessy.

        • No tak,

          Tylko że teraz odpiszę od dochodu same wpłaty, a później PIT zapłacę od wpłat oraz wypracowanych zysków.
          Ba – zapłacę PIT nawet jeśli będę miał straty…

          Ryczałt 10% dopiero po 65 roku życia (o ile się utrzyma).
          A przy wcześniejszym rozwiązaniu – według skali. Na razie max to 32%, ale ile będzie za 10 lat? …
          Dodatkowo z IKZE nie mogę dokonywac częściowych zwrotów – muszę wypłacić wszsytko.

          IKE jest dla mnie bardziej przejrzyste i elastyczne.
          To moje pieniądze po wszystkich podatkach, więc pretekstów do ewentualnego „gmerania przy tym” powinno być mniej. Najwyżej wprowadzą Belkę. 🙂

          Dlatego wolę najpierw wykorzystać limit w IKE, a dopiero później IKZE.
          Szczególnie, że niekoniecznie będę to kontynuował do 65 r.ż. (edukacja dzieci).
          Nawet jeśli przy odpowiednich założeniach (reinwestycja zaoszczędzonego podatku) IKZE matematycznie może wypaść lepiej, skłaniam się w kierunku IKE.

          To oczywiście moja prywatna preferencja.
          Generalnie korzystanie z IKZE jak jak najbardziej OK.

  21. Marcinie a dlaczego IKE a nie najpierw IKZE plus jeżeli przy tym drugim można odliczyć kwotę od podatku?

    • IKE w razie rozwiązania przed czasem a taki ma plan Marcin powoduje zapłacenie podatku Belki na końcu. Zysk z IKE jest więc również wtedy gdy rezygnujemy z niego przed 60 rokiem zycia (zysk z odroczonego podatku z konwersji i inwestowani na koniec okresu).

      W wypadku IKZE zakończonym wcześniej zyskujesz 18% od każdorocznej wpłaty ale …. wypłacajać (mo tylko cały rachunek) czyli dużą sume wpadasz w drugi próg podatkowy i od całego rachunku płacisz 32% a jak wejdzie z powrotem trzeci próg podatkowy to jeszcze więcej.

      Przykładowo masz w IKZE 100 tys zarabiasz rocznie 60tys.
      jeśli zlikwidujesz IKZE przez 65 rokiem życia od kwoty powyżej 85tys zapłacisz 32% podatku. Gdyz kwota z pracy i wypłaty z IKZE sie sumuje do opodatkowania w ramach np PIT37

  22. Już doczytałam, że przy IKZE jest 10% podatek oraz trwa do 65lat , otworzyłam IKZE w pkobo w listopadzie ( doradca w zasadzie bez pytania otworzył IKZE tylko powiedział, że po wykorzystaniu limitu przejdę na IKE), chciałabym zmienić produkt na IKE PLUS w ING czy już mogę i jak to zrobić?

    • Kasia,

      „doradca” wprowadził Cię w błąd jeśli powiedział, że po wykorzystaniu limitu na IKZE przejdziesz na IKE. IKE i IKZE to dwa różne produkty. Nie da się między nimi dokonywać żadnych transferów. Po wykorzystaniu limitu na IKZE Twoje środki trafią na wskazane przez Ciebie konto (chyba że wskazałaś konto IKE do nadwyżek z IKZE, nie wiem czy tak można) lub przelew zostanie zwrócony na konto źródłowe.
      Pozdrawiam
      dochman

    • Jeśli chodzi o przeniesienie środków to da się to tylko zrobić:
      IKE => IKE
      IKE => PPE
      PPE => IKE
      IKZE => IKZE nie ma możliwości transferu:
      IKE IKZE.

      Jeśli IKZE założyłaś w listopadzie 2014 to niestety musisz poczekać do listopada 2015 aby nie ponieść kosztów.
      Po 12 miesiącach od otwarcia IKE lub IKZE zwylke instytucje nie pobierają opłaty za tzw. „wypłatę transferową”.
      Jeśli nie posiadasz jeszcze IKE w innej instucji to możesz otworzyć IKE w ING. W myśl zasady że możesz posiadac 1 konto IKE, 1 konto IKZE, 1 „konto” PPE.
      Pozdrawiam
      dochman

  23. Witam.
    Głosuję za stopą zwrotu.
    1. Od roku IKZE w PKO – „perspektywa” 2040- wpłaty comiesięczne, wysokość nieregularna- sprawdza się jako konto oszczędnościowe do gromadzenia kapitału- około 3.5% zysków od wpłaconych sum
    2. Od sierpnia ING IKE PLUS- wpłaty comiesięczne, wys. nieregularna, zarządzanie aktywne ( zmiany nieczęste, ale dzieje się- żadnych limitów balancingowych ) – 8,5 % zysków
    3. Od sierpnia BGŻ Optima – inwestycje w parasol Union – wpłaty i wys. nieregularne- też aktywnie – 8,3 % zysków
    Tylko ciekawość zżera – udało się realnie przeskoczyć wig czy nie?

    p.s. Blog jako całokształt to kawał rzetelnej roboty i „serca” – tak trzymac 😀

  24. Stopy zwrotu poproszę 🙂 i pytanie czy mógłbyś wyjaśnić dlaczego wybrałeś ING Spółek Dywidendowych Rynków Wschodzących (5%) (czy chodzi o pojawiające się komentarze o przesuwaniu kapitału z USA na rynki wschodzące?). A co myślisz o ING (L) Europejski Spółek Dywidendowych w związku z działaniami Europejskiego Banku Centralnego?

  25. Świetny wpis, dziękuję!

    Ja jeśli mogę zagłosować to wybiorę opis funduszu zamiast liczenia stopy zwrotu.

    Mam natomiast pytanie o ING Globalny Długu Korporacyjnego – czy w czasach kiedy stopy procentowe są już na bardzo niskim poziomie inwestowanie w ten fundusz ma sens?

  26. Hm… Nie spełniam punktu trzeciego ;p Dla mnie to wszystko nadal czarna magia i zbyt odpowiedzialna rzecz. Ale może się kiedyś oswoję z tym i jakoś ogarnę.

  27. Witam,
    Niedawno żonka też sobie założyła IKE w ING Plus ( przez kliknięcie z Marcina linka ). Jakoś udało mi się ją namówić na fundusze zamiast IKE w postaci rachunku. Osobiście zgodzę się z Marcinem, że jest to dobre rozwiązanie, przynajmniej w obecnej chwili. Konkurencja jak na razie nie ma lepszego rozwiązania przynajmniej moim zdaniem ( choć nie jestem fachowcem ). Wygląd konta użytkownika mogłby być lepszy, więcej opcji, nie ma możliwości nawet sprawdzenia ile wpłaciliśmy pieniędzy i ile każdy z funduszy zarobił lub stracił itd. Może w przyszłości będzie więcej funduszy. Fajnie jeśli takie IKE było by jak w Mbanku z różnymi TFI. Ciekawy jestem jakie argumenty przedstawią zwolennicy Polis :-).

  28. Mam pytanie – czy IKE (jako pewien rodzaj ubezpieczenia emerytalnego) są wolne od zajęcia przez komornika?

    • Cześć Marcin,
      Nie.Komornik może zając środki zgromadzone w IKE, podobnie jak na zwykłych lokatach, rachunkach bankowych, czy rejestrach funduszy.
      To kolejny powód, dla którego uważam, że o własne finanse najrozsądniej zadbac krok po kroku. Nie polecam inwestowania przed uporaniem się z długami.

  29. Cześć , chętnie czytam artykuły Marcina, ponieważ zawierają dużo informacji merytorycznych. Patrząc historycznie na tendencje w budowania wolności finansowej ,zasadniczo nic się nie zmienia , mnóstwo graczy giełdowych ,tylko dwie dekady młodsi.Apetyt na zyski jest ogromny po obu stronach „lady”.Naiwność pokoleniowa polega na tym,że brniemy w te same rozwiązania, które działają Identycznie jak latach 2007-2009; a dla lepszego zbytu nazywają się inaczej , bardziej trendy…
    Dla kupujących działają tak samo jak przed laty”profity mogą być lub nie”.
    Sprzedający produkt nie gwarantuje zysków i zabezpieczenia inwestycji.
    Inwestując długoterminowo w powszechnie dostępne produkty nie mamy bezpośredniego wpływu na inwestycje,inflację, stopę zwrotu.
    Z upływem czasu większość społecznościowych inwestorów traci czujność,zapomina lub przestaje śledzić na bierząco projekt w który inwestuje pieniądze, mając przeświadczenie ; oszczędzam, jakoś to będzie.
    Na giełdzie można osiągać duże zyski grając tylko indywidualnie bez pośredników ,posiadając czas, odpowiednie kompetencje i środki na inwestycje.
    Społecznościowi inwestorzy mogą a raczej powinni korzystać z rozwiązań gwarantowanych, niepowiązanych z gięłdą lub małoryzykownych.
    Warto zapamietać ,że bank to miejsce w którym chwilowo przechowujemy pieniądze i tylko w przypadku kiedy brakuje pomysłu na inwestycje.
    Najważniejsze w inwestycjach decyzja i systematyczność .Pozdrawiam

  30. Dziękuję za wytłumaczenie różnicy między IKE a IKZE 🙂 muszę się zastanowić czy zamknąć po roku IKZE W PKOBP? IKE PLUS W ING otwieram jutro 🙂

    Pozdrawiam,
    Kasia

  31. Defender -10% / +10% za ostatni miesiąc w UniKorona Akcje
    2001-10-23 53,89 K
    2002-07-03 57,82 S
    2003-07-14 66,53 K STRATA
    2006-06-07 150,99 S
    2006-07-13 159,3 K STRATA
    2007-08-10 218,1 S
    2008-02-21 182,93 K ZYSK
    2008-07-01 153,87 S
    2008-11-27 113,59 K ZYSK
    2009-01-23 102,31 S
    2009-03-20 97,48 K ZYSK
    2011-08-05 167,87 S
    2011-10-25 167,99 K STRATA

    3 wejścia zyskowne, 3 wejścia stratne. Wynik 15,34% CAGR dla Defender +12.04% dla Kup i Trzymaj

    Ale wynik dla defendera robi JEDNA TRANSAKCJA.
    2008-07-01 153,87 S
    2008-11-27 113,59 K
    Wszystkie pozostałe razem wzięte czynią stratę.

    Nie wyciągałby z tego żadnych wniosków a już szczególnie o zyskowności strategii. Losowo trafiliśmy w lukę w 2008r. ktora zrobiła cały wynik

    • Warto tez powiedzieć iż Defender nie działa ani na DJIA ani na S&P500 ani na DAX. Wątpię tez by zadziałał w Polsce kiedykolwiek w przyszłości. Wymaga po prostu spadku o 30-40%. Przy spadkach duzych spadkach korekcyjnych jak w Polsce 2011 jest lekko na minus a przy niewielkich korektach traci zdecydowanie na przestrzelonych sygnałach stąd mimo świetnych wyników nie działa w latach 2010-2015.

      • Warto tez powiedzieć iż magia wszystkich tych systemów opiera się na bardziej lub mniej modyfikowanych zasadach opisanych we wstęgach Bollingera czy kanałów Donchiana (Opi-fund). Czy w prostszych wersjach Take Profit czy Stop Loss.

        Wszystko to czasem działa czasem nie.

        • Moim zdaniem w funduszach granie z trendem czyli strategie momentum są bezsensowne przy D+2 to możemy wejść w dodatkowe -10%.
          Co ciekawe bardzo dobre efekty lepsze od D+D generują strategie kontriańskie do jakich można zaliczyć np rebalansowanie portfela miedzy przeciwnie skorelowanymi aktywami. Ale jak to mówią …. MAGIA W INWESTOWANIU nie działa.

          Mój największy zysk w historii to kupno akcji Polnordu w momencie gdy w domu Krauzego było CBA. Zysk ponad 10% w niecałe 24h. To jest tez dowód na to ze cała ta analiza jest G* warte jak wejscie CBA wywraca spółke bo ktoś kogos odwiedził bez żadnej informacji ważnej dla spółki.

          • Ten cytat pokazuje ,że dwa przeciwne podejścia pozwalają zarobić problem polega jednak na tym ,ze wymagają wiedzy. Nie ma prostych pieniędzy.

            Cytat na koniec.

            Jeśli ktoś ma system zarabiający 20% rocznie po co miałby go sprzedać. Czemu nie wziął kredytu na 10% nie lewarował pozycji? Frajer?

            Jeśli któremuś z czytelniczek i czytelników ktoś będzie chciał sprzedać taki system, zapytajcie go czy jest idiotą i dlaczego jeszcze nie leży na Seszelach tylko dorabia „szamanizmem”.

            • Paweł dwa pytania :
              1. Jako posiadacz polisy po okresie kilku lat „kup i trzymaj” zmieniłem podejście na „aktywne zarządzanie”. Nie znam strategii D+D,strategii kontriańskich, wstęg Bollingera czy kanałów Donchiana. Gram z trendem jak jest hossa to kupuję fundusze akcji… Okres konwersji mam D+2. Pytanie jak podejść do tematu,jak poszerzać wiedzę, jak inwestować ?
              2. Dostępne są też płatne systemy oferujące kosmiczne zyski – na szybko znalazłem 5 w internecie. Koszt ~300zł/rok. Pomijając część marketingową i różne świetne historyczne wyniki czy inwestowanie gotowym systemem będzie bardziej dochodowe niż indywidualnie z małą wiedzą ?

              • Dwa fakty:
                1) Automaty nie istnieją a jak istnieją to nie są sprzedawane „za kwotę na wacik”i przez sprzedawców polis czy MLMów.
                2) Strategii nie buduje się „dla zysków” tylko MINIMALIZOWANIA współczynnika zysku do ryzyka.

                Pamiętaj jednak iz wszystkie gotowe wskaźniki jak Sharpa, IR, Beta , Tracking Error odnoszą się do PRZESZŁOŚCI.

                Dlatego w wypadku funduszy jestem za:
                a) długa historia
                b) dobry wskaźnik beta (fundusz nie jest może najlepszy ale jest przewidywalny)
                c) a wiec musi mieć niski Tracking Error.
                d) NISKIE KOSZTY.

                Uważam ze fundusze nie nadają się do aktywnego inwestowania i spekulacji.
                Uważam ze są dobre do akumulowania kapitału i umożliwiają rozproszenie ryzyk dla bardzo małych kwot. Przy okazji nie wymagają pielęgnacji zbyt częstej.

                • Paweł,
                  widzę, że uważasz się za eksperta w sprawie inwestowania. Dlatego mam pytanie – jakimi rocznymi stopami zwrotu możesz się pochwalić i przy wszechobecnej krytyce różnych rozwiązań – jaki rodzaj aktywów do inwestycji polecasz?

                  • Nie uważam się za eksperta. Co do stóp zwrotu to jest źle postawione pytanie. Stopy są wynikiem realizacji strategii a nie celem samym w sobie. Celem inwestowania jest realizacja CELÓW.

                    Mój nowy docelowy portfel emerytalny bedzie składał sie z IKE w DM BOS Banku i IKZE w ING

                    IKZE bedzie pakietem 4 funduszy zagranicznych

                    Portfel IKE w BOSSA
                    Bedzie skladal sie w 50% ze spolek dywidendowych i w 50% ekspozycji zagraniczne z uwgledniem roznic walutowych

                    Wychodze z zalozenia ze gdy rynek akcji bedzie sie sypal to rowniez złotówka sie oslabi wiec portfel wystawiony na rynek zewnetrzny w EUR/USD bedzie robił za przeciwna pozycje strat na rynku akcji dywidendowych polskich.

                    Więcej opisze za 2-3 miesiące jak zacznę je budować. Obecnie muszę zapanować nad długami.

                    Co do stopy zwrotu w latach 2003-2011 wyszło nieco ponad 10%. Oczywiście każdy popełnia błędy jak Investors FIZ i Opera3GR FIZ.

                    Ogólnie przy kapitałach składających od 250tys PLN raczej unikałbym otwartych funduszy inwestycyjnych bo w FIZach czy zamknięty programach można zejść z kosztami do 1-1,5% opłaty od aktywów za zarządzanie.

                    • Obecnie jak ktoś zajrzy na bloga jestem „pod wodą” na 160tys.

                      Ale to wynik budowy domu, syna i córki i zasadzenia drzewa (mam 2ha lasu :).

                      Można by rzecz ze w wieku 40 lat znów zaczynam od zera 🙂 budowę portfela. Myślę ze teraz będzie łatwiej.

  32. Hej,
    Marcin małe pytanko. Jak jest z czasem na zakup i konwersję w tym produkcie? D+1 lub D+2 jak w normalnych funduszach ING?
    Blog bardzo dobry i dziękuję za kolejny fajny wpis.
    PS. Z niecierpliwością czekam na kolejny wpis apropos negocjacji 😉

    • Czas to standardowe D+2
      Ale to wymaga doprecyzowania. „D” oznacza dzień, z którego wycena będzie brana pod uwagę przy rozliczeniu. D+2 to czas po jakim środki zobaczysz u siebie w systemie transakcyjnym juz po zmianie.
      Zatem składając dyspozycję dziś, transakcje bedą rozliczone po wycenie z jutra.

  33. Rozumiem, że z IKE Plus można wypisać się bez żadnych konsekwencji nawet np. po pół roku oszczędzania? W jaki sposób następuje całkowity zwrot środków jeśli z tego zrezygnuję przed przejściem na emeryturę, czy po prostu na wskazany rachunek bankowy prześlą mi całą kwotę? Czy taki zwrot można załatwić całkowicie online czy są jakieś komplikacje? Pytam dlatego, że widziałam gdzieś takie opinie, iż są z tym jakieś problemy, potrzebne jest poświadczenie notarialne podpisu. Jednak są to dawne opinie, więc może coś się zmieniło?

    • Jedyną konsewkencją, będzie zapłacenie podatku od zysków kapitałowych tzw. podatek Belki, oczywiście jeśli miałaś jakiś zysk. Nie wiem czy ING nie policzy sobie coś za wcześniejsze zerwanie umowy. Nie wiem jak jest przy całkowitym zwrocie środków, ale np. dla wypłaty transferowej pobierają opłatę, jeśli ta dokonywana jest przed upływem 12 miesięcy od założenia IKE. Sprawdź w tabeli opłat i prowizji. Co do reszty pytań niestety nie znam odpowiedzi.

      • W IKE Plus nie pobiera się żadnych opłat za zerwanie umowy – nawet w okresie pierwszych 12 miesięcy. Ustawa o IKE dopuszcza taką mozliwość, ale ING TFI nie pobiera takich opłat.

        • A wiesz może w jaki sposób wygląda zwrot całej kwoty, czy można ją przeprowadzić całkowicie online czy jest potrzebne nadal poświadczenie notarialne podpisu?

          • Hej Aniu,

            Poświadczenie notarialne funkcjonowało jako rozwiązanie tymczasowe przez kilkanaście pierwszych tygodni po uruchomieniu IKE Plus.

            Obecnie wszystkie dyspozycje składa się online – bez wychodzenia z domu.

  34. Marcinie, lubię czytać Twojego bloga, bo zwykle piszesz w bardzo przystępny sposób o ważnych i czasem trudnych kwestiach. Tym razem jednak mam problem. Chcę zacząć oszczędzać w IKE na przyszłą emeryturę, niestety nie znam się na funduszach inwestycyjnych i nie bardzo mam ochotę i czas zagłębiać się ten temat. Czy w związku z tym możesz mi poradzić jakie rozwiązanie/produkt byłby dla mnie najlepszy? Chodzi mi o bezpieczne lokowanie pieniędzy, które nie będzie wymagało ode mnie analizowania portfela, a jednocześnie przyniesie jakiś zysk…

    • Cześć Danuta,
      Dopóki nie zrozumiesz produktu – nie inwestuj. Najpierw naprawdę trzeba zdobyć wiedzę. Jeśli chcesz po prostu jakiś zysk i niczym się nie przejmować, to polecam lokaty bankowe lub detaliczne obligacje Skarbu Państwa.
      W tym roku dużo napisze o funduszach. Śledź wpisy na pewno się przydadzą. A na razie – nie spiesz się z decyzją. Najpierw wiedza – później inwestycje.

      • Marcinie, dzięki za odpowiedź. A czy jest taki produkt zawierający IKE bądź IKZE, który nie wymaga osobistego zarządzania funduszami? Chodzi mi o to, żeby odkładać pieniądze na IKE i/lub IKZE z gwarancją uzyskania jakiegoś zysku, ale żeby ktoś inny zarządzał bezpiecznie moim kapitałem 🙂

  35. Witam,

    czy na jedną osobę mogę założyć tylko jedno konto IKE, czy kilka?
    Jest jakieś ograniczenie w tym zakresie?
    Marcinie skoro założyłeś konta dla swoich pociech to zakładałeś je na swoje nazwisko?

    • Na jedną osobę można założyć tylko jedno konto IKE. W tym samym czasie możesz posiadać: 1x IKE, 1x IKZE, 1x PPE. Marcin zakładał konto na swoje nazwisko, w domyśle że jest to inwestycja w przyszłość jego dzieci.

  36. Pytanie do posiadaczy IKE PLUS.
    Jest jakies ograniczenie przy minimalniej zakupie albo konwersji jednostek funduszy. Zona miala 450 PLN na pienieznym i chcielismy przeknowertowac na 1 jednostke globalnego ( okolo 218 PLN ) jedna jednostke funduszu europjskiego spolek dywidentoweych ( cena jednostki tez chyba ponad 200 ) . A reszte zostawic na pienieznym. A tu wszystko zamienilo sie w 2 jednoski funduszu Globlanego. Chyba bylo gdzies o tym na forum :-).

  37. Ok dzięki Paweł, podejrzewałem taką właśnie zasadę :-). Ten interface mógłby byś bardziej przyjazdy, bez Excela się nie obejdzie.

  38. Marcinie,
    Piszesz „W naszej rodzinie mamy 2 IKE Plus. Jedno prowadzimy dla mojej żony – na przyszłą emeryturę. Drugie, które jest na mnie, prowadzimy z myślą o środkach na edukację naszych dzieci.”
    Jak rozumiem, swój limit na IKE wykorzystujesz na oszczędzanie dla dzieci. Jaki produkt na oszczędzanie na cel startu życiowego dzieci (czyli z perspektywą 10-20 lat) poleciłbyś komuś, kto już wykorzystuje na maxa limity IKE/IKZE na poczet zabezpieczenia własnej emerytury, a chciałby dodatkowo odkładać dla dzieci albo wnuków. Temat na kolejny wpis: jak powstrzymać dziadków przed utopieniem pieniędzy w poliso-lokato-pułapkę dla wnusia.

  39. Marcin,
    mam takie pytanko – jak doczytalem obecny emeryt moze sobie takie konto IKE (lub ikze) zalozyc i odkladac pieniadze. Pytanie moje jest nastepujace: czy jesli taki emeryt zalozy konto ike i przez nastepne 7 lat powiedzmy bedzie odkladal tam pieniadze, czy bedzie od razu mogl wyciagnac to co sie tam uzbieralo bez placenia podatku Belki? Jesli tak, czy tak samo bedzie w przypadku IKZE? Bo osoby ktore nie sa emerytami moga to zrobic, ale dopiero osiagajac 60 lat.
    Z gory dziekuje za odpowiedz.
    Marek

    • Jeszcze raz wracam do tematu Ikze. Okazało się, że mam założony program emerytalny pko tfi, czyli inwestuję kolejno wykorzystując limity ikze-ike-wpi . Chciałabym założyć ike w ing czy muszę zamknąć ten program w pko czy jezeli będę wpłacała tyle środków żeby nie przekroczyć limitu ikze mogę już teraz założyć ike plus?

      • Cześć Kasiu,

        Możesz mieć tylko JEDNĄ aktywną umowę IKE. Jeśli chcesz skorzystać z IKE Plus to przy rejestracji trzeba wybrać opcję „Posiadam już IKE w innej instytucji” a następnie wysłać wygenerowaną na końcu rejestracji umowę do PKO TFI. Reszta (łacznie z transferem środków) lezy po ich stronie. Sprawdź jednak przedtem jakie są konsekwencje rozwiązania umowy w PKO TFI. Poza tym, jezeli jesteś zadowolna z tamtego produktu, nie rezygnuj.

  40. Witam, Panie Marcinie lubię czytać Pana wpisy z niektórymi się zgadzam z innymi nie ale, zanim Pan dodał wpis o tym który produkt Pan poleca nie było się trudno domyślić że będzie to coś z ING skoro akurat ten bank się reklamuje na pańskim blogu, ale taki jest rynek pewnie swoje Pan na tym zarobił tylko czy to na pewno jest obiektywne z pańskiej strony??
    pozdrawiam

    • Cześć Sławku,
      Dziękuję za komentarz. W przypadku IKE Plus polecam po prostu dobry produkt, z którego sam korzystam. Jeśli znasz lepszy – z przyjemnością o nim napiszę. 🙂

  41. a może warto byłoby udostępnić plik Excel w którym można sobie będzie śledzić stopy zwrotu. Dla przeciętnego zjadacza chleba stworzenie Excela wyliczającego stopy zwrotu z pominięciem wpłat może nie być zbyt proste.

  42. Marcinie, na początku chciałbym pogratulować bloga. Szczególnie tematów związanych z funduszami i edukacją finansową dzieci 🙂

    Nie ukrywam, że głównie dzięki Twojemu wpisowi zainteresowałem się IKE (i dokładnie IKE Plus w NN). Miałbym jednak parę pytań praktycznych:

    1. Jak wygląda kwestia podatku Belki w przypadku zwrotu częściowego? Szczególnie interesuje mnie sytuacja, w której np. dokonujemy 2 kolejnych zwrotów częściowych: pierwszej w której wypłacamy kwotę większą niż osiągnięte zyski i drugiej, już dowolnej. Od jakich kwot liczony jest wtedy podatek?
    2. Zakładając (póki co hipotetyczny) „wielki krach” – jaka byłaby Twoja rekomendacja działań pod kątem funduszy w IKE i ratowania kapitału, aby spadki nie zjadły zysków z paru lat? Likwidacja IKE, czy konwersja większości na jakiś bezpieczny fundusz gotówkowo – depozytowy?
    3. Czy dokonanie zwrotu częściowego podwyższa limit wpłat na dany rok (do maksymalnego) czy nie ma na niego wpływu?

    Dziękuję za góry za odpowiedzi

  43. Witam,
    po nie udanych konsultacjach u doradcy Platinum Eye (przypadek opisuje tutaj: http://marciniwuc.com/polisa-inwestycyjna-skandia-aegon-axa/#comment-18979) wracam do artykułu Marcina o IKE plus Jedyne co mnie tutaj niepokoi: rozdzielenie środków między poszczególne fundusze wymaga wiedzy, której mi ewidentnie brak. Mając kiedyś UFK w NN dawniej ING, dostawałem kwartalnie @ z propozycją składu portfel. Czy w IKE plus jest jakaś podobna opcja w w/w? Ewentualnie jak Wy sobie z tym radzicie, gdzie szukacie informacji? Pozdrawiam!

Odpowiedz