Nie rezygnuj z marzeń. Migawki z podróży w Himalaje.

37

Podobno podróże to jedyna rzecz, na którą wydajemy pieniądze a stajemy się bogatsi. Po niemal trzech tygodniach spędzonych w podróży do Nepalu, wracam do pisania. Stęskniłem się bardzo za Wami i za blogiem. Choć moja podróż trwała 20 dni, odcięcie od maila, internetu i social mediów sprawiło, że czuję się, jakby nie było mnie kilka miesięcy. Zanim rzucę się w wir pracy, mam dla Was kilka zdjęć, krótkich przemyśleń i garść cytatów 🙂  

Himalaje. To było marzenie, które nosiłem w sobie od czwartej klasy szkoły podstawowej. Nie wiem, czy ktokolwiek z Was jeszcze pamięta, ale kiedyś w szkolnych bibliotekach można było znaleźć książki Alfreda Szklarskiego, opisujące przygody Tomka Wilmowskiego: w krainie kangurów, na Czarnym Lądzie, na wojennej ścieżce, na tropach Yeti, wśród łowców głów, u źródeł Amazonki. To one zaszczepiły we mnie ogromny głód podróżowania. Pamiętam, że tę o wyprawie w Himalaje czytałem w trakcie wyjazdu z rodzicami do Jugosławii (był kiedyś taki kraj na Bałkanach 🙂 ). W ciągu dnia pomagałem im sprzedawać na miejscowym targowisku przywieziony z Polski towar, a wieczorami czytałem sobie książkę o jeszcze dalszych wyprawach.

Zastanawiałem się przez moment, czy w ogóle pisać o tej podróży, bo przecież prowadzę blog finansowy. Podróże są jednak bardzo ważną częścią mojego życia i bez odniesienia do nich obraz tego, o czym dla Was piszę, byłby po prostu niepełny. To właśnie z podróżami związanych jest wiele moich marzeń, a chęć ich realizacji popycha mnie do działania.

Podejście z 3700 m.n.p.m. (Machhapuchare Base Camp) na 4130 m. (Annapurna Base Camp)

No właśnie… Marzenia. Pamiętasz jeszcze o swoich? Jak często do nich powracasz? Pracujesz, by je zrealizować, czy może pozwalasz, by na zawsze pozostały jedynie “pobożnym życzeniem”? A może już trochę o nich zapomniałeś? Może skracasz co roku listę swoich marzeń, stopniowo z nich rezygnujesz i nazywasz to “realizmem”?

Prowadzę ten blog również dlatego, abyś miał środki na realizację swoich marzeń. Moje podejście do pieniędzy jest bardzo proste. Nie chodzi o to, aby gromadzić ich coraz więcej dla samego faktu bogacenia się. To dla mnie żaden wartościowy cel. Prawdziwym celem jest gospodarowanie pieniędzmi w taki sposób, by pomagały nam w zapewnieniu bezpieczeństwa rodzinie, czynieniu dobra, w spełnianiu marzeń i jeszcze lepszym wykorzystywaniu naszego potencjału. Jeśli takie podejście do finansów jest Ci bliskie, to znakomicie trafiłeś 🙂

20_widok-3

Pierwszy ośmiotysięcznik, który zobaczyłem na własne oczy (Annapurna I – wys. 8091 m.)

Dziesiąty krok finansowego planu, który opisałem w mojej książce Jak zadbać o własne finanse?, brzmi przecież tak:

Krok 10: Przeznaczaj pieniądze na trzy ważne cele: ciesz się życiem, mądrze inwestuj, pomagaj innym.

Plan 10 kroków znakomicie sprawdził się w moim życiu. Większość miejsca na blogu poświęcam oczywiście wcześniejszym krokom, ponieważ bardzo wiele osób jest na początku swojej finansowej drogi. Jej przejście wymaga dojrzałych decyzji, wysiłku, dyscypliny i zdecydowanych działań. Choć nie jest łatwo, to dojście do celu niesie ze sobą super nagrodę.

19_widok2

Niestety, ogromna większość osób nie lubi wysiłku, unika go i wybiera łatwiejszą drogę. Drogę, która prowadzi donikąd. Po co się starać i mądrze zarządzać swoimi pieniędzmi? Przecież wygodniej i łatwiej jest odpuścić, poddać się i powtórzyć za przeważającą większością Polaków: Nie da się…

Proszę Cię, nie daj się złapać w pułapkę takiego myślenia, bo stwierdzenie “nie da się” oznacza coś więcej, niż zwykłą rezygnację z dbania o własne finanse. Nieuchronnie oznacza ono również coś bardzo smutnego: konieczność rezygnacji z bardzo wielu marzeń. Nie popełniaj tego błędu. Masz jedno życie, ogromne możliwości i wspaniałe marzenia do zrealizowania. Nie rezygnuj z nich!

Już w przyszłym tygodniu kolejne artykuły pomagające w skutecznym dbaniu o finanse, a póki co, odrobina inspiracji 🙂

 

Gdy raz połknie się podróżniczego bakcyla, nie ma antidotum. Wiem, że będę szczęśliwie zainfekowany do końca moich dniMichael Palin

16_nocleg

Czapka, polar, grube spodnie, śpiwór, kołdra i para z ust – czyli turystyczny zestaw na dobranoc w górach 🙂

Raz w roku wybierz się gdzieś, gdzie nigdy wcześniej nie byłeśDalajlama

03_trzesienie

Ślady trzęsienia ziemi ciągle widoczne w Katmandu

Świat jest książką i ci, którzy nie podróżują, czy­tają tyl­ko jedną stronę – św. Augustyn

21_przedszkole

Domowe przedszkole na 2500 m.n.p.m.

Dalekie podróże mają to do siebie, że przywozi się z nich coś zupełnie innego niż to, po co się pojechałoNicolas Bouvier

01_sklep-miesny

Sklepik mięsny w Katmandu

Nie ma obcych ziem. To podróżnik jest tym, który jest obcyRobert Louis Stevenson

22_fryzjer

Jak przycinamy baczki? Prosto czy pod skosem?

Podróże mają magiczną moc uzdrawiania duszy i zdecydowanie pomagają zdystansować się do problemów dnia codziennego. Nie rozwiązują ich bezpośrednio, jednak pomagają przewartościować i spojrzeć na nie jakby z drugiego brzegu rzeki – Martyna Wojciechowska

32_kremacja

Świątynia Pasupatinath w Katmandu. Stos pogrzebowy.

Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku – Lao-tzu

13_dziecko

To tyle na dziś. Życzę Ci wspaniałego dnia i serdecznie zapraszam na kolejny artykuł po weekendzie 😉

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 8 337 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze37 komentarzy

  1. Welcome back 🙂

    P.S Mam podobne przemyślenia i z roku na rok widzę jak rosną wydatki związane z podróżami 🙂 Na szczęście wzrost wydatków w tej kategorii mocno cieszy. Pochwale się na 2017 zabookowane mam już trzy rodzinne długie wyjazdy… ferie, wakacje i realizacja jednego z pkt z listy 100 spraw.

    • Cześć Hugo,

      O, to 2017 rok zapowiada się w Twoim przypadku baaardzo ciekawie 😉
      Przyjemnego podróżowania i owocnych inwestycji w doświadczenia!

  2. Marcinie,
    Bardzo Ci zazdroszczę wyjazdu w Himalaje.
    Wyjazd do Katmandu mam w bardzo dalekich planach…
    Wspaniały wpis i prześwietne zdjęcia. Czekam na kolejne wpisy.

  3. Ja z kolei po kilku latach zwiedzania innych krajów wróciłem do polskich klimatów. Mały domek w górach naprawdę wygrywa 🙂 Ale wiem, że za chwilę ponownie zatęsknię za kolejnym punktem na mapie. I dobrze. Trochę Polski i trochę świata.

    Ogólnie super, że napisałeś o podróży na blogu finansowym. W końcu po co dbamy o finanse? Ja po to aby osiągnąć wolność finansową. Ale po co mi ta wolność? 1. dla świętego spokoju 2. aby realizować marzenia.

    Super wyprawa 🙂
    pozdrawiam

    • Dziękuję funboy,

      Polska również podoba mi się bardzo i szczerze mówiąc, im więcej podróżuję, tym bardziej ją doceniam.
      Ale odległe zakątki świata kuszą coraz mocniej…

      Pełna zgoda co do tego, po co nam pieniądze. Spokój + realizacja marzeń 😉

      • Właśnie od kilku lat tak mam…., cieszę się jak dziecko i czekam na wyjazd………..a potem myślę , ze moja Polska najpiękniejsza i czekam na dzień powrotu …..i zaczynam tęsknić ….i tak w koło 🙂

        Super , że realizujesz swoje marzenia 🙂 ja jeszcze mam fun w realizacji marzeń innych lub w tzw niespodziankach 🙂

  4. Jestem jak najbardziej za takim spełnianiem marzeń 😊 inspirujące, piękne zdjęcia, nie mam nic przeciwko temu, aby na blogu finansowym pisać o podróżach 🌄🌏

  5. Przygody Tomka Wilmowskiego to nie są znowu takie stare 🙂 Mam 21 lat a jednak w podstawówce udało mi się po nie sięgnąć. Wpis jak zwykle świetny.

    Pozdrawiam,
    Patryk

    • Hej Patryk,

      Fajnie, że ktoś jeszcze sięga po takie „starocie”. Ja wspominam te książki z ogromnym sentymentem, ale byłem przekonany, że nie mają szans w starciu z takim gigantami jak Harry Potter (którego też zresztą bardzo lubię i dobrze się bawiłem poznając z dziećmi kolejne części 🙂 )

      Czytałem historie Tomka z mapami w ręku, doczytywałem o tych wszystkich krajach i dzięki nim bardzo polubiłem podróżowanie. I choć minęło wiele lat, to radość z poznawania kolejnych miejsc jest u mnie równie ogromna jak wtedy, gdy miałem 11-12 lat. Każde kieszonkowe zamieniałem na dolary (jakiś 1-2 USD na miesiąc) i odkładałem na „podróż dookoła świata”. 😉

      • Darek Górniewski

        Pelna zgoda co do lektur…’)
        Dodam że mnie do podróżowania nastawił/zaraził Arkady Fidler no i oczywiście Tony Halik z Ela Dzikowska^)!!!
        Pozdrawiam i może kiedyś na szlaku się spotkamy?’!

        • Hej Darek,

          Również oglądałem „Pieprz i Wanilię”, a Pod wpływem lektury Fiedlera w ubiegłym roku zwiedziłem Madagaskar 😉
          Takie ziarna inspiracji czasem długo kiełkują, ale w końcu zmieniają się w świetne przygody 😉

  6. Artur Wiśniewski

    Cześć,
    No pięknie, pięknie, tylko pozazdrościć 🙂 Fajnie, że umieściłeś info ze zdjęciami na blogu. Takie elementy dobrze uzupełniają Twój przekaz. Wpisy dotyczą oszczędzania a takie migawki pomagają odpowiedzieć na pytanie po co to robić. Całość składa się na promowany przez Ciebie styl życia. Jest to spójne. Pozdrawiam

  7. Pani Marcinie dzięki za ten wpis i cudowne zdjęcia. Tak, zdaje się, wygląda szczęście 😉
    Ja też postanowiłam zacząć spełniać swoje marzenia i właśnie w lutym (ze śpiworem do -20 stopni 😀 ) wybieram się dokładnie w to samo miejsce 🙂
    Pozdrawiam serdecznie.

    • Cześć Agnieszka,

      Zapraszam cię serdecznie do przejścia na „ty” 😉

      Trzymam kciuki za Twój wyjazd i mam nadzieję, że będziesz równie szczęśliwa i zadowolona, jak ja.

      Uważaj tylko na miód wytwarzany przez dzikie pszczoły – zawiera toksynę z rododendronów – mój kolega spędził przez to niezapomnianą noc na intensywnej terapii w szpitalu w Katmandu. 😉

  8. Już za parę dni pora na nasze rodzinne wakacje. Z mniejszymi dziećmi i w trochę bardziej komfortowych warunkach, ale na dany moment to nasze wymarzone. Bardzo się cieszę, że dbałość o finanse pozwala nam co roku na jakąś dłuższą wyprawę wakacyjną i krótsze weekendowe podróże po Polsce.

  9. Cześć, to się pochwalę, że też czytałam Tomka (Tomek u źródeł Amazonki jako pierwszy, potem ten od Papui I Nowej Gwinei) i właśnie za 9 dni lecę do Ameryki Południowej. Raz się żyje, zrobiłam listę rzeczy, które chciałabym zrobić przed odejściem z tego padołu, i gdy tylko sytuacja się nadarza, to sięgam po marzenia. Finansowo to trochę popłynęłam, w tym roku podróże to ok 15% budżetu rocznego, dlatego… w przyszłym roku te pieniądze na podróże „zdobędę” dodatkowo, ponad założone przychody, żeby budżet się trzymał przysłowiowej kupy:) Pozdrowienia i gratulacje super bloga! Czytam regularnie. Cieszę się, że są ludzie tacy jak Ty Marcinie i pewnie część czytelników, którzy mądrze zarządzają i cieszą się z wydawania pieniędzy na marzenia.

  10. Marcinie, gratuluję spełnionego marzenia 🙂 Piękne zdjęcia i na pewno niesamowita podróż. Muszę też się pochwalić, że chęć podróżowania to coś, co i mnie dopadło; w tym roku w październiku spełniłam swoje marzenie o Peru i Machu Picchu. Było to marzenie jeszcze z dzieciństwa kiedy na jednym z programów przyrodniczych zobaczyłam te piękne, majestatyczne ruiny pośrodku gór i zapragnęłam się tam znaleźć. Teraz, z perspektywy dwudziestoparolatki, to marzenie nie było już tak silne, ale nadal było to niespełnione marzenie i ogromnie się cieszę, że kiedyś będę mogła powiedzieć, że tak – spełniłam to marzenie.

    Życzę Ci wielu innych spełnionych marzeń. Z ciekawością czekam na kolejne wpisy na blogu, o podróżach czy finansach – obie opcje akceptuję 🙂

  11. Cześć Marcin,
    Twojego bloga czytam od dawna i cenie sobie informacje, które przekazujesz ale ten wpis
    ” miażdży ” 🙂
    Pozdrawiam

  12. Marcinie,
    Gratuluję wyprawy.
    Jeżdżenie po świecie to też jedno z moich marzeń.
    Jak dobrze pójdzie, to w przyszłym roku wybierzemy się z żoną do Peru.
    Ja po świecie jeżdżę po to, aby zobaczyć to, czego na co dzień nie mogę zobaczyć.
    Jedno z moich marzeń zrealizuję w Peru – zawsze chciałem jechać gdzieś na południową półkulę, aby zobaczyć jak to jest, gdy słońce (pozornie) kręci się w drugą stronę…

  13. Zazdroszcze. Himalaje to i moje marzenie. Tylko odwagi mi brak. Czy korzystales z jakiegos biura posredniczacego w organizowaniu podrozy i wyprawy czy wszystko na wlasna reke? I pytanie finansowe tematyczne:-): czy cala 20 dniowa eskapada jest kosztowna? Pozdr

  14. Ale wspaniała podróż. Bardzo dobrze że z nami sie nia podzieliles. Moze napisz swoja relacje z kazdego dnia pobytu przeplatajac analiza wydatkow na taka podroz ☺ . Dopisuje do swoich marzeń taka podróż.

  15. Ten cudny przykład, że warto być konsekwentnym i rozsądnie delegować pieniądze bardziej mnie zmotywował do dalszej pracy nad sobą niż sobie wyobrażasz. Dziękuję. Dziękuję za zdjecia i trafione cytaty.To było jak najbardziej na temat!

  16. Gratulację, spełnenia marzenia, ja również czytałem przygody Tomka i rownież wyobrażałem sobie siebie jako podróżnika 😉 Moim zdaniem od czasu do czasu warto dodać wpis o tematyce turystycznej, choćby właśnie dlatego, aby pokazać dlaczego tak naprawdę zarządzasz własnymi finansami 😉 jest też szansa, że zmotywujesz kogoś do działania ; ja muszę się przyznać, ze dzięki twoim radom sprzedałem jedno pasywo w moim życiu i dzięki temu jadę nie długo do Lwowa zobaczyć jak wygląda świat na Ukrainie 😉 pozdrawiam serdecznie 😉

  17. Marcin czytam Cię naprawdę może od dwóch tygodni, dorywczo, gdzieś tam między wracaniem z pracy, a masą obowiązków, etatem a rozwijaniem swojego biznesu już po godzinach. Nie znam Cię, ale tak przez ekran wydajesz się po prostu świetnym człowiekiem! Fajnie, że wróciłeś i spełniłeś marzenia z dzieciństwa 🙂

  18. Rewelacyjny wpis. Właśnie tego typu historie najbardziej chyba wpłyną na proponowaną przez Ciebie zmianę podejścia do finansów na nowych i nie tylko nowych czytelników. Temat dla mnie bardzo bliski ponieważ moim hobby są właśnie marzenia i ich spełnianie. Obserwuję Twojego bloga od dawna i fajnie się patrzy na to jak ewoluuje. Alfred Szklarski i jego „Tomki” czarowały i mnie gdy byłem w szkole podstawowej. Nie zaszczepiły we mnie jednak bakcyla podróżnika, przynajmniej na razie on się jeszcze we mnie nie obudził. Ale wszystko przede mną – jest czas siania i czas zbierania plonów. Na razie ciągle jeszcze sieję. Tomka w krainie kangurów czytałem swoim dzieciom przed snem – bardzo to lubiły. Dzięki za porcję inspiracji. Pozdrawiam Serdecznie.

  19. Gratulacje Marcin! Trzeba mieć j..a, odwagę i pieniądze, żeby spełnić takie marzenie. A to wszystko dzięki swojej pracy i rozsądkowi. Pełen szacun! Moja 10-letnia córka od kilku lat marzy o zobaczeniu Chin, od dwóch lat nawet uczy się języka na prywatnych lekcjach. Może kiedyś się uda i pojadę z razem z nią, ale póki co Himalaje to cena franka i dzisiejsza wartość mojego długu hipotecznego. Cóż zaciskam pasa i nadpłacam, może będzie lepiej. I jeszcze raz wyrazy uznania Marcin.

  20. Świetny kopniak motywacyjny. Choć obecnie jestem na innym etapie życia i oszczędzanie to podróż do Azji jest właśnie jednym z moich celów na przyszłość 🙂 Dzięki Marcin.

  21. Tez spelnilam dokladnie to samo marzenie co Ty w 2017! Nie bede ukrywac – dzieki temu ze mam porzadek w finansach – dzieki czytaniu tego bloga. 2018 bedzie jeszcze intensywniejszy i wydatki na podroze zjedza spory procent ale! Zobowiazan zadnych nie mam, poduszka bezpieczenstwa na rok z kawalkiem jest, budzet „w razie co” jest i dokladnie rozpisany plan wydatkow rowniez. To teraz marzenia ^^

Odpowiedz