FreshMail.pl

Nie rezygnuj z marzeń. Migawki z podróży w Himalaje.

38

Podobno podróże to jedyna rzecz, na którą wydajemy pieniądze a stajemy się bogatsi. Po niemal trzech tygodniach spędzonych w podróży do Nepalu, wracam do pisania. Stęskniłem się bardzo za Wami i za blogiem. Choć moja podróż trwała 20 dni, odcięcie od maila, internetu i social mediów sprawiło, że czuję się, jakby nie było mnie kilka miesięcy. Zanim rzucę się w wir pracy, mam dla Was kilka zdjęć, krótkich przemyśleń i garść cytatów 🙂  

Himalaje. To było marzenie, które nosiłem w sobie od czwartej klasy szkoły podstawowej. Nie wiem, czy ktokolwiek z Was jeszcze pamięta, ale kiedyś w szkolnych bibliotekach można było znaleźć książki Alfreda Szklarskiego, opisujące przygody Tomka Wilmowskiego: w krainie kangurów, na Czarnym Lądzie, na wojennej ścieżce, na tropach Yeti, wśród łowców głów, u źródeł Amazonki. To one zaszczepiły we mnie ogromny głód podróżowania. Pamiętam, że tę o wyprawie w Himalaje czytałem w trakcie wyjazdu z rodzicami do Jugosławii (był kiedyś taki kraj na Bałkanach 🙂 ). W ciągu dnia pomagałem im sprzedawać na miejscowym targowisku przywieziony z Polski towar, a wieczorami czytałem sobie książkę o jeszcze dalszych wyprawach.

Zastanawiałem się przez moment, czy w ogóle pisać o tej podróży, bo przecież prowadzę blog finansowy. Podróże są jednak bardzo ważną częścią mojego życia i bez odniesienia do nich obraz tego, o czym dla Was piszę, byłby po prostu niepełny. To właśnie z podróżami związanych jest wiele moich marzeń, a chęć ich realizacji popycha mnie do działania.

Podejście z 3700 m.n.p.m. (Machhapuchare Base Camp) na 4130 m. (Annapurna Base Camp)

No właśnie… Marzenia. Pamiętasz jeszcze o swoich? Jak często do nich powracasz? Pracujesz, by je zrealizować, czy może pozwalasz, by na zawsze pozostały jedynie “pobożnym życzeniem”? A może już trochę o nich zapomniałeś? Może skracasz co roku listę swoich marzeń, stopniowo z nich rezygnujesz i nazywasz to “realizmem”?

Prowadzę ten blog również dlatego, abyś miał środki na realizację swoich marzeń. Moje podejście do pieniędzy jest bardzo proste. Nie chodzi o to, aby gromadzić ich coraz więcej dla samego faktu bogacenia się. To dla mnie żaden wartościowy cel. Prawdziwym celem jest gospodarowanie pieniędzmi w taki sposób, by pomagały nam w zapewnieniu bezpieczeństwa rodzinie, czynieniu dobra, w spełnianiu marzeń i jeszcze lepszym wykorzystywaniu naszego potencjału. Jeśli takie podejście do finansów jest Ci bliskie, to znakomicie trafiłeś 🙂

20_widok-3

Pierwszy ośmiotysięcznik, który zobaczyłem na własne oczy (Annapurna I – wys. 8091 m.)

Dziesiąty krok finansowego planu, który opisałem w mojej książce Jak zadbać o własne finanse?, brzmi przecież tak:

Krok 10: Przeznaczaj pieniądze na trzy ważne cele: ciesz się życiem, mądrze inwestuj, pomagaj innym.

Plan 10 kroków znakomicie sprawdził się w moim życiu. Większość miejsca na blogu poświęcam oczywiście wcześniejszym krokom, ponieważ bardzo wiele osób jest na początku swojej finansowej drogi. Jej przejście wymaga dojrzałych decyzji, wysiłku, dyscypliny i zdecydowanych działań. Choć nie jest łatwo, to dojście do celu niesie ze sobą super nagrodę.

19_widok2

Niestety, ogromna większość osób nie lubi wysiłku, unika go i wybiera łatwiejszą drogę. Drogę, która prowadzi donikąd. Po co się starać i mądrze zarządzać swoimi pieniędzmi? Przecież wygodniej i łatwiej jest odpuścić, poddać się i powtórzyć za przeważającą większością Polaków: Nie da się…

Proszę Cię, nie daj się złapać w pułapkę takiego myślenia, bo stwierdzenie “nie da się” oznacza coś więcej, niż zwykłą rezygnację z dbania o własne finanse. Nieuchronnie oznacza ono również coś bardzo smutnego: konieczność rezygnacji z bardzo wielu marzeń. Nie popełniaj tego błędu. Masz jedno życie, ogromne możliwości i wspaniałe marzenia do zrealizowania. Nie rezygnuj z nich!

Już w przyszłym tygodniu kolejne artykuły pomagające w skutecznym dbaniu o finanse, a póki co, odrobina inspiracji 🙂

 

Gdy raz połknie się podróżniczego bakcyla, nie ma antidotum. Wiem, że będę szczęśliwie zainfekowany do końca moich dniMichael Palin

16_nocleg

Czapka, polar, grube spodnie, śpiwór, kołdra i para z ust – czyli turystyczny zestaw na dobranoc w górach 🙂

Raz w roku wybierz się gdzieś, gdzie nigdy wcześniej nie byłeśDalajlama

03_trzesienie

Ślady trzęsienia ziemi ciągle widoczne w Katmandu

Świat jest książką i ci, którzy nie podróżują, czy­tają tyl­ko jedną stronę – św. Augustyn

21_przedszkole

Domowe przedszkole na 2500 m.n.p.m.

Dalekie podróże mają to do siebie, że przywozi się z nich coś zupełnie innego niż to, po co się pojechałoNicolas Bouvier

01_sklep-miesny

Sklepik mięsny w Katmandu

Nie ma obcych ziem. To podróżnik jest tym, który jest obcyRobert Louis Stevenson

22_fryzjer

Jak przycinamy baczki? Prosto czy pod skosem?

Podróże mają magiczną moc uzdrawiania duszy i zdecydowanie pomagają zdystansować się do problemów dnia codziennego. Nie rozwiązują ich bezpośrednio, jednak pomagają przewartościować i spojrzeć na nie jakby z drugiego brzegu rzeki – Martyna Wojciechowska

32_kremacja

Świątynia Pasupatinath w Katmandu. Stos pogrzebowy.

Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku – Lao-tzu

13_dziecko

To tyle na dziś. Życzę Ci wspaniałego dnia i serdecznie zapraszam na kolejny artykuł po weekendzie 😉

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 8 953 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze38 komentarzy

  1. Welcome back 🙂

    P.S Mam podobne przemyślenia i z roku na rok widzę jak rosną wydatki związane z podróżami 🙂 Na szczęście wzrost wydatków w tej kategorii mocno cieszy. Pochwale się na 2017 zabookowane mam już trzy rodzinne długie wyjazdy… ferie, wakacje i realizacja jednego z pkt z listy 100 spraw.

    • Cześć Hugo,

      O, to 2017 rok zapowiada się w Twoim przypadku baaardzo ciekawie 😉
      Przyjemnego podróżowania i owocnych inwestycji w doświadczenia!

  2. Marcinie,
    Bardzo Ci zazdroszczę wyjazdu w Himalaje.
    Wyjazd do Katmandu mam w bardzo dalekich planach…
    Wspaniały wpis i prześwietne zdjęcia. Czekam na kolejne wpisy.

  3. Ja z kolei po kilku latach zwiedzania innych krajów wróciłem do polskich klimatów. Mały domek w górach naprawdę wygrywa 🙂 Ale wiem, że za chwilę ponownie zatęsknię za kolejnym punktem na mapie. I dobrze. Trochę Polski i trochę świata.

    Ogólnie super, że napisałeś o podróży na blogu finansowym. W końcu po co dbamy o finanse? Ja po to aby osiągnąć wolność finansową. Ale po co mi ta wolność? 1. dla świętego spokoju 2. aby realizować marzenia.

    Super wyprawa 🙂
    pozdrawiam

    • Dziękuję funboy,

      Polska również podoba mi się bardzo i szczerze mówiąc, im więcej podróżuję, tym bardziej ją doceniam.
      Ale odległe zakątki świata kuszą coraz mocniej…

      Pełna zgoda co do tego, po co nam pieniądze. Spokój + realizacja marzeń 😉

      • Właśnie od kilku lat tak mam…., cieszę się jak dziecko i czekam na wyjazd………..a potem myślę , ze moja Polska najpiękniejsza i czekam na dzień powrotu …..i zaczynam tęsknić ….i tak w koło 🙂

        Super , że realizujesz swoje marzenia 🙂 ja jeszcze mam fun w realizacji marzeń innych lub w tzw niespodziankach 🙂

  4. Jestem jak najbardziej za takim spełnianiem marzeń 😊 inspirujące, piękne zdjęcia, nie mam nic przeciwko temu, aby na blogu finansowym pisać o podróżach 🌄🌏

  5. Przygody Tomka Wilmowskiego to nie są znowu takie stare 🙂 Mam 21 lat a jednak w podstawówce udało mi się po nie sięgnąć. Wpis jak zwykle świetny.

    Pozdrawiam,
    Patryk

    • Hej Patryk,

      Fajnie, że ktoś jeszcze sięga po takie „starocie”. Ja wspominam te książki z ogromnym sentymentem, ale byłem przekonany, że nie mają szans w starciu z takim gigantami jak Harry Potter (którego też zresztą bardzo lubię i dobrze się bawiłem poznając z dziećmi kolejne części 🙂 )

      Czytałem historie Tomka z mapami w ręku, doczytywałem o tych wszystkich krajach i dzięki nim bardzo polubiłem podróżowanie. I choć minęło wiele lat, to radość z poznawania kolejnych miejsc jest u mnie równie ogromna jak wtedy, gdy miałem 11-12 lat. Każde kieszonkowe zamieniałem na dolary (jakiś 1-2 USD na miesiąc) i odkładałem na „podróż dookoła świata”. 😉

      • Darek Górniewski

        Pelna zgoda co do lektur…’)
        Dodam że mnie do podróżowania nastawił/zaraził Arkady Fidler no i oczywiście Tony Halik z Ela Dzikowska^)!!!
        Pozdrawiam i może kiedyś na szlaku się spotkamy?’!

        • Hej Darek,

          Również oglądałem „Pieprz i Wanilię”, a Pod wpływem lektury Fiedlera w ubiegłym roku zwiedziłem Madagaskar 😉
          Takie ziarna inspiracji czasem długo kiełkują, ale w końcu zmieniają się w świetne przygody 😉

  6. Artur Wiśniewski

    Cześć,
    No pięknie, pięknie, tylko pozazdrościć 🙂 Fajnie, że umieściłeś info ze zdjęciami na blogu. Takie elementy dobrze uzupełniają Twój przekaz. Wpisy dotyczą oszczędzania a takie migawki pomagają odpowiedzieć na pytanie po co to robić. Całość składa się na promowany przez Ciebie styl życia. Jest to spójne. Pozdrawiam

  7. Pani Marcinie dzięki za ten wpis i cudowne zdjęcia. Tak, zdaje się, wygląda szczęście 😉
    Ja też postanowiłam zacząć spełniać swoje marzenia i właśnie w lutym (ze śpiworem do -20 stopni 😀 ) wybieram się dokładnie w to samo miejsce 🙂
    Pozdrawiam serdecznie.

    • Cześć Agnieszka,

      Zapraszam cię serdecznie do przejścia na „ty” 😉

      Trzymam kciuki za Twój wyjazd i mam nadzieję, że będziesz równie szczęśliwa i zadowolona, jak ja.

      Uważaj tylko na miód wytwarzany przez dzikie pszczoły – zawiera toksynę z rododendronów – mój kolega spędził przez to niezapomnianą noc na intensywnej terapii w szpitalu w Katmandu. 😉

      • Z przyjemnością, Marcinie 😉
        Wróciłam do domu tydzień temu. Nie był to łatwy powrót bo odlatywałam stamtąd ze łzami w oczach. Na pewno tam jeszcze wrócę.
        Dzikie pszczoły obserwowałam z daleka, odwiedziłam po drodze to samo Domowe Przedszkole… U celu, w ABC zastała nas trwająca do końca dnia zadyma śnieżna ale pogoda była na tyle łaskawa, że wczesnym rankiem po wygramoleniu się ze śpiwora zobaczyłam i jednocześnie przeżyłam coś, czego nie zapomnę do końca życia 🙂 Jeśli ktokolwiek z czytających ten wpis chciałby wiedzieć o co mi chodzi to powinien tam pojechać i przekonać się na własnej skórze czym jest potęga Himalajów. Ja nie umiem tego opisać słowami.
        Nie odkładajcie marzeń na później.
        Pozdrawiam!

  8. Już za parę dni pora na nasze rodzinne wakacje. Z mniejszymi dziećmi i w trochę bardziej komfortowych warunkach, ale na dany moment to nasze wymarzone. Bardzo się cieszę, że dbałość o finanse pozwala nam co roku na jakąś dłuższą wyprawę wakacyjną i krótsze weekendowe podróże po Polsce.

  9. Cześć, to się pochwalę, że też czytałam Tomka (Tomek u źródeł Amazonki jako pierwszy, potem ten od Papui I Nowej Gwinei) i właśnie za 9 dni lecę do Ameryki Południowej. Raz się żyje, zrobiłam listę rzeczy, które chciałabym zrobić przed odejściem z tego padołu, i gdy tylko sytuacja się nadarza, to sięgam po marzenia. Finansowo to trochę popłynęłam, w tym roku podróże to ok 15% budżetu rocznego, dlatego… w przyszłym roku te pieniądze na podróże „zdobędę” dodatkowo, ponad założone przychody, żeby budżet się trzymał przysłowiowej kupy:) Pozdrowienia i gratulacje super bloga! Czytam regularnie. Cieszę się, że są ludzie tacy jak Ty Marcinie i pewnie część czytelników, którzy mądrze zarządzają i cieszą się z wydawania pieniędzy na marzenia.

  10. Marcinie, gratuluję spełnionego marzenia 🙂 Piękne zdjęcia i na pewno niesamowita podróż. Muszę też się pochwalić, że chęć podróżowania to coś, co i mnie dopadło; w tym roku w październiku spełniłam swoje marzenie o Peru i Machu Picchu. Było to marzenie jeszcze z dzieciństwa kiedy na jednym z programów przyrodniczych zobaczyłam te piękne, majestatyczne ruiny pośrodku gór i zapragnęłam się tam znaleźć. Teraz, z perspektywy dwudziestoparolatki, to marzenie nie było już tak silne, ale nadal było to niespełnione marzenie i ogromnie się cieszę, że kiedyś będę mogła powiedzieć, że tak – spełniłam to marzenie.

    Życzę Ci wielu innych spełnionych marzeń. Z ciekawością czekam na kolejne wpisy na blogu, o podróżach czy finansach – obie opcje akceptuję 🙂

  11. Cześć Marcin,
    Twojego bloga czytam od dawna i cenie sobie informacje, które przekazujesz ale ten wpis
    ” miażdży ” 🙂
    Pozdrawiam

  12. Marcinie,
    Gratuluję wyprawy.
    Jeżdżenie po świecie to też jedno z moich marzeń.
    Jak dobrze pójdzie, to w przyszłym roku wybierzemy się z żoną do Peru.
    Ja po świecie jeżdżę po to, aby zobaczyć to, czego na co dzień nie mogę zobaczyć.
    Jedno z moich marzeń zrealizuję w Peru – zawsze chciałem jechać gdzieś na południową półkulę, aby zobaczyć jak to jest, gdy słońce (pozornie) kręci się w drugą stronę…

  13. Zazdroszcze. Himalaje to i moje marzenie. Tylko odwagi mi brak. Czy korzystales z jakiegos biura posredniczacego w organizowaniu podrozy i wyprawy czy wszystko na wlasna reke? I pytanie finansowe tematyczne:-): czy cala 20 dniowa eskapada jest kosztowna? Pozdr

  14. Ale wspaniała podróż. Bardzo dobrze że z nami sie nia podzieliles. Moze napisz swoja relacje z kazdego dnia pobytu przeplatajac analiza wydatkow na taka podroz ☺ . Dopisuje do swoich marzeń taka podróż.

  15. Ten cudny przykład, że warto być konsekwentnym i rozsądnie delegować pieniądze bardziej mnie zmotywował do dalszej pracy nad sobą niż sobie wyobrażasz. Dziękuję. Dziękuję za zdjecia i trafione cytaty.To było jak najbardziej na temat!

  16. Gratulację, spełnenia marzenia, ja również czytałem przygody Tomka i rownież wyobrażałem sobie siebie jako podróżnika 😉 Moim zdaniem od czasu do czasu warto dodać wpis o tematyce turystycznej, choćby właśnie dlatego, aby pokazać dlaczego tak naprawdę zarządzasz własnymi finansami 😉 jest też szansa, że zmotywujesz kogoś do działania ; ja muszę się przyznać, ze dzięki twoim radom sprzedałem jedno pasywo w moim życiu i dzięki temu jadę nie długo do Lwowa zobaczyć jak wygląda świat na Ukrainie 😉 pozdrawiam serdecznie 😉

  17. Marcin czytam Cię naprawdę może od dwóch tygodni, dorywczo, gdzieś tam między wracaniem z pracy, a masą obowiązków, etatem a rozwijaniem swojego biznesu już po godzinach. Nie znam Cię, ale tak przez ekran wydajesz się po prostu świetnym człowiekiem! Fajnie, że wróciłeś i spełniłeś marzenia z dzieciństwa 🙂

  18. Rewelacyjny wpis. Właśnie tego typu historie najbardziej chyba wpłyną na proponowaną przez Ciebie zmianę podejścia do finansów na nowych i nie tylko nowych czytelników. Temat dla mnie bardzo bliski ponieważ moim hobby są właśnie marzenia i ich spełnianie. Obserwuję Twojego bloga od dawna i fajnie się patrzy na to jak ewoluuje. Alfred Szklarski i jego „Tomki” czarowały i mnie gdy byłem w szkole podstawowej. Nie zaszczepiły we mnie jednak bakcyla podróżnika, przynajmniej na razie on się jeszcze we mnie nie obudził. Ale wszystko przede mną – jest czas siania i czas zbierania plonów. Na razie ciągle jeszcze sieję. Tomka w krainie kangurów czytałem swoim dzieciom przed snem – bardzo to lubiły. Dzięki za porcję inspiracji. Pozdrawiam Serdecznie.

  19. Gratulacje Marcin! Trzeba mieć j..a, odwagę i pieniądze, żeby spełnić takie marzenie. A to wszystko dzięki swojej pracy i rozsądkowi. Pełen szacun! Moja 10-letnia córka od kilku lat marzy o zobaczeniu Chin, od dwóch lat nawet uczy się języka na prywatnych lekcjach. Może kiedyś się uda i pojadę z razem z nią, ale póki co Himalaje to cena franka i dzisiejsza wartość mojego długu hipotecznego. Cóż zaciskam pasa i nadpłacam, może będzie lepiej. I jeszcze raz wyrazy uznania Marcin.

  20. Świetny kopniak motywacyjny. Choć obecnie jestem na innym etapie życia i oszczędzanie to podróż do Azji jest właśnie jednym z moich celów na przyszłość 🙂 Dzięki Marcin.

  21. Tez spelnilam dokladnie to samo marzenie co Ty w 2017! Nie bede ukrywac – dzieki temu ze mam porzadek w finansach – dzieki czytaniu tego bloga. 2018 bedzie jeszcze intensywniejszy i wydatki na podroze zjedza spory procent ale! Zobowiazan zadnych nie mam, poduszka bezpieczenstwa na rok z kawalkiem jest, budzet „w razie co” jest i dokladnie rozpisany plan wydatkow rowniez. To teraz marzenia ^^

Odpowiedz

Podobają Ci się artykuły na blogu?

Zdjęcie autora Dołącz do ponad 8953 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.

 

FreshMail.pl