Fundusze pieniężne i gotówkowe – czego się po nich spodziewać?

57

Nasz umysł jest niesamowity. Tych 1200 – 1400 gram materii, zamkniętej w kostnej puszce pomiędzy naszymi uszami, to bez wątpienia jedno z największych osiągnięć natury. Ale ten sam umysł, który z takim sukcesem pomaga nam przejść przez życie, lubi też płatać nam różne figle. I chociaż musimy na nim polegać, to warto od czasu do czasu uświadomić sobie, że w zależności od tego, na czym skupimy uwagę, możemy zobaczyć coś całkiem innego. Ot, choćby jak na tym obrazku:

Ilu widzisz grajków? Źródło: luxemodo.com/best-optical-illusions/

Uwaga! Ten artykuł jest częścią cyklu „Rozumiem, w co inwestuję.

Aż 53 osoby zdobędą w nim atrakcyjne nagrody
o łącznej wartości 30.000 zł.

Zachęcam Cię do uważnej lektury 🙂

Partnerem cyklu „Rozumiem w co inwestuję” jest serwis internetowy bossafund.pl umożliwiający inwestowanie bez opłat manipulacyjnych w 259 funduszy z 20-tu TFI .

fundusze_bezprowizji_550px

Właścicielem bossafund.pl jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. – jeden z najdłużej działających domów maklerskich w Polsce, istniejący na rynku od 20 lat. W 2014 roku został wybrany Najlepszym Domem Maklerskim w rankingu gazety „Parkiet” oraz wyróżniony tytułem Finansowa Marka Roku za najwyższej jakości usługi internetowe oraz zbudowanie pozycji eksperta rynku finansowego. DM BOŚ oferuje Klientom wysokiej jakości produkty oraz wspiera inwestorów licznymi analizami, rekomendacjami oraz komentarzami ekspertów.

 

Zamieszać nam w głowie mogą nie tylko złudzenia optyczne. Istnieje szereg innych pułapek umysłu, w które dość łatwo wpadamy. Jedną z najczęstszych jest tzw. „availability bias” – czyli pułapka dostępności. Polega ona na tym, że w naszej wyobraźni tworzymy obraz rzeczywistości w oparciu o te informacje, które są najłatwiej dostępne, a nie te, które są prawdziwe. Wstrząsające zdjęcia i doniesienia o katastrofach lotniczych, wypadkach samochodowych czy morderstwach, sprawiają, że boimy się zostać ofiarą któregoś z tych zdarzeń. Wydają się nam one znacznie bardziej prawdopodobne niż są w rzeczywistości. W tym samym czasie zaniżamy ryzyko własnej śmierci w wyniku bardziej przyziemnych wydarzeń, jak choćby zawał, cukrzyca czy nowotwór. Prawdopodobieństwo zamachów bombowych jest znacznie niższe niż nam się wydaje, zaś prawdopodobieństwo zapadnięcia na depresję, o wiele wyższe, niż sądzimy, itp.

Nasz wspaniały umysł konsekwentnie zawyża prawdopodobieństwo wystąpienia zjawisk głośnych i spektakularnych, o których często słyszymy, a znacznie niżej ocenia prawdopodobieństwo spraw cichych, spokojnych i bardziej przyziemnych. To sprawia, że często podróżujemy przez życie z „nieprawidłową mapą ryzyka” w głowie. Taka nieprawidłowa mapa bywa szczególnie groźna w przypadku decyzji inwestycyjnych. Może prowadzić do tego, że pominiemy dobre inwestycje, o stosunkowo niskim ryzyku, a z poczuciem pełnego bezpieczeństwa wpłacimy pieniądze tam, gdzie prawdopodobieństwo straty jest dużo większe.

W ramach naszego cyklu „Rozumiem, w co inwestuję” postaram się krok po kroku tak wytłumaczyć działanie funduszy inwestycyjnych, aby pomóc Wam „skalibrować” inwestycyjną mapę ryzyka w sposób bliższy rzeczywistości. Na początek przyjrzymy się funduszom pieniężnym i gotówkowym.

 

Pragmatycznie i prosto.

Nie będę zasypywał Was branżowym slangiem ani skupiał się na wyjątkach, bo pisanie w sposób skomplikowany o sprawach trudnych to żadna sztuka. Zrobię za to wszystko, aby pomóc Wam w zdobyciu podstaw, które sprawią, że będziecie dobrze rozumieć czego się spodziewać po danej grupie funduszy.

Ogromna większość oszczędności Polaków ląduje na bankowych lokatach. Nic w tym dziwnego, bo jest to produkt, który świetnie rozumiemy. Każdy z Was na pewno bez problemu wytłumaczy w kilku punktach jak działa lokata bankowa. W przypadku funduszy brakuje nam takiej podstawowej wiedzy. Zanotujemy kilka procent straty i zaczynamy panikować. Zarobimy kilka procent zysku i zaczynamy wierzyć, że będzie tak zawsze. Zależy mi abyście wpłacając swoje pieniądze do wybranego funduszu mieli świadomość czego możecie się po nim spodziewać. Pozwoli Wam to inwestować rozsądniej i ze znacznie większym spokojem wynikającym z posiadania zdobytej wiedzy. A teraz już przejdźmy do merytoryki.

Jeżeli nie miałeś jeszcze okazji zapoznać się z pierwszym artykułem z tego cyklu – to może być dobry moment. Zawarte są tam ważne informacje, które pomogą Ci lepiej zrozumieć dzisiejszy wpis.
Oto link: Do wygrania 30.000 zł za… Czytanie bloga!
Wszystkim osobom, które szykują się na nagrody w konkursie uprzejmie przypominam, że tylko do końca czerwca macie szansę na maksymalny bonus. Nabycie jednostek uczestnictwa za dowolną kwotę i w dowolnym funduszu za pośrednictwem portalu bossafund.pl daje Wam jeden punkt bonusowy. W lipcu będzie 0,8 pkt., w sierpniu 0,6 pkt., itp. Czekają 53 nagrody. Za pierwsze miejsce: 3000 zł. Konkretny zastrzyk gotówki w domowym budżecie 😉

 

 -> Zarejestruj się na bossafund.pl
i zdobądź punkty bonusowe!

 

Co to jest rynek pieniężny?

Wyniki danego funduszu w pierwszej kolejności zależą od tego, w co ten fundusz inwestuje. Fundusze gotówkowe i pieniężne inwestują przede wszystkim w instrumenty rynku pieniężnego. Tylko czym jest ten rynek pieniężny i czym się różni od rynku kapitałowego?

Kiedy firmy lub inne instytucje poszukują kapitału na dłuższy okres, na przykład po to by przeprowadzić dużą inwestycję (budowa fabryki czy drogi) albo dokonać zakupu innej firmy, szukają środków w banku (kredyt inwestycyjny) lub na rynku kapitałowym. Pieniądze na takie cele pozyskują najczęściej emitując obligacje lub akcje. Inwestorzy posiadający kapitał przekazują go podmiotom potrzebującym tego kapitału, za co otrzymują odsetki (jeśli kupią obligacje) lub udział w zyskach (jeśli kupią akcje). Zatem rynek kapitałowy związany jest z dostarczaniem kapitału na potrzeby inwestycji o dłuższym terminie.

Rynek pieniężny służy natomiast innym potrzebom: pozwala na pozyskiwanie środków na znacznie krótsze okresy – od kilkunastu godzin do maksymalnie 1 roku. Gdy rządy, firmy lub inne instytucje o najwyższej wiarygodności kredytowej potrzebują gotówki na tak krótkie okresy, szukają jej właśnie na rynku pieniężnym. Do instrumentów rynku pieniężnego należą więc między innymi:

  • Bony skarbowe – emitowane przez Skarb Państwa gdy pożycza on pieniądze w celu sfinansowania krótkoterminowych potrzeb budżetowych.
  • Bony pieniężne – emitowane przez Narodowy Bank Polski – głównie w celu prowadzenia polityki pieniężnej.
  • Certyfikaty depozytowe – emitowane przez banki, które tym różnią się od zwykłych depozytów bankowych, że można nimi obracać na rynku (odsprzedać innemu podmiotowi).
  • Krótkoterminowe papiery dłużne przedsiębiorstw – tych o najwyższej wiarygodności kredytowej.

Jednym z najważniejszych segmentów rynku pieniężnego jest tzw. rynek międzybankowy. To na nim każdego dnia banki pożyczają sobie nawzajem miliardowe kwoty. Stopa procentowa, po której banki pożyczają sobie pieniądze, to świetnie znany Ci WIBOR (Warsaw Interbank Offer Rate). Jest on podstawą do ustalania oprocentowania kredytów i pożyczek denominowanych w PLN.

Jak zatem widzisz, rynek pieniężny to rynek najbardziej płynnych i najbardziej bezpiecznych instrumentów finansowych. Mamy tu do czynienia z emitentami o najwyższej wiarygodności, jak Skarb Państwa, Narodowy Bank Polski, banki komercyjne czy korporacje o świetnej kondycji finansowej. Inwestycja w tego typu instrumenty wiąże się z najmniejszym ryzykiem.

 

Co jeszcze znajdziemy w portfelu funduszy pieniężnych i gotówkowych?

Ponieważ od jakiegoś czasu Skarb Państwa woli pożyczać pieniądze na nieco dłuższe okresy i nie emituje bonów skarbowych, to obecnie trzon portfeli takich funduszy stanowią równie płynne obligacje skarbowe o krótkim terminie zapadalności i zwykle o zmiennym oprocentowaniu.

Poza tymi instrumentami w portfelu takich funduszy znajdziemy też między innymi:

  • Depozyty Bankowe – o krótkim okresie zapadalności, zwykle stosowane w niewielkim zakresie,
  • Obligacje gwarantowane przez Skarb Państwa o krótkim terminie zapadalności
  • Obligacje komunalne – emitowane przez gminy
  • Obligacje skarbowe państw innych niż Polska
  • Obligacje korporacyjne

Co do zasady fundusze gotówkowe i pieniężne lokują więc środki w instrumenty finansowe charakteryzujące się:
– krótkim terminem do wykupu, nieprzekraczającym jednego roku,
– wysokim stopniem bezpieczeństwa,
– niskimi wahaniami wartości,
– wysoką i bardzo wysoką płynnością (czyli możliwością szybkiego odsprzedania danego papieru wartościowego innemu podmiotowi po cenie rynkowej).

Jaka jest wspólna cecha takich instrumentów? No, skoro są płynne i bardzo bezpieczne, to stopa zwrotu uzyskiwana z inwestycji w takie instrumenty nie jest wysoka – zbliżona do przeciętnego oprocentowania depozytów bankowych. Jeśli odejmiemy od tego opłatę za zarządzanie funduszem, to w praktyce ciężko jest pobić oprocentowanie lokat bankowych.Niektóre fundusze na tym poprzestają, trzymając się zasady, że ich podstawowa rola polega na bezpiecznym „zaparkowaniu” pieniędzy klienta.

Ale inne fundusze z tej grupy sięgają po dodatkowe sposoby na zwiększenie wyniku, co wiąże się naturalnie z koniecznością podjęcia nieco większego ryzyka. Najbardziej popularnym sposobem na naszym rynku stały się inwestycje w obligacje korporacyjne. Dlatego to im poświęcimy teraz nieco uwagi.

 

Specyfika obligacji korporacyjnych

Obligacje korporacyjne to nic innego, jak pożyczanie pieniędzy firmom. Kupując obligację korporacyjną dajemy danej firmie nasze pieniądze, a ona wykorzystuje je na własną działalność czy realizację jakiegoś projektu, na którym chce zarobić. W zamian za udzielenie takiej pożyczki otrzymujemy odsetki (oprocentowanie obligacji), zaś na zakończenie okresu, na jaki wyemitowana jest dana obligacja, firma dodatkowo zwraca nam zainwestowany kapitał.

Tak to wygląda, gdy wszystko toczy się zgodnie z planem. Niestety, od czasu do czasu firmom nie udaje się zrealizować planów, ich sytuacja finansowa pogarsza się i nie mają one pieniędzy by oddać je posiadaczom obligacji. W skrajnym przypadku dochodzi do upadłości firmy. Wtedy posiadacz obligacji skazany jest na wieloletnie oczekiwanie aż zakończy się postępowanie upadłościowe, pozostały majątek firmy zostanie sprzedany, a tak pozyskane środki podzielone pomiędzy wszystkich wierzycieli. Właśnie na tym polega ryzyko kredytowe – pożyczasz firmie pieniądze by na tym zarobić, ale nie masz pewności, że otrzymasz je z powrotem.

W porównaniu z bezpiecznymi instrumentami rynku pieniężnego stanowiącego większą cześć portfeli funduszy pieniężnych i gotówkowych, obligacje korporacyjne wykazują kilka specyficznych cech:

1. Wyższe oprocentowanie – będące oczywiście głównym powodem, dla którego fundusze sięgają po te papiery. Zwykle oprocentowanie takich obligacji określane jest podobnie jak w przypadku kredytów hipotecznych: WIBOR+marża. Zasada jest taka: im większe ryzyko związane z pożyczeniem pieniędzy, tym wyższe oprocentowanie obligacji. Stabilne firmy o najlepszej kondycji finansowej, płacą obecnie odsetki na poziomie WIBOR+1,5%. Firmy mniejsze i bardziej ryzykowne – płacą np. WIBOR+5%, a nawet więcej. Część firm emituje obligacje o oprocentowaniu stałym, niezależnym od WIBOR-u, np. 8% czy 12% w skali roku. Zasada jest zawsze ta sama: najbardziej ryzykowne firmy muszą zapłacić za kapitał najwyższe odsetki.

2. Specyficzna wycena – ponieważ wiele z wyemitowanych obligacji korporacyjnych nie jest notowanych na rynku, fundusz wyceniając wartość takiej obligacji stosuje tzw. wycenę liniową.  Co to oznacza? Wyjaśnię to w ogromnym uproszczeniu. Wyobraź sobie, że kupiłeś obligację, za którą przez rok otrzymasz 365 zł odsetek. Oznacza to, że każdego dnia w ciągu roku  zarabiasz na tej obligacji 1 zł odsetek i taką kwotę możesz sobie codziennie dopisać jako Twój zysk. Coś podobnego robią fundusze inwestycyjne w odniesieniu do obligacji nie notowanych na rynku. Efekt jest taki, że na wykresie funduszu widzisz w zasadzie prostą linię, co stwarza wrażenie, że nie ma żadnego ryzyka. Ale ryzyko przecież jest.

3. Ryzyko kredytowe – to opisałem już powyżej. Firma może upaść i jej obligacje z dnia na dzień mogą stracić większość swojej wartości.

4. Ryzyko płynności – rynek obligacji korporacyjnych w Polsce jest niepłynny. Gdy fundusz chce sprzedać posiadane w portfelu obligacje przed terminem, w zasadzie nie może tego zrobić na rynku. Musi po prostu znaleźć innego nabywcę, np. inny fundusz lub bank, który będzie zainteresowany nabyciem takiego papieru. Co musi zrobić fundusz, który chce sprzedać obligację, na którą nie ma chętnych? To, co robi każdy sprzedawca: obniżyć cenę sprzedaży. Otrzymuje zatem za obligację mniej pieniędzy, niż wynikało to z wcześniejszej liniowej wyceny i wartość funduszu musi zostać skorygowana w dół.

 

Oczywiście fundusze gotówkowe i pieniężne robią bardzo dużo, aby odpowiednio zarządzać ryzykiem związanym z inwestycjami w obligacje korporacyjne. Większość robi to bardzo ostrożnie, ale są też fundusze „bardziej odważne”. Podstawowe sposoby ograniczania ryzyka kredytowego to:

1. Bardzo dokładna selekcja emitentów. Zanim fundusz kupi obligację danej firmy przeprowadza tzw. analizę kredytową – czyli bardzo dokładnie prześwietla jej finanse oraz dany projekt, aby upewnić się, że firma wygeneruje wystarczająco dużo gotówki, aby bez problemów zapłacić odsetki i wykupić swoje obligacje.

2. Dywersyfikacja i limity koncentracji. Fundusz nie inwestuje więcej niż kilka procent portfela w obligacje jednego emitenta. Już poziom 5% uznaje się jako wysoki. Jeżeli fundusz inwestuje więcej niż 5% w jednego emitenta, to ryzyko koncentracji można uznać za wysokie.

Zależy mi, abyście naprawdę dobrze zrozumieli wpływ zawartości obligacji korporacyjnych w portfelu funduszu gotówkowego na jego wynik. W dobrze zarządzanych funduszach jest to robione rozsądnie, z ogromną dbałością o stabilność wyników. Jednak niektóre fundusze, starając się za wszelką cenę pokazać dobre wyniki, potrafią się w tym „zagalopować”. Tymczasem przeciętny inwestor patrzy po prostu na wykres i w ciemno wpłaca pieniądze. Inwestowanie w ciemno to nie jest strategia dla Ciebie. Dlaczego?

Wyobraź sobie, że w portfelu Twojego funduszu jest dużo wysoko oprocentowanych obligacji korporacyjnych, w tym obligacje firmy ABC, stanowiące aż 7% wartości portfela. Na wykresie funduszu widzisz piękną prostą linię, a wyniki są znacznie lepsze niż u konkurentów. Ale pewnego dnia okazuje się, że firma ABC zaczyna mieć kłopoty finansowe. Zarządzający Twoim funduszem chce sprzedać jej obligacje, ale… nie ma na nie chętnych. Inne fundusze również znają przecież kiepską sytuację firmy ABC. Gdy staje się jasne, że firma ABC nie wykaraska się z kłopotów, fundusz dokonuje tzw. odpisu – obniżając swoją wartość o tyle, ile wynosi udział firmy ABC w portfelu. W naszym przypadku o 7%.

Dlatego właśnie inwestując w fundusze gotówkowe i pieniężne nie kieruj się wyłącznie wykresem i wynikiem historycznym. Zwróć również uwagę na to, jaką część portfela funduszu stanowią obligacje korporacyjne oraz czy ta część portfela nie jest zbyt skoncentrowana. Gdzie możesz to sprawdzić?

Po pierwsze: w karcie funduszu. Tam szybko znajdziesz w skondensowanej formie dwie informacje:

a) jaki % portfela funduszu stanowią obligacje korporacyjne
b) listę 10 największych pozycji portfela wraz z ich udziałem procentowym.

Po drugie: w sprawozdaniu finansowym funduszu. Co 6 miesięcy każdy fundusz publikuje sprawozdanie finansowe, a w nim informacje o wszystkich składnikach portfela.

Obydwa dokumenty znajdziesz bez problemu na stronie internetowej danego TFI zarządzającego Twoim funduszem, a jeśli korzystasz z bossafund.pl, to w przypadku każdego dostępnego na tej platformie funduszu znajdziesz też komplet dokumentów, tak jak na przykład tutaj.

Miło mi poinformować, że już w najbliższy poniedziałek opublikuję szczegółowy artykuł na temat funduszu Unikorona Pieniężny – największego na naszym rynku, którego aktywa przekraczają 4,5 mld złotych. Artykuł dodatkowo uzupełniony będzie wywiadem, który nagrałem z zarządzającym tym funduszem Andrzejem Czarneckim. Dziś poznacie zatem najważniejsze informacje na temat całej grupy funduszy gotówkowych i pieniężnych, a w poniedziałek dowiecie się, jak to wygląda na konkretnym przykładzie.

Czy nazwy funduszy mają znaczenie?

W przypadku tej grupy funduszy możesz się spotkać z takimi określeniami:

– fundusz pieniężny,
– fundusz gotówkowy,
– fundusz depozytowy,
– fundusz lokacyjny,
– fundusz płynnościowy,
– fundusz rynku pieniężnego, itp.

To może łatwo namieszać w głowie, tymczasem sprawa jest całkiem prosta. Różnica w nazwach w praktyce nie ma znaczenia – czy gotówkowy, czy pieniężny, czy lokacyjny, czy płynnościowy – to są określenia marketingowe i nimi się nie kieruj. Tylko jedno z tych określeń ma znaczenie większe, niż sam marketing: fundusz rynku pieniężnego.

Określenie fundusz rynku pieniężnego wynika bezpośrednio z przepisów Ustawy o Funduszach Inwestycyjnych (Art. 178) i jeśli fundusz tak się nazywa, to oznacza, że może on inwestować praktycznie w dwie kategorie lokat:
a) depozyty bankowe o terminie zapadalności nie dłuższym niż rok, w dodatku płatne na żądanie lub które można wycofać przed terminem,
b) instrumenty rynku pieniężnego.

Odpowiednie Rozporządzenie Ministra Finansów dodatkowo doprecyzowuje, że owe instrumenty rynku pieniężnego mogą być denominowane wyłącznie w walucie polskiej, posiadać wysoki rating inwestycyjny (np. minimalny rating nadany przez Standard & Poors to A3 – o ratingach napiszę w kolejnym odcinku cyklu – o funduszach obligacji) lub z odpowiednimi poręczeniami.  Maksymalny, ważony wartością lokat, średni termin do wykupu lokat wchodzących w skład portfela takiego funduszu nie może być dłuższy niż 90 dni.,

Jednym zdaniem: fundusze rynku pieniężnego to w zasadzie najbardziej płynne i bezpieczne ze wszystkich funduszy inwestycyjnych. Ale coś za coś. Tak bezpieczne instrumenty finansowe nie mogą przynosić wysokiej stopy zwrotu, a fundusze zarządzane w ten sposób nie mają specjalnie szans na pobicie konkurentów. Znakomicie nadają się za to jako parking dla naszych pieniędzy. Ile jest takich funduszy na Polskim rynku? Dwa:

PKO Rynku Pieniężnego
– SKOK Rynku Pieniężnego

 

Jak może zachowywać się Twoja inwestycja?

Spójrzcie na wykres przedstawiający wyniki trzech funduszy z tej grupy za ostatnich 5 lat (od 2010-06-15 do 2015-06-15):

wykres fundusze pieniezne i gotowkowe
Źródło: bossafund.pl

Unikorona Pieniężny (+25,41%)- to fundusz działający aktywnie, wykorzystujący rożne sposoby na osiągnięcie wyższego wyniku. Korzysta zarówno z obligacji korporacyjnych, jak i obligacji skarbowych innych państw, o czym napiszę w kolejnym wpisie. Charakterystyczne spadki na wykresie to odpisy związane z obligacjami korporacyjnymi. Jednak zarządzanie ryzykiem jest tu na tyle skuteczne, że fundusz szybko powracał na ścieżkę wzrostu.

KBC Pieniężny (+21,99%) –  to również fundusz zarządzany w sposób aktywny, szczególnie chętnie wykorzystujący obligacje komunalne.

PKO Rynku Pieniężnego (+16,51%) to oczywiście opcja najbardziej bezpieczna – w której portfelu są tylko najbardziej bezpieczne papiery. Tu wykres nie wykazuje praktycznie wahań.

Jak zatem widzicie, im więcej rodzajów instrumentów finansowych wykorzystuje dany fundusz, im większe ryzyko może podejmować, tym większe wahania może wykazywać Twoja inwestycja. Te „większe whania” są jednak niczym w porównaiu z rynkiem akcji. Spadek wartości takiego funduszu o 1% już może zostać uznany za duży. Tutaj wyjątkowy był rok 2012 i część roku 2013, bardzo trudny okres dla funduszy posiadających w portfelu obligacje korporacyjne. Upadłość ogłaszały m.in. takie firmy jak PBG, DSS czy GANT, na co fundusze reagowały dokonywaniem odpisów. Jednak w przypadku dobrze zdywersyfikowanych portfeli nawet to był jedynie epizod, po którym fundusz powracał do normalnej sytuacji.

Jeżeli jednak ktoś dał się skusić fenomenalnym, odbiegającym w górę od wszystkich konkurentów wynikom funduszu Idea Premium SFIO, zapakowanego w obligacje korporacyjne „pod kurek”, to niestety poniósł straty. W tej grupie funduszy, jak w każdej innej, obowiązuje zasada, że jeśli coś jest zbyt piękne, by było prawdziwe, to zwykle prawdziwe nie jest. Właśnie dlatego, nawet w przypadku najmniej ryzykownych rozwiązań, nie wierzcie w zysk bez ryzyka.

 

Czego zatem możesz się spodziewać po inwestycji w fundusze z tej grupy?

– zysków porównywalnych z lokatami bankowymi – w przypadku części funduszy nawet lepszych, szczególnie jeśli uwzględnimy fakt, że nie musisz co 3 miesiące szukać nowej lokaty a od poprzedniej zapłacić podatek Belki;
– niewielkich wahań wyceny funduszy; przejściowe spadki o kilka dziesiątych procenta czy nawet o 1% są czymś naturalnym.  W tych funduszach określenie „przejściowe” sprawdza się wyjątkowo dobrze. Wynika to z charakteru inwestycji (konsekwentnie napływające odsetki od papierów znajdujących się w portfelu).
– w przypadku niewypłacalności któregoś z emitentów obligacji korporacyjnych – przecenę o wartość zbliżoną do wagi obligacji tego emitenta w portfelu funduszu.

 

Jak możesz korzystać z takich funduszy?

Z funduszy pieniężnych i gotówkowych można korzystać na kilka sposobów:

  1. To może być pomysł na bezpieczne ulokowanie części swoich oszczędności na krótkie okresy – np. 6-12 miesięcy. W przypadku funduszy z obligacjami korporacyjnymi w portfelu warto jednak pamiętać, że ryzyko jest większe. To jest inwestycja, a nie lokata bankowa.

  2. To może być dobre miejsce „parkingowe” dla Twoich pieniędzy gdy inwestujesz bardziej agresywnie, chcesz przeczekać okresy giełdowych spadków, a jednocześnie nie chcesz wychodzić z funduszu parasolowego aby nie płacić podatku Belki.

  3. To może być również również dobry składnik bardziej bezpiecznej i stabilnej części Twojego całego portfela inwestycyjnego.

  4. To również niezłe miejsce na inwestycję o dowolnie długim okresie – gdy nie chcesz trzymać wszystkich oszczędności na nisko oprocentowanych lokatach, nie jesteś gotowy na bardziej odważne inwestycje, a jednocześnie chcesz spać spokojnie.

  5. To wreszcie świetny sposób na rozpoczęcie swojej przygody z funduszami inwestycyjnymi, jeżeli nigdy dotąd nie inwestowałeś.

 

W serwisie bossafund.pl macie obecnie do dyspozycji 27 różnych funduszy pieniężnych. Możecie szybko zebrać i porównać informacje o nich korzystając np. z wyszukiwarki funduszy. Wystarczy zaznaczyć kwadracik „pieniężne” i cała lista będzie przed Wami. Z czystej ciekawości i dla utrwalenia wykorzystanych dziś wiadomości, zaznaczcie na liście 3 fundusze, dodajcie je do porównania. Zobaczycie ile użytecznych informacji dostaniecie „na tacy”.

Źródło: bossafund.pl - skład portfela przykładowego funduszu
Źródło: bossafund.pl – skład portfela przykładowego funduszu

Wszystko jest w zasięgu ręki. Wystarczy, aby przed podjęciem decyzji o inwestycji zechciało się Wam chwilę poklikać i poczytać. Naprawdę warto – to przecież Wasze ciężko zarobione pieniądze.

 

Czego unikać?

– Funduszy o wysokim udziale obligacji korporacyjnych, które posiadają dużą koncentrację pojedynczych emitentów. Zawsze warto wziąć do ręki kartę funduszu czy jego sprawozdanie finansowe zajrzeć, które obligację korporacyjne ważą najwięcej w portfelu. Inaczej jest w sytuacji, gdy największe pozycje to obligacje banków, w których przecież bez stresu otwierasz lokaty, a inaczej gdy są to niewielkie firmy deweloperskie. Sprawdzenie tego zajmie Ci może z 20-30 minut. Zapewne więcej czasu poświęcasz na zakup nowej pary butów…

Dla mnie sytuacja, w której obligacje jednego emitenta przekraczają poziom 5%, to mocny sygnał alarmowy, aby bardzo uważnie przyjrzeć się takiemu funduszowi.

Mam nadzieję, że dzięki temu artykułowi z większą świadomością spojrzycie na tę grupę funduszy. W kolejnym odcinku cyklu „Rozumiem w co inwestuję” weźmiemy na warsztat fundusze obligacji. Już dziś bardzo serdecznie Was zapraszam! Miłego dnia 🙂

  ->Zarejestruj się na bossafund.pl
i zdobądź punkty bonusowe!

P.S. Na koniec jeszcze informacja techniczna. Dopytujecie mnie czy faktycznie wystarczy wpłacić 100 zł . Wraz z umową ramową z DM BOŚ otrzymaliście automatycznie generowany list przewodni do rachunków maklerskich, z informacją, że pierwsza wpłata wynosi min. 1000 zł. Dla rozwiania wszelkich wątpliwości: to nie dotyczy osób, które otworzyły rachunek z mojego linka. Dla moich czytelników ten limit został zdjęty. Wy wpłacacie dowolną kwotę jaką chcecie przeznaczyć na inwestycję, zgodnie z Regulaminem Konkursu.

Kolejny artykuł z tego cyklu to:

Fundusze dłużne – kiedy przyniosą najlepsze wyniki?

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 8 399 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze57 komentarzy

  1. Cześć!

    Czekałem z niecierpliwością na wpis właśnie z tego cyklu. Po przeczytaniu oczywiście moja ciekawość znacznie urosła zamiast maleć. Jutro przeanalizuję sobie wpis jeszcze raz, tym razem z notatkami. Naturalnie czekam na ciąg dalszy!

    Good job!

    Oskar

  2. Witaj Marcinie! Jak długo czeka się na zawarcie umowy ramowej z DM BOŚ? 3.06 dostałem e-mail od nich z podziękowaniami za zainteresowanie ich ofertą, wybrałem opcję podpisania umowy w oddziale banku i do tej pory nie została ona przygotowana. Wniosek wypełniałem przez internet, logując się z Twojego bloga 2 czerwca.

    • Dawidzie

      Jeżeli wypełniłeś już wniosek, zaznaczyłeś w nim, miejsce, w którym chcesz podpisać umowę oraz dostałeś maila potwierdzającego to powinieneś następnie udać się do wskazanego przez Ciebie miejsca i pracownik od ręki taką umowę wydrukuję i przekażę Ci do podpisu.

      Jeżeli wniosek wypełniłeś przez link wskazany przez Marcina, to na pewno uwzględnimy Cię przy okazji podliczania punktów bonusowych.

  3. Witam,

    poza zaletami funduszy warto powiedzieć nad kilkoma wadami.
    – Wadą na pewno jest to, że nie wiemy, po jakiej cenie zlecenie odsprzedaży jednostek danego funduszu transakcja zostanie zrealizowana. Wynika to z faktu, iż co prawda cena jednostki ustalana jest raz dziennie, ale nie musi to być danego dnia po skończeniu handlu na giełdzie, ponadto zlecenie przyjęte dziś najpewniej księgowane będzie dopiero dnia następnego.
    – Długi czas realizacji zleceń nabycia i odkupienia jednostek.
    W poniedziałek (15.06.2015) zleciłem kupno 7 jednostek funduszy. Dzisiaj 2 fundusze zostały wykonane pozostałe czekam z realizacją.
    – Trafiają się tzw. czarne łabędzie, czyli coś, czego nikt by się nie spodziewał, że może istnieć. Przykładem mogą być nieoczekiwane sytuacje sporych spadków w funduszach uznawanych za superstabilne. Jako przykład podam spadek w ciągu jednego dnia o 2,71% wyceny jednostek funduszu UniWIBID Plus, który wcześniej w ciągu około 9 lat istnienia na 2830 codziennych wycen w dni robocze tylko dwa razy minimalnie stracił (raz 0,11%, a raz 0,04%), a tu nagle taka niespodzianka. To niby żadna tragedia, ale z drugiej strony to blisko półroczny zarobek inwestora, który ulotnił się w jeden dzień. A powodem było ogłoszenie niewypłacalności i upadłości dużej spółki PBG budującej autostradę A1 pod Toruniem. Fundusz posiadał najwyraźniej za dużo obligacji tej spółki.

    • Hej Tomku,

      Nie mam wrażenia, abym pokazywał same zalety. Wprost przeciwnie – staram się pokazać często pomijane informacje, w tym mało uświadamiane ryzyka.

      Jeśli chodzi o terminy realizacji zleceń – są one znane i podane do wiadomości przez każdy fundusz. W większości przypadków jeśli dziś składasz zlecenie, to zostanie ono zrealizowane po cenach z zamknięcia rynku w dniu jutrzejszym.
      Czekasz zapewne na potwierdzenie transakcji, które pryzchodzić może z opóźnieniem. Na potwierdzeniu jak sądzę data wyceny to będzie 16.06. (chyba, że wysłałeś zlecenie w poniedziałek w nocy – wtedy może to być 17.06).

      Fundusze nie są narzędziem do krótkoterminowej spekulacji, albo day-tradingu. Chciałbym to bardzo mocno podkreślić.

      Czarne Łabędzie, o których piszesz, dotyczą wszystkich inwestycji – nie tylko funduszy.
      Co do UniWIBIDu – to jest to fundusz dla firm, nie dla inwestorów detalicznych. W poniedziałek publikuję artykuł o funduszu Unikorona Pieniężny – tam opiszę przypadek PBG.
      Już dziś serdecznie zapraszam Cię do lektury.

    • No proszę, ktoś (Tomasz) tu sypie całymi akapitami mojego opracowania na temat funduszy inwestycyjnych, nie używając cudzysłowu 😉 Ale w słusznej sprawie, więc wybaczam

  4. Szkoda, że w wyszukiwarce funduszy bossafund nie ma możliwości szukania po wielkości opłat za zarządzanie. Ma to wg mnie szczególne znaczenie w przypadku funduszy pieniężnych itp gdzie stopy zwrotu są niskie, i w dodatku nie mamy na nich wpływu. Mamy natomiast wpływ na wybór funduszu z niską opłatą za zarządzanie na tyle konkurencji, a klikanie przez kilkanaście linków i spisywanie wszystkich danych do Excela nie jest jednak wygodne (dla chcącego nic trudnego oczywiście!).
    Pozdrawiam

    • Kamil,
      Zgadzam się z Tobą całkowicie, że wysokość opłat za zarządzanie to bardzo ważny element.Dobra sugestia dla bossafund 😉
      Przypomnę tylko, że opłaty za zarządzanie są już uwzględnione w wyniku inwestycyjnym danego funduszu – czyli wyniki są podawane już po uwzględnieniu opłat.

    • Kamil

      Dzięki za sugestie. Przy analizie kolejnych zmian zastanowimy się również i nad tym zagadnieniem. Nad dany moment pewnym ułatwieniem będzie dla Ciebie możliwość jednoczesnego porównania trzech funduszy w wyszukiwarce i po kliknięciu guzika „porównaj” , opłaty za zarządzenie za wszystkie wybrane przez Ciebie fundusze będą widoczne w jednej linii.
      Niestety na dany moment tak porównać można maksymalnie tylko 3 fundusze.

  5. Marcin,
    Dobrze, że zwracasz uwagę na obligacje korporacyjne i ich duże ryzyko w porównaniu do np: obligacji skarbowych. Wielu osobom się wydaje, że jak staną się posiadaczami takich obligacji, które często oferują zysk sięgający nawet 10%, to nic im nie grozi. Niestety, tylko niewielu wie, że większość z tych obligacji nie ma jakiegokolwiek zabezpieczenia i w razie wpadki tracimy cały zainwestowany kapitał. Zresztą przypadki emitentów z problemami jak Gant, Cash Flow DSS jest sporo. Warto też pamiętać, że fundusze inwestujące w obligacje korporacyjne też mocno mogą stracić na wycenie, jeśli takie firmy upadną – przypadek funduszu ze stajni Idea.

    • Hej Dominik,
      Ten brak znajomości ryzyk związanych z obligacjami korporacyjnymi jest szczególnie niepokojący w przypadku inwestorów, którzy kupują takie obligacje samodzielnie.
      Wiele firm sprzedaje teraz obligacje różnych „egzotycznych” spółek inwestorom indywidualnym, którzy patrzą tylko na jedno: odsetki. A przecież odsetki są wyższe właśnie ze względu na ryzyko.

  6. Witaj Marcinie,
    Bardzo fajny i ciekawie napisany artykuł. Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy cyklu. Niech wena będzie z Tobą 🙂 !

    • Łukasz, ja również dziękuję za komentarz.
      Byłoby super gdybyś od czasu do czasu zostawił więcej treści w Twoich komentarzach dla czytelników mojego bloga.

      Wstawianie linków w każdym komentarzu tylko po to aby ściągnąć ruch do siebie, to taka sobie strategia…

      Osiągniesz więcej, jeśli zostawisz tu więcej wartości od siebie. Gdy Twoje komentarze będą niosły wartościową treść, ludzie chętniej odwiedzą Twój blog.
      To taka rada od kolegi-blogera. Promuj swój blog ale dawaj też więcej wartości dla tych, u których się promujesz. Wtedy będzie win-win. 🙂

      • Marcinie, jasne, zgadzam się z Tobą w 100%! Czasami zdarza się, że niektóre moje artykuły są dobrym uzupełnieniem treści, jakie starasz się przekazać Ty swoim Czytelnikom. Tylko dlatego pozwalam sobie na zamieszczanie od czasu do czasu linków. Nie robię tego jednak bezmyślnie i na oślep. Oczywiście ja jestem tutaj tylko gościem, więc Twoje uwagi biorę sobie do serca. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za Twoje wsparcie.

  7. Świetnie opisana kategoria funduszy. Przystępny i zrozumiały język. Lektura obowiązkowa, nie tylko dla początkujących.
    Z niecierpliwością czekam na kolejne opisy.
    Pozdrawiam Jędrzej z F-trust.pl

  8. Cześć Marcin! W końcu coś na co czekałem. Po pozytywnym zrealizowaniu artykułów wyjścia z długów, czas zacząć pomnażać swój majatek; ). Rozpoczeta seria o funduszach pieniężnych będzie bardzo pomocna przed rozpoczęciem współpracy z TFI. Czekam na kolejne wpisy i pozdrawiam serdecznie.

    • Hej Mateusz,
      Brawo! Gratuluję Ci bardzo serdecznie pozbycia się długów. To świetna wiadomość!
      Czytaj o inwestowaniu, zbieraj wiedzę, ale najpierw zbuduj fundusz bezpieczeństwa. Inwestowanie dopiero potem, OK? 🙂

      • Zapomniałem dodać, że fundusz bezpieczeństwa jest już zbudowany w wysokości kilku dość pokaźnych wynagrodzeń:) dlatego zdecydowałem spróbować z TFI

  9. Cześć Marcin,
    zarejestrowałam się na bossafund.pl przez link z Twojego bloga, założyłam konto, wybrałam fundusz, którego jednostki chciałam kupić i pojawił się problem..
    Gdy wpisuję kwotę 100 zł to wyskakuję komunikat: „błąd systemu transakcji, Błędna kwota zlecenia”
    Proszę o informację co robię nie tak.
    pozdrawiam

    • Haniu
      Ciężko mi powiedzieć jaki może być powód błędu. Najlepiej będzie jak skontaktujesz się z naszym Działem Obsługi Klienta pod numerem 801 104 104 i nasz pracownik przejdzie z Tobą krok po kroku przez proces zakupu jednostek danego funduszu i mam nadzieję, że wspólnie uda Wam się ustalić co jest nie tak.

      • U mnie taki sam problem – wyskakuje informacja „błąd systemu transakcji, błędna kwota zlecenia”.

        Nikogo nie ma w tym momencie w Dziale Obsługi Klienta.

        Oczywiście zakładałam konto przez linka z bloga.

  10. Cześć. W związku z tym, że jestem fanem lektury namacywalnej, chciałbym drukować artykuły, jednak nie widzę takiego przycisku (albo nie widzę). Czy jest jakaś możliwość rozwiązania tego problemu?

  11. Witam
    Nie rozumiem jednego stwierdzenia, na rynku sa dwa fundusze rynku pieniężnego PKO rynku pieniężnego i SKOK rynku pieniężnego. Jeśli nazwa to tylko marketing to chyba jest ich więcej. Czy to jakieś szczególne fundusze
    Czekam na odpowiedz bo przeczytałem 3 razy i nie pojmuje
    Dziękuje

    • Lukeon,

      Nazwa to tylko marketing z wyjątkiem… funduszy rynku pieniężnego.
      Jeżeli któryś fundusz ma w nazwie określenie „rynku pieniężnego” to oznacza, że musi on spełniać dodatkowe rygorystyczne ograniczenia inwestycyjne narzucone przez Ustawę o Funduszach Inwestycyjnych i doprecyzowane w rozporządzeniu Ministra Finansów. Te przepisy są pomyślane w taki sposób, aby były to najbezpieczniejsze ze wszystkich funduszy inwestycyjnych.

      Obecnie działają tylko 2 takie fundusze. Ich nazwy wymieniłem w tekście.

  12. Ja w życiu ogólnie staram się być samodzielny (może czasami aż nadto), dlatego ciężko mi byłoby zaufać komuś nieznajomemu na tyle, aby powierzać swoje pieniądze. Szczególnie odnosi się to do obligacji korporacyjnych, w których tak naprawdę każdy z nas może się samemu odnaleźć. Pierw poznać podstawowe zasady, przeanalizować rynki i wybrać najodpowiedniejszy (w tej chwili to najstabilniejsze wg mnie są nieruchomości). Później jest czas na analizę poszczególnych spółek. To też nie są akcję, gdzie ciągle trzeba trzymać rękę na pulsie i ciężko się zająć czymkolwiek innym :).
    Pozdrawiam

    • Cześć Jan eN,

      Obligacje korporacyjne wymagają podobnych analiz jak akcje, a niektórym z nich pod względem ryzyka znacznie bliżej do akcji niż obligacji. Jak spółka upada – w obydwu przypadkach tracisz kapitał. Jak spółka radzi sobie dobrze – to w akcjach zarabiasz proporcjonalnie do wzrostu zysków, a na obligacjach zarobisz nie więcej niż kwota odsetek. To, że nie widzisz „zmian cen” gdy obligacje nie są notowane na rynku nie oznacza, że ich wartość nie spada gdy kondycja finansowa spółki się pogarsza.

      Oczywiście niektóre obligacje są zabezpieczone na majątku emitenta. Tutaj należy jednak ocenić go realistycznie. Często pierwsze w kolejce po taki majątek są banki (z hipotekami), a w dodatku wartość z operatów szacunkowych ma niewiele wspólnego z wartością, którą odzyska syndyk w razie upadłości.

      A zatem wracając do Twojego stwierdzenia, że każdy może odnaleźć się na rynku obligacji korporacyjnych – tak, pod warunkiem, że jest w stanie przeprowadzić solidną analizę finansową spółki i na jej podstawie dojść do wniosku, że wygeneruje ona wystarczająco dużo gotówki aby spłacić obligatariuszy.

      Część spółek emituje obligacje ponieważ…. żaden bank nie zdecydował się udzielić im kredytu ze względu na zbyt wysokie ryzyko.
      Jakość obligacji zależy od jakości spółki i zabezpieczeń. To wymaga jednak wiedzy. Nie bagatelizowałbym jej znaczenia.

      Z punktu widzenia przeciętnego inwestora indywidualnego inwestycja w obligacje korporacyjne jest nieporównywalnie bardziej ryzykowna niż inwestycja w zdywersyfikowany fundusz.

      • Całkowicie zgadzam się z tym, że wejście na rynek obligacji korporacyjnych potrzebuje solidnego zaplecza w wiedzy. Natomiast już po kupnie obligacji nie trzeba tak intensywnie śledzić całego rynku, jak ma to miejsce w przypadku akcji. Chociaż oczywiście też nie wolno zupełnie odpuszczać tematu.

        Odnośnie perspektywy emitenta – czasami banki nie udzielają kredytów ze względu na ryzyko, czasami z innych pobudek. Na przykład znana mi firma Horcus zajmuje się inwestowaniem głównie w zabytkowe nieruchomości nadające się do rewitalizacji. Czasami banki nie chcą po prostu udzielać kredytów na inwestycje objęte opieką konserwatora zabytków, chociaż zysk z takiej inwestycji w perspektywie jest właściwie pewny.

  13. Witam,

    Marcinie kiedy planujesz napisać szczegółowo jak obliczać podatek od zysków z funduszy inwestycyjnych. Może jakiś kalkulator zrobisz dla funduszy?
    Np kupiliśmy kilka jednostek Funduszu Y. Była korzystna sytuacja na giełdzie, ceny rosną przez pół roku. No to optymistycznie nastawieni kupujemy dodatkowo 5x więcej jednostek tego funduszu. Nagle pojawia się spory problem na światowych rynkach. No i w efekcie wychodzimy na sporych stratach, jednak te jednostki kupione na początku roku nadal są na plus. W takim przypadku od zysków z nich zostanie nam potrącony podatek, mimo że cała transakcja przynosi nam wielką stratę. I jak taki podatek obliczyć? Jaka metodę zastosować. Zależy to od funduszy jaką metoda ma zastosowanie FIFO, LIFO, HIFO?

    • Metoda do podatku Belki podana jest w przypadku każdego z funduszy w prospekcie. Trzeba zrobić [ctr+F] i wpisać IFO. Od razu się odnajdzie. 🙂
      Większość funduszy według mojej wiedzy stosuje metodę HIFO aby zminimalizować kwotę podatku. Ale podatek będzie potrącony tylko jeśli wyjdziesz z parasola, jeśli zrobisz konwersję do gotówkowego w danym parasolu to podatku oczywiście nie zapłacisz.
      Tu nie raczej nie wystarczy prosty kalkulator tylko mała aplikacja 😉 Szczerze mówiąc na własne potrzeby nie stosuję aż tak „aptekarskiego” podejścia. Rozglądam się za jakąś sensowną aplikacją, ale na razie kicha 😉

    • Jeśli jednostki na których masz zysk i na których masz stratę odkupywane są w ramach 1 odkupienia, to straty skompensują zyski. TFI mogą także stosować kompensatę zysków i strat z kilku odkupień spod parasola, z różnych subfunduszy, o ile były realizowane z tą samą datą ceny. Mogą, ale nie muszą – zależy od statutu. Ponadto w przypadku KBC TFI możesz poprosić o kalkulację przybliżonego podatku przed złożeniem zlecenia (przy rożnych opcjach odkupienia), aby samodzielnie wybrać metodę odkupienia (LIFO, FIFO lub HIFO). Co więcej, możesz nawet wybrać konkretne jednostki do odkupienia – np. o najwyższej stracie w połączeniu z jednostkami o najwyższym zysku – aby osiągnąć sumaryczny dochód w okolicach zera (tak jest optymalnie). Samo HIFO nie jest optymalne, bo możesz mieć dużą stratę na wybranych jednostkach, bez możliwości wykorzystania jej do skompensowania zysku z dochodowych jednostek.

      • Małgorzata

        Dla jasności – takich możliwości, jak skalkulowanie podatku i najbardziej korzystny wybór jednostek, nie będziesz miał, zlecając odkupienie przez internet. Czasami jednak, dla tych kilkuset, czy kilku tys. zł, warto się przejść do oddziału… Może zadzwoń na infolinię swojego TFI i dopytaj jakie są możliwości. W przypadku KBC TFI na pewno jest tak jak piszę.

  14. Cześć,

    Bardzo fajnie kompendium wiedzy o funduszach pieniężnych i gotówkowych! Byłoby jeszcze super, żeby porównać wyniki tych funduszy do zysków z lokat odnawianych co rok lub np. 3 miesiące, w kilkuletnim ujęciu 🙂

    • Hej Kacper,
      W poniedziałek będzie artykuł o funduszu Unikorona Pieniężny, którego benchmarkiem są właśnie 1-3 miesięczne depozyty. To będzie niezły punkt odniesienia.

  15. Witaj Marcin

    Pewnej rzeczy nie mogę uchwycić. Oszczędzasz w IKE Plus na edukację swoich dwóch córek oraz na emerytury swoje i żony. Jak to mozliwe skoro jedna osoba może założyć jeden produkt IKE? Po zrealizowaniu moich planów inwestycyjnych chciałbym pójść ta droga ale nie mogę sobie ułożyć w głowie jak oszczędzać na IKE Plus mając również dwójkę dzieci , żonę , plan wcześniejszej spłaty kredytu oraz ambitny plan inwestycji w nieruchomośc w najbliższych kilku lat. Krótko mówiąc potrzebowałbym conajmniej 6 x IKE Plus a przecież można założyć tylko jedno.

  16. Cześć,

    Czemu fundusze pieniężne – regionem inwestowania jest tylko Polska, a nie można inwestować poza Polską? To reguluję rozporządzenie Ministra Finansów?

    Pytanie do bossafund czy na stronie waszej są statystyki z podziałem np: na giełda, fundusze, forex, jaki statystyczny klient inwestuje w te produkty (np: podział na wiek, płeć, ile funduszy zakupionych, wartość funduszy itp.)

    • Tomasz

      Fundusze pieniężne mogą inwestować także poza Polską. W wyszukiwarce podajemy informacje o tym gdzie dany fundusz lokuje większość swoich aktywów i tak się złożyło, że wszystkie fundusze pieniężne dostępne w Bossafund w większości inwestują w Polsce. Jednak nie oznacza to, że całość aktywów jest inwestowana w polskie instrumenty.
      Zerknij sobie na przykład na sprawozdanie Unikorona Pieniężny.
      http://bossafund.pl/documents/10157/145497/sprawozdanie-roczne-31-12-2014-UniKorona-Pieniezny.pdf
      i tam na przykład na stronie 5 masz informacje o tym, że w skład danego funduszu wchodzą także obligacje emitowane przez Skarb Państwa takich krajów jak Rumunia, Węgry, Bułgaria, Chorwacja oraz wiele innych. Są też nawet obligacje korporacyjne zagranicznych spółek jak na przykład węgierski MOL.
      Analiza sprawozdań finansowych poszczególnych funduszy pozwoli Ci dokładniej przyjrzeć się składowi portfela poszczególnych z nich.
      Jeżeli zaś chodzi o statystyki to nie publikujemy takich danych w co nasi klienci najczęściej inwestują oraz jak wyglądają ich portfele. Jedynie w przypadku Bossafund możesz na stronie głównej zobaczyć sobie jakie 5 fundusz było najczęściej wybieranych w danym miesiącu. Obecnie podawane są dane za maj i ze statystyk wynika, że liderem był Metlife Akcji Chińskich i Azjatyckich a na drugim miejscu Unikorona Pieniężny. W lipcu opublikujemy dane za czerwiec.
      Zachęcam Cię też do zapoznania się z badaniami Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, które na podstawie ankiety przeprowadzonej wśród ponad 7000 tyś inwestorów przygotowało raport, w którym pokazuje kim jest polski inwestor indywidualny. Myślę, że dane te w znacznym stopniu będą zbieżne z profilem inwestora w DM BOŚ.
      http://www.sii.org.pl/8226/aktualnosci/aktualnosci/polski-inwestor-indywidualny-2014-wyniki-ogolnopolskiego-badania-inwestorow.html

  17. Cześć,

    Gratuluje super artykułu, bardzo ciekawy i łatwy w odbiorze. Trzymaj tak dalej 🙂

    Pozdrawiam

  18. Witaj Marcin,

    próbuję zarejestrować się na bossafund.pl, ale nie mogę przejść dalej, ponieważ w danych osobowych w zakładce Gmina nie ma mojej gminy, tj. Rzeszów (krok wcześniej wybrałam oczywiście Powiat Rzeszowski).
    Co należy w takiej sytuacji zrobić???

    Pozdrawiam

    • Witaj Renju

      Dziękuję za zwrócenie nam uwagi. Błąd z naszej strony polega na tym, że że mamy dwukrotnie wpisany w systemie powiat rzeszowski. Raz widnieje jako „rzeszowski” czyli opcja właściwa a drugi raz tuż poniżej jako „Rzeszów”. Z tego co widzę to powiat „rzeszowski” zawiera wszystkie gminy po za gminą „ Rzeszów”, natomiast Powiat „Rzeszów”, zawiera tylko gminę „Rzeszów”
      Tak więc na potrzeby wniosku wybierz powiat „Rzeszów” i potem wybierz gminę „Rzeszów” i powinno być ok.

      Ja już ten błąd zgłaszam do informatyków, aby go poprawili, ale Ty na poprawkę z naszej strony już czekać nie musisz.

  19. Cześć Marcinie,
    dziękuję Ci za ten świetny merytorycznie wpis – ja na razie nieśmiało odkładam swoje pieniądze w funduszach pieniężnych, a wiedza, którą nam przekazujesz pozwoli mi szerzej się temu przyjrzeć 🙂

    Pozdrawiam, Bartek

  20. Marcinie,
    mam pytanie dotyczące punktu bonusowego. Złożyłam zlecenie na zakup funduszy 26.06 niestety nie zostało ono zrealizowane do końca czerwca czy tej sytuacji nie przysługuję mi cały punkt bonusowy?

    pozdrawiam
    Kasia

  21. Witam,
    mam wielka prośbę do Ciebie Marcinie – czy byłaby możliwość, aby z cyklu o funduszach zrobić osobny dział na blogu? Bardzo ułatwiłoby to dostęp do wszystkich Twoich artykułów „konkursowych”, a i po zakończeniu konkursu powrót do tej wiedzy byłby znacznie prostszy. pozdrawiam

  22. Świetny artykuł, mam pytanie, w jakich okolicznościach może dojść do sytuacji, że załóżmy po roku wypłacę mniej środków niż zainwestowałem?

Odpowiedz