Portfel funduszy dla dzieci: ile zarobiłem i jak działamy dalej? (STI 07)

66

Tysiące rodzą się w ciężkich bólach, zaś miliony mnożą się jak króliki. Takim oto zabawnym powiedzonkiem podzielił się ze mną jeden z czytelników. Fajne, prawda? Dziś po raz kolejny zaglądniemy do mojego portfela inwestycyjnego, który prowadzę z myślą o edukacji dzieci. Zobaczymy w jakich bólach mnożyły się owe tysiące i czy coś im z tego w ogóle wyszło? Przygotuj się dobrze, bo będzie trochę liczb, ale w przypadku inwestycji cyferki są niezbędne.

Uwaga, uwaga! Na dole tego wpisu mam jeszcze dla Ciebie kilka słów związanych z pierwszym spotkaniem czytelników bloga. Dlatego nawet jeśli dzisiejszy temat Cię nie dotyczy, przewiń proszę artykuł i zobacz co jest na końcu. 🙂

 

Ten wpis jest kontynuacją cyklu artykułów mających na celu przybliżenie Wam mojego podejścia do inwestycji w fundusze:

1. Jak inwestuję własne pieniądze? (STI04)
2. Budowa portfela funduszy : fundament strategii (STI05)
3. Wybieram fundusze do portfela (STI 06) 

W ramach tego cyklu pokazuję prawdziwy portfel pokazany w ramach IKE PLUS.  Prowadzę go by sfinansować edukację moich dzieci oraz wyjaśniam krok po kroku elementy inwestowania w fundusze. W tych wcześniejszych artykułach znajdziesz opis wszystkich założeń i zasad, którymi się kieruję. To taki „ekspresowy” i bardzo konkretny kurs inwestycji. Jeżeli jeszcze tego nie zrobiłeś, naprawdę warto abyś przeczytał te artykuły teraz. Dzięki temu dzisiejszy będzie dla Ciebie zdecydowanie łatwiejszy i lepiej z niego skorzystasz.

 

Ostatni wpis na temat portfela opublikowałem dokładnie 2 miesiące temu, czyli 9 grudnia. Ustaliliśmy wtedy, że jego skład będzie następujący:

Portfel grudzien 2014

 

Po publikacji złożyłem stosowne zlecenia, więc zaraz po ich realizacji w systemie transakcyjnym IKE PLUS pojawił się taki oto obrazek:

IKE PLUS
Ponieważ to pierwszy wpis, w którym będziemy przyglądać się portfelowi, pozwólcie, że krok po kroku opiszę, jak robić to szybko i wygodnie. Dzięki temu będziemy też mieli okazję do wyjaśnienia dwóch ważnych spraw związanych z regularnym inwestowaniem, o których przeciętny inwestor nie wie, zapomina albo nie bierze ich pod uwagę.

Zacznijmy od sprawdzenia jak od ostatniego wpisu, czyli w okresie od 10 grudnia 2014 do 5 lutego 2015 (ostatnia opublikowana wycena), zachowały się fundusze, które wybrałem do portfela. Najłatwiej zrobić to korzystając z zakładki Notowania na stronie ING TFI.

Aby tego dokonać po wejściu na stronę Notowań wykonujemy następujące czynności:

1. Z listy rozwijalnej wybieramy kategorię jednostek K (przypominam, że w ramach IKE Plus inwestujemy w tańsze jednostki uczestnictwa o wyższych stopach zwrotu niż jednostki A)

2. Następnie klikamy przycisk Filtruj (chwilę czekamy, bo filtrowanie trwa)

3. Potem zaznaczamy kwadraciki przy nazwach naszych funduszy, co spowoduje ich podświetlenie i wyrzucenie na górę listy.

4. Wreszcie naciskamy Pokaż na wykresie.

Dla ułatwienia załączam dla Was grafikę z oznaczeniem poszczególnych kroków:

grafika IKE
Po tej operacji otrzymamy jeden wykres, na którym będzie 5 funduszy. Pamiętajmy, że interesuje nas okres od 10 grudnia 2014, dlatego w polu daty zaznaczamy stosowny punkt startu (patrz czerwona otoczka na rysunku poniżej). Po tych zabiegach naszym oczom ukazuje się taki oto piękny wykresik, dzięki któremu od razu wiemy, że to były dobre 2 miesiące dla naszych pieniędzy:

grafika IKE

W tym okresie tak się złożyło, że każdy z wybranych funduszy przyniósł dodatnią stopę zwrotu od +9,29% dla ING Globalnego Spółek Dywidendowych do +0,59% dla naszego parkingu, czyli funduszu ING Gotówkowego.

Jak to się przełożyło na wartość całego portfela? Na pewno pozytywnie, ale ile konkretnie zarobiliśmy? Jak to policzyć mając w portfelu aż 5 funduszy? Są na to różne sposoby. Ja robię to korzystając z tabelki w Excelu, w której wpisuję liczbę nabytych jednostek uczestnictwa oraz ich wyceny. To pozwala na największą dokładność (kliknij obrazek aby powiększyć):

grafika Excel

A zatem faktycznie te dwa miesiące były bardzo dobre, bo portfel zarobił w sumie 652,88 zł, czyli w krótkim czasie zwiększył swoją wartość o 4,48%. Dobrze? Bardzo dobrze, ale nie do końca zgodnie z założeniami. Dlaczego? I tu dochodzimy do miejsca, w którym napiszę krótko o dwóch sprawach: rebelancingu oraz właściwej alokacji wpłat.

 

Rebalancing – trudna nazwa prostej sprawy.

Teraz się skup i nie daj przestraszyć liczbom. 🙂 To naprawdę proste – wystarczy, że spokojnie przeczytasz spoglądając w tabelki.

Wyobraź sobie, że po dokładnym przemyśleniu swojej inwestycji (cały proces budowy portfela od podstaw opisywałem w poprzednich wpisach z tego cyklu) zdecydowałeś, że najlepszy dla Ciebie portfel składa się w 50% z funduszy akcji oraz w 50% z funduszy obligacji. Postanawiasz zainwestować 200 000 zł dzieląc je pomiędzy odpowiednie fundusze. Celowo używam dużych kwot, aby lepiej zilustrować znaczenie rebalancingu. Na starcie Twój portfel wygląda więc tak:

 

fundusze akcji i obligacji
Załóżmy, że rozpocząłeś inwestycję w końcowej fazie hossy i w ciągu roku notowania funduszy akcji wzrosły aż o 50% (Twoje 100 tys. urosło do 150 tys.), a notowania funduszy obligacji o 2% (Twoje 100 tys. urosło do 102 tys.). Cieszysz się oczywiście, bo to wyśmienity wynik, ale zobacz co dzieje się z Twoim portfelem:

fundusze akcji i obligacji
Okazuje się, że fundusze akcji stanowią już 60% portfela. W dodatku są to akcje drogie, bo właśnie wzrosły o 50%. Chciałeś mieć portfel 50/50, a masz znacznie bardziej agresywny, bo zawierający aż 60% akcji, które w dodatku po wzrostach są droższe.
Jeżeli teraz na rynkach zagości bessa i ceny akcji zaczną gwałtownie spadać, to wartość Twojego portfela skurczy się szybciej, niż zakładałeś. Załóżmy, że fundusze akcji stracą teraz 50%, a fundusze obligacji zarobią kolejne 2%. Po takim ruchu Twój portfel wyglądałby tak:

fundusze akcji i obligacji - strata
Z zainwestowanych 200 000 zł zostało 179 040 zł. Chciałeś mieć portfel 50/50 a tymczasem na szczytach hossy miałeś w nim aż 60% drogich akcji. Nie tak miało to przecież wyglądać.

Właśnie przed takimi niespodziankami ma nas uchronić rebalancing – czyli okresowe dokonywanie takich transakcji, które przywracają skład portfela do wartości zgodnych z naszymi założeniami. 

W naszym przykładzie chcieliśmy mieć portfel o składzie 50% funduszy akcji oraz 50% funduszy obligacji. Zatem po pierwszym okresie, kiedy wartość portfela wzrosła w sumie do 252 000 zł, powinniśmy dokonać następujących operacji:

– policzyć, że 50% z 252 000 zł to 126 000 zł
– zmniejszyć udział funduszy akcji do 126 000 zł i zwiększyć udział funduszy obligacji do 126 000 zł przerzucając kwotę 24 000 zł z funduszy akcji do funduszy obligacji (konwersja).

Taki zabieg doprowadziłby do sytuacji, w której przed spadkami nasz portfel wyglądałby tak:

portfel przed spadkami
I kiedy teraz akcje spadłyby o 50%, a obligacje zarobiły 2%, uzyskalibyśmy taki wynik:

spadek akcji o 50procent

Dzięki rebalancingowi nasza strata byłaby znacznie mniejsza. Portfel po spadkach ma teraz wartość 191 520 zł (czyli zaledwie 4,24% mniej niż na starcie) a nie 179 040 zł (czyli 10,48% mniej niż na starcie).

Zauważ jednak, że teraz w portfelu masz już tylko 33% przecenionych funduszy akcji. Jeżeli teraz zaczną się wzrosty na giełdach, co zwykle następuje po takich spadkach, Twój portfel będzie zarabiał wolniej, niż zakładałeś. Co trzeba zrobić? Już wiesz! Ponownie dokonać rebalancingu i zbudować portfel 50/50. Tym razem należy przerzucić pieniądze z funduszy obligacji do (znacznie tańszych po spadkach) funduszy akcji. Wystarczy dokonać konwersji kwoty 32 760 zł. Dzięki temu uzyskamy portfel:


fundusze obligacji do funduszy akcji

Czym zatem jest rebalancing? To w uproszczeniu proces okresowego dokonywania takich transakcji na naszym portfelu, które przywracają jego skład do takiego, jaki sobie założyliśmy. A po co to robić? Po to, aby portfel zachowywał się zgodnie z naszymi założeniami, a nie w sposób dla nas nieprzewidywalny.

Mam nadzieję, że dzięki temu przykładowi rozumiesz już o co chodzi z tym rebalancingiem. Myślę, że liczby dość jasno pokazują, że właściwy rebalancing ma spory wpływ na uzyskiwane przez nas wyniki.

A teraz wróćmy do prawdziwego portfela i zobaczmy jak wygląda on dzisiaj.

 

Właściwa alokacja wpłat.

Cały portfel, w którym inwestuję dla dzieci, zawiera dziś trochę więcej pieniędzy niż kwoty pokazane na początku artykułu. Dlaczego? Ponieważ co miesiąc wpłacam do niego kolejne kwoty: dokładnie 773 zł (informację dlaczego akurat tyle znajdziesz w poprzednich wpisach z tego cyklu). Wszystkie nowe pieniądze trafiają na IKE PLUS dzięki stałemu zleceniu, na podstawie którego mój bank automatycznie przelewa pieniądze na fundusz ING Gotówkowy. Od czasu ostatniego wpisu wpłynęły dwie takie kwoty, czyli w sumie 1546 zł. Dzięki temu portfel wygląda dziś tak:

właściwa alokacja wpłat

 

Jak widzisz zebrało nam się sporo pieniędzy w funduszu ING Gotówkowy – znacznie więcej niż zakładałem. Będę zatem musiał dokonać odpowiednich transakcji, aby przywrócić portfel do postaci, na jakiej mi zależało. Dla przypomnienia: docelowy podział portfela przedstawiał się następująco:

docelowy podział portfela

Taka alokacja oznacza, że około 50% pieniędzy jest w akcjach, a druga połowa w instrumentach dłużnych. Czy będę coś zmieniał? Po lekturze kilku artykułów oraz pewnych przemyśleniach, chodziły mi po głowie drobne zmiany:

  1. Rynki w USA robią się coraz droższe względem Europy. W funduszu ING Globalny Spółek Dywidendowych akcje notowane w USA stanowiły prawie 50%, więc pewnie przerzucenie niewielkiej części środków na ING Europejski Spółek Dywidendowych miałoby sens.
  2. Perspektywy dla polskiego rynku akcji wyglądają ciekawiej, niż sądziłem jeszcze dwa miesiące temu (chyba, że Putin będzie przeginał). Może 10% w ING Akcji to trochę zbyt mało?
  3. Każda wpłata przychodzi na ING Gotówkowy, a przy obecnym rozmiarze portfela 773 zł to prawie 5% jego wartości. Dlatego może nie warto „zamrażać” tych 5% w gotówce, tylko trzeba pozwolić pieniądzom pracować w którymś z funduszy akcyjnych? Przecież za chwilę na ING Gotówkowym znów będą środki.

 

Ostatecznie jednak stwierdziłem, że to kosmetyka i przez kolejny okres twardo będę się trzymał swoich założeń inwestując pieniądze w dobrze zdywersyfikowane fundusze. Dlatego dziś dokonam tylko znanego Ci już rebalancingu, aby mój portfel wyglądał tak:

portfel docelowy

Dokonam tego w bardzo prosty sposób: uzupełniając środki w poszczególnych funduszach za pomocą konwersji z ING Gotówkowego. Złożę zatem 4 zlecenia konwersji dokładając do każdego z 4 funduszy następujące kwoty:

4 zlecenia

W ING Gotówkowym jest dziś ulokowane 2281,14 zł. Potrzebne są takie zlecenia konwersji:

1) 254,92 zł z ING Gotówkowy na ING Globalny Spółek Dywidendowych

2) 194,80 zł z ING Gotówkowy na ING Akcji

3) 364,97 zł z ING Gotówkowy na ING Stabilny Globalnej Alokacji

4) 627,94 zł z ING Gotówkowy na ING Lokacyjny Plus

W ten sposób w ING Gotówkowym pozostanie 2281,14 zł – 1442,62 zł = 838,52 zł, czyli dokładnie nasze 5% portfela. I już. Gdy tylko transakcje dojdą do skutku, portfel znów będzie pracował przy docelowej alokacji: 50% na rynkach akcji, 50% w instrumentach dłużnych.

I teraz ważna sprawa. Wiele osób inwestując regularnie w fundusze ustala jedynie podział miesięcznej wpłaty. Decydują np., że z wpłacanych 200 zł kwota 100 zł idzie na fundusze akcji, a drugie 100 zł na fundusze obligacji. To nie wystarczy! Od podziału każdej wpłaty zdecydowanie ważniejszy jest skład portfela. Skład portfela zmienia się nie tylko ze względu na wpłacane składki, ale przede wszystkim ze względu na zmiany rynkowe. Co więcej – wraz z upływem czasu, gdy nasz portfel rośnie, znaczenie składek jest coraz większe. Dlatego koniecznie zajrzyjcie do swoich portfeli i sprawdźcie, czy ich skład na pewno jest taki, jaki chcielibyście mieć.

Czas sobie płynie, środki dla dzieci automatycznie się odkładają, tani produkt nie „podgryza” opłatami moich pieniędzy i cel spokojnie się realizuje. Bez nerwowych ruchów, bez poświęcania dużej ilości czasu na analizy, bez nadmiernej ekscytacji bieżącymi wydarzeniami rynkowymi. Oczywiście teraz o spokój jest łatwo, bo fundusze notują wzrosty. Zobaczymy co będzie, gdy rynki zaczną pikować. 🙂 Właśnie dlatego pokazuję Wam prawdziwy portfel – to znacznie ciekawsze niż czyste teoretyzowanie, prawda? Zamiast pisać: nie panikuj, zachowaj spokój, nie zwlekaj z inwestycją, itp. wszystko jest widoczne w moich prawdziwych decyzjach.

Już za miesiąc podzielę się z Wami kolejnymi informacjami na temat inwestycji w fundusze. Jak zwykle zachęcam Was bardzo serdecznie do zadawania pytań oraz dzielenia się komentarzami. Na koniec przypomnę tylko ważną formułkę i przejdę do informacji na temat… spotkania z czytelnikami. 🙂

Ważna informacja: Pamiętaj proszę, że ten blog ma na celu tylko i wyłącznie zachęcenie Cię do zdobywania wiedzy na temat spraw związanych z tematem finanse osobiste. Nie jestem doradcą inwestycyjnym, nie udzielam Ci żadnych rekomendacji i nie proponuję wspólnego inwestowania. Zdecydowałem się wykorzystać ten konkretny portfel jedynie jako ilustrację, ale pod żadnym pozorem mnie nie naśladuj. Inwestuję tam moje pieniądze i na pewno od czasu do czasu poniosę straty. Pamiętaj, że Ty podejmujesz własne decyzje na swoją odpowiedzialność. Różnię się od Ciebie w podejściu do ryzyka i pod wieloma innymi względami. Dla pełnej jasności przytoczę tu ważną klauzulę prawną, która zawsze jest w stopce mojego bloga: Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność.

 

Blog Roku 2014 i… spotkanie z czytelnikami!

Jeszcze tylko do wtorku, 10 lutego 2015, do godziny 12:00, możesz bardzo mi pomóc w popularyzacji tego bloga. Wystarczy, że oddasz na mnie głos wysyłając jeden SMS. Taka wiadomość kosztuje 1,23 zł, a dochód jest przekazywany na Fundację Dzieci Niczyje. Konkurencyjne blogi na końcówce bardzo przyspieszyły, dlatego naprawdę będę Ci bardzo wdzięczny za pomoc:

Etap głosowania SMS w konkursie Blog Roku zakończony 🙂

Jak poszło? 898 głosów to…. szósty wynik na 2693 zgłoszone blogi!

CZAAAAD!

Thx FB

To co stało się po publikacji wpisu „Dziś potrzebuję Twojej pomocy” było po prostu niesamowite! Bardzo, bardzo, bardzo mocno dziękuję Wam za wsparcie, za SMS-y, za wspaniałe komentarze i wiadomości email. Jesteście naprawdę super! Myślę, że już najwyższy czas, żebyśmy poznali się twarzą w twarz. 🙂 Dlatego już dziś serdecznie zapraszam Was na pierwsze spotkanie z czytelnikami bloga.


Odbędzie się ono w Warszawie, w Czwartek 5 marca, od 18:30 do…wyczerpania zasobów 🙂

Jeżeli chciałbyś wziąć udział w tym spotkaniu, wyślij mi proszę maila pod adres: blog.marcin.iwuc(małpa)gmail.com lub przez formularz kontaku z tematem: Pierwsze spotkanie FBO, a ja przygotuję logistykę.
A zatem: do zobaczenia już wkrótce! 🙂

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 8 337 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze66 komentarzy

  1. Cześć,

    Wreszcie doczekałem sie kolejnej części na, która tak czekałem. Bardzo mi sie podoba. Prosto i rzeczowo.

    Pojęcie rebalancingu obiło mi sie już wcześniej o uszy ale do tej pory je bagatelizowałem. Nic dziennego, ze posiadając w portfelu więcej niż 5 funduszy wszystko sie rozjeżdżały i nie ogarniałem co sie dzieje.

    Inwestuje dosyć agresywnie 60 do 40 a czasem więcej. Jak często powinnienem robić rebalancing Twoim zdaniem?

    yG

    • Cześć yG,

      Dziękuję za komentarz. Wiele osób zupełnie zapomina o rebalancingu przez co z upływem czasu ich portfele mają niewiele wspólnego z tym, co założyli sobie na początku. Jak często robić rebalancing?

      To bardzo dobre pytanie, bo przecież sytuacja na rynkach zmienia się codziennie, a nie będziemy raczej każdego dnia robić skrupulatnych pomiarów. W dodatku, gdy w naszym portfelu jest 61% akcji zamiast zakładanych 60%, to przecież niewielki problem.

      Najprostszy sposób to wprowadzenie sztywnej reguły, której będziemy konsekwentnie się trzymać. Odnosząc się do portfela, który prezentuję, wpłacam tam środki raz w miesiącu i wtedy sprawdzam dokładnie jego skład oraz dokonuję zmian. Rzadziej byłoby już raczej zbyt rzadko.

      Weźmy Twój portfel o składzie 60% akcje/40% instrumenty dłużne. Jeśli zaglądasz do portfela częściej, na przykład raz na tydzień. możesz ustalić sobie dodatkową regułę czy dokonywać transakcji, czy nie. Na przykład:

      – jeśli skład portfela nie odchylił się więcej niż o +/- 3% (czyli akcje stanowią od 57% do 63%) – nie robisz transakcji
      – jeśli w którymś tygodniu ten przedział został przekroczony, wtedy składasz dyspozycje korygujące, przywracając portfel do modelowego podziału 60/40

      Serdecznie pozdrawiam.

  2. Witam świetny wpis bardzo obrazowy jak wygląda w praktyce inwestowanie w fundusze. Jednak uważam, że portfel jest wystawiony na zbyt duże ryzyko związane z rynkiem akcji. Myślę, że scenariusz z USA związany z zalewaniem pustym pieniądzem rynków przez Fed i tym samym wzrostami na giełdach, nie sprawdzi się na naszym kontynencie. Rynek jest napompowany w Europie i wzrosty nie będą miały miejsca. Większe prawdopodobieństwo głębokiej korekty na giełdach opieram również na czynnikach związanych z Grecją i Ukrainą. Te dwa granaty już od dawna są odbezpieczone tylko czekać kiedy jeden z nich wybuchnie.

    • Cześć raf,

      Dziękuję za komentarz. To jest portfel z 10-letnią perspektywą inwestowania. We wcześniejszych artykułach z tego cyklu dokładnie napisałem, jaki będzie poziom akcji w portfelu i dlaczego.

      Nie wierzę w „market timing” i przewidywanie korekt lub wzrostów. Wierzę w konsekwencję i trzymanie się przemyślanych założeń.

      Tak długo, jak długo na rynku jest tyle pesymizmu i obaw, ze spokojem inwestuję w akcje. 😉 Gdyby było trochę taniej – inwestowałbym nawet więcej. Moja alokacja strategiczna to 60% akcje i 40% dług. Jak widzisz akcje są trochę niedoważone: mam ich w portfelu ok. 50%. Dla mnie to poziom dość konserwatywny.

      Cały urok inwestowania polega właśnie na tym, że każdy z nas ma inną skłonność i zdolność do podejmowania ryzyka.
      Serdecznie Cię pozdrawiam i gorąco zachęcam do zapoznania się z wcześniejszymi artykułami z tego cyklu.

      • Dzięki za odpowiedź. Masz dużo racji. Spojrzałem tylko na to co przeczytałem nie wziąłem pod uwagę założeń portfela. Szkoda, że nie będę mógł uczestniczyć w spotkaniu. Powodzenia

  3. Witam chciałbym zwrócić uwagę na jeden problem. Otóż założyłem IKE Plus (w ramach oszczędności na emeryturę) jedno dla siebie drugie dla żony. Jak na razie dokonuje średnio wpłaty po 400 zł. Ustaliłem sobie że wpłaty będę dokonywał na ING gotówkowy a następnie poprzez konwersje przesuwał środki na inne fundusze. W poprzednim miesiącu w ten sposób po wpłacie 400 zł na ING gotówkowy złożyłem następnie 3 zlecenia konwersji:
    1. – 160 zł na ING obligacji
    2. – 160 zł na ING akcji środkowoeuropejskich
    3. – 80 zł na ING lokacyjny plus
    Niestety po 2-3 dniach otrzymałem informację iż wykonano tylko jedno zlecenie konwersji 400 zł na ING obligacji. W przypadku konta założonego na żonę stosowałem ten sam wariant jak u mnie, lecz u żony zrealizowano 2 zlecenia konwersji: 80 zł na ING lokacyjny plus i 320 na ING obligacji. Zaznaczam że zlecenia składałem w takiej samej kolejności. Po tej sytuacji złożyłem reklamację i taką odpowiedź otrzymałem:
    „Zgodnie z zapisami Prospektów Informacyjnych Funduszy ING jeżeli kwota określona w zleceniu jest wyższa niż możliwa do uzyskania z tytułu odkupienia wszystkich niezablokowanych j.u., lub w wyniku realizacji zlecenia odkupienia Uczestnik posiadałby mniej niż jedną j.u. nieobjętą blokadą – odkupione zostają wszystkie niezablokowane Jednostki Uczestnictwa określonej kategorii.
    Dodatkowo wyjaśniam, iż w przypadku, gdy Agent Transferowy otrzyma zlecenia takiego samego rodzaju, w tym samym dniu, dotyczące tego samego Rejestru, realizowane są w kolejności losowej.
    Mając na uwadze powyższe zapisy wyjaśniam, iż jako pierwsze zostało zrealizowane, złożone przez Pana zlecenie zamiany j.u. z rejestru w ING Subfunduszu Gotówkowym na rejestr w ING Subfunduszu Obligacji. W związku z tym, iż w wyniku realizacji zlecenia zamiany j.u. na rejestrze źródłowym pozostałaby mniej niż jedna jednostka uczestnictwa, zostało zrealizowane pełne zlecenie zamiany j.u., a pozostałe dwa zlecenia zostały przeliczone na 0,00 PLN.
    Potwierdzam zatem, iż złożone przez Pana zlecenia zostały zrealizowane prawidłowo”
    Przyznam szczerze że nie znałem tych zapisów i nie bardzo się z nimi zgadzam. Bo jeśli mogę zakupić funduszu za 100 zł i mieć nie całą jednostkę uczestnictwa to dlaczego nie mogę dokonywać dowolnych transakcji sprzedaży tylko muszę sprawdzać czy na rejestrze zostaje min. 1 jednostka. A druga część odp. dotycząca losowości dokonywanych transakcji jest dla mnie totalnym nieporozumieniem przecież powinien być sprawdzany czas złożenia zlecenia i realizacja w tej kolejności.
    Chciałbym poznać Twoją opinię na te zapisy. Ja niestety musiałem zmienić „taktykę” bo na początku oszczędzania w przypadku małych kilkuset złotowych wpłat przestała się ona sprawdzać.
    Pozdrawiam i sms na głosowanie wysłany 🙂

    • Walu,
      Dziękuję Ci serdecznie za komentarz i za oddanie głosu na mój blog 🙂

      Faktycznie zwróciłeś uwagę na sprawę, która przy mniejszych kwotach może być problematyczna. Wiedziałem o losowym sposobie realizacji transakcji w przypadku zleceń z tego samego dnia, ale nie miałem świadomości, że nie możemy zejść poniżej 1 jednostki w funduszu źródłowym przy zamianie. Nie miałem do tej pory z taką sytuacją do czynienia.

      Cena jednostki ING Gotówkowego to ponad 257 zł dla jednostki K, więc jeśli ktoś na ING Gotówkowym chce utrzymać niższą kwotę, to przy zamianie na inny fundusz może mieć problem. Ten problem zniknie gdy portfel będzie większy i na ING gotówkowym będzie więcej środków niż jedna czy kilka jednostek.
      Skontaktuję się jeszcze z Agentem Transferowym i TFI i coś o tym napiszę w kolejnym wpisie, albo odpowiem w uzupełnieniu do tego komentarza.
      Dziękuję za zwrócenie uwagi na tę sytuację.

      • Też miałem taki problem, na pytanie skierowane do ING dostałem odpowiedź i linka:
        zgodnie z Prospektem w przypadku, gdy: liczba Jednostek Uczestnictwa określona przez Uczestnika w zleceniu odkupienia jest większa od aktualnego salda niezablokowanych Jednostek Uczestnictwa, lub kwota określona w zleceniu jest wyższa niż możliwa do uzyskania z tytułu odkupienia wszystkich niezablokowanych Jednostek Uczestnictwa, lub w wyniku realizacji zlecenia odkupienia Uczestnik posiadałby mniej niż jedną Jednostkę Uczestnictwa nieobjętą blokadą – odkupione zostają wszystkie niezablokowane Jednostki Uczestnictwa określonej kategorii.
        Str 8 Prospektu, link https://www.ingtfi.pl/_fileserver/item/1500484/ING_SFIO_prospekt_aktualny.pdf

  4. witam
    jestem pierwszy raz na blogu,może będziesz mi umiał pomóc.
    Zapetliłam sie w długach no i niestety teraz nie umiem sobie poradzić ze spłatą.Oczywiście mam już komorników i innych wierzycieli co powoduje dodatkowe koszty.

  5. Witam,
    Po pierwsze gratulacje wpisu, bardzo przydatny. Ja też założyłem Ike dla świeżo urodzonej córki. Mam plan na kolejne 18 lat:)

    Chciałabym podzielić się tu jedną sugestią odnośnie strony internetowej Ing Ike. Oczywiście możemy wykorzystywać excela, ale takie rzeczy jak wyliczenie średniej ceny zakupu jednostki powinno się robić automatycznie na stronie. Za 2-3 lata będzie ciężko się doliczyć wszystkiego.Mam nadzieję, że dział IT pomyśli o tym:)

    Życzę kolejnych takich wpisów.

    • Cześć Marcin,

      To prawda – system transakcyjny ma jedynie podstawowe funkcjonalności – pokazuje aktualny stan portfela, zawiera informację o historii transakcji, pozwala pobrać potwierdzenia w .pdf a gdy z jego użyciem przygotowujemy zlecenie nabycia na iKE, informuje nas ile jeszcze limitu pozostało nam do wykorzystania.

      Nie ma tam jednak żadnych narzędzi analitycznych.

      Dlatego prowadzę analizy we własnym Excelu. Robię to systematycznie, więc nie mam problemu z doliczeniem się. Ale ja mam w ogóle mocne „przegięcie” w stronę samodzielnego pilnowania moich pieniędzy, bo uważam, że nikt nie zadba o nie tak dobrze, jak ja. 🙂

      Osobiście nie zapłaciłbym np. wyższej opłaty za fundusze w zamian za lepszy system transakcyjny. Dla mnie wystarczy to, co jest, byleby inwestowanie było tanie. Najbardziej zaawansowane „platformy” mają firmy sprzedające polisy inwestycyjne. Tylko co mi po takiej platformie, gdy opłaty przejadają moje zyski? 🙂

      Oczywiście byłoby super, gdyby z czasem ING TFI rozwinęło ten system. Na razie pozostaje Excel – co swoją drogą nie jest takie złe, bo pozwala odkryć wiele prawidłowości związanych z zarządzaniem własnym portfelem.
      Serdecznie pozdrawiam.

  6. Marcin,

    Dziękuję za Twoje wpisy, właśnie założyłem IKE:). Mam pytanie odnośnie re-balancingu. Czy masz jakieś narzędzie, które pozwoli Ci monitorować stopę zwrotu z portfela w dłuższym okresie? Dokonując re-balancingu oraz co jakiś czas przesuwając portfel w stronę mniej lub bardziej agresywnych narzędzi ciężko bez comiesięcznego zapisywania w xls ocenić stopę zwrotu np. po 5 latach?

    • Bartek,

      Zgadzam się – bez własnego Excela ciężko.
      Dlatego właśnie używam Excela 🙂

      W kolejnych wpisach będę stopniowo pokazywał jak.

  7. Dzięki za wpis. Muszę przyznać, że zachęciłeś mnie ofertą IKE w ING, na razie IKE mam w konkurencyjnej firmie (założyłem je w połowie ubiegłego roku, tak że wiele środków tam jeszcze nie ma), ale tam lecą w kulki, bo pobierają opłaty wstępne, i wybór funduszy jest znacznie mniejszy. Tak to jest jak się nie popatrzy, nie porówna ofert w internecie, tylko łyknie jak pelikan bajer pewnej przemiłej pani. 😉 Tak więc teraz czekam tylko jak minie roczek i bez opłat (o ile dobrze zrozumiałem) przenoszę się .

    Ale mam też uwagę, bo nie każdy inwestuje w fundusze w ramach IKE. Fundusze ING są w dwóch różnych parasolach (akcyjnym plus długu korporacyjnego oraz w obligacyjno-pieniężnym) i przenosząc pieniądze między nimi (np. w ramach supermarketu mBanku) zostanie nam potrącony podatek Belki (w IKE go nie potrącają przy konwersji). Ta drobna nieuwaga kosztowała mnie w zeszłym tygodniu 60 zł, no ale cóż, człowiek uczy się na błędach 🙂

    Ja dopiero zaczynam „zabawę” z funduszami i pewnie początki nie będą łatwe. Na razie nie jest źle, ale trzeba zauważyć, że jednak nadal panuje hossa na zachodnich rynkach akcji (z korektami od czasu do czasu), na obligacjach też (już niedługo się zapewne skończy), jak zaczną się spadki to nie będzie tak różowo, a znając siebie ciężko mi się będzie przyzwyczaić do nawet przejściowych strat, bo chciałoby się tylko zarabiać. 🙂 Żałuję, że tak późno się wziąłem za inwestowanie, przez ostatnie 3 lata można było naprawdę nieźle zarobić. A teraz przyszłość wielce niepewna. Grecja i Putin mogą nieźle zamieszać.

    A co myślisz o zainwestowaniu teraz w fundusze surowcowe? Ostatnio nastąpiło lekkie odbicie po wielkich spadkach, ale kto wie czy chwilowo, czy na dłużej?

    • Mała korekta – w tym parasolu obligacyjno-pienięznym są jeszcze fundusze akcji polskich. To taka moja nieuwaga była, myślałem, że jedna firma to jeden parasol, ale jak się okazuje – nie zawsze.

      • Cześć minki,
        Dziękuję za komentarz. ING TFI oferuje subfundusze aż w trzech funduszach parasolowych:

        1) Fundusze lokalne (Od ING Akcji do ING Gotówkowego) – w sumie 11 funduszy, ale w lutym z ofert zniknie ING Środkoweuropejski Sektora Finansowego. Te fundusze są zarządzane przez lokalny zespół polskich zarządzających.

        2) Fundusze globalne – oznaczone w nazwie literką (L) ponieważ fundusze źródłowe zarejestrowane są w Luksemburgu, a fundusze polskie lokują w nich 100% środków. Na przykład dostępny w Polsce ING (L) Globalny Spółek Dywidendowych inwestuje do 100% środków w ING (L) Global High Dividend. Te fundusze źródłowe nie są zarządzane z Polski. Na przykład takim ING (L) Japonia zarządza zarządzający w Japonii. I dobrze 🙂

        3) Trzeci fundusz parasolowy to ten, w którym jest 6 subfinduszy z nazwami ING Perspektywa (od 2020 do 2045).

        Ten podział ma faktycznie znaczenie jeżeli ktoś inwestuje poza IKE. W ramach IKE konwersja z jednego funduszu parasolowego do innego nie wiąże się z koniecznością zapłaty podatku Belki. To kolejny argument, dla którego IKE Plus OK.

        Serdecznie pozdrawiam.

  8. Cześć Marcin, głos na Twojego bloga oczywiście oddany i szczerze Ci życzę wygranej – takie miejsca z pewnością warto odwiedzać. Mam jednak pytanie: Czy znasz jakieś inne operacje, które warto przeprowadzać na swoim portfelu funduszy? Wiem, że oprócz rebalancing’u można jeszcze modelować kwotą wpłaty. Będę chętny za link. Pozdrawiam Jacek

    • Hej Jacku,
      Bardzo serdecznie dziękuję za oddanie głosu. 🙂
      Ja inwestuję w sposób bardzo prosty. Rebalancing przeprowadzam po to, aby portfel był spójny z moimi założeniami. Podział wpłacanych pieniędzy (jeśli to masz na myśli pisząc o modelowaniu składki) pomaga mi w tym. Zwróć np. uwagę, że w podanym przeze mnie portfelu 2 fundusze mają wagę 30%:
      – ING Globalny Spółek Dywidendowych;
      – ING Lokacyjny Plus
      Ten pierwszy zyskał na wartości ponad 9%, a tym samym zwiększył swoja wagę w portfelu w istotny sposób. Dlatego składkę podzieliłem w taki sposób:
      – ING Globalny Spółek Dywidendowych: 254,32 zł
      – ING Lokacyjny Plus: 627,94 zł
      Czyli dzieląc odpowiednio składkę (wpłaty) pomagam sobie w przywracaniu portfela do pożądanych wag.

      • Bardzo dziękuję za informacje. Bardziej mi zależało jednak na strategiach inwestowania w fundusze. W bossafund znalazłem coś takiego:
        http://bossafund.pl/edukacja/strategie-inwestowania/oszczedzanie-w-funduszach-krok-po-kroku

        Czy stosowałeś może takie zarządzanie składką? Myślisz, że to ma sens? Pytam, ponieważ zamierzam rozpocząć regularne oszczędzanie (a raczej pełną przebudowę mojego portfela, który powstał jeszcze w czasie wielkiego boom-u z lat 2006 – 2007). Do tej pory jest co prawda na małym plusie, ale do mojego zadowolenia jeszcze droga daleka. Będę wdzięczny za odpowiedź. Pozdrawiam Jacek

        • Jacek, ja zaczynam budowę swojego konta emerytalnego w oparciu o strategię portfela permanentnego, gdzie aktywa dzieli się równo na 4 części między akcje, długoterminowe obligacje, złoto i gotówkę.

          Strategia została opracowana w latach 70/80 jako długoterminowa strategia, która ma przynosić zysk bez względu na sytuację na rynku przy ograniczonym ryzyku. Chodzi o to, aby nie przewidywać, co się może wydarzyć na rynku, a raczej przyjąć, że prędzej, czy później coś nas zaskoczy i żeby przyjąć strategię, która sobie poradzi w takiej sytuacji.

          W rzeczywistości strategia generuje średnio 8-10% zysku rocznie, więc zyski podobne do rynku giełdowego. Raz na kilka lat zdarza się rok zakończony stratą, ale obsunięcia kapitału są rzędu kilku procent w porównaniu do kilkudziesięciu procent strat na giełdzie, czyli ryzyko jest kilka razy mniejsze. Sprawdziłem tę strategię na danych historycznych w Polsce i osiąga ona podobne wyniki jak w USA, dlatego ją wybrałem.

          Jej kluczowym elementem jest „rebalancing”, o którym napisał Marcin i o który zapytałeś. Ciekawą propozycją autora strategii permanentnego portfela jest dokonywania wyrównania aktywów w momencie, gdy udział któregoś z elementów w portfelu wzrośnie ponad 35% lub spadnie poniżej 15%, czyli zmieni się o ponad 10%.

          W takiej sytuacji należy przywrócić ten element do 25% wartości portfela, odpowiednio kupując lub sprzedając pozostałe elementy. Wyniki historyczne pokazują, że takie wyrównanie należy wykonać raz na rok, czasem tylko raz na 2-3 lata. Uważam, że to zaleta, że nie trzeba często dokonywać transakcji, co poprawia wynik ze względu na mniejsze koszty i ewentualnie niższe podatki, jeżeli nie korzystamy z IKE/IKZE.

          Zresztą warto zajrzeć do raportu Vanguard na temat rebalancingu: http://bit.ly/1Agblkw. Pojawia się tam teza, że nie ma optymalnego poziomu lub okresu na wyrównywanie portfela. Czy jest to poziom 5% czy 10%, czy robisz wyrównanie co miesiąc, czy co rok, wyniki są zbliżone albo w żadnym wypadku nie są istotnie lepsze dla każdej testowanej strategii.

          Oczywiście dobrym pomysłem jest też to, co napisałeś, aby wyrównywać udział składników portfela przy dopłatach do portfela. Ewentualnie po przejściu na emeryturę lub rozpoczęciu wykorzystywania zgromadzonych środków, portfel można wyrównywać poprzez wypłatę z aktywa, które ma największy udział.

          • Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Trochę tak się dziwnie z tym wszystkim czuję. Kiedyś pracowałem w domu maklerskim, czasem coś tam zainwestuję… ale nigdy nie zajmowałem się strategiami dotyczącymi funduszy – a z racji tego co robię, powinienem być znawcą tematu (ale nikt nie jest dokonały). Jeszcze raz dzięki za komentarz.

  9. Grzesiek J.

    Cześć Marcin, dziękuję za ciekawy artykuł, mimo że inwestowanie to nie jest mój konik, to przeczytałem go z zainteresowaniem. Póki co muszę budować rezerwy finansowe (z pomocą Twojej książki), ale może kiedyś będzie na tyle dobrze żeby móc odkładać pieniądze na przyszłość inwestując.

    Mam pytanie: piszesz, że to są oszczędności na edukację swoich dzieci. To dlaczego inwestujesz te pieniądze korzystając z IKE – z tego co wiem, to jest „narzędzie” do oszczędzania na „jesień”?
    Przepraszam, jeśli pytanie jest zbyt banalne – przewertowałem pierwszy artykuł na temat Twojego inwestowania, ale wyjaśnienia, którego tam było, nie rozumiem. Z góry dzięki za odpowiedź.

    Pozdrawiam Ciebie i wszystkich czytelników bloga 🙂

    • Cześć Grzesiek,

      Twoje pytanie jest bardzo dobre i jak najbardziej zasadne. Już odpowiadam.

      Gdy jeszcze pracowałem w korporacji środki na emeryturę inwestowałem w ramach PPE, czyli Pracowniczego Programu Emerytalnego. Było to dla mnie bardziej opłacalne niż IKE, bo w PPE opłaty są jeszcze niższe.

      Dlatego IKE Plus otworzyłem z myślą o inwestycjach dla dzieci, bo jest to najtańszy sposób inwestowania w ramach funduszy ING. Opłaty za zarządzanie są o 25% niższe, co ma bardzo pozytywny wpływ na wyniki inwestycyjne. Podoba mi się również dostęp do wielu ciekawych funduszy, czego nie znalazłem w innych TFI.

      Tak naprawdę, jeśli ktoś chce inwestować w fundusze ING, a nie potrzebuje IKE, to i tak w ramach IKE bardziej się opłaca. Opłaty są niższe, a wypłata czy rezygnacja nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami.

      Co więcej. Może zdarzyć się tak, że gdy moje dzieci będą gotowe iść na studia, będę na tyle majętny, że bez problemu sfinansuję to z bieżących dochodów. Wtedy środki na IKE PLUS będą sobie pracować dalej. Jeśli dotrzymam je do 60 roku życia (a to juz tylko 22 lata 🙂 ) to dodatkowo nie zapłacę podatku Belki.
      Zatem ten produkt, poza niższymi opłatami (czyli lepszymi wynikami niż inwestycja w te same fundusze poza IKE) daje mi jeszcze darmową opcję skorzystania ze zwolnienia z podatku Belki.

      Tak – IKE to produkt z założenia emerytalny (stąd 60 r.ż). Ponieważ jednak w moim przypadku emeryturę sfinansuję z innych źródeł – potraktowałem IKE Plus jako tani sposób inwestowania na inny cel.

      Mam nadzieję, że mój wybór jest teraz dla Ciebie bardziej zrozumiały.
      Serdecznie pozdrawiam.

  10. Witam.
    Zawsze czekam na powiadomienie o Twoim nowym wpisie … Zawsze coś ciekawego człowiek die dowie…
    Mam takie pytanie ..
    1. Czy jak założę IKE na osobę która ukończyła już 60 rż to w każdej chwili mogę dokonać wypłaty nie płacąc podatku Belki ? Czy są jakieś ograniczenia jeśli chodzi o min okres wpłat przy takim wieku ?
    2. Któryś z Czytelników wpisał że założył IKE swojej córce. Czy jest taka możliwość skoro osoba jest niepełnoletnie i nie ma dochodów?

    Dziękuję za wszystkie Twoje wpisy i czekam na następne ☺

    • Cześć Artur, sytuacja wygląda tak:

      1) Osoba zakładająca IKE po 60 roku życia:
      – musi wpłacać przez minimum 5 lat, czyli w okresie oszczędzania musi być 5 lat z wpłatami. Istotny jest tu rok kalendarzowy. Wysokość wpłaty w każdym roku może być dowolna. Mogą być przerwy w wpłacaniu, ale taki rok nie jest już zaliczany do tych 5 lat, więc wtedy trzeba prowadzić IKE dłużej.
      Ewentualnie przynajmniej połowa kapitału musi być wpłacona nie później niż na 5 lat przed złożeniem wniosku o wypłatę.
      Tak czy siak 5 lat to minimum.

      2) Generalnie zakładanie IKE osobom małoletnim (czy lokat, czy funduszy, itp.) nie jest moim zdaniem najszczęśliwszym pomysłem, bo ograniczamy sobie dostęp do tych środków. O tym jeszcze kiedyś napiszę.

      Ale prawnie wygląda to tak:
      Prawo do dokonywania wpłat na IKE przysługuje osobie fizycznej, która ukończyła 16 lat.

      Osoby małoletnie (w tym przypadku 16 – 18 lat) mają jednak ograniczone prawo do dokonywania wpłat na IKE. Mogą ich dokonywać tylko w roku kalendarzowym, w którym uzyskują dochody z pracy wykonywanej na podstawie umowy o pracę. W przypadku, gdy małoletni będzie osobą uprawnioną do nabycia środków po zmarłym oszczędzającym na IKE, może przetransferować na założone dla niego IKE środki zgromadzone przez zmarłego. Jednakże do momentu osiągnięcia pełnoletności lub momentu osiągania dochodów z pracy osoba małoletnia nie może dokonywać wpłat.

      • Marcinie, tylko z tytułu umowy o pracę? A co w takim razie z umowami cywilno-prawnymi, przynajmniej umowa zlecenie? Przecież w większości wypadków rzadko zdarza się tak, żeby pracodawca dorosłego człowieka zatrudniał chętnie na umowę o pracę, a co dopiero małoletniego? Pomijam już fakt, że młodym ludziom, uczącym się jeszcze czy studiującym, dopiero rozpoczynającym zdobywanie doświadczenia/ń na rynku pracy, nie opłaca się specjalnie umowa o pracę (mimo, że daje większą ochronę i przywileje pracownikom). A stażyści z urzędu pracy, też jest jakiś dochód, ale dużo niższy niż np najniższe lub minimalne wynagrodzenie? Czy oni też nie mogą odprowadzać swoich pieniędzy na IKE/IKZE?
        I jeśli mogę w tym miejscu już przy jednym komentarzu, wyjaśnij proszę, jak to jest z tymi limitami (IKZE). Jeśli ktoś w danym roku podatkowym/kalendarzowym osiąga dochody, ale są one w całym roku niższe niż całoroczny limit wpłat, albo tylko nieznacznie ów limit przewyższają, do jakiej wysokości można dokonywać wpłat? Czy to jest tylko te 4% limitu rocznego?

        Pozdrawiam

        • Mała poprawka, najniższe wynagrodzenie i minimalne wynagrodzenie to jedno i to samo, mam na myśli minimalne wynagrodzenie (1750 PLN brutto) i minimalne wynagrodzenie w pierwszym roku pracy (1400 PLN brutto), to drugie jest ciut wyższe netto niż tak zwane stypendium stażowe.
          Podtrzymuję pytanie o wysokość wpłat na IKZE przy tak niskich dochodach, jak stypendium stażowe ( najwyższe wynosi około 997 PLN brutto).

          • Cześć Anna,

            Dziękuję za komentarz i pytanie.
            Co do małoletnich – tak to ustalił ustawodawca. Myślę, że jak małoletni poczekają do 18 roku życia nie będzie problemu. 😉

            Co do limitu wpłat na IKZE – od 2014 roku jest on jednakowy dla wszystkich (niezależnie od uzyskiwanych dochodów) i w każdym roku podawana jest konkretna kwota. W 2015 na IKZE każdy może wpłacić 4750 zł i 80 gr.

            Dla przypomnienia, limit wpłat na IKE w 2015 to: 11877 zł.

            Serdecznie pozdrawiam 🙂

            • Bardzo dziękuję za odpowiedź 🙂 Reasumując, jeśli mam ochotę, to wszystkie zarobione pieniądze mogę wpłacić na IKZE i nic nikomu do tego, tak? 😉

  11. Witam. Super temat. Inwestuję od 2 lat w Bgż Optima i dopiero po przeczytaniu tekstu otworzyłem oczy. Wpłacałem co miesiąc 500zł i dzieliłem po 100zł między konto, Uni Korona Akcje, ING Globalny Spółek Dywidendowych, Skarbiec Spółek Wzrostowych i UniKorona Zrównoważony. Jak na razie jestem zadowolony ale uzmysłowiłem sobie że za bardzo ryzykuje. Czas na porządki w portfelu. Dzięki 🙂

    • Hej Mariusz,
      Cieszę się, że temat przypadł Ci do gustu. 🙂
      Tylko proszę – nie naśladuj mojego portfela. Każdy powinien zbudować portfel na własne potrzeby. Jak to zrobić opisałem krok po kroku we wcześniejszych wpisach z tego cyklu.
      Serdecznie pozdrawiam.

  12. Cześć Marcin. Zainspirował mnie twój arkusz kalkulacyjny w Excelu do śledzenia aktualnej wartości inwestycji w fundusze i zrobiłem sobie taki sam:)…dodałem kilka kolumn, m.in. data zainwestowania, ile miesięcy upłynęło od tej daty i zysk po podatku belki, gdybym chciał wypłacić jakąś kwotę, zrobiłem tak dla wszystkich inwestycji w fundusze, czyli także tych spoza IKE… bo przygodę z IKE zacząłem niedawno i mam tam na razie mało środków, większość mam zainwestowanych poprzez platformę mBank i ING BankOnLine Ślaski, w przypadku tej drugiej czekam na okienko transferowe, kiedy będzie można wykupić te jednostki bez dodatkowych opłat i chcę przenieść je do ING IKE PLUS. Poprzez ING BankOnLine Ślaski inwestuje w ING Globalny Spółek Dywidendowych, który jest w ofercie IKE…tak więc uważam że nie ma sensu przepłacać…

    Wracając do tego arkusza, zauważyłem że pojawia się problem z wyliczeniem aktualnej wartości przy dokonaniu kilku konwersji – żeby obliczyć czy jesteśmy aktualnie na plusie i ile, bo przy każdej konwersji pojawiają nam się inna liczba j.u., wartość j.u., wartość transakcji…

    Tak ogólnie to marzy mi się taki profesjonalny arkusz kalkulacyjny w Excelu do śledzenie notowań „własnych” funduszy, który miał własną bazę danych, który można było automatycznie aktualizować, za pomocą jednego kliknięcia…nie wiem czy takowy już istnieje na rynku (taki program w Excelu z makrami) i czy ogólnie da się coś takiego zrobić…to już by było pewnie zadanie dla informatyka… ale coś takiego byłoby super:) i na dodatek żeby jeszcze taki programik był darmowy:)

    Tak ogólnie to świetny blog. Bardzo się cieszę, że podejmujesz tematykę inwestowania w fundusze, bo ten temat mnie najbardziej interesuje i na dodatek robisz to w sposób bardzo przystępny:) Na pewno będę tu jeszcze zaglądał…Pozdrawiam

    • Cześć Krzysiek,

      Zapraszam Cię jak najczęściej do odwiedzin bloga 🙂
      I gratuluję stworzenia własnego Excela. Na początku taka własna ewidencja fajnie zwraca naszą uwagę na to, jak prawidłowo analizować inwestycję. Myślę, że z czasem Twój własny Excel będzie bardzo profesjonalny 😉

  13. Super artykuł. Dla porownania ja na rynku akcji zarobiłem przez ostatnie 3 miesiace około 10%. Czyli jest dobrze, ale ostatni tydzień był słaby. Widzę coraz wiecej plusów funduszy.
    Bardzo fajny cykl i czymam kciuki aby udało Ci się odłożyć na wykształcenie dzieci.

    • Cześć Dawid,
      Dla mnie jeden tydzień nie ma znaczenia 🙂 Nawet nie zaglądam na notowania. Z tym portfelem mam perspektywę 10 lat.
      Serdecznie pozdrawiam.

  14. Dobre jest to twoje podejście:”Tak długo, jak długo na rynku jest tyle pesymizmu i obaw, ze spokojem inwestuję w akcje. ” pewnie pracując w pionach inwestycyjnych masz spore doświqadczenie i znasz dobrych zarządzających a przede wszystkim specyfike tematu czy warto inwestować samodzielnie na giełdzie i ewentualnie jaką branże i firmy uważasz za ciekawe do inwestycji ,oczywiscie nie licze ze odpowiesz szczegółowo ale chętnie bym poznał i pewnie nie tylko ja jakie masz zdanie w tym temacie.Pozdrawiam serdecznie.

    • Hej egon,

      Jak napisałem już w pierwszym wpisie z tego cyklu – obecnie nie inwestuję bezpośrednio w akcje. Nie wykluczam tego, ale teraz najważniejszą „akcją” jest mój własny biznes 😉

      Serdecznie pozdrawiam!

  15. Witaj Marcin, świetny wpis jak również Twoja ksiązka, którą zakupiłem niedawno i przeczytałem. Wysłałem właśnie zlecenie do ING PLUS i zamierzam inwestować. Zastanawia mnie tylko jedno, bo u Ciebie masz wybór do wielu funduszy, a ja musiałem na początku wybrać już w co będę inwestował. W związku z tym mam pytanie, czy w trakcie wpłat na konto emerytalne będę mógł dokonywać tych zmian czy nadal trzymać moje środki na tej jednej inwestycji którą zaznaczyłem na początku ? Trochę mnie zmyliło to co wypełniłem na początku i proszę o rade. Pozdrawiam i życzę powodzenia 🙂 Obserwuje Twój blog codziennie i korzystam z cennych rad w nim zawartych.

    • Cześć Andrzej,
      Przy otwieraniu IKE Plus wybiera się jeden konkretny fundusz. Ma to miejsce tylko na etapie otwierania IKE. Po tym, jak środki zostaną już zaksięgowane na rachunku tego funduszu, możesz w dowolny sposób inwestować we wszystkie fundusze dostępne w ramach IKE Plus. Kwotę, która została zaksięgowana na wybranym funduszu w momencie otwierania IKE, równiez możesz później swobodnie przenosić do innych funduszy.
      Serdecznie pozdrawiam.

  16. Marcin jeszcze raz, bo spokoju mi to nie daje, a nie chciałabym, żeby być źle zrozumianą. Załóżmy, że w tym roku mój dochód (przychód – koszty uzyskania) brutto (czyli to, co wpisuję w PIT) jest niższy/równy/niewiele wyższy kwocie 4750,80zł. Piszesz, że limit wpłat na IKZE jest równy dla wszystkich, i każdy może wpłacić w sumie 4750,80zł.
    Nikt (czyt. US) nie uwierzy, że:
    a) wszystkie zarobione pieniądze netto wpłaciłam na IKZE
    b) skąd wzięłam brakującą kwotę?
    c) zamiast zwrotu podatku, dostanę wezwanie do wyjaśnień.

  17. Dzięki za odpowiedź parę postów wyżej. Mam jeszcze 2 pytania:

    1. Masz może w planach artykuł o inwestowaniu w ETF-y? Trochę mnie to kusi, a przydałaby się wiedza na ten temat od profesjonalisty 🙂
    2. Czy w IKE w ING zniżka w opłacie za zarządzanie funduszami (w porównaniu z inwestowaniem nie poprzez IKE) jest na stałe? Nie chciałbym, żeby się okazało, że to jakaś tymczasowa promocja.

  18. Małgorzata

    Witam , bardzo fajny blog , szkoda że nie wiedziałam o nim wcześniej .Mam IKE i IKZe w PEKAO SA , chce je przenieść do IKE PLUS ,i w związku z tym pytanie czy warto wpłacić na IKE perspektywa.
    pozdrawiam

    • Cześć Małgorzata,
      Dziękuję za komentarz. Dla osób, które nie mają doświadczenia w inwestowaniu, perspektywy to ciekawe rozwiązanie. Są fajnie zdywersyfikowane, a do tego całkiem sensowane pod względem kosztów.
      Więcej informacji znajdziesz tutaj:http://www.ingperspektywa.pl/
      Witam Cie na blogu i serdecznie pozdrawiam.

  19. Wpis uważam za jak najbardziej wartościowy. Wszystko dokładnie, obrazowo przestawione jak wygląda cała inwestycja w fundusze. Myślę, że nie jednemu użytkownikowi będzie on bardzo przydatny. Inwestowanie w fundusze, które w późniejszym czasie będą korzystne dla naszych dzieci jest najlepszym co możemy zrobić, jednakże każda inwestycja ma swoje ryzyko – na to zawsze trzeba uważać. Po prostu trzeba dokładnie się zastanowić nad swoimi działaniami, albo nawet skonsultować je z doświadczoną osobą.

  20. Cześć Marcin, jedna sprawa nie daje mi spokoju. W przypadku funduszu ING Stabilny Globalnej Alokacji, który w Twoim portfelu stanowi 25%, we wcześniejszym wpisie oceniasz, że składa się on w 60% z papierów dłużnych a w 40% z akcji. Na jakiej podstawie to wyliczyłeś? Przeglądałem kartę funduszu i tego z niej nie wywnioskowałem.
    Drugie pytanie dotyczy tych stałych comiesięcznych wpłat – w moim przypadku na ING IKZE swoje i żony. Zakup jednostek funduszu odbywa się w drugi dzień roboczy od zlecenia, w systemie jednak pojawiają się o kilka dni później. Dopiero jak się pojawią to można zlecać konwersję. Traci się na to kilka dni roboczych i w tym czasie środki nie pracują wydajnie. Z drugiej strony przygotowywanie przelewów w różnych wysokościach celem zasilenia jednostek poszczególnych funduszy może być nieregularne no i na pewno nie jest procesem automatycznym. Po jakim czasie sprawdzasz stan konta w ING i zlecasz konwersję?

  21. Nie mam jeszcze dzieci, ale zastanawiam jak podejść do finansowania ich edukacji – czy nie będą bardziej zaradne, samodzielne, lepiej radziły sobie w życiu i bardziej ceniły edukację jeżeli same sobie sfinansują naukę?

    • Cześć Adrian,
      A Ty płaciłeś sam za swoją edukację? 🙂
      A mówiąc poważnie – nawet jezeli dzieci będą potrafiły i chciały samodzielnie sfinansować swoją edukację, to kilkadziesiąt tysięcy złotych odłożonych na IKE nie będzie dla mnie wtedy specjalnym zmartwieniem i znajdę sposób na zagospodarowanie takiej kwoty.
      Serdecznie pozdrawiam.

  22. Marcinie,

    W poniedziałek utworzyłem konto i przelałem pierwsze środki. Wszystko dzięki tobie i za to dziękuje, przestudiowałem zagadnienie w kwestii kosztów, rebalancingu i teraz jestem gotowy na wdrożenie swojej strategii 🙂 Mam jedno pytanie czy w panelu administracyjnym ING TFI jest możliwość utworzenia kilku osobnych kont pod różnym kontem inwestowania np. dedykowane dla córeczki, która urodziła się 3 miesiące temu 😀 oraz na własną emeryturę. Chodzi mi o to, że w każdym z tych przypadków strategia inwestowania będzie odmienna i fajnie, jakby można było te konta rozdzielać. Będę wdzięczny za odpowiedź.

    Pozdrawiam,
    Michał

    • Hej Michał,

      Niestety – sam panel jest bardzo prosty i ma jedynie podstawowe funkcjonalności. Pozostaje niezawodny Excel. 🙂
      Serdecznie Cię pozdrawiam.

  23. Witaj
    Apropo funduszy luksemburskich ING, to zdumiewa mnie fakt iż ING olewa informowanie co siedzi w środku poszczególnych funduszy a tu jest ciekawie.
    Przykładowo Globalny jest zapakowany na 20% w sektor finansowy a Europejski aż w 30%, globalny 15% w Zdrowie, a europejski niecałe 6%. Globalny jest też głownie US ponad 42% w US i 5% Kanada , około 35% w Europie i 8% w Japonii. Globalny siedzi bardziej w Szwajcarii niz w Niemczech. Europejski zaś siedzi np też w Rosji na 2,5%

    W globalnym Vodaphone jest najwiekszym europejskim podczas gdy w europejskim jest sa HSBC, BP, Eni, BNP bez Vodaphone w pierwszej 10. Z drugie strony w obu funduszach podobny udział ma europejski Novartis po ok 1,6% (w obu w pierwszej dzisiątce)

    • Pawle,

      Wszystkie te informacje zawarte są w kartach funduszy źródłowych. Faktycznie byłoby łatwiej, gdyby były dostępne również w kartach funduszy dostępnych w Polsce.
      Ale tak z ciekawości. Masz teraz te wszystkie dodatkowe informacje, i… Jakie wyciągasz z nich wnioski?

      • Zbuduje sobie portfel z 3 funduszy dywidendowych na IKZE. Względem globalnego bardziej pójdę w EM i mniej w USA czyli bardzo agresywnie. Ale poniewaz ceny sa wysokie to fundusze dywidendowe beda lepsze niz zwykle akcyjne.

        • Karty funduszy zrodłowej ciezko znalesc…. chyba ze jestem ślepy i są na wierchu ale …. widziałem je i znalazłem na czeskim ING 🙂

  24. Małgorzata

    Witaj Marcinie , po lekturze Twojego bloga przeniosłam za pośrednictwem Twojej strony IKE , ale pozostał mi IKZE , mój doradca odradza mi przeniesienie , wskazując , że DFE Pekao za 10.2012-04.2015 wygenerował zysk 27,40% i stwierdził , że inni mając niższą prowizję za zarządzanie pozwolą w obecnych czasach mnie zarobić.Wysokość kosztów,-zarządzanie wynosi 2,6% wartości aktywów netto Funduszu w skali roku. Kwota ta jest obliczana na każdy dzień ustalania wartości aktywów netto Funduszu i płatna w ostatnim dniu roboczym każdego miesiąca., ponadto pobierają 2,5 % od każdej wpłaty -do kwoty 10.000,00 , a później podobno bez opłat . Nie ma się u nich wpływu na to co inwestują. Co o tym myślisz , czy raczej warto przenieść tak jak IKE ?

  25. Inwestycje w dzieci to jedna z najlepszych rzeczy jakie mozna zrobić aby zadbać o ich przyszłość 🙂
    Mankamentem jest jednak to, że nigdy do końca nie można być pewnym, czy inwestujemy w miejscach pewnych, to znaczy takich gdzie nam nasze pieniądze nie znikną…

  26. Cześć Marcin,

    Od roku obserwuję Twoją działalność – kawała dobrej roboty!
    Dziękuję za popdowiedź z tabelą w excelu przedstawiającą wartość portfela, fajne narzędzie.
    Wracając do inwestycji przedstawionej powyżej, jestem ciekaw jak wyglądaTwoja reakcja na wykresy funduszy Globalny Spółek Dywidendowych oraz Stabliny Globalnej Alokacji.

    Pozdrawiam

  27. Marcinie,
    Super seria, idealnie wpasowująca się w moje potrzeby:) Pytanie które mnie nurtuje od dłuższego czasu to z czego wynika niższa opłata za zarządzanie pomiędzy poszczególnymi seriami A vs.K?

    • Cześć Malina,

      O wysokości opłat decyduje samo TFI. NN Investment Partners TFI (dawniej ING TFI) podjeło po prostu decyzję, że dla tak długoterminowego produktu, jak IKE, zaoferuje klientom lepsze warunki. Dlatego w ramch IKE Plus sprzedaje jednostkę kategorii K (z niższa opłatą).

Odpowiedz