Jak wybrać polisę na życie i nie przepłacać?

28

 

 

Wybór dobrej polisy na życie to jedna z najważniejszych i najbardziej brzemiennych w skutki decyzji finansowych. Jej znaczenie jest przynajmniej tak samo duże, jak wybór dobrego kredytu hipotecznego. Zarówno w pierwszym jak i w drugim przypadku zawieramy przecież umowę na wiele lat i zobowiązujemy się płacić z własnej kieszeni pokaźne sumy. Dlatego nie może być tutaj drogi na skróty. Warto ten temat dobrze przemyśleć, nie spieszyć się, zastanowić nad własnymi potrzebami i dokonać świadomego wyboru. W przeciwnym razie za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat może się okazać, że pomimo poniesienia wysokich kosztów polisa nie zapewniła ochrony, na którą liczyliśmy.

To jest kontynuacją dwóch wpisów związanych z ubezpieczeniami:

Ubezpieczenia na życie – konieczność czy zbędny luksus?
Ubezpieczenia na życie – które polisy są OK?

Jeśli szukacie drogi na skróty – tutaj jej nie znajdziecie. Ale jeśli szukacie sposobu na świadomy wybór dobrej polisy na życie – artykuł na pewno Wam w tym pomoże. Polisa może występować w wersji podstawowej, zaspokajającej nasze potrzeby, ale może też występować w wersji „full wypas” z różnymi dodatkami i bajerami, za które trzeba słono płacić. Ten artykuł jest o opcji podstawowej, zapewniającej dobrą ochronę za relatywnie niewielką składkę.

Moje podejście sprowadziłbym do takiego zdania: zamiast płacić 400 zł miesięcznie za polisę, wolę zapłacić 200 zł, a różnicę inwestować (podane kwoty to tylko przykłady).

Nie kupuj polisy na pierwszym spotkaniu.

Postaram Ci się podpowiedzieć jak ja podchodzę do wyboru polisy na życie. Pamiętaj jednak, że każdy człowiek jest inny. Jesteśmy w różnym wieku, w naszych rodzinach występowały inne choroby, prowadzimy inny tryb życia, a stan mojego zdrowia z pewnością różni się od Twojego. To bardzo ważne, ponieważ ostateczna cena polisy, jak również zakres ochrony oferowanej przez zakłady ubezpieczeń, wyglądają inaczej dla różnych osób. Może się również zdarzyć, że za konkretną składkę otrzymasz większą ochronę w firmie A niż w firmie B, albo za tę samą ochronę zapłacisz znacznie mniej. Stąd pierwszy wniosek: nie poprzestawaj na analizie oferty tylko jednego zakładu ubezpieczeń.

To wcale nie jest takie oczywiste. Wielokrotnie spotykałem się z sytuacjami, w których ktoś kupił polisę na życie od razu, od pierwszego agenta, z którym akurat się spotkał. Bo agent był bardzo miły, bo rzeczowo wyjaśnił kluczowe kwestie, bo dobrze się z nim rozmawiało i w ogóle to było super fajne spotkanie.

W porządku, można i tak. Pamiętaj tylko, że to jest Twoje życie, ochrona Twojej rodziny, pieniądze z Twojej kieszeni i to Ty bierzesz za to pełną odpowiedzialność. Nie agent. Za kilka lat ten miły człowiek może już pracować w innej firmie, albo zajmować się zupełnie czymś innym. Ty nadal będziesz opłacać składki. Powtarzam to wielokrotnie i powtórzę ponownie: Ty i tylko Ty odpowiadasz za własne decyzje finansowe. Twój najważniejszy doradca finansowy to człowiek, którego co rano oglądasz w lustrze.

Dlatego zachęcam Cię gorąco do porównania między sobą przynajmniej kilku ofert, do spotkania z kilkoma agentami (zwykle świetnie znają własne produkty oraz potrafią również wyłapać słabe punkty konkurencji) lub multiagentami (mają polisy z różnych firm), a następnie kupić polisę najlepiej dopasowaną do Twoich potrzeb.

Czasochłonne? Hej – podejmujesz decyzję wartą grube pieniądze ze skutkami na kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt lat. Nie sądzisz, że poświęcenie na to kilku godzin ma sens? Przy takich decyzjach droga na skróty zawiedzie Cię na manowce.

Świadomie wybierz zakres ochrony.

Jestem zwolennikiem czystych polis ochronnych, ponieważ są to produkty o znacznie niższych kosztach niż ma to miejsce w polisach mieszanych, powiązanych z Ubezpieczeniowymi Funduszami Kapitałowymi (UFK), o czym pisałem w poprzednim artykule.

Najważniejszą funkcją polisy jest to, aby zapewniła środki finansowe naszej rodzinie w sytuacji, gdy my nie będziemy w stanie tego zrobić. Tu trzeba niestety uruchomić nieco wyobraźnię i powędrować myślami w niezbyt przyjemne obszary. Kiedy nasza rodzina będzie potrzebować dużych pieniędzy?

1) W przypadku naszej śmierci

2) W przypadku naszego inwalidztwa

3) W przypadku naszej ciężkiej choroby

Śmierć – to oczywiście najbardziej podstawowa okoliczność, która przysporzy naszym bliskim wielu kłopotów. Nie tylko pojawią się koszty związane z pogrzebem, ale przede wszystkim rodzina utraci nasz dochód. Każda polisa na życie zawiera w sobie opcję wypłaty świadczenia w przypadku śmierci.

Tak naprawdę sama nazwa polisa na życie to marketingowy chwyt wymyślony wiele dziesiątek lat temu, bo przecież kupujemy polisę na wypadek śmierci. Ale ponieważ ludzie źle reagują na słowo śmierć, to zamiast mrocznego DEATH Insurance używa się pogodnej nazwy LIFE Insurance. Prawda, że brzmi to lepiej?

Oczywiście każdy z nas liczy na długie życie w pełnym zdrowiu, ale pozwólcie, że przytoczę Wam kilka statystyk. Jakie jest prawdopodobieństwo naszej śmierci? Według GUS w 2012 roku wyglądało to następująco:

finanse bardzo osobiste

Według tej tabeli wśród mężczyzn w wieku 30 lat, na każde 10 000 osób około 69 umrze w ciągu 5 lat. Wśród 35-latków będzie to już 109 osób, itp. To są oczywiście uśrednione dane dla całej populacji, nie biorące pod uwagę indywidualnych cech każdego z nas. Oczywistym jest, że 30-latek palący, odżywiający się niezdrowo i unikający ruchu ma znacznie większe ryzyko śmierci niż jego kolega dbający o siebie.

Jakie są najczęstsze przyczyny zgonów wśród Polaków? Dla całej populacji wygląda to tak:

– Choroby układu krążenia:               45% zgonów
– Choroby nowotworowe:                 25,6% zgonów
– Wypadki i urazy:                               6,3% zgonów
– Choroby układu oddechowego:     5,3% zgonów

Różni się to ze względu na wiek i płeć. Na przykład wśród mężczyzn w wieku do 45 lat najczęstszą przyczyną zgonów są wypadki i urazy. Jeśli chcecie ten temat dokładnie zgłębić, polecam Wam lekturę publikacji GUS pt. Trwanie życia”.

Inwalidztwo – tutaj jest trochę trudniej. Dotyczy to sytuacji, w której np. ulegniemy poważnemu wypadkowi i uda się nam przeżyć. To oczywiście ogromne szczęście w nieszczęściu, ale z dnia na dzień możemy stać się ciężarem dla naszej rodziny. Nie tylko nie będziemy mogli zarabiać, ale dodatkowo będziemy wymagali opieki, która przecież kosztuje. Właśnie dlatego w ofertach firm ubezpieczeniowych znajdują się również polisy wypłacające świadczenie w przypadku całkowitego lub trwałego inwalidztwa.

I teraz bardzo ważna sprawa. Pamiętajcie, że każdy zakład ubezpieczeń może rozumieć coś innego pod pojęciem „Inwalidztwo”. Oto dwa przykłady z dwóch różnych firm:

1). Trwałe inwalidztwo całkowiteuszczerbek na zdrowiu spowodowany nieszczęśliwym wypadkiem lub chorobą, będący przyczyną jednoczesnego wystąpienia: całkowitej, trwałej i nieodwracalnej niezdolności do wykonywania jakiejkolwiek pracy zarobkowej oraz niezdolności do samodzielnej egzystencji.

 

2). Całkowite i Trwałe Inwalidztwo – występowanie jednej lub więcej z poniższych okoliczności:
a) całkowita i nieodwracalna utrata wzroku w obojgu oczach;
b) utrata obydwu dłoni, obydwu stóp, łącznie jednej dłoni i jednej stopy lub całkowita i nieodwracalna utrata władzy w obydwu dłoniach, w obydwu stopach lub w jednej dłoni i w jednej stopie;
c) całkowita i nieodwracalna utrata wzroku w jednym oku występująca łącznie z utratą jednej dłoni lub jednej stopy, albo występująca łącznie z całkowitą i nieodwracalną utratą władzy w jednej dłoni lub w jednej stopie;
d) całkowity, nieodwracalny paraliż całego ciała;
e) całkowita i nieodwracalna utrata samodzielności w wykonywaniu czynności niezbędnych do życia, tzn. stwierdzona przez lekarza nieodwracalna niezdolność do samodzielnego wykonywania trzech lub więcej wymienionych czynności życiowych: mycie się, odżywianie, korzystanie z toalety, ubieranie się, przemieszczanie, poruszanie się, występująca łącznie z całkowitą i trwałą niezdolnością do pracy;

Tak, wiem że czytanie tego to koszmar. Ale jeszcze większym koszmarem jest sytuacja, w której przez lata płacimy za polisę i nie dostajemy wypłaty świadczenia. Ulegniemy wypadkowi, nie możemy pracować, a firma ubezpieczeniowa odpisuje, że nic się nam nie należy, bo nasze inwalidztwo nie wchodzi w zakres ubezpieczenia. Dlatego jednym z najważniejszych elementów OWU (Ogólnych Warunków Ubezpieczenia), na który musicie zwrócić uwagę są DEFINICJE. To nudny i najczęściej pomijany fragment OWU. Bardzo niesłusznie!

Inne ryzyka – w większości firm można dokupić różnego rodzaju umowy dodatkowe, które pokryją inne ryzyka, np.:

Śmierć w wyniku niebezpiecznego wypadku – ta umowa działa zwykle tak, że jeśli śmierć wystąpi wskutek niebezpiecznego wypadku, to zakład ubezpieczeń podwoi wysokość świadczenia. Mam dość sceptyczne nastawienie do tej umowy. Wprawdzie zwykle kosztuje niewiele, jednak nie widzę specjalnie powodu, dla którego śmierć w wypadku miałaby czynić dwa razy większe spustoszenie w domowym budżecie, niż śmierć z innych przyczyn?

Poważne zachorowanie – jeśli zapadniemy na jedną z chorób wymienionych w OWU, otrzymamy wypłatę świadczenia. Tutaj znów bardzo ważna jest lektura OWU, aby przekonać się, które choroby brane są pod uwagę, bo zawsze jest to lista zamknięta. Jeżeli Twojej choroby nie będzie na liście – nie otrzymasz wypłaty świadczenia.

Pobyt w szpitalu – jeśli masz taką umowę, zakład ubezpieczeń wypłaci Ci określoną kwotę za każdy dzień pobytu w szpitalu. Zwykle jest to kilkadziesiąt złotych za jeden dzień, więc nie są to „kokosy”.

Rodzajów umów dodatkowych jest więcej, nie opiszę tu wszystkich, bo i tak każda sytuacja jest inna.

Zdecyduj o okresie ubezpieczenia oraz sumie ubezpieczenia.

Czy polisę trzeba wykupić na całe życie? Moim zdaniem nie. Ma ona CHRONIĆ moją rodzinę przed finansową katastrofą związaną z utratą moich dochodów. Najbardziej jest zatem potrzebna wtedy, gdy mamy małe dzieci i kredyt hipoteczny na głowie. Gdy dzieci wyfruną z domu, a kredyt zmaleje do niewielkich kwot, ochrona nie będzie już tak bardzo potrzebna. To ważne, ponieważ na im dłuższy okres kupujemy polisę, tym wyższe będą nasze składki. Nie ma sensu przepłacać.

To samo dotyczy sumy ubezpieczenia. Jeśli umiera młody ojciec zostawiając mamę z dwójką małych dzieci i kredytem na 300 000 zł, to przydałoby się przynajmniej 400 tys. zł ochrony. Ale gdy dzieci są dorosłe, a z kredytu zostaje 50 000 zł, tak duża suma ubezpieczenia nie będzie potrzebna. Nie ma żelaznych reguł mówiących o tym, na jak duże kwoty się ubezpieczyć. Ja zabezpieczyłem moją rodzinę w taki sposób, by dać im 3 lata swobody na pozbieranie się w trudnej sytuacji (mniej więcej moje 3-letnie dochody). Każdy z Was musi jednak oszacować sumę ubezpieczenia przez pryzmat własnej rodziny. Pamiętajcie jednak, że to jest polisa, a nie loteria z nagrodami. Nie ma ona uczynić z naszej rodziny bogaczy, tylko ma im pomóc w przetrwaniu trudnych chwil po naszej śmierci. Bogaczy uczyni z nich mądre pomnażanie oszczędności.

Ponieważ z czasem potrzeba ochrony maleje (rosną nasze oszczędności, spłacamy kredyt hipoteczny, dzieci dorastają) – możesz co jakiś czas obniżyć sumę ubezpieczenia i płacić niższe składki. Taka możliwość jest prawie zawsze przewidziana w umowie ubezpieczenia. Tymczasem wiele osób postępuje odwrotnie: co roku podnosi wartość świadczenia o wysokość inflacji płacąc wyższe składki. Po co? Ktoś miał rok temu kredyt na 200 000 zł i polisę na 300 000 zł. Po roku ma kredyt na 190 000 zł – czy musi zwiększać sumę ubezpieczenia? Poddaję Wam to pod rozwagę… Ja też do tej pory indeksowałem, ale właśnie sobie uświadomiłem że w moim przypadku nie ma to sensu.

Uwaga na wyłączenia odpowiedzialności!

Tę część OWU powinieneś przeczytać ze szczególną uwagą. Wyłączenie odpowiedzialności dotyczy sytuacji, w których zakład ubezpieczeń nie wypłaci rodzinie świadczenia. Na przykład wiele firm nie wypłaci odszkodowania w przypadku śmierci w wyniku:

– wojny lub stanu wojennego;
– aktów terroryzmu;
– udziału w rozruchach i zamieszkach;
– samobójstwa w pierwszych 2 latach polisy, itp.

Najczęściej nie otrzymasz również świadczenia jeśli np. zostałeś inwalidą na skutek samookaleczenia, albo w momencie wypadku byłeś pod wpływem alkoholu, narkotyków czy innych środków odurzających.
Mam nadzieję, że nie masz już żadnych złudzeń, że całe OWU powinieneś przeczytać. Przy lekturze paragrafu o wyłączeniach powinieneś się skupić jeszcze mocniej.

Polisy dla osób starszych.

Spójrzcie jeszcze raz na tabelę z prawdopodobieństwem śmierci. Jak widzicie rośnie ono wraz z wiekiem i to bardzo znacząco. Dla 25-letniego mężczyzny wynosi ono 0,56% ale dla 60-letniego już 10,04%. Oznacza to, że śmierć 60-latka jest 18 razy bardziej  prawdopodobna. Nie trzeba być aktuariuszem żeby wiedzieć, że osoby starsze mają zwykle większą szansę zapadnięcia na pewne choroby czy doznanie poważnych urazów. Z tych właśnie powodów polisy ubezpieczeniowe dla osób starszych są zdecydowanie droższe. Co więcej, wiele zakładów ubezpieczeń w ogóle nie chce obejmować ochroną osób starszych, albo ogranicza taką możliwość np. do 75-roku życia.

Z tego właśnie powodu bardzo często przy sprzedaży polis używany jest argument, że im wcześniej się ubezpieczymy, tym lepiej. Najlepiej jeszcze zanim założymy rodzinę, a już w ogóle super by było, gdyby rodzice ubezpieczyli dziecko w kołysce. Dzięki temu za tę samą sumę ubezpieczenia zapłacimy wielokrotnie niższą składkę. Czy to prawda? Tak, składka zdecydowanie będzie niższa. Nie powinniśmy jednak porównywać jedynie wysokości składki. To co się liczy, to całkowita suma pieniędzy, jakie przekażemy z naszej kieszeni do zakładu ubezpieczeń.

Załóżmy, że 18-latek może kupić polisę do 50 roku życia za 100 zł miesięcznie. Za taką samą polisę 28-latek, któremu właśnie urodziło się dziecko, musi zapłacić już 170 zł miesięcznie. Czy ten drugi faktycznie płaci o 70% więcej? Niekoniecznie. 18 latek przez 10-lat wpłacił przecież do zakładu ubezpieczeń 12 000 zł (10 lat x 12 miesięcy x 100 zł), których w tym samym czasie nasz 28-latek nie wpłacał.

Ile zapłacą w sumie do 50-tki?

18-latek zapłaci: 32 lata x 12 miesięcy x 100 zł = 38 400 zł składki,
28-latek zapłaci: 22 lata x 12 miesięcy x 170 zł = 44 800 zł składki.

A zatem różnica nie wynosi 70%, jakby to wynikało z porównania wysokości składki, tylko 17%. Co więcej, 28-latek o wiele lepiej potrafi oszacować faktyczne potrzeby, zakres niezbędnej ochrony, sumę ubezpieczenia, itp. Powyższe liczby są tylko przykładami i faktyczne wysokości składek moga być zupełnie różne. Pomijam też wartość pieniądza w czasie. Chodzi mi tylko o to, że nie powinniśmy porównywać tylko wysokości składki. Moim zdaniem takie ubezpieczanie się „na zapas” jest bez sensu.

A co z polisami dla osób starszych?. Czy nie lepiej wykupić polisę na całe życie z niższą składką, zamiast na przykład do 50-tki, kiedy dzieci sobie „wyfruną” z gniazda? Zwykle nie ma takiej potrzeby. Po pierwsze: w tym wieku nie mamy kogo chronić i zastąpienie naszych dochodów nie jest niezbędne. Dzieci nie ma, kredyt hipoteczny spłacony, na koncie zbierane przez lata oszczędności. Czy potrzebna mi wówczas polisa?… Ale raz jeszcze zrobię ważne zastrzeżenie: to są kwestie indywidualne.

Ostatnie ciekawostki i już…

Zebrałem dla Was kilka kluczowych elementów, na które warto zwrócić uwagę. Nie mam jednak złudzeń: polisy na życie są produktami bardzo indywidualnymi i każdy powinien dopasować polisę do własnej indywidualnej sytuacji. Zawsze można kupić drogą polisę, na całe życie, na wysokie sumy ubezpieczenia i chroniącą od wielu ryzyk. Proszę bardzo – to jednak kosztuje.

Jeżeli szukasz przyzwoitej ochrony i nie chcesz przepłacać, poniżej krótka ściąga co zrobić:

1) Dokładnie przemyśl jaka suma ubezpieczenia będzie dla Ciebie OK oraz w jakim okresie życia (przez ile lat) będziesz najbardziej potrzebować ochrony.

2) Samemu przemyśl zakres ochrony: na pewno śmierć, zapewne trwałe inwalidztwo, natomiast pozostałe umowy jeżeli faktycznie istnieją ku temu powody (np. od dwóch pokoleń w rodzinie pojawiały się nowotwory, itp.). Tu trzeba chłodno myśleć, aby nie ulec pokusie emocjonalnej chęci ubezpieczenia się na każdy przypadek.

3) Wybierz 5 firm, które uznajesz za wiarygodne i zaproś do siebie agentów. Posłuchaj co mówią o swojej ofercie oraz o ofercie konkurencji. Ewentualnie spotkaj się przynajmniej z dwoma multiagentami. Poproś o wyliczenie składki dla każdej z 5 polis.

4) Jeżeli w różnych firmach podobają Ci się inne rzeczy, to zamiast kupować jedną polisę na 300 tys. złotych możesz również kupić 3 polisy na 100 zł. W przypadku ubezpieczeń na życie dochodzi do kumulacji świadczeń i każda firma niezależnie ma obowiązek wypłacić sumę ubezpieczenia. To samo możesz zrobić, jeśli potrzebujesz wysokiej sumy ubezpieczenia, ale żadna firma nie chce Cię ubezpieczyć. Po prostu kup kilka mniejszych polis w kilku firmach.

5) Badanie lekarskie? Znakomicie! Ktoś Cię za darmo zdiagnozuje i przebada, więc zamiast się na to zżymać, skwapliwie z tego korzystaj.

6) Nie kupuj na pierwszym spotkaniu. Przeczytaj dokładnie OWU szczególnie koncentrując się na: definicjach i wyłączeniach odpowiedzialności.

7) Dopiero teraz jesteś gotów do zakupu. Zwróć uwagę, że nie chodzi o kupno najtańszej polisy. To nie jest OC samochodu, gdzie zakres zawsze jest taki sam. To jest indywidualna polisa dla Ciebie.

Trudne? Trudne. Jednak każda ważna sprawa w naszym życiu wymaga wysiłku. Jeżeli w taki sposób podejdziesz do kupna polisy na życie, nie będziesz miał powodów do zmartwień. A ja dołączam się do wszystkich ubezpieczycieli i życzę Ci tego, by Twoja rodzina nigdy nie musiała korzystać z polisy.  Wszystkiego dobrego!

P.S. Zgodnie z sugestią części z Was – załączam link do programu Prosty Rachunek (wystarczy kliknąć na poniższe zdjęcie ze studia). Na stronie znajdują się 2 krótkie filmiki – historia + rozmowa w studiu. Tym razem pomagaliśmy poukładać finanse Ani, która po ciężkiej chorobie stara się wydostać z długów prowadząc gabinet masażu na warszawskim Mokotowie.

I tutaj mam dwie świetne wiadomości:

  1. Maciek Woźniak – świetny człowiek prowadzący znakomitą agencję SEO, włączył się do pomocy Ani i przygotowuje dla niej za darmo nową stronę internetową. Maciek – bardzo serdecznie Ci za to dziękuję. Jeśli chcecie poznać człowieka, który po prostu postanowił zrobić coś dobrego dla innej osoby, dzieląc się swoim czasem i doświadczeniem – to jest ten wysoki gość na środku zdjęcia pod tym linkiem: http://agencjawhites.pl/onas/ 🙂
  1. Ania – bohaterka dzisiejszego odcinka – dla każdej osoby, która zgłosi się do niej na hasło „Prosty Rachunek” przygotowała 50% zniżkę na pierwszą godzinę masażu. Jeśli jesteś zestresowanym warszawiakiem, który chce za jedyne 50zł doświadczyć całej godziny przyjemnego relaksu i jeszcze pomóc w ten sposób osobie walczącej z długami – oto link do strony Ani: http://masaższwedzki.pl/dla-ciebie/

A może jeszcze ktoś z Was chciałby się przyłączyć i zaoferować swój czas, wiedzę, dobrą radę, coaching, itp. jednej z osób będących w trudnej sytuacji? Skontaktujcie się proszę ze mną. Mamy jedno życie i nie zawsze jest szansa by zrobić coś dobrego dla innych robiąc po prostu to, w czym jesteśmy dobrzy. Gwarantuję Wam jedno: satysfakcja gwarantowana! 🙂

DD TVN

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 8 337 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze28 komentarzy

  1. A co z osobami, które mają kredyt hipoteczny i do niego obowiązkowe ubezpieczenie na życie? Czy jest ono wystarczające? Niby chroni ubezpieczonego na wypadek śmierci i w jakimś stopniu również w innych nieprzyjemnych zdarzeniach, ale pewnie indywidualne ubezpieczenie na życie jest lepsze? I na pewno droższe.
    Dlatego nadal waham się, czy pozostać przy indywidualnej polisie, czy wrócić do ubezpieczenia podsuwanego przez bank:-/
    Finansowo, nie ma porównania, gdyż „bankowe” ubezpieczenie jest o wiele tańsze, a najbardziej zależy mi w tej chwili na minimalizacji kosztów. I zamiast liczyć na jakieś pieniądze w przyszłości (zakładam, że będę żył w miarę w dobrym zdrowiu) – symulacja wykazuje taką kwotę, że odkładając (nawet) do skarpety nadwyżkę powstałą ze zmiany ubezpieczenia indywidualnego na „bankowe”, będę miał około 20 tys. zł więcej. Doliczając do tego jeszcze procent złożony z nawet jakiejś kiepskiej lokaty, to naprawdę nie ma porównania.

    • Cześć Robert,

      Ubezpieczenia oferowane przez banki najczęściej są tzw. ubezpieczeniami grupowymi i rzeczywiście składki są relatywnie niskie. Kluczowa sprawa to jednak zakres ochrony, który oferują. Zwykle jest on bardzo podstawowy. Dlatego decydując się czy wybrać polisę w banku, czy kupić indywidualną, trzeba najpierw przeczytać OWU polisy oferowanej przez bank i sprawdzić co tak naprawdę kupujemy.

      Banki wymagają zwykle cesji praw z polisy siebie (tzn.na bank). Czyli w razie śmierci bank decyduje, jak rozdysponować środki z ubezpieczenia. Zwykle idą one po prostu na spłatę kredytu.

      Jeśli uda się ubezpieczyć w banku za niewielkie pieniądze na kwotę odpowiadającą kredytowi – taka polisa ma sens. Ale najpierw sprawdź zakres, wyłączenia odpowiedzialności, itp. Warto również sprawdzić, czy będziesz miał możliwość z czasem obniżania sumy ubezpieczenia, gdy za kilka lat kwota kredytu będzie znacznie niższa.

      Jeśli polisa bankowa zabezpieczy kredyt, a chciałbyś, aby dla rodziny również coś zostało, możesz dokupić bardzo niedrogą polisę indywidualną. Pamiętaj, że spłata kredytu z polisy bankowej to jedno, a fakt, że Twoja rodzina już bez kredytu ciągle pozostanie bez Twojego dochodu, to inna sprawa.

      Oczywiście, że trzeba odkładać i inwestować. Ale jeśli śmierć nastąpi za rok czy dwa – oszczędności nie będzie, a efekt procentu składanego praktycznie żaden. Ubezpieczenie polega właśnie na tym, aby w kluczowych momentach dać naszym rodzinom ochronę zanim zbudujemy pokaźne oszczędności. Najpierw mamy niewielkie oszczędności + polisę, a za kilkanaście lat duże oszczędności i polisa sobie „wygasa”.

    • Cześć, napisałeś ,że ubezpieczenie bankowe jest tańsze . Najtańsze ubezpieczenie osobowe dotyczą zdarzeń NNW, sprawdż w OWU, ponieważ insytucje finansowe często wykorzystują ten zapis w umówie.
      To oznacza ,że ubezpieczenie na wypadek śmierci nie dotyczy wszystkich zdarzeń losowych tylko nieszczęśliwych.Ubezpieczenie Bankowe jest cesją na której skorzysta Bank ,który za twoje dodatkowe pieniądze zabezpieczenie swoje interesy a nie Twoje. W przypadku śmierci kredytobiorcy,bank nie ma obowiązku skorzystania z takiego świadczenia ubezpieczeniowego i nadal pozostaje zobowiązanie.
      Lepszym rozwiązaniem jest ubezpieczenie osobowe w firmie ,która jest do tego powołana,ponieważ Ty dokonujesz wyboru pod kontem swoich potrzeb. Takie ubezpieczenie chroni Ciebie i osoby z najbliższego otoczenia przed pacyfikacja ekonomiczną. Ty decydujesz kto jest beneficjentem i na jakich warunkach.
      Spierać się można o wysokość składki ,ale czy 20-50 zł miesięcznie jest w stanie zrujnować Twój budżet wiedząc co kupujesz, kogo zabezpieczasz i po co…
      „I zamiast liczyć na jakieś pieniądze w przyszłości (zakładam, że będę żył w miarę w dobrym zdrowiu) ”
      Czy jesteś w 100% pewien,że ograsz los. Oszczędzamy z kilku powodów jednym z nich jest nieuchronna przyszłość ,nasza kondycja i zdrowie.Mocne postanowienie,że „jakoś to będzie” potrafi zrujnować najbardziej zacnych i zamożnych. Lokata jest świetnym rozwiązaniem na brak pomysłu ” co zrobić z pieniędzmi”ponieważ Bank nie jest od zarabiania pieniędzy ,tylko ich deponowania .
      Lokata bankowa ze stopą zwrotu 5% to „mit dobrobytu” po ok. 10 latach otrzymasz 50 % realnej wartości depozytu,minus koszty i podatek Belki. Dlaczego? Z powodu głupiej inflacji, przepisów i etc..
      Ubezpieczamy się po to ,żeby uniknąć okrutnej prawdy w przyszłości KIEDY? stwierdzimy, że nie mam takich
      pieniędzy …żeby pokryć konieczne wydatki np.
      – w trakcie leczenia poważnych chorób
      – niezdolność do pracy
      – uszczerbku na zdrowiu
      – nieszczęść losowych
      – utrzymanie standartu życia i dochodu
      – dożycia sędziwego wieku
      – majątek na pokolenia/sukcesja,podatki,kredyty i etc..
      Wszystko to zależy od ..Dlaczego?…co uznajesz za uzasadniony priorytet w konwencji Pewne! Ważne! Pilne !

      Pozdrawiam

  2. Jak zwykle gratuluję bardzo klarownego wpisu i zdroworozsądkowego podejścia. Jedna tylko drobna uwaga – polisy z UFK w większości nie są tak naprawdę ubezpieczeniami, tylko inwestycjami opakowanymi w ubezpieczenie. Mimo tej samej nazwy pełnią inną funkcję i o tym warto i trzeba przypominać, bo większości to się myli. Jak na pewno wiesz zaczynają pokazywać się na rynku ubezpieczenia, które łączą czystą inwestycję z czystym ubezpieczeniem na życie. W takiej polisie płacisz za ryzyko ubezpieczeniowe tylko od różnicy pomiędzy SU a zgromadzonym kapitałem, co zdecydowanie ogranicza koszty ubezpieczenia i jednocześnie uzmysławia ludziom, że to są dwie strony medalu: posiadany majątek i ubezpieczenie. Jak masz więcej pieniędzy to potrzebujesz mniejsze (albo cale) ubezpieczenie. Ale wracam do prośby z początku – tłumaczmy co jest czym, bo niektóre ubezpieczenia to czyste inwestycje. pozdrawiam Jarek

    • Cześć Jarek,

      Dziękuję za komentarz.
      O rodzajach polis z UFK napisałem w poprzednim wpisie. Są czyste polisy inwestycyjne, tak jak piszesz, ale są również tzw. mieszane, czyli polisy z UFK zawierające duży komponent ochronny.

      Faktycznie pojawiają się polisy z UFK, w których ochrona i inwestycje są wyraźnie oddzielone – i to jest OK. Koszty ochrony są wtedy rzeczywiście niskie, ale…niestety wynika to z faktu, że koszty inwestycji są bardzo wysokie i w sumie całkowita składka jest wyższa niż gdybyśmy te dwie sprawy rozdzielili. Coś za coś. Aktuariusze zawsze wyceniają polisy w taki sposób, aby były one rentowne. W przeciwnym razie firma ubezpieczeniowa by splajtowała. Właśnie dlatego nie mieszam tych dwóch spraw: ochrona to ochrona, a inwestycja to inwestycja.

  3. Marcinie bardzo fajny wpis- naprawę konkretny. Tak mało jest tak rzetelnych informacji.

    PS. Gratuluję zaangażowania w pomoc Pani Ani- mam nadzieję. Jedni mówią o pomocy inny a inni to faktycznie robią jak Ty. Mam nadzieję , ze trochę czytelników Twojego bloga pójdzie na masaż do Pani Ani…

  4. Da się łatwo zmylić 🙂 nigdy nie robi się tak że po pierwszej rozmowie akceptuje się warunki i bierze co nam dają. Najlepiej pierw zrobić research w internecie, wykluczyć te co nam nie odpowiadają, następnie pójść do wybranych placówek 🙂

    • Warto też pamiętać, że agentowi na podpisaniu umowy zależy co najmniej tak samo, jak nam – wbrew pozorom sporo można wynegocjować.

  5. Dzięki za wpis! Szykuję się z narzeczoną do kredytu hipotecznego i chcemy się ubezpieczyć na życie, żeby w razie czego móc spłacić kredyt w pojedynkę (oby nie). Dzięki temu co napsiałeś uświadomiłem sobie, że nie musimy się ubezpieczać na pełną kwotę na te powiedzmy 30 lat, tylko wystarczą nam krótsze okresy ubezpieczenia, przy zmniejszaniu kwoty co jakiś czas. Długo zastanawiałem się nad tym, jak do tego podejść.
    Pozdrawiam i gratuluję programu, to co robisz jest wspaniałe 🙂
    Bartek

  6. Dzięki za artykuł. Czuję jednak niedosyt w najbardziej interesującym mnie obszarze – tym co opisałeś jako „Wybierz 5 firm, które uznajesz za wiarygodne i zaproś do siebie agentów. Posłuchaj co mówią o swojej ofercie oraz o ofercie konkurencji. Ewentualnie spotkaj się przynajmniej z dwoma multiagentami. Poproś o wyliczenie składki dla każdej z 5 polis.”

    Jak wybrać te 5 firm? Na podstawie reklam, opinii znajomych, tego co znajdę w internecie? Myślę że trudno wybrać 5 spośród wszystkich firm, a pewnie nawet trudno ustalić pełną listę wszystkich towarzystw w których można ubezpieczyć życie…

  7. Dzięki Marcinie za wpis i gratuluję bloga. Zaglądam regularnie i kibicuję Twojej karierze telewizyjnej. Jestem na etapie poszukiwania dla siebie ubezpieczenia na życie, niedawno zostałam mamą i nie mogę syna zostawić „bez niczego”. Czekam na dalsze wpisy i serdecznie pozdrawiam.

  8. „Dlatego zachęcam Cię gorąco do porównania między sobą przynajmniej kilku ofert, do spotkania z kilkoma agentami”. Zgadza się. Zawsze warto porównywać oferty, a zwłaszcza w przypadku drogich produktów i usług. Drogich, bowiem polisę opłaca się przez lata, są to dziesiątki tys. zł.

  9. Witam znalżalem ofertę kredytu zabezpieczonego polisa pan chce 200 zł na ta polisę i wyśle poczta czy to może być próba wyludzenia proszę o pomoc

  10. Wybór polisy na życie jest bardzo prosty, jeśli już mamy parametry o jakich pisał autor. Następnie warto je porównać z innymi np. w porównywarce Rankomat.pl, ja właśnie tam odnalazłam polisę dla siebie

  11. Przede wszystkim gratuluję bloga. Zaglądam regularnie i jako laik szybko się uczę:) Jestem na etapie poszukiwania dla siebie polisy na życie, dzięki za cenne tutaj wskazówki. Dostałam kilka ofert,miedzy innymi z compensy, concordi i pzu. I zastanawiam się wciąż, OWU bywają dla mnie czasem nie jasne, na co warto zwrócić szczególną uwagę. Będę wdzięczna za wskazówki.

  12. A co Pan myśli o takim ubezpieczeniu jakie proponuje Compensa gdzie jest ubezpieczenie plus fundusz? Nazywa się to Prestiże i jest to ubezpieczenie na życie połaczone z funduszem kapitałowym.

  13. Bardzo sobie cenię Pana blog, szkoda, że w temacie ubezpieczeń nie wyróżnia Pan firmy Allianz, którą mam przyjemność m. in. reprezentować.
    Choć dla mnie dość wyraźnie brzmi Pana stanowisko, że każdy jest inny i powinien sobie dopasować ubezpieczenie do swojej sytuacji, to jednak przeciętny Kowalski przyjmie po prostu Pana zdanie bez trudnej weryfikacji.
    Mówi Pan, że nie warto kupować polis na całe życie – a ja w swojej pracy (już ponad 21 lat) agenta widziałam klientów w wieku 60 lat szukających ubezpieczenia, bo właśnie posiadana polisa kończy swój bieg, a powstały nowe zobowiązania..
    Z żalem też stwierdzam, że polisy na życie z funduszem wymarły. Dlaczego z żalem? ponieważ policzyłam, że w okresie ok. 20-30 lat przeciętny Kowalski dziś za ryzyko śmierci zapłaci o wiele więcej (kilkanaście razy) niż przewidywała to polisa z UFK. Ta polisa miała zmienne koszty ryzyka – rzeczywiste ryzyko śmierci malało – dla sumy będącej różnicą miedzy sumą ubezpieczenia a wartością zgromadzonego funduszu. Wzrost funduszu z upływem czasu niwelował koszty ryzyka rosnące wraz z wiekiem klienta, co dziś jest po prostu nieosiągalne. Skutek jest taki, że obecnie ubezpieczenie oddzielone od funduszy jest coraz droższe wraz z wiekiem. Fakt, w razie śmierci wypłaca się sumę plus zgromadzony fundusz (w osobnym koncie) – w polisach tzw. mieszanych wypłaca się wyższa wartość: albo suma ubezpieczenia, albo zgromadzony fundusz. Moim skromnym zdaniem obie polisy powinny istnieć na rynku, a wyboru niech dokona sam klient. Co naprawdę chcemy/powinniśmy mieć w ubezpieczeniu?. Odpowiedzi jest tyle, ile jest ludzi, dobrze, że na rynku jest wybór polis, firm i agentów.

  14. Czy to dobra oferta z ING dla 40 latka na 25 lat podstawowa + dodatkowe na 5 lat?

    Umowa podstawowa i Pakiety/Umowy dodatkowe Czas trwania Suma ubezpieczenia (zł) Składka (zł)
    Umowa podstawowa 25 150 000.00 178.13
    Śmierć wskutek nieszczęśliwego wypadku AD12 5 50 000.00 8.34
    Śmierć wskutek wypadku komunikacyjnego AT12 5 150 000.00 7.50
    Ubezpieczenie na wypadek uszkodzenia ciała (wariant pełny) AB12 5 40 000.00 34.00
    Rekonwalescencja po pobycie w szpitalu wskutek wypadku CN12 5 5 000.00 8.50
    Pobyt w szpitalu lub operacja po wypadku HB12 5 5 000.00 8.50
    Trwałe inwalidztwo wskutek nieszczęśliwego wypadku PD12 5 50 000.00 10.00
    Zniżka za metodę płatności 12.77 zł
    Składka ochronna po zniżkach 242.20

  15. A co pan mysli panie Marcinie o osobach które nie założyły jeszcze rodziny i tym samym nie odpowiadają finansowo odpowiadaja jedynie za siebie (nikt nie jest zalezny finansowo ode mnie)? Wtedy polisa na wypadek smierci jest niepotrzebna. Ale polisa na wypadek inwalidztwa, niezdolnosci do pracy, niezdolnosci do samodzielnej egzystencji czy nawet na wypadek powaznej choroby mimo wszystko by się przydała. Czy jest ktoś w stanie polecić jakąś ciekawą, godną uwagi ofertę na takie okolicznosci?

    Jest oferta z Prudentiala: niezdolnosc do pracy suma ubezpieczenia: 150 000zł, poważny uszczerbek 150 000zł, kompleksowe poważne zachorowanie 150 000zł. Ochrona na 10 lat. Składka miesięczna: 48zł. Mam 25lat.

    Co myslicie o takiej polisie? Mi sie wydaje, ze chyba rozsądna. Wrazie gdybym przez te 10 lat załozył rodzinę, zawsze mozna włączyc inne opcje do polisy, np ochrona w przypadku mojej smierci zeby rodzina nie została bez mojego dochodu lub nawet przeciez mozna zrezygnować polisy w Prudentialu i wybrać ofertę innej firmy, która bardziej by odpowiadała moim nowym potrzebom, zgadza się?

Odpowiedz