Oto moje prawdziwe poglądy na temat pieniędzy. A jakie są Twoje?

54

Finanse osobiste poglądy
W tym artykule wypowie się mnóstwo sławnych osób w temacie pieniędzy i ich zarabiania. Ale najpierw wypowie się moja koleżanka z czasów studiów, która wbiła mnie w fotel swoim mailem:

Nie wiem, czy mnie pamiętasz, w 1998 roku oboje studiowaliśmy medycynę we Wrocławiu. Gdy po trzech latach rzuciłeś medycynę i poszedłeś na ekonomię uważałam, że popełniasz błąd, bo poświęcasz prawdziwe powołanie na rzecz „pogoni za mamoną”. Niedawno natknęłam się na Twój blog i muszę przyznać, że fajnie piszesz. Ale mam do Ciebie pytanie: Nie żałujesz czasem, że zamiast czynić prawdziwe dobro i leczyć ludzi, starasz się to nadrabiać taką namiastką pomocy innym? Po 11 latach pracy jako lekarka nie jestem bogata, pieniądze nigdy nie były dla mnie ważne, najważniejsza była praca i zrobienie kolejnych stopni specjalizacji. Ale jest coraz lepiej. Dopiero od 3 lat mogę pracować mniej niż 12 godzin na dobę, nie miałam więc szans na założenie rodziny. Czasem zastanawiałam się po co ten cały wysiłek, ale zawsze mogłam to sobie wytłumaczyć, że przynajmniej robię coś dobrego dla innych. Gdy patrzę na innych wydaje mi się, że mają łatwiej. Szczególnie, jeśli mają pieniądze. I teraz już nie wiem, czy to Ty popełniłeś błąd idąc za mamoną, czy ja idąc za powołaniem?…”

Takie maile od dawnych znajomych to jedna z ogromnych korzyści prowadzenia bloga. Ten daje nieźle do myślenia, co? Najpierw to się trochę wkurzyłem za tę „pogoń za mamoną”, bo przyczyny zmiany studiów były inne. Potem zrobiło mi się trochę smutno, bo nie brzmi to jak wiadomość od szczęśliwej osoby.  Najbardziej jednak poruszyły mnie takie stwierdzenia:

nie jestem bogata, pieniądze nigdy nie były dla mnie ważne
– nie miałam szans na założenie rodziny
– zawsze mogłam to sobie wytłumaczyć, że przynajmniej robię coś dobrego dla innych
– gdy patrzę na innych wydaje mi się, że mają łatwiej. Szczególnie, jeśli mają pieniądze

Przypomniało mi to o pewnej bardzo ważnej zasadzie: wszystko, co osiągamy w życiu, jest owocem naszych konkretnych działań, a motorem tych działań są nasze myśli i przekonania. Dotyczy to również pieniędzy i ich zdobywania. Jestem człowiekiem bardzo praktycznym, twardo stąpającym po ziemi i nie przemawiają do mnie „mistyczne prawa przyciągania pieniędzy” czy „metafizyczne prawdy o bogactwie”, na które wielokrotnie natknąłem się, czytając różne zagraniczne poradniki. Jakoś nie widzę siebie stojącego rano przed lustrem i powtarzającego: „Kocham swoje pieniądze”. Mimo to jestem absolutnie przekonany, że nasze nastawienie do pieniędzy i poglądy na ich temat mają ogromny wpływ na to, czy ostatecznie udaje nam się je zdobyć, czy nie.

Zastanawiałeś się kiedyś nad tym, co tak właściwie myślisz o pieniądzach? Jakie są Twoje poglądy? Dałeś sobie trochę czasu, by się nad tym choć na chwilę zastanowić, czy może powtarzasz stereotypowe powiedzonka, które nasze otoczenie wszczepia nam pod skórę od najmłodszych lat? „Pieniądze szczęścia nie dają”, „Bogaci są źli i chciwi”, „Lepiej być dobrym niż bogatym”, „Pierwszy milion trzeba ukraść” i nie wiem ile jeszcze tego typu haseł upchnięto w naszych mózgach w czasie dojrzewania i w okresie edukacji.

A przecież to działa w bardzo prosty sposób: Jeśli uważasz, że coś nie jest ważne – nie poświęcasz na to czasu i nie zdobywasz tego. Jeśli uważasz, że coś jest złe – omijasz to szerokim łukiem i trzymasz się od tego z daleka. Jeżeli zatem w głębi duszy uważasz, że pieniądze są czymś złym, nieetycznym czy niemoralnym i że bogactwo może stanowić zagrożenie dla twojego szczęścia – nie będziesz w stanie ich zdobyć.

Jakie są zatem moje poglądy? Co właściwie myślę o pieniądzach i czy faktycznie „pogoń za mamoną” kręci mnie bardziej niż szczęśliwe życie i realizacja powołania? Czytając książki, artykuły, oglądając różne programy i uczestnicząc w szkoleniach, zawsze mam przy sobie notes (ostatnio tablet), w którym wypisuję interesujące spostrzeżenia. Jedną z sekcji są ciekawe cytaty znanych ludzi. Dzisiaj pomogą mi one w podzieleniu się z Toba moimi poglądami.

Właściwe nastawienie do pieniędzy i bogactwa

Pieniądze nie są w życiu najważniejsze, ale bardzo się przydają. Pomagają realizować marzenia, działać na większą skalę, a przy odpowiednio wysokim poziomie pozwalają nam cieszyć się tym, co ma wartość ogromną: WOLNYM CZASEM. Nie wiem, ile czasu mam przed sobą, ale chcę spędzić go dobrze, goniąc za moimi marzeniami. Pieniądze mi w tym pomogą. Oto moje ulubione cytaty na temat podejścia do pieniędzy:

1. “Ulubione rzeczy w moim życiu nie kosztują żadnych pieniędzy. Jest dla mnie całkowicie oczywiste, że najcenniejszym zasobem, jaki wszyscy mamy, jest czas.– Steve Jobs

2. „Jaką różnicę robi to, ile posiadasz? To, czego nie posiadasz i tak zawsze będzie większe.”– Seneka

3. „Dobrze jest mieć pieniądze i rzeczy, które da się za nie kupić. Ale dobrze jest również od czasu do czasu upewnić się, czy nie straciliśmy po drodze tego, czego kupić się nie da”George Lorimer

4. To brak pieniędzy jest źródłem wszelkiego zła” – George Bernard Shaw

5. Pieniądze są jedynie narzędziem. Zabiorą Cię dokąd zechcesz, ale nigdy nie zastąpią Cię w roli kierowcy” – Ayn Rand

6. Nie ma takiego bogactwa, które sprawi, że poczujesz się komfortowo, dopóki nie czujesz się komfortowo z samym sobą” – Stuart Wilde

7. Choć jestem bardzo wdzięczna za błogosławieństwo bogactwa, nie zmieniło ono tego, kim jestem. Moje stopy są ciągle na ziemi. Noszę jedynie nieco lepsze buty.” – Oprah Winfrey

8. Bogaty człowiek to nikt więcej, jak tylko biedny człowiek z pieniędzmi” – W.C. Fields

9. Są ludzie, którzy mają pieniądze, i ludzie, którzy są bogaci” – Coco Chanel

10. Jaki jest właściwy czas na zjedzenie posiłku? Dla bogatego: kiedy tylko jest głodny. Dla biednego: tylko kiedy ma coś do jedzenia” – meksykańskie przysłowie

11. Obserwując znanych mi miliarderów, zauważyłem, że pieniądze wyciągają na wierzch ich podstawowe cechy. Jeżeli byli kretynami (jerks) zanim zdobyli pieniądze, to zwykle zostają kretynami z miliardem dolarów” – Warren Buffett

12. Pieniądze Cię nie zmienią. Sprawią jedynie, że będziesz bardziej tym, kim jesteś” – T.Harv Eckert

13. Wielu ludzi nie dba o swoje pieniądze, aż do momentu, w którym się one kończą. Wielu innych robi to samo ze swoim czasem.”Johann Wolfgang von Goethe

14. „ Człowiek, który nie pracuje z miłości dla swojej pracy, a jedynie dla pieniędzy, zwykle nie zdobywa ani pieniędzy ani radości w życiu” – Charles Schwab

15. Po zakończeniu partii szachów zarówno król, jak i pionek, lądują w tym samym pudełku” – włoskie przysłowie 


Mądre postępowanie z pieniędzmi

Zdobycie pieniędzy to jedno, właściwe korzystanie z nich to coś zupełnie innego. Znam wiele osób, które zarabiają znacznie więcej ode mnie, a z powodu nierozsądnego postępowania z pieniędzmi, żyją jak niewolnicy. Napisałem o tym w artykule „Finanse osobiste według Kena i Barbie”. Oto cytaty z mojego notesu związane z sensownym postepowaniem z pieniędzmi:

16. „Zbyt wielu ludzi wydaje pieniądze, których nie ma, na rzeczy, których nie potrzebuje, aby zrobić wrażenie na ludziach, których nie lubi” – Will Smith

17. „Nie tłumacz mi co jest dla Ciebie najważniejsze. Pokaż mi na co wydajesz pieniądze, a sam odgadnę Twoje priorytety” – James W. Frick

18. „Ludzie bogaci mają małe telewizory i wielkie biblioteki. Ludzie biedni mają małe biblioteki i wielkie telewizory.” – Zig Ziglar

19. „Telewizja to nie prawdziwe życie. W prawdziwym życiu ludzie muszą w pewnym momencie wyjść z kawiarni i pójść do pracy” – Bill Gates

Pieniądze i problemy społeczne

Ilekroć widzę w telewizji informacje na temat strajku związkowców, domagania się dodatkowych przywilejów od państwa i pracodawców, albo gdy w gazecie widzę artykuł zatytułowany: „Sprawdź, ile Ci się należy” od razu coś we mnie pęka. Doceniam rolę związków zawodowych i organizacji broniących interesów pracowników, bo znam historię i wiem, że kapitalizm potrafi być bardzo zachłanny. Mam jednak poglądy dość liberalne i wierzę, że każdy jest w stanie odnieść sukces o ile będzie dostarczał pracę wartościową dla innych. Dlatego poniższe cytaty są bliskie moim poglądom:

20. „Czy ktokolwiek pamięta, aby kiedykolwiek czasy nie były ciężkie, a pieniędzy nie było za mało?” – Ralph Waldo Emerson

21. „Dążąc do tego, aby bogaci byli biedniejsi, nie sprawisz, że biedni będą bogatsi.” – Winston Churchill

22. „Jest tylko jedna klasa społeczna, która myśli więcej o pieniądzach niż bogaci. To biedni.”Oscar Wilde

23. “Są dwa rodzaje ludzi, z którymi nie da się żyć: chciwi bogacze i aroganccy biedacy” – M.F. Moonzajer

24. „Ci, którzy uważają, że wszystko załatwią dodatkowe pieniądze, to często Ci sami, którzy zrobią wszystko dla pieniędzy” – George Savile

O pieniądzach pół żartem pół serio

Jestem daleki od obsesyjnej pogoni za pieniędzmi, ale ten temat naprawdę mnie pasjonuje. Niesamowite jak wiele emocji i różnych postaw potrafią one wyzwolić w ludziach. Mam jednak dużo dystansu do siebie i do pieniędzy również. Dlatego lubię też różne zabawne historie oraz cytaty na temat pieniędzy. Oto kilka tych, które odszukałem w moim notesie:

25. „Każdego dnia wstaję i zaglądam na listę najbogatszych ludzi w Ameryce według Forbes’a. Jeśli mnie tam nie ma, to idę do pracy.”- Robert Orben

26. „Gdy byłem młody myślałem, że pieniądze są w życiu najważniejsze. Teraz, gdy jestem stary, wiem to na pewno.”- Oscar Wilde

27. „Pieniądze nie czynią człowieka szczęśliwszym. Mam teraz 50 milionów dolarów, a jestem tak samo szczęśliwy jak wtedy gdy miałem 48 milionów.”Arnold Schwarzenegger

28. „Pieniądze są lepsze od biedy, chociażby ze względów finansowych”Woody Allen

No dobrze, znasz już moje prawdziwe poglądy na temat pieniędzy. A jakie są Twoje? Co czujesz gdy myślisz o zarabianiu dużych pieniędzy? Lekkie zażenowanie, niepewność, obawę? A może wprost przeciwnie: jesteś dobry w tym, co robisz i chcesz być za to dobrze wynagradzany?

A może któryś z powyższych cytatów również Tobie przypadł do gustu? Ponumerowałem je, by łatwiej było Ci komentować 😉 Może znasz jakieś inne ciekawe powiedzonka w tym temacie? Twój głos na tym blogu jest ważny i bardzo mile widziany – podziel się ze mną swoim komentarzem. Dziękuję!

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 8 337 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze54 komentarze

  1. Tak jest, zgadzam sie w 100 % z tym co piszesz marcin. Nic w zyciu sie nie udaje I na wszystko trzeba zapracowac I poniesc odpowiednie koszty, czy to osobiste czy inne.magda

      • Potem można realizować swoje marzenia, ważna jest droga a nie sam cel bo to ona nadaje sens życia, warto o tym pamietać.

          • Dla mnie ten cytat to wskazówka, że najpierw musimy mieć dobrze poukładane w głowie, aby potrafić mądrze postępować z pieniędzmi.

            Cieszę się, że mogłem dostarczyć rano małą dawkę inspiracji 😉

  2. Fajnie zabrane cytaty – części z nich do tej pory nie znałem.

    Co do samego podejścia do pieniędzy to warto zawsze (niezależnie od swojej aktualnej sytuacji finansowej) pamiętać, ze pieniądze są tylko środkiem do celu.
    A sam cel można osiągnąć także innymi środkami, nie tylko pieniędzmi – i to niezależnie czy celem jest spokój ducha, bezpieczeństwo rodziny, czy imprezowanie 🙂

    M.

    • Cześć Mateusz, witaj na blogu i dziękuję za ciekawy komentarz.

      100% zgody – pieniądze to tylko (wygodny) środek do celu i właśnie tak powinny być traktowane.

  3. Oszczędzanie, inwestowanie czy ogólnie posiadanie nadwyżek finansowych nie jest niczym złym pod warunkiem, że zdobyliśmy je uczciwie. Człowiek powinien się rozwijać w każdym wymiarze, a nie być tylko typowym utracjuszem bez aspiracji. Jak mawiał Konfucjusz: „Kto daleko nie potrafi patrzyć, ten blisko ma problemy” – to zawsze było moje motto życiowe.
    W oszczędzaniu nie widzę nic złego, co więcej, oszczędzanie i inwestowanie to trening charakteru, dojrzałość, odpowiedzialność i szacunek do pieniędzy, na które trzeba nieraz ciężko zapracować.

    Moim ulubionym powiedzeniem jest: „Pieniądze szczęścia nie dają, ale bieda też nie”.

    Czasami też pół żartem, pół serio mówię: „Pieniądze szczęścia nie dają, ale za to pozwalają bardzo komfortowo czuć się nieszczęśliwym” 🙂

    • Witaj Kamil,

      Zainspirowałeś mnie tym komentarzem. Tych kilka dodatkowych myśli od Ciebie sprawiło, że przyszedł mi do głowy pomysł, aby uruchomić dodatkową podstronę w ramach bloga.

      Zbiorę tam różne myśli, cytaty i powiedzenia na temat pieniędzy, finansów i bogactwa. Dziękuję i proszę o więcej 😉

  4. Pieniądze – jak z resztą wszystko inne na tym świecie – są tylko na tyle ważne, na ile chcemy by były. To my (często podświadomie) decydujemy o ich miejscu w naszej hierarchii wartości. Mogą być i bardzo uniwersalnym narzędziem, mogą też być naszym „władcą absolutnym”…
    I to niezależnie od tego ile ich posiadamy lub nieposiadamy.
    W mojej pracy – z racji tego co robię – stykam sie z reguły z ludźmi bardzo bogatymi. I często odmawiam im wykonania usługi, bo widzę, że żyją w przekonaniu, że „za pieniądze można wszystko”…
    I często są w szoku, bo ich podejscie „nie działa”…
    Bo nagle ich fanaberia – pomimo „walizek pieniędzy” – jest nie do zrealizowania.

    • Dziękuję za komentarz, Roman.

      To miejsce w hierarchii wartości zdecydowanie ma znaczenie.
      Stare dobre powiedzenie, że „pieniądze są dobrym sługą, ale bardzo złym panem” ma w sobie bardzo wiele mądrości.

      A co do współpracy z ludźmi bardzo bogatymi i ich „fanaberiami” to faktycznie różnie to bywa.

      Moje doświadczenia są jednak takie, że większość bogatych osób, z którymi współpracowałem, ma jednak „głowę na karku” i odwagę, aby z niej skutecznie skorzystać.

  5. Cześć Marcin. Dawno nie zaglądałam na twojego bloga ale dzisiejszy artykuł przeczytałam z wielką ciekawością. Calkowicie się zgadzam z twoim powiedzeniem „…nie przemawiają do mnie „mistyczne prawa przyciągania pieniędzy” czy „metafizyczne prawdy o bogactwie”…” Do mnie to też nie przemawia. Zawsze „podziwialam” ludzi, ktorzy czytali tego typu literature, rozkładając po calym mieszkaniu monety, przemawiając do siebie przed lustrem ” jutro będę bogaty”…
    Ostatecznie i tak z tego nic nie wychodziło, a co ciekawe, zawsze było jakieś wytlumaczenie tego niepowodzenia… i zawsze to ktoś inny był winny… 🙂
    Bardzo trafne są cytaty 16 i 18.
    Jest jeszcze jeden cytat o piniadzach z jednej z polskich komedii ” pieniądze to nie wszystko, ale wszystko bez pieniędzy to…. „(tu bylo niezbyt kulturalne slowo, więc nie cytuje).
    Pozdrawiam!

  6. To ja a propos 18, bo wiele lat wierzyłam (w domu rodzinnym wychowano mnie w takim duchu, lekturami, tekstami typu „cóż jest warta ta skrzyneczka” (magnetowid)), że będę z tych „biednych bez tv ale z dużą biblioteką”, oczywiście biednych inteligentów, a nie biednego lumpenproletariatu.
    Tymczasem widzę, że los inteligenta może prowadzić do biedy a w dłuższej perspektywie do degradacji w stratyfikacji społecznej, jeśli nie w czasie życia jednej osoby, to w perspektywie międzygeneracyjnej. Widzę, że przez wybór mało płatnego zawodu nie stać mnie na regularny kontakt z kulturą, na dodatkowe zajęcia dla dziecka. Zdarza mi się jeszcze kupować książki – angielskie w lumpexach odzieżowych lub od święta w Lidlu, ale z ogromnym wyrzutem sumienia, skoro de facto żyję na kredyt.
    Kiedy byłam w LO nie przyszło mi do głowy wybierać zawód wg popłatności, iść na prawo czy ekonomię dla przyszłych zarobków, skoro interesowały mnie nauki społeczne(realnie i z sukcesami w tej dziedzinie, nie w owczym pędzie ku czemuś łatwemu, bez matematyki). Jeszcze na studiach z pogardą myślało się o „badaniach reklam proszków do prania” – a teraz oddałabym wszystko za zarobki jakie oferuje za te badania P&G czy Unilever. Teraz widzę, że trzeba było wybrać mądrze i wtedy dzięki zarobkom z pracy zawodowej, byłby spokój ducha i środki na zajmowanie się intelektualnymi zainteresowaniami po godzinach.
    Bo ignorując temat zarobków, w swoim życiu niestety widzę jak sprawdza się twierdzenie Shawa nr 4.

    • Cześć Krycha,
      Dziękuję Ci za bardzo ciekawy komentarz.

      Masz w nim sporo racji: los inteligenta może prowadzić do biedy, bo inteligencja sama w sobie nie wystarczy.

      To jedynie „predyspozycja”, dar od losu, który trzeba jeszcze umieć wykorzystać w praktyczny i wartościowy dla innych sposób. To nie prawda, że „wiedza to potęga”. Dopiero umiejętnie i pragmatycznie zastosowana staje się potęgą.

      Piszesz „trzeba było wybrać mądrze…”. Cóż, to już przeszłość. Dużo ważniejsze jest pytanie: Jak wykorzystasz inteligencję oraz zdobytą wiedzę i doświadczenia aby dokonywać mądrych wyborów tu i teraz?

      Serdecznie Cię pozdrawiam!

    • Cześć Ferdek,

      Za długo sobie zatem nie powydajesz… Czasami trzeba to być może przeżyć jednak na własnej skórze i nauczyć się na własnych błędach. Na błędach innych jest jednak zdecydowanie taniej 😉

      Nie martw się, na blogu będą również artykuły o wychodzeniu z długów. Miłego dnia.

      • To ja już nie mogę się doczekać tego artykułu o wychodzeniu z długów:) Bardzo mi się podoba to co napisałeś ale moim probleme nie jest chęć zdobycia bogactwa tylko chęć zapanowania nad moim domowym budżetem. Najgorsze jest to, że mam pełną świadomość popełnianych błędów (przyjamniej tak mi się wydaje:), jestem po ekonomii więc „coś tam wiem”, ale pewne psychologiczne uwarunkowania nie pozwalają mi na zapanowanie nad chęcią kupowania. Pochodzę z biednej rodziny i ciągle mi czegoś brakowało dlatego teraz chęć zakupu piątej pary butów czy trzeciej kurtki jest dla mnie silniejsza od rozsądku, nie mówiąc o zakupach dla dziecka … muszę w końcu nad tym zapanować:(

        • Najprostszym sposobem jest nie wybierać się na zakupy. Jak już trzymasz kurtkę w ręku czy masz piękne butki na stopach to fakt – baaaardzo trudno jest się opanować 😉 Poza tym żeby wydawać pieniądze trzeba mieć czas – może warto czas poświęcony na chodzenie po sklepach przeznaczyć np. na zabawę z dzieckiem? Bardziej to doceni, niż kolejną kupioną mu rzecz…

          • Właśnie, dobrze to ujęłaś Marta. Z „rodzinnej praktyki” mogę potwierdzić, że są 2 skrajne pod względem finansowym scenariusze:

            a) nie idziemy do centrum handlowego, tylko spędzamy czas z dziećmi na świeżym powietrzu: jest fajnie i bezkosztowo

            b)idziemy bezmyślnie do centrum handlowego, a do tego niestety z dziećmi: jest mało fajnie i bardzo drogo. Zawsze, zawsze, zawsze coś się kurcze kupi 😉 Jak nie sobie, to dzieciom, ale kaski jest mniej.

            Samo życie 😉

            • Wydaje mi się, że pieniądze są dla wielu ludzi obecnie najważniejsze. Głównie dlatego, że ich brakuje albo ciągle jest za mało. Przejmując się czy starczy na to czy na tamto, skąd wziąć więcej itp. zapominamy o cieszeniu się życiem, spędzaniu czasu z rodziną, bezstresowym odpoczywaniu.
              Wszystko przez rozbuchany konsumpcjonizm i brak wiedzy finansowej. Im szybciej zdasz sobie z tego sprawę tym wcześniej pieniądze przestaną być deficytowe i najważniejsze w domu.

        • Hej Kinga,

          Przyznanie przed samym sobą, że faktycznie „mamy problem”, to najważniejszy krok do przodu. Teraz czas na przejście do fazy: „cholera, jak ja tego nie cierpię, nie znoszę tak bezmyślnie wydawać ciężko zarobionych pieniędzy” – i emocje również będą po Twojej stronie 😉

          Gdy ja uświadomiłem sobie kilka lat temu, że bezmyślnie postępujemy z pieniędzmi, zastosowałem gdzieś zasłyszaną metodę: przez 2 tygodnie codziennie wieczorem pisałem na kartce takie zdanie:

          „Najgłupsza rzecz, na jaką wydałem dziś pieniądze to (pamiętam np. nóż do otwierania korespondencji za 75 zł) Kwota: 77 zł, itp.” Zajmowało mi to 1 minute wieczorem, ale robiłem to z uporem maniaka przez 14 dni. Po dwóch tygodniach podliczyłem całość: uzbierało 585 zł. To był moment, w którym napisałem DOŚĆ, TO GŁUPIE! Od tego czasu każdego miesiąca robimy domowy budżet. Jak? Dużo na ten temat napisałem w tym artykule: http://marciniwuc.com/finanse-osobiste-domowy-budzet/

          Serdecznie Cię pozdrawiam!

        • Roman,

          Bardzo długo, albo bardzo krótko.

          Jeśli wszystko to, co zarabiamy, trafia do kieszeni innych ludzi (sprzedawców, producentów, dostawców usług) a sami dla siebie nie zostawiamy nic w formie oszczędności, to tak naprawdę jesteśmy tylko przekaźnikami pieniędzmi. Jesteśmy jak chomik na bieżni, który być może szybko przebiera nogami, ale tak naprawdę stoi w miejscu.

          Pierwsza utrata dochodu, utrata pracy, spóźniona wypłata czy choroba uniemożliwiająca kontynuację pracy, nagły nieprzewidziany wydatek (zalane mieszkanie, zepsuta pralka, rozbity samochód itp.) i nagle cały „chytry plan” beztroskiego życia bierze w łeb rozbijając się o brutalną rzeczywistość.

          Dla mnie życie bez oszczędności to jak spadanie z 10 piętra. Gdy ktoś się Ciebie zapyta na wysokości 2 piętra, jak się czujesz, to powiesz, że dobrze. Ale to się za chwilę skończy i to w dość brutalnych dla nas okolicznościach.

          Zbyt wiele widziałem w życiu sytuacji, aby mieć w tej sprawie jakiekolwiek wątpliwości: jeśli ktoś wydaje wszystko co zarabia, wcześniej czy później kończy w długach. Zwykle ZDECYDOWANIE WCZEŚNIEJ NIŻ SIĘ SPODZIEWA. To pewne jak prawo powszechnego ciążenia.

          • Odrobinę żartobliwie, odrobinę poważnie…
            Ferdek napisał – moim zdaniem – trochę zaczepnie. Ja również. Choć może należy on do tego nielicznego grona ludzi, którzy nie muszą troszczyć sie o dochód i wydają wszystko „do zera” (ale nie na minus) właśnie z tego powodu 🙂
            Inna rzecz, że – patrząc z perspektywy własnej śmierci – i tak, jakbyś człowieku nie kombinował, w końcu wszystko „wydasz” innym 🙂
            Będziesz mógł co najwyżej wybrać czy „przed” czy też „po” 🙂

                • Hej tomo,
                  Dziękuję za komentarz. Podzielę się z Tobą moim spostrzeżeniem z wieloletniej praktyki. Otóż zauważyłem, że tego typu opinie dość często głoszą osoby chętnie korzystające z pomocy finansowej rodziców 😉

              • Oczywiście, że zdecydowanie bardziej warto zostawić komuś bliskiemu (w formie spadku) niż komuś obcemu (w formie zapłaty w sklepie za niepotrzebny gadżet).
                Co i tak nie zmienia faktu, że na „końcu” wszystko „oddamy” (no, niektórym „uda się” to zdecydowanie przed końcem) 🙂

  7. Bardzo ciekawy artykuł tym bardziej, że odnosi się do podejścia „psychologicznego” odnośnie pieniędzy czy sukcesu. Zdecydowanie uważam, że nasze nastawienie i myśli generują otaczającą rzeczywistość, przynajmniej w obrębie samych siebie. Odpowiednio ukierunkowując tą energię i dodając do niej pomysł + trochę pracy można naprawdę wiele osiągnąć.

    Faktem jest, że pieniądz nie powinien być dla nas jedynym wyznacznikiem ale nie powinniśmy się też go obawiać. Przekonanie Twojej koleżanki odnośnie tego, że ona nie potrzebuje pieniędzy było jak afirmacja, która mówiła „Niech pieniądze mnie omijają”.

    • Hej Tomasz,

      Dziękuję za komentarz. Nie wiem, czy nasze nastawienie i myśli generują otaczającą rzeczywistość – aż tak metafizycznie to raczej nie jest 😉 Ale na pewno z tych myśli i przekonań wypływają nasze działania. Albo siedzimy bezczynnie na kanapie przełączając kanały i dziwiąc się, że nasze życie jest „ciężkie”, albo ruszamy tyłek i robimy wszystko, by było ono czymś wyjątkowym. A to faktycznie skutecznie zmienia naszą rzeczywistość. Zapewne chodzi nam o to samo 😉

  8. Ciekawe cytaty, z większością których się zgadzam. Biedni ludzie myślą tak samo często albo nawet częściej niż biedni. Teraz myślę inaczej o finansach i wiem, że pieniądze mogą zapewnić dużo dobrych rzeczy – np. dużo czasu dla siebie, dla rodziny, dla swoich pasji… Nie zgadzam się tylko z tym, że zabieranie bogatym nie sprawi, że biedni będą bogatsi. U nas panuje jakiś bandycki kapitalizm – bogaci tak prowadzą swoje interesy, aby już nie dopuścić innych do swojego kręgu. Mao płacą pracownikom, zatrudniają mniej osób niż wymaga tego sytuacja. Robią to rozmyślnie, ponieważ gardzą ludźmi, którym nie powiodło się tak jak im. To trochę tak, jakby powiedzieli „starcza ci na chleb, to się ciesz i nie wymagaj nic więcej”, a sami pławią się w luksusach.

    • Hej Dari,
      Bardzo dziękuję za komentarz.

      Szanuję Twoje zdanie, uważam jednak, że bardzo przesadzasz pisząc, że panuje u nas bandycki kapitalizm. Naprawdę myślisz że ludzie bogaci przy decydowaniu o wysokości wynagrodzeń albo liczbie zatrudnionych kierują się pogardą? Oni maja przyjemniejsze tematy do rozmyślania. Kierują się pragmatyzmem i rachunkiem ekonomicznym, a ludziom, którzy pomagają im w rozbudowie biznesu, płacą bardzo dużo.

      Porównaj sobie zarobki kluczowych osób w prywatnych firmach z tymi w urzędach – czy na posadzie państwowej zarabia się lepiej? To kto w końcu płaci mniej? Kapitalista czy państwo?

      Jest tylko jeden sposób aby zarabiać dużo: przynosić wartość dla swojej firmy, przerastać oczekiwania, robić więcej niż od Ciebie oczekują, a zarobki pójdą w ślad za tym. Marudzenie, narzekanie i roszczeniowa postawa jeszcze nikomu nie pomogły w osiągnięciu sukcesu. To droga donikąd, pełna frustracji i rozczarowania. Nie warto nią iść.

      Zabieranie pieniędzy ludziom bogatym w żaden sposób nie pomoże biednym. Przeciwnie. Co się stanie jak państwo podniesie podatki lub składki na ubezpieczenia społeczne? Firmy staną się mniej zyskowne i rzesze biednych pracowników pójdą na bruk, zaś zamiast wyższych zarobków zostanie im państwowy zasiłek.

      Pomyśl przez chwilę: zatrudnisz dziś jakąś osobę dla Ciebie do pomocy? Nie? Nie potrzebujesz? Nie masz jej z czego płacić? Cóż, czyżbyś była „bandyckim kapitalistą”? A może po prostu działasz racjonalnie. Nie potrzebujesz pomocy, to nie zatrudniasz i nie płacisz. I już. Tak to działa.

      Dziękuję za sprowokowanie do twórczych przemyśleń 😉

  9. Genialne są te cytaty, mam wrażenie że tylko trzymając się takich złotych myśli już można w życiu bardzo wiele osiągnąć, warto by je sobie rozwiesić w domu w postaci małych „fiszek” tak by co dziennie je czytać.

    • Witaj Blake,

      Dzięki za komentarz. To jest mój podręczny zestaw – bardzo lubię uczyć się od ludzi mądrzejszych ode mnie i takich, którzy więcej osiągnęli. Serdecznie Cię pozdrawiam.

  10. Zasłyszane w jednym z amerykańskich sitcomów. Na pytanie co jest ważniejsze miłość czy pieniądze jeden z bohaterów odpowiada: „Oczywiście pieniądze, miłość przecież zawsze można kupić”. To tak trochę off-topic!

  11. Moje ulubione cytaty:

    „Jeżeli ludzie w kraju rozumieliby naszą bankowość i system monetarny, wierzę, że przed jutrzejszym rankiem wybuchłaby rewolucja.” Henry Ford

    „Pozwólcie mi kontrolować podaż pieniędzy w państwie, a nie będzie mnie obchodzić, kto tworzy jego prawa.” Mayer Amschel Rothschild

    „Jeśli USA mogą emitować dolary w obligacjach, to mogą również emitować dolary w banknotach.” Thomas Edison

    „Kto poświęca wolność dla bezpieczeństwa, nie zasługuje na żadne z nich.” Benjamin Franklin

    „Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili.” Edmund Burke

    Pozdrawiam 🙂

  12. Pieniądze są jak facet. Z nimi źle, bez nich jeszcze gorzej 😉
    Oczywiście z przymrużeniem oka, ale tak mniej więcej się na ten temat zapatruję. Może nie potrzebuję 48 milionów dolarów na koncie, ani jachtu, willi czy butów za ileś tam. Potrzebuję zjeść, mieszkać gdzieś, zapewnić byt dzieciom, ubrać się i od czasu do czasu pojechać na wycieczkę. Wydaje się że to podstawa, ale przecież bez pieniędzy niczego bym z tych rzeczy nie zrobiła.
    Mam takie marzenie, że kiedyś będę zarabiać na tyle, żeby nie martwić się, nie liczyć na każdym kroku czy wystarczy mi do wypłaty czy nie. Wydaje się głupie, ale żyłam przez rok w poczuciu, że choć dziś pozwolę sobie na sukienkę, to nic się nie stanie, bo mi wystarczy. Dzisiaj zastanawiam się nad półką czy kupić pasztet za 1,5zł który ma 200g i w składzie 5% mięsa czy ten za 2,5zł ktory ma 150g ale w składzie 70% mięsa. I czy jeśli wezmę ten lepszy to wystarczy mi na chleb?
    Żyję na własny rachunek już 3 rok. Krótko? I co z tego? Jeśli dziś zacznę myśleć o tym jak zdobyć pieniądze, jaką firmę założyć, jak wykombinować żeby mi zostało choć 10zł z miesiąca to za parę lat będę myśleć w który zakątek świata polecieć albo czy kupić dom czy mieszkanie.
    Mój tata jest sknerą. Moja mama przeciwnie – wszystko wyda co ma w portfelu. Hah żadne z nich wzory traktowania pieniędzy. Jednak co wiem na pewno – bez pieniędzy nic nie zrobię. Jeśli jednak za bardzo polecę za mamoną stracę dom i rodzinę. Trzeba zachować umiar 😉

    Pieniądze nie diabeł – nie gryzą i nie boję się powiedzieć, że lubię mieć je w portfelu i bezpieczniej się czuję mając coś na koncie. Przeliczam póki co każdy grosz, nie pożyczam, oszczędzam i kombinuję skąd wziąć kolejną złotówkę 😉

    Wybierając twoje cytaty – 5 i 20 😀

  13. Marcinie,
    Z pierwszej grupy cytatów – Seneka i Ayn Rand.
    Seneka – bo „zna proporcją mocium panie”.
    Ayn Rand – bo zawsze twierdzę, że człowiek ma panować nad wszystkim – wtedy jest OK. Gdy coś panuje nad człowiekiem – to bardzo niedobrze.
    Z drugiej i trzeciej grupy podobają mi się wszystkie.
    Czwarta nie bardzo – nawet Arnold nie jest za bardzo śmieszny, bo obie te kwoty to bardzo wysoki „poziom abstrakcji”. Coś podobnego mówił komisarz Przygoda w „Vabanku” – „Ten, kto ma pól miliona, jest bogatszy od tego, co ma ćwierć miliona” (była to rzeczywistość ówczesnych – 1934 – polskich złotych).
    Pozdrawiam!

  14. Świetny artykuł. Analizując jakie mam podejście do pieniędzy to nie wyszło mi podejście przyszłej milionerki ;-P.
    Co do cytatów to 14 podoba mi się bardzo-radość w życiu bowiem mam, mimo, że brak mi pieniędzy to nie chodzę smutna 😉
    Zaś 17 uświadomiła, że najważniejsze w życiu dla mnie jest dom (właściwie mieszkanie, ale o „Dom” jako ciepło rodzinne chodziłoby tutaj, kredyt zżera bardzo dużo) i Dzieci. Wiem to nawet w procentach bo dzięki podobnemu blogowi zaczęłam prowadzić domowy budżet. Trafiłam tu przypadkiem pisząc do Pani Katarzyny Iwuć i poprzez jej facebooka, ale dziękując za artykuł, stwierdzam, że na pewno kiedyś tu jeszcze zajrzę.

  15. Najprawdziwszy z prawdziwych cytat to numer 15 „Po zakończeniu partii szachów zarówno król, jak i pionek, lądują w tym samym pudełku”.
    A ja właśnie wczoraj przeszukiwałam Internet w poszukiwaniu cytatu (przygotowuję prezenty „hand made” i jednym z nich jest postarzana ramka z cytatem). Wśród znalezionych cytatów są dwa, które może nie bezpośrednio ale też odnoszą się do pieniędzy”
    1. Człowiek jest wielki nie przez to co posiada lecz przez to kim jest, nie przez to co ma lecz przez to czym się dzieli z innymi. {Jan Paweł II}.
    2. Nasze życie jest jak czysta kartka papieru, tylko od nas zależy co na niej napiszemy. (nie znalazłam autora).

  16. A ja zadam pytanie: co to znaczy być bogatym? Ile trzeba mieć na koncie albo zarabiać miesiecznie (w Polsce) żeby być uważanym za bogatego?

  17. Całkowicie się z Tobą zgadzam. To jakie będziesz miał nawyki finansowe zależy od 3 czynników:
    – tego jakie masz poglądy na temat pieniędzy (podświadome),
    – jakich nawyków finansowych się nauczyłeś,
    – jak do pieniędzy podchodzili Twoi rodzice.
    Dopiero człowiek świadomy wymienionych wyżej czynników jest w stanie sprawnie zarządzać swoimi pieniędzmi i dążyć do wolności finansowej.

  18. Piotr Klima

    Dzięki za artykuł. Ja od siebie dodałbym jedno z moich spostrzeżeń: „inwestycją” o największym zwrocie jest wstrzemięźliwość od konsumpcji.

  19. Z prostych powodów bardzo do mnie trafiają 10. i 15. Zestawione razem pokazują całą prawdę o tym, że w obliczu śmierci wszyscy jesteśmy równi, ale kiepska jest śmierć głodowa.

    Gdyby zapytać jakiegokolwiek przeciwnika pieniędzy, czy jedzenie jest złe, czy ciepło jest złe, czy bezpieczeństwo jest złe, czy możliwość leczenia się jest zła, czy spokój jest zły (pytania tego typu można mnożyć w nieskończoność), to jestem pewna, że zdecydowana większość odpowiedziałaby, że te rzeczy złe nie są.

    Nie postrzegam tego bloga jako miejsca, w którym hołduje się tylko wielkim pieniądzom, tak nienawidzonym przez tych, którzy ich nie mają. Za to pomaga mi pamiętać każdego dnia, że od moich decyzji finansowych zależy to , czy będę miała zabezpieczenie finansowe na starość, czy będę stała w kolejce po darmowe leki i darmową zupę. W obu przypadkach przeżyję, bo mamy 21 wiek i państwo o starych dba, nawet jeśli ludzie sądzą inaczej, ale wolałabym stać w kolejce po lody z wnukami.

  20. Fajny wpis. Poruszyła mnie wypowiedz Pani Doktor ze wstępu. Sam jestem lekarzem i kompletnie nie zgadzam się z Twoją koleżanką z roku. Mam 3 dzieci, dobrze zarabiam. Nauczyłem tego samego żonę, która też zaczęła dobrze zarabiać i jesteśmy szczęśliwi.
    Wg mnie bieda i brak radości w życiu to bardziej stan umysłu niż brak czegoś. Ciężko mi sobie wyobrazić jak można być szczęśliwy tyrając po 12h na dobę i tłumaczyć to „misją”. Brak założenia rodziny u Doktorki też o czymś świadczy. Smutne to… Nawet bardzo.

  21. 19. „Telewizja to nie prawdziwe życie. W prawdziwym życiu ludzie muszą w pewnym momencie wyjść z kawiarni i pójść do pracy” – Bill Gates

    Czy tylko mi skojarzył się ten cytat z serialem Friends? 🙂

Odpowiedz