Koniec pracy na etacie! Zdradzam moje plany i… proszę Was o radę.

91

finanse osobiste zmiana

Nadszedł czas wielkiej zmiany! Po wielu latach pracy na etacie postanowiłem z niej zrezygnować i całkowicie poświęcić się mojej największej pasji: promowaniu zdrowego rozsądku w finansach osobistych. W dzisiejszym wpisie chciałbym podzielić się z Wami moimi planami na najbliższe miesiące i poprosić o kilka podpowiedzi. 🙂

Przepracowałem 11 lat w branży finansowej i muszę przyznać, że był to wspaniały czas zbierania bezcennych doświadczeń oraz realizacji zawodowych ambicji. Szczególnie ostatnie lata, które spędziłem w ING TFI, to bardzo wartościowy okres w moim życiu: super firma, fajni ludzie, świetny zespół, intelektualne wyzwania, ciekawe projekty, dobre warunki finansowe…
Mimo wszystko, przestało mi to wystarczać.

Gdy w 1999 roku ze względów zdrowotnych przerwałem na III roku studia medyczne i zdecydowałem się pójść na ekonomię, obiecałem sobie, że cokolwiek przyjdzie mi w życiu robić, będzie to działalność spełniająca dwa warunki:
1) Pozwoli zadbać o bezpieczeństwo finansowe mojej rodziny.
2) Będzie powiązana w jakiś sposób z pomaganiem innym ludziom.
Mogłoby się wydawać, że w branży finansowej spełnienie drugiego warunku nie było proste, jednak przez cały czas miałem poczucie, że robię coś przydatnego dla innych. W ubezpieczeniach, że pomagam chronić życie i zdrowie, w banku hipotecznym, że pomagam budować piękne biurowce i centra handlowe, w TFI, że pomagam pomnażać oszczędności. Dokładnie tak patrzyłem na każdy dzień mojej pracy.

Miałem ogromne szczęście pracować w ING, gdzie dbałość o dobro klienta ma bardzo wysoki priorytet. Dlatego zdecydowanie zachowam bardzo pozytywne wspomnienia o pracy w tej firmie. Niestety, poznając branżę finansową od środka, od czasu do czasu miałem również do czynienia z trudnymi dla mnie sytuacjami. Spotykałem osoby, które zachłyśnięte mitem łatwych pieniędzy z kredytu, wpędzały siebie i własne rodziny w finansowe tarapaty. Widziałem klientów tracących spore pieniądze w pogoni za łatwym zyskiem, bo ślepo zaufali swoim „doradcom”. Poznałem też doradców, którzy związani planem sprzedażowym, wciskali ludziom produkty, których sami nigdy by nie kupili. Nie dziwi mnie zatem fakt, że wiele osób ma słabe zdanie o branży finansowej. A przecież zdecydowana większość dostępnych tam rozwiązań jest naprawdę bardzo przydatna, czasami trzeba się tylko do nich „przebić”.

Im bardziej zagłębiałem się w szczegóły produktów finansowych, im więcej czasu spędzałem z ludźmi potrzebującymi pomocy, tym większą miałem ochotę, aby całkowicie poświęcić się finansowej edukacji.

Dokładnie rok temu oddałem do druku moją książkę „Jak zadbać o własne finanse?”. Pojawiła się ona w księgarniach w kwietniu i spotkała się z bardzo ciepłym przyjęciem. Pomimo skromnego marketingu, dociera do coraz większej liczby osób, co ogromnie mnie cieszy. 🙂
Rzućcie tylko okiem na to, jak wczoraj wyglądała lista bestsellerów 2014 w kategorii „finanse” na stronie empik.com:

finanse osobiste empik
W miesiąc po oddaniu książki do druku, rozpocząłem prowadzenie bloga Finanse bardzo osobiste. Światło dzienne ujrzał on dokładnie 30 września 2013 roku. Mniej więcej raz na tydzień dzielę się tu z Wami moimi przemyśleniami i staram się podpowiedzieć jak „wygrywać” w finansowym obszarze Waszego życia. Początki były skromne. Przez pierwszy miesiąc blog odwiedziło 1335 osób, z których większość to zapewne uczestnicy prowadzonych przeze mnie szkoleń, zaintrygowani faktem, że coś zacząłem publikować. Grupa czytelników stopniowo jednak rosła i w lipcu 2014 osiągnęła poziom 24 504 unikalnych użytkowników. Bardzo dziękuję każdemu z Was za odwiedzanie bloga, dzielenie się komentarzami, polecanie go Waszym znajomym, polubienia na Facebooku i Waszą pomoc w przebijaniu się z tymi treściami przez gąszcz internetowej dżungli.

statystyki za lipiec 2014 JPG

W tym miejscu muszę szczególnie podziękować dwóm osobom: Michałowi Szafrańskiemu z jakoszczedzacpieniadze.pl  oraz Zbyszkowi Papińskiemu z bloga AppFunds. To przede wszystkim dzięki ich pomocy udało mi się pozyskać tak wielu nowych czytelników. Chłopaki: bardzo doceniam Waszą pomoc i serdecznie Wam dziękuję!

Nie mam jednak żadnych złudzeń. Jeżeli marzę o dalszym rozwoju bloga, muszę ostro wziąć się do roboty. Być może pamiętacie, jak po powrocie z urlopu opublikowałem wpis „Dlaczego Michał Anioł męczył mnie na wakacjach?”. Przytoczyłem tam pewien cytat:

Największym zagrożeniem dla większości z nas nie jest to, że nasz cel jest zbyt wysoki i nie zdołamy go osiągnąć, ale że jest on zbyt niski i nam się to uda.

Pomyślałem sobie wtedy: A gdyby tak zamiast ograniczać się do prowadzenia bloga, zbudować firmę, która naprawdę zadba o świetną finansową edukację w Polsce? Może, zamiast stawiać sobie za cel 30 000 czytelników do końca roku, postawić poprzeczkę znacznie wyżej? Gdyby tak opracować super program szkoleniowy i umożliwić skorzystanie z niego naprawdę licznej rzeszy odbiorców? Nie żaden tam kolejny „sekret milionera” – tylko przejrzysty, oparty na zdrowym rozsądku warsztat, który pomoże zaplanować domowe finanse, zrozumieć rządzące nimi zasady, mądrze wybierać produkty finansowe i podejmować właściwe decyzje? A gdyby doprowadzić do sytuacji, w której w szkołach odbywałyby się świetne zajęcia z finansów osobistych? Gdyby za kilkanaście lat przestano utyskiwać nad niskim poziomem wiedzy finansowej Polaków, a banki i firmy ubezpieczeniowe wycofałyby z oferty kiepskie produkty, bo nikt nie będzie kupował tandety?
Takie to właśnie wielkie marzenia chodziły mi po głowie, dlatego zamiast zastanawiać się w kółko, czy mają szansę realizacji, postanowiłem zaryzykować i spróbować je spełnić.

Nie mam pojęcia czy się powiedzie. Wiem za to na pewno, że gdybym nie spróbował, to jako stary dziadek plułbym sobie w brodę, że nie miałem odwagi działać. A tak – będę wspominał z szerokim uśmiechem ten niezwykle ekscytujący okres w moim życiu. 🙂

Z związku z tą nową sytuacją, opowiem Wam trochę co będzie się działo w najbliższych tygodniach i miesiącach:

 

  • Cykl o finansach w DD TVN

Ważnym i czasochłonnym projektem jest rozpoczęcie współpracy z ekipą Dzień Dobry TVN nad mini cyklem o finansach osobistych. Formuła programu jest taka: osoby potrzebujące pomocy lub porady przesyłają swoje historie na adres finanse@tvn.pl, wybieramy najbardziej ciekawe zgłoszenia i ruszamy „z odsieczą”. Na miejscu pracuję z nimi przez cały dzień nad poukładaniem finansów, a ekipa filmowa przygotowuje z tego krótki materiał. Po powrocie następuje emisja materiału oraz rozmowa w studiu na temat konkretnego przypadku.

W ubiegłą środę byliśmy na Podkarpaciu. Przygotowania, zdjęcia oraz praca po nagraniu zajęły mi prawie 3 dni. Już jutro – we wtorek, 2 września o 8:50 rano na antenie TVN będziecie mogli obejrzeć efekty. Po emisji nagranie będzie dostępne w internecie, więc zamieszczę tutaj link.

Oto obiecany link do pierwszego odcinka cyklu. Najpierw najlepiej obejrzeć filmik na dole strony, a dopiero później rozmowę w studiu. Z całego dnia pracy z uczestnikami programu powstał tylko krótki filmik, ale jeśli śledzicie mój blog, szybko zidentyfikujecie sprawy, które nie zadziałały: Prosty Rachunek, odc.1

Zobaczymy, jak to się rozwinie. Nie wiadomo, czy program będzie wystarczająco popularny, ani jak sprawdzę się w takiej roli. Czymś zupełnie innym jest praca w spokojnym pomieszczeniu, a czymś innym wykonywanie jej przed kamerami. Najważniejsze jednak, że dzięki temu mam szansę pomóc nie tylko konkretnym osobom, ale również szeroko promować zdrowe podejście do finansów osobistych.

 

  • Szkolenie online

Począwszy od października rozpoczynam pracę nad szkoleniem online. Myślę o przełożeniu na formę elektroniczną 10 kroków, które szczegółowo opisałem w mojej książce, choć temat szkolenia będzie zapewne ewoluował. Napisanie treści, przygotowanie nagrań i zrobienie filmów zajmie mi co najmniej kilka miesięcy. Myślę, że realnym terminem premiery będzie marzec 2015 roku. Chciałbym, aby było to szkolenie praktyczne, przydatne, a dodatkowo – bardzo ciekawe.

Może macie jakieś propozycje tematów, które powinny się tam znaleźć? Będę bardzo wdzięczny za Wasze sugestie.

 

  • Podcast

To również jeden z pomysłów na zwiększenie częstotliwości treści pojawiających się na blogu. Podcast, który pozwoli mi więcej opowiedzieć, zaprosić gości, szczegółowo rozpracować dany temat, a potem umieścić na blogu nagranie oraz transkrypcję.
Z tym chciałbym ruszyć w listopadzie 2014.

 

  • Szkolenia stacjonarne

Ci z Was, którzy uczęszczali na moje szkolenia z rynków kapitałowych i funduszy inwestycyjnych, na pewno wiedzą o co chodzi. 🙂 Uwielbiam prowadzić szkolenia, dlatego na wiosnę 2015 planuję ruszyć z cyklem warsztatów poświęconych finansom osobistym. Zacznę szkolić sam, a następnie poszukam trenerów chętnych współpracować ze mną.

 

  • Kolejna książka

Zachęcony Waszymi pozytywnymi recenzjami, postanowiłem iść za ciosem. Na razie mam w głowie pomysły na dwa tematy: pierwszy o pozbywaniu się długów, a drugi o finansowej edukacji dzieci. Chciałbym wydać jeden z nich wiosną 2016.

 

  • Najważniejsze: rozwój bloga

Przede wszystkim jednak porządnie biorę się za blog. Muszę go trochę odświeżyć pod względem wizualnym, zoptymalizować subskrypcję na newsletter (wiem, że część z Was narzeka na wyskakujące okno zachęcające do subskrypcji), przygotować stronę „Zacznij tutaj” dla nowych czytelników, jak również „Współpraca” i „Zasoby” dla potencjalnych partnerów. Oczywiście konsekwentnie będę publikował też nowe, wartościowe dla Was treści. I tutaj mam do Was ogromną prośbę.

Potrzebuję konstruktywnej informacji zwrotnej oraz kilku podpowiedzi, które pomogą mi ulepszyć dla Was ten blog.

Bardzo mi zależy, aby poznać Twoją opinię, dlatego pomóż mi proszę i podpowiedz w komentarzu:

– Co Ci się podoba na blogu?
– Co Ci się nie podoba na blogu?
– Jakie tematy najbardziej Cię interesują?
– O czym jeszcze chciałbyś tutaj poczytać?
– Co mogę zrobić, abyś nadal chętnie zaglądał na ten blog?

Jak więc widzicie, planów mam mnóstwo. Wierzę, że marzenia, które chcę spełnić, warte są każdego wysiłku. Trzymajcie proszę za mnie kciuki, a przede wszystkim, jeśli tylko możecie, pomóżcie mi swoimi dobrymi radami! 🙂

Z góry bardzo serdecznie dziękuję. Życzę Wam wspaniałego dnia i szczęśliwego nowego roku szkolnego! A teraz… Naprzód!

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 8 337 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze91 komentarzy

  1. Marcin oczywiście serdeczne gratulacje i trzymam kciuki za Twoje plany! 🙂

    Odpowiedzi o które prosiłeś:
    1. Treści – są rzeczowe, bardzo merytoryczne i pomocne
    2. Troszkę wygląd – jest taki mało nowoczesny? (Ja akurat nie jestem ekspertem, ale staram się pomóc :-)) I czasem wkurza mnie to okienko…
    3. Oszczędzanie (tylko racjonalne sposoby) i planowanie przyszłych finansów (fundusze, emerytury, inwestycje alternatywne)
    4. Może trochę więcej o Tobie? Mam wrażenie, że jakoś Cię tu mało 😉
    5. Nawet jeśli nie uwzględnisz moich uwag to i tak wrócę – po fantastyczne treści! 🙂

    Czekam na jutrzejsze video i pozdrawiam!

  2. Bardzo dobry i odważny ruch. Finansowo jesteś bezpieczny, więc jak nie teraz to kiedy?. Bardzo dobrze. A planowanie finansów osobistych to przyszłościowa branża moim zdaniem. Niedługo trener finansów osobistych będzie potrzebny tak samo jak prawnik czy hydraulik. Przy tak wysokim stopniu konsumpcji społeczeństwa i przywiązaniu do chęci posiadania wszystkiego co się chce, planer finansowy stanie się niezbędny jak doktor. Do boju!!!

  3. Marcin, gratuluje odwagi. Trzeba miec naprawde gleboka wiare w taki sposob na zycie, by odejsc z takiej komfortowej pracy. Glowne atuty Twojego bloga to bardzo przystepny jezyk oraz to, ze mozna wyczuc ze autorem jest fachowiec z branzy finansow. Fajnie odpisujesz na niektore komentarze zawsze podpierajac sie konkretna i logiczna argumentacja. Ja oczekuje, ze blog NIE bedzie ewoluowal w strone kolejnego poradnika „jak zaoszczedzic 20 Pln na wodzie mineralnej”. Brakuje mi porad jak efektywnie pracowac z kapitalem juz zgromadzonym.
    Takim troche wiekszym, takich tresci jest bardzo malo, a wlasnie osoby dysponujace srodkami padaja ofiarami „ciemnej strony finansow”.

  4. Cześć!
    1.Uwielbiam Twoje „zyciowe” posty, mój ulubiony to o Barbie i Kenie!.Lekko się czyta i mozna zawsze znalezc cos dla siebie. Przebieram nogami z niecierpliwoscia jak widze powiadomienie o nowym poście, masz dar przekuwania zyciowej codzienności w cos większego. Tak bym to nazwala jakkolwiek dziwnie to nie brzmi:))
    2.Layout jest jaki jest ale to chyba cały urok tego bloga jest po prostu taki „swój”.
    3-4.Rady dla finansowego laika i szaraka. Inwestowanie, kredyt, oszczędzanie, emerytura, jak nie zwariować w tym wszystkim.
    5.Niech blog nie stanie się maszynką do robienia kasy i pralnią mózgu, bo będę tęskniła za swoim internetowym kątem.

    Pozdrawiam

  5. Hej Marcin,

    Ty wiesz, że nieustannie Ci kibicuję i bardzo się cieszę, że zdecydowałeś się na ten krok. Wiem, że rozwiniesz skrzydła – z korzyścią dla Czytelników i tych rodaków, do których będziesz docierał innymi kanałami niż blog 🙂

    Im więcej wartościowych treści w domenie finansów osobistych – tym lepiej. Jest bardzo dużo do zrobienia w tym kraju w tym temacie.

    Super 🙂 Wiesz, gdzie mnie szukać gdyby potrzebna była jakakolwiek pomoc.

    Serce mi rośnie jak widzę, jak rośniesz i jak śmiało sięgasz po więcej.

    Powodzenia!

  6. „był to wspaniały czas zbierania bezcennych doświadczeń oraz realizacji zawodowych ambicji” – autor wybaczy, ale brzmi to jak cytat z listu motywacyjnego babci klozetowej. Takie czasy, jedni zbierają bezcenne doświadczenia na posadzie palacza c.o., a drudzy pędzą szare jałowe życie, odbębniając godziny w zawodzie reżysera filmowego czy fizyka kwantowego. Ech ta korporacyjna mitologia 🙂 Chętnie przyznam, że nie słyszałem chyba nikogo, kto by lepiej od autora tego bloga posługiwał się tą nowomową tak, by nie raziła nieprzyzwyczajonego odbiorcy, a wręcz budziła wszystkie te pozytywne uczucia, jakie w założeniu miała budzić. To rzadki talent. Ale czasami następuje przesyt, który chciałem nieśmiało zasygnalizować 🙂

  7. Co lubię? Rzeczowe, sensowne treści napisane poprawną polszczyzną i z zachowaniem zasad interpunkcji, co dla mnie akurat jest bardzo ważne w odbiorze. Doceniam, że nie jesteś nachalny, nie wciskasz wszędzie próśb o polecenia, polubienia na fb, subskrypcje (okienko czasem denerwuje, ale przymykam na nie oko), dzięki czemu wydajesz się być profesjonalistą na poziomie, a nie natarczywym desperatem.
    Podobnie jest @Gonzo lubię też Twój styl odpisywania na komentarze.

    Czego nie lubię? Wygląd strony mógłby być nowocześniejszy, przy czym nie jest to dla mnie kwestia priorytetowa, bo większe znaczenie ma jej przejrzysty układ. No i wpisy są za rzadko:)

    Jak chodzi o tematy, na pierwszym miejscu są dla mnie sensowne oszczędzanie i sposoby na gospodarowanie budżetem, bo na odważniejsze inwestowanie jeszcze nie przyszedł moment.

    I byłoby super, gdybyś skupiał się dalej na finansach i ich roli w życiu, a nie stał się blogerem od wszystkiego, dla którego promocja własnej osoby jest ważniejsza od zainteresowań czytelników.

    Trzymam kciuki za realizację planów!

  8. Cześć Marcin,

    Szczerze życzę powodzenia w realizacji planów i wierzę, że dasz radę. Zresztą moją wiarę wzmacnia Twoja metodyczność 🙂

    A co do konstruktywnej krytyki – powinieneś pisać zdecydowanie częściej, czego życzę zarówno Tobie, jak i Twoim Czytelnikom (sam regularnie czytam, ale rzadko komentuję, jak pewnie większość).

    Przy okazji – dziękuję za wymienienie mnie we wpisie i naprawdę cieszę się, że idziesz do przodu.

    Pozdrawiam

    Zbyszek Papiński

  9. Marcinie,
    bardzo poważne plany.

    Wpisałeś je jak sądzę po to by były napisane i żebys nie mógł się wymigać 😉 Super ruch! Plan to podstawa.

    Mnie najbardziej podoba sie pomysł z finansami osobistymi w cyklu dla dzieci i młodzieży – bardzo ważny cel!

    Trzymam kciuki, powodzenia! Liczę też jednak na to, że zrealizujesz te plany i będę Cię obserwować 😉

  10. Panie Marcinie,

    Nie będę oryginalny – na początku gratuluję nie tylko świetnego bloga (to mój pierwszy komentarz chociaż bloga czytam od kilku miesięcy), ale także odważnej i ambitnej decyzji.

    Bardzo cenię ludzi, którzy idą pod prąd, mają odwagę spełniać marzenia dlatego też zdecydowałem się zamieścić swoją skromną opinię, która być może da Panu jakiś ogląd na oczekiwania czytelników (tu-moje)

    A więc :
    1) Bloga cenię z wielu powodów, ale do najważniejszych zaliczę : Pana wiedzę i doświadczenie zawodowe(tym samym wiem, że publikowane treści są rzetelne i mogę im zaufać) a także to, że sam Pan przechodził trudności finansowe i z nich wyszedł, co jest świetnym przykładem pewnie dla wielu czytelników
    – Nie będę powtarzał innych z „wyskakującym zaproszeniem do newslettera”, ale poza tym to chyba niezbyt dobry marketing jak na oferowane tu treści,
    – Inwestycje giełdowe i alternatywne
    – O podnoszeniu finansowej inteligencji Polaków
    – Podcasty, regularne wpisy i lepsze rozpromowanie bloga (aby więcej nowych użytkowników na niego zajrzało)

    Pozdrawiam i życzę powodzenia

  11. Zdecydowanie finanse a dzieci – od przedszkolaków! Zarówno jak edukować dzieci (kieszonkowe, prezenty okolicznościowe w postaci pieniędzy np. od dziadków), jak również sposoby odkładania pieniędzy na przyszłość- jakie w ogóle są produkty/ możliwości? Co się opłaca? Rusz z tym tematem a będę szczęśliwa

  12. Cześć Marcin.
    Mam nieodparte wrażenie, że nie masz najlepszego zdania o doradcach finansowych i często „atakujesz” ich w swoich wpisach…
    ” Widziałem klientów tracących spore pieniądze w pogoni za łatwym zyskiem, bo ślepo zaufali swoim „doradcom”. Poznałem też doradców, którzy związani planem sprzedażowym, wciskali ludziom produkty, których sami nigdy by nie kupili.”
    Mógłbym dopisać: Widziałem przedstawicieli TFI, którzy nakręcali doradców bankowych słowami „Sam zainwestowałem w ten fundusz 80% swoich oszczędności” albo sytuację kiedy jeden z analityków grupy finansowej źle ocenił perspektywy instrumentu bazowego w oparciu, o który firma skonstruowała strukturę i po kilku miesiącach nie było go już w gronie zatrudnionych.
    Mógłbym dodać jeszcze kilka innych przykładów ale nie o to chodzi żeby „przerzucać” się na przykłady zwłaszcza, że znam też analityków i przedstawicieli TFI, których komentarze uważam za niezwykle wartościowe i chętnie z nich korzystam.
    Bardzo cieszę się, że tworzysz tego bloga. :).
    W istocie tematu – gratuluję Ci odważnej decyzji i życzę aby Twój plan się powiódł.
    Pozdrawiam
    Leszek

  13. Czytam Twojego bloga od niedawna.
    Dla mnie też hitem jest tekst o Kenie i Barbie, którymi niestety po części z mężem jesteśmy. Na szczęście powolutku wychodzimy na prostą 🙂
    Trzymam kciuki za realizację marzeń! Wiem, że sama muszę podejmować moje finansowe decyzje, ale chciałbym na blogu poczytać więcej na temat tego w co konkretnie i bezpiecznie inwestować (w fajny sposób opisałeś jak zająć się tematem funduszu bezpieczeństwa, gdzie „przechowywać pieniądze”). Interesuje mnie też temat edukacji finansowej dzieci przełożony na nasze polskie realia. W dobie konsumpcji, której często sami ulegamy to niezwykle trudna sprawa…
    Będę czytać i polecać niezmiennie 🙂

  14. Marcin swoja firme stworzyles juz w marzeniach. Kazdy kto rozpoczyna cos nowego watpi, lek przed nieznanym zabija wiele historii. Konsekwencja, praca i pozytywne myślenie wzmacnia i doprowadza do celu. Gratuluje odwagi.

  15. – Co Ci się podoba na blogu?
    Prosto, rzeczowo, fachowo pisany blog. „Niepzregadany”. Wierzę w to co mówisz. 🙂
    Po pierwsze dlatego, że opierasz się na doświadczeniu teoretycznym – tfi i praktycznym spore (i jak pisaleś) głupie zadłużenie, z którego wyszedłeś. I jak nie wierzyć takiem człowiekowi? 🙂
    po drugie zastowałem Twoje rady i zaskoczyło też u mnie 🙂
    Wreszcie wydaję mniej niż zarabiam (a myślałem, że się nie da). 🙂
    Spłaciłem kilka długów (efekt kuli śniegowej zadziałał), pozostałe konkretnie zaatakowałem :). Zbudowałem fudusz awaryjny i jestem w trakcie budowania funduszu bezpieczeństwa. Oszczedziłem na usługach (Telefon, konto, tv)
    Po za tym Jestem na etapie planowania emerytury (IKE, IKZE) i budowania oszczędnosci dla dzieci. To dzięki Tobie.
    Naprawdę potrafisz zmotywować. Nawet jeśli jest to „nowomowa” (jak ktoś napisał w komentarzu) :). Ważne że zastsowana w drobrej wierze i działa 🙂

    PS. Najważniejsze o czym zapomniałem 🙂 : ARKUSZE.
    Żeby nie one zabrakłoby mi pewnie tego czegoś żeby ruszyć z budżetem i oszczędzaniem a tak nie miałem wymówki. 🙂

    – Co Ci się nie podoba na blogu?
    Generalnie nic mnie nie odstrasza. Choć mam świadomość, że można coś porawić aby był bardziej czytelny.
    Pomysł Michała Szafrańskeigo z prostym odnesieniem się do określonych zagadnień jest fajny (np. budżet domowy, itp. baner po prawej stronie bloga)
    Zbyt rzadkie wpisy ale rozumiem, że teraz będzie ich więcej ?
    – Jakie tematy najbardziej Cię interesują?
    Mnie interesuje: wychodzenie z długów, budzet domowy, oszczędzanie. Teraz coraz bardziej inwestowanie na emeryturę i na przyszłość dzieci.

    – O czym jeszcze chciałbyś tutaj poczytać?
    Inwestowanie na emeryturę i na przyszłość dzieci.
    Oraz pogłębienie już poruszonych tematów: wychodzenie z długów, budzet domowy, oszczędzanie.

    – Co mogę zrobić, abyś nadal chętnie zaglądał na ten blog?
    W zasadzie nic 🙂 tylko pisz nowe artykuły 🙂

    Powodzenia w starcie.

  16. Hej, blog bardzo fajny, rzeczowy i przejzysty. Opanowanie osobistych finansow, jest jak walka z nadwaga… Zawsze znajdziemy powod, zeby zjesc jeszcze jednego paczka, silownie zaczac odwiedzac w przyszlym miesiacu, a w rzeczywistosci nigdy sie za siebie nie zabrac… Szczerze, brakuje mi motywacji do tego by przyjzec sie swoim finansom u szukam finansowej Chodakowskiej 😉 kogos kto zmotywuje, pokaze proste cwiczenia i nauczy wytrwalosci aby osiagnac cel 🙂 tu poza pragmatycznymi poradami chyba potrzeba troche psychologii i nie wiem czy to wogole twoja bajka, ale czekam na ‚wyzwanie’ dla leniwych i nieogarnietych finansowo 🙂 gratuluje odwagi i trzymam kciuki!

  17. Wielkie plany i wielkie realizacje, ot cały Marcin 🙂
    Wcielasz w życie dewizę: „Celuj w Księżyc, bo nawet jak nie trafisz to będziesz pośród gwiazd”. A po DD TVN to nawet pośród krajowych celebrytów.

    Trzymam kciuki i powodzenia! 🙂

  18. Witam,

    gratuluję odwagi. Czytem Twój blog już kilka miesięcy i to mój pierwszy wpis. Co do Twoich pytań:
    1. Ciekawe, napisane prostym językiem kwestie finansowe
    2. Jako „stałego” czytelnika trochę irytuje mnie wspomniane okienko:)
    3. Brakuje mi trochę tematów co zrobić z już odłożonymi pieniędzmi
    4 i 5 . poprostu pisz o tym w czym jesteś dobry

    Pozdrawiam

  19. O jedno tylko Cię proszę, o jedno! Nie umieszczaj emotikonów. Zniechęcają mnie do czytania tekstu. Dlatego właśnie nie chcę czytać wpisów na blogu M. Szafrańskiego. Jeżeli słowami nie wywoła się uśmiechu na twarzy czytającego, uśmiechnięte buźki mogą tylko zirytować.

  20. Hej, hej, to ja..

    Chciałem tylko napisać, że jestem i czytam każdy komentarz z ogromną uwagą. Po prostu staram się nie przerywać. 😉
    Ups, wyrwał mi się ten emotikon 🙂 O, i drugi…Zdecydowanie powinno ich być mniej.

    Bardzo Was proszę, piszcie dalej…

  21. Witam. Jestem nowicjuszem. Gratuluję pomysłu i perspektywy podniesienia świadomości finansowej. Przemawiająca szczerość z zamieszczanych wpisów jest dla mnie najcenniejszą, nie ujmuje to nic merytoryczności. Dla mnie ważne są informacje o inwestowaniu nawet ze skromnej emerytury ale i ze zgromadzonych oszczędności. Może jeszcze na 40 lecie ślubu jakaś frajda wypadowa dla Jubilatów? Jeśli masz jakieś podpowiedzi, z wdzięcznością oczekuje. Powodzenia, pozdrawiam serdecznie.

  22. Kurs obrany, załoga przy maszynach – czas na głęboki wdech i ruszaj pełną parą Kapitanie!!!

    My Ci dzielnie kibicujemy!!!

  23. Hejka.
    Powodzenia i jak najwięcej sukcesów.
    Ja bym z chęcią poczytał o przykładach konkretnych ludzi. Jak ludzie dzieki decyzją finansowym osiągają szczyty lub z nich spadają

  24. Gratuluję Ci bardzo dobrego bloga i bardzo lekkiego języka. Ale pamiętaj – człowiek planuje a pan Bóg się śmieje.
    Oby śmialibyśmy się i cieszylibyśmy się razem.
    A moja uwaga i zyczenie to więcej o pewnych inwestycjach alternatywnych – może zapraszając innych z dobrymi pomysłami.
    Polecam projekty od naszych sąsiadów, gdzie lokaty są na 1%.

    Czekam na więcej pomysłów i publikacji
    JUREK

  25. – Co Ci się podoba na blogu? : Generalnie strasznie pasuje mi styl w jakim piszesz o finansach. Finansistą jestem tylko pod kątem zamykania budżetu domowego, jednakże terminy, czy książka Twója którą pochłąnałem w jeden wieczór czynią że przyswajam tą wiedzę i wchłaniam ją jak gąbka.

    – Co Ci się nie podoba na blogu? : Za rzadkie wpisy. W erze smartfonów codziennie zaglądam na Twój blog chcąc przeczytać ciekawy artykuł. Samcik / Szafrański / Iwuć… to trzy strony któe otwierają mi się jako startowe w Explorer… póki co mogę tylko liczyć na Maćka Samcika by codzeinie chwycić dawke finansową

    – Jakie tematy najbardziej Cię interesują? : Oszczędzanie / Inwestycje

    – O czym jeszcze chciałbyś tutaj poczytać?: Promocje w bankach, co zrobić żeby urawać kilka złotych tu i tam bo akurat jest warta tego promocja

    – Co mogę zrobić, abyś nadal chętnie zaglądał na ten blog? : Już jestem codziennie…. ile razy mam tu bywać ????

    Pozdrawiam

  26. Marcin,
    od chwili gdy przypadkowo trafiłam na twój artykuł o OFE ująłeś mnie swoim stylem. Po prostu trzeba ci zaufać. Czuję, że jesteś człowiekiem szczerym i z klasą. To bardzo mnie ujmuje i dlatego z przyjemnością zaglądam na twojego bloga. Newsletter od ciebie to jeden z dwóch (jeszcze tylko od tanie-loty.com.pl)na widok którego się nie wściekam.
    Ja teraz jestem na etapie myślenia o założeniu swojej działalności, a konkretnie o franczyzie metody nauczania języka francuskiego i… nie wiem czy dam radę. No wiesz dzieci, dom i to wszystko. Ale za ciebie trzymam kciuki i na pewno będę śledziła twoje działania. To się musi udać! Powodzenia!:))

  27. „Poznałem też doradców, którzy związani planem sprzedażowym, wciskali ludziom produkty, których sami nigdy by nie kupili. Nie dziwi mnie zatem fakt, że wiele osób ma słabe zdanie o branży finansowej”
    Marcinie historia lubi się powtarzać, jak sobie pogrzebiemy w historii przy „bajońskich sumach” to okazuje się, że w tzw „niepaństwie polskim” dzieje się równie źle, bo państwo jakby istniało chroniło by swoich obywateli przed złymi kredytami, wyzyskiem przez obcy kapitał drenujący kieszenie i popadaniem w ubóstwo na skutek właśnie kompletnego braku edukacji ekonomicznej, nadto chroniłoby prawnie i zbrojne, no ale najpierw owe państwo musiałoby istnieć… także Twój pomysł z edukacją obywateli rewelacyjny :), odkryłam niedawno Twój blog, nawet moje dzieci / 25,24,17/ zaczęły go czytać 🙂
    Powodzenia w pisaniu !

  28. Szanowny Panie! Popieram w całości! Dzięki za książkę i wpisy na blogu. Własna działalność daje niesamowitą wolność umysłu.
    Jstem pewna, że Twoje analityczne podejście do zagadnień finansowych i wiele innych cech dadzą możliowość działaniania z sukcesem! Trzymam kciuki!
    Pozdrawiam, Iga

  29. – Co Ci się podoba na blogu?: artykuły o produktach z których może skorzystać każdy np. IKE/IKZE, atrakcyjne lokaty, przykłady z życia wzięte, które przemawiają nawet do laika. proste sformułowania, używanie przez ciebie zrozumiałego języka

    – Co Ci się nie podoba na blogu?: faktycznie wygląd – jest trochę nijaki, i chyba za duża rozbieżność w tematach. jest tego dużo, ale tak na prawdę każdy temat jest „liźnięty”

    – Jakie tematy najbardziej Cię interesują?: oszczędzanie, proste inwestowanie – tzn. od podstaw, czyli co przeciętny Kowalski musi robić, żeby nie klepać biedy. może jakiś cykl artykułów o inwestycjach alternatywnych i o tym jak ludzie oszczędzają w innych państwach, jaki mają na to sposób żeby się wzbogacić. może jest u nich coś atrakcyjnego czego nie ma u nas w Polsce. Historie ludzi którym się udało w Polsce i na świecie, takie ciekawostki które sprawią że mi też będzie się chciało odkładać i wierzyć w to że można się wzbogacić.

    – O czym jeszcze chciałbyś tutaj poczytać?: j.w.

    – Co mogę zrobić, abyś nadal chętnie zaglądał na ten blog?: czytaj co piszą ludzie, bądź z nami w stałym kontakcie, bądź otwarty na propozycje, używaj prostego, zrozumiałego dla każdego języka,
    może zacznij nagrywać krótkie filmiki, np. idziesz sobie po rynku w jakimś tam mieście i opowiadasz o np. IKE i pytasz przechodniów czy korzystają, co wiedzą na ten temat. i później sam rozwijasz już profesjonalnie temat (IKE podałam dla przykładu bo akurat było na czasie w związku z emeryturami).

    czekam z niecierpliwością na szkolenia on-line 🙂

  30. Serdeczne gratulacje Marcinie!

    Coś tak podskórnie czułem, że pójdziesz śladami Michała Szafrańskiego. I nie dziwi mnie to. W końcu masz wiedzę, naturalny talent do pisania, komunikowania się i utrzymywania dobrych relacji z ludźmi. To widać na twoim blogu, tę oryginalność i nieszablonowe podejście.

    Wiele odwiedziłem już blogów na temat finansów ale tylko, do kilku wracam codziennie, i twój jest jednym z nich.

    Odnośnie twoich pytań:

    1. Na twoim blogu podoba mi się to, że jest przejrzysty i ergonomiczny. Wpisy nie są zbyt długie ani zbyt krótkie. Ciekawie dobierasz tematy i prezentujesz jest w ciekawy oryginalny sposób. Czytanie twojego bloga nie męczy ani intelektualnie ani fizycznie.

    2. Nie ma takiej rzeczy która by mi się nie podobała.

    3 i 4. Tematy do wyboru pozostawiam tobie, jak coś przyjdzie mi do głowy to dam znać tak jak ostatnio drogą mailową. Fajnie było by gdyby ruszył ten osobny dział z powiedzeniami i przysłowiami o którym kiedyś pisałeś.

    5. Moim zdaniem nie trzeba nic więcej robić. Blog ma swoja oryginalna, wyróżniająca się szatę graficzna i tematyczna. Wpisy są ciekawe, merytoryczne i co ważne piszesz je w swoim oryginalnym stylu. Wyrobiłeś sobie swego rodzaju markę i raczej nie powinieneś nic zmieniać a przynajmniej nie drastycznie.

    Gratuluję Ci też powodzenia twojej publikacji. Trzeba wcale nie mało znaczyć aby móc znaleźć się na równi z Robertem Kiyosakim.

    Jeszcze raz serdecznie gratuluję i życzę powodzenia. Sam niedawno podjąłem decyzje o zostaniu freelancerem i mam nadzieję, że uda mi się rozwinąć swój biznes i osiągnąć pełną stabilizację życiową i finansową wolność.

    Bardzo popieram też, twoje plany odnośnie edukacji finansowej. Jako nauczyciel wiem coś na temat jakości naszego szkolnictwa i powiem Ci, że nic tak nie kuleje jak praktyczna i użyteczna wiedza o finansach. Szkoda tylko, że mamy tak mały wpływ na to czego faktycznie powinno się uczyć w szkole.

    Pozdrawiam

  31. Zdecydowanie popieram pisanie kolejnych książek :-)! „Jak zadbać o własne finanse” przeczytałam z przyjemnością. Nie tylko było tam wiele cennych porad gotowych do zastosowania, ale były one przede wszystkim napisane zrozumiałym językiem. Ciekawe czy umiałbyś napisać książkę o finansach dla nastolatków ;-)?? Mam nastolatka w domu i on najchętniej wydałby wszystkie moje pieniądze na markowe ubrania, buty i zagraniczne wakacje… swoje pieniądze natomiast oszczędza i stara się wydać jak najmniej… Hmm, jaką masz na to radę?

    Marcin, życzę Ci wytrwałości w realizacji Twoich planów. Wiedza o finansach jest bardzo potrzebna w Polsce. Cel masz super. Coś czuję, że będziesz polskim Dave Ramsey 🙂 Powodzenia!

  32. Ad 1.Sposób przekazywania informacji, tematyka, kultura osobista
    Ad 2. Nie stwierdzono
    Ad 3. Pomnażanie kapitału, oszczędzanie
    Ad 4. Kredyt hipoteczny „tradycyjny” vs kredyt mdm, tematyka inwestowania w nieruchomości
    Ad 5. Ja nie odejdę tak łatwo:-)

  33. Marcinie,
    no nareszcie!
    Trafiłam na ten blog, pewnie jak duża część czytelników, miotając się przy wyborze OFE – ZUS. Twój wyczerpujący, jasno napisany artykuł na ten właśnie temat spowodował, że zamieszkałam tu na stałe 🙂 Nie powiem, początki nie były łatwe… Kupiłam Twoją książkę, czytałam bio i myślałam sobie – jakim cudem facet pracujący na kluczowym stanowisku w dużym banku może tak oficjalnie iść pod prąd? Teraz wszystko stało się jasne 🙂 Serdecznie gratuluję decyzji, która uwiarygodniła Cię w oczach odbiorców treści tego bloga.

    Prosisz o radę i ocenę – bardzo proszę. Pomogłeś wielu osobom i będę się bardzo cieszyć, jeżeli nasze komentarze pomogą Ci w realizacji marzeń.
    Masz dwa rodzaje czytelników – na fali początku roku szkolnego zaryzykuję i określę nas mianem finansowych przedszkolaków i maturzystów 🙂 Sugeruję jasny podział treści dla amatorów i „prawie” profesjonalistów. Jeżeli ktoś tu trafił, to raczej coś przemyślał i szuka rozwiązań, podpowiedzi. Jedni wychodzą z ekonomicznych tarapatów i oczekują praktycznych i skutecznych porad. Drudzy chcą mądrze inwestować nadwyżki i chętnie przyjmują profesjonalne sugestie. Podsumowując – proponuję dwie ścieżki wiodące, tak, aby nie trzeba było skakać po tematach.

    Szanujesz czytelników, odpowiadasz osobiście na komentarze – nie oddaj tej działki moderatorom za żadne skarby świata 🙂
    Edukacja społeczeństwa – TAK! Bezcenne.
    Piękna polszczyzna – miód na serce.
    Szata graficzna bloga – zostaw, to detal 🙂
    Indywidualny coaching finansowy? Do przemyślenia. Wielu maturzystów z pewnością by się skusiło.

    Pozdrawiam. Powodzenia! Pędzę do pracy.
    K.

  34. – Co Ci się podoba na blogu?
    Merytoryka, styl pisania
    – Co Ci się nie podoba na blogu?
    Przestarzały wygląd, słaba ‚wizualność’
    – Jakie tematy najbardziej Cię interesują?
    inwestycje w złoto, waluty; większość tematów, które poruszałeś;
    – O czym jeszcze chciałbyś tutaj poczytać?
    poczytałbym coś o aplikacjach do prowadzenia budżetu domowego; porady jak wybrnąć z trudnych sytuacji kredytowych / finansowych itp. (chyba, że te były, a ja ich nie kojarzę ;-))
    – Co mogę zrobić, abyś nadal chętnie zaglądał na ten blog?
    Miałbym tylko jedną radę: nie burzyć tego co dobre. Wielokrotnie można zobaczyć w życiu rewolucje zamiast ewolucji. Tak też przydałoby się nieco podkręcić stronę wizualnie, ale nie robiłbym tego na hurra, bo koniec końców jesteśmy do niej przyzwyczajeni. Co za tym idzie zmiany fajnie jeśli wprowadzone byłyby stopniowo.

  35. Gratuluję świetnej decyzji Marcin. Już ten ruch jest doskonałym elementem finansowej edukacji naszego społeczeństwa, ponieważ większości ludzi nie mieści się w głowie jak można nie pracować na etacie i żyć, w dodatku uczciwie 😉
    Jak widać można, czego jesteśmy żywymi przykładami 😉

  36. Witam. Życzę kolejnych sukcesów na polu edukowania obywateli w zakresie finansów osobistych. Aktualnie kończę czytać Pana książkę i zastanawiam się jak przekonać Męża do jej przeczytania (to On jest tą rozrzutną osoba w naszym małżeństwie;) Z niecierpliwością czekam na kolejne książki. Najmniej wiem o inwestowaniu oszczędności, to mnie interesuje.

  37. Nic tylko pogratulować odwagi i życzyć siły na zrealizowanie marzenia. Powodzenia Marcinie…

  38. – Co Ci się podoba na blogu? – rzetelność informacji i brak reklamy produktów, o których piszesz
    – Co Ci się nie podoba na blogu? – strona wizualna, wystarczająca jak na cotygodniowe wejścia, ale żeby codziennie ją oglądać to nie
    – Jakie tematy najbardziej Cię interesują? – oszczędzanie
    – O czym jeszcze chciałbyś tutaj poczytać? – pakiety oszczędnościowe i ubezpieczeniowe dla nowych członków rodziny, redukcja kosztów kredytu
    – Co mogę zrobić, abyś nadal chętnie zaglądał na ten blog? – informuje mnie o tym mailowo;)

    pozdrowienia

  39. Witam,
    na razie nie odpowiem na Pana pytania, ponieważ dopiero po obejrzeniu programu DDTVN poznałam bloga, więc trudno jest mi o nim mówić. Na pewno na 1 rzut oka – wygląd, popracowałabym nad tym 🙂
    Dla mnie zgłębienie finansów jest bardzo potrzebne, bo wciąż macam je jedynie powierzchownie.
    Mąż na pewno nie zgodziłby się na wzięcie udziału w programie w TVN, ale takie Pana sugestie ad naszego domowe budżetu były by bardzo cenne.
    Czy jest szansa na konsultacje z Panem, w tak napiętym kalendarzu 🙂
    Pozdrawiam i życzę powodzenia, bo Pana działania są potrzebne i cenne!!!
    Grażyna

  40. Witam,
    na razie nie odpowiem na Pana pytania, ponieważ dopiero po obejrzeniu programu DDTVN poznałam bloga, więc trudno jest mi o nim mówić.
    Dla mnie zgłębienie finansów jest bardzo potrzebne, bo wciąż macam je jedynie powierzchownie.
    Mąż na pewno nie zgodziłby się na wzięcie udziału w programie w TVN, ale takie Pana sugestie ad naszego domowe budżetu były by bardzo cenne.
    Czy jest szansa na konsultacje z Panem, w tak napiętym kalendarzu 🙂
    Pozdrawiam i życzę powodzenia, bo Pana działania są potrzebne i cenne!!!
    Grażyna

  41. Witam,
    na razie nie odpowiem na Pana pytania, ponieważ dopiero po obejrzeniu programu Dzień Dobry TVN poznałam bloga, więc trudno jest mi o nim mówić.
    Dla mnie zgłębienie finansów jest bardzo potrzebne, bo wciąż macam je jedynie powierzchownie.
    Mąż na pewno nie zgodziłby się na wzięcie udziału w programie w TVN, ale takie Pana sugestie ad naszego domowe budżetu były by bardzo cenne.
    Czy jest szansa na konsultacje z Panem, w tak napiętym kalendarzu 🙂
    Pozdrawiam i życzę powodzenia, bo Pana działania są potrzebne i cenne!!!
    Grażyna

  42. Przede wszystkim polecałbym Ci poprawę bloga pod względem technicznym:

    1. Serwer wymaga zmiany, aktualny nie wyrabia przy takim ruchu.
    2. Wygląd bloga też jest już mocno nieaktualny.
    3. Dużo błędów w wyglądzie bloga na różnych przeglądarkach, systemach operacyjnych.
    4. Strony takie jak ta z książką powinny posiadać ciekawy landing page.
    5. Logo identyfikujące Twojego bloga lub całą działalność którą planujesz.
    6. Zastanowiłbym się nad identyfikowaniem bloga pod domeną związaną z nazwą (Finanse bardzo osobiste) a domenę imienną zostawić pod całą pozostałą działalność.

  43. Kolejny bloger rzuca etat! Moje gratulacje. Życzę Ci wszystkiego co najlepsze, aby Twoje plany miały swoje przełożenie w rzeczywistości. Kiedy Michał Szafrański rzucał etat to bardzo się dziwiłem. Widzę jednak, że coraz więcej osób (niekoniecznie blogerów) „idzie na swoje”.

    Kto wie, może i mnie kiedyś to czeka.. 🙂

    Pozdrawiam,
    Leon.

  44. Marcinie,
    Gratuluje decyzji.
    Okazuje się, że podjęliśmy podobne decyzje w tym samym czasie. Jestem prawnikiem i postanowiłem zaryzykować i otworzyć własną/-e Kancelarię/-e. Jestem Twoim czytelnikiem od dobrych paru miesięcy, uważnym, ale dotychczas cichym i nie mieliśmy dotychczas przyjemności wymiany zdań :). Tyle o mnie.

    Jednak korzystając z okazji, chciałbym Ci zaproponować pomysł, z którego może uda Ci się skorzystać. Co Ty na to, aby popracować nad sytuacją osób, które są w „podbramkowych” sytuacjach z bankami i innymi instytucjami . Może masz doświadczenie, pomysły, w jaki sposób rozmawiać, negocjować z bankami w sytuacjach będąc kredytobiorcą z rodzaju „trudnych”, w szczególności na jakiego rodzaju elastyczność banków można liczyć w tego typu sytuacjach. Rozumiem, że sytuacje mogą być różne i być może trudno je uogólnić, ale może są jakaś wspólne i w miarę uniwersalne sposoby działania, które warto przedstawić takim nieszczęśnikom.

    Michał

  45. Z całą pewnością dużym plusem jest brak reklam,które często odstraszają czytelników. Dla mnie jest tutaj trochę sztywno, tak jak ktoś wcześniej pisał „za mało tutaj Ciebie”.
    Co do decyzji o rezygnacji z etatu, gratuluję i zazdroszczę( w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Mając wsparcie Michała i Zbyszka z całą pewnością odniesiesz sukces.
    Stron i blogów o tematyce finansów osobistych jest wiele, jednak nieliczni tylko podają rzetelne informacje bez nacisku na zarobek z reklam i programów partnerskich.
    Życzę wytrwałości.

  46. Książka o finansowej edukacji dzieci – brzmi jak marzenie!
    Będę jej wyczekiwała 🙂

    Trzymam kciuki za powodzenie planów!

  47. Bardzo dziękuję Wam za każdy komentarz i radę. To bezcenna pomoc i bardzo ją doceniam.

    Czytam, notuję i planuję stopniowe zmiany…
    I ciągle proszę Was o kolejne wskazówki. Chcę maksymalnie wykorzystać ten wpis aby zrobić dla Was naprawdę fajny blog.

    Super, że mogę na Was liczyć.

  48. Cześć! Marcinie
    Chciałem Ci pogratulować odważnej decyzji. Wierze a mogę powiedzieć nawet więcej ,że wiem ,że Ci się uda. Moja pewność wynika z faktu ,iż naprawdę pomagasz ludziom i zmieniasz ich życie. Sam jestem tego przykładem przykładem. Dzięki Tobie i twojemu bezkompromisowemu podejściu do długów jestem innym człowiekiem. Wygrzebuje moja rodzinę z padołu ;-). Dzięki prowadzeniu budżetu wg twoich wskazówek jest to 100x łatwiejsze niż błądzenie po omacku. Jestem Ci Bardzo Bardzo wdzięczny ,że stanąłeś na mojej drodze.

    PS Nie jestem osoba która kadzi innym i proszę tego tak nie odbierać 😉 Są to po-prostu moje szczere odczucia.

    – Co Ci się podoba na blogu?
    Przejrzysty, napisany językiem ,który dociera do ogółu. Artykuły merytoryczne trafiające w moje potrzeby.
    – Co Ci się nie podoba na blogu?
    Faktycznie okienko do subskrypcji czasami denerwuje. Ale spotkałem wiele blogów w których ciężko było odnaleźć tę funkcję.
    Brak zakładki narzędzia . Gdzie będzie można odnaleźć twoje pliki stworzone Excelu.

    – Jakie tematy najbardziej Cię interesują?
    Bezpieczeństwo finansowe rodziny, edukacja finansowa dzieci.

    – O czym jeszcze chciałbyś tutaj poczytać?
    Ubezpieczenia, budowanie kapitału na wkład własny i wykończenie mieszkania.

    – Co mogę zrobić, abyś nadal chętnie zaglądał na ten blog?
    Być dalej sobą. Nie dać się pokusie zarabiania na blogu, jeśli będziesz robił to dalej w tak transparentny i uczciwy sposób, kasiorka sama przyjdzie.

  49. Cześć Marcin!

    Na początek serdecznie gratuluję decyzji. Wiem, że i to marzenie, jak wszystkie poprzednie, zamienisz w duży sukces.
    Mocno Tobie kibicuję i trzymam kciuki.

    Twojego bloga czytam od pierwszego dnia. Przedstawiasz problemy i dylematy zwykłego Kowalskiego, który często nie ma wiedzy, albo posiada wyłącznie przykre doświadczenia związane z finansami i bankami. W Twoim blogu, jak i w książce, cenny jest prosty i bardzo zrozumiały język, konstruktywne i logiczne argumenty, jasno sprecyzowane pomysły/sposoby na zarządzanie własnymi finansami.

    Co mi się nie podoba?
    brak.

    Jakie tematy mnie najbardziej interesują?
    Inwestycje w surowce i fundusze rynków zagranicznych (akcje). Obligacje korporacyjne oraz skarbowe.

    O czym chciałbyś jeszcze poczytać?
    Jak wyjść z pętli kredytowej? Jak zmniejszyć koszty kredytowania?
    Na co zwracać uwagę w ofertach banków – jak uniknąć „tandetnych” ofert?
    Kredyty hipoteczne – na co zwracać szczególną uwagę. Kredyty w walutach i złotówce.
    Jak ułożyć portfel swoich oszczędności na czas niepewności, bessy itd.

    Będziesz pisał więcej artykułów, jeszcze częściej będę zaglądać do artykułów. Przede wszystkim nie zmieniaj charakteru i celu bloga!

    Pozdrawiam!
    Karolina

  50. Marcinie, gratuluję, podziwiam i trzymam mocno kciuki! Jestem pod wrażeniem jak szybko wypracowałeś sobie markę experta i wypromowałeś blog! Świetna robota. Miałem to szczęście i okazję współpracować, więc co do determinacji i planu jestem przekonany że 100% normy będzie standardem. Ale powalczysz z pewnością o więcej!

    A co do pytań:
    – Co Ci się podoba na blogu?
    Sposób pisania – przystępny, konkretny, wyczerpujący dla tematu. Dodatkowe materiały – xls/załączniki

    – Co Ci się nie podoba na blogu?
    Grafika 😉

    – Jakie tematy najbardziej Cię interesują?
    hipoteki, inwestycje, ograniczanie i kontrola kosztów – to ostatnie jako nr 1 wręcz

    – O czym jeszcze chciałbyś tutaj poczytać?
    jak optymalizować domowe budżety, ale uwzględniaj też 1-osobowe działalności, bo nas jest dużo!

    – Co mogę zrobić, abyś nadal chętnie zaglądał na ten blog?
    Odpowiedz na moje pytanie-komentarz pod budżetem, bo go od 2 dni planuję :)))

    powodzenia!!!
    Artur M

  51. Marek Marecki

    Cześć Marcinie!

    Gratuluję podjętej decyzji i wyznaczonych celów. Trzymam kciuki.

    4. O czym jeszcze chciałbyś tutaj poczytać?

    Jako osoba, która ma za sobą wychodzenie z długów, pierwsze oszczędzone pieniądze, w tym momencie kapitał do inwestowania najbardziej interesują mnie różne formy inwestowania.

    Również interesuje mnie temat negocjacji. Jestem 100% amatorem i chcę to zmienić.

    Pozdrawiam
    Marek

  52. Kibicuję we wszystkich planach. Jednak sercem najbliżej jest mi do Twojego pomysłu na edukację dzieci, z dwóch powodów. Po pierwsze, bo jestem mamą i żywo mnie interesuje sensowna edukacja w tym kraju. Po drugie, dlatego, że ja sama do dziś muszę nadrabiać niedostatek edukacji w tej dziedzinie. Między innymi dzięki Tobie, idzie mi coraz lepiej 🙂 Ale gdybym 20 lat temu jako nastolatka miała w szkole zajęcia z kimś takim jak Ty, pewnie nie byłoby to potrzebne!

    A co do bloga, to ja czytam i polecam innym. Nic więcej mi nie trzeba. Tak tylko bardzo konkretnie, co do tematów, dodam, że cały czas czekam na druga cześć dotyczącą ubezpieczeń na życie…

    Pozdrawiam!

  53. Marcinie,

    Przeglądam Twojego bloga dopiero od kilku dni i bardzo się cieszę, że choć przez przypadek, to na niego trafiłem. Dzisiaj zdecydowałem się na zakup Twojej książki i razem z małżonką zaczynamy porządnie czerpać ze skarbnicy wiedzy, jaką się z nami wszystkimi dzielisz.
    Życzymy Ci wytrwałości i dobrych owoców Twojej pracy.

    Co mi się podoba? Przede wszystkim trudne tematy finansowe ubrane w bardzo lekki język – czyta się bardzo przyjemnie! Poza tym umiejętność przekonania czytelnika poprzez wzbudzenie zaufania.

    Co mi się nie podoba? Hmm… na tym etapie trudno to stwierdzić.

    Co najbardziej mnie interesuje? Cóż, umiejętne oszczędzanie, bezpieczne lokowanie funduszy na przyszłość.

    O czym jeszcze chciałbym poczytać? Na pewno na temat IKE oraz obligacji, czy też lokowania pieniędzy w bankach zagranicznych.

    Liczę na więcej artykułów – to będzie gwarancją mojego stałego śledzenia bloga 🙂

    Wszystkiego dobrego!

  54. Marcinie, Twój blog ma niepowtarzalny charakter i proszę, nie zmieniaj niczego na siłę. Zapewne można go usprawnić od strony technicznej, ale mnie podoba się w swoim obecnym kształcie. Wprowadzając ewentualne zmiany pamiętaj, iż często lepsze jest wrogiem dobrego. Jeśli zaś chodzi o tematykę, to byłabym wdzięczna za rozwinięcie tematyki inwestycji alternatywnych. Czekam też z niecierpliwością na kontynuację cyklu o negocjowaniu.

  55. Hej Marcin 🙂
    Ciekawe pomysły masz i gratuluję odwagi ponieważ nie oszukujmy się potrzeba jej do tych decyzji. Na razie nie bardzo mam pomysły na tematy i co by ci tu podpowiedzieć jednak będę iał to na uwadze i jak to w życiu czasem mam nagle może mnie olśnić 😉 Wtedy sie odezwę i dam znać. Bardzo podoba mi się kontynuacja tematu negocjacji 😉 Wiesz dlaczego 🙂
    Pozdrawiam i all the best 🙂

  56. Marcinie,

    Gratuluję odważnej decyzji, zwłaszcza że sam stawiam sobie za cel uwolnienie się od etatu i danie światu więcej od siebie. Dlatego zainteresowałem się finansami osobistymi i trafiłem między innymi na Twojego świetnego bloga. Dzisiejszy post skłonił mnie do zostawienia pierwszego komentarza. Znając Twoje podejście jestem pewny, że decyzja była podjęta racjonalnie, życzę aby sukces przerósł Twoje cele – z pożytkiem dla wszystkich 🙂

  57. Większość rad kierujesz do młodych ludzi – kredyt mieszkaniowy, oszczędzanie na dzieci, na emeryturę, itp. Ja zastanawiałam się ostatnio nad sytuacją ludzi 50+ – – moja teściowa zaczęła odważnie samodzielne życie po rozwodzie – dzieci dorosłe/na studiach, emerytura za pasem, przeprowadzka… Jak w takiej sytuacji planować budżet? Jak tu powinny się układać proporcje oszczędzanie / wydawanie? W końcu – jak ustalić kwotę, którą można miesięcznie wydać z tych oszczędności na emeryturę? Zdaję sobie sprawę, że doświadczenia emerytalnego nie masz, ale może mimo to masz wskazówki dla takich osób (i ich najbliższych, którzy chcieliby im pomóc)?

  58. Gratuluję decyzji, ale kciuków trzymać nie będę – wiem, że nie ma po co. Sam wiesz Marcinie że będzie lepiej niż dobrze i nie masz się co martwić o przyszłość z tyloma pomysłami i tak ciekawymi perspektywami na najbliższe miesiące. Będę na pewno dalej śledził Twoje poczynania i mam nadzieję na jakieś spotkanie w przyszłości!
    Może i ja kiedyś dołączę do tego nowego trendu panującego wśród blogerów finansowych? 🙂
    Pozdrawiam i już odpalam zajawkę tego nowego programu w którym występujesz!

  59. Marcinie,

    Gratuluję odważnej decyzji.
    Ze względu na zmiany o których właśnie zdecydowałeś i prosisz o komentarze to bardzo chętnie coś napisze.
    Do poprawy – tak, wyskakujące okno czasami irytuje, dziwni mnie tez fakt nazwy blogu innej niż adres Twojej strony.
    Tematów o których chciałbym u Ciebie przeczytać jest wiele(przepraszam za długą listę):
    -ETF-y (w Polsce, zasady, wady i zalety)
    -pożyczki społecznościowe (np.Kokos)
    -kredyt mieszkaniowy walutowy EURO (jak najoszczędniej go spłacać jak zorganizować nadpłaty)
    -podstawy analizy fundamentalnej spółek z GPW(wskaźniki najważniejsze- dla poczatkujących)
    -fundusze inwestycyjne( podział- różne kryteria, opłaty, sposób obliczania wys. jednostki uczest.
    -fundusze ubezpieczeniowe (zalety i wady, stopy zwrotów)
    -emerytura – jakie produkty zastosować
    -atrakcyjne ekonomicznie i ciekawe bieżące artykuły finansowe
    -obligacje państwowe detaliczne -jak kupić i wybrać, czy jest to opłacalne.

    To tyle. Sporo wyszło.

  60. Dziwię się niektórym komentarzom co do zmiany wyglądu. Dla mnie jest super! Prosty, przejrzysty, bez żadnych „wydziwnień”. Wyświetla się poprawnie nawet na starej nokii. Ważny jest przecież content a nie szablon bloga. Dlatego Marcinie przemyśl to 3x zanim wstawisz tutaj jakiś układ kafelkowy i przesuwające się obrazki w nagłówku:)
    A może mi się tutaj tak podoba, ponieważ podobnie jak Ty wychowałam się „w korpo”? Ten blog jest bardzo korpo! Nawet na komentarze odpisujesz tak, jakbyś ciągle był pod krawatem:)
    Co mi się podoba? Na pewno styl pisania. Jakbym miała taki talent, to bym tylko to robiła: książki, felietony, blogi… i cieszyła się, że mogę zarabiać nie wychodząc z domu. Artykuł o Kenie i Barbie – super! Przesłałam go kilku Kenom i Barbie i się wcale nie obrazili:)
    Co chciałabym jeszcze poczytać? Nie wiem, zaskocz mnie czymś o czym nie pisali jeszcze inni bogerzy:)

  61. Cześć Marcin!

    Bardzo Ci zazdroszczę! Jestem studentem i sam jestem niezależny finansowo- jednak aby odłożyć więcej kapitału, muszę niestety wciąż trzymać się pracy na etacie. Podziwiam Cię i czytam Twojego bloga od dawna, jednak każda wiadomość o tym, jak ktoś rzuca pracę na etacie aby oddać się pasji wzbudza we mnie ogromny podziw, dlatego nie mogłem powstrzymać się od komentarza. Trzymam mocno kciuki i życzę powodzenia! Dodam tylko jeszcze, że Twoja historia bardzo mi przypomina tę Bartosza Nosiadka, który opublikował książkę o finansach, którą zapewne zdążyłeś już przeczytać 😉

  62. I ja się dołączam do listy poparcia, książką mam i czytałem, jest na prawdę bardzo dobra, jak będzie nowa też chętnie kupię i przeczytam :-). Bloga odwiedzam regularnie, jednie co można by zmienić to trochę odświeżyć jego wygląd, jeżeli chodzi o treść bez zastrzeżeń. Pozdrawiam oraz gratuluję nowych pomysłów, będę kibicował :-).

  63. Po pierwsze trzymam kciuki za powodzenie akcji:)
    Jeśli mogę parę słów podpowiedzieć to zapewne warto poświecić trochę wpisów nt. edukacji finansowej dzieci i młodzieży (sama obecnie przeprowadzam „eksperyment na swoich dzieciach” i pewnie jakieś spostrzeżenia mogłabym za niedługo mieć).
    Historie innych to też fajna sprawa, jakieś rozmowy z ludźmi „sukcesu”, oraz (nazwałam go tak) „sobotnia prasówka” czyli przegląd prasy finansowej, co warto i gdzie przeczytać oraz monety, znaczki czy warto w ten sposób oszczędzać/ inwestować i co z tym dalej zrobić.
    Na koniec z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że chłopie talent językowy to masz, że hooo hooo (podziwiam i zazdroszczę). Książkę i wszystkie wpisy wciągam jak Reksio kość.

    Pozdrawiam

  64. Pamiętaj o czytelnikach, którzy radzą (już) sobie z finansami osobistymi, innymi słowy, zamieszczaj również treści dla zaawansowanych 🙂 Kto wie, może w ten sposób wyszkolisz potencjalnych nauczycieli i razem ze zwielekrotnioną siłą będziecie mogli szerzyć wiedzę i pomagać.

  65. Nie wiem czy tylko ja mam taki problem, ale wchodząc na Twojego bloga strasznie długo ładuje stronę. Sprawdzałam czy to nie jest kłopot z moim netem, ale inne strony np. Michała Szafrańskiego otwierają się bez problemu. Nie znam się na tym, ale może to kwestia serwera?

  66. Cześć Marcin.

    Fajnie, że dałeś link do filmiku z ddtvn, bo nie zawsze jest szansa oglądać rano telewizor 😉 Z chęcią będę śledzić Twoje poczynania 🙂

    Co mi się podoba? To, że odpowiadasz na komentarze i e-mail’e i że nie jesteś „sztywny”. Blog jest taki bezpośredni, czuję się jakbym z Tobą rozmawiała.

    Książkę już przeczytałam i przekazałam siostrze – niech się szkoli 🙂 Mi zdecydowanie bardziej pasuje edukacja dzieci, jako następna pozycja. Chciałabym, żeby moi synowie w przyszłości umieli o siebie zadbać i żeby nie wstydzili się, że chcą godnie zarabiać i żyć.

    PS. Życzę powodzenia! Z takim podejściem myślę, że byłby z Ciebie bardzo dobry lekarz, ale widocznie tak miało być, bo z mojego punktu widzenia cieszę się, że jesteś finansistą 😉

    • W końcu udało mi się obejrzeć program (a nie jest to łatwe przy 3-latku i 4-miesięcznym dzidziusiu) – super! Fajne i bardzo jasne porady. Czekam na więcej!!!

  67. Gratuluję odwagi. Blog jest jak najbardziej w porządku, merytorycznie na 5. Na sprawach technicznych bloga nie znam się ale kilka podpowiedzi już tutaj miałeś. Powinieneś wszystko przemyśleć i być może jeszcze bardziej uatrakcyjnić swojego bloga. Fajnie czytałoby się historie ludzi którym się udało w życiu, wyszli z długów bądź już żyją na „wcześniejszej” emeryturze. Wracać tu będę chociaż na razie nie mam problemów finansowych, ale po przeczytaniu Twojego wpisu utwierdzam się, że zmierzam w dobrym kierunku, albo dowiem się różnych ciekawostek, których gdzie indziej nie znajdę. Dziękuję za to co już zrobiłeś i proszę o jeszcze. Życzę powodzenia na nowej drodze zawodowej.

  68. Najpierw książka, później blog – niestandardowe podejście 😉 Ale plany bardzo ciekawe, trzymam kciuki, a zarobki z sieci powinny popłynąć szerokim strumieniem 😉

  69. hej.

    Z wielką ochotą poczytałbym o możliwościach zainwestowania kapitału (mam 24 lata, odkładam 2/3 pensji w lokaty, gpw, fundusze inwestycyjne) ale totalnie nie mam wizji na dłuższy czas. Radę mam tylko taką, abyś nie zapomniał od czego zaczynałeś na blogu 😉

    s3b

  70. Janek Nerka

    Marcin, kilka propozycji tematów do przybliżenia:
    – artykuł analogiczny do tego o złocie – czy warto, jak i kiedy kupować waluty – by zabezpieczyć się przed kryzysem czy gwałtownymi zmianami
    – czy warto oszczędzać w IKE Obligacje, przy tak niskim % dziesięciolatek – czy w tej sytuacji jednak nie lepsza lokata, jak to policzyć
    – jak wybrać dobre ubezpieczenie – co zrobić, żeby po latach płacenia składek nie okazało się, że jednak dostaniemy figę, bo jakiś kruczek w umowie lub OWU
    – coś z psychologii – dla tych, których psychicznie przemieliła praca w korporacji
    – jak poznać, czy to dobry moment by zacząć kupować/sprzedawać jednostki uczestnictwa TFI

  71. Gratuluję bloga i decyzji. Życzyłbym tylko bardziej dotrzymywania słowa i szanowania czytelników (w kontekście artykułu o ubezpieczeniach).

  72. Marcinie,

    musze napisac że jestem pod wrażeniem Twojego konsekwentnie realizowanego planu: książka-start bloga-kariera TV… Gratuluję odważnych planów i tej konsekwencji też 🙂 Przy okazji dziękuję za inspirację i wiele praktycznych rozwiązań.

    To co najbardziej podoba mi sie na blogu: lekki a przy tym konkretny i prosty styl pisania, umiejętność wchodzenia w interakcje z czytelnikami, ciepło, szczerość i naturalność jakie od Ciebie promieniują z kart bloga 🙂

    Czego mi brakuje? dopracowania strony graficznej bloga i najwazniejsze: PRAWDZIWYCH HISTORII. Opisałes kilka ze swojego zycia i to było super. Teraz wierzę, ze będziesz miał mnóstwo okazji rozwiązywać problemy finansowe setek osób, nie tylko na planie DD TVN, ale na wszystkie mozliwe sposoby. Pewnie już dostajesz maile o tym, jak pomogłeś swoim czytelnikom, Moim zdaniem publikowanie tzw. Success Stories czy studiów przypadku ma dla czytelników dużą wartość, bo czasem czyjaś sytuacja finansowa jest naprawdę skomplikowana, a takie historie dają nadzieję że można wydostac się z największego bagna finansowego.

    Jeszcze raz dzięki i powodzenia w dalszym rozwoju!

  73. Marcinie,
    tematyka bloga bardzo mi się podoba, to czego moim zdaniem potrzebuje blog to większej liczby postów 🙂
    Często odwiedzam Twojego bloga sprawdzając czy jest już nowy post i równie często go nie ma.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia!

  74. Witaj Proszę nie chwal tak bardzo ING jestem agentem ubezpieczeniowym i mam kolegów w Twojej byłej firmie. Was chyba celowo oddzielali od sprzedaży. wiesz co oni tam do dziś z agentami wyczyniają.Jak nie sprzedaż to stracisz dorobek życia i tak dalej …zresztą jak w innych firmach wyczyniają ze sprzedawcami i stąd problemy z polisami inwestycyjnymi. Chcesz to na priv ci powiem , już nawet kancelarie adwokackie zwąchały temat i dzwonią do agentów o namiary do niezadowolonych klientów itd itp

  75. ,,w szkołach odbywałyby się świetne zajęcia z finansów osobistych” – to byłoby coś, naprawdę. Cały czas nie mogę zrozumieć popularności firemek oferujących chwilówki. Ale czemu się dziwić, nikła świadomośc lub jej brak zaczyna się bardzo wcześnie. Nawet ludzie po studiach, czy to ścisłych czy ekonomicznych maja problemy z własnymi finansami. System kształcenia nie dotyka tematu inwestycji/kredytu/ceny pieniądza/jakkolwiek-to-nazwiemy, a jesli dotyka, to w sposób pobiezny i/lub niezrozumiały. Na własnej skórze odczułem ,,jakość” kształcenia (studia ścisłe+ekonomiczne), a potem konieczność nauczenia się na nowo, a co najważniejsze, ZROZUMIENIA tematyki, akurat w moim przypadku w konkretnym celu – egz. na doradcę i maklera – tak więc specyficznym. Uczymy się liczenia całek, programowania, solverów i in. bajerów; a gdy przychodzi do wzięcia kredytu, karty kredytowej czy włożenia dużych oszczędności do ,,produktu bankowego” (nienawidze tej nazwy, produkt to krzesło, w banku dostaję usługę, a nie produkt;) to robimy to ,,w ciemno”.

    Co do bloga, to wygląd strony jest ok, może odśwież grafikę głównego banera, z tematyki chętnie bym poczytał rozwinięcie tematu zarabiania na nieruchomościach, w jednym z komentarzy wspomniałeś że wynajmujesz m2 konkretnej grupie klientów, jakbys zechciał rozwinąć temat i pokazać plusy/minusy i ew. inne możliwości, jakie się z tym wiążą.

  76. Witam

    Piszę po raz pierwszy piszę tutaj i bedzie na szybciutko, ale chce pomoc :). Przyciagnely mnie tu tematy ubezpieczen i super by bylo jakbys to kontynuowal… Jakies zestawienie czy cos… co wybrac, z jakim pakietem, jakie to sa okolo kwoty itp… czy tylko od smierci, czy np od pobytu w szpitalu itp. Czy takie ubezpieczenie obejmuje smierci rodzicow, tesciow, babci itp itd.
    Pozdrawiam i powodzenia!

  77. Marcinie,

    Gratulacje! Szczere! 🙂

    Finansami interesuję się od dawna, czytam trochę blogów finansowych, ale do Twojego przekonałem się dopiero niedawno. I już mówię dlaczego. Oceniałem okładkę po wyglądzie nie za bardzo analizując treść. Proszę potraktuj tę uwagę jako szczerą chęć i wybacz mi powierzchowność jakiej się dopuściłem 🙂

    Otóż, wchodząc na Twój blog, pierwsze co rzuca się w oczy to Twoje zdjęcie na tle notowań (lub czegoś co wygląda jak notowania) i w dodatku jesteś pod krawatem. Rzeczywiście, wygląda to bardzo profesjonalnie, ale niestety moim zdaniem zdjęcie sprawdziłoby się w „Parkiecie”, „Pulsie Biznesu” lub innych tematycznych gazetach.
    Troszeczkę mnie odstraszyło, bo poczułem, że będzie zbyt profesjonalnie i mało przystępnie.
    A naprawdę tak nie jest!
    Mam taką sugestię, abyś wstawił zdjęcie które będzie pasować bardziej do finansów osobistych – mniej formalne, wzbudzające pozytywne zaufanie i bliskość.

    Niby drobnostka, ale jak widać mnie na początku odstraszyło.
    Wiem, że treść jest najważniejsza i to doceniam, ale piszę w dobrej intencji, żeby nikt przez taką błahostkę nie rezygnował z lektury Twojego wspaniałego bloga.

    Pozdrawiam,
    Andrzej

  78. Ja z pracą na pełen etat również pożegnałem się swego czasu i obecnie mija od tego momentu już 7 lat. Początek nie był łatwy, głównie ze względu na płacenie za siebie ZUS’ a do tego jeszcze świeżo założona rodzina.. ale udało się. Czasami bywa lepiej czasami gorzej ale ogólnie na plus. Największe atuty to oczywiście brak szefów nad sobą i możliwość regulowania sobie czasu pracy w zależności sytuacji z robieniem sobie przerwy na rower włącznie 🙂 Można powiedzieć że dobrze trafiłem akurat w rozkwit internetu ponieważ gdybym się urodził z 10 lat szybciej już tak łatwo by nie było…

  79. Cześć, dziś przeczytałam twoją notkę o kształceniu finansowym twoich dzieci, potem kilka kolejnych notek i przyszło mi do głowy, że chciałabym, by mój syn mógł się uczyć o finansach również w szkole. Na razie chciałabym porozmawiać na ten temat z innymi rodzicami z naszej klasy, może któryś z nich będzie dysponował wiedzą i czasem, by taką lekcję przeprowadzić. A czy ty nie myślałeś o tym, by oferować takie szkolenia w szkołach?
    Chętnie poczytałabym więcej o finansach dla dzieci na twoim blogu. Czym masz więcej sukcesów na tym polu?
    Pozdrawiam

  80. Najpierw chciałam Ci podziękować za odpisanie na mojego mejla. Bardzo miłe to było.

    Odnosząc się do Twoich planów mam dla Ciebie ekstremalne trudne zadanie.
    Mnie przyszło mianowicie do głowy, że bardzo przydałby się jakiś autorski program edukacyjny do wdrożenia w szkołach dla dzieci mniejszych i większych. Powiedzmy 3 „levele” dla 3 etapów kształcenia. Niechby te zajecia trwały tylko rok w jednej szkole, tzn. rok w podstawówce, rok w gimnazjum, rok w ponadgimnazjalnej – raz w tygodniu. Można by było przeprowadzać takie lekcje w ramach zajęć dodatkowych finansowanych z pieniędzy unijnych zamiast kółka lepienia garnków glinianych albo decupage (powariowali z tym decupagem!). Czy ramach przygotowania do życia w rodzinie, tak! W końcu czegoś pożytecznego by ten przedmiot uczył. A może nawet z czasem doczekalibyśmy się przedmiotu obowiązkowego „finanse osobiste”?
    To by było coś… Trafiłbyś do podręczników do historii! Notka biograficzna: „Marcin Iwuć, ekonomista żyjący na początku XXI wieku, prekursor edukacji finansowej Polaków, przyczynił się do wzrostu ich świadomości ekonomicznej, jego wieką zasługą było znaczne zmniejszenie zadłużenia Polaków, za jego sprawą upadła w Polsce instytucja „chwilówek”.:)
    Trzeba by było przeszkolić pierwszych nauczycieli, może jakieś studia podyplomowe uruchomić, a potem by się samo kręciło…
    Wielu z nas, czytelników tego bloga i innych „wtajemniczonych” wzdycha pewnie, że chciałoby mieć dzisiejszą wiedzę i świadomość 10, 20 lat temu. Dajmy szanse naszym dzieciom!

    Tym górnolotnym akcentem kończę i życzę powodzenia na nowej drodze życia.

    • Hej Anja,
      Dziękuję za inspirację, mam już nawet pewną wizję.
      W ramach lekcji decupage’u dzieci mogłyby ozdabiać naczynia fragmentami pociętych kart kredytowych. 🙂
      A tak na poważnie – taki program kiedyś MUSI wejść do szkoły i wejdzie. Ludzi, którzy myślą podobnie jak ja, jest coraz więcej, więc efekty takiej pracy to kwestia czasu 😉

  81. Witam, jestem tu pierwszy raz i naprawdę bardzo kibicuję. Właśnie takich ludzi jak Ty potrzebuje Polska. Potrzebna jest taka edukacja w szkole. W większości ludzie w Polsce są biedni, nie znają się na inwestowaniu, oszczędzaniu a jak już zaoszczędzą to tak jak ja wkładają do koperty. Oczywiście słyszałam o różnych formach inwestowania ale zawsze wydawało mi się, że te poradniki to tylko po to by nabić ludzi w butelkę, dopiero twój blog przekonał mnie, że piszesz prawdę piszesz o inwestowaniu jakie sam w życie wprowadziłeś i to jest prawdziwe i to do mnie przemówiło. Pozdrawiam i życzę sukcesów.

Odpowiedz