7 powodów, dla których kobiety będą bogatsze od mężczyzn

43

Narażę się tym wpisem 44% czytelników. Ale fakty są faktami i trzeba “po męsku” stawić im czoła 😉 Tegoroczny Dzień Kobiet  skłonił mnie do przeczytania kilku ciekawych artykułów i raportów na temat Pań i finansów. Wnioski są druzgocące… dla mężczyzn 😉

Przez tysiące lat kobiety były słabszą płcią, co jak najbardziej było uzasadnione. W czasach, w których masa mięśniowa i testosteron były lepszym przepisem na sukces niż tęga głowa i umiejętności społeczne, radziliśmy sobie świetnie. Nic dziwnego, że władza, przywileje i bogactwo gromadziły się w rękach mężczyzn. A skoro mieliśmy władzę, przywileje i bogactwo, mogliśmy traktować Panie z pobłażliwością.

Od nieco ponad 120 lat kobiety skutecznie odbierają nam ten monopol. Odkąd Sufrażystkom udało się wywalczyć prawa wyborcze i głos kobiet zaczął się liczyć, nasza cywilizacja wyraźnie przyspieszyła. Zadziwiające swoją drogą, jak opornie idzie mężczyznom pogodzenie się z tą sytuacją. W wysoko rozwiniętej Szwajcarii prawa wyborcze przyznano kobietom dopiero w 1971 roku, a kraje arabskie “pękają” dopiero teraz: 2005 r. Kuwejt,  2006 r.  Zjednoczone Emiraty Arabskie, zaś Arabia Saudyjska dopiero w 2015 roku (zostały już chyba tylko Liban i Brunei).

Jako mąż wspaniałej kobiety i ojciec dwóch córek, wdaję się czasami w ciekawe polemiki z kolegami broniącymi “tradycyjnej roli mężczyzn i kobiet” – gdzie tradycyjną wartością jest rola kobiety sprowadzająca się do pomocy mężczyźnie w osiągnięciu sukcesu.
– Tak było, tak jest i tak będzie – powtarzają z pewnością siebie.

Zgadzam się tylko w dwóch trzecich:
1. Tak było – to fakt.
2. Tak jest – owszem, gdzieniegdzie, ciągle niestety tak jest.
3. Tak będzie – nic z tego!

I nie ma to nic wspólnego z moimi poglądami – takie po prostu są fakty.
Pominę ciekawostki poza finansowe, że kobiety są lepszymi kierowcami, że mają silniejszy układ odpornościowy i radzą sobie lepiej od mężczyzn w testach IQ.

Zobaczmy jednak argumenty przemawiające za tym, że to kobiety będą odnosić w przyszłości większe finansowe sukcesy:

1. Częściej myślą o pieniądzach w kontekście długoterminowych celów

Kobiety traktują pieniądze jako środek mający zapewnić bezpieczeństwo, niezależność i lepszą jakość życia rodziny.  Inwestując, czy odkładając pieniądze, definiują konkretny cel stanowiący swego rodzaju “kamień milowy” w życiu rodziny (np. studia dzieci) i  stopniowo go realizują.

Mężczyźni – z natury nastawieni na rywalizację i szukanie dreszczyku emocji – częściej skupiają się na krótkoterminowych stopach zwrotu swoich portfeli, częściej ulegają emocjom i w efekcie ich wyniki inwestycyjne są słabsze.

Źródła:
A) Boston Consulting Group – Leveling the Playing Field

B) BlackRock Blog – Men vs Women: Investment Decisions

2. Bardziej wnikliwie analizują inwestycje

Kobietom podjęcie decyzji inwestycyjnej zajmuje więcej czasu, lecz robią to w oparciu o bardziej wnikliwe analizy. Wykazują się większą cierpliwością od mężczyzn i korzystają z różnego rodzaju konsultacji.

Mężczyźni podejmują decyzje szybciej, są mniej cierpliwi, a męskie ego nie pozwala nam pytać innych o zdanie.
Po co? Przecież sami wiemy najlepiej!

Źródło:
LPL Financial = Strategies for Attracting and Retaining Female Clients

3. Są ostrożniejsze, rzadziej handlują, osiągają lepsze wyniki

Inwestując w akcje, kobiety dokonują o 45% mniej transakcji od mężczyzn, rzadziej popełniając błędy i ponosząc niższe koszty transakcyjne. Mężczyźni są hiperaktywni i zbyt pewni siebie.
Efekt? W porównaniu z mężczyznami portfele inwestycyjne kobiet przynoszą stopy zwrotu wyższe o 1,4% w skali roku.

Źródło:
Forbes: The Average Investor Is His Own Worst Enemy

4. Mają bardzo pozytywny wpływ na finanse zatrudniających je firm

Zysk operacyjny firm, w których stosowane są zasady równości płci, jest o 56% wyższy  niż w firmach, w których w zarządach zasiadają sami mężczyźni.
Firmy, w których w zarządach zasiada więcej kobiet, mają o około 16% wyższą rentowność sprzedaży (ROS) oraz o 26% większy zwrot na zainwestowanym kapitale (ROE) niż te firmy, które mają najmniej kobiet w zarządach lub żadnej.

Źródło:
Fundacja: Liderki biznesu, raport: Kobiety w finansach

5. Są lepiej wykształcone od mężczyzn

60% absolwentów uczelni wyższych w krajach Unii Europejskiej stanowią kobiety. W Polsce ten wskaźnik jest jeszcze wyższy i kształtuje się na poziomie 65%. Również 65% biegłych rewidentów w Polsce to kobiety.

Źródło:
Fundacja: Liderki biznesu, raport: Kobiety we władzach spółek giełdowych w Polsce 2016

6. Są coraz bardziej przedsiębiorcze i biorą sprawy w swoje ręce

Aż 35% firm zostało w Polsce zarejestrowanych przez kobiety. Polki, podejmują rzucane im wyzwanie i wykazują się przedsiębiorczością oraz częściej stają na czele organizacji. W tegorocznym konkursie Przedsiębiorca Roku, na finałowych trzech miejscach znalazły się firmy, które zostały założone i prowadzone przez kobiety.

Źródło: K. Dębek, Czas kobiet w biznesie, Forbes (2), 2017, s. 26-30.

7. Częściej czytają Finanse bardzo osobiste

Według danych z FB kobiety stanowią aż 56% odbiorców treści na znanym polskim blogu finansowym 🙂

Kochane Panie!

Z okazji Dnia Kobiet życzę Wam spełnienia wszystkich marzeń oraz tego, abyśmy to my – mężczyźni – potrafili skutecznie pomagać Wam w osiąganiu sukcesów, zamiast “spychać w dół” w obawie przed konkurencją.

Oj, oj… Wyszło feministycznie… 😉

I co Wy na to? Czy z Waszych codziennych obserwacji wynika, że w “domowej mikroskali” kobiety też radzą sobie lepiej z finansami?

Jakie są Waszym zdaniem powody takiego stanu rzeczy?
Dojdzie do równouprawnienia, czy kobiety prześcigną nas jednak i skutecznie przejmą dowodzenie nad światem I finansami?

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 9 183 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze43 komentarze

  1. Marcin,
    to chyba mój nowy ulubiony artykuł na Twoim blogu 🙂

    Jakiś czas temu natknęłam się na taki, dość kontrowersyjny cytat:
    „W świecie mężczyzn pieniędzy jest pod dostatkiem. Ich brak jest charakterystyczny dla świata kobiet. Kiedy wszystko zawiodło, objawia się kobiecy instynkt – kobieta znajduje pracę. I to jest powód, dla którego mimo wszystko ten świat nadal istnieje” (Dziennik domowy dla pań, październik 1932 roku)

    Myślę, że te kilka zdań bardzo dużo mówi o finansowych talentach i kobiet i mężczyzn.

  2. Marcinie, dziękujemy 😊 myślę, że sztuka polega na tym, aby kobiety i mężczyźni szanowali się nawzajem, szanowali swoje zdanie, poglądy, indywidualne zdolności i umiejętności oraz fakt, że czasem w pewnych kwestiach jedna strona jest lepsza, skuteczniejsza i niekoniecznie dotyczyć to może finansów, ale przysłowiowego ” wbijania gwoździa”, pozdrawiam, Kobieta

  3. Każdy człowiek jest taki sam. Nie ma gorszych czy lepszych. Jeśli uwierzysz w siebie i swoje możliwości możesz osiągnąć sukces, niezależnie od tego jakiej jesteś płci 🙂
    A paniom z racji ich święta życzę powodzenia w życiu, miłości i oczywiście w finansach 🙂 Pozdrawiam 😉

    • Hej Simon,

      Myślę, że jednak nie każdy jest taki sam 😉 Wręcz przeciwnie – każdy jednak jest inny.
      Natomiast na pewno płeć nie powinna mieć wpływu na możliwość osiągnięcia sukcesu – a niestety ciągle ma.

      Czytałem niedawno o dwóch ciekawych eksperymentach:

      1. Dwa identyczne CV – ale w jednym wstawione imię męskie, w drugim imię żeńskie. Efekt: imię żeńskie drastycznie zmniejsza szansę w rekrutacji (jeśli ktoś pamięta szczegóły, lub udostępni link – będę bardzo wdzięczny.

      2. W czasie rekrutacji do orkiestry symfonicznej – gdy przesłuchanie odbywało się bez pokazania konkretnej osoby – tylko na podstawie jakości muzyki – szanse kobiet były o ok. 50% wyższe, niż w przypadku tej samej grupy, gdy rekruter wiedział, że muzykiem jest kobieta.

      I nie chodzi tu nawet o dyskryminację. Po prostu – w naszej kulturze bardzo głęboko zakorzenione są mechanizmy, które z „automatu” utrudniają kobietom wiele spraw. Myślę,że przy okazji ich święta warto zwrócić na to uwagę 😉

      • Ma pan rację, jednak, na poziomie rozumu, a nie stereotypów, sytuacja ma się tak:
        Pkt 1 – nie zależy od płci, lecz od zapobiegliwości.
        Pkt 2 – nie zależy od płci, lecz od umiejętności.
        Pkt 3 – nie zależy od płci, lecz od pomyślunku.
        Pkt 4 – a czy to zawsze przekłada się na ich własne zarobki?
        Pkt 5 – nie zależy od płci, lecz od ambicji.
        Pkt 6 – a czy to zawsze przekłada się na ich własne zarobki?
        Pkt 7 – nie zależy od płci, lecz od szczęścia. Sam znalazłem pański blog niedawno i nieco przypadkowo.
        Oszczędzanie i inwestowani nie jest pracą fizyczną, do której ktoś się nadaje lepiej lub gorzej z przyczyn zdrowotnych i fizycznych. Umiejętność myślenia, konsekwencja, zapobiegliwość, ostrożność – to nie są rzeczy przypisane płci. Każdy się ich może nauczyć.
        Pozdrawiam.

  4. Na kolejny Dzień Kota poprosimy taki artykuł na temat przewagi kotów nad ludźmi w inwestowaniu. Wyniki badań i statystyki dostarczymy 😉

    Serdeczne życzenia dla Pań <3

  5. I dlatego najbogatszym inwestorem na świecie jest mężczyzna. Jedni zajmują się udowadnianiem swojej racji, inni robieniem pieniędzy.

  6. Bardzo dziękuję Marcinie, świetne:-)
    Dla mnie najważniejsze jest szacunek do drugiego człowieka bez względu na płeć.

  7. Jak zwykle dobry artykuł, w moim wypadku nieźle oddający rzeczywistość. Ale kobiety mają również cechy skutecznie uniemożliwiające im gromadzenie pieniędzy:
    – uległość
    – brak kobiecej solidarności
    a przede wszystkim:
    – skłonność do poświęcenia wszystkiego, co mają (czasu, pieniędzy, zdrowia) na rzecz Dzieci i / lub rodziny.

    Ale przecież właśnie dlatego kobieta ma tak pozytywny wpływ na rzeczywistość…

    Zamyślona (dzisiaj) Ania, matka dwóch brzdąców

    • Podpisuję się pod tym komentarzem. Niestety 🙁 Choć może to zależy od charakteru kobiety, bo choć ja spełniam te kryteria (oprócz braku kobiecej solidarności, to na szczęście), to znam kobiety, które postępują wręcz odwrotnie.
      Powtórzę to, co kilkukrotnie pojawiło się w komentarzach – Szanujmy się nawzajem, a będzie nam się lepiej żyło 🙂

  8. Potwierdzeniem tez zawartych przynajmniej w dwóch pierwszych punktach jest związek mój i mojej dziewczyny. Myśli bardziej przyszłościowo niż ja (co wcale nie oznacza, że jestem lekkoduchem) i jest dużo bardziej dokładna, opanowana i spokojniejsza ode mnie. Ja często jestem „w gorącej wodzie kąpana” i chciałbym mieć jak najlepsze wyniki „na już”. Ona często uspokaja. Na podstawie własnych obserwacji zgadzam się z autorem 🙂 Pozdrowienia dla wszystkich Pań, niech Dzień Kobiet trwa nie tylko dzisiaj:)

  9. Panie Marcinie,

    może i nieco feministycznie ktoś mógłby powiedzieć, ale według mnie miło, lekko, ale i prawdziwie. Dziękuję i dobrego nie tylko dnia 😉 życzę.
    🙂

  10. Cześć,

    Moim zdaniem płeć nie odgrywa tu żadnej roli, każdy z Nas może odnosić sukcesy w życiu.

    PS.
    Życzę samych sukcesów kobietą 🙂

        • ja również zgadzam się z tym, że wyżej wymienione cechy niekoniecznie są sprzężone z płcią 🙂 zgadzam się także z wypowiedzią pana Ppp. A „wykształcenie” „wykształceniu” nierówne. wszystko zależy indywidualnie od człowieka po prostu. Nie zrozumiem nigdy tej naszej wojny płci.

  11. Zgodzę się z tym ;), jak również z poprzedniczką, iż jesteśmy skłonne do zbyt dużych poświęceń na rzecz innych… pozdrawiam serdecznie 🙂

  12. Mnie najbardziej rozbawił sposób przedstawiania faktów, który trąci trochę manipulacją Marcinie 😉

    „60% absolwentów uczelni wyższych w krajach Unii Europejskiej stanowią kobiety. W Polsce ten wskaźnik jest jeszcze wyższy i kształtuje się na poziomie 65%. Również 65% biegłych rewidentów w Polsce to kobiety.”
    Co daje 10-15 % przewagi, a za chwilę:

    „Aż 35% firm zostało w Polsce zarejestrowanych przez kobiety”
    😉

    Moim zdaniem cechy kobiet i mężczyzn wzajemnie się uzupełniają. Kobieta stopuje mężczyznę, żeby pomyślał też długofalowo o bezpieczeństwie rodziny, a czasem jak trzeba podjąć odważną decyzję przydaje się mężczyzna.

    Poza tym mamy sporo cech mieszanych i dużo zależy od konkretnych charakterów.

  13. Marcin, dzięki za życzenia, choć skierowane do tysięcy kobiet 😉
    Takie wpisy są ważne.
    Jako spełniona mama, powracająca do życia zawodowego (i troche też społecznego) po dłuższym czasie urlopu macierzyńskiego i wychowawczego, co rusz szukam potwierdzenia na to, że moja „wartość” nie zmalała. Oraz, że dodatkowe obowiązki (i czasem niedyspozycyjność w pracy związana z chorobami dziecka), to rzecz naturalna (bo chodzi przecież o jedną z najważniejszych rzeczy – zdrowie dziecka).

    A ponieważ czytam Twojego bloga i nie zawsze na bieżąco reaguję, to z lekkim opóźnieniem, ale najlepszego i Tobie życzę z okazji minionej 40tki 😊
    Dużo zdrowia i dalszych sukcesów życzę!

    Pozdrawiam!

  14. Witaj Marcinie i czytelniczki !
    Dobry wpis ! Wreszcie mężczyźni będą mieli coraz łatwiejsze życie!
    Skoro jest aż 7 powodów przewagi kobiet nad płcią brzydszą, to co będzie dalej?
    Strach pomyśleć!
    Ale tym niemniej życzę wszystkim kobietom wielu uśmiechów i spełniania marzeń.
    Czesław

  15. Bardzo fajny artykuł i wcale nie feministyczny, bo wnioski są wyciągnięte z różnic między kobietami i mężczyznami, a feministki się upierają, że żadnych różnic nie ma (poza kształtem ciała i niektórymi narządami) 🙂

    Poza tym nie ma badań w całej populacji, czyli np. jaki procent wszystkich inwestorów stanowią kobiety?

    Tak czy owak, dziękuję za życzenia i pozdrawiam Ciebie i wszystkich tutaj

    • Które feministki masz na myśli? Bo są dwa nurty – esencjalistki i uniwersalistki. A poza tym jeszcze cała masa innych odmian feminizmu koncentrujących się na różnych kwestiach.

  16. Co do używania w artykule statystyk, mam nieśmiałe wrażenie że możan byłoby znaleźć setki takich które udowadniają tezy wręcz przeciwne, niż te forsowane przez autora:

    „ilość firm założonych przez koty, które upadły po roku od założenia, wynosi 0, natomiast takich firm prowadzonych przez mężczyzn upada 1000 – z tego wynika że koty są lepszymi przedsiębiorcami”

    • Adam,

      Porównanie z kotami jak najbardziej barwne… 😉

      Ale jeśli naprawdę masz konkretne źródła na poparcie przeciwnych tez, na które chciałbyś się powołać – wrzuć proszę link. Nie muszą być nawet setki, o których piszesz – wystarczy kilka.

      To byłby komentarz z „wartością dodaną”

      Ja też długo nabijałem się z takich tematów i żartowałem sobie. A potem zacząłem czytać i weryfikować fakty.
      Po tej lekturze doszedłem do wniosku, że to jednak ważna sprawa i zamiast się nabijać warto te nasze Panie wesprzeć.
      Na pewno fakt, że mam dwie córki, ma ogromny wpływ na moją otwartość w tym temacie.

      • Według mnie też trochę wybiórczo stosowałeś statystyki pod tezę.

        – kobiety niby lepiej spisały się przy testach na IQ (w linku nie ma metodologii, więc nie wiadomo co to za badanie i na jakiej grupie), ale w mensie większość członków to mężczyźni.
        – w rankingu szachistów na pierwszych 98 osób nie ma ani jednej kobiety.
        – na 42 przedsiębiorstwa z największym przychodem, tylko jedno ma kobietę na stanowisku prezesa
        itd.

        Ja rozumiem, że kobiety miały historycznie mniej czasu poprzez ograniczanie praw i dopiero od jakiegoś czasu mogą zawojować świat i będzie ich coraz więcej na wyższych stanowiskach, będą coraz bogatsze itp. Jednak myślę, że dużo zależy od konkretnej osoby i to bym stawiał na pierwszym miejscu. Poprzez naszą odmienność mamy różne predyspozycje do różnych zadań, ale jednak można się nauczyć robić dobrze coś, do czego mamy predyspozycje gorsze. Ewentualnie można otoczyć się ludźmi, którzy zrobią pewne rzeczy lepiej od nas.

        Myślę, że dopóki nie będziemy stosować szeregu ułatwień, to jednak macierzyństwo jest sporą przeszkodą w wyprzedzeniu mężczyzn w zajmowaniu kierowniczych stanowisk, czy ogólnie bogaceniu się.
        Jeszcze długo będzie panowało u pracodawców przeświadczenie, że wolą zatrudnić mężczyznę na ważne stanowisko, ponieważ będzie bardziej dyspozycyjny. A kobiety zakładające firmę mogą nie nadążać za rynkiem przez rodzenie dzieci.
        Oczywiście powinniśmy z tym walczyć dla naszego wspólnego dobra (demografia).

        • Wystarczy rozmnażać się z mężczyznami, którzy uważają, że ojcostwo jest równie ważne jak macierzyństwo i którzy dzielą rodzicielstwo na równi z kobietą,a nie ograniczają się do 5 proc.

          • Pewnie, że facet powinien się angażować tak samo jak kobieta.
            Tylko to nie wystarczy.
            Kobieta, która ma męża pomagającego w wychowaniu dziecka dalej jest w 50 % zaangażowana w wychowanie.

            W kontrze jest właśnie facet, który w macierzyństwo angażuje się w 5 % i 95 % czasu angażuje w pracę.

            Tak czy inaczej kobieta ma gorszy start.

            • Mąż nie pomaga kobiecie w wychowywani udziecka, bo tak samo jest rodzicem i po prostu oboje to swoje dziecko wychowują. To co piszesz pokazuje, że dla wielu ludzi nie do przeskoczenia jest przekonanie, że wychowanie dziecka to nie jest przede wszystkim sprawa kobiety.
              Przy czym ten podział wcale nie musdzi być 50-50. Może być 70 proc. po stronie ojca i 30 proc. po stronie matki. Natomiast jak ktoś – niezależnie od płci – chce poświęcać się rodzicielstwu w 5 proc. to powinien sobie odpuścić. Nawet pies potrzebuje więcej. Lepiej już mieć 100 proc. na pracę i nie mieć dzieci. I jest to dostępne tak samo dla męzczyzny jak i dla kobiety.

  17. No niby fajnie to wypunktowane ale raczej na wyrost. W naszej kulturze to facet uchodzi za żywiciela rodziny i to on ma zarabiać pieniązki . Więc kobiety jakoś nie specjalnie garną się do inwestycji,do tego trzeba mieć świadomość że prawie każda robi sobie kilka lat przerwy w karierze i poświęca się wychowywaniu dzieci .Niewielki odsetek kobiet jest i będzie przez następnych 50 lat robił karierę w finansach dużo lepszą niż faceci.Reszta będzie poświęcałą się wychowywaniu dzieci a nie finansom …

    • Za to coraz więcej mężczyzn zajmuje się pieniążkami a nie pieniędzmi 😉 W Polsce w ogóle niewiele osób inwestuje, bo większość nie ma na to środków. Ale nie ma żadnego powodu, żeby tym inwestowaniem nie zajmowały się kobiety.

    • czytelniczka

      „prawie każda robi sobie kilka lat przerwy w karierze i poświęca się wychowywaniu dzieci” – brzmi jak zarzut. Skomentuję to słowami amerykańskiej prawniczki i aktywistki Florence Kennedy: „Gdyby mężczyźni mogli zachodzić ciążę, aborcja byłaby sakramentem”.
      „Reszta będzie poświęcałą się wychowywaniu dzieci a nie finansom …” – DIY. Z takim podejściem powinniśmy być obrzydliwie bogaci i równie szybko wymrzeć.

  18. Kobietom w dzisiejszych czasach może być łatwiej niż mężczyznom i ich kariery mogą być bardziej spektakularne ze względu na nieco inne styl wychowywania. Moim zdaniem kobiety mają o wiele więcej empatii, samokontroli, łatwiej rozwiązują spory i lepiej radzą sobie w rozmowach z ludźmi. A to właśnie te umiejętności w dzisiejszych czasach liczą się najbardziej na rynku pracy.

  19. Super wpis i sama prawda 😀 Nic , tylko czekac, aż pracodawcy też to zrozumieja i zaczna płacić kobietom przynajmniej tyle co mężczyznom…

  20. Marcinie:
    1. „Są kłamstwa, kłamstwa większe i statystyka” – Mark Twain. Odnosi się to do wszystkiego, w tym do statystyk, które podałeś.
    2. Jestem zwolennikiem tezy, że wszyscy jesteśmy równi, ale nie tacy sami. Przy czym zróżnicowanie raczej nie jest zależne od płci, ale od innych aspektów (mogą być geny, może wychowanie, może ogólna tradycja lub kultura) – sam np w jednym z dawniejszych tekstów pisałeś o wpływie rodziców na nasze postrzeganie spraw finansowych.
    3. Dane odnośnie wykształcenia lub aktywności zawodowej mogą być zaburzone przez historię (niezależnie od wielu innych zaburzeń).
    4. Mam głęboką nieufność do tez bardzo ogólnych, na potwierdzenie których przywołuje się badania bardzo fragmentaryczne. A gospodarki finansowej bardzo wielu związków nie bada się i tylko wewnątrz danej podstawowej komórki społecznej jest wiedza, kto jest bardziej oszczędny, kto bardzie gospodarny, kto myśli bardziej długofalowo, a kto oczekuje bardzo szybkich efektów.
    5. Na poparcie dwóch ze swoich tez powołałeś opracowania Fundacji Liderki Biznesu. Wystarczy wejść na stronę http://www.fundacjaliderekbiznesu.pl/s/fundacja-cele/, aby stwierdzić, że nie można liczyć na bezstronność jej działań, bo ich ideą jest ” promocja kobiecej przedsiębiorczości, rozwijanie talentów oraz wspierania ich aspiracji i niezależności zawodowej.” Stawiam dolary przeciw orzechom, że nie opublikowałaby raportów z badań, które nie odpowiadałyby celom fundacji.

    Chciałeś zrobić kobietom przyjemność na ich dzień i wymalowałeś laurkę. Rozumiem to. Ale, jak każda laurka, ma się podobać, a nie wiernie oddawać rzeczywistość.

    W tym temacie nie jest możliwe wierne oddanie rzeczywistości.

    Żadnych uogólnień.

  21. Według mnie każdy kto ma głowę na karku może zarabiać tyle ile warta jest jego praca. Myślę, że dawno temu skończyło się to, że kobiety zarabiają mniej niż faceci. Warto popatrzeć na stanowiska kierownicze, gdzie widać, że podział ten nie występuje.

  22. Bardzo Fajnie się czyta ten artykuł i z racji że jestem kobieta mam nadzieję że to się potwierdzi, ale z własnego doświadczenia wiem że bez mojego męża wcale nie było by tak kolorowo jak w tym artykule. My kobiety mamy jednak zmienne nastroje, a to za sprawa wahań hormonalnych i wtedy jest przydatna stabilna męska rada.

  23. „60% absolwentów uczelni wyższych w krajach Unii Europejskiej stanowią kobiety. W Polsce ten wskaźnik jest jeszcze wyższy i kształtuje się na poziomie 65%. Również 65% biegłych rewidentów w Polsce to kobiety.”

    Błąd logiczny – dyplomy, ukończone uczelnie nie przekładają się na wykształcenie, szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy każdy jest „magistrem”.

    „Polki, podejmują rzucane im wyzwanie i wykazują się przedsiębiorczością oraz częściej stają na czele organizacji.”

    Co to znaczy częściej? Jakie wyzwania podejmują? Co wynika z tego zjawiska? Cytujesz co chwilę Forbes a to w ich stylu pisanie bezsensownych frazesów.

    „Zysk operacyjny firm, w których stosowane są zasady równości płci, jest o 56% wyższy niż w firmach, w których w zarządach zasiadają sami mężczyźni.”

    Kolejne świetne stwierdzenie. Oparłeś je na bzdurnym raporcie, który porównując zyskowność różnych branży stwierdza, że płeć ma tu jakiś wpływ.

    Denerwuje mnie ciągłe porównaniu płci, która jest lepsza i co potrafi. Tysiące głupich raportów, badań, ankiet wystarczy zestawić z rzeczywistością – najwięksi inwestorzy, traderzy, biznesmeni to mężczyźni. Feministki różnie to sobie tłumaczą, najczęściej dyskryminacją. Ale do cholery – nikt takiej feministce nie broni założyć firmy, wprowadzić ją na giełdę i pokonać wszystkich mężczyzn.

    Jaki z tego wniosek? Nie uważam, żeby kobiety były głupsze czy mniej zdolne. Mają po prostu inne zainteresowanie, bardziej ukierunkowane na człowieka. Nie wiem kto twierdzi, że prowadzenie biznesu jest czymś lepszym niż np. wychowywanie dzieci czy psychologia. Taki jest właśnie problem z feministkami – mają kompleks na punkcie mężczyzn i za wszelką cenę chcą wcisnąć w ich świat jak najwięcej kobiet, wmawiając im, że to czym lubią się zajmować jest gorsze.

  24. Bardzo fajny post. Sama prawda, chociaż znam niestety i takie kobiety, które potrafią przepuścić sporo forsy w sklepach z odzieżą…:) Co do inteligencji też są wyjątki 🙂

Odpowiedz