FBO 034: Czerwona teczka – czyli co zrobić, aby po śmierci pieniądze zostały w rodzinie?

48

Na uśpionych rachunkach bankowych zalegają miliardy złotych, które są tam wyłącznie dlatego, że spadkobiercy o nich nie wiedzą. Bardzo często w rodzinie tylko jedna osoba ma wiedzę, gdzie są wszystkie rachunki bankowe, polisy, fundusze, rachunki maklerskie, OFE, IKE, dokumenty firmy itp. Jeśli takiej osoby zabraknie, spadkobiercy nie mają pojęcia, co robić. Odszukanie wszystkich aktywów, dokumentów czy ważnych informacji, graniczy z cudem. Dlatego każdy powinien mieć w domu CZERWONĄ TECZKĘ.

“Czerwona teczka” – tak nazwaliśmy w naszym domu segregator, który faktycznie jest czerwony i zawiera różne dokumenty oraz instrukcje postępowania na wypadek, gdyby zabrakło mnie, mojej żony, lub mnie i żony w tym samym czasie. Oczywiście jesteśmy optymistami i nie wybieramy się jeszcze “na tamten świat”, gdyby jednak ten prosty plany zawiódł, wolimy być na to przygotowani. Ciężko pracujemy na majątek naszej rodziny, więc głupio byłoby to wszystko zostawić na jakimś uśpionym rachunku w banku czy w innej instytucji.

Dzisiejszy podcast i wpis są właśnie o tym, co powinniśmy przygotować, by w razie naszej śmierci najbliżsi bez problemu dotarli do wszystkich ważnych informacji oraz wiedzieli, jak postępować.

Co powinno się znaleźć w czerwonej teczce?

Przygotowałem dla Was “check-listę” tych rzeczy, które powinny się znaleźć w czerwonej teczce:

-> Pobierz check-listę do czerwonej teczki.

W skrócie wygląda ona mniej więcej tak (szczegóły w pliku):

1. Instrukcja postępowania – krok po kroku – co robić (a nawet krótki list pożegnalny)
2. Lista osób, które pomogą w awaryjnej sytuacji + namiary
3. Testament
4. Polisy na życie wraz z numerami kontaktowymi do przedstawicieli
5. Rachunki bankowe w następujących bankach/SKOK-ach (lista)
6. Lokaty bankowe w następujących bankach/SKOK-ach (lista)
7. Środki ulokowane w funduszach następujących TFI (lista)
8. OFE
9. IKE
10. IKZE
11. Akcje/obligacje w domach maklerskich: (lista)
12. Umowa kredytu hipotecznego (ważne zapisy co się dzieje, gdy zabraknie jednego z kredytobiorców) + informacja o saldzie zadłużenia
13. Inne zobowiązania:
– karty kredytowe (lista + wysokość limitu)
– pożyczki, kredyty w instytucjach (lista + kwoty pożyczek)
– pożyczki prywatne (od kogo, ile)
– dane do logowania do BIK (aby zweryfikować faktyczną listę kredytów i pożyczek)
14. Pożyczki udzielone (komu, ile, na jak długo pożyczyliśmy)
15. Dokumenty związane z działalnością gospodarczą:
– dokumenty rejestracyjne (CEIDG, NIP, REGON)
– dane Urzędu Skarbowego
– dane ZUS
16. Dokumenty związane z pracą na etacie:
– dokładna nazwa firmy + informacje z kim się kontaktować
– informacja o PPE (Pracowniczy Program Emerytalny)
– informacja o pożyczkach zaciągniętych w firmie
17. Kopia dokumentów samochodu, zapasowe kluczyki + informacja, gdzie auto jest serwisowane
18. Akty notarialne własności nieruchomości
19. Lista instytucji, w których należy zgłosić zgon:
– wspólnota mieszkaniowa/spółdzielnia
– dostawca energii
– dostawca gazu
– dostawca internetu
– dostawca TV kablowej
20. Lista portali społecznościowych, na których posiadamy konta (aby nasi spadkobiercy mogli zwrócić się z prośbą o ich usunięcie/zamknięcie)
21. Lista adresów e-mail, z których korzystamy (aby można było je zamknąć)
22. Lista dysków z dokumentami “w chmurze”

I tutaj mam do Was ogromną prośbę

 –  jeżeli z Waszej wiedzy lub doświadczenia wynika, że warto byłoby coś jeszcze dodać do takiej czerwonej teczki – koniecznie podzielcie się tym w komentarzu. Im bardziej kompletną stworzymy listę, tym lepiej przyda się ona każdemu z nas. Z góry serdecznie Wam za to dziękuję 😉

A co w dzisiejszym podcaście?

Gościem dzisiejszego odcinka jest Łukasz Martyniec – prawnik z 17-letnim doświadczeniem, który specjalizuje się w doradztwie sukcesyjnym, czyli przekazywaniu majątku z pokolenia na pokolenie. Zachęcam Was do zadawania pytań Łukaszowi – będzie on z nami na blogu przez 2-3 dni po publikacji.

Wiele osób uważa, że takie sprawy warto zostawić “na później” – ale to jest poważny błąd. Najlepiej przygotować to właśnie wtedy, gdy pamięć jeszcze nas nie zawodzi 😉

A usłyszcie dziś m.in.:

– Na czym polega doradztwo sukcesyjne?
– Co powinno się znaleźć w czerwonej teczce – i dlaczego?
– Co zrobić, gdy takiej teczki nie ma?
– Gdzie znajdziemy informację o testamentach, kontach I rachunkach?
– Czym jest dyspozycja na wypadek śmierci?
– Dlaczego udostępnienie haseł nie rozwiązuje problemu?

Strony, osoby i tematy wymienione w podcaście:

Skąd pobrać podcast?

Dzisiejszy odcinek znajdziesz na dole tego wpisu, a w ciągu kilku godzin po publikacji na blogu podcast będzie również dostępny w aplikacjach do odsłuchiwania podcastów, w tym m.in.:

za pośrednictwem iTunes

za pośrednictwem aplikacji Stitcher

poprzez RSS

A jeżeli wolisz poczytać, to tutaj znajdziesz spisaną treść dzisiejszego odcinka podcastu:

Pobierz spisaną rozmowę: FBO 034 Czerwona teczka – czyli co zrobić, aby po śmierci pieniądze zostały w rodzinie?

Jestem bardzo ciekawy Twoich wrażeń z tej rozmowy i będę Ci bardzo wdzięczny, jeśli podzielisz się swoją opinią.

A jeśli korzystasz z iTunes i masz 20 sekund, będę Ci bardzo wdzięczny za ocenienie podcastu w tej aplikacji:

-> Oceń podcast w iTunes

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 9 183 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze48 komentarzy

  1. Marcinie, dziękuję za kolejny, bardzo interesujący podcast. a co się dzieje, jeśli jestem samotną matką, mam dwoje dzieci w wieku wczesnoszkolnym i coś mi się przydarzy. Czy mój majątek dziedziczą wyłącznie dzieci, czy również moi rodzice, ewentualnie rodzeństwo. I kogo, i jak można wskazać na zarządcę majątkiem dzieci, jeśli bardzo nie chcielibyśmy, aby został nim ojciec dzieci.

    • @ilona, po Tobie dziedziczą wyłącznie dzieci (bo rozumiem, że ojciec dzieci nie jest Twoim mężem). Możesz w testamencie zastrzec, że majątek, który odziedziczą dzieci nie będzie objęty zarządem sprawowanym przez ich ojca. Możesz wskazać zarządcę, a jeśli tego nie uczynisz – kuratora wyznaczy sąd.

      ps. Panie Marcinie, jak zawsze fantastyczny wpis i te wskazówki dot. czerwonej teczki. Ja się tylko zawsze obawiam, że taka teczka może wpaść w niepowołane ręce…

      • Zgadza się, dlatego najlepiej schować taką teczkę w dobrym miejscu (tajna skrytka o której wiedzą tylko najbardziej zaufane osoby w rodzinie?). A jeszcze lepiej w metalowym przeciwogniowym pudełku zamykanym na klucz. W razie pożaru taka teczka wraz z opakowaniem powinna przetrwać ;-).

  2. Hmm… A co z hasłami np. do poczty, do bankowości elektronicznej, przeróżnych panelów klienta itd? Rozumiem, że nie powinno się zostawiać haseł w takim miejscu, ale do grobu też chyba nie powinno się ich zabierać… Co w takiej sytuacji? Pozdrawiam

    • Jednym z możliwych rozwiązań jest dołączenie do teczki pendrive’a z zapisanymi tymi wszystkimi hasłami. Oczywiście w formie zaszyfrowanej. Przykładowo: ja wszystkie swoje hasła trzymam w managerze haseł KeePass i mam do nich dostęp przez jedno główne hasło, które trzymam tylko w głowie, a w wypadku takiej czerwonej teczki musieliby znać je jej użytkownicy.

    • Obawiam się, że hasła i kody dostępu niestety powinny przepaść. Spadkobiercy najprawdopodobniej przeleją środki na swoje rachunki, ewentualnie podpiszą nowe umowy z bankami, TFI czy innymi instytucjami już na siebie. Pozostawianie ich w Czerwonej Teczce jest bardzo niebezpieczne z oczywistych powodów.

        • Przed czy po śmierci teczka może wpaść w niepowołane ręce. Jeśli tworzymy Czerwoną Teczkę to po to by zabezpieczyć (umożliwić dostęp) najbliższych. Co to za zabezpieczenie jeśli nieupoważniona osoba dorwie się do kont?

  3. Myślę że nie powiedziano w tym artykule o najważniejszej rzeczy, czyli kopiach świadectw pracy za okres zarobkowania przed 2008 rokiem. Dokumenty te są niezbędne do naliczenia renty dla osieroconych dzieci lub Emerytury dla wdowy lub wdowca. Niestety ZUS bodajże od 2008 roku archiwizuje składki w postaci elektronicznej. Wcześniejsze składki można udokumentować jedynie na podstawie ważnego świadectwa pracy. Jeżeli firma nie istnieje już na przykład od kilkunastu czy kilkudziesięciu lat, uzyskanie tych dokumentów może być po prostu niemożliwe,a naliczona emerytura będzie niższa.

    • Niedawno składałem dokumenty do ZUS i dowiedziałem się, że swiadectwa pracy to za mało. Potrzebny jest wypełniony formularz Rp7, który zawiera dane o rocznych zarobkach i składkach, natomiast wszystko po 01/01/1999 powinno już być w ZUS.

    • Na podstawie świadectwa pracy ZUS nie naliczy Panu składek, wyłącznie potwierdzi okres zatrudnienia oraz przerwy w zatrudnieniu. ZUS zapisuje w formie elektronicznej okresy zatrudnienia, przerwy w zatrudnieniu oraz wysokość dochodu za poszczególne miesiące, nie od 2008r lecz od stycznia 1999r. (od wejścia reformy). Jednakże za lata 1999-2000 dokumenty przejmowane od naszych pracodawców i zapisywane w formie elektronicznej poprzez skanowanie. Niestety nie wszystkie dokumenty zostały prawidłowo zeskanowanie i zapisane na kontach, w związku z tym nie ma się co dziwić, że ZUS prosi o dostarczenie świadectw pracy czy RMUA (dokumentu potwierdzającego wysokość otrzymanego wynagrodzenia ) w celu uzupełnienia zapisów.

    • Ja w czerwonej teczce umieszczam dane z ZUS o naliczeniu kapitału początkowego to powinno wystarczyć do stosownych obliczeń ZUS – tak mi się wydaje

  4. Łukasz, ja ten problem rozwiązałem za pomocą menadżera haseł. Na rynku jest dostępnych kilka opcji, również bezpłatnych. W moim „sejfie” są wszystkie ważniejsze domowe hasła, konta bankowe, karty etc. Również żony i dzieci 😉 (co nieraz się już przydało…). Żona z założenia zna główne hasło dostępowe. Gdyby zapomniała to dzieci zostały poinstruowane jak mamie to hasło pomóc odgadnąć. Problem pojawi się zapewne później (komu to hasło jeszcze przekazać), ale zawsze takie hasło dostępowe można do „czerwonej teczki” dorzucić. Wraz z instrukcją jak dostać się do sejfu. Niestety, ale tych haseł jest coraz więcej i zapamiętanie ich to wyzwanie. Moja lista ma prawie 200 pozycji (np. samych księgarni internetowych jest blisko 30) , a znam takich co mają ich dużo więcej…

    • Jest to jakiś sposób. Szczególnie, jeśli dostęp do innych stron, niż konta bankowe, będzie potrzebny spadkobiercom. Na pewno jest to świetne rozwiązanie na okoliczność choroby, nieobecności itp. Natomiast przypominam, że dysponowanie środkami zmarłego, kiedy już wiemy o jego śmierci, może rodzić problemy prawne i nie zachęcam do takich działań. Warto mieć wszystko tak ułożone, żeby oboje małżonkowie mieli samodzielnie dostęp do środków wystarczających na normalne funkcjonowanie (np. lokaty na każdego z małżonków), a pozostałe środki uruchomić już po zakończeniu postępowania spadkowego. Najczęściej polega to na przelaniu środków na nowe konto albo podpisaniu nowej umowy, już przez spadkobiercę.

  5. Super, właśnie czasami zastanawiam się co się stanie z kasą, jak jej nikomu nie zapiszę i wychodzi na to, że ona tak jakby przepada, czyli bierze ją sobie po prostu bank.

    Młody jestem, ale napisze testament, szkoda tyle kasy zmarnować.

    Pozdrawiam
    Dobrego dnia.

  6. Chciałabym zapytać, czy mieszkanie, na które wzięłam kredyt przed ślubem (jako jedyny kredytobiorca), byłoby po mojej śmierci (kredyt jest ubezpieczony, więc zostanie spłacony) traktowane jako moje, czy jako wspólne – moje i męża. Czyli czy dziedziczeniu będzie podlegała połowa, czy całość mieszkania?

    • Jeśli nabyła Pani mieszkanie w całości na siebie (zakładam, że przyszły mąż nie uczestniczył w tej czynności), to do spadku wchodzi całość mieszkania. Generalnie wszystkie składniki majątku nabyte przed ślubem stanowią majątek osobisty i wchodzą w całości ma masy spadkowej.

  7. Niedawno udało nam się omówić temat z rodzicami a tak naprawdę zapomnieliśmy o tym, że sama tez jestem odpowiedzialna za swoje dzieci i męża.
    Temat niby oczywisty a okazuje się, że trzeba takich bodźców jak ten podcast, żeby otworzyć oczy.
    Dziękuje, że czuwasz 😉

  8. Też mam pytanie.
    Mam tylko ojca, który ma dziecko z pierwszego małżeństwa. Ojciec od wielu lat nie utrzymuje kontaktu z tym dzieckiem. Więcej dzieci nie ma.
    Jak się zabezpieczyć, żeby po śmierci rodzica bezboleśnie odziedziczyć majątek po tacie i żeby dziecko z pierwszego małżeństwa nie mogło sobie o nic rościć ?

    • Panie Maćku, to jest zadanie dla taty. To on zadecyduje, jak (i czy) podzielić majątek. Generalna zasada jest taka, że dzieci dziedziczą w częściach równych. Jeśli jest małżonek, on także w częściach równych z dziećmi, ale nie mniej, niż 1/4 spadku (w przypadku małżeństwa należy także ustalić, co wchodzi do spadku, czyli co było objęte majątkiem wspólnym małżeńskim, a co majątkiem osobistym).

      Jeśli decyzją taty wszystko ma przypaść panu, tata powinien sporządzić odpowiedni testament. W przypadku powołania Pana do całości spadku, proszę pamiętać, że drugiemu dziecku będzie należał się zachowek, czyli będzie mógł żądać od pana zapłaty równowartości połowy należącego mu spadku. Ojciec może próbować także wydziedziczyć to dziecko (zakładam, że są podstawy), ale wydziedziczenie dotyczy tylko tego dziecka, a nie jego (ewentualnych) dalszych zstępnych.

      Najbardziej skuteczną metodą jest podpisanie notarialnej umowy o zrzeczenie się dziedziczenia pomiędzy ojcem a dzieckiem, ale wymaga to zgody obu stron. Często takiej umowie towarzyszy darowizna na rzecz tego dziecka, która jest ekwiwalentem zachowku.

      Generalnie bez porady prawnika się nie obejdzie.

  9. Wielkie dzięki za poruszenie tego tematu. W moim przypadku to co mnie martwi to mój kredyt studencki, który będę spłacać jeszcze 4 lata. W przypadku mojej śmierci kredyt studencki powinien być umorzony, tylko że brałam go w Kredyt Banku, który został wchłonięty przez BZWBK. Na koncie bankowym nie widnieje już nazwa kredyt studencki, tylko kredyt gotówkowy dotowany. Nie wiem więc jak w takim przypadku bank potraktowałby tę sprawę… Wysokość rat i oprocentowanie pozostają na takich samych warunkach jak były.

    • Okoliczność, że bank został przejęty i zmienił nazwę nie powinna mieć wpływu na warunki podpisanej przez Pana umowy. Proszę to jednak na wszelki wypadek sprawdzić i upewnić się, że tak jest.

  10. super artykuł… zrobiłam to już dawno – po śmierci kolegi – gdy jego rodzina została nagle sama (samo się jakoś wtedy nasunęło…)

    poraża mnie jednak brak zaufania 🙁

    mam taka teczkę – w zasadzie zeszyt z hasłami , a wszystkie dokumenty są w segregatorach… ale jakoś nie przyszło mi do głowy szyfrować hasła i zamykać w metalowej skrzyni.

    wystarczy ze jest to zaklejona koperta… w razie mojej śmierci – maż sobie poradzi, gdybyśmy zginęli razem, to i tak dzieciom musi pomóc ktoś kto się zna, więc moje lub męża rodzeństwo.

    hm… może jestem zbyt biedna?? skoro się nie boję, że mnie rodzina okradnie 🙂

    pozdrawiam serdecznie

    • Nie chodzi o zabezpieczanie haseł przed rodziną, tylko przed złodziejem. Jeśli mamy taką teczkę i hasła niezaszyfrowane w niej, to wystarczy, że złodziej zabierze tylko tę jedną teczkę…..

  11. A co robić w sytuacji, gdy chce zabezpieczyć się w ten sposób osobę nie spokrewnioną? Np. konkubinę albo konkubenta?

    • Przy konkubinacie konieczny jest testament – inaczej, poza prawem najmu lokalu – trudno mówić o dziedziczeniu. Proszę pamiętać, że konkubent formalnie jest osobą obcą, zatem znajduje się w III grupie podatku od spadków i darowizn, zapłaci zatem fiskusowi 20% od wartości dziedziczonego majątku. Dlatego dobrze jest pomyśleć także o polisie na życie, która zabezpieczy nie tylko długi, ale także koszty przejęcia majątku. Przy konkubinacie można także mieć majątek (w tym rachunki bankowe) wspólne, tj. objęte wspólnością w częściach ułamkowych. Wszystko zależy od tego, jaką prowadzicie Państwo politykę zarządzania majątkiem.

      Pozostałe sprawy to kwestia przepływu informacji – po to zakładamy właśnie Czerwoną Teczkę.

  12. Przy tworzeniu takiej czerwonej teczki trzeba patrzeć na kilka problemów. Właśnie dotarło do mnie, że o jednym nie pomyślałem i muszę to uwzględnić.

    1. Dokumenty które dotyczą spraw wieloletnich trzymać poza domom. Sugerowałbym wynajęcie skrytki bankowej w jakiejś głównej siedzibie. Raczej nie będziemy ich potrzebować od ręki a w razie czego możemy podjechać do banku. Chroni nas to przed pożarem mieszkania lub włamaniem. Wbrew pozorom największe zniszczenia po pożarze to zalanie, nawet jak paliło się u sąsiada. Dostęp do skrytki mam ja, żona i wskazana osoba która na wypadek naszej śmierci ma się udać do skrytki po instrukcję.

    2. W skrytce trzymamy główną instrukcję w wersji papierowej. Drugą mam zawsze wersji elektronicznej która jest zabezpieczona hasłem. Tą elektroniczną trzymam na komputerze i zewnętrznej poczcie. Hasło do pliku zna żona. Wersje elektroniczna ma ten plus, że łatwo ją aktualizować. Można trzymać linki do wszystkich instytucji, hasła itd. W folderze zabezpieczonym hasłem mam też wszystkie kopie ważnych dokumentów. Kopie folderu mam na poczcie zewnętrznej.

  13. Witam, a co jeśli moi rodzice nie spisali jeszcze testamentu, a ja jestem ich jedynym dzieckiem. Jak i gdzie sporządzić taki testament, by oszczędności znajdujące sie na kontach i lokatach oraz mieszkanie własnościowe po ich śmierci przepisać na mnie? Czy wystarczy zalogować się do BIKu by sprawdzić, czy ktoś inny nie zaciągnął zobowiązań w naszym imieniu w przypadku zgubienia/kradzieży dokumentów tożsamości?

    Dziękuję i pozdrawiam 😊

    • Panie Marcinie,

      poruszył Pan kilka wątków…

      1. W sytuacji śmierci jednego z rodziców, jeśli są małżeństwem i nie mają intercyzy, ich wspólny majątek dzielony jest na pół. Jedna połowa, wraz z całym majątkiem osobistym zmarłego rodzica, wchodzi do spadku i z ustawy dziedziczy ją Pan oraz drugi rodzic, druga połowa majątku wspólnego zostaje zaś u żyjącego rodzica (małżonka). Spadek dziedziczony jest po połowie, czyli jeśli mieszkanie było objęte majątkiem wspólnym małżeńskim, żyjący małżonek (rodzic) ma 3/4 (1/2 po podziale majątku małżeńskiego + 1/4 po nabyciu spadku), a Panu przysługuje 1/4 (czyli 1/2 spadku). Dopiero po śmierci drugiego rodzica, jako jedyny spadkobierca ustawy, nabywa Pan spadek. Tyle przy dziedziczeniu ustawowym, tj. jeśli rodzice postanowią nie sporządzać testamentów.

      2. Jeśli zaś rodzice sporządzą testament i jako jedyną osobę wskażą Pana – stanie się Pan współwłaścicielem majątku wraz z żyjącym rodzicem (przynajmniej tych składników, które były objęte majątkiem wspólnym małżeńskim w małżeństwie rodziców, pozostałe otrzyma Pan w całości).

      3. Pytanie, w jaki sposób będziecie Państwo rozporządzać majątkiem w rodzinie. Uważam, że każda współwłasność majątku, np. na jedynymi mieszkaniu rodziców, z biegiem lat może okazać się problematyczna. Załóżmy, że w podobnej do Pańskiej rodzinie jednego z rodziców zabrakło w 2005 r., a drugi żyje do dziś. Z ustawy mieszkanie w 1/4 przypadło jedynej córce, która ma męża i 2 mały dzieci. Tak się złożyło, że ta córka zmarła w 2015 roku. Ową ćwiartkę mieszkania odziedziczył po niej jej mąż i dwójka małych dzieci. Po roku mąż (już jako wdowiec) poznał kolejną partnerkę, z którą postanowił ułożyć sobie życie. Proszę postawić się na miejscu tego drugiego, żyjącego rodzica, który mieszka częściowo u zięcia i wnuków (musi dogadać się co do kosztów utrzymania i remontów mieszkania), mieszkania nie można sprzedać bez zgody sądu rodzinnego i w dodatku grozi mu, że zięć przyjdzie i zażąda spłaty, bo z nową partnerką przenosi się do innego miasta. Być może ta historia nie odpowiada wprost na Pańskie pytanie, jednak chodzi mi o to, aby zrobić naradę rodzinną i zastanowić się, jak najlepiej rozporządzić majątkiem. Czy nie jest tak, że mieszkanie rodziców potrzebne jest przede wszystkim im i oboje powinni móc nim swobodnie dysponować do śmierci, czyli Pan nabędzie je dopiero po śmierci drugiego z rodziców? Piszę właśnie książkę, gdzie opisuję, wg. jakich kryteriów należy rozstrzygać takie kwestie….

      Także zachęcam do wizyty u prawnika, który specjalizuje się w sukcesji, aby móc roztropnie rozporządzić majątkiem. A następnie udać się do notariusza, który sporządzi testament (wbrew pozorom nie każdy notariusz specjalizuje się w tych kwestiach).

      4. Niestety BIK obejmuje tylko te instytucje, które z niego korzystają – czyli przede wszystkim banki. Jest jednak szereg firm udzielających pożyczki (np. tzw. chwilówki), które ani nie korzystają z BIKu, ani nie rejestrują tam udzielonych pożyczek. Mogą istnieć także zobowiązania prywatne (np. pożyczka od rodziny). A w przypadku kradzieży dokumentów warto odnotować ten fakt w BIKu oraz zgłosić na policję i do urzędu miasta. Szczerze powiem, że nie jestem ekspertem, jeśli chodzi o zgubienie dokumentów.

  14. Mam pytanie dotyczące dziedziczenia i wspólnych kont. Załóżmy, że jedno z rodziców umiera, zostaje mąż z dwójką pełnoletnich dzieci. Oboje są zgodni co do podziału majątku i nie chcą czekać na sąd. Mąż miał wspólne konto z żoną, zatem przelewa na swoje konto i na konta dzieci odpowiednie kwoty. Wszyscy uczciwie wykazują środki w Urzędzie Skarbowym (kto i ile). Po czym mąż zanosi akt zgonu do banku i puste konto zostaje zamknięte. Czy takie postępowanie grozi jakimiś sankcjami?

    Po jakim czasie ulegają przedawnieniu sprawy podatkowo-spadkowe? Czy tu także jest to 5 lat licząc od końca roku w którym nastąpiło nabycie spadku?

    • Sądzę, że takie załatwienie sprawy jest niemal zupełnie poprawne, ponieważ zgodnie z prawem w międzyczasie powinno być przeprowadzone postępowanie spadkowe (w sądzie albo u notariusza), inaczej trudno będzie uzasadnić dokonanie przelewów. Tak samo zgłoszenie do Urzędu Skarbowego i wniosek o ulgę w podatku od spadków i darowizn powinien być poprzedzony stwierdzeniem nabycia spadku. Tak proponowałbym całą procedurę zacząć nie od banku, lecz od notariusza, który sporządzi akt poświadczenia dziedziczenia. Trwa i kosztuje to niewiele. Potem przelewy będą mogły zostać zrealizowane tytułem działu spadku, który – przy zgodzie stron – nie wymaga szczególnych formalności (chyba, że w skład spadku wchodzą nieruchomości, pojazdy czy firma).

      Co do przedawnienia – jest to sprawa bardziej skomplikowana. Dziedziczenie jako takie nie przedawnia się nigdy, gdyż (jeśli nic nie zrobimy) po 6 miesiącach od śmierci nabędziemy spadek z ustawy. Stwierdzone może to zostać choćby po 100 latach, z mocą od dnia śmierci. W międzyczasie jedna nie można dysponować majątkiem. Roszczenie o zachowek przedawnia się po 5 latach. Roszenia z umów – w zależności od rodzaju umowy. Co do roszczeń skarbowych proszę pamiętać, że tytuł do zapłaty podatku od spadku powstaje dwa razy. Po raz pierwszy w dniu nabycia spadku (kiedy złożymy oświadczenie lub upłynie 6 miesięcy od dnia śmierci), po raz drugi zaś w dniu uzyskania prawomocnego tytułu do dziedziczenia (choćby nastąpiło to po 10-20 latach). Przedawnienie roszczeń fiskusa z tego tytułu przedawnia się, o ile się nie mylę, po 5 latach. O przedawnieniu można by mówić dłużej – jest to temat znacznie szerszy.

  15. Brakuje udziałów w spółkach i nie chodzi tu o akcje posiadane na kontach w domach maklerskich.
    Niektórzy posiadają skrytki bankowe i tzw „timeshare’y”

  16. Pani Gosiu,

    podcast przeznaczony był dla osób nieprowadzących biznesu – ale dziękuję za Pani głos. Oczywiście spółki także są istotne i informacja na ich temat powinna znaleźć się w Czerwonej Teczce. Tutaj z punktu widzenia spadkobierców temat teoretycznie jest prostszy – jeśli mowa o spółkach prawa handlowego – wszystko jest w KRS. Trochę gorzej ze spółkami cywilnymi, ale umowa spółki powinna być gdzieś pod ręką w dokumentach firmy.

    Generalnie zagadnienie dziedziczenia i planu awaryjnego w spółkach jest bardzo szeroki i z doświadczenia wiem, że zdecydowana większość firm nie ma tego załatwionego dobrze. Większość prawników koncentruje się na treści umowy spółki (o ile planowanie awaryjne w ogóle jest wdrożone), z pominięciem ustroju majątkowego wspólników, kwestii spadkowych (w tym procedury), finansowych i podatkowych. Mamy tu spory węzeł gordyjski i wiele luk w przepisach – pracuję właśnie nad wnioskami, które złożone będą dzięki współpracy środowisk reprezentujących firmy rodzinne.

    Co do skrytek bankowych, miejmy nadzieję, że nie wejdzie w życie ustawa, która będzie nakazywać bankom informowanie organów państwowych o posiadaniu tych skrytek. Dobrze przemyślany, ognio- i wodoodporny sejf w domu może być konkurencyjnym rozwiązaniem.

  17. Czy mógłbym prosić o rozszerzenie wypowiedzi która padła w podcaście „przy czym należy pamiętać, że notariusz niestety w większości przypadków odmówi sporządzenia aktu poświadczenia dziedziczenia w sytuacji, kiedy był testament na drugiego małżonka i jednocześnie są małoletni spadkobiercy”. Ja właśnie tak spisałem testament. Szukałem informacji opisującej ten przypadek i nie znalazłem nigdzie na czym polegałby problem?

    • Już wyjaśniam Panie Robercie.

      Praktyka powoli się zmienia, tzn. (podobno) niektórzy notariusze inaczej do tego podchodzą, ale generalna zasada wynika z przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Obejść się tego w myśl obecnie obowiązujących przepisów najprawdopodobniej nie da, z czym się nie zgadzam (choć to niewiele zmienia).

      Art. 98 ust. 2 pkt 2) wyłącza możliwość reprezentacji przez rodzica dziecka przy czynnościach pomiędzy rodzicem, a dzieckiem. Tymczasem przy sporządzaniu aktu poświadczenia dziedziczenia muszą być obecni zarówno spadkobiercy ustawowi (w tym małoletnie dzieci), jak i testamentowi (drugi małżonek). Od każdego powinno zostać odebrane poświadczenie spadkowe, w którym uczestnik stwierdza, że nie pozostawiono innych testamentów i nie ma wątpliwości odnośnie przedłożonego testamentu. Ponieważ żyjący rodzic nie może reprezentować dziecka, notariusz nie może przyjąć poświadczenia spadkowego i odmawia sporządzenia aktu poświadczenia dziedziczenia. Pozostaje droga sądowa. Czyli ten sam małżonek – spadkobierca testamentowy – otrzyma sądowe poświadczenie o stwierdzeniu nabycia spadku, ale kilka ładnych miesięcy później. W międzyczasie – nie mając prawomocnego tytułu do spadku – nie może dysponować majątkiem (w tym wykazać w banku, że nabył spadek i ma prawo do pieniędzy na koncie).

      Dlatego powinien mieć dostęp do innych środków, pozwalających przetrwać ten okres oraz zostać wskazany jako wykonawca testamentu oraz zarządca masy spadkowej, aby mógł zarządzać spadkiem podczas trwania procedur spadkowych. Niestety mało kto zwraca uwagę na tę lukę w przepisach. Jest to szczególnie istotne w biznesie, gdzie konieczne jest szybkie przeprowadzenie procedury spadkowej. Wnioskuję w tej chwili jako firma rodzinna, żeby to zmienić. Proszę trzymać kciuki, żeby się udało!

  18. Ciekawy temat, co do haseł w Internecie ja używam menadżera haseł LastPass, który ma specjalną funkcję, która pozwala na dostęp do sejfu osobie którą wcześniej wskażemy poprzez podanie jej adresu e-mail. Wtedy gdy ta osoba poprosi o dostęp do naszego sejfu należy odczekać 24 godziny dla bezpieczeństwa (główny użytkownik dostaje w takiej sytuacji maila z informacją o prośbie dostępu do sejfu i ma możliwość odmowy, gdy nic nie zrobi dostęp zostanie przyznany).

  19. Witam! Ważny temat i jak zwykle – świetnie ogarnięty. Gratuluję, Panowie!

    Mam pytanie dotyczące sytuacji, gdy są pomiędzy małżonkami wzajemne testamenty i nagle jedno z nich traci życie. Co druga osoba może a czego nie? Nie ma dzieci. Konta osobne, bez upoważnień, wspólne kredyty hipoteczne, wspólne nieruchomości, biżuteria, kruszce. Czy wszystko trzeba zgłosić do US do podatku? I czy zachowek, którego może żądać rodzic, czy rodzeństwo (przy braku zstępnych) to także 1/2 tego, co by się należało bez testamentów?
    Czy można do owej „czerwonej teczki” włożyć jeszcze coś, co pomoże w dopełnieniu jasnej woli zmarłego małżonka?

    Będę wdzięczna za informację.

    A co do zawartości czerwonej teczki, to szczegółowo można opisać proces zajmowania się dobrami na wypadek choroby, zaginięcia, czy wypadku. Zatem wszelkie numery kont, adresy nieruchomości, dane dotyczące najemców, jakie media w jakim mieszkaniu/domu trzeba opłacać, dane do ubezpieczyciela nieruchomości, firmy zarządzającej. … itd. Tak, aby nawet obca osoba mogła otworzyć taką kopertę i zajmować się koniecznymi opłatami. Można też rozważyć włożenie tam gotówki, która pokryje minimalnie miesięczne zobowiązania. Szczególnie, jeśli lubimy dalekie podróże, w trakcie których istnieje możliwość utraty kontaktu na dłużej 🙂

    • Pani Agato,

      otóż po kolei:
      1. Należy jak najszybciej przeprowadzić postępowanie spadkowe, inaczej trudno o dostęp do kont i pozostałych składników spadku. Najlepiej przeprowadzić je u notariusza posługując się m. in. testamentem (jeśli jest notarialny, można u tego, który go sporządzał). Obecni muszą być wszyscy spadkobiercy ustawowi. Jeśli oboje rodzice żyją – małżonek i rodzice, jeśli jedno nie żyje, ale jest rodzeństwo – w miejsce rodzica wchodzi rodzeństwo. W sytuacji, w której nikt nie będzie zgłaszał obiekcji odnośnie testamentu – sprawa zostanie załatwiona od ręki. Na podstawie testamentu spadek nabędzie żyjący małżonek i będzie mógł legalnie zacząć dysponować całym majątkiem.
      2. Zachowek to jest dokładnie 1/2 udziału w spadku przynależnego z ustawy (chyba, że rodzic jest niezdolny do pracy – wtedy 2/3). Natomiast należy się tylko rodzicowi, ale nie rodzeństwu. Zatem jeśli obu rodziców zabrakłoby wcześniej, o żadnym zachowku nie może być mowy. Zachowek dochodzony jest dopiero po stwierdzeniu nabycia spadku – w braku ugody (np. z powodu różnic przy wycenie majątku) może dojść do postępowania sądowego. Często praktykuje się, że zachowek liczymy niejako „z góry” i zabezpieczamy się dodatkowo polisami na życie. Łatwiej go wtedy pokryć.
      3. Następnym krokiem jest właśnie US, gdzie należy złożyć wniosek o przyznanie ulgi w podatku od spadków i darowizn.

      A poza tym, sądząc po drugiej części wiadomości, świetnie Pani wie, co powinno znaleźć się w teczce. Gratuluję też spisanych testamentów – mało kto jeszcze myśli w tych kategoriach.

      • Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.
        Testamenty spisaliśmy na szybko przed podróżą na drugi koniec świata 🙂 Ciągle mówiliśmy że trzeba… A to nas zmotywowało. Ale też po serii pogrzebów w najbliższej rodzinie.
        Jakoś nam lżej 😉

      • W nawiązaniu jeszcze do tego jak ważna jest „czerwona teczka”, przytoczę po krótce sytuację…
        Otóż od roku toczy się postępowanie spadkowe po śmierci dalekiej krewnego (nawet jej nie znaliśmy). Nie miała dzieci ani rodzeństwa, zatem dziedziczy rodzina nie żyjących już rodziców- kilkanaście osób. W tym czasie jest porządkowane jej mieszkanie i były szukane jakiekolwiek dokumenty potwierdzające informacje o kontach i lokatach. Jednakże różne daty umów z bankami nie pozwalają na stwierdzenie czy i jakie kwoty są w poszczególnych bankach. Z kolei bank nie udziela informacji przed zakończeniem postępowania spadkowego. Przez ten czas trzeba opłacać mieszkanie, media, ponosić koszty prawnika i opłat sądowych. Oczywiście nikt nie zamierza „inwestować ” i podjęto decyzję o sprzedaży chętnym z rodziny części wyposażenia mieszkania (mebli, biżuterii, innych przedmiotów), aby były środki na koszty.
        Patrzymy na to wszystko z… przerażeniem, jak niewiele po nas zostaje i jaki to może być bałagan!

        Pomyślmy o tym i stwórzmy nasze czerwone teczki. Z szacunku dla naszych bliskich.

  20. Dziękuję wszystkim za komentarze i pytania. Mam nadzieję, że założycie sobie takie czerwone teczki i że nigdy się nie przydadzą! Podstawowe ryzyko jest przecież takie, że w dobrym zdrowiu dożyjemy 100 lat!

    Pozdrawiam wszystkich i w razie kolejnych pytań zapraszam do kontaktu przez Kancelarię, na stronie http://www.kancelariasukcesyjna.pl.

    Dziękuję!

  21. Propozycja załącznika do czerwonej teczki: Instrukcje obsługi poszczególnych obiektów czy instalacji w domu.

    Częścią rzeczy technicznych w domu zajmuję się tylko ja – gdyby żona nadal chciała mieszkać w naszym domu po mojej śmierci napisałem instrukcję obsługi instalacji ogrzewania domu – z dokumentacją zdjęciową i numerowaniem poszczególnych elementów. Podobnie zrobiłem w przypadku instalacji gazowej, wodnej i elektrycznej oraz wypisałem jakie przeglądy wymagane prawem należy cyklicznie wykonywać.

  22. Ja dodałabym jeszcze dokumenty związane ze zdrowiem naszych dzieci, osoby które ewentualnie miałyby przejąć prawną opiekę nad naszymi najważniejszymi pociechami w życiu muszą wiedzieć kto jest lekarzem prowadzącym i do jakich poradni chodzi dziecko jeśli np. choruje na chorobę przewlekłą, gdzie znajduje się cała dokumentacja medyczna, osobiście mam zdeponowaną krew pępowinową dla mojego dziecka, za jej przechowywanie co roku płacę i też chciałabym żeby opłata była kontynuowana przez opiekuna prawnego – ale o tym musi wiedzieć. Dlatego do czerwonej teczki dodałam takie informacje.
    I…. jestem umówiona z mężem u notariusza w celu sporządzenia testamentu 🙂 – po artykule zdałam sobie sprawę jak wiele może to uprościć. Bardzo dobry artykuł i porady – czerwona teczka założona, kompletuje się, osoby które powinny o niej wiedzieć – poinformowane.

  23. Marcinie,
    Czy możesz polecić prawnika z Warszawy, który specjalizuje się w sukcesji? Chodzi o przygotowanie testamentu.
    Pozdrawiam,
    Aneta

  24. W końcu ciekawy artykuł na temat, który z jakiegoś powodu nie jest zbyt chętnie poruszany. Ostatnio mojego przyjaciela spotkała pewna nieciekawa przygoda i sam nauczony jego doświadczeniem szukam informacji na tego typu tematy. Zastanawia mnie jak wygląda sytuacja kiedy umiera jeden z moich rodziców, z którym nie miałem kontaktu naście lat, wiem gdzie mieszka, ale nie mam pojęcia o sytuacji majątkowej. Chciałbym się dowiedzieć gdzie po ewentualnej śmierci rodzica mogę uzyskać wszelkie informacje na temat oszczędności i zadłużeń zmarłego rodzica. Chciałbym też się dowiedzieć jak sprawdzić wszelkie nieruchomości do niego należące? Z góry dziękuję za odpowiedź!

  25. Eee? Czy tylko to wygląda mi na idiotyczny pomysł? Czerwona teczka ze wszelkimi danymi dostępowymi, łatwo dostępna, co może pójść nie tak…

    – włamanie
    – żona, która chce odejść i zostawić nas tylko w skarpetkach
    – dalsza rodzina, która chce nam zaszkodzić (śmierć wspólnie z małżonkiem w wypadku samochodowym, i co wtedy?)
    – służby specjalne, policja, abw, cbś, cba, …, które chcą zebrać materiał dowodowy, a tak wszystkie hasła mają podane na tacy

    I nie, to działa także przed śmiercią, bo przy złej woli wroga osoba może sięgnąć do naszej teczki, która musi już teraz być przygotowana.

Odpowiedz