Do wygrania 30 000 zł za… Czytanie bloga!

112

Na ten dzień czekałem od kilkunastu długich tygodni i dziś mam dla Was naprawdę super wiadomość!. Dzięki współpracy, którą nawiązałem z jednym z czołowych domów maklerskich w Polsce, możecie zarobić duże pieniądze za… zdobywanie wiedzy i czytanie mojego bloga! To jest największy i najważniejszy projekt, jaki zrealizuję na blogu w kolejnych miesiącach i jestem przekonany, że bardzo Wam się on przyda. Czytajcie zatem uważnie, bo naprawdę warto. 🙂

Uruchamiając „Finanse bardzo osobiste” postawiłem sobie jasny cel: tworzyć wartościowe treści, które pomogą Wam w zadbaniu o własne finanse. Krok po kroku pisałem o podstawach, o zasadach oszczędzania, o domowym budżecie, o pozbywaniu się długów, o funduszu bezpieczeństwa. Przekazuję Wam wszystko to, co świetnie sprawdza się w moim życiu, a liczne maile od osób, które wyszły na „finansową prostą”, są najlepszym dowodem skuteczności tych prostych metod. Powiem wprost: jesteście po prostu wielcy! Nawet nie wiecie jakie to super uczucie, kiedy dostaję wiadomość, że komuś z Was udało się osiągnąć ważny finansowy cel. Wczoraj wieczorem dostałem na przykład taką oto wspaniałą wiadomość przez Facebooka:

finanse osobiste weksle

Palenie weksli? Ale czad! 🙂

Z Waszych maili wiem, że duża grupa czytelników uporała się z długami, posiada coraz większe oszczędności i myśli po prostu o tym, jak sensownie je pomnażać. Lokaty bankowe są coraz mniej atrakcyjne i coraz częściej wysyłacie mi opisy różnych sposobów inwestowania z prośbą o moją opinię. Nie mam szans by odpowiedzieć na wszystkie maile, ale zawsze staram się Wam przekazać tę podstawową zasadę: Jeżeli nie rozumiesz danego produktu, to nie inwestuj!

Wiem jednak, że taka odpowiedź na niewiele się zda, jeśli nie pójdzie za nią coś więcej: solidne i przejrzyste wyjaśnienie podstaw inwestycji. W ramach projektu, z którym dzisiaj ruszamy, pomogę Wam te podstawy zbudować. Ale to jeszcze nie wszystko. Oprócz wiedzy zawartej w artykułach mam dla Was dodatkową niespodziankę:

Aż 53 osoby czytające blog zdobędą nagrody
o łącznej wartości: 30 000 zł!

 

Bolesne początki inwestowania.

Nie masz długów konsumenckich, zbudowałeś fundusz bezpieczeństwa, nauczyłeś się generować nadwyżki w domowym budżecie i szukasz sposobów na inwestowanie? Gdy tylko zaczniesz się nieco rozglądać, od razu zostaniesz zbombardowany setkami ofert:

– zarób 1000 $ w 3 dni na Forexie,
– fortuna czeka na giełdzie – zainwestuj w debiut nowej spółki,
– zarabiaj 10% rocznie na „zabezpieczonych” obligacjach korporacyjnych,
– tylko złoto – nic tak nie trzyma wartości,
– polisy inwestycyjne – wykorzystaj potęgę procentu składanego,
– nieruchomości na wynajem – pozwól najemcom spłacać Twój kredyt,
– fundusze inwestycyjne – cały świat w zasięgu ręki,
– whiskey i dobre wino – inwestuj ze smakiem,
– dzieła sztuki – zarabiaj na ludzkiej miłości do piękna….

Co w sytuacji takiego zalewu informacji robi przeciętny człowiek? Albo zupełnie odpuszcza sobie inwestowanie, albo przepuszcza te informacje przez własne filtry i stara się ograniczyć wysiłek związany z wyborem. Przegląda Internet, sprawdza wykresy, czyta ulotki z informacjami o historycznych zyskach i… na tym koniec. Na kupno nowego płaszcza potrafi poświęcić trzy weekendy. Za to decyzję o zainwestowaniu ciężko zarobionych pieniędzy podejmuje w ciągu jednej rozmowy z doradcą lub po lekturze jednego artykułu w sieci.

Gdy obserwuję takie sytuacje nachodzi mnie zawsze pytanie: co jest naszym faktycznym celem? Dobre zainwestowanie pieniędzy, czy… zminimalizowanie własnego wysiłku? Kieruje nami szczera chęć pomnożenia kapitału, czy może pośpiech i zwykłe lenistwo? Jak pokazuje moje doświadczenie, w większości przypadków niestety to drugie. Efekt? Rozczarowanie, emocjonalne decyzje, stracone pieniądze, niewykorzystane szanse na zyski, zniechęcenie i przekonanie, że żadne inwestycje nie mają sensu.

Ale to przecież całkiem normalne. Jakie masz szanse na wygraną w jakiejkolwiek grze, jeśli nie poznasz jej zasad? W przypadku wielu osób wiedza na temat inwestowania ogranicza się do kilku wyświechtanych i ogólnikowych haseł:

– im większy zysk tym większe ryzyko,
– kupuj tanio sprzedawaj drogo,
– dywersyfikuj…itp.

Super, tylko… Co to w praktyce oznacza? To tak jakbyś nigdy nie grał w szachy, a ja przekazałbym Ci taką instrukcję:

– Twoje figury są białe, a moje czarne,
– chroń swojego króla i atakuj mojego,
– ruszamy się na zmianę.

Gotowy do gry? Życzę powodzenia…

 

Dwa elementy sukcesu.

Aby dać sobie realne szanse na systematyczny sukces w inwestowaniu (systematyczny – czyli nie spowodowany zwykłym szczęściem, tylko będący następstwem świadomych decyzji), konieczne są moim zdaniem dwa elementy:

  • dobra znajomość zasad
  • doświadczenie

Jedno i drugie najszybciej zdobywa się równolegle. Zdobywanie doświadczenia bez poznania reguł, to długa i bolesna nauka na własnych błędach. Z kolei poznawanie reguł bez zainwestowania choćby niewielkiej kwoty, to nauka jazdy samochodem bez wsiadania za kierownicę.

Zacznijmy od doświadczenia. Jest takie fajne powiedzenie:

Kiedy człowiek z doświadczeniem spotyka człowieka z pieniędzmi,
ten pierwszy odchodzi z pieniędzmi, a ten drugi z doświadczeniem
.”

Doświadczenie jest bardzo ważne, a zdobyć można je tylko w jeden sposób: inwestując własne pieniądze. Moim zdaniem nie ma szybszej i skuteczniejszej metody. Nie wierzę w żadne rachunki „demo” czy wirtualne gry giełdowe. Tak samo nauczą nas one inwestowania, jak symulator lotów na komputerze nauczy pilotowania Boeinga 767. Owszem, można się trochę pobawić i lepiej zrozumieć zasady, ale nigdy w ten sposób nie doświadczymy kluczowej sprawy: wpływu naszych prawdziwych emocji na wynik inwestycji.

Dopiero świadomość, że chodzi o prawdziwe pieniądze, które tracą lub zyskują na wartości, pozwala zrozumieć, o co w tym chodzi. Właśnie dlatego jestem głęboko przekonany, że każdy, kto naprawdę chce się nauczyć inwestowania, powinien odłożyć na początku niewielką kwotę i przeznaczyć ją na naukę. Kwotę na tyle małą, aby straty nie miały wpływu na stan domowych finansów, ale na tyle dużą, aby motywowała do szybkiego zdobywania wiedzy. Tylko to zagwarantuje odpowiednie skupienie uwagi, da motywację i pozwoli poczuć czym jest „euforia” lub „panika”.

Drugi element – to zrozumienie zasad. Problem z tym, że w dzisiejszym świecie nikomu nie chce się tracić na to czasu. Po co rozumieć w co inwestuję? To przecież trudne. Nie łatwiej zapytać kogoś co się akurat opłaca i po prostu wpłacić pieniądze? Przecież wszystko jest napisane w ulotkach reklamowych. 20% zysku w rok? Super! Wchodzę w to!

Pewnie, że tak jest łatwiej. Ale nie szukamy tego, co jest łatwe, ale tego, co jest skuteczne, prawda? Dlatego nie idź na łatwiznę, nie spiesz się i nie bądź leniwy. Poświęć trochę czasu, poznaj podstawy i zrozum zasady. To pomoże Ci podejmować rozsądne i mądre decyzje.

 

Zdobywaj wiedzę i wygrywaj.

No dobrze, wiem, że już nie możecie się doczekać, więc czas już napisać o co chodzi z tymi 30 000 zł do wygrania. 🙂

Jedną z najbardziej popularnych, a jednocześnie wciąż słabo rozumianych form pomnażania pieniędzy są fundusze inwestycyjne. Sam inwestuję w nie od 2001 roku (ryzykując początkowo oszczędnościami rodziców) i nawet pracę magisterską pisałem o arbitrażowych funduszach inwestycyjnych. Na początku była to bułka z masłem: wystarczyło wpłacić w zwykły fundusz obligacji i 20% rocznego zysku dostawało się „z automatu”. Później skakałem jak szalony zmieniając fundusze co kilka miesięcy, a nawet tygodni, próbując łapać rynkowe trendy. Wyniki były bardzo przeciętne.

Dziś, po kilkunastu latach inwestowania, po zrobieniu CFA, po przepracowaniu 6 lat w TFI, inwestuję ze znacznie większym spokojem. Wiem jedno: fundusze mają swoje zalety i wady. Jeżeli dobrze się je zrozumie i pozna mechanizm działania, będą stanowić wartościowy element portfela. Jeżeli będziemy to robić „na ślepo”, w oparciu tylko o historyczne wyniki i ogólnikowe hasła, to czeka nas rozczarowanie.

Już ponad 2 miliony Polaków trzyma w funduszach środki o wartości przekraczającej 150 mld złotych. Wielu z nich robi to nieświadomie i nie ma pojęcia od czego zależeć będzie wartość ich inwestycji. Inni trzymają się od funduszy z daleka uważając, że są one zbyt ryzykowne. W zależności od własnych doświadczeń powtarzają hasła: „tylko złoto!”, „tylko nieruchomości!”, „tylko akcje!”, „tylko surowce!”, „tylko waluty!” – pakując się w ten sposób w inne ryzyka, których zupełnie nie są świadomi.

W skutecznym inwestowaniu nie ma słowa „tylko”. Nie ma jednej, najlepszej inwestycji. Nie ma jednej klasy aktywów, która zawsze daje zarobić. Każda inwestycja będzie miała świetne okresy, w których jej wartość będzie rosła oraz słabe okresy, w których jej wartość będzie spadać. Im szybciej to zrozumiesz, tym szybciej przestaniesz popełniać błąd polegający na szukaniu „złotego strzału”.

No dobrze, przejdźmy zatem do konkretów.

Dziś rozpoczynam cykl sześciu artykułów edukacyjnych pt. „Rozumiem, w co inwestuję.”, w których stopniowo opiszę dla Was różne kategorie funduszy inwestycyjnych: gotówkowe, obligacji, akcji, mieszane, i inne. W artykułach postaram się Wam dokładnie wyjaśnić na czym zarabiają, od czego zależą ich wyniki, na co zwracać uwagę przy ich wybieraniu. Zrobię to po swojemu: prosto, przejrzyście i krok po kroku. Chcę, aby każdy z Was mógł to dobrze zrozumieć, bo to pomoże Wam świadomie inwestować.

Ale poza samą wiedzą, mam dla Was jeszcze coś ekstra. Na zakończenie tego cyklu przeprowadzimy na blogu konkurs w formie „testu wiedzy”. Ci z Was, którzy poradzą z nim sobie najlepiej, zgarną bardzo atrakcyjne nagrody:

  • Za I miejsce: 3000 zł!

  • Za II miejsce: 1500 zł!

  • Za III miejsce: 1000 zł!

  • Kolejnych 30 osób (za miejsca od 4 do 33) wygra bilet na szkolenie o funduszach inwestycyjnych o wartości 750 zł

  • Kolejnych 20 osób (za miejsca od 34 do 53) wygra nagrody pieniężne w wysokości 100 zł.

W sumie do zdobycia aż 53 nagrody o łącznej wartości 30 000 zł!!! Przyznajcie sami, że jest o co powalczyć? 🙂

 

Skąd aż taka pula nagród?

„Konkurs edukacyjny” to nie jest hasło, które wywołuje dreszcz emocji u potencjalnych partnerów. Wiele firm nie docenia faktu, że klient, który dobrze rozumie produkt, podejmuje świadome decyzje, ma większe szanse na dobre wyniki, a dzięki temu jest bardziej zadowolony.

Nierzadko propozycje współpracy, które do mnie trafiają, zawężają się do najprostszej sprawy: „Proszę napisać, że nasz produkt jest super i że go Pan poleca.” To jeden z powodów dla których rzadko dochodzi do mojej współpracy z firmami.

Jednak w przypadku Domu Maklerskiego BOŚ Banku S.A., który zgodził się zostać partnerem cyklu artykułów edukacyjnych o funduszach, bardzo szybko znaleźliśmy wspólny mianownik. DM BOŚ od lat edukuje prowadząc na swoich stronach blogi, rozbudowując część edukacyjną serwisu oraz organizując szkolenia i webinary dla klientów. W dodatku jednym z dynamicznie rozwijanych przez DM BOŚ serwisów jest bossafund.pl umożliwiający inwestowanie bez opłat manipulacyjnych w 258 funduszy z 20-tu TFI. Dopasowanie tematyczne jest zatem bardzo dobre, a rosnąca liczba dostępnych funduszy na tej platformie oraz brak opłat manipulacyjnych, sprawiają, że bardzo komfortowo czuję się z taką współpracą.

Zależało mi jednak bardzo na dwóch niezwykle ważnych elementach:

  1. To muszą być artykuły całkowicie stworzone przeze mnie, otwarcie prezentujące moje opinie, z ewentualnym wsparciem merytorycznym ze strony partnera, ale bez ingerowania w ich treść.
  2. Najważniejszym celem tych artykułów jest edukacja, dzięki której czytelnicy bloga zdobędą pożyteczna wiedzę.

A jakie są cele biznesowe partnera? Obraziłbym Waszą inteligencję, gdybym napisał, że w swojej hojności DM BOŚ postanowił po prostu wyłożyć pieniądze na nagrody. Nie po to piszę w dziesiątkach artykułów o tym, że najważniejszy jest zdrowy rozsądek, aby teraz zamydlać Wam oczy i udawać, że oto znalazłem chętną do współpracy finansową instytucję charytatywną. 🙂

DM BOŚ prowadzi biznes, a jego celem w tej akcji jest pozyskanie nowych klientów, którzy za pośrednictwem platformy bossafund.pl zainwestują w fundusze. Wypracowaliśmy jednak wspólnie taki model współpracy, który w moim przekonaniu będzie bardzo korzystny dla wszystkich stron: dla Was, dla DM BOŚ i dla mnie. Przekonajcie się zresztą sami.

 

Co trzeba zrobić, by wygrać?

Sprawa jest prosta. Moim celem jest przekazanie Wam solidnej i wartościowej wiedzy na temat funduszy inwestycyjnych. Celem bossafund.pl jest zwiększenie zasięgu platformy do inwestowania w fundusze. Waszym celem jest zdobycie wiedzy i nagród.

Konkurs pomyślany jest w taki sposób, aby te cele pogodzić. Szczegóły znajdziecie w przygotowanym przeze mnie Regulamin konkursu. Przeczytajcie go proszę bardzo dokładnie, a jeśli po lekturze Regulamin konkursu będziecie mieć jakiekolwiek pytania, zadajcie je proszę w komentarzach. Tutaj opiszę główne zasady w telegraficznym skrócie:

  • Przede wszystkim należy dokładnie zapoznać się z treścią artykułów wchodzących w skład cyklu „Rozumiem, w co inwestuję.” Artykuły będą ukazywać się w każdym miesiącu i będą odpowiednio oznaczone. Jeżeli nie chcecie ich przegapić – zachęcam serdecznie do zapisania się na powiadomienia o nowych wpisach (ramka pod artykułem).
  • W poniedziałek, 19 października 2015 roku, przeprowadzimy na blogu prosty, elektroniczny test wiedzy. Pytania będą dotyczyły tylko treści zawartych w cyklu „Rozumiem, w co inwestuję”.
  • Będzie 20 pytań z 4 odpowiedziami. Test jednokrotnego wyboru. Za każde pytanie do zdobycia 1 punkt. W sumie za cały test: 20 punktów.
  • Do wzięcia udziału w konkursie nie trzeba kupować żadnego produktu, ani być klientem DM BOŚ. To był trudny element w naszych rozmowach. Mi zależy przede wszystkim na dotarciu do jak najszerszego grona czytelników z tą wiedzą, ale przecież celem partnera jest pozyskanie nowych klientów. Udało nam się porozumieć i w konkursie może wziąć udział każdy pełnoletni czytelnik bloga.
  • Jeżeli jednak dojdziecie do wniosku, że warto spróbować i zainwestować w fundusze, to wykorzystanie do tego platformy bossafund.pl zwiększy Wasze szanse na wygraną w konkursie, ponieważ…
  •  Będzie można zdobyć nawet 1 bonusowy punkt za zainwestowanie dowolnej kwoty w dowolny fundusz za pośrednictwem platformy bossafund.pl (oczywiście każdy fundusz ma określoną w prospekcie minimalną kwotę pierwszej wpłaty. W zależności od funduszu wynosi ona 50zł, 100 zł, 200 zł, a nawet 1000 zł). Maksymalnie w konkursie będzie można zatem zdobyć 21 punktów.
  •  Punkt bonusowy zostanie doliczony pod warunkiem, że rejestracja w serwisie bossafund.pl odbędzie się bezpośrednio po kliknięciu w link z mojego bloga prowadzący do formularza rejestracyjnego. Uwaga! Rejestracja w inny sposób (tzn. przez inny link ) nie uprawni Cię do zdobycia punktu bonusowego. Link będzie zawsze wyraźnie oznaczony, abyś miał pewność, że rejestrujesz się we właściwy sposób. Będzie to wyglądało tak:

 

 -> Zarejestruj się na bossafund.pl
i zdobądź punkty bonusowe!

 

  • Im wcześniej nabędziesz jednostki dowolnego funduszu za pośrednictwem bossafund.pl, tym większa będzie Twoja korzyść. Oto tabela przyznawania punktów bonusowych:
Data nabycia jednostek funduszu:

Punkt bonusowy:

Od 28.05.2015 do 30.06.2015 1 punkt bonusowy
Od 01.07.2015 do 31.07.2015 0,9 punktu bonusowego
Od 01.08.2015 do 31.08.2015 0,8 punktu bonusowego
Od 01.09.2015 do 30.09.2015 0,7 punktu bonusowego
Od 01.10.2015 do 19.10.2015 0,6 punktu bonusowego
Po 19.10.2015 0 punktów bonusowych

 

Szczegółowe informacje o konkursie znajdziecie w Regulaminie. Przeczytajcie go koniecznie i dopytajcie o sprawy, które nie będą dla Was jasne.

Moim zdaniem ten konkurs będzie fajnym przykładem tego, jak można przeprowadzić współpracę na blogu z korzyścią dla Wszystkich: czytelników, partnera i blogera. To będzie Win-Win-Win 😉
Mam ogromną nadzieję, że świetnie wykorzystacie tę szansę na zdobycie wiedzy i dodatkowy zastrzyk gotówki w domowym budżecie.

Poza ufundowaniem nagród, Dom Maklerski BOŚ S.A. dodatkowo zorganizuje we współpracy ze mną szkolenie dla 30 laureatów (nagrody za miejsca od 4 do 33). Na szkoleniu opowiem Wam o bardziej zaawansowanych tajnikach funduszy inwestycyjnych, zaś analitycy domu maklerskiego przedstawią ocenę sytuacji rynkowej oraz oczekiwania związane z jej rozwojem.

Będziecie mieli okazję do zadania wielu nurtujących Was pytań na temat inwestowania i rynków, a odpowiedzi dostaniecie bezpośrednio – „u źródła”.

 

Dzisiejsza porcja wiedzy do konkursu.

No dobrze. Na zakończenie dzisiejszego wpisu niewielka porcja wiedzy o funduszach oraz przykładowe pytanie testowe. Chodzi mi o to, abyście mogli dobrze się wczuć w klimat całego projektu. Dziś będą tylko ogólne podstawy, które po prostu musicie rozumieć. Więcej przystępnie podanej wiedzy na ten temat znajdziecie w sekcji edukacyjnej portalu bossafund.pl pod adresem: http://bossafund.pl/edukacja. Nie będzie z tego pytań na teście, ale lektura tej sekcji świetnie uporządkuje Wam informacje na temat funduszy. Ja o tych ogólnych sprawach napiszę bardzo krótko. Kolejne artykuły będą zawierały już znacznie więcej informacji praktycznych o funduszach.

Zacznijmy od tego, że choć funduszy inwestycyjnych jest mnóstwo i na całym świecie działają one w oparciu o różne przepisy prawa, to podstawowa zasada ich funkcjonowania jest całkiem prosta. Otóż istnieją różnego rodzaju aktywa, w które można zainwestować: akcje, obligacje, bony skarbowe, nieruchomości, surowce, metale szlachetne, itp. Pojedynczy inwestor, który nie dysponuje wystarczająco wysokim kapitałem, nie ma szans na ich zakup. Nie chodzi tu wcale o „duże” aktywa, jak na przykład nieruchomości. Ale nawet pojedyncze akcje osiągają czasami ceny będące poza zasięgiem wielu drobnych inwestorów. Na przykład cena jednej akcji notowanej na Giełdzie Papierów Wartościowych spółki LPP wynosi dziś ok. 7900 zł, a jedna akcja Berkshire Hathaway – notowanej w USA spółki Warrena Buffetta, kosztuje 217 000 USD (ok. 796 173 zł).

Zamiast inwestować pojedynczo, można jednak zebrać środki od wielu tysięcy inwestorów, a następnie tak zebraną pulę pieniędzy zainwestować w różnego rodzaju aktywa. Każdy inwestor, w zamian za środki wpłacone do funduszu, otrzymuje jednostki uczestnictwa, których cena zależy od tego, co się znajduje w portfelu funduszu.

I to jest bardzo ważna sprawa: zmiana wartości jednostki uczestnictwa w funduszu w pierwszej kolejności zależy od tego, w co dany fundusz może inwestować. Sposób inwestowania środków w funduszu opisany jest zawsze w statucie i prospekcie informacyjnym.

Jeżeli będzie to fundusz akcji – to w jego portfelu będą akcje. W czasie wzrostów na giełdach jego wartość będzie szła w gorę, a w czasie spadków będzie szła w dół. Zarządzający funduszem akcji nie uchroni nas przed spadkami na rynkach, bo jego obowiązkiem jest inwestowanie w akcje.

Jeżeli natomiast będzie to fundusz rynku pieniężnego, to w jego portfelu znajdować się będą głównie bardzo bezpieczne krótkoterminowe papiery dłużne. Nawet największe zawirowania na światowych giełdach będą jedynie maleńkim ząbkiem na jego wykresie. Dlatego fundusze rynku pieniężnego to jedna z najbardziej bezpiecznych form inwestycji dostępnych na rynku. Zauważ, że nie piszę: fundusze pieniężne, ani fundusze gotówkowe czy depozytowe, ale właśnie fundusze rynku pieniężnego. Ta subtelna różnica w nazwie przekłada się na to, co taki fundusz może mieć w portfelu. I m.in. takie różnice poznacie w kolejnych wpisach.

Inwestowanie w fundusze ma sporo zalet. Najczęściej wymienia się takie:

  • Realne szanse na zyski wyższe niż na lokacie
  • Lepsze możliwości dywersyfikacji (kupujemy „kawałek” całego portfela)
  • Dostęp do wielu możliwości inwestycyjnych na różnych rynkach
  • Możliwość inwestowania niewielkich kwot
  • Profesjonalne zarządzanie
  • Oszczędność czasu
  • Rzetelna wycena
  • Łatwy dostęp do środków

Ale, jak każdy produkt, fundusze mają też swoje wady. W mojej ocenie jedną z największych wad funduszy inwestycyjnych w Polsce są wysokie opłaty za zarządzanie. Dodatkowo, za nabycie funduszu, pobierana jest jeszcze opłata manipulacyjna, która obniża nasze zyski. W przypadku bossafund.pl żadne opłaty manipulacyjne nie są pobierane, dlatego spokojnie polecam to rozwiązanie.

Fundusze oferowane przez lokalne TFI (Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych) działają w oparciu o Ustawę o funduszach inwestycyjnych z dnia 27 maja 2004 roku. TFI tworzy i zarządza funduszami. Jednak fundusz jest pod względem prawnym oddzielnym podmiotem, a jego aktywa są oddzielone od TFI i nie wchodzą w skład masy upadłościowej.

W uproszczeniu działanie funduszu wygląda tak:

1. Inwestorzy wpłacają na rachunek funduszu swoje pieniądze.

2. Wpłacone środki przeliczane są na jednostki uczestnictwa – zatem za każdą wpłatę nabywamy prawo do „kawałka portfela funduszu”.

3. Środki pochodzące z wpłat klientów są następnie lokowane w różne instrumenty finansowe – zgodnie ze statutem funduszu.

4. Za lokowanie środków zgodnie ze statutem odpowiada zarządzający funduszem.

5. Cena jednostki uczestnictwa funduszu zmienia się wraz ze zmianą wartości instrumentów finansowych znajdujących się w jego portfelu.

6. Jeśli cena rynkowa instrumentów znajdujących się w portfelu funduszu rośnie – wartość jednostki uczestnictwa funduszu też rośnie, a my zarabiamy. Jeśli cena rynkowa instrumentów znajdujących się w portfelu funduszu spada – wartość jednostki uczestnictwa również spada, a my tracimy.

Bardzo ważne jest aby zrozumieć, że fundusze nie dają absolutnie żadnej gwarancji, że nasza inwestycja zakończy się zyskiem. Fundusz nie jest cudowną receptą na zyski. To po prostu portfel określonych w statucie instrumentów finansowych: akcji, obligacji, bonów skarbowych, itp.

W zależności od zapisów statutu środki zebrane od inwestorów lokowane są w różne aktywa. Na tej podstawie możemy wyróżnić kilka podstawowych typów funduszy:

Fundusze akcji: inwestują w akcje notowane na różnych giełdach. Zazwyczaj zarabiają gdy notowania akcji pną się w górę, a kiedy giełdy spadają, to takie fundusze tracą.
Fundusze dłużne: inwestują w różne obligacje, bony skarbowe, itp. Zarabiają na odsetkach od tych instrumentów (lub dyskoncie) oraz na wzroście ich wartości rynkowej.
Fundusze mieszane: inwestują w mieszankę akcji oraz instrumentów dłużnych.
Fundusze gotówkowe: inwestują w instrumenty dłużne o krótkim terminie do wykupu.
Pozostałe fundusze: jest ich cała gama: absolutnej stopy zwrotu, aktywnej alokacji, nieruchomości, sekurytyzacyjne, ochrony kapitału, itp.

Poszczególne typy funduszy bardzo różnią się między sobą. Inny jest potencjał zysku oraz ryzyko inwestycyjne. W funduszach możemy ulokować środki bardzo bezpiecznie (wybierając np. fundusz rynku pieniężnego) lub bardzo agresywnie (wybierając np. fundusz małych i średnich spółek czy fundusze sektorowe).

Zrozumienie różnic pomiędzy funduszami jest bardzo istotne. Dlaczego? Zobaczcie tylko „rozstrzał” wyników wybranych funduszy dostępnych na bossafund.pl za ostatnich 12 miesięcy (wg wyceny z dnia 27.05.2015):

Investor Indie i Chiny:                  +44.8%
Unikorona Pieniężny:                   +3,4%
ING Ameryki Łacińskiej               -20,5%

Tak kształtowała się wycena tych funduszy w okresie ostatnich 12-miesięcy:

Żródło: bossafund.pl
Żródło: bossafund.pl

 

Jak zatem widzicie, aby być zadowolonym z inwestycji w fundusze, trzeba dokonać dobrego wyboru.
Aby zwiększyć swoje szanse na dokonanie dobrego wyboru – trzeba solidnie zrozumieć podstawy.
Aby zrozumieć podstawy…
Po prostu zapraszam do śledzenia naszego cyklu konkursowego 😉

W kolejnym wpisie z tego cyklu opiszę fundusze gotówkowe i pieniężne. Każdy artykuł, który będzie zawierał informacje potrzebne do konkursu, będzie oznaczony następującą ramką:

 

Partnerem cyklu „Rozumiem w co inwestuję” jest serwis internetowy bossafund.pl umożliwiający inwestowanie bez opłat manipulacyjnych w 258 funduszy z 20-tu TFI .

fundusze_bezprowizji_550px

Właścicielem bossafund.pl jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. – jeden z najdłużej działających domów maklerskich w Polsce, istniejący na rynku od 20 lat. W 2014 roku został wybrany Najlepszym Domem Maklerskim w rankingu gazety „Parkiet” oraz wyróżniony tytułem Finansowa Marka Roku za najwyższej jakości usługi internetowe oraz zbudowanie pozycji eksperta rynku finansowego. DM BOŚ oferuje Klientom wysokiej jakości produkty oraz wspiera inwestorów licznymi analizami, rekomendacjami oraz komentarzami ekspertów.

 

A teraz już czas na przykładowe pytanie testowe:

Pyt. 1 Który z wymienionych rodzajów funduszy powinien inwestować w sposób najbardziej bezpieczny:

  1. Fundusz gotówkowy
  2. Fundusz pieniężny
  3. Fundusz rynku pieniężnego
  4. Fundusz depozytowy

Znacie odpowiedź? Na pewno jest gdzieś powyżej – i to dobrze wyeksponowana. 🙂 Mniej więcej takie zagadnienia pojawią się na teście. Proste, prawda?
Czekam na Wasze pytania związane z konkursem i całym cyklem.

ZAPRASZAM DO KONKURSU i z całej siły trzymam za Was kciuki! I pamiętajcie, że link do formularza z rejestracją będzie zawsze oznaczony w ten sposób:

 ->Zarejestruj się na bossafund.pl
i zdobądź punkty bonusowe!

Aby nie pominąć żadnego z artykułów – zachęcam Was do zapisania się na powiadomienia o wpisach.
Bardzo serdecznie Was pozdrawiam i czekam na Wasze pytania i komentarze. 🙂

P.S. Kolejny artykuł z tego cyklu już opublikowany. Zapraszam do lektury:

Fundusze pieniężne i gotówkowe – czego się po nich spodziewać?

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 8 337 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze112 komentarzy

    • Adamie,

      Ależ nie! Każdy może startować.
      Jeśli jesteś już klientem bossafund.pl to masz takie same warunki jak wszyscy inni i jak najbardziej możesz startować w konkursie. Po prostu przed Tobą mniej formalności – bo masz już podpisana umowę ramową.
      Jeśli dziś masz już jakieś jednostki funduszu – to po prostu Twój punkt bonusowy będzie zaliczony.
      Jeśli jeszcze nie masz żadnych jednostek – to dostaniesz punkty bonusowe zgodnie z tabelą.
      Konkurs jest dla WSZYSTKICH pełnoletnich czytelników (wszytko opisane szczegółowo w regulaminie).

      • Czyli jednak nie trzeba rejestrować się za pomocą specjalnego linka aby zdobyć punkt bonusowy? Mam konto w bossafund od kilku miesięcy i mam kupione fundusze do mojego portfela. Czy w związku z tym będę mieć zaliczony punkt bonusowy?

        No i dość oczywiste pytanie – jakie jest kolejne kryterium wyboru zwycięzców jeśli będą mieć tą samą liczbę punktów na końcu konkursu?

        • Nowi Klienci – czyli osoby, które nie mają DZIŚ (na 28.05.2015) konta w bossafund.pl aby zdobyć punkt bonusowy muszą skorzystać z linka.

          Obecni klienci DM BOŚ mogą być w jednej z dwóch sytuacji:
          a) mają juz jednostki funduszu – wtedy punkt bonusowy będzie zaliczony.
          b) nie mają jeszcze jednostek funduszu – wtedy powinni je dokupić jeśli chcą zdobyć punkt. Im wcześniej to zrobią – tym większa korzyść – zgodnie z tabelka w regulaminie.

          Twój przypadek to przypadek (a).

          Przy tej samej liczbie punktów decyduje czas, w jakim uczestnik rozwiąże test.

          • Mam rachunek w Bossie (IKZE i IKE), ale nie mam funduszowego. W tym przypadku mam skorzystać jakoś z Twojego linka czy on jest tylko i wyłącznie do rejestracji dla nowych klientów i mam sobie po prostu otworzyć funduszowe na swoim koncie i zakupić jakiś fundusz?

  1. W jaki sposób będzie przeprowadzony test?
    Bo spodziewam się, że będzie więcej osób niż jedna, która będzie miała 21 punktów. Będzie liczył się czas czy może wartość zakupionych funduszy w bossafund?

    By otrzymać bonusowy punkt wystarczy zmieścić się w określonym terminie i można wybrać jakikolwiek fundusz (np. taki za 50 zł)?

    • Test będzie przeprowadzony na blogu w wersji elektronicznej.
      Najpierw podaje się dane – a później naciska „Start” i zaczyna się rozwiązywać.
      Zgodnie z regulaminem w przypadku tej samej liczby punktów o kolejności zadecyduje czas rozwiązania testu (im szybciej, tym wyższa pozycja).

      By otrzymać punkt bonusowy wystarczy zmieścić się w określonym terminie i po postu nabyć jakikolwiek fundusz – nawet za 50 zł 😉

    • Już sam sobie odpowiedziałem. 😛

      „12. W przypadku zdobycia takiej samej liczby punktów o kolejności uczestników decydować będzie CZAS, w którym rozwiązano test. Im szybsze rozwiązane testu, tym wyższa pozycja w rankingu uczestników, którzy zdobyli tę sama liczbę punktów.

      „13 (…) za pośrednictwem platformy bossafund.pl dokonają nabycia jednostek uczestnictwa w dowolnym funduszu inwestycyjnym dostępnym na tej platformie upoważnieni są do otrzymania punktów bonusowych (…). „

  2. Ekstra! Zastanawiałam się kiedyś jak się do tego zabrać, ale brak gruntownych informacji mnie zniechęcał. Na pewno zaangażuję się w pełni i jestem zdeterminowana, żeby załapać się do grona wygranych! 😉

  3. Marcinie, w jakich godzinach zostanie opublikowany test? Nie wiem czy jest sens w to się bawić, jeśli miałby być opublikowany w godzinach pracy. Na pewno będzie bardzo dużo uczestników i czas rozwiązania będzie miał decydujące znaczenie.

    • Andrzej,
      Test będzie dostępny przez CAŁY DZIEŃ od rana.
      Nie ma znaczenia o której godzinie go rozwiążesz. Znaczenie będzie miał czas, jaki upłynie od momentu gdy naciśniesz START do momentu gdy naciśniesz WYŚLIJ WYNIKI.
      Dla każdej osoby czas będzie mierzony indywidualnie.

      Nie sądzę też, aby tak wiele osób miało maksymalną liczbę punktów, że decydującym czynnikiem stanie się czas.
      Test będzie prosty, ale nie banalny. W końcu chodzi o wiedzę.

  4. Marcinie cieszę sie,ze w końcu u Ciebie na blogu powstanie taki cykl artykułów,bardzo na to czekałam.Od dawna czytam twojego bloga i wzięłam sie porządnie za swoje finanse odkąd zostałam szczęśliwa mama.Mam juz poduszkę bezpieczeństwa i trochę oszczędności,ale chciałabym sie właśnie nauczyć jak zacząć inwestowac trochę pieniędzy na przyszłość dla mojego synka.Ciesze sie ,ze trafiłam na twojego bloga,jest bardzo pomocny,zmienił bardzo mojea nastawienie do finansów,zawsze ze zniecierpliwieniem oczekuje na kolejne wpisy.Robisz coś wielkiego,dziękuje i pozdrawiam.

    • Wiolka,
      To ja bardzo dziękuję Tobie za takie miłe słowa.
      I oczywiście zachęcam do konkursu – szanse zdecydowanie większe niż na jakiejkolwiek loterii a w dodatku brak ryzyka, bo wiedza zostanie.
      Wszystkiego dobrego.

  5. Super Marcin. Właśnie za Twoją ‚namową’ otworzyłem konto IKE Plus. Wczoraj przyszedł mail potwierdzający otwarcie. Przydało by się teraz zrozumieć te wszystkie aktywa i prawidłowo dobierać portfel. I tak bym czytał cały cykl edukacyjny a tu do tego konkurs. Rewelacja!
    Pozdrawiam serdecznie.

      • Marcin!
        Wygląda na to, że nie uniknąłem jednak drobnej wpadki. Zakładając na stronie internetowej ING konto IKE Plus w jednym z kolejnych kroków trzeba wskazać subfundusz IKE. Zdecydowałem się na „ING Perspektywa 2045” pamiętając, że pochlebnie wyrażałeś się o takiej opcji. Następnie przelałem ‚wsadowe’ i czekałem aż pieniądze przejdą. Dziś loguję się na portalu ING i widzę, że ostatecznie nie jest to wcale IKE, tylko Fundusz, na którym te pieniądze wylądowały. Na portalu istnieje dodatkowa opcja „Otwórz IKE”… To taki mały podstęp, czy ja czegoś nie rozumiem? 🙂

        • Damian,

          Na pierwszym ekranie rejestracji w INGTFI24 zaznacza się jedną z dwóch opcji: 1. Fundusze inwestycyjne lub 2. IKE/IKZE.
          Przypuszczam, że zaznaczyłeś na początku fundusze i stąd niespodzianka.
          Na końcu jest jeszcze ekran podsumowujący, w którym oświadcza się, że dokładnie zapoznałeś się z tym, co kupujesz i wiesz na co wpłacasz. Czytałeś przed naciśnięciem „OK”? 🙂

          W każdym razie, skoro masz już dostęp do INGTFI24, to otwarcie IKE z poziomu systemu jest banalnie proste. Tylko na spokojnie przeczytaj komunikaty na ekranach 😉 Wiem, wiem, trochę Ci dokuczam. Ale określenie „mały podstęp” nastroiło mnie do takich małych żartów…
          A mówiąc już bardziej poważnie, jeśli faktycznie uważasz, że środki zostały błędnie zaksięgowane (co jest mało prawdopodobne, bo wpisuje się nr rachunku funduszu, który w przypadku IKE jest inny) to należałoby skontaktować się z agentem transferowym i poprosić o wyjaśnienie. Nr telefonu: + 48 22 541 75 11. Daj znać, jeśli sprawa potoczy się w jakiś kuriozalny sposób. Może faktycznie coś nie tak zadziałało i warto to sprawdzić. Serdecznie Cię pozdrawiam.

    • IKE Plus to:
      1. Po pierwsze IKE
      2. Po drugie 21 funduszy z ING TFI.
      3. 25% niższa opłata za zarządzanie i żadnych manipulacyjnych.

      Bossafund.pl

      1. Nie ma formy IKE.
      2. Obecnie 285 funduszy z 20 TFI.
      3. Opłata za zarządzanie na standardowym poziomie, ale również brak opłat manipulacyjnych.

      IKE Plus daje korzyść podatkową i niższe opłaty za zarządzanie w funduszach ING TFI, ale jest mniej dostępnych funduszy.
      Bossafund.pl – to z kolei dostęp do całej palety funduszy różnych TFI, ale bez formy IKE.

      Gdyby IKE Plus połączyć z bossafund (niższe opłaty, korzyść podatkowa, ogromny wybór) powstałby produkt doskonały 😉
      Dla mnie świetnie się uzupełniają.

      • Nie wiem czy się zgodzisz Marcinie, ale jak dla mnie:

        ike;
        4. testament Warrena Buffeta

        Bossa:
        4. MISie

        🙂

        Mam duży szacunek dla tego co robisz.

        Zatem skoro nie ma opłat manipulacyjnych i tu i tu to jak rozumiem bezpłatnie przeprowadzam konwersję między 285 funduszami u bossa? Twój wpis mógłby to sugerować. (Wybacz proszę ale sam nas uczysz tej czujności 🙂 )

        • Hej Arek,

          Ech, rozmarzyłem się… Testament Warrena Buffeta to byłyby fundusze indeksowane z opłatą 0,25%… 🙂
          Niestety – jeszcze nie u nas…
          Dlatego szukam alternatyw z niskimi kosztami z tych, które są na rynku dostępne. Tutaj bossa „daje radę”.

          Konwersja w bossafund jest oczywiście bezpłatna (nie ma żadnej opłaty).
          Ale nie ma tu konstrukcji IKE, więc przy konwersji pomiędzy różnymi funduszami parasolowymi potrącony będzie podatek Belki.

          Czy o to Ci chodziło?

          • Dziękuję za odpowiedź. Tak Marcinie, o to mi chodziło. Wybacz proszę ale dopiero staram się ogarnąć tą wiedzę. Mimo, że jasno wszystko podajesz i na blogu i w książce to przyswojenie tych informacji wymaga trochę czasu i zapewne doświadczenia. Zdaję sobie sprawę, że bossafund to nie ike. Muszę się o prostu wczytać w to jakie plusy daje bossa i ogarnąć jakie ryzyka to za sobą pociąga (ile to kosztuje 🙂 )

          • Źle postawiłem pytanie. Nurtuje mnie w którym z opisywanych przez siebie kroków wstawiłbyś bossa a jednocześnie nie chcę psuć Ci inicjatywy

          • Fundusze indeksowane z opłatą 0,25% da się kupić przez BOŚ rynki zagraniczne. Duży wybór ETF chociażby na xetrze. No ale napewno to nie dla kogoś kto dopiero przekonuje się do polskich funduszy inwestycyjnych ;P No i to ryzyko kursowe, chodź osobiście traktuję to jako dywersyfikacje walutową. Ale za to opłata za zarządzenie 10 razy niższa + lepsza dywersyfikacja. Na inwestycji 10-20 letniej duża różnica w opłatach.

    • Super 🙂
      Najmniejsze szanse na nagrody będą mieli Ci, którzy nie spróbują.
      I zwykle tak jest w takich konkursach, że wszyscy myślą, że będzie „tłok”, więc nie warto, a później zwycięzcy się dziwią, że konkurencja była taka mała 😉

      Gram, żeby wygrać! – tylko takie podejście ma moim zdaniem sens:)

  6. Bossafund- płata za zarządzanie na standardowym poziomie – tzn? Jaki jest standardowy poziom? Zależy od kwoty?Od rodzaju funduszu?Nie znalazłam odpowiedzi w tabeli opłat i prowizji Bossafund
    Pytanie pewnie z grupy tych niedouczonych, ale będę pilnie czytać i będzie lepiej (chyba;))

    • Kamila,

      Opłata za zarządzanie jest już ujęta w wyniku inwestycyjnym danego funduszu.
      W przypadku funduszy akcji polskich – wynosi ona przeciętnie 3,5% w skali roku (są droższe i tańsze – ale przeciętna jest taka). W uproszczeniu oznacza to, że jeśli jakiś fundusz pokazuje wynik +10% w skali roku, to w rzeczywistości zarobił +13,5%, ale 3,5% poszło na opłatę.
      Im mniej akcji w portfelu – tym niższa opłata. O opłatach i ich znaczeniu napisałem dużo tutaj:
      http://marciniwuc.com/polisy-inwestycyjne-oplaty-2/

    • Kamila

      Rzeczywiście w tabeli opłat i prowizji nie znajdziesz informacji jakie opłaty pobierają poszczególne fundusze za zarządzenie. Znajdziesz je natomiast przy informacji o konkretnym funduszu. Na stronie bossafund.pl najłatwiej znaleźć konkretny fundusz poprzez wyszukiwarkę funduszy http://bossafund.pl/oferta/wyszukiwarka-funduszy i po wybraniu interesującego Cię produktu po prawej stronie w sekcji „Podstawowe Informacje” znajdziesz tą a także wiele innych przydatnych informacji jak chociażby minimalna wielkość inwestycji, wartość jednostki czy też datę rozpoczęcia działalności.

  7. Nie do końca zrozumiałem zasady klasyfikacji w konkursie. Osoba z 20 punktami bez bonusu będzie wyżej czy niżej od osoby z 19 punktami zasadniczymi i jednym punktem bonusowym, która rozwiąże test szybciej? Z początku myślałem, że niżej, bo obie mają po 20 pkt., a druga ma lepszy czas. Ale regulamin wspomina o ustalaniu jakiejś wstępnej kolejności PRZED dopisaniem punktów bonusowych. Będę wdzięczny za rozjaśnienie tej kwestii.

    • Tomek,
      Najpierw decyduje liczba punktów, później czas.

      Przy tej samej liczbie punktów (zwykłych czy bonusowych – wszystko jedno) wyżej będzie ten, kto szybciej rozwiąże.

      Faktycznie kolejność zapisów w regulaminie mogłaby być w tym miejscu bardziej precyzyjna. Dziękuję za zwrócenie na to uwagi.

  8. Bardzo udany pomysł z tym cyklem artykułów. Sam jestem od 3 m-cy początkującym właścicielem TFI w mBanku. Niestety jako niedouczony początkujący zainwestowałem ponad połowę portfela w fundusze obligacji i teraz modlę się i czekam aby odbiły się choć na poziom sprzed 3 m-cy aby zniwelować straty – jak myślisz kiedy Twoim zdaniem to nastąpi ? Bo tak jak napisałeś najlepiej człowiek się uczy na swoich pieniądzach 😉
    A dodatkowo za Twoją namową otworzyłem IKE Plus i też próbuję tam swoich sił bacznie czytając artykuły o Twoim portfelu w IKE.
    PS: czekam na następne rady dotyczące tegoż portfela 😉

    Na koniec mam pytanie: jest jakaś różnica między BOSSAFUND a Supermarketem Funduszy mBanku ?

  9. Witaj Marcinie!
    Cykl artykułów bardzo mi się podoba, inwestuję już drobne kwoty i w IKE Plus i w bossafound, ale poszerzenie wiedzy zawsze się przyda. Nie będę pisać o tym, jak cenię Twojego bloga, bo to się powtarza i na pewno wiesz, że masz grono wiernych „czytaczy” 😀 Chciałam natomiast napisać, że bardzo mi się podoba podejście Twojego partnera, DM BOŚ Banku. Pamiętam go z akcji na innym blogu 😉 Teraz inwestują swoje środki w podobne wydarzenie i wg mnie to jest bardzo cenne. Oczywistym jest, że oni, jak każda firma chcą zarobić, ale mają przy tym bardzo ciekawe podejście do klienta – edukują go i współpracują. Już samo to w moich oczach czyni z nich godnego zaufania partnera 🙂

    • Hej Kasiu,
      Bardzo dobrze rozmawiało mi się z DM BOŚ o tej współpracy.
      Już na wstępie ustaliliśmy zasadę, że osiągnięcie przez nich celów komercyjnych musi być równoznaczne z dostarczeniem realnej wartości czytelnikom bloga.
      Tutaj faktycznie od początku było z ich strony pełne zrozumienie.

  10. Witaj,
    w końcu! w końcu się doczekałam podstawy podstaw! Od 8 lat „inwestuję” w TFI i nawet jeżeli któryś rośnie, to koszty kupna/sprzedaży zżerają wszelkie zyski. Efekt jest taki, że kupuję i trzymam. Albo „kisi” się na innych lokatach czy kontach. Do tej pory czytanie blogów mi w tym zakresie nie pomogło. Mam nadzieję, że Twój cykl to zmieni.
    PS Czy utrzymanie profilu w TFI BOŚ coś kosztuje? Jeżeli założę konto i nie kupię jednostek to pobierają jakieś opłaty? Bo to, że opłata za zarządzanie jest już ujęta w wyniku inwestycyjnym danego funduszu wyczytałam. Opłata za kupno/sprzedaż to opłata manipulacyjna? (w tym przypadku 0zł).
    Pozdrawiam, Marzena

    • Cześć Marzena,
      Koszty produktów inwestycyjnych to bardzo ważny element, na który wiele osób nie zwraca uwagi. Początkowo ich wpływ wydaje się mało istotny, ale z czasem nabiera znaczenia.
      Dlatego bardzo zwracam na nie uwagę i szukam tych rozwiązań, które są możliwie tanie.
      Niestety – w Polsce fundusze inwestycyjne ciągle mają wysokie opłaty, ale część z nich możemy uniknąć.

      Gdyby w bossafund były opłaty za otwarcie i prowadzenie rachunku na pewno nie polecałbym tego rozwiązania.

      Jeśli otworzysz rachunek, ale nie zakupisz jednostek, to nie poniesiesz opłat.
      Ale nie otrzymasz również punktu bonusowego. Ten punkt nie jest za otwarcie rachunku, ale za nabycie jednostek.
      Podpinam link do pełnej tabeli prowizji i opłat: Tabela opłat i prowizji bossafund

  11. Marcinie,
    Zwróciłeś szczególną uwagę na to, że „fundusz rynku pieniężnego” to nie to samo co „fundusz pieniężny, fundusze gotówkowy czy depozytowy” ale w tabelce poniżej „Na tej podstawie możemy wyróżnić kilka podstawowych typów funduszy: …” nie wyróżniłeś go jako innego typu.
    Dlaczego?
    Czy mógłbyś to wyjaśnić (najlepiej nie tylko w komentarzu ale również uzupełnić w tej tabelce)?

  12. Należę do tych osób, które uważają, że jeśli inwestować, to „tylko w fundusze” 😉 (oczywiście poza własnym biznesem). Nie jestem jednak jakimś wytrawnym inwestorem. Dlatego mam nadzieję, że dzięki temu cyklowi dowiem się jeszcze czegoś nowego, a może też starczy mi determinacji, aby wziąć udział w teście, żeby się sprawdzić.

  13. Cześć Marcinie!

    Od dwóch miesięcy czytam twojego bloga, uporządkowałem już wszystkie swoje sprawy związane z wydatkami oraz przychodami, rozprawiam się właśnie z bankiem w którym jak się okazało mam prawie 20 zł miesięcznie różnych opłat (konto zupełnie niepotrzebne). Opracowałem sobie cele na niedługą przyszłość i zaczynam działać w kierunku osiągnięcia celów. Z niecierpliwością czekam również na przesyłkę z twoim poradnikiem bo nie ukrywam, że z informacjami na blogu poradziłem sobie dość szybko. Zainteresowałem się również cyklem elementarz inwestora który został już przeze mnie przeczytany w całości i w większości przyswojony. Najbardziej zainteresowały mnie właśnie fundusze inwestycyjne, natomiast ani Michał ani Zbyszek w swoim cyklu nie poruszyli zbyt mocno ich kwestii. Ciesze się niezmiernie i na pewno będę wiernym czytelnikiem tego cyklu. A co do konkursu i nagrody? Sytuacja idealna! Tak trzymać.

    Po przeczytaniu tekstu(przyznam, że nie zagłębiałem się w regulamin) nasunęło mi się tylko jedno pytanie. Pula pytań będzie 20 i będą to pytania takie same dla każdego? Czy może pytań będzie wiele więcej a program sam będzie losował te 20 dla uczestnika? Jeśli to pierwsze rozwiązanie to problemem może być to, że np. najpierw dam test do rozwiązywania komuś innemu, a sam podpatrzę pytania, znajdę odpowiedź i później polecę ekspresowo już swój egzamin;)

    Wielkie dzięki za to że tak mocno udzielasz się w edukację Polaków;)
    Pozdrawiam!
    Oskar

    • Cześć Oskar,

      Dziękuję za komentarz i cieszę się bardzo, że tak dobrze idzie Ci poprawianie sytuacji finansowej. Tak trzymaj!

      Co do Twojego pytania – pracujemy nad najbardziej uczciwym i sprawiedliwym rozwiązaniem. Ale z powodów, o których piszesz, będzie to najprawdopodobniej spora pula pytań o bardzo zbliżonym poziomie trudności. Piszę „najprawdopodobniej”, bo jeszcze dopracowujemy szczegóły techniczne. Do października solidnie wszystko przetestujemy.
      Oczywiście przed samym testem będzie bardzo konkretne przypomnienie wszystkich zasad.

  14. Ale czad. Podczytuję tego bloga czasami, sama własne finanse dzięki braku systematyczności mam w lekkim chaosie, jednak ciągle dążę do stanu wyższego wtajemniczenia.
    Zgłaszam się do konkursu. Baaaaardzo się cieszę z takiej inicjatywy, i to nie dlatego, że nagrody(chociaż też fajnie), ale że cykl wpisów pozwoli mi się ogarnąć w temacie merytorycznie.

  15. Marcin, a ile czasu mija od rejestracji z Twojego linka do momentu nabycia funduszy? Bo liczy się data nabycia funduszy, prawda?

    • Janek,

      O, to ważne pytanie. Dzięki.
      Tak – liczy się data nabycia funduszy.

      Po rejestracji należy fizycznie podpisać umowę ramową i odesłać do DM BOŚ.
      Po jej akceptacji przelewa się środki ze swojego banku na rachunek w DM BOŚ.
      A później składa się przez internet zlecenie nabycia jednostek.

      Realnie trzeba liczyć około 7 dni roboczych do momentu nabycia jednostek. Dlatego nie ma co zostawiać sprawy na koniec czerwca.

    • Janek
      Jeżeli chciałbyś przyśpieszyć proces podpisania umowy i mieszkasz w jednym z miast gdzie znajduje się oddział DM BOŚ (http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/) to możesz także podpisać umowę na miejscu. Jednak pamiętaj o tym aby wcześniej wypełnić formularz rejestracyjny korzystając z linku, który Marcin podał w artykule. Tylko w ten sposób będziemy w stanie przyznać Ci punkty bonusowe. Możesz to zrobić na spokojnie w domu i potem w procesie rejestracji wybrać oddział w którym umowa powinna zostać podpisana. Umowa zostanie dla Ciebie wcześniej przygotowana, a my będziemy też pamiętać o tym aby uwzględnić Cię w procesie liczenia punktów bonusowych.
      Powodzenia.

  16. hej, Marcin świetny artykuł jak i cykl.
    Zaintrygowała mnie jedna kwestia czy „poduszkę bezpieczeństwa” trzymać na funduszu rynku pieniężnego czy na dziesięciolatkach-dziesięcioletnich obligacjach skarbu państwa (zważywszy na deflacje jaka jest obecnie)?

    • Hej Marcin,
      W kolejnym artykule o funduszach pieniężnych odniosę się do tego.
      Deflacja nie szkodzi detalicznym 10-latkom. A konkretniej: jeśli inflacja spada poniżej zera, to oprocentowanie obligacji liczone jest jako 0% + marża (obecnie 1,5%)

  17. Co do regulaminu, jeśli pytania mają być takie same (lub nawet z ograniczonej puli) to czas wypełniania testu nie znaczy nic przy możliwości wcześniejszego podglądu pytań.

    A ja poprosze o analizę strategii buy and hold w przypadku funduszy akcji oraz ETFW20L 🙂

  18. Marcinie, zainteresował mnie Twój konkurs, ale idąc za Twoimi radami sprawdziłem „ofertę”. Może nie do Ciebie pytanie, ale dlaczego inne wyniki są na stronie BOŚ a inne na źródłowych stronach TFI? Są jakieś dodatkowe opłaty poza opłatami pobierane przez TFI o których nie wiem albo niedoczytałem?

    • Juras,

      Nie ma takiej możliwości 😉

      Podaj proszę nazwę konkretnego funduszu i co z czym porównujesz oraz daty notowań.

      Wtedy będę mógł dokładnie odpowiedzieć i jeśli występuje różnica to wyjaśnić z czego wynika. Zazwyczaj na jednej stronie są już notowania aktualne, a na innej jeszcze z dnia poprzedniego.

      Żadnych dodatkowych opłat nie ma.

      • Może porównane zostały inne serie tego samego funduszu, np. detaliczna seria (A) z inwestorską (I) o zmniejszonej opłacie za zarządzanie. Wtedy rzeczywiście wykresy by się nie pokrywały.

  19. Jestem klientem BOŚ Banku ale nie mam rachunku inwestycyjnego (mam ROR i konta oszczędnościowe). Po wejściu na stronę z Rejestracją Umowy Ramowej w informacji Otwarcie Rachunku Inwestycyjnego jest napisane, iż trzeba wpłacić 1000 zł na Rachunek Inwestycyjny: „Zgodnie z Zarządzeniem Dyrektora DM należy przekazać minimalną wpłatę w wysokości 1.000 PLN (limit wpłat nie dotyczy rachunku IKE i IKZE ) lub papiery wartościowe o tej wartości, aby rozpocząć inwestowanie.” Czy trzeba wpłacić tą kwotę aby nauczyć się inwestowania, czy wystarczy wpłacić minimalną kwotę na zakup danego funduszu tak jak jest napisane w artykule?

      • Dziękuję za odpowiedź. Mam pytanie: do jakich rynków dostajemy dostęp otwierając ten rachunek inwestycyjny – tylko fundusze inwestycyjne czy wszystkie instrumenty finansowe jak na rachunku maklerskim? jeżeli jest to rachunek maklerski to jaki rodzaj? DM BOŚ ma kilka rachunków maklerskich.

        • Dawid,

          Na potrzeby konkursu wystarczy otworzyć rachunek do obsługi funduszy. Po podpisaniu umowy ramowej i otrzymaniu loginu i hasła z poziomu użytkownika wybierasz „Otwórz rachunek” i tam będzie opcja „Fundusze”.
          Do różnego typu instrumentów w DM BOŚ otwiera się różne rachunki. Do handlowania na akcjach – rachunek akcyjny, do handlowania na kontraktach terminowych – rachunek kontraktowy, itp. Wszystkie rachunki otwiera się po zalogowaniu do systemu, do którego dostęp otrzymujesz na podstawie umowy ramowej.

          Po weekendzie poproszę zespół z DM BOŚ o dodatkowy komentarz z bardziej jeszcze precyzyjną odpowiedzią na Twoje pytanie.

          • Dawid. Marcin opisał cały proces bardzo dokładnie. Proces otwierania poszczególnych rachunków jest bardzo prosty. Otwierając umowę ramową masz dostęp do całej oferty DM BOŚ. Tylko umowa ramowa wymaga od Ciebie zawarcia papierowej umowy i złożenia pod nią podpisu, natomiast aktywacja wszystkich pozostałych rachunków sprowadza się do ich aktywacji już wewnątrz systemu transakcyjnego. Aby to zrobić po zalogowaniu należy kliknąć w zakładkę „Otwórz Rachunek” i tam wybrać rachunek, który Cię interesuje.

            Do wyboru masz standardowy rachunek maklerski, IKE, IKZE, rachunek kontraktowy oraz rachunek intraday, rachunek forexowy, rynki Zagraniczne no i oczywiście rachunek Bossafund, który jest niezbędny aby wziąć udział w naszym konkursie.

            Sam proces aktywacji trwa jedynie kilka minut. Po zaznajomieniu się z umowami dostępnymi w formie elektronicznej musisz potwierdzić chęć otwarcia rachunku poprzez podanie Twojego indywidualnego hasła. I już możesz rozpocząć inwestowanie.

            • Dziękuję za odpowiedź. Wypełniłem dzisiaj (2.06) wniosek o zawarcie umowy ramowej. Wybrałem możliwość podpisania umowy w oddziale banku. Kiedy umowa będzie gotowa do podpisania i w jaki sposób bank mnie o tym powiadomi?

  20. Witam blogera i czytelników!
    Wiedza na temat funduszy inwestycyjnych jest b. potrzebna osobą, które chcą osiągać zyski w ten sposób. Ale pomimo przyswojenia tej wiedzy w sposób nawet dość wysoki-potencjalny inwestor zawsze będzie narażony na ryzyko utraty części kapitału. Nikt nie jest w stanie zagwarantować osiągnięcia zysku, przewyższającego koszty takiego inwestowania. Mówiąc krótko: elementy loterii są wplecione w ten rodzaj inwestowania. Nie chcę umniejszać Twojej roli Marcinie w nauce Kowalskich o funduszach inwest. Jest to potrzebne i tyle!
    Warto natomiast zastanowić się, czy nie należy przekazywać także wiedzę z inwestowania, gdzie ryzyko inwestycyjne jest znacznie mniejsze np. inwestowanie związane z nieruchomościami, ziemią /średnie ceny ziemi w Polsce są ciągle w trendzie wzrostowym/.
    Potencjalni inwestorzy i TY Marcinie- co na to?
    Pozdrawiam
    Czesław

    • Czesław,

      Z czasem poruszę tematy związane z innymi formami inwestowania.

      Inwestowanie w nieruchomości i ziemię również niesie ze sobą szereg ryzyk, z których wiele osób nie zdaje sobie sprawy. To, czy na ziemi się zarobi, zależy od tego gdzie te ziemie się kupi i za ile, oraz czy później znajdzie się na nią kupca. 🙂 Nie ma inwestycji bez ryzyka. Nawet trzymanie gotówki w tapczanie jest ryzykowne. Przy każdej formie inwestycji piszę jakie ryzyka trzeba wziąć pod uwagę.

      Bezpośrednie inwestowanie w ziemię i nieruchomości wymaga znacznie większych nakładów kapitałowych niż inwestycja w fundusz. Dlatego fundusze są dla mnie naturalnym pierwszym krokiem dla większości z nas – więc to właśnie na nich skoncentruję się przez najbliższe miesiące.

      • Witaj Marcinie
        Każdy ma inny punkt widzenia na inwestowanie, jeśli chodzi o rodzaj, przedmiot, okres /krótko i długoterminowo/ i cel inwestowania, a także twz.temperament i wiedza inwestora.
        Moje doświadczenia są takie, że ziemia i nieruchomości pozwoliły mnie na przestrzeni ćwierć wieku zarobić, a fundusze były zabawą, na których czasem traciłem, a czasem zarabiałem.
        Fundusze były więc „zabawą finansową” bez efektu końcowego.
        Podobnie – posumowałem 10 lat /10 PIT-ów 38/ inwestowania na giełdzie. Były lata zysków, a także strat. Wynik końcowy koło zera.
        Ale emocji było co niemiara! Wniosek końcowy- fundusze inwest. i giełda /warszawska/ były czasem nauki o finansach i ryzyku inwestycyjnym, ale zarobić /w moim przypadku/ nie dały.
        Może lepsi ode mnie zarobili- gratuluję wiedzy i szczęścia.
        Tak-szczęścia, bo nie zawsze zyski idą w parze z wiedzą o inwestowaniu.
        Dziękuję za odpowiedź.
        Pozdrawiam
        Czesław

        • Ręka-na-pulsie

          W moim odczuciu inwestowanie w nieruchomości bardzo często prowadzi do złudnego poczucia bezpieczeństwa inwestycji. Dzieje się tak głównie z uwagi na dwa czynniki (w moim odczuciu oczywiście): po pierwsze mamy do czynienia z pewnego rodzaju namacalnością naszej inwestycji, po drugie (co wydaje mi się mieć bardziej znaczący wpływ z perspektywy psychologii inwestycji) nie mamy takiej samej możliwości monitorowania przebiegu naszych inwestycji, jaką dają nam np. inwestycje w akcje czy fundusze. W drugim przypadku wystarczy kilka kliknięć myszy, aby sprawdzić stan naszego konta i już wiemy czy nasza inwestycja generuje zyski czy straty. W przypadku inwestycji w nieruchomości już tak łatwo nie jest i bardzo często żyjemy w przekonaniu, że w dłuższej perspektywie i tak zarobimy, a samą inwestycje oceniamy dopiero już na samym końcu po ewentualnej sprzedaży. Dodatkowo końcową wartość takiej inwestycji ustalamy w dużej mierze my sami, co też stanowi większe poczucie bezpieczeństwa.

          Wydaje mi się, że gdybyśmy zastosowali podobne kryteria w przypadku inwestycji w fundusze (kupujemy fundusz i trzymamy aż do uzyskania satysfakcjonującej nas ceny, bez sprawdzania w międzyczasie faktycznej wartości funduszu, opierając się jedynie na danych z rynku), przeciętny Kowalski zacząłby je uznawać za równie bezpieczne jak inwestowanie w nieruchomości właśnie.

          • Ręko-na pulsie
            Czy aby trzymasz rekę na właściwym pulsie?
            Czy już inwestowałeś w nieruchomości?
            Z tego co piszesz, to myślisz o jednym sposobie inwestowania w nieruchomości, a dokładniej – „kup-trzymaj-sprzedaj” /podobnie doradzają fachowcy (?) od funduszy/.
            Innym sposobem inwestowania jest wynajem nieruchomości, a potem dopiero sprzedaż w odpowiednim momencie.
            Dla porównania – jeden farmer hoduje bydło rzeźne, zabija i sprzedaje mięso; a drugi- hoduje krowy, czerpie zyski z mleka, a potem także z mięsa.
            Są też inne sposoby inwestowania w nieruchomości, które moim zdaniem w zdecydowanej większości mogą dać znacznie lepsze wyniki, jak fundusze.
            Tutaj kłania się wiedza i praktyka (!) na ten temat.
            Pozdrawiam
            Czesław

            • Ręka-na-pulsie

              Ja w żadnym wypadku nie neguje zasadności inwestowania w nieruchomości. Chciałem jedynie napisać, że jeżeli spojrzymy na niektóre aspekty z innej perspektywy, to możemy wówczas dojść do innych wniosków. Nic ponad to.

              Mimo wszystko to o czym piszesz ma w głównej mierze sens i zasadność w przypadku, gdy kupujemy nieruchomość za posiadany już kapitał. Sytuacja znacznie komplikuje się w przypadku inwestycji na kredyt – wówczas wynajem jest konieczny, w przeciwnym razie inwestycja będzie generowała ogromne straty. Chyba nie muszę tłumaczyć z jak dużym ryzykiem wiąże się wówczas taki rodzaj inwestycji. Co więcej, wykorzystując Twoje porównanie do farmera i jego hodowli, nie wszystkie zwierzęta hodowlane generują dodatkowy przepływ pieniężny (chyba zgodzisz się ze mną, że ciężko jest np. wydoić świnię i czerpać z takiego chowu dodatkowe korzyści niż te z samej sprzedaży). Podobnie jest również z nieruchomościami, bowiem nie wszystko można łatwo, czy nawet w ogóle, wynająć.

              Kij zawsze ma dwa końce, sam sobie odpowiedz na pytanie jak wyglądałby świat gdyby inwestowanie w nieruchomości było tak proste i bezpieczne, jak starasz się to przedstawić w swoich komentarzach.

              • Nie chcę wchodzić w dalszą polemikę.
                Myślę, że nasze wpisy mogły dać powód czytającym bloga do myślenia w zakresie inwestowania alternatywnego w stosunku do funduszy inwestycyjnych.
                A propos-świni nie można zaliczać do bydła.
                Pozdrawiam
                Czesław

  21. Jestem prawie zdecydowany na założenie konta i chętnie przyłączę się do inicjatywy, ale w regulaminie opłat znalazłem coś takiego, że jednorazowe zawarcie umowy to koszt 200 zł. w punkcie 6a. O co chodzi? To jak to jest z tym kontem?

    • Patryk,

      Ten limit jest obecnie zniesiony. Tak jak w regulaminie: wystarczy nabyć dowolny fundusz za dowolna kwotę.

      W zależności od funduszu – 50 zł, 100, zł, 200 zł lub więcej. Tutaj każde TFI decyduje samodzielnie i DM BOŚ na to wpływu nie ma. Ale dla uczestników konkursu nie ma żadnych wymagań co do wysokości pierwszej wpłaty.

      • Patryk.

        Prowadzenie konta w DM BOŚ jest bezpłatne. Punkt 6a, który przytoczyłeś z Tabeli opłat i prowizji dotyczy trochę innego zagadnienia, a konkretnie przypadku, w którym dana osoba zawiera z nami umowę jednorazową i nie staje się przy tym naszym klientem. Może to być zarówno kupno jak i zbycie jednostek funduszy. Sytuacja taka często ma miejsce na przykład przy spadku.

        Jeżeli jednak otworzysz u nas umowę ramową a następnie aktywujesz rachunek Bossafund to nie pobieramy żadnych opłat ani za zakup ani za późniejszą sprzedaż jednostek funduszy. Również prowadzenie rachunku jest darmowe.

        Natomiast to o czym pisze Marcin to jest trochę inny temat a konkretnie minimalna pierwsza wpłata. Standardowo limit pierwszej wpłaty wynosi 1000 PLN, jednak wspólnie z Marcinem ustaliliśmy, że specjalnie na potrzeby tego konkursu znosimy ten limit i jedynym ograniczeniem jest wielkość minimalnego zakupu ustalana przez TFI.

        • Wszystko w zasadzie jasne, ale po przyjściu do podpisu umów ramowych w piśmie przewodnim pisze by na późniejszym etapie wpłacić 1000zł. Umowę zawierałem przez link na stronie Marcina. Mogę wpłacić mniej czy mam uprzednio kontaktować się telefonicznie lub mailowo?
          Pozdrawiam

          • Klaudiusz,
            To jest standardowe pismo przewodnie załączane do klientów. W związku z konkursem Ty wpłacasz po prostu mniejsza kwotę i nabywasz za nią jednostki funduszu. Np. jesli minimalna pierwsza wpłata na fundusz, o którego zakupie myślisz to 100 zł, to wystarczy jeśli wpłacisz tyle. Gdy przelew dotrze do DM BOS składasz zlecenie nabycia jednostek uczestnictwa. Przetestowane – działa.

            • Klaudiusz.

              Jest dokładnie tak jak Marcin pisze. Informacja, którą dostałeś dotyczy standardowego procesu podpisania umowy, jednak specjalnie dla naszej wspólnej akcji zdecydowaliśmy się zlikwidować limit pierwszej wpłaty. Możesz wpłacić dowolną kwotę. Upewnij się jednak wcześniej jaki jest minimalny wymóg dla wybranego przez Ciebie funduszu, gdyż na te limity już wpływu nie mamy i są one określane przez TFI.

  22. Świetny artykuł. W sumie sam konkurs nie za bardzo mnie interesuje ale możliwość zdobycia wiedzy z bloga to już dla mnie bardzo wiele.

  23. Czy, aby otrzymać punkt bonusowy należy zakupić i trzymać jednostkę uczestnictwa z jakiegokolwiek funduszu do czasu zakończenia konkursu czy można ją sprzedać w dowolnym momencie, a punkt i tak zostanie naliczony?

    • Jacku

      Możesz sprzedać jednostki uczestnictwa w dowolnym momencie. Przy ustalaniu punktów bonusowych będziemy brać pod uwagę jedynie moment zakupu. To jak długo zdecydujesz się trzymać dany fundusz zależy tylko i wyłącznie od Ciebie, Twoich planów inwestycyjnych oraz Twoich oczekiwań co do tego jak zachowa się rynek.

  24. Super pomysł z tym konkursem. Będzie to na pewno dodatkowa mobilizacja do praktycznego zapoznania się z tematem.
    Czy umowa ramowa dla DM BOS dotyczy wszystkich produktów DM ?
    Czy mając podpisaną umowę dotyczącą produktów giełdowych można bez pisemnych formalności aktywować fundusze ?

    • Jak najbardziej dostępne są już wszystkie pozostałe rachunku. Jeżeli masz już zawartą umowę ramową wystarczy, że w zakładce „Otwórz Rachunek” aktywujesz konkretny produkt na przykład Bossafund do inwestycji w fundusze.

  25. Nawet jak by nie było żadnych nagród to i tak warto zdobywać wiedzę, ale dzięki takim konkursom ma się dodatkową motywację :-), super pomysł Marcinie, pozdro

  26. Witam. Mam pytanie. Punkt 13 regulaminu opisuje wymagania dotyczące punktu bonusowego. Czy jeśli mam już podpisaną umowę ramową i posiadam w DM BOŚ rachunek IKZE, czy nadal mogę się załapać na ten punkt? Czy wystarczy, że założę teraz rachunek dla funduszy inwest. ? Bo chcąc być bardzo dokładnym to nie spełnię niektórych wymogów regulaminu, czyli nie skorzystam już z linku, który Marcin podaje na swoim blogu, ani też nie będe wypełniał formularza rejestracyjnego i nie podpiszę kolejnej umowy ramowej. Można to jakoś doprecyzować?

    • Hej Marcin,
      Wystarczy jesli otworzysz rachunek do funduszy i nabędziesz jednostki dowolnego funduszu. Liczba przyznanych punktóe bonusowych zależeć będzie od tego kiedy jednostki pojawią sie na Twoim rachunku (liczy sie data nabycia). Oczywiście w Twoim przypadku wszsytko możesz zrobić online i znacznie szybciej, bo masz już podpisaną umowę ramową.

  27. Doskonale, zapowiada się na bardzo wartościowy cykl.
    Aktualnie korzystam z już promocji DM BOŚ dla czytelników zaprzyjaźnionego bloga 🙂 i bardzo sobie chwalę takie inicjatywy, jaki i oba blogi.
    Czekam Marcinie z ciekawością na Pierwszy artykuł!

    • Hej Dominik,

      Serdecznie zapraszam do konkursu. Jeśli jesteś juz klientem DM BOŚ – zwróć tylko uwagę, że aby dostać punkty bonusowe niezbędne jest nabycie jednostek uczestnictwa funduszu.

  28. No i odpadłam w przedbiegach. Sądzę, że wielu uczestników konkursu uzyska podobne wyniki, więc kryterium dotyczące czasu rozwiązania testu wyeliminuje: osoby z poważnymi schorzeniami i uszkodzeniami oczu, które niejako wolniej myślą (bo widzimy mózgiem), flegmatyków i część osób starszych. A ja jestem 3 w jednym :(. Wnioskuję, że z moim intelektem nie jest najgorzej, ale to tempo… Swego czasu udało mi się odpowiedzieć przed telewizorem na wszystkie pytania teleturnieju (zwycięzca nie odpowiedział na ostatnie, więc nie zgarnął miliona), ale… ani raz nie zdążyłam szybko odpowiedzieć na najłatwiejsze pytania wstępne, które wyłaniały uczestników kolejnych edycji.
    Pozdrawiam serdecznie i wyrażam swój podziw dla pracy, która wykonujesz. Ciągle mam nadzieję na jakieś przedsięwzięcie dla osób w wieku okołoemerytalnym lub nawet emerytalnym, które pozwoliłoby poprawić naszą sytuację materialną. My już w nowym funduszu emerytalnym nie zgromadzimy godziwych pieniędzy: III filar przepadł w FE, II filar zagarnęło państwo, a ZUS „naliczył” 1200 zł z tendencją malejącą wraz z coraz dłuższym stażem pracy.

  29. Panie Marcinie, na to czekałem!!
    Dzięki Panu, a także Maciejowi Samcik oraz Michałowi Szafrańskiemu oraz blogowi mojaprzyszlaemerytura.pl uporządkowałem swoje finanse osobiste, założyłem IKE plus z myślą o emeryturze oraz zacząłem inwestować w bossafund. To jest chyba najlepszy partner jakiego mógł Pan wybrać do współpracy. Nie mogę doczekać się artykułów z tej serii oraz samego testu. Do tego czasu będę zdobywał doświadczenie w realnym inwestowaniu w fundusze.
    Dziękuję za Pana wkład i życzę dużo energii z korzyścią dla nas, czytelników. 😉

  30. Nie podpisałem umowy ramowej, a przyszedł mi przed chwilą mail od bossafund:
    „…Umowa ramowa została zatwierdzona – rachunki można aktywować drogą elektroniczną….”

    Zalogowałem się do serwisu, gdzie otwarłem rachunek inwestycyjny Bossafund (fundusze). Następnie otrzymałem maila:

    „Rachunek inwestycyjny został otwarty.
    Prosimy o przesłanie środków na rachunek maklerski. Indywidualny numer rachunku
    bankowego do wpłat jest dostępny po zalogowaniu do konta w menu [Dyspozycje -> Przelewy].”

    Wygląda na to, że pozostaje mi tylko przelać pieniądze do Bossafund.
    Co z podpisaniem umowy ramowej? Muszę to robić?
    Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku w związku z uczestnictwem w konkursie (rejestrowałem się z linku z bloga).

  31. Szymonie
    Przeanalizowałem Twoją sytuację. Wiem, też, że nasz pracownik Działu Obsługi Klienta jest już z Tobą w kontakcie i sprawa została naprostowywana. Tutaj niestety powstał błąd po naszej stronie za co Cię bardzo przepraszamy. Pomimo, że nie podpisałeś jeszcze umowy, Twoje konto zostało przedwcześnie aktywowane. Obecnie jest znowu zablokowane i umowę ramową jednak musisz podpisać a jak to zrobisz to już wszystko będzie działało poprawnie.
    Jeżeli zaś chodzi o punkty bonusowe to również to sprawdziliśmy i wniosek został złożony poprawnie. Jeżeli tylko zakupisz jednostki funduszy to będziesz uprawniony do punktów bonusowych.

  32. Ojojoj z tymi nagrodami 30 tys. zł to już tak nie przesadzaj Marcin, bo tak naprawdę to tych nagród masz „tylko” za 7.500 zł, no ale to wygląda już znacznie gorzej niż okrągłe 30.000 zł 😉

    Równie dobrze ja mógłbym zrobić konkurs i ufundować nagrody „o wartości ponad 1 mln zł!!!”. A niżej napisać, że te nagrody to tak naprawdę 100 zł dla zwycięzcy, a dla reszty 100 nagród polegających na moim szkoleniu przez skype’a trwające pół godziny, które „jest warte” 10.000 zł każde 😉

    I już mam konkurs z milionem złotych nagród!!!

    • Robert,

      7500 zł to wartość nagród pieniężnych. Reszta to bilety nie na żadne szkolenie online, tylko na „fizyczne” szkolenie przeprowadzone przeze mnie i ludzi z DM BOŚ w „tradycyjnej” sali szkoleniowej w Warszawie. Wynajmij salę, zatrudnij mnie i 2 osoby posiadające stosowną wiedzę i kompetencje, przygotuj materiały i zorganizuj takie szkolenie dla 30 osób. Jestem baaaardzo ciekawy czy nadal będziesz je wyceniał na 0zł? 🙂 Wchodzisz w to?

      Ale rozumiem, że Ty wyceniasz możliwość zdobycia wiedzy na takim szkoleniu na „0 zł” i preferujesz darmowe wydarzenia?

      A co Twojego konkursu. Zorganizuj – śmiało. Jeżeli Twoja wiedza jest tyle warta – nie wahaj się nawet przez chwilę. Wiedza to potęga. Szczególnie stosowana w praktyce…

  33. No dobra rachunek maklerski już założyłem. Który fundusz mogę kupić już od 50 zł? Strasznie dużo klikania, żeby to sprawdzić… BOŚ mógłby zrobić sortowaną tabelę.
    Czy przelew z rachunku maklerskiego Bossa fund w kwocie poniżej 500 zł jest bezpłatny? Jeśli nie, to ile kosztuje?

    • Andrzej

      Niestety w przypadku funduszy dostępnych na bossafund nie ma żadnego gdzie minimalna pierwsza wpłata jest poniżej 100 PLN. To właśnie od 100 PLN można rozpoczynać pierwsze inwestycje. Na przykład fundusze Investor, PKO TFI czy też Eques mają właśnie takie wymogi.
      Natomiast limity dotyczące kolejne inwestycji często są już mniejsze i mogą wynosić nawet 50 PLN.

      Jeżeli zaś chodzi o wypłatę to każda wypłata zlecona przez internet poniżej 500 PLN obciążona jest opłatą w wysokości 1 PLN. Natomiast każda wypłata w kwocie powyżej 500 PLN już jest bezpłatna.

      • No to niech się teraz pan Marcin tłumaczy, bo w artykule mowa o owych 50 zł i na początek nie chciałem więcej inwestować. Umowa podpisana, rachunek na bossafund otwarty, nawet 50 zł przelałem i tu niemiła niespodzianka…

        • No właśnie, u mnie to samo. 50 zł wpłynęło do bossafund, ale funduszu kupić nie mogę. Wczoraj zleciłem następny przelew z mojego banku. Jeśli pieniądze wpłyną dzisiaj do bossafund, to od razu zakupię jednostki. Mam nadzieję, że operacja kupna będzie zakończona do końca dnia jutrzejszego.

    • Andrzej,

      Przepraszam – moja wina. Faktycznie – minimalna kwota to 100 zł (50 zł dotyczyło funduszy ING, ale w ramach IKE Plus – stąd błędna informacja w artykule). Za chwilę to poprawię.

      Natomiast jedno jest dla mnie pewne – minimalna kwota wpłaty to nie jest właściwe kryterium zainwestowania własnych pieniędzy. Piszę, staram się wyjaśnić i przybliżyć jak mądrze wybrać fundusz, a obawiam się, że jedyne kryterium dla Ciebie to minimalna kwota wpłaty. Błagam, nie tędy droga…

      Czy gdyby 50 zł to była minimalna kwota wpłaty na ultra ryzykowny fundusz, którego działania totalnie nie rozumiesz, zdecydowałbyś się na inwestycję? Może jednak warto płacić 100 zł na coś bezpiecznego?

      Przemyśl, bardzo Cię proszę, w co chcesz zainwestować. Szkoda kasy aby wpłacać na „chybił – trafił”.

      • Jeśli ktoś ma za główny cel udział w konkursie, to zainwestuje najmniejszą możliwą kwotę. Co najwyżej straci jakiś procent z tych 50 złotych. Będzie on dopiero nabywał wiedzę w trakcie trwania konkursu, a dopiero po jakimś czasie będzie w stanie samodzielnie wybrać optymalny dla siebie fundusz.

        Przed chwilą zakupiłem jednostki w Bossafund. Na razie mają status zlecenia oczekującego. Oby do jutra się to zmieniło 🙂

        • Szymonie
          Tutaj przyjęliśmy z Marcinem założenie, że będziemy uwzględniać datę zakupu jednostek, tak więc przyznana zostanie Ci maksymalna liczba punktów, nawet jeżeli jednostki funduszu pojawią się na Twoim rachunku na początku lipca.

  34. Mam pytanie odnośnie nabycia jednostek funduszu.

    W artykule jest napisane, że liczy się data nabycia jednostek. Jak to rozumieć? Wczoraj zleciłem kupno jednostek. Jednak nie mam ich jeszcze na swoim koncie. Jednocześnie nie mogę anulować zlecenia – z tego wynika, że są one już nabyte.
    Status mojego zlecenia: „przekazane”.

    Marcinie, jak to będzie rozpatrywane?

    • Szymonie

      Jeżeli kupiłeś jednostki funduszy w czerwcu to zaliczymy Ci maksymalną liczbę punktów. Z reguły zaksięgowanie jednostek trwa około 3 dni roboczych, więc jeżeli kupiłeś je 29 czerwca czyli w poniedziałek to prawdopodobnie pojawią się na Twoim koncie 2 lipca we czwartek. Nie jest to jednak stała zasady, gdyż w każdym TFI wygląda to trochę inaczej i czasami może minąć nawet 7 dni od momentu zakupu do momentu w którym będziesz widział swój fundusz w wynikach.

  35. Kliknęłam w linka z bloga, założyłam tym samym rachunek na Bossa, ale niestety nie udało mi się zakupić żadnych funduszy za podaną tutaj kwotę minimalną 50 zł. W ostateczności kupiłam za więcej, jednak chciałabym wiedzieć czy w związku z tym nie zostałam wzięta pod uwagę w konkursie? Jak mogę sprawdzić, czy został mi przyznany punkt za zarejestrowanie się w Bossa przez bloga? Nie dostałam żadnej informacji na ten temat.

    • Cześć Emilia,
      Jesli kupiłas za większą kwotę to oczywiście spełniłaś wymóg regulaminu. Nie planowaliśmy informować o przyznaniu punktu bonusowego przed konkursem. Zostanie on po prostu doliczony w momencie podliczania wszsytkich punktów w konkursie.

      • Emilia.

        Na podstawie krótkiego opisu, który podałaś wydaje mi się, że udało mi się namierzyć Twój rachunek i wynika z niego, że chociaż zarejestrowałaś się poprawnie poprzez formularz rejestracyjny to jednak nie zrobiłaś tego z dedykowanego linku, który Marcin podał na stronie a wykorzystałaś formularz bezpośrednio ze strony.

        Jedynie ten link https://www.bossa.pl/bossa/registrationfrw?src=416745167 pozwala nam od razu zidentyfikować źródło pochodzenia rejestracji.

        Napisz proszę do nas maila na adres makler@bossa.pl, abyśmy byli w 100% pewni, że to o Twój rachunek chodzi, wtedy zmienimy informację o źródle rejestracji i już wtedy na pewno będziesz brana pod uwagę przy podliczaniu punktów bonusowych zgodnie z terminem zakupu.

  36. Witam,
    mam pytanie odnośnie tego punktu bonusowego – zlecenie kupna jednostek funduszu złożyłam 30 czerwca. Do dnia dzisiejszego (tj. 5 lipca) nie widzę tych jednostek na swoim rachunku, w statusie zlecenia jest informacja, że zlecenie zostało przekazane. Czy zatem spełniłam warunek i punkt bonusowy zostanie przyznany czy też nie?

    • Aniu.

      TFI najczęściej potrzebują 3 dni robocze na zaksięgowanie nowych środków, aczkolwiek czasami może to trwać nawet i 7 dni. Jeżeli więc kupiłaś 30 czerwca, czyli 4 dni robocze temu to powinnaś jednostki już widzieć lub pojawią się one w ciągu najbliższych maksymalnie 3 dni na Twoim rachunku.

      Przy obliczaniu punktów bonusowych będziemy uwzględniać datę złożenia zakupu, czyli wynika z tego, że dostaniesz maksymalną liczbę punktów.

Odpowiedz