Budżet domowy krok po kroku. Część 5 – Wydatki nieregularne

57

Coraz wyraźniej panujesz nad swoimi finansami. Po kilku miesiącach prowadzenia budżetu wiesz już dokładnie, ile i na co wydajesz. Pieniądze przestały przeciekać Ci przez palce i z pełną świadomością przydzielasz każdej złotówce konkretne zadanie do wykonania. Wyrwałeś się z pułapki impulsywnych zakupów i wreszcie czujesz, że Ty tutaj rządzisz. Aż nagle… Bum! Dostajesz telefon z firmy ubezpieczeniowej, że za tydzień wygasa pakiet na Twój samochód, a w skrzynce na listy znajdujesz pismo z pozdrowieniami od banku i miłą prośbą o uiszczenie kolejnej raty ubezpieczenia do kredytu hipotecznego. A tak się cieszyłeś, że wszystko masz pod kontrolą!

W dzisiejszym odcinku naszego cyklu Budżet domowy krok po kroku zajmiemy się zmorą wydatków nieregularnych. I to nie przypadek, że używam tu określenia „zmora” – bo właśnie wydatki nieregularne sprawiają, że wiele osób porzuca prowadzenie budżetu z przekonaniem, że całe to planowanie mija się z celem. Błąd! Wspólnie z Andrzejem Broszkiewiczem podsuniemy Wam dzisiaj kilka patentów na okiełznanie wydatków nieregularnych.

Wybaczcie, że czekaliście tak długo na ten odcinek, ale jak zaraz się przekonacie, temat wymagał sporej gimnastyki, aby wyjaśnić go w sposób możliwie przejrzysty.

Ten artykuł jest piątym odcinkiem cyklu „Budżet domowy krok po kroku”. Oto linki do wcześniejszych odcinków:
Część 1 – Wprowadzenie
Część 2 – Dochody oraz wstępny plan wydatków
Część 3 – Wydajemy pieniądze na papierze
Część 4 – Rejestrujemy wydatki

Wyciągnij je „na wierzch”

W naszym cyklu zdecydowanie polecamy robienie budżetu domowego w oparciu o miesiące kalendarzowe. Po pierwsze – w takich właśnie cyklach są wypłacane wynagrodzenia i ponoszona jest większość wydatków, po drugie – to pozwala w kolejnych latach precyzyjniej planować poszczególne miesiące (np. wiemy, że grudzień oznacza wydatki świąteczne i możemy sprawdzić, jakie sumy wydaliśmy na to w poprzednim roku, itp.).

Sęk w tym, że niektóre wydatki ponosimy rzadziej niż raz w miesiącu: co kwartał, co pół roku, raz na rok. Urodziny, prezenty świąteczne, wyjazdy rodzinne, składki ubezpieczeniowe, roczny serwis samochodu – lista może być całkiem długa. To sprawia, że łatwo jest o tych wydatkach zapomnieć i dać się niemiło zaskoczyć. Okazuje się jednak, że urodziny dzieci wypadają co roku w tych samych miesiącach, święta Bożego Narodzenia są w grudniu, dzień dziecka pierwszego czerwca, itp. Jeśli dajemy się więc zaskoczyć, to tylko na własne życzenie.

By nie dopuścić do takich zaskoczeń trzeba wydatki nieregularne „wyciągnąć na wierzch” i dobrze im się przyjrzeć. Jeżeli robisz to po raz pierwszy, przyda się gruntowne przejrzenie historii rachunku bankowego za ostatnich 12 miesięcy oraz tabela, którą za chwilę przedstawię. Ja przeprowadzam takie „poszukiwania” wydatków nieregularnych w grudniu każdego roku, definiując swoje cele finansowe na kolejny rok. Ale można to zrobić w każdym momencie.

Pomaga mi prosta tabela w Excelu, którą będziesz mógł pobrać na dole wpisu. Teraz skrótowo ją tylko opiszę (nie przywiązuj się proszę do kwot i rodzajów wydatków – to przykład czysto teoretyczny):

budzet domowy

Dlaczego tak właśnie ona wygląda?

  • Przypisanie wydatków do właściwych miesięcy. Przeglądam historię swojego rachunku bankowego (a także budżety z poprzedniego roku) i wypisuję wszystkie wydatki nieregularne przypisując je do tego miesiąca, w którym będę musiał za dany wydatek zapłacić. Jeśli wyjazd na narty przypada w lutym, ale zapłacić muszę za niego w styczniu, to właśnie w styczniu wpisuję stosowną kwotę, którą będę musiał uwzględnić w swoim budżecie.
  • Jasny podział na potrzeby i zachcianki. Jak pisałem już wielokrotnie, najważniejszą funkcją budżetu domowego jest świadome planowanie finansów oraz pomoc w podejmowaniu dobrych decyzji. Budżet ma dawać jasną informację, ile pieniędzy MUSZĘ wydać na daną sprawę, a ile po prostu chcę. Dlatego w tabeli wydatków nieregularnych każdą pozycję zapisuję tak, abym od razu widział dwie rzeczy:
    (1) Ile wynosi minimalna kwota, którą na pewno muszę posiadać?
    (2) Ile powinienem przygotować pieniędzy, jeżeli chciałbym bardziej „zaszaleć”.


Zilustrujmy to na przykładzie:

budzet rodzinny

Załóżmy, że w maju czekają mnie dwa dodatkowe wydatki: wyjazd na długi weekend majowy oraz komunia dziecka. Wyjazd na weekend to sama przyjemność. Planuję wydać 800 zł, ale to tylko moja zachcianka, dlatego kwotę wpisuję właśnie w kolumnie „Zachcianka”. Z komunią dziecka będzie inaczej. 1200 zł wydam na pewno, dlatego tę kwotę wpisuję w kolumnie „Potrzeba”. Myślę też o wydaniu przy okazji komunii dodatkowego 1000 zł na wyjście z najbliższą rodziną do restauracji. To jednak opcja dodatkowa, z której będę mógł zrezygnować, jeśli pieniądze będą potrzebne na pokrycie ważniejszych wydatków (o hierarchii wydatków przeczytasz w poprzednich odcinkach).

Co daje ten sposób zapisywania wydatków nieregularnych? Precyzyjną informację, która brzmi tak:

„W maju czekają mnie dwa dodatkowe wydatki: wyjazd na długi weekend i komunia dziecka. Na wyjazd planuję wydać 800 zł, na komunię 2200 zł, czyli w sumie muszę przygotować dodatkowe 3000 zł. W razie braku tych środków mogę spokojnie ściąć te dodatkowe koszty do kwoty 1200 zł, ale 1200 zł muszę przygotować na 100%”.

Jak zatem widzisz, tak przygotowana tabelka nie tylko pomaga pamiętać o dodatkowych wydatkach w danym miesiącu, ale daje nam również cenne informacje.

  • Wygodne podsumowanie, pozwalające zbudować bufor. Na samej górze tabeli znajduje się jeszcze takie podsumowanie:

3

Takie podsumowanie daje następujące informacje:

W 2016 roku zaplanowane wydatki nieregularne (w tym wyjazdy, wakacje i komunia dziecka) to kwota 28 300 zł, czyli średnio 2 358 zł miesięcznie. Z tego 6 900 zł (575 zł z w ujęciu miesięcznym) będę musiał wydać na pewno, a 21 400 zł (1 783 zł w ujęciu miesięcznym) to kwota, z której wydania w razie konieczności mogę zrezygnować lub ją zaoszczędzić.

  • Struktura wydatków w roku. Aby na pewno nie dać się zaskoczyć wydatkom nieregularnym, wrzucam je dodatkowo na wykres. Ilustruje on dokładnie, w którym miesiącu muszę mieć przygotowaną dużą gotówkę:

struktura budzetu domowego

Taka prosta tabela i wykres pozwalają naprawdę dokładnie zaplanować wydatki nieregularne i nie dać im się zaskoczyć. Zobaczmy teraz, jak ująć je w naszym domowym budżecie.

Wydatki nieregularne w domowym budżecie

Z poprzednich wpisów z naszego cyklu pamiętasz na pewno, że wprowadzaliśmy do budżetu wydatki segregując je równocześnie na dwa sposoby: 

(1) najpierw układając je według kategorii, aby o żadnym nie zapomnieć i w każdej chwili móc sprawdzić, ile kosztuje nas np. eksploatacja auta,
(2) w ramach danej kategorii od razu układaliśmy wydatki według hierarchii, te najważniejsze umieszczając na górze danej kategorii, a najmniej ważne na dole.

Co jednak zrobić z wydatkami nieregularnymi? Tutaj najczęstsze są dwa podejścia:

  • Dopisanie każdego z nich do odpowiedniej kategorii. Na przykład: „podatek od nieruchomości” umieszczamy w kategorii „wydatki mieszkaniowe”, a „składka na OC/AC” w kategorii „koszty samochodu”. Planując miesięczny budżet przez 11 miesięcy będziemy tam wpisywać 0 zł i tylko w odpowiednim miesiącu, wspomagając się tabelą wydatków nieregularnych, zaplanujemy kwotę podatku lub składki do zapłacenia. Osobiście stosuję właśnie takie podejście, bo pozwala mi ono w każdym momencie odpowiedzieć, ile dokładnie wydaję na dana kategorię. Wiem na przykład, że posiadanie samochodu to dla mnie w ciągu ostatnich 12 miesięcy koszt w wysokości 11 675 zł.
  • Stworzenie w budżecie osobnej kategorii „Wydatki nieregularne”. To podejście wymaga po prostu wylistowania wszystkich wydatków nieregularnych w naszym budżecie (te same pozycje, co w pokazanej wcześniej tabeli), a w danym miesiącu wpisania po prostu właściwej kwoty przy wydatku, który poniesiemy w tym właśnie miesiącu.
    Wprawdzie utrudnia to nieco późniejszą analitykę, ale jest bardzo wygodne w bieżącym planowaniu i sprawdza się równie dobrze jak pierwsza metoda.

Bez względu na to, którą z tych metod wybierzesz, sprawa kluczowa jest taka: Wydając przed rozpoczęciem danego miesiąca pieniądze na papierze, koniecznie uwzględnij wydatki nieregularne. Zanim rozplanujesz w miesięcznym budżecie wydatki na różne zachcianki, upewnij się, że w „wydatkach nieregularnych” nie ukryła się żadna ważna potrzeba.

Jak przygotować się na pokrycie wydatków nieregularnych?

Pierwsze przygotowanie listy wydatków nieregularnych może być mało przyjemną sprawą. Sądziłeś być może, że wydajesz mniej i stać Cię na różne rzeczy, tymczasem po zobaczeniu tej dodatkowej kwoty do pokrycia może się okazać, że musisz mocniej zacisnąć pasa. To „chwila prawdy”, która pokazuje, ile naprawdę potrzebujemy pieniędzy na utrzymanie naszego stylu życia.

Bez względu na to jak bardzo bolesna jest taka prawda, musisz być dobrze przygotowany na pokrycie tych dodatkowych, nieregularnych wydatków. Jak to zrobić? To zależy od Twojej sytuacji finansowej.

  • Jeżeli zarabiasz wystarczająco dużo, to po prostu pokrywasz wszystkie wydatki, również nieregularne, z bieżącego dochodu. Pamiętaj tylko o ich uwzględnieniu w planie na dany miesiąc.
  • Jeżeli dochody bieżące masz mniejsze, ale już odłożyłeś fundusz bezpieczeństwa, to pomyśl nad powiększeniem rezerwowych oszczędności. Fundusz bezpieczeństwa powinien służyć do pokrycia wydatków, których nie da się przewidzieć ani zaplanować. Mówimy tu o chorobie, utracie pracy, wypadku samochodowym, itp.
    Wydatki nieregularne nie powinny być pokrywane z funduszu bezpieczeństwa. Są całkowicie przewidywalne i możesz spokojnie je zaplanować. Komunia dziecka nie jest „nieprzewidzianym wydatkiem” – wiemy o niej 8-9 lat wcześniej. Dlatego, jeżeli takie wydatki pokrywasz z funduszu bezpieczeństwa, to musisz powiększyć pulę oszczędności. Jak?
    W tym celu warto zbudować coś, co określa się mianem „funduszu wydatków nieregularnych”. To dodatkowy bufor, który będzie nam potrzebny w miesiącach, w których zabraknie bieżącego dochodu na pokrycie wydatków nieregularnych. Jak go stworzyć i ile pieniędzy tam trzymać? Już podpowiadam. Teraz musisz porządnie się skupić 🙂

Tworzenie funduszu wydatków nieregularnych

Taki fundusz możesz stworzyć wykorzystując do tego osobne konto oszczędnościowe i przelewając tam w każdym miesiącu „raty” oszczędności. To ma być taka podręczna skarbonka, do której sięgasz w niektórych miesiącach, a w innych ją odbudowujesz.

Ile pieniędzy trzymać w takiej skarbonce? I ile powinny wynosić te „raty” miesięcznych oszczędności odprowadzane na taki fundusz?

Aby uniknąć męczących powtórzeń, wykorzystam takie oznaczenia:

FWN – Fundusz Wydatków Nieregularnych
WPŁATA – miesięczna wpłata na FWN
WYDATKI – wydatki nieregularne w danym miesiącu

Zauważ, że FWN ma działać tak, byś wpłacał sobie do niego co miesiąc stałą kwotę i  jednocześnie miał pewność, że w każdym miesiącu wystarczy Ci środków, by pokryć wydatki nieregularne. A zatem w każdym miesiącu musi zachodzić taka zależność:

Saldo FWN + WPŁATA > WYDATKI

Czyli saldo FWN na początku danego miesiąca, powiększone o WPŁATĘ w tym miesiącu, powinno być wyższe niż WYDATKI nieregularne przypadające na ten miesiąc.

Zarówno kwota, którą powinieneś zgromadzić w FWN jak również wysokość miesięcznej wpłaty całkowicie zależą od wysokości i harmonogramu Twoich wydatków nieregularnych. Do oszacowania wielkości funduszu i wysokości miesięcznych wpłat, wykorzystać możesz nasz Excel. Tu pokażemy jego działanie na takim przykładzie:

budzet domowy

Załóżmy, że chcemy mieć FWN pozwalający pokryć zarówno potrzeby, jak i zachcianki, czyli sprawdzamy kolumnę „Suma”. Wynika z niej, że najwięcej kasy potrzebne będzie w styczniu (6000 zł), a najmniej w październiku (80 zł). Jaką kwotę powinniśmy uzbierać w FWN i ile miesięcznie do niego wpłacać, by działał bez zastrzeżeń w przypadku naszego harmonogramu wydatków?

Intuicyjnie zapewne czujesz, że kwota w takim funduszu powinna wynieść przynajmniej tyle, by pokryć najwyższy wydatek, czyli 6000 zł. Ale ile dokładnie?

Nasz plik Excel zawiera jeszcze jedną tabelkę stworzoną właśnie z myślą o szacowaniu wielkości FWN oraz wysokości WPŁAT. Wystarczy pobawić się chwilę kwotami w pomarańczowych polach zaznaczonych na poniższej grafice i wybrać najlepszą opcję:

kategorie wydatkow

Załóżmy, że chcemy zbudować FWN w wysokości 6000 zł i zasilać go miesięcznie kwotą 2000 zł, jak na obrazku powyżej. Jak widzisz taki układ się nie sprawdzi, bo w lipcu, sierpniu i wrześniu zabrakłoby nam kasy. Co zatem zrobić? Albo zwiększyć wielkość FWN, albo wysokość miesięcznych WPŁAT.

Spróbujmy najpierw z wpłatami:

wydatki

Okazuje się, że jeśli będziemy w stanie odkładać kwotę 2250 zł, to wystarczy nam w zupełności fundusz o maksymalnej wartości 6000 zł.

Ale możemy pójść również w innym kierunku. Trzymać sobie na koncie oszczędnościowym wyższą kwotę, a zmniejszyć wartość miesięcznych zasileń FWN. Mogłoby to wyglądać np. tak:

wplaty

Zwiększając saldo FWN do 10 000 zł, możemy ograniczyć wysokość miesięcznych WPŁAT do 1670 zł, czyli o 580 zł mniej.

Pamiętaj, że w Twoim przypadku liczby mogą wyglądać zupełnie inaczej. Zależą one bowiem całkowicie od tego, jaka będzie wysokość Twoich wydatków nieregularnych w danym miesiącu oraz w których miesiącach kwota ponoszonych wydatków będzie najwyższa.

Najlepiej, jeśli po prostu pobierzesz sobie ten plik, wypełnisz tabelkę własnymi wydatkami nieregularnymi i oszacujesz swoją wysokość FWN i WPŁAT.

-> Pobierz plik Excel do wydatków nieregularnych

I jeszcze słowo o funduszach celowych

Niektóre wydatki są na tyle duże w stosunku do Twoich dochodów, że trudno zakwalifikować je jako klasyczne wydatki nieregularne. Mam tu na przykład na myśli: zakup nowego samochodu, koszty wesela, wyjazd na wymarzoną wyprawę na koniec świata, itp. Na takie cele tworzy się tzw. fundusze celowe i odkłada na nie osobne pieniądze z odpowiednio dużym wyprzedzeniem. O tym jeszcze napiszemy w którymś z kolejnych odcinków.

Część z Was może uznać, że np. na komunię, której użyłem w przykładzie, też warto utworzyć „fundusz celowy”, bo to wydatek dość wyjątkowy. To samo może dotyczyć wakacji. I jak najbardziej macie rację. Generalna zasada jest taka: każdy z Was powinien dostosować sobie budżet do własnych warunków i możliwości. Wtedy będzie on bardzo przydatnym narzędziem. Nasz cykl ma na celu pomóc Wam, pokazać, co sprawdza się u nas i skłonić do dzielenia się pomysłami. Nie mamy żadnego monopolu na „rację” 🙂

A co jeśli brakuje kasy?

Jeżeli po zrobieniu tabeli wydatków nieregularnych okazuje się, że może zabraknąć Ci pieniędzy na ich pokrycie, to sposób postępowania jest taki:

  • Po pierwsze: wycinasz w domowym budżecie zachcianki do tego poziomu, który pozwoli na zapewnienie pokrycia „nieregularnych potrzeb”.
  • Po drugie: sięgasz po najlepszy i najpewniejszy sposób na dopięcie swojego budżetu – czyli robisz wszystko, aby powiększyć swoje dochody.

No dobrze, to tyle na dziś w temacie wydatków nieregularnych. Jest jeszcze kilka spraw, o których można tu wspomnieć, ale to już zostawiam do dyskusji w komentarzach.

Jestem bardzo ciekawy, co myślicie o takim podejściu? Jak Wy radzicie sobie z przygotowaniem się do wydatków nieregularnych? Czekamy z niecierpliwością na Wasze pomysły, sugestie i przemyślenia.

A teraz, już tradycyjnie, oddaję głos Andrzejowi.

Co nowego w naszym excelu?

Witajcie, zapraszam do obejrzenia filmu, który wyjaśnia, jak korzystać z nowej zakładki, którą dodaliśmy do naszego excela. Połączyliśmy kilka koncepcji. Dyskutowaliśmy z Marcinem intensywnie, która perspektywa będzie najlepsza. Efekt oceńcie sami. Najnowszą wersję pliku Excel możecie pobrać TUTAJ. Znając Was, otrzymamy wiele modyfikacji z Waszymi ulepszeniami. Już nie możemy się doczekać.

Na zakończenie mam do Was jeszcze jedną prośbę. Osoby, które zaczęły swoją przygodę z budżetem domowym wraz z rozpoczęciem naszego cyklu lub zmodyfikowały swoje budżety pod jego wpływem, podzielcie się swoimi wrażeniami i doświadczeniami po tych kilku miesiącach. W ten sposób pomagamy sobie nawzajem w okiełznaniu naszych budżetów 🙂

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 8 337 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze57 komentarzy

  1. Bardzo fajny artykuł, myślę, że dzięki niemu podrasuję trochę swoje planowanie 🙂
    Ja na wszystkie nieregularne, a jednak regularne wydatki (np. ubezpieczenie) odkładam przez cały rok. Co miesiąc na osobne konto oszczędnościowe wpadał „składka”, która wynika z ostatniej płatności podzielona przez 12. W miesiącu w którym nie płacę rachunku np. za wodę odkładam połowę kwoty ostatniej płatności, tak żeby w kolejnym miesiącu rachunki nie wydrenowały budżetu, a niestety wszystkie są płatne w tym samym czasie. Z racji tego, że auto się nam często psuje, mam osobny budżet na naprawy i staram się go trzymać na stałym poziomie, tak na wszelki wypadek. Odkładam też osobne środki na zakupy ubrań, bo czasem jest tak, że w jednym miesiącu nie kupię nic (tak, zdarza się 🙂 ), a w kolejnym pojawia się fajna wyprzedaż, z której, a żal nie skorzystać 🙂 Mam też domowy fundusz remontowy. Wszystko mam rozpisane w excelu i wiem ile środków jest zgromadzonych w każdej kategorii.
    Pozdrawiam!

    • Andrzej Broszkiewicz

      Cześć Joanna,
      Cieszę się, że artykuł się przyda 🙂 Dziękuję, że podzieliłaś się swoimi patentami na wydatki nieregularne. Twój przykład pokazuje, że jak się już zmierzymy z tym tematem, później jest o wiele łatwiej.

    • Cześć Joanna,

      Czy to że masz tyle schowków oznacza, że masz tyle kont otwartych? Pytam, bo zastanawia mnie czy sie nie gubisz z tym które konto na co i ile na nie odkładać pieniążków 🙂 Ja mam 4 konta i się gubie, co gdzie i kiedy 😛 dlatego zastanawia mnie czy jest jakiś patent na to żeby to zorganizować 🙂

      Pozdrawiam.

      • Cześć Krzysztof!
        Większość banków daje możliwość nadania własnych nazw kontom oszczędnościowym. Ja robię z tego użytek i nic mi się nie myli, a mam 6 kont oszczędnościowych.

    • Jestem pod wrażeniem, sama dopiero przymierzam się do głębokiej analizy swoich wydatków i oszczędności, Do tej pory zniechęcała mnie liczba potrzeb, „kupek” do stworzenia, Ale TY to stosujesz, więc i mnie się uda!! Dzieki!

    • Andrzej Broszkiewicz

      Cześć Grażka,
      w zakładce „Wydatki”, na samej górze jest sekcja „Zarobki”, którą możesz rozwinąć klikając symbol „+” po lewej stronie. O to chodziło?

  2. Moje wydatki nieregularne także zasilam co miesiąc. Zdecydowanie ułatwia to życie. Dodatkowy fundusz to taki bufor na coś super nieplanowanego- też odkładany co miesiąc niewielką kwotą pod hasłem „niespodzianki”.

    Jestem tu nowa, jednak budżet prowadziłam sama już od dawna. Wiedziałam już co zrobić żeby nie było debetu na koncie, ale przydalo się kilka podpowiedzi z tego cudownego bloga- dały motywacje do budowania systemu oszczędności 🙂
    Teraz mogę zaskakiwać sama siebie, że zbudowanie bezpiecznej podstawy jest możliwe nawet przy niewysokich dochodach- zdecydowanie poniżej średniej krajowej.
    Pozdrawiam wszystkich czytelników i życzę powodzenia!

    • Andrzej Broszkiewicz

      Cześć Ada,
      dziękuję za podzielenie się swoimi doświadczeniami. „Teraz mogę zaskakiwać sama siebie” bardzo mi się to spodobało 🙂 Każdy kto poczuje coś podobnego, od razu dostaje kopa do działania i budżet na kolejny miesiąc od razu przyjemniej się tworzy.

  3. Tak, dla mnie odkrycie wydatków nieregularnych było gromem z jasnego nieba 🙂 Bo brak ich planowania sprawiał, że nie udawało nam się oszczędności utrzymać na dłużej. I za bardzo cenne uważam tworzenie tego funduszu na miarę naszych możliwości – właśnie oceniając go przez pryzmat potrzeb i zachcianek. Gdy po raz pierwszy stworzyłam FWN, to był on tak duży, że właściwie zniechęcało mnie to do odkładania na niego. Dopiero trzeźwe spojrzenie, jego redukcja do potrzeb i systematyczne odkładanie sprawiło, że budżet jest dopięty. Mnie bardzo przydało się podejście Michała Szafrańskiego, by na FWN odkładać 10 % jego rocznej wartości, bo w ten sposób tworzę sobie rezerwę, gdybym o czymś zapomniała albo wkład na następny roczny FWN. Generalnie wpis świetny! Pozdrawiam !

  4. Fajna podpowiedź z tą zachcianką i potrzebą, wprowadzę to u siebie is prawdze jak działa 🙂

    Ja planuje sobie to w ten sposób, że wydatki spisuje w aplikacji na telefonie.
    A budżet rozpisuje na 4 kartkach papieru
    1. Wydatki stałe
    2. Wydatki nieregularne (cykliczne)
    3. Wydatki nieplanowane

    Podsumowuje każdą z kartek, i kwotę z kartki 2 i 3 dziele przez 10 (bo łatwiej, i daje bufor że o czymś zapomniałem) i dopisuje ją do wydatków stałych. I odkładam co miesiąc na osobne konto 🙂

    Potem jest miesiąc w którym wychodzi któryś z wydatków z moich list, zaciągam „pożyczkę” z funduszy, a potem w następnych miesiącach ją oddaje (czasami nawet dla jaj liczę sobie odsetki jakbym pożyczył w banku) coś ala kredyt obrotowy w firmie, tylko stworzony z własnych finansów 🙂

    A jak przychodzi wydatek nieregularny bądź nieprzewidziany którego nie mam na liscie, to go dopisuje, i modyfikuje kwotę miesięczną 🙂

    PS. Powiem wam, że ostatnio też wymyśliłem zabawę z 9 letnim synem, by pokazać ile mamy pieniędzy, i ile pieniędzy wydaje się na rachunki, szczerze to samemu lubę taką zabawę – Kupiłem sztuczne pieniądze w sklepie (wyglądają jak prawdziwe kosztowały 10 zł – a dostajemy koło 10 tyś w papierkach) wołam rodzinę, biorę te 3 kartki, i po kolei daje młodemu aby wpłacał na odpowiednie kupki 😀 Fajna zabawa, czasami smutna, ale myślę że dużo uczy i pokazuje, że nie zawsze są pieniądze na zabawki i że trzeba to zaplanować 🙂 Dochodzi do tego, że młody sugeruje „Chyba muszę wam dołożyć ze swoich” … 😀

    • Gratuluje synka – cudowny chlopak! 🙂 Dzieci jednak maja serce po wlasciwej stronie. Moja corcia tez jest zawsze gotowa nas wspomoc.

    • Andrzej Broszkiewicz

      Z takim pomocnikiem, żaden niespodziewany wydatek nie może być straszny 🙂 Dziękuję, za fajne pomysły. Z jakiej aplikacji korzystasz na telefonie?

      • Na IOS Money Pro, jest wersja na maka, i mam w programie rozbicie na rodzine i biznes, jednak funkcja budżetowania jest trochę beznadziejna :p

    • Andrzej Broszkiewicz

      Cześć Piotr,
      Nie jesteśmy w stanie umieścić takiej wersji pliku. Nie korzystamy ze starszych wersji i trudno byłoby testować poprawność działania pliku czy reagowanie na zgłaszane błędy. Spróbuj uruchomić plik z arkusza kalkulacyjnego w chmurze np. z dysku google.

  5. Marcinie!
    We wszystkich wersjach zmniejsza Ci się saldo (między końcem, a początkiem roku). Czyżbyś w styczniu 2017 rezygnował z nart? 😉

    Myślę, że utrzymanie (mniej więcej) salda FWN jest dość ważne w horyzoncie dłuższym niż rok.

    Natomiast absolutnie fundamentalny aspekt poruszyłeś – mimo nieregularności wydatków zawsze musimy być „nad kreską” (czyli inaczej, musimy zachować płynność finansową). Tu pojawia się pytanie:

    „czy zawsze jesteśmy w stanie przekazywać taką samą kwotę na FWN”?

    Bo niezwykle ważny jest kontekst
    -wpływów: czy równe co miesiąc? przeważnie chyba nie, ja np wliczam zwrot z PIT (zwykle w czerwcu) jako zastrzyk kasy na wyjazd wakacyjny (zwykle w lipcu)
    – innych wydatków (choćby i tych zwykłych, bieżących – te też nie są w praktyce równe ) lub też takich „raz na długi czas” (mebel, sprzęt turystyczny)

    Chyba sedno sprawy jest takie, żeby:
    – mieć pełną świadomość WN (w tym łącznej kwoty na cały rok i rozłożenia w czasie)
    – nie przehulać kasy w miesięcach z WN poniżej średniej rocznej

    Odkładanie na osobny rachunek – świetne, proste i skuteczne,
    Stała kwota (rata na FWN) – generalnie to tez jest dobry pomysł, ale w praktyce wobec powyższego kontekstu (nierównomiernych wpływów i innych wydatków) może być ciezkie w realizacji – no chyba, ze ktos ma znaczną nadwyżkę dochodów nad wydatkami, to wtedy nawet w tych trudniejszych miesiacach da radę.

    Pozdrawiam

  6. Jak rozumiem podział na zachcianki i potrzeby jest bardzo indywidualny i każdy sam to dostosowuje do własnych przekonań? Nie bardzo rozumiem, dlaczego komunia czy urodziny mają tak duży budżet zakwalifikowany jako „potrzeba” a wyjazd rodzinny na wakacje ma jako potrzeba 0 zł i traktowany jest całościowo jako zachcianka. Tak logicznie patrząc to zarówno wydatki okołokomunijne, prezenty urodzinowe i świąteczne, jak i wyjazdy są rzeczami, bez których da się przeżyć, nie stanowią takiej potrzeby jak np. opłaty za mieszkanie czy jedzenie. Natomiast gdybym miała w naszym budżecie zrobić taki podział to zdecydowanie wyjazd rodzinny byłby „potrzebą”.

    Natomiast wydatki regularne są banalnie proste do liczenia. Zakłada się budżet, dzieli przez 12 i co miesiąc odkłada. Dlatego nie mogę np. zrozumieć tych jęków rodziców, którzy co roku płaczą we wrześniu, że jak grom z jasnego nieba spadła na nich konieczność kupienia wyprawki do szkoły.

    • Andrzej Broszkiewicz

      Cześć Anna,
      Podział oczywiście każdy stosuje wg własnego uznania. Nie przywiązuj się do kwot, to jedynie przykład.
      Wyjazd wakacyjny traktowany jest jako zachcianka, bo w trudniejszej sytuacji np. utraty dochodu jednego z partnerów lub w czasie wojny z długami, z takiego wydatku rezygnujemy całkowicie.

      • Właśnie tak rozumiałam „zachcianki”. Dlatego zaskoczyło mnie, że prezenty urodzinowe, świąteczne czy przyjęcie komunijne to są „potrzeby”. Ja klasyfikowałabym jako zachcianki, bo jeśli trzeba zaciskać pasa po utracie pracy to rezygnujemy z tych wydatków całkowicie.

        • Andrzej Broszkiewicz

          Pełna zgoda 🙂 Tak, jak napisałaś w pierwszym komentarzu, każdy dostosowuje do siebie. Dla jednej osoby wydatki, które wymieniasz są całkowicie zachciankami. Dla innej osoby np. kupienie drobnego upominku dziecku na urodziny, pod choinkę czy urządzenie skromnej komunii będzie potrzebą. Nie ma uniwersalnej odpowiedzi, bo każdy ma inne priorytety.
          Osobiście uważam, że takie wydatki można uznać za potrzebę, ale warunkiem jest, aby nie zadłużać się z tego tytułu.

          • No to już wszystko jasne 🙂 Gdybym miała wybierać, to jako potrzebę wpisałabym wyjazd rodzinny jako umacniający więzi.

  7. Wydatki nieregularne „rozwalily” mi budzet na luty. Teraz bede madrzejsza i odloze zawczasu, ale juz widze, ze budowanie funduszu bezpieczenstwa znacznie sie przedluzy.
    Nic to, trza zacisnac zeby i dalej heya 😉

    P.S. Na zwiekszenie dochodow mam marne szanse, raczej czeka mnie bezrobocie. Ciagle sie zastanawiam, co by tu zrobic, zeby jednak bylo dobrze…

    P.S.´ Pod koniec tabelki jest blad: jesli w grudniu zostanie 1740, a w styczniu wplacimy „rate” 1670, to zabraknie 3890. Czyli trzebaby zwiekszyc miesieczna rate tak, by w styczniu znow miec do dyspozycji 6000. Albo przedsiewziac cos innego, bo inaczej obudzimy sie w nowym roku z reka w nocniku.

    • Andrzej Broszkiewicz

      Cześć Rozrzutna,
      Cieszę się, że nie poddajesz się, pomimo trudności. Życzę Ci wytrwałości i trzymam kciuki, aby w pracy zmiany były tylko na lepsze 🙂

  8. „Po drugie: sięgasz po najlepszy i najpewniejszy sposób na dopięcie swojego budżetu – czyli robisz wszystko, aby powiększyć swoje dochody.” – to jest sedno całej sprawy, cała reszta jest drugorzędna, a opowiadnia „nieważne ile zarabiasz ważne ile Ci zostaje” ma tylko częściowo sens (bardzo ważne ile zarabiasz i potem ile Ci zostaje).

  9. Andrzej Broszkiewicz

    Cześć Michał,
    Zwiększanie dochodu jest ważne. Jednak bez nawyku oszczędzania każdego miesiąca, niewiele się zmieni, nawet jak zwiększymy zarobki. Wielu czytelników udowodniło, że jedno drugiego nie wyklucza i wyrobienie nawyku oszczędzania odniosło bardzo pozytywne efekty w ich życiu, zanim zwiększyli zarobki.
    Dziękuję, Twoja uwaga jest bardzo cenna. Obydwa elementy doskonale się uzupełniają.

    • Przedstawię na przykładzie: jeżeli biegasz każdeg dnia 2km to na pewno jesteś dużo dalej niż reszta, która tego nie robi (zdrowie, kondycja itp.). Nie dasz jednak rady przebiec maratonu, dopiero stopniowe zwiększanie dystansu daje Ci takie możliwości (zupełnie inny zakres działania). Systematyka tak, ale podnoszenie poprzeczki również. Możesz kombinować jak zaoszczędzić kolejną stówę (tniesz wydatki), albo dostać 1000 podwyżki (zwiększasz wydatki i oszczędności).

      Pozdrawiam

      • Andrzej Broszkiewicz

        Michał, widzę, że jesteśmy po tej samej stronie 🙂 Świadomość, że samo cięcie wydatków nie wystarczy, jest tak samo ważna jak refleksja, w jaki sposób rozsądnie zagospodarować podwyżkę.

  10. Grzesiek J.

    Dzięki Marcin i Andrzej za fajny artykuł.

    Odnośnie wydatków nieregularnych, dorzucę coś od siebie – planowanie wydatków za.. prąd i wodę. Tym, którzy płacą rachunki na podstawie prognoz (ja spisywanie licznika mam raz na pół roku, rozliczenie wody, polecam comiesięczne spisywanie licznika. Dzięki temu wiem, jak stoi rzeczywiste zużycie do prognozowanego, czy będzie niedopłata i jak duża. Jeśli widzę wyższe zużycie, mogę wtedy co miesiąc odłożyć kwotę „niedopłaty” i w momencie rozliczenia nie jestem zaskoczony: „ojeeej, muszę dopłacić 200zł!” 🙂
    Uważam, że pilnowanie zużycia mediów na bieżąco to też świetny sposób planowania tego, dla niektórych nieregularnego, „dodatku do wydatku”.

    • Andrzej Broszkiewicz

      Cześć Grzesiek J.
      Zgadzam się z Twoim podejściem. Zdarzyło się, że taka dopłata mocno zatrzęsła moim budżetem. Od tamtego momentu stosuję opisany przez Ciebie sposób 🙂

      • Hej,

        Ja wolę raczej podejście typu: podniosę sobie czynsz żeby takie wydatki mnie nie zaskoczyły:) Zamiast 500 zł płacę 525 i dzięki temu mam rocznie te 300 zł zapłacone. Dzięki temu też mnie nie zaskakują dopłaty, a o ewentualną nadpłatę pomniejszam czynsz w miesiącu, po którym przyszło rozliczenie 🙂 Wtedy nie trzeba pilnować mediów 😛

  11. hey,
    ja tylko z refleksją – prowadzenie tego typu budżetowania ma sens jedynie jeśli budżet spina się na 0 każdego miesiąca.

    w przypadku kiedy miesięcznie odkładamy 50% zarobków ( 50% wydajemy – 50 % odkładamy) to zasadniczo rozliczanie każdej stówy nie ma sensu.

    oczywiście każde 100 pln odłożone to 100 pln bliżej wolności finansowej.

    Pamiętajcie ży przy poziomie wydatków 50/50 można pracować 20 lat … i 20 lat NIE PRACOWAĆ !! i na koniec mieć Saldo na koncie 0.
    jeśli ktoś zakłada że będzie żył do 80 roku życia …. wystarczy pracować 25 lat. Prawda że to przyjemna wizja ??
    to wszystko oczywiście w dużym uproszczeniu.

    • Andrzej Broszkiewicz

      Cześć Mike
      sens rozliczania/budżetowania jest taki, abyś miał bieżącą informację czy pieniądze nie przeciekają Ci przez palce. Tworząc budżet to Ty mówisz im gdzie mają iść. Chodzi o świadomość i kontrolę na swoimi finansami osobistymi. Tym sposobem jesteś w stanie w przybliżeniu podać datę przejścia na emeryturę o której piszesz i ewentualnie przyspieszyć ten proces, robiąc rewizję budżetu i uwalniając dodatkowe środki. Oczywiście należy zachować zdrowy rozsądek w tym całym uwalnianiu 😉

  12. Witam. Bardzo dziękuję, za ten wpis, dużo mi pomógł,ale jak z eksploatacją samochodu -wszelakie naprawy, awarie, których nie można zaplanować co do miesiąca ?

    • Andrzej Broszkiewicz

      Cześć Paulina
      Naprawy i awarie pokrywamy z funduszu awaryjnego/funduszu bezpieczeństwa.
      Wydatki nieregularne to takie, które możemy przewidzieć i występują rzadziej niż raz w miesiącu. W przypadku eksploatacji samochodu będzie to np. ubezpieczenie OC.

  13. Cześć Marcin,

    Bardzo się cieszę, że zrobiłeś ten wpis bo borykam się z problemem jak przygotować się właśnie na wydatki typu(ubezpieczenia, wakacje, prezenty). Próbowałem powiększyć poduszkę finansową o jakąś przybliżoną kwotę, która będzie potrzebna do pokrycia wydatków, ale to niestety nie najlepszy pomysł, bo wtedy rozmywa się zarówno kwota przeznaczona na poduszkę, jak i kwota na wydatki nieregularne. Fajnie to wygląda kiedy saldo na koncie puchnie, ale wydaje mi się że to tylko złudzenie.
    Na koniec pytanie, czy podliczanie wartości netto w każdym miesiącu ma sens? To chyba dość wolno się zmienia i moim zdaniem częściej niż raz na kwartał nie ma sensu tego robić. Wystarczy że w jednym miesiącu wskoczy nam właśnie taki nieregularny wydatek i może okazać się ze WMN spadła, a przecież to niekoniecznie prawda.

    Pozdrawiam,

    • Andrzej Broszkiewicz

      Cześć Krzysztof,
      Co powiesz, na oddzielne konto oszczędnościowe przeznaczone na budowę FWN? Próbowałeś takiego rozwiązania? W excelu podział na konkretne wydatki, a na jednym koncie bankowym kwota na ich realizację.

      Wartość netto raz na kwartał lub pół roku wydaje się wystarczające. Chodzi o obserwację trendu, by móc ocenić: bogacimy się czy biedniejemy.

      • Cześć,

        Właśnie zrobiłem sobie osobne konta na FWN, Poduszke bezpieczeństwa i zabezpieczenie w razie awarii samochodu. Zastanawiam się czy czegoś nie pominąłęm 🙂 Zakładam że wydatki typu: wakacje, wyjazdy itd pokrywam z FWN bo inaczej pewnie musiałbym jeszcze 7 kont otworzyć a to wydaje mi się nieco przesadzonym pomysłem. Mam tylko pytanie, czy w ramach rozsądku powinieniem otworzyć jeszcze jakąś „kieszonkę” na środki? Bo może o czymś zapomiałem i bardziej doświadczeni „budżetowcy” pomogą mi naprawić mój błąd.

        Pozdrawiam.

  14. Witam!

    Ja swoja przygode z budzetowaniem zaczalem zdaje sie w momencie opublikowania trzeciej czesci cyklu z Twojego bloga. Wtedy tez dalem sie zlapac (w pozytywnym tego slowa znaczeniu:)) na filozofie i metodologie YNAB’a.

    Najpierw potestowalem 4, poukladalem sobie w glowie pewne rzeczy, skategoryzowalem je pozniej w programie a nastepnie po zaliczeniu okresu trial przesiadlem sie na nYNAB. Okres ten wyszedl na tyle fajnie, ze wykroilem ze swojego dosc skromnego budzetu, dosc latwo kwote 5$ na comiesieczna subskrybcje.

    Juz teraz widze ile korzysci w okielznaniu mojej stajni Augiasza, dal ten program. Jestem na etapie aktywnej walki z dlugami, bylem przekonany, ze ze swojej, jednej pensji nijak mi sie to nie uda. Rozpisanie wszystkiego na spokojnie pokazalo mi jednak, ze owszem, bedzie ok ale to potrwa.

    A co do wydatkow nieregularnych, to nYBAB tez fajnie to zalatwia w formie Goals (nazwalbym to – celów osobistych), zasilajac odpowiednie kategorie tych wydatkow i sledzac ich comiesieczny progres, wiem po prostu gdzie jestem.

    Serdecznie pozdr. Andrzej

    • Andrzej Broszkiewicz

      Cześć Andrzej,
      Wow! Twój komentarz to świetna dawka motywacji, dziękuję. Jestem przekonany, że po jego przeczytaniu, niejedna osoba podejmie próbę zapanowania nad własnymi finansami 🙂

  15. Fajny artykuł, choć przyznam, że nie tego się spodziewałem. Artykuł jak najbardziej przydatny dla osób, które jeszcze sobie nie uświadomiły istnienia takich wydatków oraz pasujący do cyklu nt. budżetu domowego.
    Kiedyś też mnie to zaskakiwało i wreszcie się zmobilizowałem do ogarnięcia tej sprawy. Będę to jednak samodzielnie prowadzić jak do tej pory. No, bo dlaczego po prostu nie podzielić rocznego wydatku na określony cel (niezależnie czy opłatę wnosimy raz, dwa czy np. cztery razy do roku) na 12 części i taką kwotę odkładać co miesiąc na ten cel? A fundusz „zachciankowy” jest przecież przewidziany w comiesięcznym budżecie. Tak samo „przezentowy” i „wczasowy”.

    No tak, łatwo się wydaje jak się ma już z czego. Ja swoje wydatki nieregularne prowadzę od dłuższego czasu, więc prócz tego, że mam ich świadomość to jeszcze odłożoną już kwotę na te cele. A jeśli dopiero zaczynamy to skąd nagle wytrzasnąć jak w przykładzie 6000 kiedy FWN świeci pustkami?

    Ja jak niektórzy moi przedmówcy mam osobne konto z którego pokrywam rachunki i zobowiązania. Próbuję jednak opanować (zautomatyzować) informację na jaki cel i w jakiej kwocie są tam obecnie zgromadzone fundusze.

    Co do arkusza w excelu to opisaliście jak korzystać z zakładki ‚Wydatki nieregularne’, a co z tabelką ‚Wydatki nieregularne’ w zakładce ‚Wydatki’?
    A w tabelkach dotyczących wydatków na własne mieszkanie czy np. transport, możemy znaleźć informację żeby odłożyć 1/12 kwoty rocznej. Przecież to właśnie wydatki nieregularne.

    I jeszcze jedno pytanie na koniec (choć pewnie jeszcze by się jakieś znalazło :), czy nie lepiej ratę na wydatek nieregularny zapisać jakby się tę kwotę rzeczywiście wydało? Bo przecież odkładamy ją na bok, na inny termin i nie mamy jej w kieszeni (tak jakbyśmy płacili miesięcznie). A jednocześnie należałoby zapisać in plus na rzecz FWN.

    Pozdrawiam

    • Andrzej Broszkiewicz

      Cześć Joe,
      Dziękuję, za podzielenie się swoim sposobem na wydatki nieregularne.
      Odnosząc się do Twoich pytań:
      1. 6000 to tylko przykład, każdy musi dostosować wydatki do własnej sytuacji i priorytetów.
      2. Co do informacji, w jakiej kwocie i na jaki cel masz zgromadzone pieniądze, jednym ze sposobów jest otwarcie oddzielnego konta oszczędnościowego, a podział na kategorie i kwoty prowadzisz np. w pliku excel.
      3. Tabela wydatki nieregularne w zakładce Wydatki to realizacja drugiego podejścia w artykule, gdzie pada pytanie: „Co jednak zrobić z wydatkami nieregularnymi? Tutaj najczęstsze są dwa podejścia:”. Natomiast informacja, aby odłożyć 1/12 kwoty to pierwsze podejście na ww. pytanie. Każdy musi zdecydować, które bardziej mu odpowiada.
      4. Decyzja czy zarejestrujesz wydatek nieregularny, jakbyś rzeczywiście wydał tę kwotę, należy do Ciebie. Taka sytuacja jednak może zafałszować rzeczywisty obraz Twoich wydatków, gdy będziesz analizował historyczne raporty ze swojego budżetu. Części analitycznej jeszcze nie ma w naszym pliku, także może nie być to oczywiste na pierwszy rzut oka.

      Gratuluję sukcesów w prowadzeniu budżetu domowego. Tak trzymaj! 🙂

  16. Mam pytanie:

    W jaki sposób planować budżet w nowym miesiącu uwzględniając wydatki nieregularne? Czy do tabeli przychody mam dopisać sobie to co wybiorę z Funduszu Wydatków Nieregularnych w danym miesiącu i w tabeli Wydatki dopisać miesięczną składkę na tenże fundusz?

    Podobnie jak budżetować wydatki awaryjne? Co gdy popsuje się pralka? Dopisać do przychodów zasilenie z funduszu awaryjnego tak by wszystko się spieło do zera, a w następnym miesiącu mozolnie odbudowywać fundusz awaryjny w Wydatkach?

    A może jakaś lepsza metoda?

    pozdrawiam
    Michał

    • Andrzej Broszkiewicz

      Cześć Michał,
      Mechanizmu przepływów pieniędzy, na razie nie ma w naszym excelu. W obecnej postaci naszego pliku można postępować wg Twojego sposobu.
      Będziemy jeszcze poruszać ten temat.

  17. Panowie, wielkie dzięki za to, co robicie 🙂

    Już od kilku lat spisywałam swoje wydatki, miałam wyodrębnionych kilka kategorii z przeznaczonymi na nie kwotami do wydania i podliczeniem ile wydałam i ile zostało. Niestety, zazwyczaj wydawałam więcej, i nic z tym nie robiłam, żadnych wniosków, że powinnam np. mniej przeznaczać na książki… Poza tym mój budżet się nie spinał, tzn. nie wydawałam na papierze wszystkich środków, a jedynie miałam zaznaczone te kwoty na konkretne kategorie. Ale mimo wszystko mój excel jakoś działał i mogłam odłożyć sobie oszczędności.

    Natomiast od przyszłego miesiąca rozpoczynam przygodę z kredytem hipotecznym i stwierdziłam, że trzeba mądrzej zarządzać swoimi finansami, żeby starczyło i na ratę i na wakacje 🙂 Dlatego przygotowałam sobie nowy plik, uwzględniając sugestie z Waszych artykułów i komentarzy. Nie skorzystałam z Waszego pliku, bo jest dla mnie zbyt skomplikowany – wolę mieć wszystkie przychody i wydatki na jednym arkuszu, żeby nie było potrzeby przełączania się pomiędzy arkuszami.

    Wydaje mi się, że w moim pliku ujęłam wszystko, co jest mi potrzebne, podzieliłam sobie też moje kategorie na podkategorie (typu jedzenie na mieście lub słodycze) i jestem bardzo podekscytowana tym, jak to będzie działać w praktyce 😉

    Mam natomiast problem z wydatkami nieregularnymi, które są do przewidzenia (np. ubezpieczenie samochodu, czy mieszkania).
    Spodobał mi się pomysł z odkładaniem 1/12 kwoty co miesiąc jako rezerwy na te wydatki, więc zaznaczyłam sobie odpowiednią kwotę w moim excelu i co miesiąc wpisuję ją jako wydaną (bo przesuwam ją na konto utworzone w tym celu). Nie mam jednak pomysłu jak zapisać w pliku faktyczne wydanie tej kwoty w tym miesiącu, w którym to nastąpi – no bo co miesiąc zapisuję odpływ pieniędzy, ale nie zawsze kwota wydana równa się zaplanowanej (np. ubezpieczenie często rośnie z roku na rok).
    I teraz – czy w miesiącu zapłaty ubezpieczenia wpisać znowu 1/12 tej kwoty, czy faktycznie wydane pieniądze? Ale przecież wtedy budżet nie będzie się zgadzał…
    Nie chciałabym tworzyć osobnego pliku do tych wydatków, bo wydaje mi się to zbyt skomplikowane…

    Pozdrawiam!

    • 12 rat to12 miesięcy. Zazwyczaj zaczynamy odkładać od następnego miesiąca po wniesieniu opłaty za ubezpieczenie więc 12 rata będzie w miesiącu wykupu kolejnej polisy. Podsumowując, w miesiącu płatności również musimy przelać ratę, bo inaczej może zabraknąć na ten cel.

      Jeśli różnice w cenie między kolejnymi polisami są duże to polecam, albo na starcie przyjąć większą kwotę i tę podzielić na 12 rat albo kwotę wydaną na obecną polisę podzielić na np. 11 lub nawet 10 rat. Wówczas na koniec zabierzemy więcej pieniędzy i wyższa cena polisy nas nie zaskoczy.

      Co do wysokości kwoty wydanej w ostatnim miesiącu. To ja zrobiłbym tak:
      – zapisując co miesiąc kwotę jako wydaną wolałbym tylko kwotę w wysokości miesięcznej raty. Należy jednak pamiętać lub zapisywać ( co postanowiłem zrobić od tego miesiąca) wydatki z tego konta na które wypłacany na wydatki nieregularne, aby nam nie brakło na inne płatności,
      – zapisując kwotę miesięczną jako zaplanowaną lecz nie wydaną w ostatnim miesiącu wpisał bym kwotę rzeczywiście wydaną. Wpłacając comiesięczną ratę kwota powinna rosnąć aż do momentu wydania jej.

      Nie wiem czy opisałem to w miarę jasno, ale ja bym tak zrobił.

      Pozdrawiam 🙂

      • Wkradł się błąd. Powinno być:
        – zapisując co miesiąc kwotę jako wydaną wpisałbym tylko kwotę w wysokości miesięcznej raty.

  18. Cześć,
    Dziękuję za ten wpis, bo trafiłeś nim idealnie w to co mnie trapi. Mam właśnie problem z wydatkami nieregularnymi (albo raczej „celowymi” według Twojego podziału).
    Ogólnie jestem dobra w planowaniu finansów i odkładam całkiem niezły % swoich zarobków miesięcznych, ale nie zmienia to faktu, że nie zarabiam dużo. Już dwa razy w moim dwuletnim życiu zawodowym zdarzyło się, że wydałam całe swoje oszczędności – pierwszy raz było to spowodowane zepsuciem się samochodu (tak że nie opłacało się go naprawiać), drugi raz (po 6m-cach) wypadkiem samochodowym (raz jeszcze musiałam kupić nowe auto). Z jednej strony jestem z siebie dumna, że nie straciłam płynności finansowej, nie musiałam się zapożyczać, a jedynie oszczędności, a z drugiej obecnie pracuję 2 lata i oszczędności mam tyle co nic. Frustrujące. Dwukrotnie doszłam do ładnej sumki i dwukrotnie wszystko straciłam.
    Jeśli coś takiego zdarzyło się już dwa razy to wydaje mi się że coś musi być źle z moimi założeniami… Widzicie gdzie jest błąd w moim planowaniu finansów?
    PS. Mam fundusz awaryjny, ale 10-letni samochód to około 40% moich zarobków rocznych netto – TAKICH wydatków nie przewidywałam.

    Z góry bardzo dziękuję wszystkim za pomoc.

  19. Andrzej Broszkiewicz

    Cześć Anna,
    Dziękuję, że podzieliłaś się swoimi doświadczeniami. Twój przypadek pokazuje, jak to dobrze jest wcześniej pomyśleć o funduszu awaryjnym. Jesteś przykładem do naśladowania w temacie konsekwentnego oszczędzania. Gratulacje!

    Frustracja pojawia się często, gdy sprawy nie idą po naszej myśli. Zepsuty samochód czy wypadek to rzeczy, których nie przewidzisz. Jeśli wiesz już dzisiaj, że potrzebujesz zdecydowanie większego funduszu bezpieczeństwa, a budżet prowadzisz, finanse planujesz i regularnie oszczędzasz, pora na zwiększenie zarobków. Czy to będzie zmiana pracodawcy, praca dodatkowa czy może nawet przekwalifikowanie, trzeba zacząć szukać i przygotowywać się do tego.
    Trzymam mocno kciuki za pozytywne zmiany 🙂

  20. Niestety plik jest przygotowany w nowszej wersji excela. ja mam starszą i w zakładce wydatki pojawia się NAZWA?

  21. Hej, w temcie wydatków czytałam na innym blogu ze warto odkładać sobie co miesiąc 650 zł i co roku aby zwiększać tą kwotę o jakieś 2-3% i tak odkładać, odkładać aż jak przyjdzie czas emerytury mieć dużo kasy na koncie i spędzić jesień swojego życia na samych przyjemnościach… co o tym myślisz?
    Realne jest aby każdy z nas odkładał 650 zł miesięcznie, większość ludzi nie zarabia aż TYLE aby moc sobie na to pozwolić

    pozdrawiam.

  22. Witam.
    Mam nadzieję, że uda mi się uzyskać odpowiedź po takim czasie.
    Otóż zabieram się za planowanie budżetu (mniej więcej wg podziału 60%, 10%, 10%, 10%, 10%) i mam jedno pytanie:
    Kategoria „wydatki nieregularne” – znajdują się tu informacje o odkładanych kwotach te wydatki czy informacje o wydatkach? A może jedno i drugie? Jeśli tylko informacje o odkładaniu to wydatki powinny się znaleźć w „wydatki stałe” (60%)? Jeśli tak to miesiącu z takim wydatkiem muszę „zwiększyć” przychód o przelew z konta oszczędnościowego?

    Jak to najlepiej „ugryźć”?

    • Andrzej Broszkiewicz

      Cześć Rafał,
      Zakładka „Wydatki nieregularne” w naszym pliku excel służy do planowania, natomiast w zakładce „Wydatki” znajduje się sekcja „Wydatki nieregularne” gdzie odkładasz co miesiąc daną kwotę – kolumna „Plan (budżet)” i rejestrujesz wydatki, które pojawiają się w kolumnie „Wykonanie”.

Odpowiedz