100 rzeczy do zrobienia przed śmiercią

31

Bardzo lubię 1 listopada i tę naszą polską tradycję masowego odwiedzania cmentarzy. Być może zabrzmi to dziwnie, ale to święto zawsze kojarzy mi się raczej z czymś miłym i przyjemnym. Wieczorny spacer wśród pięknie przystrojonych grobów nigdy nie napawał mnie smutkiem, zapewne ze względu na wrażenie ciepłego światła bijącego od tysięcy zniczy. Za to zawsze wprowadzał mnie w refleksyjny nastrój i skłaniał do zastanowienia się nad tym, co robię ze swoim życiem. W najbliższy weekend też wybierzemy się na cmentarze i siłą rzeczy każdego z nas dopadną jakieś przemyślenia na temat spraw ostatecznych. Pomyślałem więc, że trochę nietypowo, jak na mój blog, podzielę się z Wami krótką myślą i zaproszę do czegoś, co zawsze bardzo poprawia mi nastrój i zwiększa apetyt na życie.

Przechadzając się po cmentarzu, zawsze zwracam uwagę na daty, w których żyły różne osoby. Niektórzy umierali w znacznie młodszym wieku ode mnie. Inny dożywali sędziwego wieku. Jeszcze inni kończyli swoją podróż na tym świecie w jakimś bardzo konkretnym dniu, który świetnie pamiętam: ktoś w dniu mojego ślubu, ktoś inny gdy rodziły się moje dzieci, itp. Patrząc na te daty zawsze porusza mnie ciekawa sprawa. Data urodzin i data śmierci oddzielone są często małą, ledwie widoczną, z pozoru nic nie znaczącą kreseczką. A jeśli data urodzin oznacza początek życia na ziemi, zaś data śmierci oznacza jego koniec, to właśnie ta maleńka kreseczka oznacza to, co jest najważniejsze: nasze życie. I zawsze, patrząc na taką kreseczkę, zadaję sobie pytanie: Co jeszcze mogę zrobić, aby ta moja była symbolem dobrego, szczęśliwego, wartościowego życia?

I powiem Wam, że bardzo fajną sprawą okazało się w moim przypadku coś, co można umownie określić listą 100 rzeczy do zrobienia przed śmiercią. Parę lat temu usiadłem sobie ze swoim dziennikiem i długopisem w ręku, i zacząłem wypisywać wszystko, co przychodziło mi do głowy. Sięgałem pamięcią do swoich dziecięcych marzeń, do chwil, w których mówiłem sobie: „też bym tak chciał” i notowałem każdą szaloną myśl.  Oto zaledwie parę wybranych przykładów z mojej listy, z których wiele już zrealizowałem:

 

Wymarzone przygody:

  • skok ze spadochronem
  • doświadczenie stanu nieważkości w „locie nurkującym”
  • zrobienie licencji na samolot turystyczny
  • pływanie z delfinami
  • lot paralotnią
  • lot motolotnią
  • nurkowanie do wraku statku
  • nurkowanie na rafie koralowej
  • foto-safari w Afryce
  • skok na bungee
  • lot szybowcem
  • przejażdżka na słoniu
  • oglądanie wielorybów na żywo
  • posłuchać na żywo przedstawienia w Operze w Sydney
  • posłuchać na żywo przedstawienia w La Scalli
  • zobaczyć na żywo ceremonię otwarcia Olimpiady
  • zobaczyć na żywo finał mistrzostw świata w piłce nożnej
  • ….. (wiele innych)

Niesamowite miejsca do odwiedzenia:

  • wodospady Iguasu
  • wodospad Wiktorii w Afryce
  • Antarktyda
  • Grenlandia
  • Alaska
  • Pustynia Gobi
  • Delta Okawango na Pustyni Kalahari
  • Trekking w Nepalu
  • Wielki Kanion Kolorado
  • Park Seqoia
  • Yellowstone
  • Wodospad Niagara
  • Madagaskar
  • Angkor Wat w Kambodży
  • Pałac cesarski w Bangkoku
  • Opera w Sydney
  • … (wiele innych)

Niesienie radości i pomocy innym:

  • wysłać żonie kosz róż do pracy
  • wysłać mamie kosz róż na Dzień Matki z podziękowaniem za wszystko, co dla mnie zrobiła
  • zabrać dzieci pod namiot w sierpniu i oglądać w nocy spadające gwiazdy
  • zabrać dzieci do Disneylandu
  • pojechać na rodzinne wakacje kamperem
  • wybrać dobrą organizację charytatywną i regularnie ją wspierać
  • poświęcać kilka godzin w miesiącu na pracę charytatywną
  • kwestować z dziećmi w czasie finału WOŚP
  • … (wiele innych)

 

Ta lista zawsze jest dla mnie źródłem ogromnej inspiracji i energii do działania. To nie ważne, że jest ona długa. Nie ważne, że się zmienia, a na miejsce już zrealizowanych rzeczy pojawiają się nowe. Ważne, że każde kolejne skreślenie daje mi poczucie spełnienia i osiągnięcia czegoś fajnego, a punkty, które ciągle na liście jeszcze są, pomagają pamiętać, że najlepsze ciągle przede mną. Czasami, gdy jestem zmęczony, przeglądam ją po prostu i wiem, dlaczego warto się starać. W moim przypadku działa to wyśmienicie.

Raz w roku, właśnie w okolicach Wszystkich Świętych, przeglądam tę swoją listę. W ten weekend zrobię to samo. Dlatego pomyślałem, że podzielę się z Wami tym pomysłem i dodatkowo zaproszę Was jeszcze do wspólnego działania.

Jeśli macie pomysły do zrealizowania, które chodzą Wam po głowie, podzielcie się nimi w komentarzu. Co warto Waszym zdaniem zrobić „przed śmiercią”? Czego doświadczyć, jakie miejsca odwiedzić, jakie gesty wykonać w stosunku do innych ludzi, które sprawią im radość? Podzielcie się tym i zainspirujcie innych. Może robiliście coś, co zdecydowanie warto polecić? Może byliście gdzieś, gdzie zdecydowanie warto pojechać? A może właśnie otwierają się Wam oczy na sprawy, które zawsze chcieliście zrobić, a o których już zdążyliście zapomnieć?

Z ogromną ciekawością czekam na Wasze komentarze i życzę Wam znakomitego weekendu, pełnego świetnych przemyśleń. 😉

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 8 337 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze31 komentarzy

  1. Witam
    Nigdy w taki sposób jak ty nie odbierałem Święta Wszystkich Zmarłych. Jest ciekawy sposób na przemyślenie czego jeszcze w życiu nie zrobiliśmy. Co do miejsca polecam Indie 🙂
    Pozdrawiam

    • też polecam Indie tylko proponuje wyjście z turystycznego kurortu….Wspomnienia z Indii:
      – kobiety które mając dzieci na plecach nosiły na głowie chodnikowe płyty i układały je na drodze, kolo z zeszytem siedział na krzesle i zapisywał ile każda przeniosła przez dzień
      – kolo który idąc sobie ulica nagle podciąga sukienke, kuca i łoji pod siebie w publicznym miejscu…..
      – szczury wielkości bochenka chleba w urzedzie celnym gdzie bylismy przetrzymywani pod zarzutem przemytu
      – zarzut przemytu: kolo sprawdzając mój bagaż wyjął techniczne urządzenie pomiarowe, wcisnął przycisk, urządzenie zaczęło sie kalibrowac, kolo do mnie: przemycasz zapalnik czasowy do bomby! Musisz mi zapłacić 100$ bo inaczej pojdziesz do wiezenia…..
      – kolo ktory rykszą wiózł nas chyba przez wioske trendowatych, bo to co widziałem tego sie nie da opisać….droga miała byc szybkim skrótem…na początku z kolega wesoło sie sie smialismy, potem jak kolo odganiał tych ludzi od nas nie bylo nam do smiechu…..po dotarciu do celu kolega do mnie: w myśli zmówiłem chyba cały różaniec……
      – tzw. gang rape na porządku dziennym, to co wypływa w prasie to może 1 % zdarzeń , o czym przekonali sie chociażby turyści z Austrii bodajże, którzy chcieli przemierzyć Indie na rowerach i z namiotem, bo to przeciez taki przyjazny kraj….kolo sie napatrzył jak grupka Hindusów zabawia sie z jego narzeczoną……

    • To nie jest Święto Wszystkich Zmarłych. W Polsce obchodzimy Dzień Wszystkich Świętych i Zaduszki.

  2. Ja zawsze marzyłem aby któregoś dnia stać się właścicielem jakiegoś skromnego guest house’u gdzieś w ciepłych krajach. Ponad to uwielbiam podróżować i odkrywać nowe miejsca. Póki co nie posiadam takiej listy jak TY ale ten może ten wpis popchnie mnie do tego aby końcu ją stworzyć. Byłoby fajnie raz do roku ją aktualizować (odhaczać) i spełniać kolejne marzenia 🙂

  3. Gdzieś czytałem artykuł o wywiadach z ludźmi na łożu śmierci. W większości ludzie ci żałowali że za dużo czasu ze swojego życia poświęcili pracy……..Pamiętam że 30-te urodziny wypadły mi na pokładzie samolotu rejsowego w drodze do Ameryki Południowej.Regularnie latam na tych trasach więc nic szczególnego….Ale urodziny to powinno sie chyba spędzać w gronie rodziny i przyjaciół….Ok biznes-klasa, szampan, jakis drobny prezent od lini lotniczych (od kilku lat jestem ich złotym klientem). I choc potem opowiadając znajomym jak spędziłem urodziny słyszałem słowa zachwytu, to dla mnie to wszystko to ułuda, marność, nic….Czas spędzony z rodzina jest bezcenny….Pogoń za kasa w sumie nie ma sensu….większy dom? lepszy samochód? Kanion Kolorado, Niagara Falls, trekking w Nepalu? A ja mowie NIE……Wiekszośc ludzi w Polsce nie widziała na własne oczy tatrzańskiego piękna, Doliny 5 Stawów, nie weszła na Rysy, nie żeglowała po Mazurach, nie spacerowała po wydmach Słowińskiego Parku Narodowego, nie żeglowała po Bałtyku w ciemna noc kiedy wiadać tylko błyski latarń morskich które niczym drogowskazy wskazuja nam kierunek do bezpiecznej przystani…..
    Nie mam zbyt wygurowanych rzeczy na swojej liście do zrobienia.Chcę być po prostu dobrym człowiekiem.

    • Konrad, a co w tym złego, że ktoś marzy o trekking w Nepalu? Rozumiem Twój punkt widzenia i się z nim zgadzam. To fakt, że nniektórzy Bałtyk znają z Władysławowa, nie wiedząc jak piękne i różnorodne jest nasze Wybrzeże. Ale rozumiem też ludzi, którzy marzą o trekking w Nepalu. Ile ludzi tyle różnych marzeń. Grunt, żeby – jaki piszesz – byćpo prostu dobrym cczłowiekiem. 🙂

    • Świetna puenta Konradzie! Co do naszych atrakcji turystycznych, to rzeczywiście: cudze chwalicie, a swego nie znacie. Jednak co do Tatr, to zdecydowanie polecam Tatry Słowackie. Znacznie mniej ludzi, więcej gór (po ich stronie jest większa część Tatr), moim zdaniem bardziej atrakcyjne szlaki. Przeżyłem tam jak dotąd najlepsze moje wakacje.

    • Ok, pomogę Ci zrealizować Twoje marzenia. Po prostu zabierz mnie z moją rodziną w te wszystkie piękne miejsca, które wymieniłeś, a zrealizujesz moje marzenia. 😉

  4. Miałam okazję pływać z delfinami, i jest to rzecz którą faktycznie każdy powinien przeżyć:) Wspominam ją do tej pory:) A pomysł z listą świetny. Zawsze to dodatkowa motywacja, jeśli coś mamy na papierze:) Moim numerem jeden na liście jest obecnie posiadanie dzidziusia. Okazuje się, że czasem coś co jedni osiągnęli bez wysiłku, dla innych jest górą nie do zdobycia. Życzę powodzenia w realizacji planów z listy.

  5. Dla mnie również nie jest to święto mocno smutne , kojarzy mi się ze zwolnieniem tempa, spokojem i spędzaniem czasu z rodziną. Groby staramy się odwiedzać dość regularnie , nie tylko z okazji Święta Zmarłych.

    Bardzo mi się podoba ta refleksja z listą rzeczy do zrobienia , a najbardziej ten pomysł z wysłaniem żonie kwiatów do pracy . Mega dobre 🙂 ja bym tak chciała 🙂

  6. Bardzo fajna inicjatywa. Zmuszę żonę żeby wspólnie zrobić listę rzeczy, które nam się marzy zrobić, zobaczyć.
    Uwielbiam wspomnienie z Wielkiego Kanionu. Kiedy siedzę z żoną na skale pod niskim drzewkiem pijemy winko i oglądamy zachodzące słońce za horyzont Kanionu. Polecam, jak dotąd USA były największą przygodą życia. Często wracam wspomnieniami do Zakopanego. Pod koniec sezonu gdy Krupówki nie są zawalone, wieczorem przejść się po knajpkach zjeść placek po zbójecku popijając Żywcem lub Harnasiem koniecznie :). Dolina Chochołowska uwielbiam tam iść jest malownicza trasa, owce i ten piękny kościółek. Uwielbiam jeździć na desce( na nartach jeszcze nie próbowałem niestety) i zawsze każdemu polecę austriackie Alpy. Zillertal i okolice jest bajecznie. Dolina jest usytuowana pomiędzy dwoma pasmami górskimi przepięknie to wygląda jadąc pośrodku nich samochodem. Ludzie przemili góry piękne wysokie, trasy nie do zastąpienia polecam gorąco. eh wiele pięknych wspomnień. Życzę wszystkim jak najwięcej pozytywnych wspomnień

  7. Uwielbiam cmentarz nocą 1 listopada. Taka łuna światła się wtedy unosi 🙂 Z opowiadań Babci wiem, że kiedyś było jeszcze piękniej, bo otwarte znicze dają zupełnie inne wrażenie.

    Oszczędnicki ostatnio zaczął spisywać taką listę. A ja sobie pomyślałam, że już w sumie nie mam marzeń (mieszkanie jest, najukochańsze dziecko jest, super praca jest, również podróż dookoła świata za nami)… Ale po Twoim wpisie stwierdziłam, że jednak mam jeszcze sporo rzeczy do zrobienia 🙂
    Chociażby, żeby nasz blog się rozwinął i dotarł do jak największej liczby rodzin, które potrzebują inspiracji 🙂

    P.S. Lubię Twoje niefinansowe wpisy 🙂

  8. Dziś wracając z pracy prawie się potykałem o angielskich nastolatków, półleżących pod ścianami sklepów, znudzonych jak mopsy, wpatrzonych w telefony komórkowe, z położoną obok niedbale wykonaną kukłą. Kilka lat temu chciało im się chociaż mówić trick-or-treat. Teraz nawet tego im się nie chce. Leżą i czekają na funta, bo im się przecież należy. Halloween.
    Z tej perspektywy polskie Święto Zmarłych, z atmosferą rozświetlonych cmentarzy, rodzin przy współnym stole, zadumy i spokoju, jawi się jak z innej planety. Wizyta na cmentarzu czy wspominanie bliskich którzy odeszli to w zblazowanej angielskiej „kulturze” kompletna abstrakcja.
    Polska jest wspaniała. Czasami trzeba Ją opuścić, żeby Ją docenić.

  9. Również lubię święto zmarłych, zwłaszcza wieczorem
    Co do 100 rzeczy to też mam taką listę, ale nie 100 trochę mniej i jest tam plan uzbierania $250 000 000 na latający samochód.

  10. Dla mnie najważniejsze i to mój priorytet, to odkryć swoje wnętrze, swoje prawdziwe Ja. Z bardziej tradycyjnych celów to doprowadzenie do sytuacji, gdy nic nie robię z przymusu finansowego, gdy pieniądze po prostu mam lub pojawiają się przy okazji tego, co robię przede wszystkim dla radości. O właśnie a propo radości. Marzy mi się mieć więcej czasu na wyszukiwanie naprawdę śmiesznych filmów, w dobrym smaku oraz na organizowanie spotkań ze znajomymi w celu śmiania się 🙂 Skoro temat już się pojawił, podzielę się moimi zbiorami:
    http://www.youtube.com/watch?v=MxJWj_sMx8U
    http://www.youtube.com/watch?v=dZPukeFDDd8&feature=related
    http://www.youtube.com/watch?v=5X1VIyZe3Ws&feature=related
    http://www.youtube.com/watch?v=DxGri1IDBL8
    http://www.youtube.com/watch?v=4-94JhLEiN0&feature=fvw
    http://kobieta.onet.pl/dziecko/male-dziecko/zabawna-klotnia-wywolana-przez-mala-dziewczynke/t37ml
    http://onet.tv/s/meskiteren/najtanszy-sposob-na-sportowy-wydech/5frc3

  11. Dla mnie zawsze Święto Zmarłych stoi tuż obok święta życia czyli moich urodzin (2.11). Jako dziecko uważałam, że to niesprawiedliwe, że w zamieszaniu 1.11 mało kto pamięta o moich urodzinach, dziś już mi tak na tym nie zależy. Właśnie z powodu na początkowolistopadową zadumę nigdy nie miałam hucznych urodzin. Z życzeń całożycziowych chciałabym spotkać prawdziwego faceta, opiekuńczego i troskliwego (mąż taki nie jest) i pokazać dzieciom jaki różny i ciekawy jest świat. Bardzo ogólne te życzenia 🙂

    • Ola to rzuc go. Ja mam wspanialego meza i nie oddalabym go za cale zloto swiata… To jest w zyciu najwazniejsze a nie kasa

  12. Ja staram się spisywać różne pomysły jakie mi przechodzą przez głowę albo notować w kalendarzu czy w telefonie – jak np. ktoś poleca jakiś dobry film i z tego czasem skleja się jakaś „lista”. Czasem są to głupoty, a czasem poważne tematy, czasem realne, a czasem zupełnie niemożliwe. Wychodzę z założenia, że jak ten kalendarz jest mój to sobie mogę pisać co mi się podoba i jak długo nie ma tytułu „do zrobienia” to nie ma żadnej presji. Myślę też, że warto zapisać za dużo niż za mało, bo wiadomo, że spełnienie wszystkich marzeń to może być mega problem (no chyba, że już niedużo nam zostało do przejścia na drugą stronę ;).
    Według mnie warto przed śmiercią pogodzić się z Bogiem i z ludźmi – żeby umierać z czystym sumieniem.
    Warto spisać testament.
    Warto też zrobić porządek w dokumentach i przekazać pewne sprawy innym, którzy przyjdą/zostaną po nas.
    A z innych spraw (realnych):
    – tak jak Marcin – chciałbym zrobić licencję pilota
    – nauczyć się francuskiego i włoskiego
    – podszkolić się w inwestowaniu
    – wiele innych 😉
    Z nierealnych:
    – przynajmniej jedną piosenkę umieć śpiewać bez fałszowania 😛

  13. Ania Sadowska

    Życie jest przepiękne, jak się spojrzy na Twoją listę! Mam nadzieję, że kosz róż dla mamy i żony masz już „odhaczony” 🙂

  14. W celu sprostowania 1 listopad Wszystkich Świętych to jedno z najbardziej radosnych świąt w Kościele Katolickim. Natomiast 2 listopada Dzień Zaduszny jest dniem zadumy, smutki i wspominek naszych kochanych i znanych zmarłych. We Wszystkich Świętych wspominamy wszystkich tych którzy własną pracą nad sobą zostali świętymi. Którzy w sposób czysto ludzki dążyli do spełnienia i w zgodzie ze sobą i innymi.

  15. Zgadzam się, że 1,2.. . listopada jest okresem zadumy, przemyśleń.
    Warto to robić w każdym wieku, na każdym etapie życia, a także wpisać na swoją listę kilka marzeń, spraw do uregulowania, bądź naprawienia.
    Warto robić dobre, pozytywne „rzeczy”, być dobrym człowiekiem, aby już za życia dobrze o nas mówiono, a nie tylko po śmierci /z reguły o zmarłych mówi się dobrze, przemilczając te gorsze wątki/.
    O złych ludziach też warto mówić, ale w celu przestrogi, pokazania błędnych zachowań i działań /politycy będą mieli ciągłą czkawkę/.
    Świetny, refleksyjny wpis i wiele dobrych komentarzy.
    A co tak naprawdę jest ważne w życiu?….
    Według mnie tą wartością jest: MIŁOŚĆ / jest to podłoże do działań i zachowań/.
    Wszystkim życzę dużo dobrego!
    Czesław

  16. Ja akurat niedawno, w swoje urodziny byłem w Mediolanie. Nie pojechałem tam specjalnie na urodziny, ale byłem na wycieczce z kolegami i akurat wtedy przypadła data moich urodzin. Tego dnia byłem na niedawno zakończonym EXPO. Polecam kiedyś obejrzeć jakąś wystawę światową EXPO. Choć było pioruńsko drogo to wspomnienia z jednodniowej „wycieczki dookoła świata” zostaną ze mną do końca życia :).

  17. Moja lista jest na razie w głowie ale to dobry pomysł żeby wszystko zapisać. Z najważniejszych rzeczy to ziwedzić Polskę. Na razie mieszkam w Szwajcarii ale moim celem za 2 lub 3 lata zwiedzić ciekawe zakątki mojej ojczyzny. Bez pośpiechu, we własnym tempie.
    Pozdrawiam i życzę wszystkim realizacji marzeń bo czas bardzo szybko ucieka.

  18. Wyznaczanie celów jest kluczowe na drodze do realizacji marzeń, więc taka lista to świetny pomysł. Nawet jeżeli nie zrealizuje się jej w 100%, przynajmniej wiemy do czego dążymy 😀

  19. Mając 18 lat też zrobiłem taką listę, duża część rzeczy jest bardzo podobna i tych nie będę powtarzał, niektóre udało się już zrealizować.
    Do powyższej listy dodam jeszcze:
    Nauczyć się drugiego języka obcego
    Zostać honorowym krwiodawcą
    Przejechać rowerem trasę Świnoujście-Hel
    Mieć w domu prywatną biblioteczkę
    Zatrudnić pracownika
    Odwiedzić wszystkie kontynenty
    Zobaczyć fiordy w Norwegii
    Zobaczyć Statuę Wolności
    Zjeść miskę ryżu pałeczkami w Chinach
    Zobaczyć posąg Jezusa w Brazylii
    Zobaczyć posągi z Wyspy Wielkanocnej
    i najważniejsze
    Powiedzieć swoim wnukom, że miałem wspaniałe życie

  20. Jeżeli ktoś nie oglądał „Choć goni nas czas” to polecam, idealnie wpisuje się w treść tego wpisu. Jak widać na zrobienie takiej listy i jej realizację nigdy nie jest za późno …

  21. Proszę Państwa,
    te wszystkie Wasze plany/punkty do zrealizowania pokazują jak traktujecie swoje życie, w sposób konsumpcyjny. Czyli daliście się złapać przez tych co mają prawie całą kasę tego świata w sidła i teraz będziecie przez całe swoje życie oddawać Im charach za te wszystkie swoje zachcianki. Opamiętajcie się i zastanówcie czy w życiu właśnie o to chodzi, żeby realizować wybujałe marzenia.
    Serdecznie Wam życzę opamiętania i kasy na emeryturze:(
    Nie jestem z PIS, żadnej innej partii, od Ojca Dyrejektora też nie.
    Robert

  22. Marcinie,

    czytam Twojego bloga od pamiętnego dnia 15 styczna br., kiedy to CHF poszybował irytujaco w górę :-).
    Kilka dni temu zainspirowana kolejnym Twoim wpisem, wysłałam mamie bukiet kwiatów, zupełnie bez okazji z podziękowaniami za to co dla mnie zrobiła, za to, że jest, za to co w swoim życiu poświęciła, by mnie wychować, wykształcić itp. Życie jest takie krótkie, a ludzie, rodzina najważniejsi i idąc krok dalej postanowiłam mamę trochę wzruszyc, ucieszyć, sprawic by jej serduszko zabiło szybciej, mocniej, radośniej.
    Sprawianie radości bliskim jest takie niezwykłe, energetyczne i na prawdę budujące. Dziś czuje się WIELKA w sercu. Nie chcę by zabrzmiało nieskromnie. Chcę sie podzielić moimi mega pozytywnymi emocjami. BEZCENNE.

  23. Apel do wszytkich ktorych marzeniem jest plywanie z delfinami – zobaczcie sobie film The Cove z Richardem O’Barry. Poczytajcie o historii tego czlowieka. Moja noga nigdy nie stanie w zadnym delfinarium itp. osrodkiem.

    Kocham nurkowanie, ale tylko odpowiedzialne i z odpowiednia baza ktora szanuje przyrode

Odpowiedz